zauważyłam, że na tym forum następuje długa cisza zaraz po tem, jak ktoś kogo uważam za mądrego coś napisze. Najgorzej, jak dwóch pod rząd to zrobi. Nawet jak jedn z nich bez przyczyny sie czepia:)
Likeu... masz rację. Już wiele osób straciło cierpliwość i nie chce zabierać głosu na tym forum dlatego, że "grupa trzymająca władzę" :) ... postanawia stłamsić każdą wypowiedź, która jest w ich mniemaniu nie warta rozmowy. Ja też sobie odpuściłem i tylko co jakiś czas czytuje wątki na forum. Czekam aż jeden z forumowiczów, który odgrażał się, że przestanie pisać na forum, wreszcie dotrzyma słowa :) ... wtedy przyjemniej będzie się tu dyskutowało :).
zastanawia mnie dlaczego Panowie boicie się dyskusji. to, że ktoś nie akceptuje Waszych poglądów, nie jest chyba powodem by je zmieniać czy ich nie przedstawiać. ufam że wszyscy kiedyś zrozumiemy, że to co nas różni, tak naprawdę nas jako grupę spaja. konieczne są dyskusje z każdym i na każdy temat bo dzięki nim dowiadujemy się, że istniejemy i jesteśmy różni. Uważam, że przez wyminę poglądów na tym czy innym forum, uczymy się swojej inności, a przez poznawanie akceptować inność - jaka by ona nie była. Dyskusje z mądrymi lub trochę mniej, spokojnymi i wariatami, chamami i ostoją spokoju ( jak choćby Zen) ubarwiają masz świat i są rodzajem szczepionki na inność bliźniego - mylę się? Odrzucanie kogokolwiek lub czekanie z głosem aż sam odejdzie jest rezygnacją z drugiego człowieka - ale możecie myśleć inaczej.
tkopek, myślisz, że ktokolwiek uważa, że Twoje niewypowiedziane poglądy są ważniejsze od poglądów tego który, jak sam napisyłałeś, tłamsi Twoje wypowiedzi? Jak wyznaczysz sobie miejsce w kącie to tak jak mały chłopczyk zostaniesz do końca ("mojego lub jej" wg. B.Lindy).
Ależ tu refleksyjny nastrój zapanował - ale cóż i ja się jemu poddam.
Problem w tym żeby nasze forum było miejscem spotkania dla większej liczby osób, niż tylko mieszczacych się w jednym kącie pewnego Klubu Piwnego. Cenię każdego z forumowiczów i chciałbym osobiście uścisnąć mu dłoń przy piwku w tymże Klubie - najbliższa okazaja o 20.00 w Niedzielę.
Zadbajmy jednak o większą powszechność używania forum, o to by większość problemów naszego miasta i powiatu znajdowała tu echo i możliwość rozwiązania.
Sposób na to jest chyba dosyć prosty - wystarczy propagować opinitówórczą rolę i siłę oddziaływania forum wśród przyjacół, znajomych, sąsiadów....
Mogłoby się zrobić naprawdę ciekawie, gdyby każdy z dotychczasowych forumowiczów przekonał chociaż kilka osób do prezentowania tu swoich opinii i pomysłów...
To to dość przynudzania... bo znowu będzie długa przerwa po moim wymądrzaniu się na forum.
Jeszcze najważniejsze - pytanie do Likeu: czy nie zawiedziesz mnie i przyjdzesz na koncert Zefira?
Zen, w niedzielę mój syn obchodzi czwarte urodziny. Zaraz po tem, wszyscy wyjeżdżamy na wakacje. Wracamy we wrześniu. (Nie nie jesteśmy nauczycielami - uprzedzam ewentualne niewypowiedziane pytania) Jest mi niezmierni przykro, ale nie spotkam się z forumowiczami przy dobrej muzyce i piwku tym razem.
Likeu... tu nie chodzi o wyznaczanie sobie miejsca w kącie. Cenie sobie inność ale nie lubie ludzi, którzy wszystkich innych traktują jak gorszych, głupszych, itd. To nie jest towarzystwo dla mnie. Na forum jest oczywiście wiele innych osób, których wypowiedzi są cenne i bardzo dla mnie ważne ale uznałem, że odpuszcze sobie wypowiedzi na forum i dyskusji z osobami, które są tu tylko po to by prowokować.
Pozwalam sobie jednak co jakiś czas poczytać wypowiedzi forumowiczów... z pominięciem wypowiedzi niektórych "typów" :)
zauważyłam, że na tym forum następuje długa cisza zaraz po tem, jak ktoś kogo uważam za mądrego coś napisze. Najgorzej, jak dwóch pod rząd to zrobi. Nawet jak jedn z nich bez przyczyny sie czepia:)
Kurcze pióro własnie tez zauwazyłem, że jak cos napisze to nastepuje cisza.
;)
A może to cisza przed burzą?
A może już nikomu się nie chce.
Likeu... masz rację. Już wiele osób straciło cierpliwość i nie chce zabierać głosu na tym forum dlatego, że "grupa trzymająca władzę" :) ... postanawia stłamsić każdą wypowiedź, która jest w ich mniemaniu nie warta rozmowy. Ja też sobie odpuściłem i tylko co jakiś czas czytuje wątki na forum. Czekam aż jeden z forumowiczów, który odgrażał się, że przestanie pisać na forum, wreszcie dotrzyma słowa :) ... wtedy przyjemniej będzie się tu dyskutowało :).
zastanawia mnie dlaczego Panowie boicie się dyskusji.
to, że ktoś nie akceptuje Waszych poglądów, nie jest chyba powodem by je zmieniać czy ich nie przedstawiać.
ufam że wszyscy kiedyś zrozumiemy, że to co nas różni, tak naprawdę nas jako grupę spaja. konieczne są dyskusje z każdym i na każdy temat bo dzięki nim dowiadujemy się, że istniejemy i jesteśmy różni. Uważam, że przez wyminę poglądów na tym czy innym forum, uczymy się swojej inności, a przez poznawanie akceptować inność - jaka by ona nie była. Dyskusje z mądrymi lub trochę mniej, spokojnymi i wariatami, chamami i ostoją spokoju ( jak choćby Zen) ubarwiają masz świat i są rodzajem szczepionki na inność bliźniego - mylę się?
Odrzucanie kogokolwiek lub czekanie z głosem aż sam odejdzie jest rezygnacją z drugiego człowieka - ale możecie myśleć inaczej.
tkopek,
myślisz, że ktokolwiek uważa, że Twoje niewypowiedziane poglądy są ważniejsze od poglądów tego który, jak sam napisyłałeś, tłamsi Twoje wypowiedzi?
Jak wyznaczysz sobie miejsce w kącie to tak jak mały chłopczyk zostaniesz do końca ("mojego lub jej" wg. B.Lindy).
Ależ tu refleksyjny nastrój zapanował - ale cóż i ja się jemu poddam.
Problem w tym żeby nasze forum było miejscem spotkania dla większej liczby osób, niż tylko mieszczacych się w jednym kącie pewnego Klubu Piwnego. Cenię każdego z forumowiczów i chciałbym osobiście uścisnąć mu dłoń przy piwku w tymże Klubie - najbliższa okazaja o 20.00 w Niedzielę.
Zadbajmy jednak o większą powszechność używania forum, o to by większość problemów naszego miasta i powiatu znajdowała tu echo i możliwość rozwiązania.
Sposób na to jest chyba dosyć prosty - wystarczy propagować opinitówórczą rolę i siłę oddziaływania forum wśród przyjacół, znajomych, sąsiadów....
Mogłoby się zrobić naprawdę ciekawie, gdyby każdy z dotychczasowych forumowiczów przekonał chociaż kilka osób do prezentowania tu swoich opinii i pomysłów...
To to dość przynudzania... bo znowu będzie długa przerwa po moim wymądrzaniu się na forum.
Jeszcze najważniejsze - pytanie do Likeu: czy nie zawiedziesz mnie i przyjdzesz na koncert Zefira?
Zen,
w niedzielę mój syn obchodzi czwarte urodziny.
Zaraz po tem, wszyscy wyjeżdżamy na wakacje.
Wracamy we wrześniu. (Nie nie jesteśmy nauczycielami - uprzedzam ewentualne niewypowiedziane pytania)
Jest mi niezmierni przykro, ale nie spotkam się z forumowiczami przy dobrej muzyce i piwku tym razem.
Likeu... tu nie chodzi o wyznaczanie sobie miejsca w kącie. Cenie sobie inność ale nie lubie ludzi, którzy wszystkich innych traktują jak gorszych, głupszych, itd. To nie jest towarzystwo dla mnie. Na forum jest oczywiście wiele innych osób, których wypowiedzi są cenne i bardzo dla mnie ważne ale uznałem, że odpuszcze sobie wypowiedzi na forum i dyskusji z osobami, które są tu tylko po to by prowokować.
Pozwalam sobie jednak co jakiś czas poczytać wypowiedzi forumowiczów... z pominięciem wypowiedzi niektórych "typów" :)