Reklama
  • tropez2007-09-04 18:10:12

    Serdecznie wszystkich przepraszam, jeśli treść i forma mojego postu zamieszczonego w portalu kogokolwiek uraziła. Nigdy nie było i nie jest moim zwyczajem obrażanie kogokolwiek, a w szczególności naszych wspaniałych klientów, którzy na tym forum byli łaskawi zabrać glos w ocenie mojej osoby i prowadzonej przeze mnie działalności.

    Wielka szkoda, że nie zamieszczacie Państwo swoich fotografii, gdyż inaczej rozpoznałbym zapewne w śród Was naszych stałych, wiernych klientów, którzy, na co dzień zmagają się z moim wrodzonym grubiaństwem i zdecydowanym, żałosnym chamstwem?

    Tak, więc przepraszam raz jeszcze wszystkich, a w szczególności:

    KakaDu
    Za niefortunną składnię mojego postu i brak wyobraźni, co do jego zrozumienia.

    Guśka
    Podziękowania za słowa otuchy i wsparcia w tej, jakże trudnej i bolesnej decyzji, jaką jest zamknięcie restauracji. Gdy ziszczą się Pani marzenia i nastąpi zamknięcie, otrzyma Pani od nas na ten wieczór dwa darmowe zaproszenia. Co do gramatyki i formy stylistycznej, no cóż nie jestem redaktorem Gąsiorem, tylko sobie kucharzę, ale postaram się skorzystać z Pani doświadczenia w tej materii następnym razem?

    Dżulia
    Dziękuję za wyrażoną trafnie opinię na mój temat i żałosny klimat naszej restauracji. Jestem przekonany, że Pani trafne i dosadne opinie na nasz temat nie mają nic wspólnego z Pani ostatnią wizytą u nas w sprawie pracy?

    kg
    Rozumiem, że spotkała się Pani z moim grubiaństwem i wrodzonym chamstwem w naszej restauracji i że do tego otrzymała Pani dania, które z dobrą kuchnią nie mają nic wspólnego? Najmocniej przepraszam, mając jedynie nadzieję, że za wizytę u nas nie zapłaciła Pani rachunku? Ja bym postąpił tak samo! Co do Pani propozycji otworzenia restauracji w Paryżu, to powiem, że jest to wspaniała propozycja, ale wtedy nie będzie Pani mogła na odległość trafnie i solidnie oceniać mojego zachowania i kunsztu kulinarnego? Proponuję Sochaczew, wszak zawsze może Pani przyjść i solidnie ocenić moją działalność, co zresztą trafnie Pani ujmuje w swojej opinii o mnie. Dziękuję za pożałowanie i jeszcze raz przepraszam za moje zachowanie względem Pani.

    Przepraszam raz jeszcze wszystkich, oraz pracowników portalu, że ośmieliłem się zamieścić niefortunną formę bezpłatnej reklamy. To się więcej nie powtórzy.
    Z głębokim szacunkiem i poważaniem
    Szef Kuchni




  • trycja 2007-09-04 19:01:10

    Tyle jadu w przeprosinach, to się rzadko zdarza :)))

    A swoją drogą, to ciekawe byłoby posłuchanie Ciebie na żywo, bo zastanawiają mnie te znaki zapytania na końcu prawie każdej Twojej myśli. Hmmm, jak to brzmi w realu?

    To powiedz jeszcze, jak oceniasz swój kunszt kulinarny na dzień dzisiejszy - w skali od 1 do 10. Serio pytam.

  • pstemek 2007-09-04 19:09:00

    po co te przeprosiny??

    czytalem o Panu ze pracowal Pan w Szwecji... itd...
    kunsztu moze sie Pan tam nauczyl - nie twierdze, nie zaprzeczam - dla mnie za drogo zeby to oceniac.

    Pewne jest to, ze wychowania to Pana tam nie nauczyli.

  • tropez 2007-09-04 21:01:28

    Do Szanownej Trycji!
    Chm, mieszkanie w Warszawie chyba zobowiązuje, ale widocznie nie wszystkich. Nie przypominam sobie byśmy byli na TY i byśmy się znali?
    Pani pytanie poraża mnie. Każde (pytanie konstruktywne)musi mieć coś na celu, a tego nie było i nie widać, jak na razie w Pani relacjach ze mną i restauracją...
    To tak, jakbym był bardzo zle wychowany i na forum publicznym (co czyni Pani) zadał pytanie, aby uściśliła Pani na przykład ekstazę swoich uniesień cielesnych w skali od 1 do 10... Czemu miało by to pytanie służyć? Nie znam Pani i nie jestem zainteresowany w Jej poznaniu, poza sytuacją: klient-obsługa. Jeśli chciałaby Pani przekonać się o moich zdolnościach kulinarnych, to zapraszam anonimowo do naszej restauracji. To rozwieje Pani wątpliwości. Jednak ta Warszawka nie służy Pani za bardzo.
    Pozdrawiam serdecznie
    W.H.

  • Reklama
  • tropez 2007-09-04 21:10:54

    Szanowny Panie PSTEMKU
    Oczywiście zapomniałem o Panu! A wydawało mi się, że przeprosiłem już wszystkich. Nie znam Pana, ale Pan zna mnie i jest pewien, że wychowania w Szwecji nie zdobyłem. Nie będę pytał skąd ta pewność u Pana, by takie twierdzenia wygłaszać na mój temat, ale brawo za odwagę. Czytając Pana posty w innych temetach muszę stwierdzić, że za wszelką cenę usiłuje Pan błysnąć. Dobrze! Ale po co obrażać ludzi, których Pan nie ma możliwości odwiedzić?
    Pozdrawiam i życzę radosnego spoglądania na życie, mimo wszystko.
    W.H.

  • pstemek 2007-09-04 21:34:51

    Panu juz dziekuemy. Dobranoc

  • trycja 2007-09-05 08:32:57

    Tym postem poczułam się autentycznie urażona.

    Mieszkanie gdziekolwiek zobowiązuje ... do dobrego wychowania, bo o to Panu chyba chodziło. Przepraszam w takim razie, że zwracałam się do Pana per Ty. Nie miałam na celu nic złego. Założyłam, że na forum internetowym to wypada. Jeśli uraziłam to Pana przepraszam.

    Moje pytanie miało na celu poznanie jak Pan ocenia swoje umiejętności kulinarne. Gdyby odpowiedź była ciekawa, to zachęciłoby mnie do odwiedzenia Pana restauracji, w której nigdy nie byłam. I nie upierałabym się przy anonimowości, bo same moje posty na tym forum nie są anonimowe. To była szansa dla Pana na promocję i zachęcenie do odwiedzenia Pana restauracji.

    Poza tym ja też nie mam ochoty poznawać Pana zainteresowań - pytanie było ze sfery zawodowej i odpowiedź też powinna być profesjonalna.

    I tak z prostego pytania i neutralnie nastawionej osoby zrobił Pan sobie, może nie wroga, ale na pewno nie przyszłego klienta.

    Z czego Pan będzie żył, jak już Pan zawali na własne życzenie swoją postawą swój biznes?

    I proszę - bez uszczypliwych odpowiedzi, bo nie miałam i nadal nie mam zamiaru prowokować Pana do kłótni.


  • Guśka 2007-09-05 14:12:25

    Panie Tropez,
    przepraszam jeśli moja wypowiedź na temat końca restauracji była zbyt drastyczna w wymowie. Nigdy nikomu źle nie życzyłam i nie zamierzam.
    Przeciwnie, życzę Panu jak najlepiej.

    A to co napisałam odnosi się do Pana podejścia do Klientów. Byłam w Pańskiej restauracji i wraz z przyjaciółmi miałam wrażenie, że ktoś robi łaskę obsługując nas. Stąd wątek o końcu restauracji.

    Co do stylistyki nie wiem co ma do tego Andrzej. Pewne zasady językowe dotyczą każdego Polaka, a nie tylko redaktorów.

    Pozdrawiam serdecznie i życzę udanej rocznicy i kolejnych choćby 20 lat :)

  • Reklama


Reklama
Reklama