Reklama
  • patti2013-10-08 16:45:21

    Juz od jakiegos czasu mysle o tym watku. Niemila i niesympatyczna obsluga w wielu sklepach to normalka u nas. Czemu tak sie dzieje? Tlumaczenie, ze malo zarabiaja i maja klienta gdzies to jakas paranoja. Czy Wy rowniez macie takie wrazenie? Moze zrobmy liste sklepow gdzie potraktowani zostalismy nieuprzejmie i moze to poprawi sytuacje.

  • dolicha 2013-10-08 16:55:38

     Właśnie o tym pisałam w wątku zatytuowanym " Sklep z odzieżą damską"

  • patti 2013-10-08 17:16:23

    Wiem, takich sklepow jest wiecej i wiecej.

  • Cherry 2013-10-08 19:07:12

    Chyba mam pecha do sklepów z art. biurowymi. Fatalna obsługa w "Kubusiu" na Żeromskiego, tak zła, że omijam ten sklep szerokim łukiem. Niezbyt dobra w "Euto-Stemplu", młoda ekspedientka z wielką łaską podała mi zaproszenia do wyboru, na pytania odp. monosylabami..

  • Reklama
  • robroy 2013-10-08 19:09:17

    uprzejma obsługa zależy od uprzejmego klienta-jak wejdzie wredna baba i po pół godzinie(w sklepie z odzieżą) mówi że nic tu nie ma,poza tym drogie i nogi tu więcej nie postawi- to po iluś takich wizytach sprokurowanych (zaznaczam-sprokurowanych)przez konkurencję,( wiem co mówię !) młoda sprzedawczyni może stracić nerwy, i radzę-nie właźcie do sklepu jak krowa w szkodę,nie dotykajcie tłustymi łapami delikatnych bluzek , wejdźcie i spytajcie się -potrzebuję kostiumu,rozmiar 43,kolor stonowany,itp.itd.a spotkacie się z miłą obsługą,zadowoloną że mogą pomóc,większość z Was-kobiet łazi po sklepach aby łazić!i malkontencić, wybrzydzać robić -pfffuuu! 20 zł na extra wydatki w portfelu a zachcianki jak Hrabiny,mać!dobrej nocy życzę

  • patti 2013-10-08 20:49:46

    Po pierwsze nie wredna baba, a normalna,kulturalna mloda kobieta. Podam jeden z wielu przykladow. Pewnego razu weszlam do jednego z sochaczewskich sklepow z butami. Obejrzalam, nie znalazlam nic ciekawego i chce wychodzic. Nagle odzywa sie wlascicielka z pytaniem, cyt. "co, za drogie?" Dodam, ze na nogach mialam trampki converse kupione w NY. Oczywiscie od tamtej pory omijam ten sklep. Zakupy przeciez maja byc przyjemnoscia, a nie wyklocaniem z niesympatycznymi sprzedawcami.

  • monia83 2013-10-08 20:54:45

    Każdemu zdarzy się mieć gorszy dzień, to dla mnie zrozumiałe ale nie znosze sytuacji jaka np spotkała mnie w sklepie LUDEK w Chodakowie. Tam juz na wejściu Pani jak ma ochote to odpowie "dzień dobry", jak nie ma ochoty to wiadomo, że trzeba brać co da i ewakuować się czym prędzej ewentualnie niezwłocznie opuścić lokal żeby jej zły nastrój nam się nie udzielił. Ja ryzykując tą drugą możliwość zapędziłam się aż do lady, zapytałam o body na wzrost 74 po czym Pani bez słów pokazała co ma, ja wybrałam,poprosiłam o dwie pary, Pani dalej nic nie mówiąc wystukała na kasie, powiedziała ile mam zapłacić i tyle było rozmowy. Dwa razy tylko się do mnie odezwała, raz mowiąc ile mam zapłacić a drugi raz odpowiedziala "do widzenia". Czułam sie jak intruz. Dwa razy byłam w tym sklepie i dwa razy identyczna sytuacja. Już więcej tam się nie wybiore. 

  • loka59 2013-10-09 10:46:08

    Po pierwsze nie wredna baba, a normalna,kulturalna mloda kobieta. Podam jeden z wielu przykladow. Pewnego razu weszlam do jednego z sochaczewskich sklepow z butami. Obejrzalam, nie znalazlam nic ciekawego i chce wychodzic. Nagle odzywa sie wlascicielka z pytaniem, cyt. "co, za drogie?" Dodam, ze na nogach mialam trampki converse kupione w NY. Oczywiscie od tamtej pory omijam ten sklep. Zakupy przeciez maja byc przyjemnoscia, a nie wyklocaniem z niesympatycznymi sprzedawcami.


    żalisz się czy chwalisz?

  • Reklama
  • Doreq 2013-10-09 11:46:03

    Tak jest w sklepach ponieważ brakuje zarówno kultury sprzedawców jak i kupujących. Niestety zawód sprzedawcy jest oceniany nisko przez sporą część naszych rodaków i stąd traktowanie obsługi z góry przez kupujących, którzy uważają się za państwo.

    Z drugiej strony większość kadry w sklepach to są ludzie bez jakichkolwiek szkoleń sprzedażowych i nie zdają sobie sprawy jak ich postawa wpływa na ocenę sklepu i dochody. Porażające jest to, że szefowie sklepów ignorują temat szkolenia pracowników. Wiem co mówię, bo przez trzy lata zajmowałem się prowadzeniem takich szkoleń w sklepach sieciowych.

    A często wystarczy zwykłe dzień dobry i uśmiech jak wchodzi klient. Całkiem sporo klientów traci wtedy sporo z potencjalnej agresji. I o ile milej czujemy się w takim sklepie. Już nie jesteś anonimowym wchodzącym a osobą, która została dostrzeżona. I zazwyczaj można spodziewać się aktywnej pomocy sprzedawcy.

  • redakcja 2013-10-09 11:56:48

    To cechy kobiet że maja tzw. humory, a gdy coś ich podminuje z rana potrafią strzelać focha przez cały dzień. Niemniej ja staram się być miły dla ekspedientek i niemal zawsze odpłacają miłym uśmiechem i uprzejmością. Czasem żenuje mnie tylko ich nad uprzejmość, kiedy wchodzę i chcę się po rozglądać gdyż szukam czegoś wyjątkowego np. z ubrania , od razu strzał- pytanie:" W czymś mogę pomóc, podać coś?" Nie należę do osób które pochopnie kupują w pośpiechu, zazwyczaj długo się zastanawiam, wybieram, porównuję.

  • onia 2013-10-09 17:43:38

    Tak jest w sklepach ponieważ brakuje zarówno kultury sprzedawców jak i kupujących. Niestety zawód sprzedawcy jest oceniany nisko przez sporą część naszych rodaków i stąd traktowanie obsługi z góry przez kupujących, którzy uważają się za państwo.

    Z drugiej strony większość kadry w sklepach to są ludzie bez jakichkolwiek szkoleń sprzedażowych i nie zdają sobie sprawy jak ich postawa wpływa na ocenę sklepu i dochody. Porażające jest to, że szefowie sklepów ignorują temat szkolenia pracowników. Wiem co mówię, bo przez trzy lata zajmowałem się prowadzeniem takich szkoleń w sklepach sieciowych.

    A często wystarczy zwykłe dzień dobry i uśmiech jak wchodzi klient. Całkiem sporo klientów traci wtedy sporo z potencjalnej agresji. I o ile milej czujemy się w takim sklepie. Już nie jesteś anonimowym wchodzącym a osobą, która została dostrzeżona. I zazwyczaj można spodziewać się aktywnej pomocy sprzedawcy.

    A mnie to denerwuje jak ktoś mi w progu krzyczy Dzień dobry.Wchodzę to zawsze szukam wzrokiem ekspedientki i ją wtedy pozdrawiam a nie taka nadgorliwość. Odrazu chce mi sie z tego sklepu wyjść.

  • mala17 2013-10-09 19:05:22

    jakie ludzie mają problemy............albo za dużo czasu......ciekawe,czy w  swoim fachu też wszystko robią doskonale i perfekcyjnie............a  na marginesie"dzień dobry"...sprzedawca nie ma obowiązku mówić jako pierwszy klientowi na wejściu w sklepie........to akurat powinna wiedzieć "móndra....wykształcona" pani:)

  • Reklama
  • wk1976 2013-10-10 00:04:50

    Również uważam, że w większości sklepów w naszym mieście obsługa jest nie sympatyczna. Być może pensje są niskie, ale jeżeli towar się nie sprzedaje to z czego ten właściciel ma zapłacić. Myślę, że wątek ten powinien trochę otworzyć oczy pracodawcą. Byliśmy z żoną w sklepie odzieżowym na ul. Warszawskiej sklep na "P" żona pyta o rozmiar, a ekspedientka odpowiada że ona nie wie jaki to jest i kazała sobie sprawdzić samemu. Oczywiście Pani nie miała czasu bo miała włączony komputer i stronę z FB. Nie wspomnę już o grubej warstwie kurzu na szklanej półce. Są również sklepy gdzie aż chce się wejść np. sklep dziecięcy na rogu ul. Warszawskiej lub sklep odzieżowy na ul. Batorego. Ale najsympatyczniejsza obsługa z jaką się w życiu spotkałem to dawny SKLEP 1001 drobiazgów ul. Warszawska. PANI KASIA BYŁA DUSZĄ TEGO SKLEPU. Pozdrawiam

  • Nastro 2013-10-10 06:28:09

    Jedyne 1001 drobiazgów  to jest chyba i było od zawsze w pawilonach na Placu Kościuszki za Jadłodajnią.

  • Doreq 2013-10-10 08:12:30

    mylisz się mala17, zgodnie z zasadami sprzedaży to klient jest gościem i trzeba go przywitać. Tak zresztą mówi rozsądek, by zrobić dobre wrażenie na kliencie, jeśli chcemy, by u nas wydał pieniądze. A nie odwrotnie.

  • oko 2013-10-10 08:50:59

    Czytam tak sobie wasze wypociny i żal mi was jest..... Jak na razie prowadzi Doreq   "zgodnie z zasadami sprzedaży to klient jest gościem i trzeba go przywitać. Tak zresztą mówi rozsądek, by zrobić dobre wrażenie na kliencie, jeśli chcemy, by u nas wydał pieniądze"   KULTURA działa w dwie strony - P A M I Ę T A J !!!!!!!!!!!!!. Napisz na czole sobie: uwaga nic nie warta ekspedientko, przyszedł pan/pani wydać grube pieniądze, kłaniaj się, błagaj bo pójdę gdzie indziej..... Taka jak ty powinna mieć zakaz wchodzenia do jakiegokolwiek sklepu!!! Honor ci nie pozwoli pierwszej się przywitać. PAŁA SIADAJ

    robroy - dobrze to opisał, podpisuję się pod tym, a puenta powinna być taka "uprzejma obsługa zależy od uprzejmego klienta" - to klient robi atmosferę w sklepie, jeżeli jest chamski i opryskliwy tak samo będzie traktowany!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! A dzięki wypowiedzi np Doreq  widać poziom kultury, szacunku i traktowania wobec drugiego człowieka. Nie rób wielkiej damy z siebie wchodząc do sklepu, a będzie o wiele lepiej....         Ale będzie odwet - czekam...

  • redakcja 2013-10-10 09:04:30

     oko twoje poglądy " klient nasz pan" przystawały do średniowiecznych pejsowatych Żydów i nie maja nic wspólnego z zasadami kultury i dobrego wychowania, bowiem kiedy   ktoś przychodzi do kogoś to raczej osoba wchodząca w pierwszej kolejności mówi Dzień Dobry, a  nie że gospodarz wita jaśnie pana.
     Pisanie o wypocinach innych kiedy sam piszesz kocopoły jest hipokryzją w czystej postaci.

  • Reklama
  • oko 2013-10-10 09:17:51

    Przeczytaj uważnie i dopiero komentuj

  • redakcja 2013-10-10 09:32:51

     No ba, pomyłka wyszła, zasugerowałem się częścią postu.

  • kacperskyy 2013-10-10 09:49:41

    akurat w tym wypadku nie mozecie tlumaczyc obslugi zlym dniem, okresem, bo dziewczyna rzucila.

    sa pewne zawody w ktorych kultura nienaganne zachowaie i banan przylepiony do twarzy to podstawa: sklepy, dzial obslugi klienta, handlowcy, kazdy kto ma kontakt z klientem.

    tak samo jak pilot ma leciec tak zeby pasazerowie sie nie pozygali :), tak samo jak kierowca ma jechac prawa strona (oprocz kilku panstw) - tak sprzedawca czy pracownik BOK musi byc mily kulturalny i usmiechniety. ciezkie to jest jak cholera i wypala czlowieka ale takie to zawody i jesli decydujemy sie gdzies podjac prace miejmy swiadomosc jakie sa wymagania i obowiazki.

    pare lat temu pracowalem na sluchawie.. wkur.. nieraz ale nie mialem prawa parsknac na niemilego klienta czy mu pokazac ze mam zly chumor. po pierwsze to brak profesjonalizmu po drugie wylecial bym z roboty. na tym stanowisku mialem byc po prostu mily pomocny i kulturalny. oczywiscie jakby klient byl bardzo niemily mialem prawo przerwac polaczenie ale w kulturalny sposob :) taka robota.

    NAJWAZNIEJSZE NAUCZYC SIE NIE BRAC TEGO DO SIEBIE :)

  • Doreq 2013-10-10 10:06:21

    zasady dobrego wychowania obowiązują wszystkich i wszędzie, to prawda. Oko, nigdzie nie pisałem, żeby zachowywać się jak panisko. Czytaj ze zrozumieniem. Opisywałem tylko pozycję sprzedawcy: jak skutecznie sprzedawać. To był jedyny cel mojej wypowiedzi. A jeśli wchodzi klient cham to nic na niego nie zadziała.

    Cytat:
    "uprzejma obsługa zależy od uprzejmego klienta" - to klient robi atmosferę w sklepie, jeżeli jest chamski i opryskliwy tak samo będzie traktowany!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Bardzo się obaj mylicie. Jak zgnoisz klienta, który jest chamem to wyjdzie ze sklepu i wyda pieniądze gdzie indziej. Podstawowym celem sprzedawcy jest SPRZEDAŻ. To jest jego praca i ma być w tym skuteczny. Że go czasem klient zgnoi to niestety ciemna strona zawodu, każdy taką ma. Czy policjant ma się skarżyć na niesprawiedliwość, bo został uderzony przy interwencji? Niestety, są sytuacje kiedy trzeba zagryźć zęby i robić swoje - tym bardziej, że od tego jak będzie sprzedawał zależy jego pensja i zatrudnienie. Dlatego właśnie w sieciach można spotkać uśmiechniętych sprzedawców - tam docenia się uśmiech i wręcz zmusza pracowników, by byli mili dla nawet najgorszych klientów. Chodzi tylko i wyłącznie o pieniądze, a nie o dobre wychowanie.

  • Doreq 2013-10-10 10:15:57

    bardzo dobrze powiedziane kacpersky

  • redakcja 2013-10-10 10:24:43

     No dokładnie tak jak pisze Kacpersky w niektórych profesjach należy mieć albo wytrenować uśmiech firmowy Czasami na początku może to wyglądać trochę głupkowato, takie sztuczne szczerzenie zębów ale z czasem wchodzi w nawyk i zamienia się w firmowy, miły uśmiech. Popatrzcie jak to robią celebrytki, spikerki i inne gwiazdy w TV.

     W Amerykańskiej Konstytucji stoi że kazdy Obywatel ma prawo być Szczęśliwym i Oni odbierają to jako nakaz uśmiechania się, inaczej będziesz postrzegany jako burak, frustrat odstający od reszty społeczności.

     Proponuję aby dokonać taki zapis w  Polskiej Konstytucji mając nadzieję że uzyska on wolę  większości  Parlamentu bez względu na podziały Polityczne.



     Zapamiętajcie to zdanie" Uśmiech jest najkrótszą drogą do ludzkich Serc"

  • Jacek 2013-10-10 10:52:28

    Szczerze mówiąc to nie spotkałem się do tej pory z jakimiś szczególnymi przypadkami chamskiej obsługi ale może to dlatego, że rzadko robie zakupy w Sochaczewie.

    Ale jesli faktycznie tak się dzieje to by tłumaczyło dlaczego większośc sklepów w Socho nie jest w stanie przetrwać dłużej niż kilka miesięcy i się zwija bo nie jest w stanie zrobic nawet na czynsz. Do pewnego stopnia jestem jeszcze w stanie zrozumieć ekspendientkę, która zarabia najniższa krajową (albo nawet tego nie), że ma zły humor i nie chce jej się zdobyć na uprzejmość. Jak źle potraktuje klienta to więcej nie przyjdzie i będzie spokój. Chociaż to też krótkowzroczne myślenie bo w takim przypadku za 2 miesiące sklep się zamknie i zostanie bez pracy. No ale juz zupełnie nie zrozumiem przypadków kiedy to sam właściciel obsługuje klientów i jest nie miły. Kamu jak komu ale jemu chyba najbardziej powinno zależeć na tym aby interes się dobrze kręcił, a w przypadku sklepu miła obsługa to ponad połowa sukcesu.

  • Reklama
  • redakcja 2013-10-10 11:42:53

     To zależy , może ekspedientkę denerwuje jakaś upierdliwa klientka która sama nie wie czego chce, bo kiedy ja stoję za taka to mnie to wkurza kiedy stoi przy ladzie  przede mną w kolejce i nie wie na co się zdecydować. Gdzie te GS owskie sklepy   do których przychodzili z rana robotnicy i rozweselili ekspedientkę:

     Wandzia jak ty dzisiaj ślicznie wyglądasz"

     albo" Wandzia ty chyba nie do kołysana jesteś" hahah, sklep pełen żartownisiów przekładał się na dobry humor
     A jest taka nowa strona na FB:
     KOBIETA KTÓRA W NOCY JĘCZY, W DZIEŃ NIE WARCZY"- może to wina ich mężów, zapracowanych zresztą :P

  • robroy 2013-10-10 11:44:43

    Olaf,cytuję KOBIETA KTÓRA W NOCY JĘCZY, W DZIEŃ NIE WARCZY-toż to prawda !

  • KiciaKicia 2013-10-10 21:00:52

    Co powiecie o takiej  dziwnej sytuacji... Na ul Żeromskiego są trzy sklepy jednego właściciela,tzw biurotechnika ,alkohole i sklep chemiczny.Osobą zarządzającą tymi sklepami jest pewna pani ,która jest znana ze swojego temperamentu i braku kultury osobistej.Zatrudnia młode dziewczyny ,które są wykorzystywane do maksimum.Wielokrotnie zdarzało mi się być świadkiem jak ta pani w sposób wulgarny odzywała się do pracownic,mobbing jaki prowadzi w stosunku do tych młodych kobiet jest karygodny,dziewczyny pracują po 10 i więcej godzin za psie pieniądze,standardem jest,że nie mają na czas wypłacanych pensji albo muszą się prosić o wypłatę za przepracowany miesiąc.Pamiętam taką sytuację jak młodziutka dziewczyna stała przed sklepem i płakała bo nie mogła odzyskać swoich pieniędzy,a nasza bohaterka naubliżała jej i dumna ze swego osiągnięcia zaczęła rozpowiadać jakich to ona ma niekompetentnych pracowników i że nie zamierza zapłacić .No cóż sytuacje się powtarzają jeżeli chodzi o tą panią,pracując u niej nie można być miłym dla klienta bo jest to przez nią żle widziane .Przemiał osób pracujących w tych sklepach jest porażający,w ciągu 6 miesięcy w jednym sklepie 8 osób ??? W sytuacji kiedy poświęca się czas klientowi i odpowiada się na jego pytania po zakończeniu sprzedaży dostaje się opieprz bo według tej osoby nie ma czasu na takie zajmowanie się klientem ,a jak klientowi się nie podoba to nie musi robić u niej zakupów....Ta kobieta nie chcę obrażać kobiet ,ta istota wykazuje się umebrakiem profesjonalizmu,wykorzystuje sytuację osób bezrobotnych,młodych ,niedoświadczonych,bardzo często zachowuje się jak psychopatka,nigdy nie ma argumentów próbuje zakrzyczeć pracownika ,plotkuje na temat każdej osoby ,ciągle się kłóci i nie przebiera w słowach,opowiada pikantne szczegóły ze swojego życia czy gdzieś tam się ogoliła czy nie  żenada A podglądanie pracowników w domu czy to jest normalne?czy to nie jest inwigilacja? Parodia człowieka nie polecam pracy u tej istoty jest manipulantką ,która nie szanuje nikogo i niczego.  

  • redakcja 2013-10-10 22:16:31

     Obawiam się iż jest jeszcze gorzej, bo te panie mogły by zbuntować się i poszukać gdzieś pracy np. nawet w Warszawie i odejść wszystkie na raz, wtedy by chyba zwariowała ale problem w tym że dziewczyny nie odzyskały by nigdy swoich zarobionych pieniędzy. Jak w takim razie ja przechytrzyć żeby  zostawić ja sama po wypłacie?. Niech se radzi sarmatka jak tak wszystkie rozumy pozjadała

  • kacperskyy 2013-10-11 08:19:46

    kicia kicia

    mnie takie historie po prostu wkur... "wielka pani byznesmen" pokazujaca co ona nie moze na podwladnych i do tego duzo mlodszych i mniej doswiadczonych osob - tak to kazdy potrafi.

    niestety za bardzo z tym nic nie mozna zrobic oprocz zwolnienia sie. do sadu? nie chce nikogo zrazac ale co taki pracownik ugra? strata czasu, odszkodowania marne, pol roku sprawa sie ciagnie.. szkoda gadac. prawo w tym kraju jest dla osob ktore maja kase.

    na forum byl juz watek o jak ja to nazywam firmach PPHU... w wiekszosci prostakach z zerowym doswiadczeniem w zarzadzaniu ludzmi i zerowa kultura biznesowa... niestety.. niby jest PIP ale co ona sprawdza?? czy gasnica jest i reszte maja w dupsku. to jak ludzie sa traktowani w niektorych pseudo firmach jest nie do pomyslenia ale tak jak powiedzialem ten system w polaczeniu z polska mentalnoscia jest stworzony tylko dla bogatych... reszta traktowana jest jak bydlo.. wszedzie.. od opieki zdrowotnej po sady.

     

  • redakcja 2013-10-11 09:05:13

    Potem się dziwicie że Araby  na zachodzie robią  rozpierduchę, po prostu maja  dość idiotów.

  • dzasti222 2013-10-11 13:03:29

    Pracowałam i to dość długo, potwierdzam że to 100% racji co pisze KiciaKicia.

  • dzasti222 2013-10-11 13:04:05

    Pomijając fakt że o umowie jakiejkolwiek można pomarzyć...

  • APTEKARZ 2013-10-14 09:06:17

    Oj... Oj...
    czyzby Kicią była ta interesowna Pani ze sklepu Kubus?

  • lupusman 2013-10-16 11:48:57

    Pracuję w handlu w naszym mieście od 1996 roku i przez te lata spotykałem różnych klientów, miłych i typowych buraków. Każdy ma inną percepcję i opis klienta czy sprzedawcy jest jedynie subiektywnym odczuciem. Od kiedy przybyło w Sochaczewie marketów klienci stali bardziej nieuprzejmi, poraża ich ten blichtr?. Do każdego klienta trzeba mieć indywidualne podejście.
    Pozdrawiam Sochaczewskich sprzedawców.

  • AnSi 2013-10-17 23:55:57

    PL.Kościuszki - KIOSK - bardzo niemiła obsługa w kiosku przy P.Kościuszki. Młoda dziewczyna, która tam sprzedaje "ledwo mówi", a jak już wyda jakiś głos z siebie - to lepiej żeby nic nie mówiła.

  • maver 2013-10-22 09:07:14

    Po przeczytaniu wszystkich waszych wpisów i jako pracownik jednego z marketów na terenie gminy odpowiem tak- punkt widzenia zawsze zależy od punktu siedzenia.Chcesz być miło obsłużony sam bądż uprzejmy,a to że przychodzisz wydać pieniądze ,wcale cię nie usprawiedliwia żeby nie być kulturalnym,wręcz odwrotnie to obie strony robią miłą atmosfere.Zawsze od reguły są wyjątki,jesteśmy tylko ludzmi a nie robotami tak więc panujmy nad tym.Pozdrawiam.

  • Kaśka75 2013-10-22 09:21:00

    PL.Kościuszki - KIOSK - bardzo niemiła obsługa w kiosku przy P.Kościuszki. Młoda dziewczyna, która tam sprzedaje "ledwo mówi", a jak już wyda jakiś głos z siebie - to lepiej żeby nic nie mówiła.


    O tak!!!Trafne spostrzeżenie.Jak mam tam coś kupić to już ostateczność.I nieraz miałam jej ochotę powiedzieć,żeby choć dała znak sygnał,że żyje.

  • weronikanina 2013-11-13 20:29:33

    Raz tak było, ale przeciez nikogo to nie wzruszylo bo zawsze sie znajdzie ktos kto szuka pracy./

  • kasiachdx 2013-11-14 12:58:10

    Proponuję zostawić jak największy bałagan na sklepie, tak aby utrudniał poruszanie się po sklepie i wyjść z uśmiechem od ucha do ucha jak zrobiłam to ja ;) Niczego to w rozumowaniu tejże namiastki człowieka nie zmieni, ale wściekła była na pewno jak musiała robić wszystko sama tym bardziej, że połowa sklepu była "zakorkowana" przez zeszyty, których tak po prostu nie odłożysz na półkę :) Nawet nie chce wiedzieć ile to soczystych epitetów użyła w odniesieniu do mojej skromnej osoby. Oczywiście przez 2 miesiące "współpracy" z tą wyrachowaną Panią umowy nie ujrzałam.Ilość godzin przepracowanych w m-cu - 216 :) kasa - żadna. 

    Alkohole ...pff tak samo funkcjonują. Wyzysk przez uśmiech na twarzy.



Reklama
Reklama