niech ktoś zrobi porządek z przejściem dla pieszych na 600-lecia przy ulicy Długiej,z jednej strony wycięto drzewo-i bardzo dobrze-a z drugiej strony samochody tak parkują że nikogo z pieszych mnie widać ! niewysokie osoby po prostu pojawiają się znikąd na środku ulicy wychodząc zza samochodów,lawirują pomiędzy autami parkującymi nawet na tych pasach
robroy a co tu robić z przejściem? Wystarczy przestrzegać przepisów ruchu drogowego i zachować szczególną ostrożność na drodze czyli zwolnić zbliżając się do przejścia dla pieszych. Wtedy nie trzeba by było bezsensownie wycinać kolejnych w tym mieście zdrowych drzew a piesi nie musieliby czaić się zza łamiących przepisy aut.
Szczawiu-tam się jedzie 30 km/h,ostrożnie,inaczej się nie da,ale jak będziesz jechał zauważ natłok samochodów stojących przy krawężniku,jak jeszcze trafisz dużego SUWa to nie zauważysz w porę wychodzących na pasy-porządek z samochodami -priorytet, a uwagi typu-""przestrzegać przepisów...zachować szczególną...-to takie mądralińskie,belferskie-mam kamerkę i mógłbym ci pokazać jak przechodzą na Pokoju z pomiędzy samochodów,jak "rozglądają się" przy zamiarze wejścia na pasy,z telefonem przy uchu lub w czasie rozmowy (przeważnie kobiety) z przyjaciółką,pieszy ma prawa ALE I OBOWIĄZKI DO JASNEJ QRWY NĘDZY,jeżdżę samochodem,rowerem,chodzę pieszo,z księżyca nie spadłem
Zawsze kiedy rano jadę na PKP przed przejściem niemalże się zatrzymuję (teraz nie muszę bo korki same mnie zatrzymują, ale poza czasem remontów jak najbardziej). Tak samo robiłem z powrotem kiedy były drzewa. Nigdy mi jakoś nie przeszkadzały. Jak ktoś chce to zawsze dostrzeże przechodnia, chyba, że ten jak mówisz wlezie pod koła albo wjedzie na rowerze bo i tacy są. Dobrze o tym wiem. Wczoraj się zatrzymałem przed przejściem bo stały tam dwie panie. Popatrzyły na mnie jak na ufoludka :) One tylko sobie rozmawiały :) Może i zabrzmiało mądralińsko jak to nazwałeś ale taka jest prawda. Od czegoś przepisy ruchu drogowego są i zbliżając się do przejścia trzeba zwolnić a jak się nie widzi wcale to właściwie prawie się zatrzymać. Samochody stojące po stronie Serduszka łamią przepisy. Co najmniej dwa przed przejściem (10m) i chyba każdy za przejściem (nie ma tu 15 m od przystanku). Gdyby Policja chciała to by wlepiła mandaty i jak ktoś niezorientowany, że taki mandata zza wycieraczki można sobie w buty wsadzić to pójdzie zapłaci i więcej tam nie stanie. Tylko, że u nas już w mieście jest tak, że na oczach Policji można parkować niezgodnie z przepisami i wiadomo, ze nic Ci nie zrobią, bo Policja to obecnie postrach przechodniów niekorzystających z zebry.
Co do demotywatora to nietrafiony :) Skręcający w lewo samochód nie może jechać 50 km/h poza tym ma obowiązek wpuścić pieszych ;-)
jak obserwuje przejscie przy 80tce przy mnie zaraz to sie zastanawiam kiedy i na kogo padnie... niby wszyscy wiedza ze szkola a jeden drugiego wyprzedza jak wariat.....
jak obserwuje przejscie przy 80tce przy mnie zaraz to sie zastanawiam kiedy i na kogo padnie... niby wszyscy wiedza ze szkola a jeden drugiego wyprzedza jak wariat.....
Muszę przyznać, że codziennie tamtędy przejeżdżam i nigdy nie zauważyłem, by ktoś tam kogoś wyprzedzał czy w ogóle pędził "jak wariat". Wręcz przeciwnie. Rano kiedy się śpieszę na dworzec kolejowy wszyscy tam wszystkich przepuszczają a uczniowie już chyba przyzwyczajeni wbijają się na przejście nie patrząc czy coś jedzie czy nie :)
Chyba, że mówimy o innym przejściu. Ja mam na myśli to przy skrzyżowaniu Piłsudskiego z Ziemowita.
Przejście dla pieszych Piłsudskiego - Ziemowita jest z mrugającym żółtym światłem ( podobnie jak w Chodakowie). Pieszy ma bezwzględne pierwszeństwo na takim przejściu. Należy się zatrzymać i przepuścić pieszego, nawet jeżeli stoi i czeka na przejście.
niech ktoś zrobi porządek z przejściem dla pieszych na 600-lecia przy ulicy Długiej,z jednej strony wycięto drzewo-i bardzo dobrze-a z drugiej strony samochody tak parkują że nikogo z pieszych mnie widać ! niewysokie osoby po prostu pojawiają się znikąd na środku ulicy wychodząc zza samochodów,lawirują pomiędzy autami parkującymi nawet na tych pasach
robroy a co tu robić z przejściem? Wystarczy przestrzegać przepisów ruchu drogowego i zachować szczególną ostrożność na drodze czyli zwolnić zbliżając się do przejścia dla pieszych. Wtedy nie trzeba by było bezsensownie wycinać kolejnych w tym mieście zdrowych drzew a piesi nie musieliby czaić się zza łamiących przepisy aut.
Szczawiu-tam się jedzie 30 km/h,ostrożnie,inaczej się nie da,ale jak będziesz jechał zauważ natłok samochodów stojących przy krawężniku,jak jeszcze trafisz dużego SUWa to nie zauważysz w porę wychodzących na pasy-porządek z samochodami -priorytet, a uwagi typu-""przestrzegać przepisów...zachować szczególną...-to takie mądralińskie,belferskie-mam kamerkę i mógłbym ci pokazać jak przechodzą na Pokoju z pomiędzy samochodów,jak "rozglądają się" przy zamiarze wejścia na pasy,z telefonem przy uchu lub w czasie rozmowy (przeważnie kobiety) z przyjaciółką,pieszy ma prawa ALE I OBOWIĄZKI DO JASNEJ QRWY NĘDZY,jeżdżę samochodem,rowerem,chodzę pieszo,z księżyca nie spadłem
Zawsze kiedy rano jadę na PKP przed przejściem niemalże się zatrzymuję (teraz nie muszę bo korki same mnie zatrzymują, ale poza czasem remontów jak najbardziej). Tak samo robiłem z powrotem kiedy były drzewa. Nigdy mi jakoś nie przeszkadzały. Jak ktoś chce to zawsze dostrzeże przechodnia, chyba, że ten jak mówisz wlezie pod koła albo wjedzie na rowerze bo i tacy są. Dobrze o tym wiem. Wczoraj się zatrzymałem przed przejściem bo stały tam dwie panie. Popatrzyły na mnie jak na ufoludka :) One tylko sobie rozmawiały :)
Może i zabrzmiało mądralińsko jak to nazwałeś ale taka jest prawda. Od czegoś przepisy ruchu drogowego są i zbliżając się do przejścia trzeba zwolnić a jak się nie widzi wcale to właściwie prawie się zatrzymać. Samochody stojące po stronie Serduszka łamią przepisy. Co najmniej dwa przed przejściem (10m) i chyba każdy za przejściem (nie ma tu 15 m od przystanku). Gdyby Policja chciała to by wlepiła mandaty i jak ktoś niezorientowany, że taki mandata zza wycieraczki można sobie w buty wsadzić to pójdzie zapłaci i więcej tam nie stanie. Tylko, że u nas już w mieście jest tak, że na oczach Policji można parkować niezgodnie z przepisami i wiadomo, ze nic Ci nie zrobią, bo Policja to obecnie postrach przechodniów niekorzystających z zebry.
Co do demotywatora to nietrafiony :) Skręcający w lewo samochód nie może jechać 50 km/h poza tym ma obowiązek wpuścić pieszych ;-)
nie może jechać 50 km/h ? a jakby to nasz kozak ze wsi jechał ?
nie może jechać 50 km/h ? a jakby to nasz kozak ze wsi jechał ?
aaaa ten to tak. Ten to nawet i stówką w zakręty wchodzi, bo to jego miasto jest przecież.
jak obserwuje przejscie przy 80tce przy mnie zaraz to sie zastanawiam kiedy i na kogo padnie... niby wszyscy wiedza ze szkola a jeden drugiego wyprzedza jak wariat.....
jak obserwuje przejscie przy 80tce przy mnie zaraz to sie zastanawiam kiedy i na kogo padnie... niby wszyscy wiedza ze szkola a jeden drugiego wyprzedza jak wariat.....
Muszę przyznać, że codziennie tamtędy przejeżdżam i nigdy nie zauważyłem, by ktoś tam kogoś wyprzedzał czy w ogóle pędził "jak wariat". Wręcz przeciwnie. Rano kiedy się śpieszę na dworzec kolejowy wszyscy tam wszystkich przepuszczają a uczniowie już chyba przyzwyczajeni wbijają się na przejście nie patrząc czy coś jedzie czy nie :)
Chyba, że mówimy o innym przejściu. Ja mam na myśli to przy skrzyżowaniu Piłsudskiego z Ziemowita.
Przejście dla pieszych Piłsudskiego - Ziemowita jest z mrugającym żółtym światłem ( podobnie jak w Chodakowie). Pieszy ma bezwzględne pierwszeństwo na takim przejściu. Należy się zatrzymać i przepuścić pieszego, nawet jeżeli stoi i czeka na przejście.