Panie Danielu czy może Pan potwierdzić , lub zaprzeczyć wiadomościom , że część lub cały teren po cegielni w Boryszewie został sprzedany Jednej z sochaczewskich firm . Odpowiedź taka skończyła by dyskusje na temat nowych miejsc pracy , które miały być stworzone przez francuskiego araba .
Panie Danielu czy może Pan potwierdzić , lub zaprzeczyć wiadomościom , że część lub cały teren po cegielni w Boryszewie został sprzedany Jednej z sochaczewskich firm . Odpowiedź taka skończyła by dyskusje na temat nowych miejsc pracy , które miały być stworzone przez francuskiego araba .
Ciekawe... Bardzo ciekawe pytanie... nauczony doświadczeniem że takie pytania nie biorą się z nieba... może łaskawie pan rzecznik odpowie na pytanie p.Zosi Dannickiej...
Co prawda nie jestem rzecznikiem, ale czytałem jakiś czas temu że Sarens kupił część tego terenu i będzie rozwijał swój biznes w Sochaczewie, jednak ze względu na specyficzny charakter działalności firmy, minie trochę czasu zanim te nowe miejsca powstaną (np. utwardzenie terenu pod hale) więc za kilka lat będzie kilka więcej miejsc pracy i to bardziej pewne niż sławny francuski arab czy tam arabski francuz :)
Choć odpowiedzi nie dostałam od tego kogo pytałam , to jednak Pan bartosz9 zorientował mnie w statucie tej nieruchomości . Ciśnie mi się na usta jeszcze jedno pytanie , ale przemilczę aby nie być posądzana , że drążę sprawę.podsumowując, takie interesy to też chciałabym robić.
Firma sprzedała rezerwę terenu, co nie koliduje z jej planami. I co najważniejsze - inwestor płaci podatki, a z tym, gdy gruntem zarządzał syndyk, różnie bywało.
Pozostałych uczestników dyskusji pragnę przeprosić, że nie reaguję w kwadrans.
Dziękuję Panu za udzielenie odpowiedzi i nadal z dużą nadzieją czekam na rozpoczęcie inwestycji na tym terenie , zresztą zgodnie z tym co w obietnicach wyborczych , ustami Pana byłego rzecznika obiecał Pan burmistrz Osiecki i jestem przekonany, że tym razem dotrzyma słowa .
Panie Danielu czy może Pan potwierdzić , lub zaprzeczyć wiadomościom , że część lub cały teren po cegielni w Boryszewie został sprzedany Jednej z sochaczewskich firm . Odpowiedź taka skończyła by dyskusje na temat nowych miejsc pracy , które miały być stworzone przez francuskiego araba .
czyżby kolejna data do zapamiętania?.chciało by się powiedzieć ,kończ waść wstydu oszczędź.
Panie Danielu czy może Pan potwierdzić , lub zaprzeczyć wiadomościom , że część lub cały teren po cegielni w Boryszewie został sprzedany Jednej z sochaczewskich firm . Odpowiedź taka skończyła by dyskusje na temat nowych miejsc pracy , które miały być stworzone przez francuskiego araba .
Ciekawe... Bardzo ciekawe pytanie... nauczony doświadczeniem że takie pytania nie biorą się z nieba... może łaskawie pan rzecznik odpowie na pytanie p.Zosi Dannickiej...
Co prawda nie jestem rzecznikiem, ale czytałem jakiś czas temu że Sarens kupił część tego terenu i będzie rozwijał swój biznes w Sochaczewie, jednak ze względu na specyficzny charakter działalności firmy, minie trochę czasu zanim te nowe miejsca powstaną (np. utwardzenie terenu pod hale) więc za kilka lat będzie kilka więcej miejsc pracy i to bardziej pewne niż sławny francuski arab czy tam arabski francuz :)
http://www.ziemia-sochaczewska.pl/spolecznosc/sarens-mocno-stawia-na-sochaczew/
Pani Zosiu tak dostanie Pan9i odpowiedź jak ja... ;)
Czyli kolega z boiska burmistrza kupił teren za bezcen i zaczął go teraz sprzedawać innym z zyskiem?
Choć odpowiedzi nie dostałam od tego kogo pytałam , to jednak Pan bartosz9 zorientował mnie w statucie tej nieruchomości . Ciśnie mi się na usta jeszcze jedno pytanie , ale przemilczę aby nie być posądzana , że drążę sprawę.podsumowując, takie interesy to też chciałabym robić.
Szanowna Pani Zofio, szczegółowo o tej sprawie pisaliśmy w miejskiej gazecie:
http://www.sochaczew.pl/home/newsshow2/13356?title=Sarens-mocno-stawia-na-Sochaczew&filterId=1&sochaczew
Firma sprzedała rezerwę terenu, co nie koliduje z jej planami. I co najważniejsze - inwestor płaci podatki, a z tym, gdy gruntem zarządzał syndyk, różnie bywało.
Pozostałych uczestników dyskusji pragnę przeprosić, że nie reaguję w kwadrans.
Dziękuję Panu za udzielenie odpowiedzi i nadal z dużą nadzieją czekam na rozpoczęcie inwestycji na tym terenie , zresztą zgodnie z tym co w obietnicach wyborczych , ustami Pana byłego rzecznika obiecał Pan burmistrz Osiecki i jestem przekonany, że tym razem dotrzyma słowa .