Reklama
  • linu2005-08-03 14:01:09

    W jednym z dni tygodnia miała miejsce ciekawa sytuacja: Około 16 wracałem z pracy, wysiadłem z autobusu i szedłem w kierunku bloku, w którym mieszkam (Wspólnota Mieszkaniowa), na ławce siedział mój sąsiad. Podszedłem do niego, poczęstował mnie piwem w puszce, otwieram puszkę biorę łyk piwa (na dworze ze 30 stopni), widzę patrol w radiowozie, połykam łyk i patrol już stoi koło ławki. Standardowa mowa: „..Co panowie tu robicie??” Odpowiadamy: „siedzimy”,...”a czy panowie wiecie ze nie wolno pić piwa w miejscach publicznych?” Odpowiadamy ze: „to nie miejsce publiczne a teren prywatny wspólnoty i normalna praktyka naszego bloku jest siedzenie na ławce i spożycie puszki lub dwóch piwa.” Pytają: „czy panowie tu mieszkają?” Odpowiadamy ze owszem, a panowie na to: „to poprosimy dowody” Z racji ze wracałem z pracy miałem dowód przy sobie wiec go dałem (nadal jestem trzeźwy, bo nawet nie wypiłem 100gram piwa niskoprocentowego) pan zabiera dowód i sprawdza w „centrali” czy może nie jestem karany... (Tu już się śmieje do rozpuku, bo nie jestem), ale oczywiście czekam...Po 15 minutach dostaje pan policjant informacje ze niestety nie ma mnie, za co ukarać, wiec jest biedny (za piwo nie może, bo teren prywatny wiec mogę pić, za karanie nie może, bo nie jestem karany) Oddaje dowód i odjeżdżają...... Tego samego dnia godzin 18 kilku pijanych wyrostków koło mojego bloku do późnych godzin wieczornych chlało piwo litrami-POLICJI NIE MA!! Następnego dnia żule z ulicy chlali wina pod blokiem gdzie mieszkam i szczali na tenże –POLICJI NIE MA !! W niedziele znów żule chleją wina, drą ryje, bluźnią, szczą na mury –POLICJI NIE MA !! W związku z tym pragnę pogratulować policji tak fantastycznego podejścia do sprawy, profesjonalizmu i spełnienia oczekiwań podatników. Pozdrawiam grzes

  • Gąsior 2005-08-03 14:11:14

    To jest niestety norma. Normalni ludzie chyba od zawsze byli na celowniku policji. Drechy mogą rozmontowac pół miasta nocą i nic się nie dzieje. Wrzaski, demolki trwają często godzinami. W piątek czy sobotę w takim Chodakowie wóda i browar leje się litrami. Towarzystwo wyje, awanturuje się, bije między sobą, niszczy co popadnie. Rekacji brak. Obawiam się, że do elimniacji takich zjawisk nie jest konieczny superszybki samochód i GLOCKI w kaburach. Wystarczy przyjechać i interewniować. Ale uczciwych ludzi spisuje się często, a potem sprawdza w kartotece. To jest rzeczywiście zabawne. Przy czym, pragnę dodać, że mnie picie na ulicy nie przeszkadza. Natomiast przeszkadza wandalizm i przemoc wobec bogu ducha winnych ludzi.

  • issue 2005-08-03 14:33:53

    Ja sie z tymi normami nigdy nie zgodzę i nie pogodzę.

    1
    Niekiedy w nocy spać nie można bo jakieś wyrostki pija , bija sie i krzyczą, nastoletnie dziewczynki piszczą rozbawione , przestraszone ...ale to nieważne! trzeba przetrwać nieraz do rana może tamci się zmęczą

    Policji brak !.

    2
    Telefon godz. ok 20 ktos dzwoni , informuje przyjedzcie! ...
    przyjezdzają!......
    i spisuja dzieci bawiące sie na podwórku (grajace w babingtona)
    "Winowajcy" siedzą 10m dalej policjanci nawet do nich nie podchodzą nie sprawdzają nie pytają....

    Ludzie sa oburzeni !....pewno nastepnym razem nie zadzwonią po policje.

  • poko 2005-08-04 22:42:49

    Po prostu policjanci postępują racjonalnie. Nie ma się im co dziwić.

  • Reklama
  • linu 2005-08-05 06:22:25

    Po prostu policjanci postępują racjonalnie. Nie ma się im co dziwić. ROTFL

  • Gąsior 2005-08-05 09:23:26

    Cóż, "racjonalizm" to pojęcie notorycznie wieloznaczne. Postawę policji określiłbym jaką skrajnie praktyczną, oportunistyczną, w najlepszym razie pragmatyczną, ale racjonalną... Pozwalanie, żeby ktoś nam niszczył świat, to ma być racjonalizm?!?

  • poko 2005-08-05 09:44:40

    Oczywiście nie postępują właściwie jeśli wziąć pod uwagę ich ustawowe obowiązki i wewnętrzne wytyczne.

    Postępują racjonalnie ze względu na cel jaki sobie założyli.
    Podajecie przykłady, iż unikają oni zdecydowanych interwencji jeśli chodzi o huliganów. Mnie to prowadzi do prostego wniosku: może dbają o własny spokój i własnebezpieczeństwo. Tak to jest podejście pragmatyczne. Niestety.

  • ccie 2005-08-05 18:35:25

    I co w tym dziwnego .... jesli Ty pijesz przed swoim blokiem piwo (jak sam zaznaczasz teren prywatny) i smiejesz sie Policji w twarz to nie oczekuj za wiele.

  • Reklama
  • ccie 2005-08-05 18:43:51

    Masz racje ale popatrz na to z innej strony. Sobata wieczor 3 zalogi po dwie osoby z prewencji ktore maja za zadanie patrolowac miasto. Dodatkowo do pomocy przy dobrych wiatrach znajda sie jeszcze ze 3 zalogi po 2 ludzi czyli rzem 12 osob do patrolowania miasta i okolicznych gmin. Wiesz ile imprez jest na terenie podleglym KPP Spchaczew. Czasem na wisoskach sa po 2 dyskoteki tak wiec latwo obliczyc ze w ten sposob nie da sie ogarnac calego miasta a co dopiero okolicznych gmin :-(

  • linu 2005-08-05 19:13:07

    człowieku mysl troche.....w krajak takich jak niemcy, słowacja,węgry picie piwa jest normą ..to znaczy ze jesli pije piwo to mam być szufladkowany jako żul..ciekawe co buyś powiedział jak byś zrobił na posesji grilla z piwem i policja by cie spisała...ty chyba masz problem z głową ??

  • MiKry 2005-08-06 19:52:07

    Pić, niech sobie piją. Dzisiaj niestety nie kazdego stac na spozywanie trunkow w lokalach do tego przeznaczonych...
    Jestem w stanie to tolerowac i rozumiem, ze mozna sie spotkac na laweczce przed blokiem przy piwku. Nie powiem zdarzaolo sie i mnie, ale sa granice. Jak sie slyszy ryk godowy a nastepnie dialog zaczynajacy sie soczysta K..WĄ nad ranem może to człowieka wyprowadzic z równowagi. A interwencja policji w takich sytuacjach, banalna wystarczy podjechac radiowozem z wlaczonym kogutem a towarzystwo samo sie rozbiegnie .... na 5 min. Po co maja sie trudzic i wychodzic z samochodu? Szarpac z niebezpiecznymi podpitymi osobnikami. Lepiej stanać na jakiejs zatoczce i smacznie spac. To zawsze wychodzi im najlepiej.

  • ccie 2005-08-08 23:35:46

    Daruj sobie docinki typu "masz problem z głową". Niestety w bloku nie mieszkasz sam tylko z innymi mieszkancami tej posesji a co do picia przed blokiem (teren wspólnoty) to problem polega na idiotycznym prawie które z jednej strony zakazuje picia a z innej nie pozwala egzekwowac tego prawa. To ze norma jest picie piwa w innych krajach to nie zanczy ze u nas musia tak byc. EOT

  • Reklama
  • Gąsior 2005-08-09 11:06:45

    Ludzie kochane, przecież chodzi w zasadzie o to, że policja startujue do normalnych ludzi, a ma w nosie drechów i żuli. Zresztą Ci ostatni, też w zasadzie nic złego nie robią. Kiedyś w Warszawie, w garniakach, elegancja Francja, poszliśmy sobie do praku wypić ćwiarteczkę z kolegą. Chyba ją miałem nawet w kieszeni, nie na wierzchu. Funkcjonariusze zjawili się od razu. Zostaliśmy z miejsca spisani i oczywiście chciano nam wlepić mandat. W tym samym parku pod krzakami przewracali się żule. To nie jest kwestia takich czy innych przepisów, tylko rozsądku w ich stosowaniu. W normalnych krajach, policja interweniuje wtedy, kiedy niesie to ze sobą jakieś zagrożenie dla jakiegoś dobra. Ale jak facet siedzi przed blokiem i pije sobie piwo, to do cholery, co tutaj jest zagrożone?! Jesli ktoś jest niewychowanym przez rodziców drechem to i tak żadne nakazy czy zakazy nic tu nie zmienią. Ważne jest rozsądne stosowanie przepisów, a nie wybiórcze i to jeszcze w tę idiotyczną stronę, gdzie molestuje się porządnych ludzi.

  • Normalny 2005-08-09 12:55:11

    Niesamowicie sie usmialem Waszymi wypowiedziami! Do niedawna mieszkalem w Sochaczewie , obecnie przebywam ( i chyba tam zostane) w Stanach. Ludzie co WY piszecie!? Gasior- uwazasz, ze "rozpicie cwiartki" w parku to nic gorszacego , nic zdroznego? Chłopie , zastanów sie troszkę... Uważasz, że to własciwy model, przykład do naśladowania przez dzieci? Sami piszecie aby policja "gnebiła" lumpów, pijaków... Najlepiej powiedziec- lump to ktos inny - tylko nie ja! A powiedzcie mi - jak rozpoznac prawdziwego lumpa? Jest jakas definicja na takiego czlowieka!? Zauważcie, że tacy ludzie na stałe przypisani do pewnych sklepów nie sa niebezpieczni- jak potrzeba im 50 groszy na piwo , to nie leja w morde tylko grzecznie prosza, w przeciwieństwie do "młodych gniewnych" którzy dla zabawy, celem popisania sie swoja niesamowitą siła i odwaga zaczepiaja, bija, ublizaja, i wywalaja na ulice śmierdzace kosze! Chyba żyjemy jeszcze w państwie prawa ( dusza cały czas jestem w Sochaczewie)?! Moze z perspektywy upływającego czasu, Wy młodzi ludzie bedziecie w stanie zrozumieć, co czuja starsi od Was lokatorzy blokowisk... Nie każdemu odpowiada muzyka do 3 rano, tak jak nie kazdemu odpowiada widok człowieka wychylajacego piwo, czy wino na ulicy? Czy picie na ulicy to az tak wielka przyjemność? Adrenalina? ja bym to nazwał przejaw głupoty i szpanu... Pokazać sie na ulicy , że ja już jestem dorosły i ja wszystko moge... Mam porównanie jak działa policja w Polsce i jak działa w Stanach! Uwierzcie mi, że zdaje sobie sprawe z tego , iz działanie policji Sochaczewskiej pozostawia wiele do życzenia ale sami tego chcecie! Jesli widzicie, że cos się dzieje to tak ciężko zadzwonić na 112? Najprościej tylko narzekać nic nie robić i nie dostrzegać swoich wad! NIech każdy z Was spojrzy w lustro i odpowie sobie na pytanie: " czy ja jestem w porzadku"? " Mieszkałem 46 lat w Sochazcewie i nie miałem , żadnego "starcia" z milicjantem ani policjantem! Nie wiem , dlaczego jedni mogą życie przeżyć bezkonfliktowo a drugich wiecznie czepia się policja! Coś chyba jest nie tak... pozdrawiam wszystkich, i życze minimum kontaktów z panami w niebieskich mundurkach!

  • Piwozerca 2005-08-09 13:07:07

    Żul, bandyta czy złodziej doskonale potrafi unikać gliniarzy i zawsze jest okrok szybszy, trudno go uchwycic na złoczyństwie. Przełożeni policjantów z patrolówki rozliczaja ich za tzw. "wyniki w słuzbie" czyli przede wszystkim mandaty karne nakładane za wykroczenia i wnioski do sądu grodzkiego. Powiedzmy gliniarz ma załozone, że w ciagu słuzby musi ukarać cztery osoby. Jest to wymysł centali policyjnej nie komend powiatowych czy miejskich. Po prostu policja rządzi statystyka. Jesli taki posterunkowy nie wywiaże sie z założeń to np. nie dostanie premi, awansu, a na urlop wyjedzie w listopadzie. Wtedy, chcąc zaspokoić chore ambicje szefostwa, ukarałby każdego i z wszystko, a najłatwiej porządnego obywatela, bo ten ,chcąc widzieć w policjancie sprzymierzeńca, nie ucieka przed nim. W tym cały problem. Taka sytuacja będzie trwała dotąd, aż ktoś w KGP wpadnie na genialny pomysł, że wynik policjanta to spokuj w jego sektorze, a nie ilość ukaranych osób, sama nazwa PREWENCJA na to wskazuje. A może by tak wreszcie zdecentralizować tę skostniałą instytucję aby społeczność lokalna, poprzez swych przedstawicieli decydowała jakiej policji chce (oczywiście z wyłączeniem służby kryminalnej)?

  • Gąsior 2005-08-09 14:12:25

    Przepraszam, ale skąd Ty wiesz, czy ja dzwonię na 112, czy nie? Skąd wiesz, czy mieszkam na blokowisku. U mnie przed blokiem siadamy sobie z sąsiadami, pijemy piwo, wódeczkę i jest fajnie. Nikt nie ma nic przeciwko temu. Jeśli rzeczywiście nie możesz odróżnić żula, od nie-żula, to mogę tylko współczuć, że masz tak kiepską percepcję. Mam już te 30 lat na karku i naprawdę, nie muszę nikomu udowadniać, że nie jestem drechem, ani łobuzem. A jeśli chodzi o tzw. żuli, to chyba nie dokładnie czytasz, bo pisałem, że dla mnie są z grubsza w porządku. Sam częst oich ratuje, bo każdy z nas może się znaleźć w takiej sytuacji.

  • Dablju 2005-08-09 18:33:12

    Heh... Sam zostałem kiedyś spisany jak podczas cytowania jednego wyjątkowego chama użyłem brzydkiego słowa na K. Mimo, że to brzydkie słowo padło wyłącznie z moich ust to pan policjalnt spisał ponad 5 osób znajdujących się w moim otoczeniu. Pan policjant nie krył oburzenia gdy jeden z moich kolegów zapyatł się za co właściwie zostaje spisany. Groził mu nawet sądem dla nie letnich. A teraz aby potwierdzić kompetencje strużów prawa zapodam parę prawdziwych cytatów Sochaczewkiej policji: - A za co mnie Pan spisuje ? - Za cichy chód po ulicy w metalowych koturnach ! (podczas rewizji plecaka) - a co to jest ? - kanapki - A czemu jeszcze nie zjedzone ??!! Przepraszam bardzo ale przy takim podejciu trudno potem dziwić, że ludzie ograniczają kontakt z policją do minimum. A wizerunek policjanta jest wyraźnie negatywny.

  • Reklama
  • linu 2005-08-09 19:08:02

    nie rozumie dlaczego EOT ??? Mozliwe że nie rozumiesz w jakim bloku mieszkam?? Jestesmy wspólnota oraz traktujemy sie jak troche wieksza rodzina wiec nikt raczej nie zgłasza z tego powodu jakiś roszczeń , bo wszyscy to rozumieją.... :P

  • MiKry 2005-08-10 09:00:14

    Wczoraj zaslyszalem w radiu ze chyba na Białorusi zdecydowano sie na zlikwidowanie oddzialow drogowki w tym kraju ze wzgledu na duzy wspolczynnik korupcjogeeny. Zasada wyrabiania normy w dzisiejszych czasach troszeczke nawiazuje do poprzednij epoki i sławne "110% normy". Ale faktycznie zachowanie "wszechmogacych" panow kraweznikow czasmi irytuje.
    Przynajmniej wiadomo skad biora natchnienie tworcy tacy jak MLEKO - Kto dogoni psa?

  • RafZielak 2005-08-21 16:39:52

    Podszedłem do niego, poczęstował mnie piwem w puszce, otwieram puszkę biorę łyk piwa (na dworze ze 30 stopni), widzę patrol w radiowozie, połykam łyk i patrol już stoi koło ławki. Standardowa mowa: „..Co panowie tu robicie??” Odpowiadamy: „siedzimy”,...”a czy panowie wiecie ze nie wolno pić piwa w miejscach publicznych?”Odpowiadamy ze: „to nie miejsce publiczne a teren prywatny wspólnoty i normalna praktyka naszego bloku jest siedzenie na ławce i spożycie puszki lub dwóch piwa.” Pytają: „czy panowie tu mieszkają?” Odpowiadamy ze owszem, a panowie na to: „to poprosimy dowody”Z racji ze wracałem z pracy miałem dowód przy sobie wiec go dałem (nadal jestem trzeźwy, bo nawet nie wypiłem 100gram piwa niskoprocentowego) pan zabiera dowód i sprawdza w „centrali” czy może nie jestem karany... (Tu już się śmieje do rozpuku, bo nie jestem), ale oczywiście czekam...Po 15 minutach dostaje pan policjant informacje ze niestety nie ma mnie, za co ukarać, wiec jest biedny (za piwo nie może, bo teren prywatny wiec mogę pić, za karanie nie może, bo nie jestem karany) Oddaje dowód i odjeżdżają......
    Tego samego dnia godzin 18 kilku pijanych wyrostków koło mojego bloku do późnych godzin wieczornych chlało piwo litrami-POLICJI NIE MA!!
    Jeśli Ciebie nie mogli ukarac bo to teren prywatny (Wspólnoty Mieszkaniowej) to niby jakim prawem mieliby ukarac tych "wyrostków" jeśli nikt z mieszkańców tegoż terenu prywatnego ich nie wezwał. Sam ich uczysz prawa, ale ... widzę, że prawo Ci pasuje do czasu gdy jest po Twojej stronie. Interpretujesz je tak jak Ci bardziej odpowiada.

  • linu 2005-08-22 07:17:08

    Jeśli Ciebie nie mogli ukarac bo to teren prywatny (Wspólnoty Mieszkaniowej) to niby jakim prawem mieliby ukarac tych "wyrostków" jeśli nikt z mieszkańców tegoż terenu prywatnego ich nie wezwał. Sam ich uczysz prawa, ale ... widzę, że prawo Ci pasuje do czasu gdy jest po Twojej stronie. Interpretujesz je tak jak Ci bardziej odpowiada. Dlatego mieli ich ukarać ze zgłaszamy takie sprawy, a mimo to nikogo to nie interesuje Głupoty piszesz ale cóż..proponuje zebys sobie zrobił impreze na prywatnej posesji i wezwał policje ze sam sobie przeszkadzasz..

  • ostryGLINA 2005-09-11 00:18:22

    No pięknie! A czym się różni obywatel chlejący gorzałę w parku od żula? A czy jest drechem,wycieruchem czy jeszcze czymś innym nie ma tu niestety znaczenia. Normy są po to by je przestrzegać. Sa inne miejsca gdzie można spożywać ( dom, knajpa, bar ). Moje dzieci boją sie "pijaków" w parku,a i ja nie lubię jak ktoś na ławeczce napoczyna kolejną ćwiarteczkę. A już się tym publicznie chwalić?! Wstyd jak diabli. Na marginesie. Spożywanie alkoholu w parku jest zabronione. Jest to wykroczenie podlegające karze grzywny. Dlatego ostrzegam, bo następnym razem szczęście może nie dopisać.

  • Gąsior 2005-09-11 00:29:05

    Zastanawiam się, czy jest Pan prawdziwym policjantem, czy to tylko taki nick? Z wykształcenia jestem prawnikiem, więc nie musi mnie Pan pouczać. Prócz prawa jednak ludzie posiadają rozum. Przy

  • Gąsior 2005-09-11 00:32:01

    I niestety, proszę Pana, ma to znaczenie, kim się jest. Gdyby choć trochę orientował się Pan w prawie wykroczeń i prawie karnym, to wiedziałby Pan, że gros przepisów uzależnia wymiar kary od tego, kim się jest, na co składa się reputacja, dotychczasowe życie, niekaralność, wykonywany zawód. A policjant nie jest robotem, tylko człowiekiem i chyba potrafi to wstepnie rozróżnić.

  • Reklama
  • ostryGLINA 2005-09-11 09:32:49

    Przykro mi ale absolutnie z Panem zgodzić się nie mogę. Jako prawnik zna Pan zapewne maksymę: dura lex sed lex? Czyżby Pana ona miała nie dotyczyć? Jak według Pana policjant powinien poznać Pana reputację, gdy spisuje Pana podczas obalania kolejnej ćwiartki w parku? Są równi i równiejsi? Jak w dresie to ukarać, a jak ubrany inczej to już nie? Prawo jest jednakowe dla wszystkich, a dotychczasowa niekaralność , dobra, jak Pan to pisze "reputacja" może mieć wpływ na wymiar kary a nie na sam fakt ukarania. Nie mogę pogodzić się z tym, że Pan publicznie pochwala łamanie prawa w postaci spożywania alkoholu w parkach, na ulicach, placach itp. Dziwne, że do tej pory nie zaprosił Pan wszystkich sochaczewskich pijaczków ( oczywiście nie "drechów" ) na ćwiartkę do obalenia pod Pana blokiem. Przecież by to Panu nie przeszkadzało, prawda?

  • Gąsior 2005-09-11 10:15:45

    Maksyma dura lex sed lex powstała jeszcze w Rzymie. Już wtedy wiedziano, że jej niewolnicze przestrzeganie prowadzi naprawdę do zjawisk społecznie szkodliwych. Stąd już wtedy także zaczęto łagodzić takie spojrzenie na prawo. Kolejne tysiące lat przyniosły zupełnie inne spjrzenie na prawo, przy zachowaniu ducha tej paremii. Ma pan racje, nie rpzeszkadzają mi pijacy pod blokiem. Przeszkadzają mi ci, którzy przy okazji picia dopuszczają sie innych przestępstw. To znaczy wandale, bandyci. Nie jestem w stanie sprawić, żeby umiał Pan to odróżnić. Doświadoczyny policjant, szczegónie ten działający na niewlelkim obszarze dzielnicy, najczęściej wie, z kim ma do czynienia. Doświadczenie, czy przysłowiowy "nos" grają tu także rolę. Mimo to mnie spisano, kiedy w eleganckim garniturze, wcle się nie afiszując wypiłem ćwiartkę z kolegą. Niedaleko spozywano wino w dużych ilościach nawet się z tym nei kryjąc. Tam młodzi policjanic nawet nie zajrzeli. Może uznali, że dla mnie jest jeszcze jakaś nadzieja, a dla tamtych panów już żadnej. Rzeczywiście pochwalam publicznie sprzeciwianie się głupim, nieżyciowym przepisom, a w szczególności ich nieracjonalnemu stosowaniu, jak ma to miejsce w tym przyapdku. Gdyby ludzie tego nie robili, nadal karali byśmy wybiciem zębów za złamanie postu. Policja, która nie potrafi się uporać z prawdziwymi rpzestępcami, pozoruje działania, żeby mieć coś w papierach. Pozoruje je na normalnych ludziach. Jeśli na tym, Pana zdaniem, powinny polegac jej działania, to tutaj brak mi już argumentów. Koniec końców, chciałbym, aby kiedy już policja musi spisywac mnie, zaczęła ścigać złodziei samochodów, pospolitych bandytów, wandali, złodzei złomu. Niestety, tutaj dziłania koncentrują się na tym, aby nie zebrac żadnych dowodów i czym prędzej ukręcić łeb sprawie. Miliony Polaków już to przeżyło i nic się w tej materii na pewno nie zmieni. Ale skoro woli Pan żeby spisywali ludzi za to, że napiją się alkoholu, cojest w ogóle po prostu głupim prawem, to niech to robią. Dzięki temu i Pana dzieci i moje na pewno będą bezpieczniesjze.

  • ostryGLINA 2005-09-11 11:40:10

    Pora chyba zakończyć ten wątek bo nasz spór zdaje się nie mieć końca. Musimy pozostac przy naszych zdaniach i tyle. Podejrzewam jednak, że to nie nasza ostatnia polemika, bo poglądy na temat bezpieczeństwa chyba mamy nieco różne. Mimo wszystko trochę sie dziwię, że Pan jako prawnik dyskredytuje maksymę "dura lex sed lex". Ale chyba zaczynam Pana troche rozumieć. Jest Pan młodym człowiekiem i chce Pan być cool dla tych mlodych z piwem na ławce. Dzięki Pana poparciu dla ich niektórych zachowań, zyskuje Pan zapewne w ich oczach. Pozdrawiam!

  • Gąsior 2005-09-11 12:09:54

    Zaprezentowałem Panu tylko niewielki fragment historii prawa. Może Pan Sobie przeczytać o tym w książkach, jeśli niewiele dla Pana znaczy moje zdanie. Na jedną paremię jest tysiąc innych. Nie stracił Pan dla mnie wartości, jako dyskutant, ale Pana emocjonalny stosunek do sprawy wysoce utrudnia rozmowę. Skoro nie ufa Pan mojej wiedzy, mogę podać Panu niezbędną literaturę odnośnie dziejów maksymy "dura lex, sed lex". I jak to sie ma teraz. Takie maksymy, które rzeczyiwiscie istniały,przekłamują dzisiaj niestety i historię i współeczesność. Podchwytują je laicy, a potem powtarzają tak długo, że zaczynają życ własnym życiem, oderwanym od korzeni. Wątpię jednak, aby chciał Pan dochodzić źródeł. Uważam, że stosuje Pan skrajnie nielojalne chwyty erystyczne. Tak na przykład przypisanie mi pogądu, jakobym chcial być dla kogoś cool, jest jawnym fałszem. Ale Pana wola. Wydaje mi się, że ja przynajmniej próbowałem życzliwie interpretować to, co Pan mówi. Bez tego, dyskusja rzeczywiście nie jest możliwa. W ogóle nie odniósł się Pan do społecznego faktu, jakim jest ignorowanie przez policję poważnych przestępstw i przeprowadzanie pokazówek, jak ta opisana przez "lina". Jeżeli jednak uważa Pan, że to jest w porządku, a w końcu że tak powinna wyglądać realizacja maksymy, na którą się Pan powołuje, to faktycznie nie mam już nic do dodania.

  • ostryGLINA 2005-09-11 12:58:11

    Miałem już zakończyć dyskusję z Panem, ale ciągle niejako przywołuje mnie Pan do tablicy. Kłamstwem jest to co Pan napisał o ignorowaniu poważnych przestępstw przez Policję. Posługuje się Pan utartym sloganem, z którym ciężko polemizowac, bo jak udowadniać, że się nie jest wielbłądem. A jakaż to pokazówka z tym linem? To on nie ma juz gdzie pić?. Myśli, że przed blokiem mu wolno? A to jego blok? Ciekawe, czy wszyscy mieszkańcy bloku popierają picie alkoholu pod klatką. Ciekaw też jestem czy wszyscy lokatorzy Pana bloku popierają ( tak jak Pan, o czym czytałem wcześniej) siorbanie piwka, winka i gorzałki w pobliżu?. Jak znajdę chwilę, kiedyś się ich zapytam i podejrzewam, że nie wszyscy podzielą pana daleko idącą tolerancję.

  • ostryGLINA 2005-09-11 12:59:42

    Jeszcze jedno. Proszę się nie obrazić, ale Pan nie jest akurat dla mnie autorytetem w dziedzinie prawa więc takie bezceromonialne pouczanie mnie z Pana strony jest nie na miejscu.

  • linu 2005-09-12 07:13:35

    NJest to wykroczenie podlegające karze grzywny. Dlatego ostrzegam, bo następnym razem szczęście może nie dopisać. No pieknie!! Ostatnio siedze sobie koło bloku i widze jak jeden z panów policjantów z drogówki (Nazwisko do mojej wiadomosci) w stanie totalnego upojenia alkoholowego szedł sobie srodkiem ulicy i totalnie miał w dupie próbujace przejechać samochody..szedł sobie środkiem i wygrazał sie piesciami do kierowców..;-)) Ostrzegam takie działanie jest niezgodne z prawem i podlega karze grzywny a nawet aresztu ponieważ stwarza zagrozenie dla ruchu i zycia oraz to ze nastepnym razem moze od kogos dostać kopa w dupe..A ze wstyd to inna sprawa .. ale nie dla mnie a dla niego...

  • ostryGLINA 2005-09-12 17:42:18

    Jeżeli tak było naprawdę to ten policjant zrobił z siebie łacha, a popełniwszy wykroczenie winien stanąc przed sądem oraz zostać dyscyplinarnie ukaranym w jednostce
    ( najcięższa kara to wyrzucenie z Policji). Żeby jednak tak sie stało linu widziawszy całe zdarzenie powinien powiadomic o nim przełozonych policjanta, a nie anonimowo oskarżać w internecie niejako całą formację. Nie przeczę, mogło byc tak jak pisze linu , ale całe opisane zdarzenie mogło byc też wymysłem jego wyobraźni. Niestety często różni próbują szkalowac Policję, bo im zalazła zanadto za skórę.

  • Daimonion 2005-09-12 18:38:37

    Tak usiadłem i w pierwszym odruchu chciałem napisać - równy gość ten ostyGLINA jakby w nagrodę, że pisze z sensem.
    No i w tedy zdałem sobie sprawę, że odmawiam Mu w mojej jaźni równości między nami. Dlaczego?
    Stereotyp policjanta? Inny człowiek, nie nasz?
    Błąd bym zrobił. Ten sam, który popełniają ci, którzy przenoszą błedy jednego na całą "firmę". Przestrzegam przed takimi uproszczeniami.
    Teraz z całą świadomością piszę: ostryGLINO mądrze piszesz i choć rozumiem działania Andrzeja, mimo bezsprzecznej racji jaką mu przyznaje - sercem jestem za Tobą ( za tym co piszesz) i to chyba jest ogólniejszy problem, który dotyczy wielu z nas.
    W policji pracują ludzie. Dobrzy i źli. Jak wszędzie.
    Specyfika i chrakter pracy, o czym nie piszesz, są skrajnie różne od ciepłych posadek biurowych. Wielu nie wie jak kolejny, jeden za drugim stres wpycha w aklohol, jak frustacja rośnie ( inaczej niż płaca) jak łatwo ulec korupcji.
    napisz to niech wiedzą.

    MK Daimonion

  • linu 2005-09-12 18:52:40

    Jeżeli tak było naprawdę to ten policjant zrobił z siebie łacha, a popełniwszy wykroczenie winien stanąc przed sądem oraz zostać dyscyplinarnie ukaranym w jednostce
    ( najcięższa kara to wyrzucenie z Policji).


    Bez zartów jakos nie jestem idiotą ;-))

    Żeby jednak tak sie stało linu widziawszy całe zdarzenie powinien powiadomic o nim przełozonych policjanta, a nie anonimowo oskarżać w internecie niejako całą formację. Nie przeczę, mogło byc tak jak pisze linu , ale całe opisane zdarzenie mogło byc też wymysłem jego wyobraźni.

    To nie skarga i nie wyssałem sobie tego z palca znam tego goscia wiec rozumiesz..
    A tak a`props: widziało to z 6 osób :-P

    Niestety często różni próbują szkalowac Policję, bo im zalazła zanadto za skórę.


    I nadal tak bedzie jak policja bedzie sypiała nocami po karzakach...

    Zdarzenie z ostatniej chwili... (nie wyssane z palca) banda żuli koło sklepu, drą ryje, zaczepiaja ludzi, jedzie patrol w radiowozie , i co robi ???

    NIC NIE WIDZI.....

    z radosnym pozdrowieniem
    grzesiek

  • ostryGLINA 2005-09-12 21:37:15

    Coś mie się zdaje linu, że mijasz się z prawdą. Sprawdziłem twoją aktywność i jest naprawdę duża. Ciągle dowalasz Policji. A o tym rzekomym policjancie z drogówki pisałeś już w sierpniu 2004r. Tak samo jak o tych krzakach. Co ty ciągle łazisz po tych krzakach jeszcze się podrapiesz? W twoich wcześniejszych wypowiedziach nie żałujesz słów wulgarnych i pewnie jesteś z tego dumny. A że masz kompleks Policji? Mścisz się za to, że nie pozwolili ci żlopać piwska pod twoim blokiem o czym sam wcześniej informowałeś sochaczewską społeczność. Bądź choć raz oryginalny i znajdź sobie inną grupę do atakowania. Może blokersów, chuliganów czy pseudokibiców takich jak w Mielcu? Ale do tego potrzeba trochę cywilnej odwagi.

  • issue 2005-09-13 06:17:11

    odpowiem moim postem
    ostatnie zdarzenie?.....noc niedziela/poniedziałek grupka osób pojanych stoi i zakłuca spokój na ulicy Topolowej policja ich spisuje odjeżdza a oni hałasuja dalej godz. 2 w nocy:).....

    Panie ostryGlino jakbym miała namiot to bym sobie rozbiła go pod komendą bo mam tyle spraw i tyle problemów nie swoich własnych ale cudzych że ciągle bym musiała cos załatwiac na policji.....problem w tym że za każdym razem słysze "mała szkodliwośc czynu"....po kolejej próbie pomocy jakiejs biednej kobiecie lub innej rodzinie odchodzi mi chęc nawet do myslenia bo wiem co usłysze od policjanta na słuzbie.....
    optymistycznie pozdrawiam

  • linu 2005-09-13 07:18:28


    Ja ci proponuje ostryGLINO abyś stał sie solidnymGLINĄ i wziął sie za solidna .. natomiast jest faktem ze sparwa która opisuj (pijany w dupe policjant) miała miejsce jakis czas temu (nie w 2004 :-))) ) ale nie ulega watpliwosci ze miała :P BARDZO CHETNIE PODAM NAZWISKO JAK PISZESZ "RZEKOMEGO" PANA...mmimo że go znam..a wtedy sam sobie sprawdzisz czy pisze prawde , mysle ze ma wiecej takich spraw na koncie..

    Nie mam kompleksu policji, mam znajomych w policji i chyba na wyzszym szczeblu niejednokrotnie niz ostryGLINA (bez urazy), ale mam tez takich co sa na najniższym szczeblu wiec jak widzisz nie jest to kompleks.Wielokrotnie rozmawiałem z nimi na ten temat i ciagle słysze ze sa słabo opłacani, ze prawo jest złe .itd..itd..
    Ale to nie znaczy zeby nie widzieć co sie dzieje wokół WAS...

    Widze ze popadasz w jakies nerwostany
    Mścisz się za to, że nie pozwolili ci żlopać piwska pod twoim blokiem o czym sam wcześniej informowałeś sochaczewską społeczność nie jestem piwożlopem (no chyba ze wypicie jednego piwa to jest złopanie )


    Bądź choć raz oryginalny i znajdź sobie inną grupę do atakowania. Może blokersów, chuliganów czy pseudokibiców takich jak w Mielcu? Ale do tego potrzeba trochę cywilnej odwagi.

    A jak tu odwaga jest potrzebna ...

    czy wiesz gdzie sie diluje prochami ?? NIE .. ??
    -A wszyscy w tym miescie wiedza tylko nie policja..

    czy wiesz gdzie jest najwiecej kradziezy ?? NIE..?
    -Wiekszośc ludzi to wie a policja nie ??

    To nie znaczy ze uwazam tez ze Policja zupełnie nic nie robi ale z obserwacji moich wynika jednoznacznie ze policjantów jest za mało, sa źle przygotowani do pracy, maja problemy emocjonalne z którymi sobie nie radzą... dlatego jest jak jest..

    grzesiek

  • linu 2005-09-13 07:34:55

    Może blokersów, chuliganów czy pseudokibiców takich jak w Mielcu? Ale do tego potrzeba trochę cywilnej odwagi.


    No wybacz ale nie sadzisz ze ktos bedzie za policje wykonywał prace za która bierze pieniadze ??

    Ok to ja pójde w w miasto z pałka i bronia a ty posiedz sobie w domu, i tobie za to zapłaca a ja to zrobie za zupełne free...ech naprawde przesadzasz ;-))

  • issue 2005-09-13 08:13:38

    a ja dorzuce jeszcze jeden link:)

    https://e-sochaczew.pl/n/daleko-nam-do/4285

  • issue 2005-09-13 08:25:32

    znalazłam coś jeszcze:).......
    jak widać rozgoryczenia jest wiecej i nie tylko linu widzi że jest coś nie tak w tym naszym mieście....

    nadal optymistycznie pozdrawiam:)

  • Jazlowiak 2005-09-13 10:00:26

    Ja też zostałem ukarany mandatem 200 PLN za przekroczenie 39 km/h w Bielicach koło płotu - jechałem 89:-) Do tego 6 pkt. karnych. Najbardziej zabolało mnie jak Pan Policjant stwierdził, że taki stary a taka dziewica i nie ma punktów karnych więc 6 pkt. - zaiste nie wystarczyło upomnienie. Toż prędkość była kosmiczna:-)


  • issue 2005-09-13 10:24:57

    dobrze że nie doszedłeś do prędkości absurdalnej("Kosmiczne jaja") bo mandat byłby większy;))

  • ostryGLINA 2005-09-13 14:36:54

    No proszę jaki lament! Dziwnym trafem lamentują ci, którzy złamali przepisy i zostali ukarani. Teraz mamy odpowiedź czemu ciągle czepiają się Policji jak linu. Ot i wyjaśniona sprawa. Mam nadzieję, że zakończymy już ten temat, bo tyle innych ciekawych rzeczy dzieje sie w Sochaczewie.

  • Jazlowiak 2005-09-13 15:01:35

    Fakt - jak pracowałem w resorcie - wystarczyło pokazać legitymację. I nie było problemu.

  • issue 2005-09-13 15:03:08

    nie złamałam prawa , przepisów , nie zostałam ukarana bo nie mam za co....a lamentuje bo nie czuje sie bezpieczna i to mnie przeraża....

  • ostryGLINA 2005-09-13 15:33:27

    Nie czujesz się bezpieczenie? Akto, bądź co, i gdzie oraz kiedy tak ci zagraża, że cię to " przeraża"? Bo może tylko narzekasz dla samego narzekania ( jak to Polacy mają w zwyczaju).

  • Jazlowiak 2005-09-13 16:28:37

    Podstawą pracy policji drogi Kolego jest jak doskonale wiesz tzw. statystyka, co oznacza ilość interwencji udokumentowanych. Policja uwielbia bowiem żonglerkę statystyczną. Stąd umiłowanie do nabijania statystyki tym co najprostsze i nie wiążące się z żadnym ryzykiem. Wedle statystyki złapanie Andrzeja Gąsiorowskiego z piwem jest takim samym zdarzeniem statystycznym jak trudna interwencja w grupie pijanych i agresywnych bandziorków. Za bandziorków policjant nic nie dostanie, no chyba że spalony samochód albo sam może utracić swoje życie i zdrowie. A za 1500 nie chce mu się. Nie chce mu się tego też robić z powodu biurokracji, braku toneru i papieru i konieczności prowadzenia nudnych i bezsensownych postępowań. Z braku perspektyw i wiecznej frustracji i czekania na 80 PLN premii na kwartał i tego czy na czas wypłacą pędzlowe i mundurówkę. Kolego Ostryglino, jeżeli naprawdę jesteś policjantem to znasz te klimaty. Nie ściemniaj tu więc udając, że jest inaczej. Policja potrzebuje dofinansowania, reorganizacji przepisów i rozdzielenia funkcji policyjnych od administracyjnych. Nieprawdaż?

  • linu 2005-09-13 16:36:38

    O boze jak dobrze ze to ty jestes policjantem..naprawde czuje sie bezpieczny..:P Przychulam sie do wypowiedzi Jazłowiaka ...

  • ostryGLINA 2005-09-13 17:46:10

    Bzdury pisze kolega Jazlowiak! Nie wiem kim on był w resorcie jak pisze, czy to była SB czy inna zbrodnicza formacja, ale tok myślenia Jazlowiaka jest typowym przykładem myślenia archaicznego. Może to on sie kiedyś bał interweniować, może to on pracował tylko dla premii, ale większość obecnych policjantów ma inne podejście do misji jaką wykonują. Proszę więc nie znając obecnych realiów nie mącić ludziom w głowach.

  • Jazlowiak 2005-09-13 21:00:31

    "Bzdury pisze kolega Jazlowiak! Nie wiem kim on był w resorcie jak pisze, czy to była SB czy inna zbrodnicza formacja, ale tok myślenia Jazlowiaka jest typowym przykładem myślenia archaicznego. Może to on sie kiedyś bał interweniować, może to on pracował tylko dla premii, ale większość obecnych policjantów ma inne podejście do misji jaką wykonują. Proszę więc nie znając obecnych realiów nie mącić ludziom w głowach." Stary wyluzuj, my tu nie zbawiamy świata, tylko sobie dyskutujemy. Jesli jest tak ekstra to czemu boimy się wychodzić na ulicę, a na ulicach Sochaczewa chłopaczki ścigają się nie przejmując się żadnymi przepisami. To co pisałem, pisałem po to, żeby udowodnić, że policjantom nie brakuje poczucia misji, ale są sfrustrowani i przywaleni przerażająca ilością obowiązków administracyjnych. I tylko im z tego powodu współczuć. Niestety pragnę Cie poinformować, że miałem zaszczyt słuzyć w czasach kiedy żadna z formacji uzbrojonych nie była już w tych czasach zbrodniczą. Zresztą ekspertyzy dla cełow postępowań przygotowuję do dziś. No i jak jest z ta statystyką - czy nadal jest fundamentem premii?

  • issue 2005-09-14 06:15:29

    mam wrażenie że nie czytałes linków jakie zamieściłam do informacji dla Pana OSRTYGLINO.....

    mam nadzieje że spotkamy sie przy jakiejs interwencji np. kobiety nad która zneca sie mąż albo w rodzinie z inną "wadą"......problem polega na tym że nikt nic nie może nawet policja przyjedzie i pogrozi paluszkiem.....a problem trwa nadal......
    czy czuje sie bezpieczna w związku z tym faktem "ja " czy tez inna osoba.....NIE!

    no ale teraz chyba bede spogladała w przyszłośc bardziej optymistycznie wiedząc że Pan przyjedzie na interwencje i rozwiąze problemy takich ludzi o jakich pisałam w postach...

    bardzo wiec proszę o wysłanie mi swoich namiarów na emaila abym mogła tych ludzi pocieszyc i dac im nadzieje na szybkie rozwiazanie ich problemów......

    pozdrawiam optymistycznie



Reklama
Reklama