Pan Dariusz Szymański z ulicy 17-stycznia prowadzi firmę wykonującą kominki. W pierwszej połowie roku podpisaliśmy z nim umowę na wykonanie kominka do końca września. Przelaliśmy na jego konto 60% zaliczki (8.000 PLN), Wykonał prac za około 1,000 PLN po czym zaczął zwodzić nas nowymi terminami. Oszukiwał że już jedzie albo że już ma materiały. Umawiał się na nowe terminy kilkadziesiąt razy. Przestał odbierać telefony. W październiku poinformował nas że rezygnuje z wywiązania się z umowy. Nie zwrócił pieniędzy. W SMS poinformował że roszczeń możemy dochodzić sądownie. Przestrzegem każdego kto chce skorzystać z jego usług. Chyba tylko płacenie za wykonanie usługi a nie zaliczkowo może Was uchronić przed taką sytuacją. Pan jest niesłowny a nawet oszukuje (poinformował nas że przelał pieniądze na konto czego nie uczynił).
Niestety też mieliśmy "przyjemność" z p. Dariuszem Szymańskim tyle, że jesienią ubiegłego roku. Po wpłacie zaliczki na kupno wkładu i materiałów (ok. 4 800 zł) zaczęły się nieziemskie problemy z wykonaniem zlecenia. To co opisuje alukes jest jak najbardziej bolesną prawdą. My sprawę skierowaliśmy do Sądu a potem do Komornika. I z tego co widzę czeka nas dłuuuuugie oczekiwanie na zwrot wpłaconej kasy.....
Pan Dariusz Szymański z ulicy 17-stycznia prowadzi firmę wykonującą kominki. W pierwszej połowie roku podpisaliśmy z nim umowę na wykonanie kominka do końca września. Przelaliśmy na jego konto 60% zaliczki (8.000 PLN), Wykonał prac za około 1,000 PLN po czym zaczął zwodzić nas nowymi terminami. Oszukiwał że już jedzie albo że już ma materiały. Umawiał się na nowe terminy kilkadziesiąt razy. Przestał odbierać telefony. W październiku poinformował nas że rezygnuje z wywiązania się z umowy. Nie zwrócił pieniędzy. W SMS poinformował że roszczeń możemy dochodzić sądownie. Przestrzegem każdego kto chce skorzystać z jego usług. Chyba tylko płacenie za wykonanie usługi a nie zaliczkowo może Was uchronić przed taką sytuacją. Pan jest niesłowny a nawet oszukuje (poinformował nas że przelał pieniądze na konto czego nie uczynił).
Niestety też mieliśmy "przyjemność" z p. Dariuszem Szymańskim tyle, że jesienią ubiegłego roku. Po wpłacie zaliczki na kupno wkładu i materiałów (ok. 4 800 zł) zaczęły się nieziemskie problemy z wykonaniem zlecenia. To co opisuje alukes jest jak najbardziej bolesną prawdą. My sprawę skierowaliśmy do Sądu a potem do Komornika. I z tego co widzę czeka nas dłuuuuugie oczekiwanie na zwrot wpłaconej kasy.....