a może by ktoś się wypowiedział czy faktycznie przewodniczący związków biorą kolosalne sumy pieniędzy za pełnione funkcje,na co idą nasze składkowe pieniądze,czy ktoś otrzymał pomoc,czy to już jest tylko nazwa czy jeszcze ta dawna prawdziwa SOLIDARNOŚĆ.
Czyżby ostatnie protesty przed urzędem nie spodobały się jedynie słusznej władzy? Jak związkowcy naprawdę przejrzą na oczy i zdenerwują się, to szybciej będziecie panowie śmigać z posadek niż wam się wydaje. Staruszka S.,jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa,w kwestiach ważnych dla mieszkańców naszego miasta,a szczególnie wzrostowi kosztów utrzymania mieszkań,cen wody i ścieków oraz lekceważenia opinii publicznej i szeregowych pracowników.
a może by ktoś się wypowiedział czy faktycznie przewodniczący związków biorą kolosalne sumy pieniędzy za pełnione funkcje,na co idą nasze składkowe pieniądze,czy ktoś otrzymał pomoc,czy to już jest tylko nazwa czy jeszcze ta dawna prawdziwa SOLIDARNOŚĆ.
Router to chyba trochę przekoloryzowane jest. Z tego co wiem na Pomorzu związek swego czasu płacił 120 zł za zapisanie się, taka zapomoga,więc zapisywały się całe rodziny, potem gdy stocznia upadła związek udzielał zapomóg osobom w trudnej sytuacji itd. Najwięcej maja chyba jacyś przewodniczący regionalni, okręgowi. A w ogóle Gdańsk jako ikona Solidarności, tam wszystko się zaczęło i cały Kraj patrzył jak na zegar sterujący Strajkami kiedy stocznia stawała, stawały fabryki i przedsiębiorstwa w całym kraju. Nie można mieć do kogoś pretensji że ktoś się udziela, ma talent przywódczy i że poświęca swój czas a przy okazji ma coś z tego.
Prawdziwa "Solidarność" to historia o której nie można zapominać, zaś obecna to władza jaką nazywamy solidarnością to: układy ,znajomości i robienie interesów tam gdzie jest pieniądz i można coś z tego wyciągnąć nie dla ludzi lecz samego siebie.
jak dla mnie to mało tej solidarności ,nawet w postaci płacenia składek nie ma moim zdaniem sprawiedliwości ,powinno być dla wszystkich jednakowo a nie jak teraz procentowo od zarobków.Jedna wielka ściema i bicie kasy przy żłobie, a robotnik nadal biedę klepie.
Kiedyś zawsze było tak że związki stawały w obronie pracowników i ich praw. Niestety to ten największy autorytet związkowy który łowi rybki, najbardziej nadszarpnął autorytet związku Solidarność , a dzisiaj każe pałować walczących o swoje prawa. Niestety to przez takich właśnie ludzi którzy na dwóch ramionach dwa płaszcze noszą. Dzisiaj związki są raczej dla tych którzy widzą siebie w karierze politycznej a nie w obronie ludzi pracy. Dlatego też niezbyt wielka liczba członków. A ci co stoja na czele związku jakoś nie przekonują swoimi gadkami, raz oponenci raz konformiści, jak wiatr zawieje! To zależy dla kogo ten wywiad :))
Sochaczewska Solidarność,co sądzicie na temat związków działających w naszym mieście ,jacy są przewodniczący/,czy dobrze spełniają swa rolę.
Ja mam pytanie gdzie znajduje się siedziba Sochaczewskiej Solidarności i kto jest przewodniczącym?
Solidarność. Niezależny Samorządny Związek Zawodowy
Adres: Żeromskiego 12
Kod pocztowy: 96-500
Miasto: Sochaczew (Sochaczewski)
Numer telefonu: 46 862 35 02
Kategoria: Stowarzyszenia, Związki
a może by ktoś się wypowiedział czy faktycznie przewodniczący związków biorą kolosalne sumy pieniędzy za pełnione funkcje,na co idą nasze składkowe pieniądze,czy ktoś otrzymał pomoc,czy to już jest tylko nazwa czy jeszcze ta dawna prawdziwa SOLIDARNOŚĆ.
Czyżby ostatnie protesty przed urzędem nie spodobały się jedynie słusznej władzy? Jak związkowcy naprawdę przejrzą na oczy i zdenerwują się, to szybciej będziecie panowie śmigać z posadek niż wam się wydaje. Staruszka S.,jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa,w kwestiach ważnych dla mieszkańców naszego miasta,a szczególnie wzrostowi kosztów utrzymania mieszkań,cen wody i ścieków oraz lekceważenia opinii publicznej i szeregowych pracowników.
Moze ktos napisac czego dotyczyly te protesty? Wiem ze byly nie wiem o co sie rozchodzilo.
a może by ktoś się wypowiedział czy faktycznie przewodniczący związków biorą kolosalne sumy pieniędzy za pełnione funkcje,na co idą nasze składkowe pieniądze,czy ktoś otrzymał pomoc,czy to już jest tylko nazwa czy jeszcze ta dawna prawdziwa SOLIDARNOŚĆ.
Router to chyba trochę przekoloryzowane jest. Z tego co wiem na Pomorzu związek swego czasu płacił 120 zł za zapisanie się, taka zapomoga,więc zapisywały się całe rodziny, potem gdy stocznia upadła związek udzielał zapomóg osobom w trudnej sytuacji itd. Najwięcej maja chyba jacyś przewodniczący regionalni, okręgowi. A w ogóle Gdańsk jako ikona Solidarności, tam wszystko się zaczęło i cały Kraj patrzył jak na zegar sterujący Strajkami kiedy stocznia stawała, stawały fabryki i przedsiębiorstwa w całym kraju.
Nie można mieć do kogoś pretensji że ktoś się udziela, ma talent przywódczy i że poświęca swój czas a przy okazji ma coś z tego.
Prawdziwa "Solidarność" to historia o której nie można zapominać, zaś obecna to władza jaką nazywamy solidarnością to: układy ,znajomości i robienie interesów tam gdzie jest pieniądz i można coś z tego wyciągnąć nie dla ludzi lecz samego siebie.
jak dla mnie to mało tej solidarności ,nawet w postaci płacenia składek nie ma moim zdaniem sprawiedliwości ,powinno być dla wszystkich jednakowo a nie jak teraz procentowo od zarobków.Jedna wielka ściema i bicie kasy przy żłobie, a robotnik nadal biedę klepie.
Kiedyś zawsze było tak że związki stawały w obronie pracowników i ich praw. Niestety to ten największy autorytet związkowy który łowi rybki, najbardziej nadszarpnął autorytet związku Solidarność , a dzisiaj każe pałować walczących o swoje prawa. Niestety to przez takich właśnie ludzi którzy na dwóch ramionach dwa płaszcze noszą. Dzisiaj związki są raczej dla tych którzy widzą siebie w karierze politycznej a nie w obronie ludzi pracy. Dlatego też niezbyt wielka liczba członków. A ci co stoja na czele związku jakoś nie przekonują swoimi gadkami, raz oponenci raz konformiści, jak wiatr zawieje! To zależy dla kogo ten wywiad :))
Olaf zgadzam się z tym co napisałeś .