Reklama
  • Masłowski2006-03-15 21:59:21

    Dziś zdarzyło mi sie udać do Szpitala Powiatowego w Sochaczewie z niewielkim urazem tzn stanem zapalnym u palca prawej stopy. Niby błaha SPRAWA ale ból, lekkie krwawienie oraz obrzęk było na tyle nie do zniesienia,że postanowiłem udać sie na ostry dyżur do lekarza chirurga (zaraz po powrocie z pracy z Warszawy). Pierwsze zetkniecie z personelem nastąpiło w recepcji (było po 18.00). Tu Pani oznajmiła,że to nie TU - że nie do szpitala. Sekundkę pomyślała i poszła spytać się lekarza czy mnie przyjmie. Nie wiem co lekarz powiedział tej miłej Pani ale dowiedziałem sie, że źle trafiłem i powinienem sobie coś przeczytać na drzwiach ?! Po czym dyskretnie się oddaliła do recepcji. Poczekałem chwile i wszedłem do gabinetu ale też usłyszałem ze nic z tego. Pan chirurg wyjaśnił mi,że trzeba iść do lekarza rodzinnego żeby ten wypisał skierowanie a następnie zapisać sie do poradni chirurgicznej. I tak wróciłem do domu z sinym i obolałym palcem nie uzyskując żadnej pomocy. Pozostał nie smak i kiepski obraz w relacji pacjent – placówka zdrowia.

  • organza 2006-03-21 10:09:15

    tę tzw.instytucję powinni zamknąć u nas albo zrobić nowy nabór personelu



Reklama
Reklama