W ostatnim czasie są śnięte ryby w zalewie Boryszewskim. Ze stojącego kontenera na śmieci jaki się tam znajduje wydobywa się bardzo nieprzyjemny zapach p.p. rozkładających się ryb.Więcej na ten temat na stronie http://sochaczewwedkarz.blogspot.com/. Mariusz Bajurski"Sochaczewski Wędkarz"
W dniu dzisiejszym tj.23.05.2013 osobiście dostarczyłem do jednej z przychodni weterynaryjnych w Sochaczewie dwa karpiki wyłowione z zalewu Boryszew.Po godzinie otrzymałem informacje , że ryby te są w takim stanie rozkładu gnilnego ,że nie nadają się do jakichkolwiek badań.Nie posiadały już wnętrzności.
Przykra sprawa. Ktoś gdzieś popełnił błąd, ciekawe czy faktycznie przyczyną była ta duża różnica temperatur między wodami zalewu, a wodą w której transportowano materiał zarybieniowy.
Proszę zapoznać się z poniższym linkiemhttp://sochaczewwedkarz.blogspot.com/2013/03/prawo-i-zalew-boryszewski.html uważam że wyjaśni on wątpliwości co do posiadania odpowiednich dokumentów pozwalających do wędkowania na zalewie Boryszew( mimo całkiem odmiennego oficjalnego stanowiska władz PZW). Natomiast co do "Karty Wędkarskiej" (proszę nie pomylić z " Legitymacją Członkowską" ) odpowiem wprost " TAK "obowiązuje" Karta Wędkarska "wydana przez Starostę . Jeżeli kolega ma wątpliwości i aby nie mieć przykrości ze strony władz i przedstawicieli PZW lepiej mieć dokonane odpowiednie opłaty .Jednak osobiście uważam ,że wymaganie takich opłat jest bezprawne i narusza obowiązujące przepisy prawa .Decyzja należy do zainteresowanego.
Kilkanascie dni temu czytałem, że sochaczewski zalew został zarybiony (bodaj 1000kg ryb). Oglądając zdjecia do reportażu nie trudno dostrzec było oblepiony brzeg. Prawdopodobnie przyczyn okaże się być wiele. Moim zdaniem jednak problemem są rybacy-wędkarze (nad Bzurą najczęstszy widok), dla których ryba to ryba bez znaczenia na wymiar oraz zbyt duża ilość zanęt, przynęt, dodatków, pasz itp.
Wydaje mi się, że aby ta tona ryb mogla urosnąć w zalewie, zbędna byłaby medialna oprawa.
Witam. 2 czerwca odbyły się zawody wędkarskie z okazji dnia dziecka i żadnych śniętych ryb nie było widać ani smrodu nie czuć pomimo bardzo dużych opadów w ostatnim czasie. Wiadomo od dawna, że ma Pan pewne zatargi z obecnymi władzami PZW Koło Sochaczew - Miasto więc może pewne informacje podaje Pan na wyrost i oczernia "swoich kolegów". Jeżeli prawdą byłoby to co Pan pisze to wątpię żeby ktokolwiek dopuścił do imprezy z ponad 100 dzieci, przecież taka sytuacja narażałaby je na utratę zdrowia, a jak na razie nie ma żadnych innych sygnałów o jakimkolwiek zagrożeniu chociażby od PSSE w Sochaczewie.
Mój "zatarg" jak to zostało określone nie ma nic wspólnego z sytuacją zalewu i nie ma żadnego wpływu na działania obecnego zarządu.Natomiast brak śniętej ryby w zalewie w dniu 2 czerwca 2013 jest niewątpliwie zasługą kilku osób z obecnych władz które systematycznie codziennie je wybierały. Czytając moje wypowiedzi czy też artykuły można zauważyć w jakim okresie to się stało.Należy więc czytać ze zrozumieniem.A co do samej śniętej ryby do chwili obecnej nie ma żadnych informacji ze strony PZW co było przyczyną śnięcia ryby.Mariusz Baurski"Sochaczewski Wędkarz"
W ostatnim czasie są śnięte ryby w zalewie Boryszewskim. Ze stojącego kontenera na śmieci jaki się tam znajduje wydobywa się bardzo nieprzyjemny zapach p.p. rozkładających się ryb.Więcej na ten temat na stronie http://sochaczewwedkarz.blogspot.com/. Mariusz Bajurski"Sochaczewski Wędkarz"
W dniu dzisiejszym tj.23.05.2013 osobiście dostarczyłem do jednej z przychodni weterynaryjnych w Sochaczewie dwa karpiki wyłowione z zalewu Boryszew.Po godzinie otrzymałem informacje , że ryby te są w takim stanie rozkładu gnilnego ,że nie nadają się do jakichkolwiek badań.Nie posiadały już wnętrzności.
Przykra sprawa. Ktoś gdzieś popełnił błąd, ciekawe czy faktycznie przyczyną była ta duża różnica temperatur między wodami zalewu, a wodą w której transportowano materiał zarybieniowy.
Witam mam pytanie z innej beczki, a mianowicie czy na zalew trzeba mieć kartę doszły mnie słuchy że nie ale nie jestem pewien/?
Proszę zapoznać się z poniższym linkiemhttp://sochaczewwedkarz.blogspot.com/2013/03/prawo-i-zalew-boryszewski.html uważam że wyjaśni on wątpliwości co do posiadania odpowiednich dokumentów pozwalających do wędkowania na zalewie Boryszew( mimo całkiem odmiennego oficjalnego stanowiska władz PZW). Natomiast co do "Karty Wędkarskiej" (proszę nie pomylić z " Legitymacją Członkowską" ) odpowiem wprost " TAK "obowiązuje" Karta Wędkarska "wydana przez Starostę . Jeżeli kolega ma wątpliwości i aby nie mieć przykrości ze strony władz i przedstawicieli PZW lepiej mieć dokonane odpowiednie opłaty .Jednak osobiście uważam ,że wymaganie takich opłat jest bezprawne i narusza obowiązujące przepisy prawa .Decyzja należy do zainteresowanego.
Mariusz Bajurski"Sochaczewski Wędkarz"
bjutiful :P
Kilkanascie dni temu czytałem, że sochaczewski zalew został zarybiony (bodaj 1000kg ryb).
Oglądając zdjecia do reportażu nie trudno dostrzec było oblepiony brzeg.
Prawdopodobnie przyczyn okaże się być wiele.
Moim zdaniem jednak problemem są rybacy-wędkarze (nad Bzurą najczęstszy widok), dla których ryba to ryba bez znaczenia na wymiar oraz zbyt duża ilość zanęt, przynęt, dodatków, pasz itp.
Wydaje mi się, że aby ta tona ryb mogla urosnąć w zalewie, zbędna byłaby medialna oprawa.
Witam.
2 czerwca odbyły się zawody wędkarskie z okazji dnia dziecka i żadnych śniętych ryb nie było widać ani smrodu nie czuć pomimo bardzo dużych opadów w ostatnim czasie. Wiadomo od dawna, że ma Pan pewne zatargi z obecnymi władzami PZW Koło Sochaczew - Miasto więc może pewne informacje podaje Pan na wyrost i oczernia "swoich kolegów". Jeżeli prawdą byłoby to co Pan pisze to wątpię żeby ktokolwiek dopuścił do imprezy z ponad 100 dzieci, przecież taka sytuacja narażałaby je na utratę zdrowia, a jak na razie nie ma żadnych innych sygnałów o jakimkolwiek zagrożeniu chociażby od PSSE w Sochaczewie.
Mój "zatarg" jak to zostało określone nie ma nic wspólnego z sytuacją zalewu i nie ma żadnego wpływu na działania obecnego zarządu.Natomiast brak śniętej ryby w zalewie w dniu 2 czerwca 2013 jest niewątpliwie zasługą kilku osób z obecnych władz które systematycznie codziennie je wybierały. Czytając moje wypowiedzi czy też artykuły można zauważyć w jakim okresie to się stało.Należy więc czytać ze zrozumieniem.A co do samej śniętej ryby do chwili obecnej nie ma żadnych informacji ze strony PZW co było przyczyną śnięcia ryby.Mariusz Baurski"Sochaczewski Wędkarz"