Reklama
  • Zbymus2021-01-22 20:26:52

    Powstańcom Styczniowym<br><br>Zimno się zrobiło, w styczniu nadzieją powiało.<br>Czerwoni do broni krzyczeli.<br>Białym się nie chciało, na zachód liczyli.<br><br>Aleksander murgrabia,<br>rzekomy patriota, brankę przysposabia<br>lecz nasi dziadowie, a też i ich synowie<br>pokornie to oni, walonek nie wdziewali.<br><br>Na każdą najmniejszą bitewkę<br>po lasach chłopy siekiery i kosy klepali.<br>Trudno im było z Moskalami.<br><br>W Królestwie Powstanie, nie były to żarty<br>w Wilnie natomiast Kalinowski Konstanty<br>ostatnim tchnieniem spod szubienicy<br>walczmy o wolność, Litwini woła i krzyczy.<br>Rodacy o wolność Polski - Królestwo nasze<br>kiedy ja umrę - wspomnij mnie czasem.<br><br>Wspomniał Józef - Marszałek, też Romualda<br>i wszystkich Styczniowych Powstańców.<br>Przed Cudem Warszawskim.<br>nadał im mundur i odznaczenia.<br><br>Przyznał miano Polskiego Bohatera.<br><br>Zbigniew Smus<br>================Chwała powstańcom<br><br>Idąc do boju<br>tu w naszej Puszczy Bolimowskiej<br>w Królestwie Polskim<br>z obsadzoną kosą na sztorc<br>z uczuciem wiary<br>szukał wolności nie żadnej chwały.<br><br>Powstał z udręki i umęczenia<br>dwugłowy orle Moskalu<br>dość hańby - Ojczyzny dręczenia<br>ksiądz Kuderko<br>na bolimowskim rynku<br>przysięgę odbiera.<br><br>Powstaniec Styczniowy<br>do lasu wychodzi<br>obóz w chaszczach głęboko zaszyty<br>serca gorące, zimą mrozi<br>zaborca ze wschodu<br>panikę czuje - woła<br>sąsiada niemieckiego szpicla<br>jest zdrada.<br><br>Chwała Zwyciężonym<br>sosna płakała - Gloria Victis<br>Joachimów-Mogiły - czternastu zginęło<br>Ojczyzna wołała.<br><br>Zbigniew Smus <br><br>================Spacer Gloria Victis<br><br>Szron na wrzosach <br>leciutko prószy śnieżek, <br>idę leśnym duktem<br>duktem niepotrzebującym chwały. <br><br>Delikatny szum sosen<br>dający swobodę wolności,<br>gdzieś z oddali<br>dobiegający odgłos pracy dzięcioła.<br><br>A może to drwal. <br>Łaskotany niepewnością,<br>pytam, co dalej <br>za następnym zakrętem leśnego duktu.<br><br>Obok mnie Powstaniec Styczniowy, <br>milczący z plecakiem i szablą<br>wyszczerbioną szablą, <br>po ojcu, jeszcze z listopadowego.<br><br>Prawdziwy bohater nie domagający się chwały ani nagród.<br>On nie wie że jest bohaterem, tylko postępował zgodnie.<br>Zgodnie z sumieniem w obronie własnych ideałów.<br>Zgodnie z zasadami które otrzymał w spadku.<br>Od ojca i dziada.<br><br>Powstaniec Styczniowy <br>idzie obok mnie, milczący - dlaczego, czy powinien.<br>On nie cierpi nie ma żalu.<br>Wierny honorowy, naiwny, prawy i szczery,<br>dla którego zdrada jest hańbą. <br>&nbsp;<br>Czy było tchórzostwo - pytam.<br>Milczy.<br>&nbsp;<br>To pod tą sosną leżał konający Powstaniec Styczniowy.<br>To byłem ja. <br><br>Co dalej za następnym zakrętem leśnego duktu.....<br>Cisza, ........&nbsp; Słyszę dzięcioła. <br><br>A może to drwal wycina sosny.<br>Gloria Victis.<br><br>Zbigniew Smus==============<br><br>



Reklama
Reklama