Reklama
  • eurydyka2005-02-24 21:29:43

    w schronisku Azorek pod Sochaczewem jest wiele fajnych psiakow, ktore czekaja az ktos im okaze zainteresowanie i da prawdziwy dom

    w tym tygodniu 3 szczeniaki znalazly nowe domki, ale jest psiakow cala masa

    zdjecia zamiescilam na dogomanii, gdzie na codzien piszemy o roznych psiakach

    zachecam, zajrzyjcie do Azorka, a przynajmniej spojrzcie na te psiaki
    http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=20840

    i tutaj sa jeszcze starsze psiaki:
    http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=20887

  • linu 2005-02-25 00:07:28

    Po tych linkach zastanawia mnie jedno..... ;-|
    DLACZEGO TO CZŁOWIEK JEST NAJWIEKSZYM "BYDLAKIEM " NA ZIEMI..???

    qwa moze mi to ktos wytłumaczyć...???



  • knyszewr 2005-02-25 00:53:29

    "chińczycy jedzą psy, a hindusi kochaja krowy"

    Dobra, nie atakujcie mnie tylko, że jestem "bydlakiem"...
    nawet jak jestem, to już nim zostanę i nic Wam do tego!

    zgadzam się z jednym: człowiek to najgorsza zaraza tej planety,

    ale niech mi ktoś wyjaśni dlaczego ludzie potrafią wytłukiwać tysiące sztuk bydła tudzież setki ton świnek na mięsko, miliony kurczaczków na makdonaldowe skrzydełka, potrafią wpychać do przełyków kaczek paszę przez "kompresory", potrafimy nawet wybijać wilki i lisy w ich naturalnym środowsku gdyż atakują (o zgrozo!) kurki i kaczuszki z pobliskich gospodarstw- a nie potrafimy uspić dziesiatek i setek psów w schroniskach??? w czym one sa lepsze od innych zwierząt??? bo są ładne??? kurcze! mnie się na przykład krowa też podoba jako zwierze- ma łatki i smiesznie muuuuuczy... a przez te przeklę psy w schroniskach, pieniądze (choć przyznaję że bardzo niewiele) podatników ida na utrzymywanie tych i tak niedokarmionych i pokrzywdzonych przez los psiaków zamiast zafundować dzieciaczkom z domu dziecka chociażby wyjazd do kina!

    nie podoba nam się że psy się "szwendają" po ulicach?
    to je nalezy UŚPIĆ (powiedzmy sobie dosłownie: Z A B I Ć) a nie zbierać. leczyć, dokarmiać, przetrzymywać i robić wokół tego wielkie "halo",
    schroniska nie mają dużo pieniędzy, ale moim zdaniem są ważniejsze cele w naszym (o zgrozo po raz drugi!) chorym i trędowatym państwie...

    to zapewne szlachetny cel, ale są cele szlachetniejsze

    albo bawimy się w obrońców zwierząt i myslimy o WSZYSTKICH zwierzętach - bo czemu jedne są gorsze od innych?- albo nie próbujmy ratować świata budując jedno schronisko na drugim... szkoda pracy i wysiłku ludzi - juz lepiej zająć się gatunkami które wkrótce wyginą, psom to nie grozi...

    to pa!

  • kusy 2005-02-25 01:22:03

    Może byłoby lepiej nie komentować, ale co mi tam.

    "Mam propozycje podrzuć mi swoją dzewczynę (żonę)
    a ja ci podeślę swoją teściową
    a bym zapomniał koniecznie przyciągnij ją za włosy"

    a potem zadecyduj który z nas jes większym bydlakiem.

  • Reklama
  • kusy 2005-02-25 01:56:37

    a teraz małe wyjaśnienie...
    jdąc tym tokiem myślenia, że krowy się zjada to-

    1) może by było lepiej nie komentować-może ale jestem
    zwierzako-bydlakiem więc czemu nie.

    2) co za różnica między żoną a teściową-to człowiek i to człowiek.
    3) dzielić się z bliżnimi to szlachetne - nawet żoną i teściową.
    4) wlec kobietę za włosy -to także nic złego bo jakieś plemiona afrykańskie to robią .
    5) ustalać i decydować kto jast większym bydlakiem też wolno-jeśli wolno decydować co jest większą krową krowa czy pies
    także bez urazy

  • eurydyka 2005-02-25 09:35:57

    alez odeszliscie od glownego watku...

    mi tez sie nie podoba to co sie dzieje w schroniskach i polityka naszego kraju w kwestii zwierzat, ich praw itp.

    ale zeby to zmienic trzeba zaczac od malych kroczkow i po trochu uswiadomic nam ludziom, ze posiadanie psa to nie jedynie przyjemnosc ale duza odpowiedzialnosc, bo przy zwierzaku trzeba potrafic zorganizowac sobie zycie tak zeby ta istota nie cierpiala

    zastanawiam sie czesto czytajac o psie przywizanym do drzewa w lesie albo zabitym lopata itp, dlaczego wlasciciel nie chcial sie zachowac chociaz minimalnie humanitarnie i nie skrocil zycia tego zwierzatka u weterynarza, gdzie to zwierze chociaz godnie i bezbolesnie umrze po dwoch zastrzykach

    ale nie po to napisalam tutaj o Azorku, oni teraz potrzebuja, zeby znalezli sie ludzie, ktorzy zabiora do siebie kilka zwierzakow i stworza im dom, gdzie ten psi los bedzie szczesliwym na wiele lat

  • knyszewr 2005-02-25 11:47:13

    Co do post"a "kusy"ego" - kusy nie bardzo widzę związek z tym co napisałem tego co mówisz... widzę, że się starałeś, ale to chyba niezupełnie o to chodziło... pomyśl sobie troszkę nad tym... albo nie...

    Eurydyko- aczkolwiek Cię nie do końca rozumiem, podziwiam Cię za dobre serce... Psiaków nie znam, są zapewne wpspaniałe i wierzę, że zasługują na lepszą przyszłość, tylko dziwi mnie fakt ... jeżeli były bezdomne, należało je uspić...

    pozdrawiam

  • knyszewr 2005-02-25 11:49:58

    Co do post"a "kusy"ego" - kusy nie bardzo widzę związek z tym co napisałem tego co mówisz... widzę, że się starałeś, ale to chyba niezupełnie o to chodziło... pomyśl sobie troszkę nad tym... albo nie...

    Eurydyko- aczkolwiek Cię nie do końca rozumiem, podziwiam Cię za dobre serce... Psiaków nie znam, są zapewne wpspaniałe i wierzę, że zasługują na lepszą przyszłość, tylko dziwi mnie fakt:

    JAK ZNALAZŁY SIĘ W SCHROMISKU???...

    ^(tego zabrakło w poprzednim poście...)

    jeżeli były bezdomne, należało je uspić...

    pozdrawiam

  • Reklama
  • eurydyka 2005-02-25 15:04:04

    kazda gmina ma obowiazek ustawowy opieki nad zwierzetami bezdomnymi, gminy podpisuja zatem rozne umowy ze schroniskami dla bezdomnych zwierzat, gdzie sa zabierane psy walesajace sie po ulicach

    brakuje niestety w gminach dalszej checi zainteresowania sie losem zwierzakow

    powinna istniec baza danych zwierzakow znalezionych/zagubionych w danej gminie i to baza aktualizowana co najmniej 2 razy w tygodniu

    wtedy moim zdaniem ok. 40-50% psow znalezionych od razu odnalazloby swoich wlascicieli. trzeba tez uswiadomic i nauczyc spoleczenstwo jak i gdzie szukac swojego zwierzaka, tego tez w naszym kraju nie potrafimy

    co do usypiania zwierzat, to sa rozne opinie wsrod milosnikow zwierzat, niektorzy chca ratowac i leczyc zwierzeta bezdomne niezaleznie od kosztow i ich potencjalnej przyszlosci, inni mysla o losie zwierzat moim zdaniem bardziej humanitarnie, bo chca humanitarnie skracac ich cierpienia i nie wrzucac do klatek na wiele lat

    racja lezy zapewne gdzies po srodku

    PSY jednak w schronisku sa i chce pomoc, zeby znalazlo jak najwiecej z nich nowy dom

  • redakcja 2005-02-25 18:24:19

    Nie mozna odmowic racji temu co napisal knyszewr.
    Dlaczego psy sa uprzywilejowane? Domyslam sie, ze z krowa trudno sie zaprzyjaznic, ale jesli ktos kiedys spedzal wakacje u babci na wsi i widzial malego np. cielaka to wie, ze nie ma nic bardziej uroczego. Z kolei niektorzy uwielbiaja cielecine i jakos nie widza nic w tym dziwnego.
    Faktycznie dziwna jestesmy rasa, nie chce tu powiedziec, zeby nie przejmowac sie przyslowiowym psim losem, ale mam nadzieje, ze Ci wszyscy, ktorzy to robia, przynajmniej sa na tyle w porzadku, ze nie jedza innych zwierzat.

  • Gąsior 2005-02-25 18:44:41

    Jarku, oczywiście, że człowiek konsekwentny nie powienien faworyzowac jednych zwierząt zapominając o innych. Ale niestety, podobne sformułowania jak :

    nie podoba nam się że psy się "szwendają" po ulicach?
    to je nalezy UŚPIĆ (powiedzmy sobie dosłownie: Z A B I Ć) a nie zbierać. leczyć, dokarmiać, przetrzymywać i robić wokół tego wielkie "halo",
    schroniska nie mają dużo pieniędzy, ale moim zdaniem są ważniejsze cele w naszym (o zgrozo po raz drugi!) chorym i trędowatym państwie...

    jakich używa "knyszewr", to jest niestety potworność. Ponieważ moje wypowiedzi tutaj wywołują wiele nizdrowych emocji, to pozwolę sobie odesłać do książki JM Coetzee"ego "Hańba". Nobel bodajże sprzed dwóch lat. Bardzo ciekawe ujęcie tamatu. Jak w ogóle możemy prowadzić dyskusję w takim tonie. "Wielkie halo" wokół umierania i cierpienia żywych istot. Co to jest w ogóle za język? I ta wieczna hierarchia celów. Przerażające!

  • redakcja 2005-02-25 19:09:29

    Dla Ciebie Andrzeju jego slowa to potwornosc,
    dla mnie gorszy jest fakt, ze zjadles niedawno cos, co mialo matke, oczy i czulo przerazliwy strach wiedzac, ze okrutna smierc nadchodzi.
    Nie wiem skad czerpiesz pewnosc, ze jestes lepszy?

  • Reklama
  • Gąsior 2005-02-25 21:32:35

    Obawiam się Jarku, że operujemy na trochę innych płaszczyznach. Jeśli chodzi o wegetarianizm, to podejmuję od kilku dni kolejną próbę i to chyba tyle...

  • kornelia 2005-02-25 22:55:09

    no i wlaśnie na tym właśnie, droga eurydyko, polega "sochaczewianizm" :P) pokazujesz problem i zachęcasz do działania, a tu zaraz - zamiast wspólnie
    zastanowić się, jak pomóc - zaczyna się jałowa dyskusja i wzajemne podgryzanie...

  • redakcja 2005-02-26 11:27:13

    Moze dlatego, ze przebywamy w innych swiatach, ty slowa, ja 0 lub 1, to ciezko mi bedzie zgodzic sie z Twoja retoryka. Co znaczy to zgrabne "operujemy na trochę innych płaszczyznach"?
    Dla mnie nie ma nic po srodku Andrzeju, ciesza mnie Twoje proby, ale co one zmieniaja? Moze przez moment faktycznie lepiej sie poczules, przeciez probujesz;-)

    Nie chce tu uprawiac jalowej dyskusji jak slusznie zauwazyla kornelia. Chodzi mi tylko o to, zeby te wrazliwosc "rozciagnac" na reszte zwierzat.
    Psy, nawet w schronisku, maja o niebo lepiej niz zwierzeta na farmach hodowlanych i to chyba tyle...

  • knyszewr 2005-02-26 12:53:24

    Kornelio, myślę że fora dyskusyjne są własnie po to, aby toczyć tu rozmowy i "jałowe dyskusje". To jest strona gdzie dzielimy się światopogladami i tym co każdy uważa.

    Został rzucony temat - a raczej prośba o pomoc. Jak do tej pory nie znalazła się żadna duszyczka chcąca przygarnąc pieska. Znalazły się jednak osoby takie jak ja, które są przeciwne "wtórnemu wprowadzaniu w obieg" porzuconych psów (pan Andrzej G zapewne dostanie palpitacji serca po tak przerażającym sformułowaniu), lub takie, które zaciekle bronia praw zwierząt i nazywają mdz innymi mnie "bydlakami".

    Może ten fakt, że na wołanie eurdyki o pomoc dla zwierzaków odpowiadamy podgryzaniem, świadczy nie tyle o ""sochaczewianizmie" co poprostu o niecheci do pomocy w tej sprawie.

    Niestety to przykre, bo ludzi o dobrych sercach jest coraz mniej i wkrótce może zabraknąć osób troszczących się los zwierząt. I co się wtedy stanie? Wtedy nie będzie schronisk, a weterynarz bedzie zarabiał na zastrzykach smierci. Przerażające??? A był ktoś z Was w ubojni bydła??? To jest dopiero przerażajace, a każdy z Was (może z wyjatkiem nielicznych wegetarian jak np pan Andrzej [3mam kciuki-powaznie]) zajada się teraz kanapką z szyneczka, boczkiem itp... a co myślicie, że mięso rośnie na drzewach?!

    Powiedzmy prawdę:
    LUDZIE ZABIJAJĄ ZWIERZĘTA.
    LUDZIE JEDZĄ ZWIERZETA.
    LUDZIE ROBIĄ TO ZAWSZE.
    TAKA JEST NATURA LUDZI.

    więc nie bawmy się w Bogów ratując pieski

    Kto ma miękkie serce, ten ma twardą (...)...

    pozdrawiam wszystkich forumowiczów.

  • kornelia 2005-02-26 15:10:12

    Co do roli forów, to oczywiscie zgadzam się z Tobą - chodzi mi tylko o to, że głos Eurydyki ginie w tej dyskusji.
    Szkoda, bo w końcu to forum mogłoby służyć nie tylko tym, którzy mają silną potrzebę dzielenia sie z innymi swoimi poglądami, ale też służyć rozwiązywaniu konkretnych problemów.
    Zgadzam sie z Tobą, ze jedzenie miesa lezy w ludzkiej naturze. Nie sądze jednak, ze jest to usprawiedliwieniem dla okrutnego traktowania zwierząt. Stosunek do zwierząt jest podobno miarą człowieczeństwa. Zresztą wrażliwość to po prostu cecha charakteru - ktos niewrazliwy na krzywdę zwierząt, nie bedzie tez wrażliwy na krzywdę ludzką, a ci którzy pomagają zwierzetom najczęsciej nie chcą bawić się w bogów, ale robią to z wewnętrznej potrzeby. Mozna mysleć tak : nie ma sensu pomagać cierpiącemu zwierzęciu, bo miliony zwierząt giną w rzeźniach. Tylko co dalej - nie zaproponuję pożyczki sąsiadce "w potrzebie", bo przecież miliony głodują w Afryce...?

    Oj, chyba musze sobie sprawić jakiś ochraniacz na mój biedny tyłek...:)

    również pozdrawiam wszystkich

  • Reklama
  • knyszewr 2005-02-26 15:37:41

    Nigdy nie napisałem że nie przeszkadza mi to jak ludzie traktują zwierzęta, zgadzam się także w 100% że nasz stosunek do zwierząt jest miara naszego człowieczeństwa. osobiście wymierzyłbym karę "klientowi" który zostawia psa przywiązanego do drzewa itp Nie chcę być odbierany jako niewrażliwego na krzywdę. Ja nie potrafie poprostu zrozumieć, dlaczego nie możemy ulzyć tym wszystkoim psom poprostu usypiając je... trzymanie ich w klatakch jest zapewne ostatnią rzecza jakiej potrzebują, a przy obecnej sytuacji w kraju nie ma co liczyc na hotele dla psów bezdomnych- na to nie ma poprostu pieniędzy.

    Trzeba się zająć "edukacją o chowaniu zwierząt", problem bowiem leży oczywiście w nas- ludziach. Zwierzeta to nie zabawki ani bezuczuciowe istoty. Posiadanie psa to duża odpowiedzialnośc-tego trzeba uczyć dzieci w szkołach! I mówić także otwarcie- masz odwagę "znudzić się" swoim pupilem? Miej także odwagę go...
    ...zabić (czyt. uśpić-humanitarnie!)

    Jest mi smutno gdy wiem, że niewinne zwierzaki cierpią, ale jestem przeciwny przechowywaniu ich i "wtórnemu wprowadzaniu w obieg"... i tak większość tych psów nie doczeka się nowego pana :(

    Sercem popieram akcję eurydyki, ale nie bardzo moge znaleźc logiczne wyjaśnienie...

    PS
    a co do tego, że wołanie o pomoc eurydyki zagineło gdzieś wśród tych wszystkich wrzasków - masz rację, ale takie jest życie... ponieważ także się do tego przyczyniełem:



    ZAPRASZAM WSZYSTKICH DO ODWIEDZENIA STRON:

    http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=20840

    http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=20887

    to na niej znajdziecie bohaterów całego tego zamieszania... zatem...
    pieski szukają domu... chodzi o schronisko AZOREK...


    pozdrawiam

  • kornelia 2005-02-26 16:07:13

    Wiesz, kiedyś do problemu usypiania zwierząt mialam taki sam stosunek, jak Ty, ale z wiekiem trochę "zmiękłam". Zgadzam się z eutanazją zwierząt nieuleczalnie chorych, ale traktowanie eutanazji jako sposobu na bezdomność... Myśle, ze musimy ponosić konsekwencje swoich zaniedbań. Tak sobie mysłę, że fakt, iż istnieją bezdomne zwierzeta, to nasz wina - w końcu w Polsce praktycznie nie ma dzikich psów. Te wałęsajace się albo zostały wyrzucone z domu, albo są wynikiem niekontrolowanego rozmnażania zwierząt. Gdyby podatki od zwierząt byly egzekwowane, każdy potenacjalny wlasciciel dobrze by się zastanowił, zanim przyniósłby dziecku szczekający prezent. Zresztą bezdomne zwierzeta w miastach często pochodzą ze wsi - moi Rodzice mieszkali w Chodakowie blisko rynku i niejednokrotnie w "dni targowe" widywali takie sceny : podjeżdża "Żuk" zaladowany skrzynkami, a między nimi piesek; potem pan pieska sru z "paki" na ulicę i odjeżdża... Z kolei gdyby miasto część środków na utrzymanie schroniska przeznaczyło np. na dofinansowanie sterylizacji zwierząt, może to bylby jakiś pomysł....

    Jeśli nie wierzysz, ze zwierzeta mogą zaznać w schronisku ciepła i miłości, zajrzyj na :

  • kornelia 2005-02-26 16:16:00

    Ale jestem gapa. nie dodałam linku :
    http://www.kpdz.tychy.horsesport.pl

  • redakcja 2005-02-26 19:00:39

    Tak dla uscislenia:

    LUDZIE nie musza ZABIJAC ZWIERZAT.
    LUDZIE nie musza JESC ZWIERZAT.
    LUDZIE nie robia TEGO OD ZAWSZE.
    nie TAKA JEST NATURA LUDZI.

  • eurydyka 2005-02-26 23:22:39

    kazde forum pokazuje polska nature, duzo gadac nic nie robic

    ale powiem Wam, ze jutro jade do schroniska i jest szansa ze dwa kolejne szczeniaki jutro znajda nowy dom, bo komus sie chce po nie przyjechac z piaseczna

    i dla tych dwoch, trzech i moze kolejnych warto pisac na forum

    ludzi, dla ktorych ratowanie psiaka/kota jest wazne i cos robia faktycznie (a nie tylko siedza przed monitorem i sie zastanawiaja nad sensem ludzkosci, jedzenia miesa itp) jest niewiele, ale potrafia wspolnie dzialac

    i tak po troszku te psiaki beda znajdowac dom, nawet jesli nie bedzie wsparcia od strony mieszkancow sochaczewa

    w Polsce sa ludzie gotowi czasem przyjechac po kundelka z krakowa do warszawy, bo widza sens w pomaganiu. Sa tez organizacje np. niemieckie dzieki ktorym polskie psy znajduja domy. to sa jednostki, ale chociaz jeden szczesliwy zwierzak pokazuje ze warto sie zaangazowac i pomagac

  • knyszewr 2005-02-27 12:26:50

    Ludzie od zawsze jedzą i zabijają zwierzęta, bo...
    MUSZĄ...
    taka jest nasz natura, biologicznie jesteśmy wszystkożerni i mięso jest podstawowym składnikiem naszego pokarmu.

    Nie potrafimy sami syntezować wszystkich aminokwasów niezbędnych do poprawnej budowy białek, a w roślinach nie ma wszystkich niezbędnych dla naszego gatunku.

    Nie jedząc mięsa, nie dostarczamy organizmowi wszystkiego czego wymaga do poprawnego rozwoju.

    Żaden lekarz na świecie nie powie, że wegetariańskie dziecko będzie rozwijało się poprawnie.
    U dorosłych wegetarianizm może nie mieć skutków ubocznych, ale może także nabawić niezłych chorób-zależy od siły organizmu.

    Osobiście znam wielu "wieloletnich" (powyżej 5lat) wegetarian i wiem, że mają problemy z zębami, ze skóra, czasami z narządami wewnetrzymi, mają kruche paznokcie i... nieważne...

    Ludzie muszą jeść mięso, żeby żyć normalnie.
    Mogą nie jeść zwierząt.
    Ale to wbrew ich naturze.

  • redakcja 2005-02-27 19:21:18

    Nie od zawsze jemy mieso, zaczynalismy jako roslinozercy.
    Gotow jestem zgodzic sie, ze na jakims etapie mieso bylo na potrzebne, ale wierze, nie tylko ja, ze kolejny szczebel ewolucji to wlasnie rezygnacja z niego.

    Nie szafowalbym tak haslami typu "zaden" i "na calym swiecie", ale przyznam szczerze, ze nie wiem co zrobie ze swoim dzieckiem, byc moze mieso bedzie mu potrzebne.

    Dla mnie wbrew naturze jest jedzenie miesa, nie robie tego od 9 lat, paznokcie i cala reszta jest OK;-)

  • Reklama
  • kornelia 2005-02-27 21:07:07

    Pomóżcie - Eurydyka chce wiedzieć, jak dojechać w wa-wy do schroniska, jak sie nie ma samochodu.
    Oni tam juz dzisiaj byli z budą i karmą, ale samochodami - zajrzyjcie na dogomanię.
    Wydaje mi sie, że PKS Wa-wa-Socho jeżdzą tylko przez Kampinos, wiec musieliby dojechac do Socho a potem jakos kombinować. Moge jutro jechać i sprawdzić na trasie, czy są tam jakieś przystanki, ale może ktoś z Was wie, jak dojechać ?

  • knyszewr 2005-02-28 15:01:10

    bardzo się cieszę że zdrowie dopisuje i podziwiam Twoją wytrwałość! :) 9 lat bez mięsa - to chyba musi byc cos...

    Nigdy nie zrozumiem jak mozna najeść się bez mięsa ;)
    Życzę w takim razie jeszcze raz zdrowia i smacznego ;)

    a co do tego czy zaczynaliśmy od roslinożernych to nie byłbym taki pewien, dowiem sie dokładnie, ale z tego co pamiętam, małpy-od których według ewolucji sie wywodzimy-są i były wszystkożerne,. może nie polowały na mamuty ale robaczki podjadły... :)
    Pozdrawiam

  • Grabiec 2005-02-28 17:00:43

    Podobno pochodzimy nie od małpy ale razem z małpami od wspólnego przodka. Kiedyś w Afryce całe to towarzystwo naszych przodków żyło sobie na drzewach w tropikalnym lesie.A, że nasza planeta była / dzisiaj też /niespokojna sejsmicznie i walnęło, powstał ogromny rów tektoniczny, który rozdzielił całe towarzystwo. Cżęść została w starych, komfortowych warunkach na drzewach i z tego towarzystwa powstały dzisiejsze małpy. Natomiast druga grupa znalazła się w gorszych warunkach sawanny gdzie aby przeżyć należało się podnieść aby lepiej i dalej widzieć, ruszyć mózgownicą aby zdobyć "trudniejsze" pozywienie i przeżyć. Z tej grupy wywodzą się ludzie. Dowiedziono, że dużo, dużo później nasz ludzki człowiek jako słabiutki w otaczającym go świecie był padlinożercą.

  • Daimonion 2005-03-01 15:20:44


    knyszewr napisał:
    Powiedzmy prawdę:
    LUDZIE ZABIJAJĄ ZWIERZĘTA.
    LUDZIE JEDZĄ ZWIERZETA.
    LUDZIE ROBIĄ TO ZAWSZE.
    TAKA JEST NATURA LUDZI.

    więc nie bawmy się w Bogów ratując pieski

    Kto ma miękkie serce, ten ma twardą (..

    No tak drogi Panie, nie przechodzi panu przez usta słowo d u p a, a jest pan w stabie mordowac bezbronne zwierząta. Brawo!
    A to własnie pan bawi sie w boga namawiajac do odbierania życia stworzeniom, które z naszej winy są bezpańskie.
    (....)
    Sam ocenzurowałem swojego posta, bo to co myślę o takim sposobie traktowania istot żywych, jaki pan kreuje, przelane na papier czy ekran, nie mieści się w słowniku ludzi cywilizowanych.
    Może jak opadną mi emocje, napisze jakie są konsekwencje wyznawanej przez pana "filozofi". Teraz nie jestem w stanie wyjaśniać panu zasad, podstaw człowieczeństwa.

  • knyszewr 2005-03-01 18:31:20

    Przykro mi, że mnie tak odbierasz, a raczej to co powiedziałem.

    Mylisz się. I mimo powagi tematu i ostrych oskarżeń z Twojej strony, rozbawiłeś/aś mnie.

    Dziekuję, nie potrzebuje z Twojej strony nauk o podstawach społeczeństwa, bo jak narazie nie zauwazyłem, abym w naszym społeczeństwie odstawał...
    Napisałem prawdę, ujetą w dość mocne, przyznaję, słowa.

    To że nie zrozumiałeś/aś moich postów to jest Twój problem. I dobrze że moralitety zostawiłeś/aś sobie dla siebie.

    A zanim kogos oskarżysz o mordowanie niewinnych bezbronnych istot, zjedz śniadacnie, wypocznij i obejrzyj TV, potem zastanów się co mówisz i połóż się spać i następnego dnia przeczytaj posty raz jeszcze.

    Ja nie namawiam do zabijania, jeżeli nawet pisałem o zabijaniu, to wyraźnie zaznaczałem że chodzi mi o HUMANITARNE USYPIANIE i nie BEZBRONNYCH ISTOT tylko głodnych, czasem chorych i nieszczęśliwych, bezdomnych psów, bo potrafimy zabijać inne zwierzęta, "od tak" a w naszym społeczeństwie akurat PSY tarktujemy po macoszemu.

    Nie chcę się wdawać w dyskusje bo nie byłaby ona o tym co powiedziałem/napisałem.

    Ochłoń trochę i zanim zaatakujesz, znajdź kłamstwa, bądź namawianie do vezlitosnego mordu w moim poście.
    Przeczytaj też wszystkie innne posty, bo niektórzy także źle mnie odebrali i wyjaśniałem już wiele rzeczy innym...

    Przpraszam, ale z wielkim usmiechem pozdrawiam!
    :D

  • knyszewr 2005-03-01 18:34:14

    Czasami miło wiedzieć z kim się rozmawia.

    Jesteś jak narazie pierwszym całkowiciem anonimowym członkiem forum jakiego spotkałem.

    Mógłbys/mogłabyś się przedstawić.

  • Daimonion 2005-03-02 11:24:05

    Chłopie,
    mam w dupie czy jest ci przykro czy nie.
    Jakbym chciał cię moralizować, to zaczął bym od edukowania ciebie młody człowieku, bys nie mylił człowieczeństwa ze społeczeństwem, co na starcie drogi życiowej jest podstawą uważam ( później też by nie zostać głupkiem do końca ("- mojego lub jej")
    Lansowana przez ciebie filozofia śmieci jest wynikiem upadku moralnego i braku jakiegokolwiek szacunku dla życia - zmieszana z bezpodstawną wiarą we własną nieomylność stawia cię na końcu łańcucha pokarmowego. Zastanawiam się czy jak ( nie daj Boże!) spotkasz głodne, zaniedbane, chore i bez opieki dzieci równie bez zastanowienia, podejmiesz decyzję kto wart po ziemi chodzić kto nie?
    Zycie chłopie cudem jest!
    I nie tobie decydowć o jego przerywaniu. Nie wymagam od ciebie żadnej refleksji, wystarczy jak nie będziesz głupotą zarażał innych.
    Liczę, że kedyś zasłużysz bym w poście do ciebie niektóre zaimki osobowe pisał wielką literą.
    Daimonion.

    P.S.
    Najbardziej niepokoi mnie to, że udzielasz korepetycji.
    Nie cię Bóg strzeże zajmować się Etyką!!!!
    Powtarzam, niech cię Bóg strzeże ( wszystko jedno twój czy mój - na końcu jest tylko Jeden).
    Może Andrzej ( chyba najlepiej z nas to zrobi) przybliży ci na przykład 7 (chyba 7) dróg św. Tomasza z Akwinu.
    Łatwiej ci będzie, choć może starcisz na pewności siebie.
    I ja ci tego życzę.





  • Daimonion 2005-03-02 11:30:16

    Ale tylko czasmi!

  • Gąsior 2005-03-02 12:04:31

    Dziekuję, Daimonionie za wsparcie (w ogóle to ładny nick - daimonion), ale myślę, że nie powinniśmy tak ostro atakować kolegi o pseudonimie knyszerw. Jednocześnie przyznaję, że zarówno Jego poglądy jak język dla mnie także są wstrząsające. Z doświadczenia natomiast wiem, że poglądy etyczne są niezwykle odporne na argumentację. Jest to zresztą jeden z najtrudniejszych problemów etyki. Jeśli chodzi o Tomasza, to znam jedynie jego pięć dróg, czy dowodów na istnienie Boga, ale to nieco odmienna kwestia. Już niedługo w Akademii e-Sochaczew.pl będa pojawiać się także teksty filozoficzne, stąd, jeśli będzie zainteresowanie, zachęcam do zgłaszania zapotrzebowania na wszelkie tematy, a także póbowania sił samemu, bo filozofowanie jest dostępne dla każdego i po części robi to każdy z nas (choć na bardzo różne sposoby). Natomiast na pewno jedym z pierwszych teksów, które pojawią się w filozoficznym dziale Akademii, będzie sprawa naszego stosunku do mniejszych braci. Pozdrawiam serdecznie.

  • Daimonion 2005-03-02 13:37:00

    Wychodzi na to, że co dziesieć lat, odkąd je czytałem, dodaje jedną - stąd nie pamiętałem ile ich jest, za to łatwo policzyć, że starszy juz jestem o "dwie drogi".
    Nie jest wg mnie odmienną kwestią, Andrzeju, odrywanie od tematu szacunku dla życia kwestii istnienia Boga.
    No bo jak?
    fajnie było by porównać ( myślę o e-akademii) podejście do braci mniejszych w chrześcijaniźmie z innymi religiami czy systemami filozoficznymi. Chyba tylko Biblia całkowicie podporządkowuje człowiekowi rośliny i zwierząta stawiając człowieka nad.
    Ale to pozostawiam Tobie chyląc czoła przed wiedzą.
    Daimonion.

    P.S.
    Mam wrażenie jakbyśmy poznali się gdzieś wcześniej.
    Myle się?


  • Gąsior 2005-03-02 13:44:22

    Tego, czy się wcześniej poznaliśmy nie wiem, ale widoczna jest pewna wspólnota poglądów. Obiecuję, że już niedługo pojawi się na portalu, w ramach Akademii, mój tekst dotyczący kwestii mniejszych braci. Już nad nim pracuję. Z pewnością poruszę w nim także sprawę stosunku chrześcijaństwa do tego tematu, ale będę koncentorwał się na czym innym. Cieszę się natomiast, że tu na portalu znajdują się osoby, które mają ochotę na poważną dyskusję argumentacyjną, a tylko o takiej mówimy w przypadku rzetelnej filozofii. Proszę napisać na mail z wizytówki, to wtedy da się ustalić, czy się już poznalismy, no ale oczywiście musi się Pan przedstawić. Pozdrawiam serdecznie!

  • Grabiec 2005-03-02 14:12:36

    Panie Andrzeju dla ścisłości powinien Pan podać, że zamierza Pan poełnić teksty o " historii filozofii" a nie filozoficzne. Chyba, że się mylę, że chce Pan w sensie filozoficznym przedstawić Pana i tylko Pana premyślenia z tej dziedziny. I jeszcze jedno dawno już dawno filozofia straciła koronę królowej wszystkich nauk.

  • Gąsior 2005-03-02 14:31:54

    Panie Jakubie. W ani jednym słowie, że napisałem, że chcę pisać teksty z zakresu historii filozofii. Poza tym, jeden z ważniejszych historyków filozofii XX wieku, Alexandre Koyre mówi w ten sposób: kto zajmuje się historią filozofii, ten już filozofuje. I ja się z nim zgadzam. Pisze to tylko gwoli ścisłości, ponieważ nie mam pojęcia na jakiej podstawie wyciągnał Pan takie wnioski. Nie wiem też skąd ten wątek, że filozofia straciła już dawno koronę królowej wszystkich nauk. Myślę, że w obecnej chwili nie ma na świecie filozofa, który twierdziłby, że uprawiając filozofię tworzy teorie naukowe. Filozofia sama o sobie przestawała myśleć w ten sposób już w czasach nowowżytnych. Natomiast niewątpliwie opiera się ona na dwóch naukach, tzn. na logice i matematyce a korzysta z dorobku wszelkich innych. Jest tylko sposobem patrzenia na świat poddanym rygorom logiki...

  • knyszewr 2005-03-02 17:25:01

    tak sobie myślę i dochodzę do wniosku, że faktycznie, rola filozofii i filozofów juz dawno przestała być znacząca we współczesnym świecie...

    wkracza fizyka, chemia, biologia, genetyka....

    technika...

    czy Filozof ma jeszcze co robić na tej planecie...? :(
    ludzie dosłownie uciekają od myślenia... jedyne co robią, to przetwarzają informacje, wyniki testów, analiz, obliczeń...

    Niedawno znajoma mi osoba oświadczyła, że wybiera się na filozofię, czy może mi ktoś powiedzieć (pytam z czystej ciekawości) czy istnieje zawód "filozof" a jezeli tak, to na czym on polega?

    pozdrawiam

  • eurydyka 2005-03-12 21:32:27

    Kornelio,

    dziekuje za propozycje dojazdu, ktora wkleilas na dogomanii, na pewno sie przyda osobom bez samochodu.

    Bylam chora jakis czas stad moja absencja tutaj.

    W miedzyczasie okazalo sie, ze najpilniejsza potrzeba w schronisku jest zorganizowanie poidel dla psow, bo nie maja dostepu do wody a bez wody kazdy organizm umiera.

    Organizujemy cos w rodzaju plastikowych pojemnikow, ktore chcemy przyczepic na stale do boksow, zeby psy ich nie mogly przewrocic. CHetnych do pomocy prosze o kontakt.

  • eurydyka 2005-03-12 21:34:40

    Andrzeju,

    Miales sie do mnie odezwac na maila:)

    czekam..., bo pomoc w Azorku jest pilnie potrzebna i to pomoc lokalna, a tutaj bede potrzebowala Twojego wsparcia

    pzdr
    eury

  • kornelia 2005-03-14 08:51:22

    Eurydyko,
    ciesze sie ze zdrówko znów OK.

    Odezwe sie na dogomanii.

  • Marka 2005-03-25 14:03:51

    Zapraszam do poznania kilku wybranych psiaków ze schroniska Azorek w Kożuszkach - zobaczcie sami, jakie to są sympatyczne i warte odrobiny serca:

  • Marka 2005-03-25 14:21:20

    Ponieważ ten link do zdjęć psiaków jest mało widoczny - wpiszę tu ten adres dodatkowo:
    http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=22045

  • eurydyka 2005-04-14 13:02:27

    W najblizsza sobote mozecie poznac kilka szczeniakow na imprezie Dni Ziemi.



Reklama
Reklama