Reklama
  • Blanka2011-11-21 18:11:41

    Bezdomni w Sochaczewie.
    czy ktokolwiek z was myslał sobie co by było gdyby to on był by na takim miejscu?
    Ostatnio spotkałam takiego pana pod jedna z sochaczewskich obok biedronki na boryszewie.
    Powiedział ze nie chce pieniedzy ale bardzo by chciał zdjesc cos ciepłego.
    idzie zima 5 minut na dworze i juz jestesmy przemarzniecie co ma powiedziec ktos kto nie ma gdzie isc?
    czy nie mozna jakos takim ludziom pomóc?Choc troszke.. by nie byli sami
    Dla wiekszosci jest to obojetne,niektorzy maja wyrzuty sumienia zaraz ktos napisze zebym sma sobie im pomogła po co to wogole pisze.. ale moze przeczyta to ktos koto ma dobre serce i  mozliwosci by pomoc,czytaja to tez władze miasta mam nadzieje ze nie przejda obojetnie.
    Tyle sie mowi ze najlepsza inwestycja jest człowiek  a moze mowia tylko tak przed wyborami?

  • karol997 2011-11-21 20:10:07

    Blanka masz rację i wielkie serce... ale na tym forum były opisywane już takie przypadki. To system skrzywdził głównie tych ludzi. Pomoc społeczna i socjalna jest zbyt słaba by ogarnąć problem. A problem będzie narastał wraz ze złą sytuacją gospodarczą i tym samym nas wszystkich. Problem polega też na tym czy doraźna pomoc wystarczy? Trzeba znać sytuację człowieka by móc mu pomóc. Może się mylę...

    Karol

  • mks 2011-11-22 07:33:20

    Witajcie. Aby zrozumieć rzeczywistość, trzeba by każdy przypadek analizowac oddzielnie. Oglądałam ostatio bardzo ciekawy reportaż z jakiegoś dworca PKP w okolicach Łodzi (nie wiem czy Zgierz, czy Aleskandrów Ł. - mniejsza o wiekszośc) i tam pojawia sie również problem bezdomnych, za to ludzie czekający na pociąg muszą stac na dworzu. Nie pomyślcie ze chce tu być złośliwa, bo pomoc nalezy sie każdemu jak psu kość. Oczywiście ludzkie sumienia nie sią obojętne. Bezdomni nocują na dworcu, jedzą, piją, jak również załatwiają swoje potrzeby fizjologiczne. Co w tym wszystkim jest najbardziej żenujące - otóż to ze niecałe 200 metrów dalej jest ciepła, czysta i sucha noclegownia, gdzie można dostac ciepłą "michę". Oczywiście MOPSY, GOPSY, PCPR, Straż Miejska, wszystkie te instytucje postarały sie - oczywiście. ALE, no własnie jest to małe ALE. Zeby kożystać z noclegowni - TRZEBA BYC TRZEŹWYM.... Spróbujmy tutaj odpowiedziec sobie na pytanie - GDZIE LEŻY PROBLEM?????

  • mks 2011-11-22 07:40:14

    Oczywiście są rózne sytuacje w zyciu, rózne problemy i rózne dołki, z ktorych jedni sie podnoszą drudzy nie. Karolu - pisałes o pomocy dorażnej. Tak oczywiście, taka pomoc musi być, musi pomóc stanąc na nogi, ale jest wiele przypadków kiedy oprócz źle wykorzystanej pomocy oprócz tego od pańtwa oczekuje sie zdecydowanie wiecej, nie dając nic w zamian. Zauważ ze w naszym kraju jest również mnóstwo ubogich wielodzietnych rodzin, krórzy również kożystają z róznego rodzaju pomocy (doraźnej, stałej etc) i potrafią to pomoc w sposób słuszny wykorzystac i spożytkowac. Dobra - napisze szczerze, SZLAG mnie trafia jak pomagam jakiemus bezdomnemu, a on za moją złotówkę kupuje sobie "santorino".....

  • Reklama
  • Blanka 2011-11-22 16:12:43

    Rozumiem to ze niektorzy niechaca dac komus pomcy bo ta osoba naduzywa alkoholu czy cos i by kupiła alkohol ale czy nie mozna pomoc  niektorym osobom ktore poprostu nie maja co jest lub gdzie spac w naszym miescie,zyciowe problemy moga dotknac kazdego z nas mozemy sie znalezc na ulicy dygoczac z zimna,lecz nikt o tym nie mysli siedzac wygodnie w cieplutkim domu...
    wiadomo jeden człowiek nic nie zdziała,ale jesli wzieło by sie za to miasto i ludzie o dobrym sercu i ci o mozliwosciach finansowych mozna by pomoc wyjsc na prosto ludziom ktorym sie nie udało.. wiem ze nie jest to łatwe  ale jesli nie zrobi sie nic. to niestety stocza sie oni jeszcze bardziej a takich ludzi jest naprawde sporo.a moze gdyby dało by im sie mozliwosci(jedzenie,chwilowy ciepły kat np.jakas noclegownia lub cokolwiek) mozliwosc jakiejkolwiek pracy mogło by im sie udac choc troche polepszyc swoje zycie a niektorzy moze zrozumieli by ze alkoholizm itp to nie ta droga.

  • mks 2011-11-24 12:33:52

    W takim razie jakie masz propzycje Blanka? Moze poszukaj jakiegoś miejsca na noclegownie, a resztą moge zająć sie ja. Wniosek do UM, podpisy mieszkanców i bedzie spanko... 

    Co do ciepłego jedzonka, to jedyna opcja to jest Kościoł i ew. caritas, na tych to ostanio sie psy wiesza i krzyże ze ścian zdejmuje....

    Oczwywiście tez ludzie dobrej woli, piekarze, sprzedawcy, przedsiebiorcy. Troche ich jest w naszym miescie..

    Zobaczymy.... Bo z moich obserwcji tego "światka" to 90% to alkoholicy (bez urazy - bez szansy na wyleczenie). Juz nawet kiedys wspominałam o tym ze w latach 1996-1998 pracowałam w warszawie na dworcu centralnym. Tam środowisko bezdomych i chcących pomóc jest ogromne. Problem polegał na tym ze ludzie bezdomni nie chcieli z tej pomocy skożystać. Dlatego, Blanka ja nie jestem zołzą, która siedzi w ciepłym mieszkanku i o tym nie mysli. Poprosu troche wiem jak wygląda rzeczywistość. Lepiej sie napic i spac na dworcu, niż nie pic i spac w noclegowni. Aklohol w takim przypadku zawsze wygrywa z rzeczywistością..... A my nie jestesmy w stanie zbawić całego świata.....

    Moja proopzycja (jak wyżej) jest aktualna jak najbardziej.... Ale jeszcze jedna kwestia, którą poruszyłaś - sprowadzenie akloholika na dobrą droge i przywrócenie do "życia". Mysliś ze ciepła miską i wygodnym łóżkiem da sie to załatwic??????  

  • E-wianka 2011-11-24 13:24:22

    Całkowicie się zgadzam. ONI muszą chcieć zmienić swoje życie.

    "Głodnemu oprócz ryby trzeba dać wędkę, bo to ON musi chcieć łowić kolejne ryby."

    Ale to już jest trudniejsze i dlatego tego nie chcą .

     

    Pzdr

     

    E-wianka

  • GRZECH 2011-11-24 14:56:21

    mks, już był taki piekarz co dawał biednym chleb który został z dziennego utargu. Jak go skarbówka ścignęła to nie wiem czy do dziś się pozbierał. ;)

    No ale niestety zgodzę się z przedmówcą. Oni z czasem stwierdzają że ten tryb życia im pasuje i nie chcą wracać do starego. Poddają się.


  • Reklama
  • mks 2011-11-25 08:39:21

    Witam. Tak oczywiście masz absolutną racje GRZECH, regułą jest ze daj tym ludziom palec a urwą rękę. Tak jak i prawdą okrutną jest ze ludzie tacy oczekuja od innych naprawde zbyt wiele, a mało króty oferuje cos w zamian, no bo przeciez biedny los, kleje zycia, etc etc wszystkiemu winne to zycie..... Analizując jednak wiekszość przypadków- nic sie nie wzieło z przypadku - przeważnie role decydującą miał alkohol albo narkotyki.

    Każdy z nas w miarę mozliwości pomaga biednym i potrzebującym. Ale nie dajmy sie zwariowac!!!

    Ciekawy jest ten przypadek noclegowni z Zgierzu, gdzie naprawde WSZYSCY sie postarali, znajezli miejsce, łożka, koce, poduszki, kołdry etc... zeby tylko pomóc, bo idzie zima. A tu masz - bezdomni wolą PIC. Wiec po kiego diabła ta noclegownia. Czy nie lepiej było tam zrobic jakąs swietlice dla dzieci z ubogich rodzin. Może wiekszy byłby pożytek. A na dobrą sprawe ile takich PUSTYCH noclegowni jest w Polsce?????

    Dlatego tez równiez nie sztuką Blanka jest pisanie na forum jaki to biedny pan siedział pod biedronką i chciał kawłek chleba, bo to temu panu niestety nie pomoże....

  • Szczawiu 2011-11-25 08:40:39

    Ten piekarz się nie pozbierał z tego co wiem. To znaczy już dawno piekarni nie ma.

    Tez się zgadzam, że aby komuś pomóc ten ktoś musi tego chcieć, ale jest też druga strona. Czasami Ci ludzie nawet nie wiedza, że jest inne życie, które jest dla nich lepsze. Nie chcą bo dla nich to co maja jest jak najbardziej OK. Alkoholizować się, spać po klatkach to jest dla nich w porządku i jakoś im się żyje. Przekonać kogoś ze może żyć inaczej, lepiej nie jest tak łatwo. Trzeba być naprawdę cierpliwym by pomóc komuś takiemu.

  • redakcja 2011-11-25 16:28:46

    To dokładnie tak jest, to rudno jest przekonać żeby komuś się chciało chcieć zwłaszcza jak wiek ma zaawansowany i troche brakuje powera.



Reklama
Reklama