W ostatnim czasie na ulicy Brukowej w chodakowie za mostem w stronę żukowa/helenki firma xxx nie wiem na czyje zlecenie i po co to zrobili, ale wstawiła krawężnik przy asfalcie od strony przeciwległej niż chodnik, nie wiem co to ma na celu. Zabezpieczenie pobocza? Czy też będzie robiona ścieżka rowerowa. Aczkolwiek to, co firma zrobiła z asfaltem, powinno się zgłosić zarządcy drogi, a sama firma chyba wygrała naprawianie nawierzchni i to nie grysikiem, bo to się do niczego nie nadaje a zdarcie i wylanie nowej nawierzchni. To, co zostawiła po sobie firma to jakieś nieporozumienie przecież po zimie te wszystkie pęknięcia i dziury będą 3 razy większe, a jest to dość świeża droga, która tak zniszczyli. Takie popękania i dziury są na całym odcinku drogi, dalej to są nawet jeszcze większy dziury. Mnie jako kierowcę osobiście denerwują drogi w dziurach zresztą jak każdego. I pytanie do mieszkańców co dalej z tym??
Jakoś brak, jakiegokolwiek zainteresowania opinii publicznej, rozumiem, że jak by wycieli z dwa drzewa to wtedy byłby szum przez naszych pseudo ekologów co wyrzucają śmieci po lasach a sapią się za wycięcie jednego drzewa, które zasadniczo i tak już obumarły, jak to miało miejsce na ulicy Chodakowskiej.
Ściągnąć firmę, która robiła krawężnik i niech naprawią cały odcinek drogi, przecież po zimie będzie pól pasa w dziurach na całym odcinku... Albo cicho.... może to robiła firma jakiegoś znajomego co wziął kase a zrobił krawężnik i przy okazji spieprzył drogę, by potem znowu mu zapłacić za naprawę jej. Naprawdę to jest kraj absurdów.
Są miejsca, gdzie położyli nowy asfalt, a za miesiąc zrywali i kładli kanalizację, załatali dziury a za miesiąc znowu ciągnęli gaz i znowu zrywanie i łatanie. Już nie wspomnę o szybko psujących się naszych drogach gdzie brak żadnego nadzoru tylko klepią się po plechach i śmieją ludziom w twarz biorąc duże pieniądze. Oszczędzają na materiałach i nie robią dobrego podkładu jak i drogi i tak szerokiej że dwa auta się nie mieszczą, chyba że maluchy.
Zobaczcie odcinek Sochaczew - Łowicz od Ronda w Sochaczewie do Łowicza trasa poznańska.
Odcinek robiły dwie firmy Firma A odcinek od Sochaczewa do zajazdu Dukat a Firma B od Dukatu do Łowicza. Na odcinku drogi, który robiła firma A jest dziura na dziurze i łata na łacie wystarczy się przejechać jak nie górki to dołki i popękana całą. Na odcinku drogi robionej przez firmę B takich rzeczy nie ma, a robiona była droga w tym samym czasie. I gdzie tu jest problem?? Firmy, które wygrywają przetargi na naprawy/budowy drogi, to są to często firmy gdzie spółka składa się z 3 dyrektorów i jednej sekretarki niemająca żadnego zaplecza technicznego. I dopiero oni szukają TANICH podwykonawców. A dlaczego wygrywają?? Bo mają dobrą ofertę i dobrze się dzielą z innymi kasą. Powinna być jakaś odpowiedzialność za drogi, że wykonawca przez x czasu odpowiada za naprawy który wynikły przez jego winę takie jak pękania i innego rodzaju ubytki.
W ostatnim czasie na ulicy Brukowej w chodakowie za mostem w stronę żukowa/helenki firma xxx nie wiem na czyje zlecenie i po co to zrobili, ale wstawiła krawężnik przy asfalcie od strony przeciwległej niż chodnik, nie wiem co to ma na celu. Zabezpieczenie pobocza? Czy też będzie robiona ścieżka rowerowa. Aczkolwiek to, co firma zrobiła z asfaltem, powinno się zgłosić zarządcy drogi, a sama firma chyba wygrała naprawianie nawierzchni i to nie grysikiem, bo to się do niczego nie nadaje a zdarcie i wylanie nowej nawierzchni. To, co zostawiła po sobie firma to jakieś nieporozumienie przecież po zimie te wszystkie pęknięcia i dziury będą 3 razy większe, a jest to dość świeża droga, która tak zniszczyli. Takie popękania i dziury są na całym odcinku drogi, dalej to są nawet jeszcze większy dziury. Mnie jako kierowcę osobiście denerwują drogi w dziurach zresztą jak każdego. I pytanie do mieszkańców co dalej z tym??
Jakoś brak, jakiegokolwiek zainteresowania opinii publicznej, rozumiem, że jak by wycieli z dwa drzewa to wtedy byłby szum przez naszych pseudo ekologów co wyrzucają śmieci po lasach a sapią się za wycięcie jednego drzewa, które zasadniczo i tak już obumarły, jak to miało miejsce na ulicy Chodakowskiej.
Napiszcie coś, że to PIS albo nasz burmistrz itp. to zaraz się zlecą pseudo komentatorzy.
Pozdrawiam.
Ściągnąć firmę, która robiła krawężnik i niech naprawią cały odcinek drogi, przecież po zimie będzie pól pasa w dziurach na całym odcinku... Albo cicho.... może to robiła firma jakiegoś znajomego co wziął kase a zrobił krawężnik i przy okazji spieprzył drogę, by potem znowu mu zapłacić za naprawę jej. Naprawdę to jest kraj absurdów.
Są miejsca, gdzie położyli nowy asfalt, a za miesiąc zrywali i kładli kanalizację, załatali dziury a za miesiąc znowu ciągnęli gaz i znowu zrywanie i łatanie. Już nie wspomnę o szybko psujących się naszych drogach gdzie brak żadnego nadzoru tylko klepią się po plechach i śmieją ludziom w twarz biorąc duże pieniądze. Oszczędzają na materiałach i nie robią dobrego podkładu jak i drogi i tak szerokiej że dwa auta się nie mieszczą, chyba że maluchy.
Zobaczcie odcinek Sochaczew - Łowicz od Ronda w Sochaczewie do Łowicza trasa poznańska.
Odcinek robiły dwie firmy Firma A odcinek od Sochaczewa do zajazdu Dukat a Firma B od Dukatu do Łowicza. Na odcinku drogi, który robiła firma A jest dziura na dziurze i łata na łacie wystarczy się przejechać jak nie górki to dołki i popękana całą. Na odcinku drogi robionej przez firmę B takich rzeczy nie ma, a robiona była droga w tym samym czasie. I gdzie tu jest problem?? Firmy, które wygrywają przetargi na naprawy/budowy drogi, to są to często firmy gdzie spółka składa się z 3 dyrektorów i jednej sekretarki niemająca żadnego zaplecza technicznego. I dopiero oni szukają TANICH podwykonawców. A dlaczego wygrywają?? Bo mają dobrą ofertę i dobrze się dzielą z innymi kasą. Powinna być jakaś odpowiedzialność za drogi, że wykonawca przez x czasu odpowiada za naprawy który wynikły przez jego winę takie jak pękania i innego rodzaju ubytki.
Pozdrawiam.