Namietnie usiłuję znaleść kontakt/namiary z wolontariuszami ze schroniska Azorek w Sochaczewie lub z kimś kto zna zwierzaki i może mi w tej sprawie pomóc.
Chę zaadoptować psine i mam specjalne wymagania ponieważ moge dać dom i odmienić zycie niestety tylko jednemu stworzeniu. Szukam niedużego piesia (do bloku) w wieku 7-10 lat, który długo przebywa w schronisku, ma małe szanse na adopcje, jest ,, zwyczajny lub brzydki " może być również ,,wybrakowany" (tzn. bez łapki, oczka, niedowidzący z wystającymi ząbkami itp.), wygląd nie bardzo ma znaczenie. Miło byłoby aby umiał spokojnie posiedzieć sam w domu kiedy jesteśmy w pracy (sąsiedzi) i nie wymagał leczenia (żyjemy skromnie ale stabilnie). Jesteśmy niezbyt aktywną rodziną ze spokojnym dzieckiem w wieku szkolnym.
Byłam już w Azorku ale pani nie bardzo umiała mi coś kolwiek powiedzieć o pieskach bo jeszcze ich nie zna (niedawno przejeli schronisko). Wiem, ze wszystkie są potrzebujące, że każdy zasługuje na dobry dom i kochającego człowieka ale....mogę pomóc tylko jednemu. Dlatego zależy mi aby to był ten ,, najbardziej potrzebujący i zasługujący "
Dlatego szukam namiaru do osoby, która była tam wieloletnim wolontariuszem lub pracownikiem zanim zmienili się opiekunowie/personel.
nie ma sprawy chętnie pomogę ,6 lat tam pracowałem to na pewno coś wybierzemy.Jest na prawdę dużo piesków czy to suczek,i tak jak Pani pisze starszych i młodszych każdy z nichpotrzebuje domu i odwzajemni miłość adoptującego.
Witam serdecznie,
Namietnie usiłuję znaleść kontakt/namiary z wolontariuszami ze schroniska Azorek w Sochaczewie lub z kimś kto zna zwierzaki i może mi w tej sprawie pomóc.
Chę zaadoptować psine i mam specjalne wymagania ponieważ moge dać dom i odmienić zycie niestety tylko jednemu stworzeniu. Szukam niedużego piesia (do bloku) w wieku 7-10 lat, który długo przebywa w schronisku, ma małe szanse na adopcje, jest ,, zwyczajny lub brzydki " może być również ,,wybrakowany" (tzn. bez łapki, oczka, niedowidzący z wystającymi ząbkami itp.), wygląd nie bardzo ma znaczenie. Miło byłoby aby umiał spokojnie posiedzieć sam w domu kiedy jesteśmy w pracy (sąsiedzi) i nie wymagał leczenia (żyjemy skromnie ale stabilnie). Jesteśmy niezbyt aktywną rodziną ze spokojnym dzieckiem w wieku szkolnym.
Byłam już w Azorku ale pani nie bardzo umiała mi coś kolwiek powiedzieć o pieskach bo jeszcze ich nie zna (niedawno przejeli schronisko). Wiem, ze wszystkie są potrzebujące, że każdy zasługuje na dobry dom i kochającego człowieka ale....mogę pomóc tylko jednemu. Dlatego zależy mi aby to był ten ,, najbardziej potrzebujący i zasługujący "
Dlatego szukam namiaru do osoby, która była tam wieloletnim wolontariuszem lub pracownikiem zanim zmienili się opiekunowie/personel.
Jeśli ktoś może pomóc bardzo prosze o kontakt
kampucza5@wp.pl
nie ma sprawy chętnie pomogę ,6 lat tam pracowałem to na pewno coś wybierzemy.Jest na prawdę dużo piesków czy to suczek,i tak jak Pani pisze starszych i młodszych każdy z nichpotrzebuje domu i odwzajemni miłość adoptującego.