Chciałabym z całego serca serdecznie podziękować wszystkim "fachowcom" czy im "zleceniodawcom" za rozkopanie i pozostawienie miasta w kompletnym pobojowisku, którego efekty odczułam wczoraj. A wręcz konsekwencje czyli kwotę jakiś 300 zł będę odczuwać na dniach.. na pięknie rozp... rozkopanej drodze co to niby są wysypane Bóg wie po co kamyki... w sam raz nadające się do przebicia opony!!!!!!!!!!!!! Naprawdę nie wiem jak wam dziękować, ale myślę, że życząc wszystkim takim "inteligientom" tego samego będziemy kwita!! Jest cudownie! Ps. Już po euro to po co się śpieszyć?
No to pozwijcie miasto. Miasto odpowiada za stan dróg, skoro są teraz w stanie nieprzejezdnym a ruch mimo to puszczony to należy się Wam odszkodowanie. Znajomy kiedyś załatwił felgę na dziurze, wezwał policję i pozwał miasto. Szkoda, że od razu tak nie zrobiliści, sprawa wtedy jest prosta, po czasie i bez notatki policji ciężko później udowodnić.
Muszę was rozczarować i choć bardzo mi przykro winą za to obarczam was wszystkich, mianowicie nikt nie dostanie z Urzędu Miasta od Pana Osieckiego czy też Wachowskiego ani złotóweczki! Dlaczego? Ano dlatego, że Panowie Burmistrzowie zawarli umowę z jakimś niekompetentnym i nikomu nie znanym brokerem, który pomagał wybierać ubezpieczyciela dróg w Sochaczewie. Wybrana firma, która w ramach opłaty za ubezpieczenie m.in. takich wypadków nie zamierza wypłacać mieszkańcom ani grosza. Mój znajomy walczy z Panem Wachowskim o odszkodowanie za uszkodzony samochód kiedy to uszkodził auto jadąc do domu po błocie sięgającym drzwi. Błoto i kolejny zsunęły auto na hydrant. Niestety Wachowski odesłał go do ubezpieczyciela a ten umywa ręce i odsyła do Miasta. Co w takiej sytuacji robi Burmistrz odpowiedzialny za taką sprawę (Wachowski)? A no wskazuje drogę do sądu!!
Z tego co słyszałem miasto płaci za ubezpieczenie 200 tys. na rok!!!!!!!!
Tak nasi Burmistrzowie dbają o interes mieszkańców i swoją spokojną głowę!!!
Cóż, wygląda na to, że za kanalizację zapłacą mieszkańcy. Zapłacą również za bałagan, niedopilnowanie inwestycji (jakby inspektorów nadzoru w tym Urzędzie nie było) i pewnie kary za nie wywiązanie się z umów. Notabene Ule to ulic jest jeszcze nie odebranych mimo, że prace są już dawno zakończone!!!!!
Tak to jest jak ustawia się przetarg pod jednego, odpowiedniego i uczciwego wykonawcę.
A dlaczego to również Wasza wina?? Bo boicie się tych urzędasów, którzy uważają się za jedyne prawo w tym mieście!!!
Tu wszystko wszystkim pasuje, a jak ktoś się odezwie i wytyka problem to się odzywa kilka osób, a to czepiających się pisowni wyrazów, a to zmieniających temat lub w końcu ośmieszających tego co mówi prawdę i pokazuje patologie!!
Sochaczew to prywatny folwark i tylko świnie są równiejsze!!!!!
może to co napiszę jest nie na temat ale napisać trzeba,moją ulice rozkopały 3 firmy jedni zaczęli skończyli i poszli ,zaczęli drudzy i teraz kończą ,a trzeci nie skończyli i poszli a ulica wygląda jak pole po kopaniu ziemniaków , błoto ,teraz czekamy na firmę gazowników i znów rozkopią ,to tak chyba do jesieni się zejdzie ,gratuluje naprawdę tym co wybierali jakieś firmy krzak jako podwykonawcow co nam teraz fundują nieziemskie warunki poruszania się .
Andrzej smutne to co piszesz ale prawdziwe. Miasto musi mieć świstek ubezpieczenia to ma. Inna sprawa że każdy ubezpieczyciel jak tylko może to umywa ręce. Pewnie w OWU jest mnóstwo klauzul które wykluczają odpowiedzialność ubezpieczyciela. I następuje standardowy ping-pong przy którym 95% ludzi się poddaje. Na to liczy zarówno miasto jak i ubezpieczyciel.
W polityce postępowania każdego ubezpieczyciela jest w pierwszej kolejności odrzucenie wniosku o odszkodowanie podając byle jaki powód. Dopiero w kolejnych iteracjach jak klient jest uparty to może nastąpić przyznanie odszkodowania.
W takich przypadkach pozostaje droga prawna na której UM już wielokrotnie poległ. Mamy takie władze i takich radnych na jakich załużyliśmy albo inaczej jacy nas omamili.
Chciałabym z całego serca serdecznie podziękować wszystkim "fachowcom" czy im "zleceniodawcom" za rozkopanie i pozostawienie miasta w kompletnym pobojowisku, którego efekty odczułam wczoraj. A wręcz konsekwencje czyli kwotę jakiś 300 zł będę odczuwać na dniach.. na pięknie rozp... rozkopanej drodze co to niby są wysypane Bóg wie po co kamyki... w sam raz nadające się do przebicia opony!!!!!!!!!!!!! Naprawdę nie wiem jak wam dziękować, ale myślę, że życząc wszystkim takim "inteligientom" tego samego będziemy kwita!! Jest cudownie!
Ps. Już po euro to po co się śpieszyć?
popieram... ja tez złapałam gumę na naszych "pięknych" drogach a mianowicie na chopina... porażka jakaś!!!
Tak, tak ja też w tych okolicach ...
No to pozwijcie miasto. Miasto odpowiada za stan dróg, skoro są teraz w stanie nieprzejezdnym a ruch mimo to puszczony to należy się Wam odszkodowanie. Znajomy kiedyś załatwił felgę na dziurze, wezwał policję i pozwał miasto. Szkoda, że od razu tak nie zrobiliści, sprawa wtedy jest prosta, po czasie i bez notatki policji ciężko później udowodnić.
Drodzy mieszkańcy upadającego Sochaczewa!
Muszę was rozczarować i choć bardzo mi przykro winą za to obarczam was wszystkich, mianowicie nikt nie dostanie z Urzędu Miasta od Pana Osieckiego czy też Wachowskiego ani złotóweczki! Dlaczego? Ano dlatego, że Panowie Burmistrzowie zawarli umowę z jakimś niekompetentnym i nikomu nie znanym brokerem, który pomagał wybierać ubezpieczyciela dróg w Sochaczewie. Wybrana firma, która w ramach opłaty za ubezpieczenie m.in. takich wypadków nie zamierza wypłacać mieszkańcom ani grosza. Mój znajomy walczy z Panem Wachowskim o odszkodowanie za uszkodzony samochód kiedy to uszkodził auto jadąc do domu po błocie sięgającym drzwi. Błoto i kolejny zsunęły auto na hydrant. Niestety Wachowski odesłał go do ubezpieczyciela a ten umywa ręce i odsyła do Miasta. Co w takiej sytuacji robi Burmistrz odpowiedzialny za taką sprawę (Wachowski)? A no wskazuje drogę do sądu!!
Z tego co słyszałem miasto płaci za ubezpieczenie 200 tys. na rok!!!!!!!!
Tak nasi Burmistrzowie dbają o interes mieszkańców i swoją spokojną głowę!!!
Cóż, wygląda na to, że za kanalizację zapłacą mieszkańcy. Zapłacą również za bałagan, niedopilnowanie inwestycji (jakby inspektorów nadzoru w tym Urzędzie nie było) i pewnie kary za nie wywiązanie się z umów. Notabene Ule to ulic jest jeszcze nie odebranych mimo, że prace są już dawno zakończone!!!!!
Tak to jest jak ustawia się przetarg pod jednego, odpowiedniego i uczciwego wykonawcę.
A dlaczego to również Wasza wina?? Bo boicie się tych urzędasów, którzy uważają się za jedyne prawo w tym mieście!!!
Tu wszystko wszystkim pasuje, a jak ktoś się odezwie i wytyka problem to się odzywa kilka osób, a to czepiających się pisowni wyrazów, a to zmieniających temat lub w końcu ośmieszających tego co mówi prawdę i pokazuje patologie!!
Sochaczew to prywatny folwark i tylko świnie są równiejsze!!!!!
może to co napiszę jest nie na temat ale napisać trzeba,moją ulice rozkopały 3 firmy jedni zaczęli skończyli i poszli ,zaczęli drudzy i teraz kończą ,a trzeci nie skończyli i poszli a ulica wygląda jak pole po kopaniu ziemniaków , błoto ,teraz czekamy na firmę gazowników i znów rozkopią ,to tak chyba do jesieni się zejdzie ,gratuluje naprawdę tym co wybierali jakieś firmy krzak jako podwykonawcow co nam teraz fundują nieziemskie warunki poruszania się .
Andrzej smutne to co piszesz ale prawdziwe.
Miasto musi mieć świstek ubezpieczenia to ma. Inna sprawa że każdy ubezpieczyciel jak tylko może to umywa ręce.
Pewnie w OWU jest mnóstwo klauzul które wykluczają odpowiedzialność ubezpieczyciela.
I następuje standardowy ping-pong przy którym 95% ludzi się poddaje.
Na to liczy zarówno miasto jak i ubezpieczyciel.
W polityce postępowania każdego ubezpieczyciela jest w pierwszej kolejności odrzucenie wniosku o odszkodowanie podając byle jaki powód. Dopiero w kolejnych iteracjach jak klient jest uparty to może nastąpić przyznanie odszkodowania.
W takich przypadkach pozostaje droga prawna na której UM już wielokrotnie poległ. Mamy takie władze i takich radnych na jakich załużyliśmy albo inaczej jacy nas omamili.
Karol