mam pytanie odnośnie naszego sochaczewskiego skyteparku.
Świetnie, że jest. Podziękowania dla tych, którzy podjęli kiedyś decyzję o jego budowie, ale również pytanie: kto jest odpowiedzialny za jego konserwację ???
Niestety nie konserwowany na czas (odpowiednio), został - zapewne ze względów bezpieczeństwa - zamknięty. Pewnie słusznie, ale powstaje pytanie: kto jest odpowiedzialny za bieżące kontrolowanie stanu technicznego tego obiektu? Nie mamy przecież w Sochaczewie dziesiątek takich miejsc i nie jest chyba problemem, doglądanie takiego miejsca, szczególnie, że znajduje się w kompleksie obiektów sportowych. Ktoś, kto powinien tego pilnować, najprościej mówiąc, nie wywiązał się ze swoich obowiązków.
Udało mi się dziś porozmawiać z naczelnikiem Wydziału Promocji i Aktywizacji, panem Robertem Małolepszym. Przedstawiłam sprawę i otrzymałam zapewnienie, że wyjaśni przyczynę zamknięcia skyteparku. Mam nadzieję, że moja interwencja nie zostanie bez odzewu i wrótce (mimo rozpoczęcia roku szkolnego) skytepark znów będzie cieszył. Bedzie?
W odpowiedzi na Pani informację, zapewniam, iż Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji, który zarządza skateparkiem robi wszystko co w jego mocy, by skatepark zaczął ponownie funkcjonować. Prawdą jest, że został zamknięty ze względów bezpieczeństwa. Skatepark powstał w 2007 roku, gwarancja obejmowała 3 lata działalności. Skatepark jest konserwowany , w wymagany zaleceniami sposób. Żywotność sklejki, z jakiej wykonane są płyty nie jest jednak wieczna. Nie ułatwia też tego na pewno brak zadaszenia. Jesteśmy jednak już po rozmowach z Firmą, która skatepark wykonywała. Otrzymaliśmy wycenę kosztów naprawy, która, jak na razie przekracza finansowe możliwości MOSiR-u, bowiem kwota sięga rzędu kilkudziesięciu tysięcy, a nie kilkunastu złotych. Dlatego też prowadziliśmy dalsze rozmowy z Firmą, która ufundowała skatepark. Mamy nadzieję, że rozmowy będą owocne i skatepark zostanie wkrótce wyremontowany.
Rozumiemy rozżalenie korzystających ze skateparku, nie został on jednak zamknięty po to, by komuś dokuczyć i zrobić na złość. Nam również zależy na tym, by cieszył korzystających i chętnych do jazdy na nim. Podkreślam jednak, że chodzi jedynie o bezpieczeństwo młodych ludzi, korzystających z tych urządzeń. Załatwienie sprawy wymaga jednak ogromnych nakładów pieniężnych i niestety czasu. Prosimy więc o cierpliwość i wyrozumiałość.
Chciałbym zapytać czy tak ciężko jest przypilnować wszystkiego na czas? Czy tuż po okresie gwarancji nie można było wykonać remontu? Wiem, że kasa miejska to nie guma do żucia i nie bardzo daje się rozciągnąć, ale czy nie dało się zabezpieczyć środków na remont już od 2009/2010 roku?
Wszyscy się cieszymy, że najprawdopodobniej MARS sfinansuje lub współdofinansuje remont, ale to troche niepoważne prosić o pieniądze na remont firmę, która ufundowała skatepark. Firma ta i tak dużo zrobiła dla Sochaczewa, jedyny ogródek jordanowski na poziomie równiez ufundowała ta sama firma. Na całe szczęście o ogródek ktoś dba.
Jeśli chcecie porozmawiać o skateparku z firmą odpowiedzialną za to zapraszam do firmy FIVERAMPS. Chłopaki robii co mogli, po jednej z moich interwencji przy początku powstania parku Wojtek kontaktował się z MOSIRem w sprawie konserwacji. Nie możemy mieć pretensji do firmy stawiającej park, a kwestia konserwacji i utrzymania pozostaje wiele do zycenia... pamiętam jak gdy spadły pierwsze śniegi musieliśmy sami go odśnieżać...
Ale ja nie mam pretensji do firmy konserwującej, ale do MOSiRu właśnie. Dostali coś za free, wystarczyło o to dbać! Poza tym powstało to w 2007 roku, więc spokojnie od 2009 mozna było odkładać na remont. Ludzie zacznijmy myśleć przyszłościowo. A jeżeli nie mieli pieniędzy to dlaczego nie poszukali prywatnych sponsorów?
dokładnie "szalony magazynier" napisał to, co miałam na myśli.
W żadnym wypadku nie myślę o złej woli czy złośliwości zamykających skatepark. Zastanawia mnie tylko zarządzanie tym obiektem. Pani Renato, napisała Pani, że skatepark jest konserwowany w wymagany zaleceniami sposób. Niestety tu mam wątpliwości. Przyznam się, że sami jeździliśmy na skatepark z wkrętarką i dokręcaliśmy niebiezpiecznie wystające śrubki. Gdyby komuś odpowiedzialnemu za jego konserwację chciało się chociaż raz na tydzień przejść po tych rampach dostrzegłby to i może wcześniej zauważono by potrzebę naprawy. Może nie byłby potrzebny teraz jego remont za duże pieniądze.
Myślenie "na przyszłość". Mamy skatepark - może go zadaszyć - dłużej nam posłuży; Mamy skatepark - co jaki czas go kontrolować i oceniać jego stan techniczny?; Mamy skatepark - od kiedy potrzebujemy pieniędzy na jego pogwarancyjną konserwację i jak się o nie postarać? Przecież można zaplanować budżet na naprawy na kilka lat wcześniej.
Podejmując decyzję o przyjęciu takiego prezentu jak skatepark decydujemy się w konsekwencji na wydatki związane z jego utrzymaniem. I tak naprawdę to, że jest on teraz zamknięty świadczy o tym, że ktoś, gdzieś, wcześniej... nie przewidział czegoś ???
Chciałabym zaznaczyć, że celem podjęcia przeze mnie tego tematu nie jest atak czy szukanie winnych tylko uświadomienie nam wszystkim, że gdzieś wszyscy popełniliśmy błąd. Zarządzający obiektem nie przewidzieli podstawowych kwestii zabezpieczenia środków i chyba jednak nie konserwowali w należyty sposób, a my, użytkownicy, że na bieżąco nie monitowaliśmy, że ze skateparkiem dzieje się źle, że nie jest odśnieżany, że śruby wystają, że są dziury i kawałki drewna sterczą ...
Witam,
mam pytanie odnośnie naszego sochaczewskiego skyteparku.
Świetnie, że jest. Podziękowania dla tych, którzy podjęli kiedyś decyzję o jego budowie, ale również pytanie: kto jest odpowiedzialny za jego konserwację ???
Niestety nie konserwowany na czas (odpowiednio), został - zapewne ze względów bezpieczeństwa - zamknięty. Pewnie słusznie, ale powstaje pytanie: kto jest odpowiedzialny za bieżące kontrolowanie stanu technicznego tego obiektu? Nie mamy przecież w Sochaczewie dziesiątek takich miejsc i nie jest chyba problemem, doglądanie takiego miejsca, szczególnie, że znajduje się w kompleksie obiektów sportowych. Ktoś, kto powinien tego pilnować, najprościej mówiąc, nie wywiązał się ze swoich obowiązków.
Udało mi się dziś porozmawiać z naczelnikiem Wydziału Promocji i Aktywizacji, panem Robertem Małolepszym. Przedstawiłam sprawę i otrzymałam zapewnienie, że wyjaśni przyczynę zamknięcia skyteparku. Mam nadzieję, że moja interwencja nie zostanie bez odzewu i wrótce (mimo rozpoczęcia roku szkolnego) skytepark znów będzie cieszył. Bedzie?
Katarzyna Dygasiewicz
Dot. zamknięcia skateparku
W odpowiedzi na Pani informację, zapewniam, iż Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji, który zarządza skateparkiem robi wszystko co w jego mocy, by skatepark zaczął ponownie funkcjonować. Prawdą jest, że został zamknięty ze względów bezpieczeństwa. Skatepark powstał w 2007 roku, gwarancja obejmowała 3 lata działalności. Skatepark jest konserwowany , w wymagany zaleceniami sposób. Żywotność sklejki, z jakiej wykonane są płyty nie jest jednak wieczna. Nie ułatwia też tego na pewno brak zadaszenia. Jesteśmy jednak już po rozmowach z Firmą, która skatepark wykonywała. Otrzymaliśmy wycenę kosztów naprawy, która, jak na razie przekracza finansowe możliwości MOSiR-u, bowiem kwota sięga rzędu kilkudziesięciu tysięcy, a nie kilkunastu złotych. Dlatego też prowadziliśmy dalsze rozmowy z Firmą, która ufundowała skatepark. Mamy nadzieję, że rozmowy będą owocne i skatepark zostanie wkrótce wyremontowany.
Rozumiemy rozżalenie korzystających ze skateparku, nie został on jednak zamknięty po to, by komuś dokuczyć i zrobić na złość. Nam również zależy na tym, by cieszył korzystających i chętnych do jazdy na nim. Podkreślam jednak, że chodzi jedynie o bezpieczeństwo młodych ludzi, korzystających z tych urządzeń. Załatwienie sprawy wymaga jednak ogromnych nakładów pieniężnych i niestety czasu. Prosimy więc o cierpliwość i wyrozumiałość.
Z poważaniem
Renata Izydorek – Kierownik obiektów sportowych
Witam,
Szanowna Pani Renato,
Chciałbym zapytać czy tak ciężko jest przypilnować wszystkiego na czas? Czy tuż po okresie gwarancji nie można było wykonać remontu? Wiem, że kasa miejska to nie guma do żucia i nie bardzo daje się rozciągnąć, ale czy nie dało się zabezpieczyć środków na remont już od 2009/2010 roku?
Wszyscy się cieszymy, że najprawdopodobniej MARS sfinansuje lub współdofinansuje remont, ale to troche niepoważne prosić o pieniądze na remont firmę, która ufundowała skatepark.
Firma ta i tak dużo zrobiła dla Sochaczewa, jedyny ogródek jordanowski na poziomie równiez ufundowała ta sama firma. Na całe szczęście o ogródek ktoś dba.
To niestety świadczy o naszych samorządowcach.
Jeśli chcecie porozmawiać o skateparku z firmą odpowiedzialną za to zapraszam do firmy FIVERAMPS. Chłopaki robii co mogli, po jednej z moich interwencji przy początku powstania parku Wojtek kontaktował się z MOSIRem w sprawie konserwacji. Nie możemy mieć pretensji do firmy stawiającej park, a kwestia konserwacji i utrzymania pozostaje wiele do zycenia... pamiętam jak gdy spadły pierwsze śniegi musieliśmy sami go odśnieżać...
Ale ja nie mam pretensji do firmy konserwującej, ale do MOSiRu właśnie. Dostali coś za free, wystarczyło o to dbać! Poza tym powstało to w 2007 roku, więc spokojnie od 2009 mozna było odkładać na remont. Ludzie zacznijmy myśleć przyszłościowo. A jeżeli nie mieli pieniędzy to dlaczego nie poszukali prywatnych sponsorów?
dokładnie "szalony magazynier" napisał to, co miałam na myśli.
W żadnym wypadku nie myślę o złej woli czy złośliwości zamykających skatepark. Zastanawia mnie tylko zarządzanie tym obiektem.
Pani Renato, napisała Pani, że skatepark jest konserwowany w wymagany zaleceniami sposób. Niestety tu mam wątpliwości. Przyznam się, że sami jeździliśmy na skatepark z wkrętarką i dokręcaliśmy niebiezpiecznie wystające śrubki. Gdyby komuś odpowiedzialnemu za jego konserwację chciało się chociaż raz na tydzień przejść po tych rampach dostrzegłby to i może wcześniej zauważono by potrzebę naprawy. Może nie byłby potrzebny teraz jego remont za duże pieniądze.
Myślenie "na przyszłość".
Mamy skatepark - może go zadaszyć - dłużej nam posłuży;
Mamy skatepark - co jaki czas go kontrolować i oceniać jego stan techniczny?;
Mamy skatepark - od kiedy potrzebujemy pieniędzy na jego pogwarancyjną konserwację i jak się o nie postarać? Przecież można zaplanować budżet na naprawy na kilka lat wcześniej.
Podejmując decyzję o przyjęciu takiego prezentu jak skatepark decydujemy się w konsekwencji na wydatki związane z jego utrzymaniem. I tak naprawdę to, że jest on teraz zamknięty świadczy o tym, że ktoś, gdzieś, wcześniej... nie przewidział czegoś ???
Chciałabym zaznaczyć, że celem podjęcia przeze mnie tego tematu nie jest atak czy szukanie winnych tylko uświadomienie nam wszystkim, że gdzieś wszyscy popełniliśmy błąd. Zarządzający obiektem nie przewidzieli podstawowych kwestii zabezpieczenia środków i chyba jednak nie konserwowali w należyty sposób, a my, użytkownicy, że na bieżąco nie monitowaliśmy, że ze skateparkiem dzieje się źle, że nie jest odśnieżany, że śruby wystają, że są dziury i kawałki drewna sterczą ...
Katarzyna Dygasiewicz
Czy wiadomo już kiedy skatepark będzie otwarty?
Pewnie jak MARS wyłoży kase.
chyba nawet się nie dziwię, chociaż trochę liczyłam, że odpowiedzialni się sprężą
niestety :(
widzę, że chłopaki przechodzą z rowerami przez ogrodzenie i jeżdżą
ale kogo to w sumie obchodzi