Zależy, co słyszałaś. Czasem, jeśli ze zwierzęciem jest bardzo źle i nie ma szans na wyleczenie, eutanazja jest jedynym rozwiązaniem, aby temu zwierzakowi ulżyć. Natomiast z pewnością nie stosuje się jej w przypadkach, gdy nie jest to absolutnie konieczne.
Faktycznie, troche pytanie nieprecyzyjne. Już się poprawiam.
Ile zwierząt w 2009 i 2010r poddano eutanazji w miejskim schronisku Azorek?
Ile zwierząt padło z różnych przyczyn? (lata analogiczne jak wyżej)
Ile zwierząt uciekło?
Może teraz będzie łatwiej odpowiedzieć osobą znającym to schronisko.
Berry, właścicielem psów, które są w schronisku jest schronisko, a nie lekarz weterynarii, które je obsługuje i to zarządca schroniska ostatecznie wraz z lekarzem podejmuje decyzje czy psa uspic czy też nie.
Jowi252, co do szans na wyleczenie, to jak pokazuje życie te szanse zależą od rodzaju choroby i kosztów jej leczenia.
Odnosząc się do postów tu czytanych i ujawniania danych na temat ucieczek, eutanazji,to zapewne nie ma w Polsce takiego schroniska aby się nie stosowało metod usypiania zwierząt z konieczności.Wszak wiadomo trafiają tam zwierzęta z różnymi urazami chorobami czy agresywne na tyle ze nie nieuniknione jest stosowanie tego zabiegu.(i tu o eutanazji to lekarz ma ostateczne zdanie nie obsługa schroniska)A czy takie dane jak liczby to nie wiem ale nie ma chyba takiego obowiązku ujawniania danych.
Dragon36, skoro metoda eutanazji jest czymś powszechnym w schroniskach, to chyba nie ma przeciwwskazań aby do publicznej wiadomości podać informacje o tym ile takich zabiegów w ciągu roku wykonuje się np. w Azorku?
Dodam, że są to dane publiczne do którym ma każdy wgląd. Przypomnę, że schronisko nie prowadzi firma prywatna, a samorząd.Nawet gdyby to było prywatne schronisko, to też nie ma przeszkód do podania takich danych.Nie ma w tym nic zdrożnego, a wręcz przeciwnie chodzi o transparentność. I nikt tu nie pisze o obowiązku ujawniania bo są to dane które są jak w innych gminach powszechne.
No nie wiem Troja jak to jest tak do końca prawda z tymi danymi dlatego nie chce się spierać najlepiej zadać to pytanie osobom kompetentnym i jeśli to nie jest tajemnica to odpowiedzą na pytania które cię ciekawią . Pozdrawiam .
MIESZKAM NA TROJANOWIE OD 2 LAT ZŁASZANY JEST PROBLEM BEZDOMNEGO PSA, KTÓRY JEST AGRESYWNY PO ROKU WKONCU ZABRAŁO GO SCHRONISKO ALE CO Z TEGO JAK PO TYGODNIU UCIEK I ZNOWU JEST NA TROJANOWIE, MAŁO TEGO TO ZAGRYS SZCZENIAKA NA UL. TARGOWEJ.
Statystyki odnośnie ilości :uśmierconych, padłych, zbiegłych zwierząt można znaleźć po przez google.pl. W ten sposób dotarłem do http://www.boz.org.pl/sch/mz.htm
No Panie Masłowski zadałeś sobie trudu ,ale dzięki za dane ,jednak na poziomie innych schronów nie jest to jakiś kosmos wszak wiadomo że do schronisk trafiają zwierzęta w różnym stanie po wypadkach drogowych itp. to daje to zrozumienia że eutanazyjne zabiegi są nieodzowne i zasadne.
Wszystko dobrze, tabelki zestawienia itp lecz wydaje mi się ze informacja jest kekko przekłamana.W zestawieniu połaczono psy i koty a to jes zasadnicza różnica.Super że ktoś to podaje do publicznej wiadomości i ludzie którzy nie wiedzą lub nigdy nie spotkali się ze schroniskiem mają tak mało wiadomości i wiedzy na ten temat.Wystarczy poczytać trochę prasy i dowiedzieć się o śmiertelności w ostatnich latach dzieci narodzonych lub nie. Jak wygląda statystyka u ludzi.....- jest tragiczna. Co nosi w sobie suka która chodzi po polach i szuka jedzenia bo jest w ciąży? Już w tym momęcie jest zarażna i jaki jest końcowy efekt????.Szczeniaki chore itd. Na temat samej eutanazji zwierząt , wystarczy zapoznać się z ustawą lub jej nowelizacją-dokładnie z sierpnia 2011r
Mogę rozdzielić ale to nic nie zmienia.Koty stanowią tylko niewielki procent. Trudno nie zgodzić się z Biurem Ochrony Zwierząt, które krytycznie wypowiada się o stosowanej praktyce usypiania zwierząt. Nasze schronisko jak i większość w kraju jest na ich czarnej liście. Niestety ale jak wczytamy się w prezentowane raporty to nie wszystkie schroniska stanowią miejsce opieki nad zwierzętami. Bardzo często jest tak, ze stosowanie eutanazji jest sposobem na zmniejszeni liczby zwierząt jak i tych osobników, których dalsze leczenie jest zbyt kosztowne lub gdy zwierzak nie ma szans na adopcje gdyż jest zbyt stary.
Co gorsza prawo o ochronie zwierząt sprzyja takim sytuacją. Wszytko rozbija się o rachunek ekonomiczny.
Zachęcam do lektury prezentowanych raportów i analiz.
Witam Jak ja nie lubię jak ludzie wrzucają jakiś temat bez wchodzenia w szczegóły. A tym bardziej jak ktoś potrafi oczerniać - to zazwyczaj najłatwiej wychodzi. Zawsze w takich sytuacjach pytam się - a co zrobiłeś aby to zmienić. I tu pytanie do Pana Masłowskiego w jaki aktywny sposób stara się Pan pomóc zwierzętom/ schronisku. Wielu ludzi potrafi tylko gadać - ale jak przychodzi co do czego, to ...
Internet - podobnie jak papier jest cierpliwy. Panie Masłowski powołuje się Pan na dane archiwalne i nie wiem czy zwrócił Pan uwagę na zapis: "Wszystkie dane publikujemy na podstawie informacji publicznej jakiej udzielily urzędy gmin, schroniska i Inspekcja Weterynaryjna. Ponieważ informacja ta bywa niepełna lub nieprecyzyjna, nie możemy gwarantować, że dane te są bezbłędne." Czy ma Pan na tyle wiedzy, aby stwierdzić w jakim stopniu te cyfry są prawidłowe i wiarygodne??? Skoro powołuje się Pan na dane, to czy chociaż "spróbował" Pan sprawdzić jak wygląda sytuacja naszego schroniska na tle województwa/ kraju. - przy założeniu że margines błędu jest taki sam (chociaż patrząc szczegółowe dane nie wiem czy to jest dobry pomysł?). Widział Pan notatkę odnośnie schroniska w Świnoujściu - rozbieżność bakatela psów o 128, a kotów o 98. Dane w tabeli 2007 rok psów 309 a kotów 98.
Wspomina Pan o czarnej liście na której jest większość schronisk w Polsce - może Pan coś więcej na ten temat, bo (może pora albo emocje) ale nie mogę znaleźć takiej informacji na stronie źródłowej o której Pan pisze.
Generalna konkluzja jest taka. Prezentowane dane nie są miarodajne a tym bardziej nie można zaliczyć ich do rzetelnych. Dodatkowo zamieszczane przez osobę która nie jest w dany temat zaangażowane jest śmieszne i odbieram to jako działanie pod publikę. Zawsze mnie uczono, aby przed wyrażaniem słów krytyki trzeba: 1.sprawdzić na podstawie czego się wnioskuje 2.zastanowić się czy zrobiło się cokolwiek aby to zmienić 3.krytykę należy zacząć od siebie
Panie Masłowski - na e-sochaczewie jest baza wolontariuszy. Zachęcam do czynnej pomocy - jest wiele organizacji, które jej potrzebują.
"Bardzo często jest tak, ze stosowanie eutanazji jest sposobem na zmniejszeni liczby zwierząt jak i tych osobników, których dalsze leczenie jest zbyt kosztowne lub gdy zwierzak nie ma szans na adopcje gdyż jest zbyt stary. "
A ja od siebie dodam tylko mały komentarz odnośnie Pańskich słów zacytowanych powyżej - na jakiej podstawie Pan sugeruje, że w sochaczewskim schronisku stosuje się coś takiego? Zachęca Pan do lektury? A ja zachęcam do odwiedzenia schroniska, bo najwyraźniej nie ma Pan o nim pojęcia...
Tak, mam pewność np co do Sochaczewa. Dane z Sochaczewa za 2010r są podane przez UM Sochaczew pismem z marcu 2011r. Jest na stronie biura skan pisma podpisanego przez wiceburmistrza Dariusza Zawidzkiego.Nie sądze, aby Urząd Miasta jako organ założycielski podawał dane z sufitu. Dane od 2003 do 2009 są archiwalne i są to dane, które przekazywały PIW w tym Sochaczew. Są na stronie np skany prokokołów z PIW z 2009.
Co do "czarnej listy" jest na stronie Biura Ochrony Zwierząt. Bez emocji na spokojnie Pan znajdzie. Proszę się nie denerwować bo emocje są złym doradcą. I nie wiem czemu odmawia mi Pan prawa do publikowania danych. Czy tylko osoby zaangażowane mają prawo wypowiadać się w danym temacie?
Na koniec dodam, że nie wyrażałem słów krytyki stąd nie wiem skąd u Pana tak konkluzja.
Jowi252, zaznaczam, że nic nikomu nie sugeruje, a tym bardziej nie oceniam naszego schroniska. Moja wypowiedź ma związek jedynie z lekturą treści zawartej na stronie Biura Ochrony Zwierząt. Wpowiadam się jedynie w kontekscie tego co jest tam podane.
Panie Masłowski jako zupełnie nie zorientowany w temacie pytam bo tak Pan piszesz i sie reklamujesz na łamach portalu a co Pan zrobiłeś dla miasta w czym pomogłeś a ,może tylko jest Pan człowiekiem co to na każdy temat musi się odezwać bo tak lubi a co do innych spraw to mnie nie ma .
Dziś wskoczyłem na ten portal i jestem zbulwersowany. W krajach na swiecie stosowane sa eutanazje u ludzi i wszystko gra. Zwierzęta chore, połamane gdzie nie mozna w inny sposób pomóc to co? mają zdychac. Wczoraj byłem świadkiem widoku psa potaconego na Boryszewie.Połamane łapy,widok straszny - to co w takim psem zrobić uśpić , czy niech dowiozą do schroniska. Panie Masłowski jest Pan miłym człowiekiem prywatnie ,lecz jezeli chodzi o schronisko to sprawa wygląda trochę inaczej . Zawsze było na nie, walczył Pan w miarę swoich możliwości aby zostało zlikwidowane , co tu dużo pisać Te wszystkie zestawienia i tabelki to wielki pic , tylko dlaczego aby było głośno o zwierzakach i Azorku. Wcale nie jest ważna eutanazja , ważny jest rozgłos w tej sprawie.
Brawo Szpak miałem się więcej nie odzywać w tej sprawie ale podoba mi się to co napisałeś ,zapewne właśnie o to chodzi a nie o problem eutanazji masz rację na świecie od dawna się stosuje metody usypiania zwierząt chorych i nie nadających się do adopcji a tu jak widać to własnie chodzi o innym problem niż to nieszczęsne usypianie i tabelki pisane przez pismaków co czasami nie widzieli schroniska na oczy ,ale to jest właśnie nasza kochana Polska i lata upłyną zanim dojdziemy do wniosku że czasem zło jest lepsze niż dobro .
Nie mam nic przeciwko stosowaniu etanazji np w podanym wyżej przypadku. Jeśli zwierzak ma cierpieć to eutanazja jest wskazanym wyjściem. Proszę o nie przypisywanie mi rzeczy czy słów, które nie miały miejsca w moich wypowiedziach. Wracając do naszego schroniska to mogę powiedzieć, że znam je na wskroś, a nawet zanim ta nieruchomość stała się schronieniem dla bezpańskich zwierząt. Wcześniej bywałem tam jak była ferma lisów. Przynam, że obecna baza lokalowa niczym nie różni się od większości tego typu obiektów. Jest jak jest, a mogło być lepiej. Podobał mi się pomysł, który nawet zaowocował wstępnym porozumieniem w sprawie budowy Centrum Edukacji Humanitarnej w skład którego miało wchodzić schronisko. Niestety cześć gmin wycofała się jak tylko zaczęto rozmawiać o pieniądzach. Pomysł Krzysztofa Brymory był bardzo dobry. Dziś ponownie wraca się do tego pomysłu w który zaangażował się wójt gminy Sochaczew Mirosław Orliński.
Schronisko w dotychczasowej formule i miejscu w dłuższej perspektywnie nie ma racji bytu.
Gmina ma inne plany dla tych obszarów winikające chociażby ze studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego - bszar przeznaczony pod nieuciążliwe usługi i mieszkalnictwo.
Wracając do przywołanych danych, które wywołały lawine krytyki pod moim adresem, to nie widze nic w tym złego aby takie dane przywoływać na oficjlanje stronie Azorka za każdy rok działalnośći wraz z pełnym raportem.
"Schronisko w dotychczasowej formule i miejscu w dłuższej perspektywnie nie ma racji bytu." - jest to tylko Pana opinia, czy kogoś jeszcze?
Pytanie do Pana Masłowskiego - jak można to zmienić? Co jest potrzebne, aby w najbliższym czasie to poprawić wg Pana?
Czy dobrze rozumiem - schronisko w bliższej perspektywie ma zniknąć z dotychczasowej lokalizacji? Proszę o więcej informacji na ten temat.
Wracając do danych i tabelek: Pokazywanie mało wiarygodnych danych wyrwanych z kontekstu jest nie profesjonalne oraz wprowadza w błąd. Jeżeli chciałby Pan za pomocą tych danych zwrócić uwagę na konkretny problem należało by pokazać jak to schronisko wygląda na tle innych, aby odbiorca mógł sam ocenić - stąd moje oburzenie. Wspomina Pan o raporcie - czy może Pan podać link bezpośrednio do skanu - tak jak Pan to zrobił z biurem ochrony zwierząt. Będzie łatwiej zapoznać się z dokumentem dla potwierdzenia Pana słów. Jak nasze schronisko wygląda na tle innych schronisk w Polsce? - znaczy się czy ma Pan wystarczającą wiedzę, aby stwierdzić czy dane wyniki są dobre czy złe?
"Czy tylko osoby aktywne mają prawo wypowiadać w danym temacie?" - naturalnie że nie tylko. Niestety tylko takie się wypowiadają nie oferując nic oprócz słów krytyki.
Wspominając o bazie wolontariuszy - chciałem Pana zachęcić do innej formy aktywności, o ile przyświeca Panu inny cel niż próba "promowania". Mógł by Pan poczuć jak to jest komuś pomóc bezinteresownie i mieć wpływ na zmianę otaczającego świata. Polecam !
A jednak są uczynni ludzie, pytanie było do Pna Masłowskiego, a udziela sie tygrys ;-], ale dzięki, poczytałam ... co najmniej nieciekawy artykuł, niestety pierwszego nie ma w bazie więc nie da rady się z nim zapoznać, szkoda, że linka Pan/i nie umie zamieścić.
Co do drugiego artykułu faktem jest, że dojazd jest koszmarny, ale nie tylko pracownicy i goście schroniska rozjeżdżają drogę bo i sami mieszkańcy i "goście lasu".
Druga kwestia, która zwróciła moją uwagę to sformułowanie, że spór trwa ze Schroniskiem... to bardzo nieprecyzyjne sformułowanie i nie rozumiem czemu ktoś je postwił w "profesjonalnym" artykule ;-] bo sprawami organizacyjnymi zajmuje się pewna instytucja, która nadzoruje pracę Schroniska i nie tylko jego.
Prywatnie uważam, że gdyby poniektórzy mieszkańcy Sochaczewa i okolic mieli trochę odpowiedzialności w sobie, rozsądku, rozumu w gowie, uczuć w sercu czy któregokolwiek z wymienionych to Schronisko mogłoby być o wiele mniejsze i mniej uciążliwe, albo i wcale nie byłoby potrzebne, a NIESTETY JEST NIEZBĘDNE, BO LUDZIE NIE UMIEJĄ SIĘ OPIEKOWAĆ ZWIERZĘTAMI!!! i TU jest mega PROBLEM.
Z resztą i tak odbiegłam od tematu, hmm podobnie jak poprzednicy.
Uważam, że w naszym Schronisku nie nadużywa się eutanazji.
CZARNE CHMURY NAD MIEJSKIM SCHRONISKIEM DLA ZWIERZĄT 23-07-2011 12:38
Wszystko wskazuje na to, że miejskiej schronisko dla zwierząt Azorek,położone we wsi Kożuszki Parcel, wkrótce przestanie istnieć. Przeciwko jego lokalizacji w tym miejscu są zarówno mieszkańcy jak i władze gminy Sochaczewa. Jakby tego było mało okazuje się, że schronisko działa nielegalnie, a znajdujące się tam boksu trzeba natychmiast rozebrać.
Nie widać końca kłopotów Urzędu Miejskiego związanych z funkcjonowaniem miejskiego schroniska dla zwierząt w Parceli Kożuszki. W ubiegłym tygodniu Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego nakazał rozebranie części znajdujących się na terenie schroniska wiat i boksów. Dodajmy, że w przeznaczonych do likwidacji pomieszczeniach przebywa ok. 80 psów, samym schronisku 150. - Nasza decyzja nie powinna być dla nikogo zaskoczeniem. Sprawa ciągnie się od lat. Dodam, że rozbiórce mają ulec jedynie te wiaty, które postawienie jest samowolą budowlaną - powiedział nam Waldemar Orliński, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Sochaczewie. Jak dodaje, od decyzji PINB przysługuje władzom miasta odwołanie. Z docierających do nas z Urzędu Miejskiego informacji wynika miasto na pewno z tej możliwości skorzysta. Dzięki czemu zyska czas na rozwiązanie problemu schroniska
DWANAŚCIE LATA SAMOWOLI
Według dokumentów schronisko od samego początku działa nielegalnie. Urząd nie ma decyzji lokalizacyjnej na jego istnienie w tym miejscu. Nie udało się go zdobyć, bo plan przestrzennego zagospodarowania gminy Sochaczewa przewiduje w tym miejscu zabudowę jednorodzinną, a nie ochronkę dla zwierząt. Jakby tego było mało, w 2008 r. PINB nakazał rozbiórkę wszystkich wiat usytuowanych na terenie schroniska, właśnie w związku z brakiem lokalizacji. Mimo wielokrotnych monitów poprzednie władze miasta bagatelizował sprawę. Teraz, aby zalegalizować samowolę trzeba byłoby zapłacić karę w wysokości około pół miliona złotych. W rachubę nie wchodzi również przeniesienie psów do innych ochronek, bo za przetrzymywanie tam zwierząt trzeba płacić - 15 złotych dziennie za psa. W przypadku 80 czworonogów zamknęłoby się to kwota rzędu ok. 440 tysięcy złotych rocznie. Problem jednak nie w pieniądzach, ale w tym, że wszystkie schroniska na terenie kraju są przepełnione. Sprawę mógłby rozwiązać zakup składanych boksów, na ich ustawienie nie potrzebna jest żadna zgoda. Cena jednej klatki, w której mieszczą się 2-4 psy, to 1 500 zł. Takich boksów potrzeba ok. 20-30. Jest to, więc wydatek w wysokości 45- 50 tys. złotych.
WÓJTOWIE CHCĄ POMÓC
Jest to jednak rozwiązanie tymczasowe. Władze miasta wcześniej czy później będą musiały zmierzyć z problemem budowy nowego schroniska. Tym bardziej, że obecne nie jest jego własnością jest ono dzierżawione. Jak długo? - trudno powiedzieć, najwyżej dwa - trzy lata. Część terenów wokół ochronki została już podzielona na działki budowlane, a ich właścicielce dostali pozwolenia na budowę. Pierwsza budowa oznacza likwidację ochronki. Zamknięcia schroniska domagają się także władze gminy Sochaczew. Mirosław Orliński, wójt Gminy Sochaczewa, w piśmie przesłanym 3 lata temu do ówczesnego burmistrza stwierdził, że: „Mimo wielokrotnych obietnic w przedmiocie rozwiązania problemu schroniska dla zwierząt we wsi Kożuszki Parcel miasto Sochaczew nie podjęło żadnych skutecznych działań w rozwiązaniu powyższego problemu. W moim piśmie z dnia 9 maja 2006 r. (...) informowałem Pana, że zarówno w dacie pisma jak i w przyszłości nie jest możliwe prowadzenie schroniska na działce nr 55/1 w Kożuszkach Parcel. W tym zakresie stanowisko Gminy nie uległo zmianie.” - Jesteśmy skłonni zasiąść z miastem do rozmów w sprawie nowej lokalizacji schroniska jak również do jego wspólnej budowy. Trzeba jednak znaleźć taką lokalizację, która nie wzbudzałaby żadnych protestów. Do budowy mógłby się włączyć również inne gminy z terenu naszego powiatu - stwierdził w rozmowie z nami Mirosław Orliński, wójt gminy Sochaczew. - W obecnej chwili trudno jest mi ustosunkowywać się do pomysłu wspólnej budowy wraz z miastem i gminą Sochaczew schroniska dla zwierząt. Potrzebne są nie tylko konkrety, ale przede wszystkim wola realizacji takiej inwestycji - powiedział nam Andrzej Fijołek, wójt gminy Brochów.
Dzięki tygrys33 za artykuł. Serwis trochę przeładowany treścią - i trudno coś w nim znaleźć albo przyzwyczaiłem się do e-sochaczew?
To zwierzęta się nacierpią - raz że skrzywdzone prze ludzi znalazły się schronie i dwa bo ludzie się kłócą. Porażka Ale też i nadzieją, że władze mogły by zbudować schronisko z prawdziwego zdarzenia - jak to będzie, aby nie jak zwykle.
Czy naprawdę nikt z władzy nie jest wstanie pomóc tym zwierzakom ???
OK. CWANA NIE JESTEM !!! DLATEGO DLA CIEKAWYCH KIM JEST TYGRYS33 WKLEIŁAM FOTKIE ALE WĄTPIE ŻEBY KTOŚ MNIE ZNAŁ, BO FAKTYCZNIE JEDEN DZIEŃ JESTEM NATYM FORUM.
DZIWIE SIĘ dragon36 że po mojch postach TY masz obawy że moge nie lubić zwierząt przeciesz ja nic takiego nie napisałam ani pazytywnego ani negatywnego więc obawy twoje " bezpodstawne" . NO PROSZE JAKI LIS Z TEGO dragona36.
Po pierwsze - jeśli ktoś chce się przedstawić rozmówcom, to nalezałoby się po prostu podpisać - po zdjęciu nie każdy musi Panią znać.
Po drugie - portalu "sochaczewianin.pl" jeszcze nie miałam okazji poznać, ale jeśli wszystkie umieszczane tam informacje są równie "wiarygodne" co artykuł o "niszczeniu upraw", to raczej sobie odpuszczę dalsze czytanie. Tekst jest mało profesjonalny i stronniczy, ukazujący tylko "jedną stronę medalu", dość przekoloryzowaną...
Po trzecie - wątek dotyczy eutanazji w schronisku Azorek (która jest tam wykonywana wyłącznie w przypadkach absolutnej konieczności). Pytanie do osób, które w to nie wierzą i nagle martwią się o te zwierzęta: a czy inne (te żyjące) nie zasługują na Wasze współczucie??? Czy coś zrobiliście (cokolwiek!), aby tym zwierzętom pomóc? Łatwo jest pisać na forum i oskarżać, wywoływać niepotrzebne dyskusje... Ale mało kto zauważył, że na tym forum jest jeszcze jeden wątek - o nowych psiakach w schronisku. Tam już nie ma dyskusji, bo chyba zbyt mało ciekawy temat do wypowiedzi... A te psy ciągle czekają.
jowi252 Artykule nie tylko jest napisane o niszczone upraw tych ludzi ale i to że istnieje inna możliwość zbudowania innym miejscu schroniska. napisała pani że :
"ale jeśli wszystkie umieszczane tam informacje są równie "wiarygodne" co artykuł o "niszczeniu upraw", to raczej sobie odpuszczę dalsze czytanie. Tekst jest mało profesjonalny i stronniczy, ukazujący tylko "jedną stronę medalu", dość przekoloryzowaną... "
TAK PANI MYŚLI ? TO CO MAJĄ MYŚLEĆ SOBIE CI LUDZIE KTÓRZY ŻYJĄ CO IM ZIEMIA DA ? MYŚLI PANI ŻE ONI MOGĄ POZWOLIĆ SOBIE NA NISZCZENIE UPRAW , MAJĄ IŚĆ DO WÓJTA PO ZAŚIŁEK CZY JAK NIEROZUMIE TEGO! MAJĄ ZIEMIE TO JĄ UPRAWIAIĄ I CHCĄ TAM SIĘ BUDOWAĆ !
Proponuje jowi252 i wszystkim którzy tak ubolewają nad zwierzakami z tego schroniska oddać własny maiątek, pieniąszki no i przytulne mieszkano czy dom a nie pisać że tak im żal tych zwierzaków każdy może trochę lepiej trochę gożej.
Słowo "pieniąszki" chyba nie istnieje w języku polskim, ale cóż...
Czytam Pani post i tak się zastanawiam.. czy Pani w ogóle widziała na oczy teren, o którym Pani pisze? Czy może zna go Pani wyłącznie z tego artykułu? To się ma nijak do rzeczywistości! JAKIE niby uprawy im niszczą te psy?? Które? Kiedy? Raz, jeden jedyny pies przeskoczył przez ogrodzenie schroniska i uciekł przez to pole. Bardzo proszę najpierw zapoznać się z tematem, a dopiero potem wypowiadać.
jowi252 TAK WIDZIAŁAM ! ZNAM DOSKONALE TE OKOLICE TAM SIĘ WYCHOWAŁAM! OBECNIE MAM 29LAT WYPROWDZIŁAM SIĘ JAK MIAŁA 7LAT!
Z TEGO CO JA WIEM TO KILKA LAT TEMU PSY ROSZARPAŁY FOLIE KTÓRA PYŁA ROZŁOŻONA NA UPRAWY! POLE NALEŻY DO TYCH LUDZI ALE KTOŚ CIĄGLE NOTORYCZNIE POSZEŻA SOBIE DROGE KOSZTEM ICH ZIEMI!
TO JEST TYCH LUDZI ZIEMIA I POPIERAM TO CO ONI ROBIĄ PONIEWASZ SKORO MAJĄ OCHOTE SIĘ TAM BUDOWAĆ TO NIECH SIĘ BUDUJĄ ! Plan przestrzennego zagospodarowania gminy Sochaczewa przewiduje w tym miejscu zabudowę jednorodzinną. NA WIOSNE Z TEGO CO WIEM KTOŚ MA TAM ZACZĄĆ SIĘ BUDOWAĆ.
CO PANI CHCE OSIOGNĄĆ? TO SCHRONISKO DZIAŁA NIELEGALNIE ! CZY ZDAJE SOBIE PANI SPRAWE Z TEGO ŻE PIERWSZA BUDOWA OZNACZA UTRATE OCHRONKI!
tygrys na fotce miło sie prezentujesz ale z zły duch w tobie siedzi i widzę że najlepiej to bys chyba spychaczem rozjechała to schronisko ,bo widzę pełno nienawisci dla tego obiektu z twojej strony.i powiem jak to w jednym filmie aktor powiedział -nie chce mi się z tobą gadać .
dragon36 mam racię , temat schroniska ciągnie się kilka lat. Uważam że jeśli ludzią szkoga tych zwierzaków to powinni oddać im własne dobra a nie oczekiwać że zrobią to ludzie którzy mają tam ziemie (ojcowizne) i zrobią dla tych piesków wybiek. Zastanów się co Ty byś na miejscu Tych ludzi ZROBIŁ.
Tygrys - ten artykuł na sochaczewianinie odnośnie upraw to lekka przesada. Jak myślisz ile psów musiał by tam biegać, aby uszkodzić uprawy w poważny sposób? Wydaje mi się, że jak jeden/ dwa psy tamtędy przebiegną to przecież uprawy nie spadną do nawet 95% z tego powodu. Jeżeli nie wiem co ten Pan tam uprawia - jedna marchewka zostanie zdeptana to i tak 300 innych z powodów atmosferycznych zgnije. O jakie skali szkód tu mówimy oraz o jakiej częstotliwości - proszę. Skąd wiadomo, że to psy ze schroniska "hasają" po polu tego Pana. Właściciele okolicznych domków również mają czworonogów. Ile razy spuszczali psy na noc, które biegały po okolicznych polach?
Odnośnie drogi - o ile się orientuje osoby dojeżdżające do schroniska nie są jedynymi użytkownikami tej drogi ??? Więc czemu tylko schronisku i jego gościom przypisuje się "poszerzanie drogi" kosztem pola tego Pana z artykułu? A jak wiedzie ciężki sprzęt do budowania domów to jak będzie wyglądała droga - ktoś się zastanowił? Inną sprawą jest, że droga jest nie przejezdna podczas deszczów - ale czy to wina schroniska? Czy ta droga jest własnością schroniska?
"Uważam że jeśli ludzią szkoga tych zwierzaków to powinni oddać im własne dobra" - a co psu przyjdzie z pieniędzy, samochodu, roweru i innych dóbr ??? Pomoc jest potrzebna nie tylko materialna ale inna, wyższego rzędu.
Tygrys - nikt nie lubi kiedy ktoś mu coś niszczy ale ten artykuł jest stanowczo przesadzony. Zauważ że nikt nie pisze o stanie tej drogi, o ludziach martretujących zwierzęta, o pomocy im. Tylko starają się robić nagonkę na schronisko i te biedactwa które tam trafiły. Tutaj artykuły na sochaczewianinie mają inny cel - przeczytaj jeszcze raz i zobacz co piszą między wierszami.
Wątek dotyczy eutanazji - a jak myślisz co się stanie w sytuacji, gdy ktoś zacznie się budować a władza nie dojdzie do porozumienia??? - przez jedną marchewkę zniszczoną na polu. Czy o to chodzi Tygrys?
Czemu znowu pokrzywdzone przez los zwierzęta mają ponownie doświadczać bezmyślności ludzi. Bo o czujące zwierzęta tu chodzi - pamiętajmy o tym !!!
Tygrys z całym szacunkiem, odbiegając od tematu - wpisując tekst jest on automatycznie sprawdzany ortograficznie i nie tylko. Błagam, poprawiaj błędy bo tego się czytać nie da... Wstyd! co do tematu - nie wypowiadam się, nie znam sprawy i miejsca.
Widzę, że po prostu Pani tygrys ma tylko jeden punkt widzenia i nie obchodzi jej, czy słuszny. Już nawet nie mam ochoty wdawać się w dyskusje, bo to chyba nie ma sensu.
Napiszę tylko tyle, że żadne uprawy nie zostały zniszczone przez psy schroniskowe. Kawałka uszkodzonej folii zdecydowanie nie można nazwać utratą plonów - szczególnie jeśli taka sytuacja miała miejsce tylko jeden raz.
A co do drogi - czy tak strasznie ciężko postawić chociażby tabliczkę "teren prywatny"? A najlepiej ogrodzenie, skoro tak mieszkancom na tym polu zależy! Wtedy nikt nie będzie tej drogi rozjeżdżał. Nie każdy musi wiedzieć, że jest to teren prywatny. Aczkolwiek wątpię, by tak naprawdę chodziło o rozjeżdżone pole - przeciez tam nic poza trawą i chwastami nie rośnie! Od dłuższego czasu nic nie było sadzone, nikt o to nie dba. Myślę, że chodzi po prostu o rozgłos.
Co chcę osiągnąć? Np. to, aby osoby wypowiadające się choć spróbowały najpierw temat poznać - z obu stron. Bo dyskusja z kimś, kto ślepo wierzy tylko w swoje racje, choć rzeczywistośc jest trochę inna - nie ma po prostu sensu.
I na koniec - obawiam się, że mój majątek mógłby nie wystarczyć dla wszystkich zwierzaków przebywających w schronisku, ponieważ dzięki ludziom z takim podejściem jest ich tam coraz więcej...
Pani tygrys błagam czytaj co piszesz oprócz bzdur które wypisujesz to pisz poprawnie. Oczy bolą jak się patrzy na ten tekst, a niestety nie można go minąć!
Może ktoś mi odpowiedzieć czy w miejskim schronisku Azorek stosuje się eutanazje?
Pytam, bo to co dziś usłyszałam mocno mnie zaskoczyło. I nie za bardzo chce mi się w to wierzyć.Ale może ktoś coś wie?
Zależy, co słyszałaś. Czasem, jeśli ze zwierzęciem jest bardzo źle i nie ma szans na wyleczenie, eutanazja jest jedynym rozwiązaniem, aby temu zwierzakowi ulżyć. Natomiast z pewnością nie stosuje się jej w przypadkach, gdy nie jest to absolutnie konieczne.
A może mi ktoś powiedzieć w którym się nie stosuje eutanazji?
Bezsensowen pytanie :-/
Poza tym to chyba nie Schronisko stosuje eutanazję, a lekarz weterynarii który je obsługuje.
Faktycznie, troche pytanie nieprecyzyjne. Już się poprawiam.
Ile zwierząt w 2009 i 2010r poddano eutanazji w miejskim schronisku Azorek?
Ile zwierząt padło z różnych przyczyn? (lata analogiczne jak wyżej)
Ile zwierząt uciekło?
Może teraz będzie łatwiej odpowiedzieć osobą znającym to schronisko.
Berry, właścicielem psów, które są w schronisku jest schronisko, a nie lekarz weterynarii, które je obsługuje i to zarządca schroniska ostatecznie wraz z lekarzem podejmuje decyzje czy psa uspic czy też nie.
Jowi252, co do szans na wyleczenie, to jak pokazuje życie te szanse zależą od rodzaju choroby i kosztów jej leczenia.
pzdr
Troja
Odnosząc się do postów tu czytanych i ujawniania danych na temat ucieczek, eutanazji,to zapewne nie ma w Polsce takiego schroniska aby się nie stosowało metod usypiania zwierząt z konieczności.Wszak wiadomo trafiają tam zwierzęta z różnymi urazami chorobami czy agresywne na tyle ze nie nieuniknione jest stosowanie tego zabiegu.(i tu o eutanazji to lekarz ma ostateczne zdanie nie obsługa schroniska)A czy takie dane jak liczby to nie wiem ale nie ma chyba takiego obowiązku ujawniania danych.
Dragon36, skoro metoda eutanazji jest czymś powszechnym w schroniskach, to chyba nie ma przeciwwskazań aby do publicznej wiadomości podać informacje o tym ile takich zabiegów w ciągu roku wykonuje się np. w Azorku?
Dodam, że są to dane publiczne do którym ma każdy wgląd. Przypomnę, że schronisko nie prowadzi firma prywatna, a samorząd.Nawet gdyby to było prywatne schronisko, to też nie ma przeszkód do podania takich danych.Nie ma w tym nic zdrożnego, a wręcz przeciwnie chodzi o transparentność. I nikt tu nie pisze o obowiązku ujawniania bo są to dane które są jak w innych gminach powszechne.
pzdr
Troja
No nie wiem Troja jak to jest tak do końca prawda z tymi danymi dlatego nie chce się spierać najlepiej zadać to pytanie osobom kompetentnym i jeśli to nie jest tajemnica to odpowiedzą na pytania które cię ciekawią . Pozdrawiam .
MIESZKAM NA TROJANOWIE OD 2 LAT ZŁASZANY JEST PROBLEM BEZDOMNEGO PSA, KTÓRY JEST AGRESYWNY PO ROKU WKONCU ZABRAŁO GO SCHRONISKO ALE CO Z TEGO JAK PO TYGODNIU UCIEK I ZNOWU JEST NA TROJANOWIE, MAŁO TEGO TO ZAGRYS SZCZENIAKA NA UL. TARGOWEJ.
Statystyki odnośnie ilości :uśmierconych, padłych, zbiegłych zwierząt można znaleźć po przez google.pl. W ten sposób dotarłem do http://www.boz.org.pl/sch/mz.htm
Sochaczew schronisko (łącznie psy i koty):
uśmiercono: 2003 - 1 szt, 2004 -8 szt, 2005-18 szt, 2006 -30 szt, 2007-10 szt, 2008 - 30 szt, 2009 - 25 szt; dane za 2010 - 37 szt.
padło: 2003- 4 szt, 2004 - 14 szt, 2005 - 30 szt, 2006 - 37 szt, 2007 - 29 szt, 2008 - 17 szt, 2009 - 26 szt; dane za 2010 - 37 szt.
zbiegło: 2006 -10 szt, 2007,-26, 2008 - 5 szt, 2009 - 3 szt, dane za 2010 - 7 szt.
Więcej ciekawych informacji i danych z całego kraju na:
Biuro Ochrony Zwierząt
No Panie Masłowski zadałeś sobie trudu ,ale dzięki za dane ,jednak na poziomie innych schronów nie jest to jakiś kosmos wszak wiadomo że do schronisk trafiają zwierzęta w różnym stanie po wypadkach drogowych itp. to daje to zrozumienia że eutanazyjne zabiegi są nieodzowne i zasadne.
Wszystko dobrze, tabelki zestawienia itp lecz wydaje mi się ze informacja jest kekko przekłamana.W zestawieniu połaczono psy i koty a to jes zasadnicza różnica.Super że ktoś to podaje do publicznej wiadomości i ludzie którzy nie wiedzą lub nigdy nie spotkali się ze schroniskiem mają tak mało wiadomości i wiedzy na ten temat.Wystarczy poczytać trochę prasy i dowiedzieć się o śmiertelności w ostatnich latach dzieci narodzonych lub nie. Jak wygląda statystyka u ludzi.....- jest tragiczna. Co nosi w sobie suka która chodzi po polach i szuka jedzenia bo jest w ciąży? Już w tym momęcie jest zarażna i jaki jest końcowy efekt????.Szczeniaki chore itd. Na temat samej eutanazji zwierząt , wystarczy zapoznać się z ustawą lub jej nowelizacją-dokładnie z sierpnia 2011r
Mogę rozdzielić ale to nic nie zmienia.Koty stanowią tylko niewielki procent. Trudno nie zgodzić się z Biurem Ochrony Zwierząt, które krytycznie wypowiada się o stosowanej praktyce usypiania zwierząt. Nasze schronisko jak i większość w kraju jest na ich czarnej liście. Niestety ale jak wczytamy się w prezentowane raporty to nie wszystkie schroniska stanowią miejsce opieki nad zwierzętami. Bardzo często jest tak, ze stosowanie eutanazji jest sposobem na zmniejszeni liczby zwierząt jak i tych osobników, których dalsze leczenie jest zbyt kosztowne lub gdy zwierzak nie ma szans na adopcje gdyż jest zbyt stary.
Co gorsza prawo o ochronie zwierząt sprzyja takim sytuacją. Wszytko rozbija się o rachunek ekonomiczny.
Zachęcam do lektury prezentowanych raportów i analiz.
Witam
Jak ja nie lubię jak ludzie wrzucają jakiś temat bez wchodzenia w szczegóły. A tym bardziej jak ktoś potrafi oczerniać - to zazwyczaj najłatwiej wychodzi.
Zawsze w takich sytuacjach pytam się - a co zrobiłeś aby to zmienić. I tu pytanie do Pana Masłowskiego w jaki aktywny sposób stara się Pan pomóc zwierzętom/ schronisku. Wielu ludzi potrafi tylko gadać - ale jak przychodzi co do czego, to ...
Internet - podobnie jak papier jest cierpliwy. Panie Masłowski powołuje się Pan na dane archiwalne i nie wiem czy zwrócił Pan uwagę na zapis:
"Wszystkie dane publikujemy na podstawie informacji publicznej jakiej udzielily urzędy gmin, schroniska i Inspekcja Weterynaryjna. Ponieważ informacja ta bywa niepełna lub nieprecyzyjna, nie możemy gwarantować, że dane te są bezbłędne."
Czy ma Pan na tyle wiedzy, aby stwierdzić w jakim stopniu te cyfry są prawidłowe i wiarygodne???
Skoro powołuje się Pan na dane, to czy chociaż "spróbował" Pan sprawdzić jak wygląda sytuacja naszego schroniska na tle województwa/ kraju. - przy założeniu że margines błędu jest taki sam (chociaż patrząc szczegółowe dane nie wiem czy to jest dobry pomysł?).
Widział Pan notatkę odnośnie schroniska w Świnoujściu - rozbieżność bakatela psów o 128, a kotów o 98. Dane w tabeli 2007 rok psów 309 a kotów 98.
Wspomina Pan o czarnej liście na której jest większość schronisk w Polsce - może Pan coś więcej na ten temat, bo (może pora albo emocje) ale nie mogę znaleźć takiej informacji na stronie źródłowej o której Pan pisze.
Generalna konkluzja jest taka. Prezentowane dane nie są miarodajne a tym bardziej nie można zaliczyć ich do rzetelnych. Dodatkowo zamieszczane przez osobę która nie jest w dany temat zaangażowane jest śmieszne i odbieram to jako działanie pod publikę. Zawsze mnie uczono, aby przed wyrażaniem słów krytyki trzeba:
1.sprawdzić na podstawie czego się wnioskuje
2.zastanowić się czy zrobiło się cokolwiek aby to zmienić
3.krytykę należy zacząć od siebie
Panie Masłowski - na e-sochaczewie jest baza wolontariuszy. Zachęcam do czynnej pomocy - jest wiele organizacji, które jej potrzebują.
"Bardzo często jest tak, ze stosowanie eutanazji jest sposobem na zmniejszeni liczby zwierząt jak i tych osobników, których dalsze leczenie jest zbyt kosztowne lub gdy zwierzak nie ma szans na adopcje gdyż jest zbyt stary. "
A ja od siebie dodam tylko mały komentarz odnośnie Pańskich słów zacytowanych powyżej - na jakiej podstawie Pan sugeruje, że w sochaczewskim schronisku stosuje się coś takiego? Zachęca Pan do lektury? A ja zachęcam do odwiedzenia schroniska, bo najwyraźniej nie ma Pan o nim pojęcia...
Tak, mam pewność np co do Sochaczewa. Dane z Sochaczewa za 2010r są podane przez UM Sochaczew pismem z marcu 2011r. Jest na stronie biura skan pisma podpisanego przez wiceburmistrza Dariusza Zawidzkiego.Nie sądze, aby Urząd Miasta jako organ założycielski podawał dane z sufitu. Dane od 2003 do 2009 są archiwalne i są to dane, które przekazywały PIW w tym Sochaczew. Są na stronie np skany prokokołów z PIW z 2009.
Co do "czarnej listy" jest na stronie Biura Ochrony Zwierząt. Bez emocji na spokojnie Pan znajdzie. Proszę się nie denerwować bo emocje są złym doradcą. I nie wiem czemu odmawia mi Pan prawa do publikowania danych. Czy tylko osoby zaangażowane mają prawo wypowiadać się w danym temacie?
Na koniec dodam, że nie wyrażałem słów krytyki stąd nie wiem skąd u Pana tak konkluzja.
Jowi252, zaznaczam, że nic nikomu nie sugeruje, a tym bardziej nie oceniam naszego schroniska. Moja wypowiedź ma związek jedynie z lekturą treści zawartej na stronie Biura Ochrony Zwierząt. Wpowiadam się jedynie w kontekscie tego co jest tam podane.
Panie Masłowski jako zupełnie nie zorientowany w temacie pytam bo tak Pan piszesz i sie reklamujesz na łamach portalu a co Pan zrobiłeś dla miasta w czym pomogłeś a ,może tylko jest Pan człowiekiem co to na każdy temat musi się odezwać bo tak lubi a co do innych spraw to mnie nie ma .
Dziś wskoczyłem na ten portal i jestem zbulwersowany. W krajach na swiecie stosowane sa eutanazje u ludzi i wszystko gra. Zwierzęta chore, połamane gdzie nie mozna w inny sposób pomóc to co? mają zdychac. Wczoraj byłem świadkiem widoku psa potaconego na Boryszewie.Połamane łapy,widok straszny - to co w takim psem zrobić uśpić , czy niech dowiozą do schroniska. Panie Masłowski jest Pan miłym człowiekiem prywatnie ,lecz jezeli chodzi o schronisko to sprawa wygląda trochę inaczej . Zawsze było na nie, walczył Pan w miarę swoich możliwości aby zostało zlikwidowane , co tu dużo pisać Te wszystkie zestawienia i tabelki to wielki pic , tylko dlaczego aby było głośno o zwierzakach i Azorku. Wcale nie jest ważna eutanazja , ważny jest rozgłos w tej sprawie.
Brawo Szpak miałem się więcej nie odzywać w tej sprawie ale podoba mi się to co napisałeś ,zapewne właśnie o to chodzi a nie o problem eutanazji masz rację na świecie od dawna się stosuje metody usypiania zwierząt chorych i nie nadających się do adopcji a tu jak widać to własnie chodzi o innym problem niż to nieszczęsne usypianie i tabelki pisane przez pismaków co czasami nie widzieli schroniska na oczy ,ale to jest właśnie nasza kochana Polska i lata upłyną zanim dojdziemy do wniosku że czasem zło jest lepsze niż dobro .
Nie mam nic przeciwko stosowaniu etanazji np w podanym wyżej przypadku. Jeśli zwierzak ma cierpieć to eutanazja jest wskazanym wyjściem. Proszę o nie przypisywanie mi rzeczy czy słów, które nie miały miejsca w moich wypowiedziach. Wracając do naszego schroniska to mogę powiedzieć, że znam je na wskroś, a nawet zanim ta nieruchomość stała się schronieniem dla bezpańskich zwierząt. Wcześniej bywałem tam jak była ferma lisów. Przynam, że obecna baza lokalowa niczym nie różni się od większości tego typu obiektów. Jest jak jest, a mogło być lepiej. Podobał mi się pomysł, który nawet zaowocował wstępnym porozumieniem w sprawie budowy Centrum Edukacji Humanitarnej w skład którego miało wchodzić schronisko. Niestety cześć gmin wycofała się jak tylko zaczęto rozmawiać o pieniądzach. Pomysł Krzysztofa Brymory był bardzo dobry. Dziś ponownie wraca się do tego pomysłu w który zaangażował się wójt gminy Sochaczew Mirosław Orliński.
Schronisko w dotychczasowej formule i miejscu w dłuższej perspektywnie nie ma racji bytu.
Gmina ma inne plany dla tych obszarów winikające chociażby ze studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego - bszar przeznaczony pod nieuciążliwe usługi i mieszkalnictwo.
Wracając do przywołanych danych, które wywołały lawine krytyki pod moim adresem, to nie widze nic w tym złego aby takie dane przywoływać na oficjlanje stronie Azorka za każdy rok działalnośći wraz z pełnym raportem.
"Schronisko w dotychczasowej formule i miejscu w dłuższej perspektywnie nie ma racji bytu." - jest to tylko Pana opinia, czy kogoś jeszcze?
Pytanie do Pana Masłowskiego - jak można to zmienić? Co jest potrzebne, aby w najbliższym czasie to poprawić wg Pana?
Czy dobrze rozumiem - schronisko w bliższej perspektywie ma zniknąć z dotychczasowej lokalizacji? Proszę o więcej informacji na ten temat.
Wracając do danych i tabelek:
Pokazywanie mało wiarygodnych danych wyrwanych z kontekstu jest nie profesjonalne oraz wprowadza w błąd. Jeżeli chciałby Pan za pomocą tych danych zwrócić uwagę na konkretny problem należało by pokazać jak to schronisko wygląda na tle innych, aby odbiorca mógł sam ocenić - stąd moje oburzenie.
Wspomina Pan o raporcie - czy może Pan podać link bezpośrednio do skanu - tak jak Pan to zrobił z biurem ochrony zwierząt. Będzie łatwiej zapoznać się z dokumentem dla potwierdzenia Pana słów.
Jak nasze schronisko wygląda na tle innych schronisk w Polsce? - znaczy się czy ma Pan wystarczającą wiedzę, aby stwierdzić czy dane wyniki są dobre czy złe?
"Czy tylko osoby aktywne mają prawo wypowiadać w danym temacie?" - naturalnie że nie tylko. Niestety tylko takie się wypowiadają nie oferując nic oprócz słów krytyki.
Wspominając o bazie wolontariuszy - chciałem Pana zachęcić do innej formy aktywności, o ile przyświeca Panu inny cel niż próba "promowania". Mógł by Pan poczuć jak to jest komuś pomóc bezinteresownie i mieć wpływ na zmianę otaczającego świata. Polecam !
PANU PROMETEUSZOWI POLECAM lekture NA STRONIE sochaczewianin.pl
1. CZARNE CHMURY NAD MIEJSKOM SCHRONISKIEM DLA ZWIERZĄT 23-07-2011
2. CHCĄ LIKWIDACJI SCHRONISKA BO PSY NISZCZĄ IM UPRAWY 10-08-2011
TAM ZNAJDZIE PAN ODPOWIEDZI NA PANA PYTANIA
A jednak są uczynni ludzie, pytanie było do Pna Masłowskiego, a udziela sie tygrys ;-], ale dzięki, poczytałam ... co najmniej nieciekawy artykuł, niestety pierwszego nie ma w bazie więc nie da rady się z nim zapoznać, szkoda, że linka Pan/i nie umie zamieścić.
Co do drugiego artykułu faktem jest, że dojazd jest koszmarny, ale nie tylko pracownicy i goście schroniska rozjeżdżają drogę bo i sami mieszkańcy i "goście lasu".
Druga kwestia, która zwróciła moją uwagę to sformułowanie, że spór trwa ze Schroniskiem... to bardzo nieprecyzyjne sformułowanie i nie rozumiem czemu ktoś je postwił w "profesjonalnym" artykule ;-] bo sprawami organizacyjnymi zajmuje się pewna instytucja, która nadzoruje pracę Schroniska i nie tylko jego.
Prywatnie uważam, że gdyby poniektórzy mieszkańcy Sochaczewa i okolic mieli trochę odpowiedzialności w sobie, rozsądku, rozumu w gowie, uczuć w sercu czy któregokolwiek z wymienionych to Schronisko mogłoby być o wiele mniejsze i mniej uciążliwe, albo i wcale nie byłoby potrzebne, a NIESTETY JEST NIEZBĘDNE, BO LUDZIE NIE UMIEJĄ SIĘ OPIEKOWAĆ ZWIERZĘTAMI!!! i TU jest mega PROBLEM.
Z resztą i tak odbiegłam od tematu, hmm podobnie jak poprzednicy.
Uważam, że w naszym Schronisku nie nadużywa się eutanazji.
CZARNE CHMURY NAD MIEJSKIM SCHRONISKIEM DLA ZWIERZĄT 23-07-2011 12:38
Wszystko wskazuje na to, że miejskiej schronisko dla zwierząt Azorek,położone we wsi Kożuszki Parcel, wkrótce przestanie istnieć. Przeciwko jego lokalizacji w tym miejscu są zarówno mieszkańcy jak i władze gminy Sochaczewa. Jakby tego było mało okazuje się, że schronisko działa nielegalnie, a znajdujące się tam boksu trzeba natychmiast rozebrać.
Nie widać końca kłopotów Urzędu Miejskiego związanych z funkcjonowaniem miejskiego schroniska dla zwierząt w Parceli Kożuszki. W ubiegłym tygodniu Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego nakazał rozebranie części znajdujących się na terenie schroniska wiat i boksów. Dodajmy, że w przeznaczonych do likwidacji pomieszczeniach przebywa ok. 80 psów, samym schronisku 150.
- Nasza decyzja nie powinna być dla nikogo zaskoczeniem. Sprawa ciągnie się od lat. Dodam, że rozbiórce mają ulec jedynie te wiaty, które postawienie jest samowolą budowlaną - powiedział nam Waldemar Orliński, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Sochaczewie. Jak dodaje, od decyzji PINB przysługuje władzom miasta odwołanie. Z docierających do nas z Urzędu Miejskiego informacji wynika miasto na pewno z tej możliwości skorzysta. Dzięki czemu zyska czas na rozwiązanie problemu schroniska
DWANAŚCIE LATA SAMOWOLI
Według dokumentów schronisko od samego początku działa nielegalnie. Urząd nie ma decyzji lokalizacyjnej na jego istnienie w tym miejscu. Nie udało się go zdobyć, bo plan przestrzennego zagospodarowania gminy Sochaczewa przewiduje w tym miejscu zabudowę jednorodzinną, a nie ochronkę dla zwierząt. Jakby tego było mało, w 2008 r. PINB nakazał rozbiórkę wszystkich wiat usytuowanych na terenie schroniska, właśnie w związku z brakiem lokalizacji. Mimo wielokrotnych monitów poprzednie władze miasta bagatelizował sprawę. Teraz, aby zalegalizować samowolę trzeba byłoby zapłacić karę w wysokości około pół miliona złotych. W rachubę nie wchodzi również przeniesienie psów do innych ochronek, bo za przetrzymywanie tam zwierząt trzeba płacić - 15 złotych dziennie za psa. W przypadku 80 czworonogów zamknęłoby się to kwota rzędu ok. 440 tysięcy złotych rocznie. Problem jednak nie w pieniądzach, ale w tym, że wszystkie schroniska na terenie kraju są przepełnione.
Sprawę mógłby rozwiązać zakup składanych boksów, na ich ustawienie nie potrzebna jest żadna zgoda. Cena jednej klatki, w której mieszczą się 2-4 psy, to 1 500 zł. Takich boksów potrzeba ok. 20-30. Jest to, więc wydatek w wysokości 45- 50 tys. złotych.
WÓJTOWIE CHCĄ POMÓC
Jest to jednak rozwiązanie tymczasowe. Władze miasta wcześniej czy później będą musiały zmierzyć z problemem budowy nowego schroniska. Tym bardziej, że obecne nie jest jego własnością jest ono dzierżawione. Jak długo? - trudno powiedzieć, najwyżej dwa - trzy lata. Część terenów wokół ochronki została już podzielona na działki budowlane, a ich właścicielce dostali pozwolenia na budowę. Pierwsza budowa oznacza likwidację ochronki.
Zamknięcia schroniska domagają się także władze gminy Sochaczew. Mirosław Orliński, wójt Gminy Sochaczewa, w piśmie przesłanym 3 lata temu do ówczesnego burmistrza stwierdził, że: „Mimo wielokrotnych obietnic w przedmiocie rozwiązania problemu schroniska dla zwierząt we wsi Kożuszki Parcel miasto Sochaczew nie podjęło żadnych skutecznych działań w rozwiązaniu powyższego problemu. W moim piśmie z dnia 9 maja 2006 r. (...) informowałem Pana, że zarówno w dacie pisma jak i w przyszłości nie jest możliwe prowadzenie schroniska na działce nr 55/1 w Kożuszkach Parcel. W tym zakresie stanowisko Gminy nie uległo zmianie.”
- Jesteśmy skłonni zasiąść z miastem do rozmów w sprawie nowej lokalizacji schroniska jak również do jego wspólnej budowy. Trzeba jednak znaleźć taką lokalizację, która nie wzbudzałaby żadnych protestów. Do budowy mógłby się włączyć również inne gminy z terenu naszego powiatu - stwierdził w rozmowie z nami Mirosław Orliński, wójt gminy Sochaczew.
- W obecnej chwili trudno jest mi ustosunkowywać się do pomysłu wspólnej budowy wraz z miastem i gminą Sochaczew schroniska dla zwierząt. Potrzebne są nie tylko konkrety, ale przede wszystkim wola realizacji takiej inwestycji - powiedział nam Andrzej Fijołek, wójt gminy Brochów.
A moja wiadomość była dla Prometeusza a odezwała się pani BERRY ALE TO NIEISTOTNE, SPECJALNIE DLA PANI ZAMIEŚĆIŁAM ARTYKUŁ KTÓREGO PANI NIEZNALAZŁA.
Dzięki tygrys33 za artykuł. Serwis trochę przeładowany treścią - i trudno coś w nim znaleźć albo przyzwyczaiłem się do e-sochaczew?
To zwierzęta się nacierpią - raz że skrzywdzone prze ludzi znalazły się schronie i dwa bo ludzie się kłócą. Porażka
Ale też i nadzieją, że władze mogły by zbudować schronisko z prawdziwego zdarzenia - jak to będzie, aby nie jak zwykle.
Czy naprawdę nikt z władzy nie jest wstanie pomóc tym zwierzakom ???
Tygrys33 dzień na portalu, ale jaki ty obcykany jesteś w wiadomościach ,cwany tygrys.
OK. CWANA NIE JESTEM !!! DLATEGO DLA CIEKAWYCH KIM JEST TYGRYS33 WKLEIŁAM FOTKIE ALE WĄTPIE ŻEBY KTOŚ MNIE ZNAŁ, BO FAKTYCZNIE JEDEN DZIEŃ JESTEM NATYM FORUM.
cwany tygrys ,i nawet ta fotka chyba nie twoja.
MOJA MOJA NAPEWNO! ODWIEĆ SKRZYNKE MEILOWĄ
może odwiedzę ,a tak serio to ty lubisz zwierzęta? bo czytająć twe posty mam co do tego obawy że nie .
DZIWIE SIĘ dragon36 że po mojch postach TY masz obawy że moge nie lubić zwierząt przeciesz ja nic takiego nie napisałam ani pazytywnego ani negatywnego więc obawy twoje " bezpodstawne" . NO PROSZE JAKI LIS Z TEGO dragona36.
Chce tylko podkreślić że odbiegamy od tematu!!!!!!!!!!!!!!
oj tam a może się spotkamy to pogawedzimy i zobaczymy co lubimy
CZASU MI BRAKUJE NA SPOTKANIA TYLKO PRACA PRACA I PRACA :)
oj tam nie przesadzaj ,w soboty czy niedzielę zapewne masz wolne
NIE! DZIĘKI za propozycje ! Życze miłego pisania na temat schroniska Azorek! pozdro
Po pierwsze - jeśli ktoś chce się przedstawić rozmówcom, to nalezałoby się po prostu podpisać - po zdjęciu nie każdy musi Panią znać.
Po drugie - portalu "sochaczewianin.pl" jeszcze nie miałam okazji poznać, ale jeśli wszystkie umieszczane tam informacje są równie "wiarygodne" co artykuł o "niszczeniu upraw", to raczej sobie odpuszczę dalsze czytanie. Tekst jest mało profesjonalny i stronniczy, ukazujący tylko "jedną stronę medalu", dość przekoloryzowaną...
Po trzecie - wątek dotyczy eutanazji w schronisku Azorek (która jest tam wykonywana wyłącznie w przypadkach absolutnej konieczności). Pytanie do osób, które w to nie wierzą i nagle martwią się o te zwierzęta: a czy inne (te żyjące) nie zasługują na Wasze współczucie??? Czy coś zrobiliście (cokolwiek!), aby tym zwierzętom pomóc? Łatwo jest pisać na forum i oskarżać, wywoływać niepotrzebne dyskusje... Ale mało kto zauważył, że na tym forum jest jeszcze jeden wątek - o nowych psiakach w schronisku. Tam już nie ma dyskusji, bo chyba zbyt mało ciekawy temat do wypowiedzi... A te psy ciągle czekają.
jowi252 Artykule nie tylko jest napisane o niszczone upraw tych ludzi ale i to że istnieje inna możliwość zbudowania innym miejscu schroniska. napisała pani że :
"ale jeśli wszystkie umieszczane tam informacje są równie "wiarygodne" co artykuł o "niszczeniu upraw", to raczej sobie odpuszczę dalsze czytanie. Tekst jest mało profesjonalny i stronniczy, ukazujący tylko "jedną stronę medalu", dość przekoloryzowaną... "
TAK PANI MYŚLI ? TO CO MAJĄ MYŚLEĆ SOBIE CI LUDZIE KTÓRZY ŻYJĄ CO IM ZIEMIA DA ? MYŚLI PANI ŻE ONI MOGĄ POZWOLIĆ SOBIE NA NISZCZENIE UPRAW , MAJĄ IŚĆ DO WÓJTA PO ZAŚIŁEK CZY JAK NIEROZUMIE TEGO! MAJĄ ZIEMIE TO JĄ UPRAWIAIĄ I CHCĄ TAM SIĘ BUDOWAĆ !
Proponuje jowi252 i wszystkim którzy tak ubolewają nad zwierzakami z tego schroniska oddać własny maiątek, pieniąszki no i przytulne mieszkano czy dom a nie pisać że tak im żal tych zwierzaków każdy może trochę lepiej trochę gożej.
Słowo "pieniąszki" chyba nie istnieje w języku polskim, ale cóż...
Czytam Pani post i tak się zastanawiam.. czy Pani w ogóle widziała na oczy teren, o którym Pani pisze? Czy może zna go Pani wyłącznie z tego artykułu? To się ma nijak do rzeczywistości! JAKIE niby uprawy im niszczą te psy?? Które? Kiedy? Raz, jeden jedyny pies przeskoczył przez ogrodzenie schroniska i uciekł przez to pole. Bardzo proszę najpierw zapoznać się z tematem, a dopiero potem wypowiadać.
jowi252 TAK WIDZIAŁAM ! ZNAM DOSKONALE TE OKOLICE TAM SIĘ WYCHOWAŁAM! OBECNIE MAM 29LAT WYPROWDZIŁAM SIĘ JAK MIAŁA 7LAT!
Z TEGO CO JA WIEM TO KILKA LAT TEMU PSY ROSZARPAŁY FOLIE KTÓRA PYŁA ROZŁOŻONA NA UPRAWY! POLE NALEŻY DO TYCH LUDZI ALE KTOŚ CIĄGLE NOTORYCZNIE POSZEŻA SOBIE DROGE KOSZTEM ICH ZIEMI!
TO JEST TYCH LUDZI ZIEMIA I POPIERAM TO CO ONI ROBIĄ PONIEWASZ SKORO MAJĄ OCHOTE SIĘ TAM BUDOWAĆ TO NIECH SIĘ BUDUJĄ ! Plan przestrzennego zagospodarowania gminy Sochaczewa przewiduje w tym miejscu zabudowę jednorodzinną. NA WIOSNE Z TEGO CO WIEM KTOŚ MA TAM ZACZĄĆ SIĘ BUDOWAĆ.
CO PANI CHCE OSIOGNĄĆ? TO SCHRONISKO DZIAŁA NIELEGALNIE ! CZY ZDAJE SOBIE PANI SPRAWE Z TEGO ŻE PIERWSZA BUDOWA OZNACZA UTRATE OCHRONKI!
tygrys na fotce miło sie prezentujesz ale z zły duch w tobie siedzi i widzę że najlepiej to bys chyba spychaczem rozjechała to schronisko ,bo widzę pełno nienawisci dla tego obiektu z twojej strony.i powiem jak to w jednym filmie aktor powiedział -nie chce mi się z tobą gadać .
dragon36 mam racię , temat schroniska ciągnie się kilka lat. Uważam że jeśli ludzią szkoga tych zwierzaków to powinni oddać im własne dobra a nie oczekiwać że zrobią to ludzie którzy mają tam ziemie (ojcowizne) i zrobią dla tych piesków wybiek. Zastanów się co Ty byś na miejscu Tych ludzi ZROBIŁ.
Tygrys - ten artykuł na sochaczewianinie odnośnie upraw to lekka przesada. Jak myślisz ile psów musiał by tam biegać, aby uszkodzić uprawy w poważny sposób? Wydaje mi się, że jak jeden/ dwa psy tamtędy przebiegną to przecież uprawy nie spadną do nawet 95% z tego powodu. Jeżeli nie wiem co ten Pan tam uprawia - jedna marchewka zostanie zdeptana to i tak 300 innych z powodów atmosferycznych zgnije. O jakie skali szkód tu mówimy oraz o jakiej częstotliwości - proszę.
Skąd wiadomo, że to psy ze schroniska "hasają" po polu tego Pana. Właściciele okolicznych domków również mają czworonogów. Ile razy spuszczali psy na noc, które biegały po okolicznych polach?
Odnośnie drogi - o ile się orientuje osoby dojeżdżające do schroniska nie są jedynymi użytkownikami tej drogi ??? Więc czemu tylko schronisku i jego gościom przypisuje się "poszerzanie drogi" kosztem pola tego Pana z artykułu? A jak wiedzie ciężki sprzęt do budowania domów to jak będzie wyglądała droga - ktoś się zastanowił?
Inną sprawą jest, że droga jest nie przejezdna podczas deszczów - ale czy to wina schroniska? Czy ta droga jest własnością schroniska?
"Uważam że jeśli ludzią szkoga tych zwierzaków to powinni oddać im własne dobra" - a co psu przyjdzie z pieniędzy, samochodu, roweru i innych dóbr ??? Pomoc jest potrzebna nie tylko materialna ale inna, wyższego rzędu.
Tygrys - nikt nie lubi kiedy ktoś mu coś niszczy ale ten artykuł jest stanowczo przesadzony. Zauważ że nikt nie pisze o stanie tej drogi, o ludziach martretujących zwierzęta, o pomocy im. Tylko starają się robić nagonkę na schronisko i te biedactwa które tam trafiły. Tutaj artykuły na sochaczewianinie mają inny cel - przeczytaj jeszcze raz i zobacz co piszą między wierszami.
Wątek dotyczy eutanazji - a jak myślisz co się stanie w sytuacji, gdy ktoś zacznie się budować a władza nie dojdzie do porozumienia??? - przez jedną marchewkę zniszczoną na polu. Czy o to chodzi Tygrys?
Czemu znowu pokrzywdzone przez los zwierzęta mają ponownie doświadczać bezmyślności ludzi. Bo o czujące zwierzęta tu chodzi - pamiętajmy o tym !!!
Tygrys z całym szacunkiem, odbiegając od tematu - wpisując tekst jest on automatycznie sprawdzany ortograficznie i nie tylko. Błagam, poprawiaj błędy bo tego się czytać nie da... Wstyd!
co do tematu - nie wypowiadam się, nie znam sprawy i miejsca.
Widzę, że po prostu Pani tygrys ma tylko jeden punkt widzenia i nie obchodzi jej, czy słuszny. Już nawet nie mam ochoty wdawać się w dyskusje, bo to chyba nie ma sensu.
Napiszę tylko tyle, że żadne uprawy nie zostały zniszczone przez psy schroniskowe. Kawałka uszkodzonej folii zdecydowanie nie można nazwać utratą plonów - szczególnie jeśli taka sytuacja miała miejsce tylko jeden raz.
A co do drogi - czy tak strasznie ciężko postawić chociażby tabliczkę "teren prywatny"? A najlepiej ogrodzenie, skoro tak mieszkancom na tym polu zależy! Wtedy nikt nie będzie tej drogi rozjeżdżał. Nie każdy musi wiedzieć, że jest to teren prywatny. Aczkolwiek wątpię, by tak naprawdę chodziło o rozjeżdżone pole - przeciez tam nic poza trawą i chwastami nie rośnie! Od dłuższego czasu nic nie było sadzone, nikt o to nie dba. Myślę, że chodzi po prostu o rozgłos.
Co chcę osiągnąć? Np. to, aby osoby wypowiadające się choć spróbowały najpierw temat poznać - z obu stron. Bo dyskusja z kimś, kto ślepo wierzy tylko w swoje racje, choć rzeczywistośc jest trochę inna - nie ma po prostu sensu.
I na koniec - obawiam się, że mój majątek mógłby nie wystarczyć dla wszystkich zwierzaków przebywających w schronisku, ponieważ dzięki ludziom z takim podejściem jest ich tam coraz więcej...
Pani tygrys błagam czytaj co piszesz oprócz bzdur które wypisujesz to pisz poprawnie. Oczy bolą jak się patrzy na ten tekst, a niestety nie można go minąć!
Monika20 i kociaczek jak się nie...da to nie czytaj! Jak byś miała zalaną klawiaturę i co chwilę wyskakiwały inne litery to byś pisała tak jak ja.
co tu sie targować o pisownie tygrysa ,wiadomo pisze to jak widać ze zdjęcia blondynka i wszystko jasne .
zalana klawiatura to rozumiem że piszesz i płaczesz.