Przeczytałem dzisiaj ciekawy artykuł na łamach tygodnika Express Sochaczewski że nasza wspaniała Prokuratura Rejonowa planuje przenosiny w przyszłym roku do budynku Urzędu Miejskiego ponieważ tam gdzie przebywają obecnie panują fatalne warunki i prokuratura nie może w pełni wykonywać swych obowiązków.Sędziowie zagrozili że jeżeli warunki ich pracy nie zostaną polepszone to oni "biedaczyska" przeniosą się do innych sądów.Więc po co była ta walka o ten wspaniały Sąd kiedy była propozycja jego likwidacji?Teraz pewnie chcą że skoro ludzie o nich walczyli to żeby ci sami obrońcy wyszykowali ich miejsce pracy komfortowo a wtedy oni się zlitują i zostaną w tym wspaniałym Sochaczewie.Sędziowie i Prokuratorzy mają złe warunki pracy to co mają powiedzieć inni którzy ciężko pracują i nawet załatwić się nie mają gdzie?Budynek Urzędu Miasta nie jest według mnie odpowiednim miejscem dla Szanownej Prokuratury gdzie ludzie chodzą załatwiać sprawy natury innej niż sprawy karne i patrzeć jak Policja wprowadza do budynku osoby w kajdankach na przesłuchania.Wywalczyła grupa pewnych ludzi aby Sąd ocalić to niech Ministerstwo da pieniądze na remont i stworzenie "wygodnych" warunków dla szanownych Sędziów i Prokuratorów a nie pisanie w gazetach o ich "ciężkich warunkach w jakich muszą pracować.
pisałem niedawno że głupotą b.Burmistrza Czubackiego było zakupienie od właściciela tego molocha na 1-go Maja i jego remont-za te pieniadze wybudowano by ze dwa budynki dla UM,nowoczesne,funkcjonalne,teraz UM szuka lokatorów aby zarobić na pustostanach,jeżeli do prokuratury mieszczącej się w gmachu UM(jak napisał "kitel"-dowiozą przestępców na przesłuchanie-to co?) urząd zostanie zamknięty? chodziły słuchy że prokuratura musi być rozdzielona z sędziami i mówiono o przenosinach do budynku po byłej telekomunikacji na Żeromskiego-stoi pusty do wynajmu lub sprzedaży a tak przyjdę do UM zapłacić jakiś podatek gruntowy a Policja przywożąca przestępców rzuci mnie na glebę bo wśród interesantów może być wspólnik bandziora idący mu z pomocą
Panie robroy, pisze Pan nieprawdę. Budynek Urzędu Miejskiego kupili poprzednicy burmistrza Czubackiego. Nam pozostało funkcjonować w ruderze lub dostosować budynek do współczesnych standardów. Niestety kapitalne remonty starych budynków bywają droższe od budowy nowego obiektu. Ten obiekt służy zarówno urzędnikom jak i mieszkańcom.
może się mylę,sorki, od początku kadencji p. Czubackiego do dziś minęło 11 lat,pamiętam jak w budynku mieściło się miasto,starostwo i gmina,wygląda na to że kupił p. Szulczyk przed 2002 rokiem?-wynajem kosztował (z nieustalonego źródła)ok 200.000 rocznie?żebym znów niechcący nie skłamał:-),w tym czasie pobudowało się starostwo,Gmina odeszła , zostawili Urząd Miasta na pastwę losu,ale miasto niegłupie,dobudowali zbędne im 5 piętro aby winda była,światowo(bo windę dla niepełnosprawnych można było zainstalować bez wymogu 5 piętra (chyba?),pozdrawiam P. Jerzy
I znowu nie tak. W kadencji 1998-2002 w budynku funkcjonowały trzy samorządy, gniotły się, ale były mniejsze - budżety miały małe i realizowały mniej zadań. W tym czasie budynek odzyskali spadkobiercy. Pod koniec kadencji z oferty kupna budynku kierowanego do wszystkich trzech samorządów skorzystało miasto. Gmina pobudowała swój nowy obiekt. Starostwo pozyskało budynek po przeprowadzce przychodni do szpitala, później się przeniosło do budynku internatu przy ZSR CKU.Urząd Miejski miał od strony podwórza na prawie połowie budynku 5 piętro. Druga połowa była zadaszonym strychem gdzie zalegały odchody gołębie.Tam prawie nikt nie zaglądał. W efekcie na strychu zostały znalezione tablice poniemieckiego starostwa z czasów okupacji. Dach był jak sito, więc niewielkim kosztem wyciągnięto mur i powstało funkcjonalne, całe piętro. Winda pojawiła się później i dla zlikwidowania barier dla niepełnosprawnych interesantów stanęłaby nawet przy mniejszej ilości pięter.
generalnie nie wazne kto i kiedy i w ile osob mieszkal.. wrocmy do tematu watku... po co pan blaszczyk wogole bronil tego sadu??? chocby w swietle tego co pisze kitel?
jakos pan woznica ze swoja swiata siedzieli cicho jak stolki pod dupami sie palily. teraz jak pan blaszczyk wybronil swoich ziomali i utrzymal ich posadki zaczynaja sie panoszyc.. za malo miejsca, za brudno.. za male pensje.. moze zrobicie teraz to wszystko na koszt pana blaszczyka? wybronil to niech placi... latwo bylo panie mecensasie (przypomne: "sochaczewianin roku) rzadzic sie czyimis pieniedzmi? nie pan za to placi a politycznie mozna bylo sie pokazac ta obrona sadu... moim zdaniem razem z panem mecenasem ex aequo powinien dostac nominacje pan orlinski ktory uwaza za sukces ponowne wlozenie w remont wiaduktu kilku milionow zlotych po tym jak poprzednia ekipa spieprzyla remont.
tak. tych dwoch panow zdecydownie zasluguje na miano "sochaczewianina roku" takimi wyborami na pewno zwiekszamy range tego tytylu...
a gdzie sa osoby ktore walczyly o lotnisko w bielicach.. gdzie jest stowarzyszenie?? im nie damy tego tytulu??
po lekturze statutu zakladam ze to stowarzyszenie to stowarzyszenie właściwe zatem:
Stowarzyszenie właściwe może funkcjonować na znacznie szerszą skalę i ma więcej możliwości działania niż stowarzyszenie zwykłe. Może zatem się rozrastać (zakładać jednostki terenowe), łączyć się w związki, przyjmować na członków inne osoby prawne. Przed stowarzyszeniem właściwym otwierają się różnorakie perspektywy w zakresie pozyskiwania środków pieniężnych. Jako osoba prawna może ono przyjmować darowizny, może być spadkobiercą i zapisobiercą, korzystać z różnego rodzaju dotacji, organizować publiczne zbiórki pieniędzy itd.
teraz wyciag ze
TEKST JEDNOLITY
STATUT STOWARZYSZENIA
„PORT LOTNICZY – SOCHACZEW”
ROZDZIAŁ IV Majątek Stowarzyszenia § 26
Majątek Stowarzyszenia stanowią ruchomości, nieruchomości i inne prawa majątkowe. Źródłami powstania majątku Stowarzyszenia są: składki członkowskie, darowizny, zapisy i spadki, środki pochodzące z ofiarności prywatnej, zbiórki publiczne, wpływy z działalności statutowej Stowarzyszenia, dotacje, subwencje, kontrakty, środki z funduszy publicznych, granty..
Widzę, że generalnie nie ważne, gdzie prokuratura chce funkcjonować, wróćmy do tematu proponuje kacperskyy. Tematem jest bigos myśli. Więc po kolei:1. Odnośnie wiaduktu. Gdzie Pan się tych bzdur nasłuchał? Poprzedni remont wykonywał poprzedni zarządca drogi - Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Na półtora roku przed oddaniem obwodnicy. Remont był solidny. Dotyczył wymiany nawierzchni i znacznej części betonowej podbudowy. Po oddaniu obwodnicy mocą ustawy wciśnięto miastu drogę i wiadukt. Na szczęście udało mi się przekonać władze marszałkowskie do przejęcia wiaduktu. Było to możliwe dzięki życzliwości wicemarszałków Kowalskiego, a następnie Engelgarda. Gdyby to się nie udało, dzisiaj burmistrz Osiecki musiałby zapomnieć o sali gimnastycznej i żłobku. Te parę milionów musiałby przeznaczyć na remont wiaduktu. Natomiast radny Adam Orliński korzysta z życzliwości marszałka Struzika. Województwo obcina mocno inwestycje i wsparcie radnego Adama dla tej inwestycji z pewnością na krytykę nie zasługuje. 2. Jaki jest cel eksponowania 4 członków z trzydziestu należących do stowarzyszenia, które od dawna jest uśpione? Stowarzyszenie osób fizycznych miało za cel wspierać działania np. spółki samorządowej i wspierało. Robiło to angażując własne prywatne środki w postaci składek. A pytanie odnośnie punktów "c" i "d" dowodzi, że znowu się Pan bzdur nasłuchał. Mnie jako członkowi stowarzyszenia nic nie wiadomo na temat jakichkolwiek wpływów finansowych dla stowarzyszenia poza punktem "a" - składkami. Z tych składem jeśli dobrze pamiętam były fundowane nagrody dla kilku licencjackich prac studenckich. Jeśli zostały jakieś środki na koncie stowarzyszenia, to rzeczywiście z ich oprocentowania można długo i bogato żyć. Gratuluję Panom wyobraźni.Czy ktoś weryfikował kiedykolwiek te bogactwa? A może myślą Panowie o prokuraturze, bo przecież nie jest przypadkiem, że robicie te wrzuty w tym wątku?Mimo wszystko ciekawie się z Wami polemizuje.
I znowu nie tak. W kadencji 1998-2002 w budynku funkcjonowały trzy samorządy, gniotły się, ale były mniejsze - budżety miały małe i realizowały mniej zadań. W tym czasie budynek odzyskali spadkobiercy. Pod koniec kadencji z oferty kupna budynku kierowanego do wszystkich trzech samorządów skorzystało miasto. Gmina pobudowała swój nowy obiekt. Starostwo pozyskało budynek po przeprowadzce przychodni do szpitala, później się przeniosło do budynku internatu przy ZSR CKU.Urząd Miejski miał od strony podwórza na prawie połowie budynku 5 piętro. Druga połowa była zadaszonym strychem gdzie zalegały odchody gołębie.Tam prawie nikt nie zaglądał. W efekcie na strychu zostały znalezione tablice poniemieckiego starostwa z czasów okupacji. Dach był jak sito, więc niewielkim kosztem wyciągnięto mur i powstało funkcjonalne, całe piętro. Winda pojawiła się później i dla zlikwidowania barier dla niepełnosprawnych interesantów stanęłaby nawet przy mniejszej ilości pięter.
cytuje wczesc wypowiedzi p orlinskiego: "Z tego co wiem wcześniejsze remonty były pobieżne i wykonywane przez GDDKiA i tam należy kierować Państwa pytania"
widze ze sami nie wiecie o co kaman.. rozbierzne wypowiedzi.. haos..
po drugie prosze mi odpowiedziec skad bierzecie pieniadze na te remonty? co za roznica dla zwyklego obywatela czy robi to zarzadca drogi czy powiat czy gmina? czyz nie placicie za to z naszych podatkow? kto kolwiek nie robi remontu to i tak bierzecie kase z naszych kieszeni a mozna to bylo przeznaczyc na cos innego.
co do stowarzyszenia. dlaczego mi pan zarzuca ze bzdur sie naczytalem.. gdzie ja napisalem ze ktos cos kradl?? przedstawilem statut i napisalem tylko czy ktos wogole kontrolowal to stowarzyszenie... ale pan juz zaczal sie tlumaczyc i przeszedl do "ataku".. to chyba juz skrzywienie zawodowe prawda? :)
dodam ze remont wiaduktu robiony wczesniej to nie byla tylko nawierzchnia. rowniez konstrukcja byla remontowana. dokladnie to co robi sie teraz, dokladnie pamietam caly spod wiaduktu byl remontowany. jesli to nazywalo sie "pobierznie" i wydaliscie na to kilka milionow to ja czegos nie rozumiem.
Panie kacperskyy, proszę się postarać myśleć i pisać staranniej, jeśli to nie jest celowy element internetowej konspiracji.Nie zakładałem zgodności brzmienia mojej wypowiedzi z wersją Pana A.Orlińskiego. Jeśli poprzedni remont odbywał się przy zamkniętym wiadukcie, to nie mógł być pobieżny, podobnie jak dzisiejszy. Poprzedni remont miał miejsca z dziesięć lat temu. Miasto nie wydało na niego ani grosza. Ile lat mógł sobie liczyć nasz radny? Czy nastolatki interesują się inwestycjami, remontami infrastruktury miejskiej? Nie mam mu absolutnie za złe, że powtórzył co usłyszał. Natomiast w tym co mówi o bieżącym remoncie ma pełną rację. Nasze to było wszystko w poprzednim systemie. Nasze to są tylko podatki, a później pieniądze jak w większości krajów na świecie są już państwowe. Z państwowej redystrybucji część wraca do nas, ale czy na pewno nasze? W każdym razie nasze to są te środki, które miasto ma w budżecie na każdy rok. Odnośnie stowarzyszenia wyjaśniam, że ja nie tłumaczę się, tylko tłumaczę Panu i ewentualnym czytelnikom, którychPana sugestie mogą wprowadzić w błąd. A nie tłumaczę się, bo z wydawania moich prywatnych (przeznaczonych na składki) pieniędzy nie muszę się tłumaczyć.Moich wyjaśnień proszę też nie traktować za atak na Pana.
A może prokuraturę przenieść do świeżo wyremontowanych kramnic?Takiemu urzędowi jak najbardziej się należy, a znając życie będzie pewnie z ich rentownością tak jak ze stadionami czyli słabo.Swoją drogą to myślę że wynajem lokali w tym budynku będzie swego rodzaju testem, czy w tym rejonie coś jeszcze budować kosztem parku.
Jeżeli chodzi o park to dbanie o rozwój usług i poszanowanie historii to ściema. Tam chodzi tylko o to aby sprzedać jak najwięcej mienia miasta przyznać sobie i kolegom wielką premię na odchodne i pójść na emeryturkę.
Mam nadzieję że to tylko mój nadmierny sceptycyzm.
A ja mam inny pomysł!!!A może prokuraturę przenieść do naszego wspaniałego szpitala,tam teraz też ludzi jak najmniej jest bo każdy chce żyć więc ucieka do innych szpitali.A Prokuratura miała by wygodę bo przecież jakieś środki na kaca to i pielęgniarka zaserwuje.
I tu wracamy do początku dyskusji. Pan Błaszczyk nie bronił sądu przed likwidacją, ponieważ nasz sąd nie był przeznaczony do likwidacji, TYLKO BRONIŁ STANOWISKA PREZESA SĄDU, które to miało być zlikwidowane po połączeniu sądu żyrardowskiego z sochaczewskim.
Kolejne pytanie do sochaczewskiej wierchuszki, JAK FACET KTÓRY OKŁAMAŁ LUDZI WPROWADZAJĄC ICH W BŁĄD PRZY ZBIERANIU PODPISÓW PRZED RZEKOMĄ LIKWIDACJĄ SĄDU - MÓGŁ ZOSTAĆ - sochaczewianinem roku.
To się nazywa tak samo jak naczelna zasada rządząca polską polityką.
POPULIZM
Nakłam, naściemniaj, przekrzyw statystyki, graj pokrzywdzonego, pokaż chwytliwe pseudosukcesy i ludzie Cię pokochają. Potem znienawidzą, ale potem przebaczą...
Przeczytałem dzisiaj ciekawy artykuł na łamach tygodnika Express Sochaczewski że nasza wspaniała Prokuratura Rejonowa planuje przenosiny w przyszłym roku do budynku Urzędu Miejskiego ponieważ tam gdzie przebywają obecnie panują fatalne warunki i prokuratura nie może w pełni wykonywać swych obowiązków.Sędziowie zagrozili że jeżeli warunki ich pracy nie zostaną polepszone to oni "biedaczyska" przeniosą się do innych sądów.Więc po co była ta walka o ten wspaniały Sąd kiedy była propozycja jego likwidacji?Teraz pewnie chcą że skoro ludzie o nich walczyli to żeby ci sami obrońcy wyszykowali ich miejsce pracy komfortowo a wtedy oni się zlitują i zostaną w tym wspaniałym Sochaczewie.Sędziowie i Prokuratorzy mają złe warunki pracy to co mają powiedzieć inni którzy ciężko pracują i nawet załatwić się nie mają gdzie?Budynek Urzędu Miasta nie jest według mnie odpowiednim miejscem dla Szanownej Prokuratury gdzie ludzie chodzą załatwiać sprawy natury innej niż sprawy karne i patrzeć jak Policja wprowadza do budynku osoby w kajdankach na przesłuchania.Wywalczyła grupa pewnych ludzi aby Sąd ocalić to niech Ministerstwo da pieniądze na remont i stworzenie "wygodnych" warunków dla szanownych Sędziów i Prokuratorów a nie pisanie w gazetach o ich "ciężkich warunkach w jakich muszą pracować.
pisałem niedawno że głupotą b.Burmistrza Czubackiego było zakupienie od właściciela tego molocha na 1-go Maja i jego remont-za te pieniadze wybudowano by ze dwa budynki dla UM,nowoczesne,funkcjonalne,teraz UM szuka lokatorów aby zarobić na pustostanach,jeżeli do prokuratury mieszczącej się w gmachu UM(jak napisał "kitel"-dowiozą przestępców na przesłuchanie-to co?) urząd zostanie zamknięty? chodziły słuchy że prokuratura musi być rozdzielona z sędziami i mówiono o przenosinach do budynku po byłej telekomunikacji na Żeromskiego-stoi pusty do wynajmu lub sprzedaży a tak przyjdę do UM zapłacić jakiś podatek gruntowy a Policja przywożąca przestępców rzuci mnie na glebę bo wśród interesantów może być wspólnik bandziora idący mu z pomocą
Panie robroy, pisze Pan nieprawdę. Budynek Urzędu Miejskiego kupili poprzednicy burmistrza Czubackiego. Nam pozostało funkcjonować w ruderze lub dostosować budynek do współczesnych standardów. Niestety kapitalne remonty starych budynków bywają droższe od budowy nowego obiektu. Ten obiekt służy zarówno urzędnikom jak i mieszkańcom.
może się mylę,sorki, od początku kadencji p. Czubackiego do dziś minęło 11 lat,pamiętam jak w budynku mieściło się miasto,starostwo i gmina,wygląda na to że kupił p. Szulczyk przed 2002 rokiem?-wynajem kosztował (z nieustalonego źródła)ok 200.000 rocznie?żebym znów niechcący nie skłamał:-),w tym czasie pobudowało się starostwo,Gmina odeszła , zostawili Urząd Miasta na pastwę losu,ale miasto niegłupie,dobudowali zbędne im 5 piętro aby winda była,światowo(bo windę dla niepełnosprawnych można było zainstalować bez wymogu 5 piętra (chyba?),pozdrawiam P. Jerzy
I znowu nie tak. W kadencji 1998-2002 w budynku funkcjonowały trzy samorządy, gniotły się, ale były mniejsze - budżety miały małe i realizowały mniej zadań. W tym czasie budynek odzyskali spadkobiercy. Pod koniec kadencji z oferty kupna budynku kierowanego do wszystkich trzech samorządów skorzystało miasto. Gmina pobudowała swój nowy obiekt. Starostwo pozyskało budynek po przeprowadzce przychodni do szpitala, później się przeniosło do budynku internatu przy ZSR CKU.Urząd Miejski miał od strony podwórza na prawie połowie budynku 5 piętro. Druga połowa była zadaszonym strychem gdzie zalegały odchody gołębie.Tam prawie nikt nie zaglądał. W efekcie na strychu zostały znalezione tablice poniemieckiego starostwa z czasów okupacji. Dach był jak sito, więc niewielkim kosztem wyciągnięto mur i powstało funkcjonalne, całe piętro. Winda pojawiła się później i dla zlikwidowania barier dla niepełnosprawnych interesantów stanęłaby nawet przy mniejszej ilości pięter.
generalnie nie wazne kto i kiedy i w ile osob mieszkal.. wrocmy do tematu watku... po co pan blaszczyk wogole bronil tego sadu??? chocby w swietle tego co pisze kitel?
jakos pan woznica ze swoja swiata siedzieli cicho jak stolki pod dupami sie palily. teraz jak pan blaszczyk wybronil swoich ziomali i utrzymal ich posadki zaczynaja sie panoszyc.. za malo miejsca, za brudno.. za male pensje.. moze zrobicie teraz to wszystko na koszt pana blaszczyka? wybronil to niech placi... latwo bylo panie mecensasie (przypomne: "sochaczewianin roku) rzadzic sie czyimis pieniedzmi? nie pan za to placi a politycznie mozna bylo sie pokazac ta obrona sadu... moim zdaniem razem z panem mecenasem ex aequo powinien dostac nominacje pan orlinski ktory uwaza za sukces ponowne wlozenie w remont wiaduktu kilku milionow zlotych po tym jak poprzednia ekipa spieprzyla remont.
tak. tych dwoch panow zdecydownie zasluguje na miano "sochaczewianina roku" takimi wyborami na pewno zwiekszamy range tego tytylu...
a gdzie sa osoby ktore walczyly o lotnisko w bielicach.. gdzie jest stowarzyszenie?? im nie damy tego tytulu??
http://www.airsochaczew.com/
cytujac za: http://www.airsochaczew.com/pl_main.php?pokaz=lista&jez=en
wymienie tylko kilku Członków:
prosze bardzo: Wojciech Blaszczyk , Jolanta Popiołek , Jerzy Żelichowski , Bogumił Czubacki ,
idac tokiem myslenia pana orlinskiego to tu tez osiagnelismy sukces....
po lekturze statutu zakladam ze to stowarzyszenie to stowarzyszenie właściwe zatem:
Stowarzyszenie właściwe może funkcjonować na znacznie szerszą skalę i ma więcej możliwości działania niż stowarzyszenie zwykłe. Może zatem się rozrastać (zakładać jednostki terenowe), łączyć się w związki, przyjmować na członków inne osoby prawne. Przed stowarzyszeniem właściwym otwierają się różnorakie perspektywy w zakresie pozyskiwania środków pieniężnych. Jako osoba prawna może ono przyjmować darowizny, może być spadkobiercą i zapisobiercą, korzystać z różnego rodzaju dotacji, organizować publiczne zbiórki pieniędzy itd.
teraz wyciag ze
TEKST JEDNOLITY
STATUT STOWARZYSZENIA
„PORT LOTNICZY – SOCHACZEW”
ROZDZIAŁ IV
Majątek Stowarzyszenia
§ 26
Majątek Stowarzyszenia stanowią ruchomości, nieruchomości i inne prawa majątkowe. Źródłami powstania majątku Stowarzyszenia są: składki członkowskie, darowizny, zapisy i spadki, środki pochodzące z ofiarności prywatnej, zbiórki publiczne, wpływy z działalności statutowej Stowarzyszenia, dotacje, subwencje, kontrakty, środki z funduszy publicznych, granty..
szczegoly na: http://www.airsochaczew.com/pl_main.php?pokaz=statut&jez=en
bardzo interesuje mnie pkt c. oraz d. tego paragrafu. czy kiedykolwiek ktos weryfikowal dzialalnosc tego stowarzyszenia?
lepszy jest paragraf 6
§ 6
Czas trwania Stowarzyszenia jest nieograniczony.
czyli w połączeniu z paragrafami które podał -kasperskyy-,można dłużej i bogaciej żyć niż Owsiak z Orkiestry
Widzę, że generalnie nie ważne, gdzie prokuratura chce funkcjonować, wróćmy do tematu proponuje kacperskyy. Tematem jest bigos myśli.
Więc po kolei:1. Odnośnie wiaduktu. Gdzie Pan się tych bzdur nasłuchał? Poprzedni remont wykonywał poprzedni zarządca drogi - Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Na półtora roku przed oddaniem obwodnicy. Remont był solidny. Dotyczył wymiany nawierzchni i znacznej części betonowej podbudowy. Po oddaniu obwodnicy mocą ustawy wciśnięto miastu drogę i wiadukt. Na szczęście udało mi się przekonać władze marszałkowskie do przejęcia wiaduktu. Było to możliwe dzięki życzliwości wicemarszałków Kowalskiego, a następnie Engelgarda. Gdyby to się nie udało, dzisiaj burmistrz Osiecki musiałby zapomnieć o sali gimnastycznej i żłobku. Te parę milionów musiałby przeznaczyć na remont wiaduktu. Natomiast radny Adam Orliński korzysta z życzliwości marszałka Struzika. Województwo obcina mocno inwestycje i wsparcie radnego Adama dla tej inwestycji z pewnością na krytykę nie zasługuje.
2. Jaki jest cel eksponowania 4 członków z trzydziestu należących do stowarzyszenia, które od dawna jest uśpione? Stowarzyszenie osób fizycznych miało za cel wspierać działania np. spółki samorządowej i wspierało. Robiło to angażując własne prywatne środki w postaci składek. A pytanie odnośnie punktów "c" i "d" dowodzi, że znowu się Pan bzdur nasłuchał. Mnie jako członkowi stowarzyszenia nic nie wiadomo na temat jakichkolwiek wpływów finansowych dla stowarzyszenia poza punktem "a" - składkami. Z tych składem jeśli dobrze pamiętam były fundowane nagrody dla kilku licencjackich prac studenckich. Jeśli zostały jakieś środki na koncie stowarzyszenia, to rzeczywiście z ich oprocentowania można długo i bogato żyć. Gratuluję Panom wyobraźni.Czy ktoś weryfikował kiedykolwiek te bogactwa? A może myślą Panowie o prokuraturze, bo przecież nie jest przypadkiem, że robicie te wrzuty w tym wątku?Mimo wszystko ciekawie się z Wami polemizuje.
I znowu nie tak. W kadencji 1998-2002 w budynku funkcjonowały trzy samorządy, gniotły się, ale były mniejsze - budżety miały małe i realizowały mniej zadań. W tym czasie budynek odzyskali spadkobiercy. Pod koniec kadencji z oferty kupna budynku kierowanego do wszystkich trzech samorządów skorzystało miasto. Gmina pobudowała swój nowy obiekt. Starostwo pozyskało budynek po przeprowadzce przychodni do szpitala, później się przeniosło do budynku internatu przy ZSR CKU.Urząd Miejski miał od strony podwórza na prawie połowie budynku 5 piętro. Druga połowa była zadaszonym strychem gdzie zalegały odchody gołębie.Tam prawie nikt nie zaglądał. W efekcie na strychu zostały znalezione tablice poniemieckiego starostwa z czasów okupacji. Dach był jak sito, więc niewielkim kosztem wyciągnięto mur i powstało funkcjonalne, całe piętro. Winda pojawiła się później i dla zlikwidowania barier dla niepełnosprawnych interesantów stanęłaby nawet przy mniejszej ilości pięter.
Czemu Mlodzieszyn i Rybno nie rozbudowały swych siedzib skoro im też przybyło obowiązków?
Dobre pytanie do wójtów obu gmin. Chociaż w Młodzieszynie budynek gminy zmienia się teraz nie do poznania.
jezyk2205 juz odpowiadam na pana pierwsze pytanie:
Kolejna ważna inwestycja Samorządu Województwa Mazowieckiego
cytuje wczesc wypowiedzi p orlinskiego: "Z tego co wiem wcześniejsze remonty były pobieżne i wykonywane przez GDDKiA i tam należy kierować Państwa pytania"
widze ze sami nie wiecie o co kaman.. rozbierzne wypowiedzi.. haos..
po drugie prosze mi odpowiedziec skad bierzecie pieniadze na te remonty? co za roznica dla zwyklego obywatela czy robi to zarzadca drogi czy powiat czy gmina? czyz nie placicie za to z naszych podatkow? kto kolwiek nie robi remontu to i tak bierzecie kase z naszych kieszeni a mozna to bylo przeznaczyc na cos innego.
co do stowarzyszenia. dlaczego mi pan zarzuca ze bzdur sie naczytalem.. gdzie ja napisalem ze ktos cos kradl?? przedstawilem statut i napisalem tylko czy ktos wogole kontrolowal to stowarzyszenie... ale pan juz zaczal sie tlumaczyc i przeszedl do "ataku".. to chyba juz skrzywienie zawodowe prawda? :)
dodam ze remont wiaduktu robiony wczesniej to nie byla tylko nawierzchnia. rowniez konstrukcja byla remontowana. dokladnie to co robi sie teraz, dokladnie pamietam caly spod wiaduktu byl remontowany. jesli to nazywalo sie "pobierznie" i wydaliscie na to kilka milionow to ja czegos nie rozumiem.
Fajnie się wydaje nie swoje pieniążki...a robić nie ma komu.
Jedyne wyjście to likwidacja częsci stanowisk samorządowych. Korzyści byłoby więcej niż strat.
Pozd.
Daniel
Sorry za off topic ale jak można będąc dorosłym człowiekiem używać określenia "PIENIĄŻKI"?
To są pieniądze i to nie małe. Pieniążki to ma 3 latek w skarbonce.
Panie kacperskyy, proszę się postarać myśleć i pisać staranniej, jeśli to nie jest celowy element internetowej konspiracji.Nie zakładałem zgodności brzmienia mojej wypowiedzi z wersją Pana A.Orlińskiego. Jeśli poprzedni remont odbywał się przy zamkniętym wiadukcie, to nie mógł być pobieżny, podobnie jak dzisiejszy. Poprzedni remont miał miejsca z dziesięć lat temu. Miasto nie wydało na niego ani grosza. Ile lat mógł sobie liczyć nasz radny? Czy nastolatki interesują się inwestycjami, remontami infrastruktury miejskiej? Nie mam mu absolutnie za złe, że powtórzył co usłyszał. Natomiast w tym co mówi o bieżącym remoncie ma pełną rację.
Nasze to było wszystko w poprzednim systemie. Nasze to są tylko podatki, a później pieniądze jak w większości krajów na świecie są już państwowe. Z państwowej redystrybucji część wraca do nas, ale czy na pewno nasze? W każdym razie nasze to są te środki, które miasto ma w budżecie na każdy rok.
Odnośnie stowarzyszenia wyjaśniam, że ja nie tłumaczę się, tylko tłumaczę Panu i ewentualnym czytelnikom, których Pana sugestie mogą wprowadzić w błąd. A nie tłumaczę się, bo z wydawania moich prywatnych (przeznaczonych na składki) pieniędzy nie muszę się tłumaczyć.Moich wyjaśnień proszę też nie traktować za atak na Pana.
A może prokuraturę przenieść do świeżo wyremontowanych kramnic?Takiemu urzędowi jak najbardziej się należy, a znając życie będzie pewnie z ich rentownością tak jak ze stadionami czyli słabo.Swoją drogą to myślę że wynajem lokali w tym budynku będzie swego rodzaju testem, czy w tym rejonie coś jeszcze budować kosztem parku.
Jeżeli chodzi o park to dbanie o rozwój usług i poszanowanie historii to ściema. Tam chodzi tylko o to aby sprzedać jak najwięcej mienia miasta przyznać sobie i kolegom wielką premię na odchodne i pójść na emeryturkę.
Mam nadzieję że to tylko mój nadmierny sceptycyzm.
A ja mam inny pomysł!!!A może prokuraturę przenieść do naszego wspaniałego szpitala,tam teraz też ludzi jak najmniej jest bo każdy chce żyć więc ucieka do innych szpitali.A Prokuratura miała by wygodę bo przecież jakieś środki na kaca to i pielęgniarka zaserwuje.
A ja mam inny pomysł.
Przenieść prokuraturę do Żyrardowa. Tam pewnie są lepsze warunki bytowe.
i tu wracamy do pkt wyjscia.. po co pan blaszczyk bronil pozostawienia tej instytucji w sochaczewie.
I tu wracamy do początku dyskusji.
Pan Błaszczyk nie bronił sądu przed likwidacją, ponieważ nasz sąd nie był przeznaczony do likwidacji, TYLKO BRONIŁ STANOWISKA PREZESA SĄDU, które to miało być zlikwidowane po połączeniu sądu żyrardowskiego z sochaczewskim.
Kolejne pytanie do sochaczewskiej wierchuszki, JAK FACET KTÓRY OKŁAMAŁ LUDZI WPROWADZAJĄC ICH W BŁĄD PRZY ZBIERANIU PODPISÓW PRZED RZEKOMĄ LIKWIDACJĄ SĄDU - MÓGŁ ZOSTAĆ - sochaczewianinem roku.
To się nazywa tak samo jak naczelna zasada rządząca polską polityką.
POPULIZM
Nakłam, naściemniaj, przekrzyw statystyki, graj pokrzywdzonego, pokaż chwytliwe pseudosukcesy i ludzie Cię pokochają.
Potem znienawidzą, ale potem przebaczą...
... zapomną winy i znowu wybiorą...