Reklama
  • santserwis12007-07-02 10:46:57

    Nie wiem czemu forma poruszania się rowerem jako uczestnik ruchu drogowego nie jest w pewien sposób kontrolowana. Zarówno kierowcy samochodów jak i poj jednosladowych muszą płacić podatek oraz rejestrować te pojazdy. Nie to żebym był przeciwnikiem tego wspaniałego wynalazku jakim jest rower -chodzi mi o wykluczenie zniedołężniałych i nieodpowiedzalnych rowerzystów. Jeśli nawet podatek to zbyt radykalne posunięcie to może choc rejestracje pojazdu!!??? Zbyt często a rzczej z małymi wyjątkami zdarza się nam niemal najechać na takiego rowerzyste omijającego przeszkodę czy tez włączającego do ruchu.
    Po za tym wszystkim po zastanowieniu ,stwierdzimy ze jest to mało sprawiedliwe aby ktoś robił co chce na ulicy często zmusza wszystkich do zwolnienia a nawet zatrzymania co przecież podwójnie bije w nas samych bo zużywamy więcej paliwa.
    Niedawni przeliczyłem że na trasie Chodaków –Sochaczew można się zatrzymać ze względu na skrzyżowania i nakazy stopu 4-5 razy podczas gdy ze względu na rowerzystów zwalniamy czy wręcz zatrzymujemy się ok. 6-10 razy –w zależności od pory dnia
    Na pewno zaraz znajdzie się mnóstwo postów przeciwko moim słową ale jeszcze raz zaznaczam chodzi mi o wykluczenie tych zniedołężniałych i nieodpowiedzalnych rowerzystów a nie ogółu

  • Trol 2007-07-02 11:17:39

    A to ty należysz do tych wspaniałych Orłów, którzy 100 w terenie zabudowanym mkną tuż przy rowierzyście bo przecież straszną rzeczą jest zwolnienie na chwilę i poczekanie aż samochód z przeciwka przejedzie. Wybacz ja wolę zwolnić nawet wtedy gdy przy drodzę widzę matkę z dzieckiem bo nigdy nie wiem czy przypadkiem maluchowi nie odbije i nie wyskoczy mi na jezdnie. Setka benzynki więcej którą na tej trasie spali samochodzik jaśnie Pana z Motoryzowanego z powodu tych uciążliwych maruderów bankructwo murowane.

  • Szczawiu 2007-07-02 12:02:30

    A to ty należysz do tych wspaniałych Orłów, którzy 100 w terenie zabudowanym mkną tuż przy rowierzyście bo przecież straszną rzeczą jest zwolnienie na chwilę i poczekanie aż samochód z przeciwka przejedzie.

    Wczoraj przez takiego jednego głąba, któremu się śpieszyło omal nie zginąłem lub co najmniej skończyłem dzień w szpitalu z ciężkimi obrażeniami głowy i diabli wiedzą czego jeszcze :(
    Nie chciało mu sie zwolnić, mimo iz było to przed rondem jakieś 500 metrów. Minął mnie z niezłą predkoscią (ja jechałem 32km/h) tak blisko, że poczułem dym z papierosa którego palił. Złapałem pobocze, zarzuciło mną w lewo, prawo i padłem jak długi na szczęście na trawę za ulicą.
    Na szczescie nie jechało nic z naprzeciwka, bo kolejny samochód też nieźle darł kapcia, ale miał mozliwość zjechać na lewy pas. Co by było gdyby ktoś z naprzeciwka jechał a ja nie upadłbym na trawę a na ulicę?
    Przez jednego durnia mogłem zginąć ja albo ktoś inny.
    Ja mogę płacić jak najbardziej ale za trasy rowerowe i szlaki.

  • trycja 2007-07-02 12:04:26

    Nie taka chyba była intencja tego postu... Sama jestem za tym, żeby rowerzystów w jakiś sposób kontrolować. Może niekoniecznie podatek, a raczej egzamin i zdobycie uprawnienia do kierowania rowerem - karta rowerowa po prostu. To, co rowerzyści czasami wyczyniają na drodze, to aż głowa boli. I nie ma znaczenia, czy jedziesz "stówą", czy bardzo wolno. Jak rowerzysta zaczyna skręcać spod prawego krawężnika ostro w lewo, bez obejrzenia się, wystawienia ręki, czy jakiegokolwiek innego znaku, to obojętne jak szybko jedziesz. Jest duża szansa, że nie wyhamujesz, albo nie będziesz miał gdzie uciec. Sama jeżdżę i samochodem i rowerem, więc wiem, ze nie wymagam za dużo.
    Poza tym przyczepiłabym sie również do tego, że rowery bardzo często nie są oświetlone. O zmierzchu, albo w nocy, to samobójcy...

  • Reklama
  • trycja 2007-07-02 12:08:24

    Po przeczytaniu Twojego posta uzupełniam swój poprzedni - tez jeżdżę na rowerze i nie jestem przeciwnikiem rowerzystów :) I masz rację - kierwocy też bezmyślnie się odnoszą do rowerzystów. O ciężarówkach nie wspomnę...

  • laotong1 2007-07-02 12:56:37

    Wszystko pięknie, ładnie itp... tylko, że sezon rowerowy trwa raptem kilka m-cy. Czy kierowcy samochodów nie mogą przez te 4-5 m-cy w roku być ciut wyrozumiali - przecież korona z głów im nie spadnie.

  • pstemek 2007-07-02 13:01:46

    heh, po przeczytaniu posta sie zalamalem :/ zniedolezniali... a kierowcy sa zniedolezniali i co?? placa OC i co z tego? nadal jezdza... Chcesz wprowadzic podatek od zniedoleznialych rowerzystow?? A ilu jest takich... a ilu normalnych? W innych krajach rower to podstawa. Przeciez piesi tez sa zniedolezniali, chodza poboczami... i co oni tez maja placic podatek za to ze stanowia zagrozenie? Moze masz racje ze kontrola rowerzystow byc powinna, ale bez przesady... jakby byla kontrola taka podstawowa typu: czy rower posiada oznakowani ktore jest widoczne w nocy. oswietlenie itp. to by moim zdaniem wystarczylo Rowerzysta bedzie zawsze nieobliczalny, ten w pelni sprawny rowniez... bo pojazd jest mniej stabilny. A po drugie kieruje nim czlowiek i jak wjedzie w dziure to sie moze wywalic, uszkodzic rower... Proponuje wiecej wyrozumialosci dla rowerzystow. jaka stawke proponujesz od zarejestrowanego roweru, jaki podatek? hehe, pewnie sam chcialbys go zaplacic... pewnie rower to twoj podstawowy srodek lokomocji? A moze by tak podniesc OC od takich kierowcow co sie za szybko denerwuja na drodze?? heh, naprawde nie wiem co chcesz osiagnac rejestracja rowerow... i podatkiem...

  • trycja 2007-07-02 14:40:57

    Nie chodzi chyba o wyrozumiałość, a raczej o bezpieczeństwo. A częsty brak znajomości przepisów ruchu drogowego u rowerzystów mnie przeraża... Poza tym poza miastem sezon rowerowy trwa prawie cały rok i fajnie by było, gdyby dzieciaki jeżdżące do szkoły na rowerach były oświetlone i znały podstawy zachowania na drodze...

  • Reklama


Reklama
Reklama