kiedyś była prosta zasada-na drzwiach kredą pisali--K+M+B-i pasterz wchodził,nie pisali,nie wchodził-a teraz niektórzy siedzą cicho,psa za mordę trzymają,udają że dom pusty bo wstydzą się drzwi otworzyć i w oczy powiedzieć-dzięki ale nie mamy potrzeby przyjmować księdza
u mnie byl.. gadka szmatka spoko... po 10 min jak zobaczyl ze nie ma kasy na stole to .. zszedl na tematy egyzstencjonalne.. czyli ile kosztuje ogrzewanie i nowe organy i takie tam bzdety ... to ja sie go zapytalem czy wie ile kosztuje najem mieszkania, bilety miesieczne, jedzenie i paliwo nie do majbacha bo mnie nie stac... zapytalem sie czy tez wie ze za ten rok rzad zabral kolejne ulgi i chce wpieprzyc podatki.. a potem dodalem.. oh! przeciez ksiadz nie wie co to sa podatki... :) szacun dla ksiedza za zachowanie kamiennej twarzy :) cos klepnal ze sa ciezkie czasy a na koniec dostal 20 zl za fatyge :) nie skomentowal nic. :)
no i wracając do "nietematu" - ile kosztuje czynsz w sochaczewie????????? (bo z tego co sie orietuje to za wode, prad ogrzewnie i niedługo za śmieci to sie oddzielnie płaci!!!!
A TY OLAF CHCESZ ZEBY MIESZKAŃCY SPRZĄTALI KLATKI I TEREN PRZED BLOKIEM ???????????????
A w temacie - na piedolaty potrafimy bez zalu wydać parę seteczek, ale jak przychodzi raz do roku przyjąc na 10 min księdza w domu, dac 50 pln na koścół (bo przecież nie na skaperty) to mamy takie boleści wątroby, ze szok..
pytania:
1 - czy komuś z Was ksiądz powiedział jaka ma być wartość koperty?????
dac 50 pln na koścół (bo przecież nie na skaperty) to mamy takie boleści wątroby, ze szok..
zacznijmy od tego czy te pieniądze są przeznaczane w 100% na kościół?ostatnio wypowiadał się ksiądz w tv i powiedział że te pieniądze nie muszą być wydane na kościół ,mogą być wydane w części na kościół i dla księdza lub w całości może je wziąć ksiądz .
mks a kto ma to sprzątać? Ja sprzątam teren zarówno na swojej posesji jak i w okół niej. No może jakby spłdzielnia zatrudniła parę osób do sprzątania to zmniejszyło by się troszkę bezrobocie które za czasów PO urosło do 13%, nota bene jak znam życie Spółdzielnia wliczyła by te koszty w opłaty zamieszkanie, to może lepiej samemu sprzątać.
ja pier.... co ty masz za poglady??? sugerujesz ze lepiej dac ksiedzu 50 niz wydac na siebie czy na pierdoly dla dzieci? zdejmi mocherowy beret, wylacz radio ojca dyrektora i sie zastanow.
1000x wole wydac te 50 zlotych na zabawke dla swojego dziecka nawet jak ja wyzuci za 10 min niz dac to darmozjadom. lub przelac na szczytny cel a nie dokarmiac darmozjadow!
Kalumnie i pomówienia,Kacper a co cię obchodzi co mks nosi na głowie i czego słucha? Wg ciebie powinien słuchać niezależnej propagandy TVN kontrolowanej przez WSI?
Badania CBOS z czerwca 2004 dotyczące postrzeganych i postulowanych zarobków Polaków pokazują, że zarobki księży są odbierane jako szczególnie zawyżone.
Według opinii społecznej wynoszą one średnio 5026 zł. Łatwo więc zrozumieć narzekania duchownych na coraz niższe datki wiernych, którzy mają małą ochotę dofinansowywać “bogatych księży”.
Duża część księży, którzy odprawiają msze, udzielają spowiedzi i innych sakramentów, jeszcze gdzieś pracuje. Ksiądz zatrudniany na etacie dostaje pensję, której wysokość odpowiada wynagrodzeniom, uzyskiwanym w tym sektorze. Ksiądz pracujący w szkole dostaje tyle ile inni nauczyciele (1000-2000 zł). Ksiądz, który pracuje jako terapeuta w ośrodku terapii uzależnień może zarabiać 800 zł, a ksiądz, który jest doktorem lub profesorem na wyższej uczelni (dr hab.) od ok. 3 tys. zł w górę. Uzależnione jest to od uniwersytetu, na którym wykłada ksiądz, stopnia naukowego oraz ilości zajęć, które prowadzi. Doktor nie może liczyć na więcej niż 4 tysiące. Po zrobieniu habilitacji pensja idzie w górę do 8 tys. a nawet do kilkunastu tysięcy złotych.
Do tego dochodzi podstawowy dochód za odprawianie mszy, czyli datek, który ofiarują osoby zamawiające mszę w określonej intencji. W zależności od wielkości parafii przychód z intencji wynosi od 150 zł do kilku tysięcy miesięcznie.
Pieniądze za śluby i pogrzeby (ok. 500-1100 zł) idą do wspólnej kasy parafialnej i stąd proboszcz dzieli pieniądze dla swych podwładnych. Pieniądze, które ksiądz otrzymuje od wiernych podczas kolędowania to stawki oscylujące w granicach 50 zł, a jeden duchowny odwiedza nawet 30 rodzin dziennie. Te pieniądze trafiają do proboszcza, który wypłaca księżom ok. 10-20 proc. uzyskanej kwoty. To samo dzieje się z pieniędzmi z tzw. tacy i skarbon kościelnych.
Wikariusz pracujący w woj. mazowieckim w parafii powyżej 10 tys. mieszkańców, przy której jest cmentarz, zarabia ok. 2500 zł. Na jego dochód składa się tzw. pars, czyli zysk z “usług” liturgicznych – ślubów, chrztów, pierwszych komunii i pogrzebów oraz z datków na intencje. Proboszcz dostaje zawsze więcej parsu. Jeśli np. w parafii jest trzech wikariuszy i proboszcz, to pars jest dzielony na pięć części i dwie dostaje proboszcz.
Księża nie dostają niczego z tacy. Ta zbiórka jest przeznaczona na potrzeby parafii (remonty, światło, ogrzewanie itp.). Część tacy trafia do kurii. Księża zatrudnieni w parafiach, jeśli nie mają dodatkowych dochodów i nie są katechetami, płacą podatek zryczałtowany obliczany według ilości parafian. Składkę ZUS księża parafialni muszą płacić sami. Składka duchownych ze zgromadzeń zakonnych jest pokrywana z tzw. funduszu kościelnego powstałego w 1950 r. po odebraniu Kościołom gruntów rolnych.
Biskupi mają bardzo małe kieszonkowe (500-700) płacone przez kurie. Oprócz tego mają zapewnione mieszkanie, wyżywienie, samochód i wszystkie potrzebne im rzeczy. Np. abp Józef Życiński nie dostaje w ogóle żadnych pieniędzy z własnej kurii, bo się ich zrzekł. Zarabia wierszówkami z opublikowanych tekstów. Twierdzi, że w dobrych miesiącach ma z nich ok. 1000 zł. Jego ubezpieczenie opłaca PAT, gdzie ma jeszcze kilku doktorantów. Nie dostaje jednak pensji z tej uczelni.
Kalumnie i pomówienia,Kacper a co cię obchodzi co mks nosi na głowie i czego słucha?
HAHAHAHHAH teraz to mnie rozbawiles do lez... pol firmy sie z ciebie smieje u mnie jak sobie mozna samoboja strzelic hhaahah mam przed soba twoj post w ktorym komentujesz czego sluchalem w sylwestra i przy czym sie bawilem...... kilka dni pozniej nazywasz mnie kalmunem bo ja komentuje czego slucha ktos tam lognicznie rzecz biorac,,,, czyzbys sam sie nazwal - Kalmunem? hahahhaah
Oj Macieju. W tejwaszej firmie pracują sami prymitywni ludzie którzy zamiast pracować siedzą na forum doradzają co masz odpisać Olafowi? Zastanawia mnie jednak co wspólnego z tematem ma temat zabawy Sylwestrowej i po co te mieszanie wątków z różnych tematów. Chcesz się dowartościować i wykazać to właśnie spadł śnieg więc idź i odśnieżaj, zrobisz w końcu cos pożytecznego.
Obleciały mnie wszystkie wpitety jakie mogłeś wymyślić. A zapomniałeś mnie jeszcze nazwać homofobem,antysemitą i pedałem , itd. Nie siedzę cały dzień na forum tylko biegam i od czasu do czasu zajrzę co tam nasmarowałeś kolejnym razem.
Ja odśnieżanie robiłem z samego rana nie lenie się tak jak wy więc do kogo ta mowa? Wy nie macie naprawdę nic innego do roboty? Ciekawe co szef powie jak za mało karmy dla piesków wyprodukujecie?, uważajcie bo to mój znajomy hahaha :))
olaf nie sciemniaj!... jak odsniezales??? jak przed moja willa ktora mi kupil wujek tusk za skradzione pieniadze nadal lezy snieg... podwijaj rekawy i zapier....! hahahhaha!
olaf nie sciemniaj!... jak odsniezales??? jak przed moja willa ktora mi kupil wujek tusk za skradzione pieniadze nadal lezy snieg... podwijaj rekawy i zapier....! hahahhaha!
Karol, A to ten rozwalający się barak cały zasypany śniegiem to twój? :))P
Czym jest kolęda i jak ją rozumieć? Przede wszystkim obejmuje ona wspólne dziękczynienie za otrzymane łaski, prośbę o błogosławieństwo w nowym roku. Modlitewne spotkanie kolędowe stanowi wyznanie wiary rodziny, które powinno zgromadzić wszystkich domowników. Stąd niezrozumiałym byłoby na przykład pozostawanie niektórych w sąsiednim pokoju albo oglądanie w tym czasie telewizji. Niektórzy sądzą, że najważniejszym elementem wizyty powinna być rozmowa księdza z przyjmującymi go parafianami. Innym wydaje się, że kolęda to jakaś kościelna wizytacja, kontrola. Tymczasem wizyta duszpasterska jest przede wszystkim spotkaniem modlitewnym. Ksiądz przychodzi, by pobłogosławić rodzinie na nowy rok i wspólnie z nią się pomodlić. Dlatego, np. we Włoszech, to wydarzenie nazywane jest błogosławieniem domów i rodzin. Tam katolicy z radością oczekują wizyty swojego kapłana, aby wspólnie modlić się o Boże błogosławieństwo dla domu i dla rodziny w nowym roku. Dla nich to wielkie wydarzenie.
Każdy kto zrozumie istotę wizyty duszpasterskiej w swoim domu, będzie jej oczekiwał z radością i wykorzysta ten czas dla własnego dobra i dobra swojej rodziny.
dac 50 pln na koścół (bo przecież nie na skaperty) to mamy takie boleści wątroby, ze szok..
zacznijmy od tego czy te pieniądze są przeznaczane w 100% na kościół?ostatnio wypowiadał się ksiądz w tv i powiedział że te pieniądze nie muszą być wydane na kościół ,mogą być wydane w części na kościół i dla księdza lub w całości może je wziąć ksiądz .
o wszystkim decyduje proboszcz
popieram w 100% - pieniądze powiny beż przekazane na kościół i tylko o to mi chodzi, ze lezeli bedą one w ten sposó rozdyspononowane to jestem za daniem kasy w kopertę.
mks a kto ma to sprzątać? Ja sprzątam teren zarówno na swojej posesji jak i w okół niej. No może jakby spłdzielnia zatrudniła parę osób do sprzątania to zmniejszyło by się troszkę bezrobocie które za czasów PO urosło do 13%, nota bene jak znam życie Spółdzielnia wliczyła by te koszty w opłaty zamieszkanie, to może lepiej samemu sprzątać.
przecież własnie o to mi chodzi - nie można mieć pretensji do mieszakanców bloku ze na klatkach jest syf, albo na chodnikach, bo wystarczająco duży strumien kasy leje sie do administracji i tylko tutaj tkwi problem.
ja pier.... co ty masz za poglady??? sugerujesz ze lepiej dac ksiedzu 50 niz wydac na siebie czy na pierdoly dla dzieci? zdejmi mocherowy beret, wylacz radio ojca dyrektora i sie zastanow.
1000x wole wydac te 50 zlotych na zabawke dla swojego dziecka nawet jak ja wyzuci za 10 min niz dac to darmozjadom. lub przelac na szczytny cel a nie dokarmiac darmozjadow!
kasperskyy - czy ktoś tu Cie do czegoś zmusza!!!!!!!!!!
nie nosze beretu, nie słucham radia
ALE WIERZE W BOGA!!!! (nie w kler) - wystarczy Ci taka informacja???????
Badania CBOS z czerwca 2004 dotyczące postrzeganych i postulowanych zarobków Polaków pokazują, że zarobki księży są odbierane jako szczególnie zawyżone.
Według opinii społecznej wynoszą one średnio 5026 zł. Łatwo więc zrozumieć narzekania duchownych na coraz niższe datki wiernych, którzy mają małą ochotę dofinansowywać “bogatych księży”.
Duża część księży, którzy odprawiają msze, udzielają spowiedzi i innych sakramentów, jeszcze gdzieś pracuje. Ksiądzzatrudniany na etacie dostaje pensję, której wysokość odpowiada wynagrodzeniom, uzyskiwanym w tym sektorze. Ksiądz pracujący w szkole dostaje tyle ile inni nauczyciele (1000-2000 zł). Ksiądz, który pracuje jako terapeuta w ośrodku terapii uzależnień może zarabiać 800 zł, a ksiądz, który jest doktorem lub profesorem na wyższej uczelni (dr hab.) od ok. 3 tys. zł w górę. Uzależnione jest to od uniwersytetu, na którym wykłada ksiądz, stopnia naukowego oraz ilości zajęć, które prowadzi. Doktor nie może liczyć na więcej niż 4 tysiące. Po zrobieniu habilitacji pensja idzie w górę do 8 tys. a nawet do kilkunastu tysięcy złotych.
Do tego dochodzi podstawowy dochód za odprawianie mszy, czyli datek, który ofiarują osoby zamawiające mszę w określonej intencji. W zależności od wielkości parafii przychód z intencji wynosi od 150 zł do kilku tysięcy miesięcznie.
Pieniądze za śluby i pogrzeby (ok. 500-1100 zł) idą do wspólnej kasy parafialnej i stąd proboszcz dzieli pieniądze dla swych podwładnych. Pieniądze, które ksiądz otrzymuje od wiernych podczas kolędowania to stawki oscylujące w granicach 50 zł, a jeden duchowny odwiedza nawet 30 rodzin dziennie. Te pieniądze trafiają do proboszcza, który wypłaca księżom ok. 10-20 proc. uzyskanej kwoty. To samo dzieje się z pieniędzmi z tzw. tacy i skarbon kościelnych.
Wikariusz pracujący w woj. mazowieckim w parafii powyżej 10 tys. mieszkańców, przy której jest cmentarz, zarabia ok. 2500 zł. Na jego dochód składa się tzw. pars, czyli zysk z “usług” liturgicznych – ślubów, chrztów, pierwszych komunii i pogrzebów oraz z datków na intencje. Proboszcz dostaje zawsze więcej parsu. Jeśli np. w parafii jest trzech wikariuszy i proboszcz, to pars jest dzielony na pięć części i dwie dostaje proboszcz.
Księża nie dostają niczego z tacy. Ta zbiórka jest przeznaczona na potrzeby parafii (remonty, światło, ogrzewanie itp.). Część tacy trafia do kurii. Księża zatrudnieni w parafiach, jeśli nie mają dodatkowych dochodów i nie są katechetami, płacą podatek zryczałtowany obliczany według ilości parafian. Składkę ZUS księża parafialni muszą płacić sami. Składka duchownych ze zgromadzeń zakonnych jest pokrywana z tzw. funduszu kościelnego powstałego w 1950 r. po odebraniu Kościołom gruntów rolnych.
Biskupi mają bardzo małe kieszonkowe (500-700) płacone przez kurie. Oprócz tego mają zapewnione mieszkanie, wyżywienie, samochód i wszystkie potrzebne im rzeczy. Np. abp Józef Życiński nie dostaje w ogóle żadnych pieniędzy z własnej kurii, bo się ich zrzekł. Zarabia wierszówkami z opublikowanych tekstów. Twierdzi, że w dobrych miesiącach ma z nich ok. 1000 zł. Jego ubezpieczenie opłaca PAT, gdzie ma jeszcze kilku doktorantów. Nie dostaje jednak pensji z tej uczelni.
To skąd przed kościołem te luksusowe samochody ? Np przed kościłem św. Wawrzyńcy nowy Mitsubishi Outlander !!!---a idż i zapytaj ską takie auto ,bo na pewno nikt z formułowiczoów mądzre na to pytanie nie odpowie.
najlepiej niech każdy ocenia samego siebie i zajmie sie swoimi sprawami ,komu nie leżą księżą to ich problem i nie powinno sie krytykowąc nie dawac i nie pisac głupot,a co do mojej osoby to akurat nie mam auta jakie wymieniasz robroy tylko mam renault laguna 2009 rok.Miłej dalszej dydkusji.-Pozdrawiam.I żeby nie było że bronie tu księży ,bo nie bronię tylko jak jestem katolikiem praktykującym dającym na tacę i na kolęę przybywającemu też dam kopertę to nie lubię jak ktoś bzdety pisze i sam się podnieca głupotami ,a jak dziecko do pierwszej komunii prowadzi to sama siedzi jedna z drugą na ławce i pali papierosy a dziecko w kościele ,trochę szacunku do wiary .
najlepiej niech każdy ocenia samego siebie i zajmie sie swoimi sprawami ,komu nie leżą księżą to ich problem i nie powinno sie krytykowąc nie dawac i nie pisac głupot,a co do mojej osoby to akurat nie mam auta jakie wymieniasz robroy tylko mam renault laguna 2009 rok.Miłej dalszej dydkusji.-Pozdrawiam.I żeby nie było że bronie tu księży ,bo nie bronię tylko jak jestem katolikiem praktykującym dającym na tacę i na kolędę przybywającemu też dam kopertę, bo nie lubię jak ktoś bzdety pisze i sam się podnieca głupotami ,a jak dziecko do pierwszej komunii prowadzi to sama siedzi jedna z drugą na ławce i pali papierosy a dziecko w kościele ,trochę szacunku do wiary .
Olafku jak już to odpowiadaj odpowiedniej osobie ja nic nie napisałem o swojej posesji...:) jak jesteś chętny to mam kolejną zapasową łopatę i mogę ci sprezentować... ktoś tu napisał o modlitwie po kolędzie, jeśli fragment pacierza to z czego tak naprawdę cieszą się Włosi, to ja pierdziu....:) nie przeginajcie jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi tylko o kasę...:) tak było jest i będzie. Pochwalony...:) Karol
Trzymaj dla siebie, ja mam 4 sztuki. A ty nie zabiegasz o kasę? Żyjemy w takim świecie że bez kasy nie da się żyć, nie da się nic zrobić, a nawet czy działalność charytatywna Proboszcza bez pieniędzy była by możliwa, czy było by możliwe pokrywanie kosztów parafii, np. teraz jest wymieniane ogrzewanie na gazowe, za darmo nikt tego nie zrobi. Ile razy tobie tłumaczyć a ty ciągle swoje , to jest datek który dasz albo nie dasz nikt cie nie zmusi podczas gdy inna działalność grabieżcza tego państwa przymusem jest.
kiedyś była prosta zasada-na drzwiach kredą pisali--K+M+B-i pasterz wchodził,nie pisali,nie wchodził-a teraz niektórzy siedzą cicho,psa za mordę trzymają,udają że dom pusty bo wstydzą się drzwi otworzyć i w oczy powiedzieć-dzięki ale nie mamy potrzeby przyjmować księdza
u mnie byl.. gadka szmatka spoko... po 10 min jak zobaczyl ze nie ma kasy na stole to .. zszedl na tematy egyzstencjonalne.. czyli ile kosztuje ogrzewanie i nowe organy i takie tam bzdety ... to ja sie go zapytalem czy wie ile kosztuje najem mieszkania, bilety miesieczne, jedzenie i paliwo nie do majbacha bo mnie nie stac... zapytalem sie czy tez wie ze za ten rok rzad zabral kolejne ulgi i chce wpieprzyc podatki.. a potem dodalem.. oh! przeciez ksiadz nie wie co to sa podatki... :) szacun dla ksiedza za zachowanie kamiennej twarzy :) cos klepnal ze sa ciezkie czasy a na koniec dostal 20 zl za fatyge :) nie skomentowal nic. :)
no i wracając do "nietematu" - ile kosztuje czynsz w sochaczewie????????? (bo z tego co sie orietuje to za wode, prad ogrzewnie i niedługo za śmieci to sie oddzielnie płaci!!!!
A TY OLAF CHCESZ ZEBY MIESZKAŃCY SPRZĄTALI KLATKI I TEREN PRZED BLOKIEM ???????????????
Sam sobie odpowiedz....
A w temacie - na piedolaty potrafimy bez zalu wydać parę seteczek, ale jak przychodzi raz do roku przyjąc na 10 min księdza w domu, dac 50 pln na koścół (bo przecież nie na skaperty) to mamy takie boleści wątroby, ze szok..
pytania:
1 - czy komuś z Was ksiądz powiedział jaka ma być wartość koperty?????
2 - czy ktoś z Was ZAKLEJA kopertę????
Bez przesady...
dac 50 pln na koścół (bo przecież nie na skaperty) to mamy takie boleści wątroby, ze szok..
zacznijmy od tego czy te pieniądze są przeznaczane w 100% na kościół?ostatnio wypowiadał się ksiądz w tv i powiedział że te pieniądze nie muszą być wydane na kościół ,mogą być wydane w części na kościół i dla księdza lub w całości może je wziąć ksiądz .o wszystkim decyduje proboszcz
mks a kto ma to sprzątać? Ja sprzątam teren zarówno na swojej posesji jak i w okół niej. No może jakby spłdzielnia zatrudniła parę osób do sprzątania to zmniejszyło by się troszkę bezrobocie które za czasów PO urosło do 13%, nota bene jak znam życie Spółdzielnia wliczyła by te koszty w opłaty zamieszkanie, to może lepiej samemu sprzątać.
No to chyba normalne że wszędzie jest ktoś taki kto decyduje!
normalne ,tylko że to nie jest normalne gdy ksiądz zagarnia to dla siebie a nie na cele kościoła .
mks
ja pier.... co ty masz za poglady??? sugerujesz ze lepiej dac ksiedzu 50 niz wydac na siebie czy na pierdoly dla dzieci? zdejmi mocherowy beret, wylacz radio ojca dyrektora i sie zastanow.
1000x wole wydac te 50 zlotych na zabawke dla swojego dziecka nawet jak ja wyzuci za 10 min niz dac to darmozjadom. lub przelac na szczytny cel a nie dokarmiac darmozjadow!
Kalumnie i pomówienia,Kacper a co cię obchodzi co mks nosi na głowie i czego słucha?
Wg ciebie powinien słuchać niezależnej propagandy TVN kontrolowanej przez WSI?
Badania CBOS z czerwca 2004 dotyczące postrzeganych i postulowanych zarobków Polaków pokazują, że zarobki księży są odbierane jako szczególnie zawyżone.
Według opinii społecznej wynoszą one średnio 5026 zł. Łatwo więc zrozumieć narzekania duchownych na coraz niższe datki wiernych, którzy mają małą ochotę dofinansowywać “bogatych księży”.
Duża część księży, którzy odprawiają msze, udzielają spowiedzi i innych sakramentów, jeszcze gdzieś pracuje. Ksiądz zatrudniany na etacie dostaje pensję, której wysokość odpowiada wynagrodzeniom, uzyskiwanym w tym sektorze. Ksiądz pracujący w szkole dostaje tyle ile inni nauczyciele (1000-2000 zł). Ksiądz, który pracuje jako terapeuta w ośrodku terapii uzależnień może zarabiać 800 zł, a ksiądz, który jest doktorem lub profesorem na wyższej uczelni (dr hab.) od ok. 3 tys. zł w górę. Uzależnione jest to od uniwersytetu, na którym wykłada ksiądz, stopnia naukowego oraz ilości zajęć, które prowadzi. Doktor nie może liczyć na więcej niż 4 tysiące. Po zrobieniu habilitacji pensja idzie w górę do 8 tys. a nawet do kilkunastu tysięcy złotych.
Do tego dochodzi podstawowy dochód za odprawianie mszy, czyli datek, który ofiarują osoby zamawiające mszę w określonej intencji. W zależności od wielkości parafii przychód z intencji wynosi od 150 zł do kilku tysięcy miesięcznie.
Pieniądze za śluby i pogrzeby (ok. 500-1100 zł) idą do wspólnej kasy parafialnej i stąd proboszcz dzieli pieniądze dla swych podwładnych. Pieniądze, które ksiądz otrzymuje od wiernych podczas kolędowania to stawki oscylujące w granicach 50 zł, a jeden duchowny odwiedza nawet 30 rodzin dziennie. Te pieniądze trafiają do proboszcza, który wypłaca księżom ok. 10-20 proc. uzyskanej kwoty. To samo dzieje się z pieniędzmi z tzw. tacy i skarbon kościelnych.
Wikariusz pracujący w woj. mazowieckim w parafii powyżej 10 tys. mieszkańców, przy której jest cmentarz, zarabia ok. 2500 zł. Na jego dochód składa się tzw. pars, czyli zysk z “usług” liturgicznych – ślubów, chrztów, pierwszych komunii i pogrzebów oraz z datków na intencje. Proboszcz dostaje zawsze więcej parsu. Jeśli np. w parafii jest trzech wikariuszy i proboszcz, to pars jest dzielony na pięć części i dwie dostaje proboszcz.
Księża nie dostają niczego z tacy. Ta zbiórka jest przeznaczona na potrzeby parafii (remonty, światło, ogrzewanie itp.). Część tacy trafia do kurii. Księża zatrudnieni w parafiach, jeśli nie mają dodatkowych dochodów i nie są katechetami, płacą podatek zryczałtowany obliczany według ilości parafian. Składkę ZUS księża parafialni muszą płacić sami. Składka duchownych ze zgromadzeń zakonnych jest pokrywana z tzw. funduszu kościelnego powstałego w 1950 r. po odebraniu Kościołom gruntów rolnych.
Biskupi mają bardzo małe kieszonkowe (500-700) płacone przez kurie. Oprócz tego mają zapewnione mieszkanie, wyżywienie, samochód i wszystkie potrzebne im rzeczy. Np. abp Józef Życiński nie dostaje w ogóle żadnych pieniędzy z własnej kurii, bo się ich zrzekł. Zarabia wierszówkami z opublikowanych tekstów. Twierdzi, że w dobrych miesiącach ma z nich ok. 1000 zł. Jego ubezpieczenie opłaca PAT, gdzie ma jeszcze kilku doktorantów. Nie dostaje jednak pensji z tej uczelni.
Kalumnie i pomówienia,Kacper a co cię obchodzi co mks nosi na głowie i czego słucha?
HAHAHAHHAH teraz to mnie rozbawiles do lez... pol firmy sie z ciebie smieje u mnie jak sobie mozna samoboja strzelic hhaahah mam przed soba twoj post w ktorym komentujesz czego sluchalem w sylwestra i przy czym sie bawilem...... kilka dni pozniej nazywasz mnie kalmunem bo ja komentuje czego slucha ktos tam lognicznie rzecz biorac,,,, czyzbys sam sie nazwal - Kalmunem? hahahhaah
Oj Macieju. W tejwaszej firmie pracują sami prymitywni ludzie którzy zamiast pracować siedzą na forum doradzają co masz odpisać Olafowi?
Zastanawia mnie jednak co wspólnego z tematem ma temat zabawy Sylwestrowej i po co te mieszanie wątków z różnych tematów. Chcesz się dowartościować i wykazać to właśnie spadł śnieg więc idź i odśnieżaj, zrobisz w końcu cos pożytecznego.
i znow sobie przypiales latke... tym razem prymitywa... bo sam siedzisz caly dzien na tym forum hahahhahah!
dzisiaj mnie rozbawiasz na maxa!! :D
Obleciały mnie wszystkie wpitety jakie mogłeś wymyślić. A zapomniałeś mnie jeszcze nazwać homofobem,antysemitą i pedałem , itd. Nie siedzę cały dzień na forum tylko biegam i od czasu do czasu zajrzę co tam nasmarowałeś kolejnym razem.
To się postarałeś Olaf a jaki z ciebie pioswski-ped....ł chyba się ukrywasz przed prezesem...:)
Dajecie chłopaki kawał rozrywki na forum a było juz tak nudno...hahaha
kolęda się chowa a wy wymiatacie w temacie...hahaha
Uważaj Olaf za szybko nie lataj bo się spocisz i złapiesz grypkę a swoją drogą to sam zapodałeś wątek o sprzątaniu Socho więc do roboty...hahaha
Karol
Ja odśnieżanie robiłem z samego rana nie lenie się tak jak wy więc do kogo ta mowa?
Wy nie macie naprawdę nic innego do roboty? Ciekawe co szef powie jak za mało karmy dla piesków wyprodukujecie?, uważajcie bo to mój znajomy hahaha :))
olaf nie sciemniaj!... jak odsniezales??? jak przed moja willa ktora mi kupil wujek tusk za skradzione pieniadze nadal lezy snieg... podwijaj rekawy i zapier....! hahahhaha!
To se poodśnieżaj, ja odśnieżam tylko przed swoją willą wybudowaną nie za kradzione tylko za swoje.
Cudowna Kraina
olaf nie sciemniaj!... jak odsniezales??? jak przed moja willa ktora mi kupil wujek tusk za skradzione pieniadze nadal lezy snieg... podwijaj rekawy i zapier....! hahahhaha!
Karol, A to ten rozwalający się barak cały zasypany śniegiem to twój? :))P
Czym jest kolęda i jak ją rozumieć? Przede wszystkim obejmuje ona wspólne dziękczynienie za otrzymane łaski, prośbę o błogosławieństwo w nowym roku. Modlitewne spotkanie kolędowe stanowi wyznanie wiary rodziny, które powinno zgromadzić wszystkich domowników. Stąd niezrozumiałym byłoby na przykład pozostawanie niektórych w sąsiednim pokoju albo oglądanie w tym czasie telewizji. Niektórzy sądzą, że najważniejszym elementem wizyty powinna być rozmowa księdza z przyjmującymi go parafianami. Innym wydaje się, że kolęda to jakaś kościelna wizytacja, kontrola. Tymczasem wizyta duszpasterska jest przede wszystkim spotkaniem modlitewnym. Ksiądz przychodzi, by pobłogosławić rodzinie na nowy rok i wspólnie z nią się pomodlić. Dlatego, np. we Włoszech, to wydarzenie nazywane jest błogosławieniem domów i rodzin. Tam katolicy z radością oczekują wizyty swojego kapłana, aby wspólnie modlić się o Boże błogosławieństwo dla domu i dla rodziny w nowym roku. Dla nich to wielkie wydarzenie.
Każdy kto zrozumie istotę wizyty duszpasterskiej w swoim domu, będzie jej oczekiwał z radością i wykorzysta ten czas dla własnego dobra i dobra swojej rodziny.
dac 50 pln na koścół (bo przecież nie na skaperty) to mamy takie boleści wątroby, ze szok..
zacznijmy od tego czy te pieniądze są przeznaczane w 100% na kościół?ostatnio wypowiadał się ksiądz w tv i powiedział że te pieniądze nie muszą być wydane na kościół ,mogą być wydane w części na kościół i dla księdza lub w całości może je wziąć ksiądz .o wszystkim decyduje proboszcz
popieram w 100% - pieniądze powiny beż przekazane na kościół i tylko o to mi chodzi, ze lezeli bedą one w ten sposó rozdyspononowane to jestem za daniem kasy w kopertę.
mks a kto ma to sprzątać? Ja sprzątam teren zarówno na swojej posesji jak i w okół niej. No może jakby spłdzielnia zatrudniła parę osób do sprzątania to zmniejszyło by się troszkę bezrobocie które za czasów PO urosło do 13%, nota bene jak znam życie Spółdzielnia wliczyła by te koszty w opłaty zamieszkanie, to może lepiej samemu sprzątać.
przecież własnie o to mi chodzi - nie można mieć pretensji do mieszakanców bloku ze na klatkach jest syf, albo na chodnikach, bo wystarczająco duży strumien kasy leje sie do administracji i tylko tutaj tkwi problem.
mks
ja pier.... co ty masz za poglady??? sugerujesz ze lepiej dac ksiedzu 50 niz wydac na siebie czy na pierdoly dla dzieci? zdejmi mocherowy beret, wylacz radio ojca dyrektora i sie zastanow.
1000x wole wydac te 50 zlotych na zabawke dla swojego dziecka nawet jak ja wyzuci za 10 min niz dac to darmozjadom. lub przelac na szczytny cel a nie dokarmiac darmozjadow!
kasperskyy - czy ktoś tu Cie do czegoś zmusza!!!!!!!!!!
nie nosze beretu, nie słucham radia
ALE WIERZE W BOGA!!!! (nie w kler) - wystarczy Ci taka informacja???????
Badania CBOS z czerwca 2004 dotyczące postrzeganych i postulowanych zarobków Polaków pokazują, że zarobki księży są odbierane jako szczególnie zawyżone.
Według opinii społecznej wynoszą one średnio 5026 zł. Łatwo więc zrozumieć narzekania duchownych na coraz niższe datki wiernych, którzy mają małą ochotę dofinansowywać “bogatych księży”.
Duża część księży, którzy odprawiają msze, udzielają spowiedzi i innych sakramentów, jeszcze gdzieś pracuje. Ksiądz zatrudniany na etacie dostaje pensję, której wysokość odpowiada wynagrodzeniom, uzyskiwanym w tym sektorze. Ksiądz pracujący w szkole dostaje tyle ile inni nauczyciele (1000-2000 zł). Ksiądz, który pracuje jako terapeuta w ośrodku terapii uzależnień może zarabiać 800 zł, a ksiądz, który jest doktorem lub profesorem na wyższej uczelni (dr hab.) od ok. 3 tys. zł w górę. Uzależnione jest to od uniwersytetu, na którym wykłada ksiądz, stopnia naukowego oraz ilości zajęć, które prowadzi. Doktor nie może liczyć na więcej niż 4 tysiące. Po zrobieniu habilitacji pensja idzie w górę do 8 tys. a nawet do kilkunastu tysięcy złotych.
Do tego dochodzi podstawowy dochód za odprawianie mszy, czyli datek, który ofiarują osoby zamawiające mszę w określonej intencji. W zależności od wielkości parafii przychód z intencji wynosi od 150 zł do kilku tysięcy miesięcznie.
Pieniądze za śluby i pogrzeby (ok. 500-1100 zł) idą do wspólnej kasy parafialnej i stąd proboszcz dzieli pieniądze dla swych podwładnych. Pieniądze, które ksiądz otrzymuje od wiernych podczas kolędowania to stawki oscylujące w granicach 50 zł, a jeden duchowny odwiedza nawet 30 rodzin dziennie. Te pieniądze trafiają do proboszcza, który wypłaca księżom ok. 10-20 proc. uzyskanej kwoty. To samo dzieje się z pieniędzmi z tzw. tacy i skarbon kościelnych.
Wikariusz pracujący w woj. mazowieckim w parafii powyżej 10 tys. mieszkańców, przy której jest cmentarz, zarabia ok. 2500 zł. Na jego dochód składa się tzw. pars, czyli zysk z “usług” liturgicznych – ślubów, chrztów, pierwszych komunii i pogrzebów oraz z datków na intencje. Proboszcz dostaje zawsze więcej parsu. Jeśli np. w parafii jest trzech wikariuszy i proboszcz, to pars jest dzielony na pięć części i dwie dostaje proboszcz.
Księża nie dostają niczego z tacy. Ta zbiórka jest przeznaczona na potrzeby parafii (remonty, światło, ogrzewanie itp.). Część tacy trafia do kurii. Księża zatrudnieni w parafiach, jeśli nie mają dodatkowych dochodów i nie są katechetami, płacą podatek zryczałtowany obliczany według ilości parafian. Składkę ZUS księża parafialni muszą płacić sami. Składka duchownych ze zgromadzeń zakonnych jest pokrywana z tzw. funduszu kościelnego powstałego w 1950 r. po odebraniu Kościołom gruntów rolnych.
Biskupi mają bardzo małe kieszonkowe (500-700) płacone przez kurie. Oprócz tego mają zapewnione mieszkanie, wyżywienie, samochód i wszystkie potrzebne im rzeczy. Np. abp Józef Życiński nie dostaje w ogóle żadnych pieniędzy z własnej kurii, bo się ich zrzekł. Zarabia wierszówkami z opublikowanych tekstów. Twierdzi, że w dobrych miesiącach ma z nich ok. 1000 zł. Jego ubezpieczenie opłaca PAT, gdzie ma jeszcze kilku doktorantów. Nie dostaje jednak pensji z tej uczelni.
U to Faktycznie KOKOSY:-)))
To skąd przed kościołem te luksusowe samochody ? Np przed kościłem św. Wawrzyńcy nowy Mitsubishi Outlander !!!
jak to moja babcia kiedyś mówiła - ,,księża pochodzą z bogatych rodzin ,,
To skąd przed kościołem te luksusowe samochody ? Np przed kościłem św. Wawrzyńcy nowy Mitsubishi Outlander !!!---a idż i zapytaj ską takie auto ,bo na pewno nikt z formułowiczoów mądzre na to pytanie nie odpowie.
Mitsubishi Outlander to jest duży rodzinny samochód,co się waćpanu w nim nie podoba? ty dragon36 nie dbasz o swoich bliskich i wozisz ich seicento?
najlepiej niech każdy ocenia samego siebie i zajmie sie swoimi sprawami ,komu nie leżą księżą to ich problem i nie powinno sie krytykowąc nie dawac i nie pisac głupot,a co do mojej osoby to akurat nie mam auta jakie wymieniasz robroy tylko mam renault laguna 2009 rok.Miłej dalszej dydkusji.-Pozdrawiam.I żeby nie było że bronie tu księży ,bo nie bronię tylko jak jestem katolikiem praktykującym dającym na tacę i na kolęę przybywającemu też dam kopertę to nie lubię jak ktoś bzdety pisze i sam się podnieca głupotami ,a jak dziecko do pierwszej komunii prowadzi to sama siedzi jedna z drugą na ławce i pali papierosy a dziecko w kościele ,trochę szacunku do wiary .
najlepiej niech każdy ocenia samego siebie i zajmie sie swoimi sprawami ,komu nie leżą księżą to ich problem i nie powinno sie krytykowąc nie dawac i nie pisac głupot,a co do mojej osoby to akurat nie mam auta jakie wymieniasz robroy tylko mam renault laguna 2009 rok.Miłej dalszej dydkusji.-Pozdrawiam.I żeby nie było że bronie tu księży ,bo nie bronię tylko jak jestem katolikiem praktykującym dającym na tacę i na kolędę przybywającemu też dam kopertę, bo nie lubię jak ktoś bzdety pisze i sam się podnieca głupotami ,a jak dziecko do pierwszej komunii prowadzi to sama siedzi jedna z drugą na ławce i pali papierosy a dziecko w kościele ,trochę szacunku do wiary .
Olafku jak już to odpowiadaj odpowiedniej osobie ja nic nie napisałem o swojej posesji...:) jak jesteś chętny to mam kolejną zapasową łopatę i mogę ci sprezentować... ktoś tu napisał o modlitwie po kolędzie, jeśli fragment pacierza to z czego tak naprawdę cieszą się Włosi, to ja pierdziu....:) nie przeginajcie jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi tylko o kasę...:) tak było jest i będzie. Pochwalony...:)
Karol
Trzymaj dla siebie, ja mam 4 sztuki. A ty nie zabiegasz o kasę? Żyjemy w takim świecie że bez kasy nie da się żyć, nie da się nic zrobić, a nawet czy działalność charytatywna Proboszcza bez pieniędzy była by możliwa, czy było by możliwe pokrywanie kosztów parafii, np. teraz jest wymieniane ogrzewanie na gazowe, za darmo nikt tego nie zrobi. Ile razy tobie tłumaczyć a ty ciągle swoje , to jest datek który dasz albo nie dasz nikt cie nie zmusi podczas gdy inna działalność grabieżcza tego państwa przymusem jest.