Reklama
  • ostryGLINA2005-09-29 16:39:10

    Wypraszam sobie jakieś gangsterskie pyskówy i groźby na tym forum. Jak się znacie i wiecie gdzie mieszkacie, a macie coś do siebie, umówcie się na jakąś łąkę byle z dala od ludzi i zabudowań i naparzajcie sie dowoli, a normalnym ludziom oszczędźcie tego żenującego widowiska jakie urządzacie na forum.

  • zen 2005-09-30 00:29:29

    Spokój na forum?... - może i tak - tylko oby nie za duży. bez przesady Panie Ostry Glina - bo zaczyna mi Pan przypominać Loui"sa de Funesa ścigającego golasów po plaży w Saint-Tropez... Pożartowali sobie trochę chłopaki i tyle... Pedrosie i Dajmonionie strzeżcie się, bo was Żandarm złapie!!! Mimo wszystko to jednak taki nasz sympatyczny Sochaczewski Żandarm...

    A tak na poważnie - to fajnie by było, gdyby każdy z użytkowników eSochaczew pisał wiecej swoich opinii i pomysłów na forum oraz propagował publiczne dzielenie się opiniami na każdy temat przez swoich znajomych.

    To nasze lokalne e-miejsce będzie na tyle atrakcyjne dla każdego z nas na ile sami będziemy chcieli je takim uczynić. Wymaga to nieco tolerancji i szacunku moze nie dla każdych poglądów, ale na pewno dla każdej osoby, która zechce zabrać tu głos....

    Każdy z forumowiczów ma jakieś wady i zalety, ale jednak w taki czy inny sposób obchodzi go nasza lokalna społeczność, ma poczucie wspólnoty, które demonstruje zabierając tu głos.

    A teraz litania nickówo osób, których opinie z ciekawością czytam, choć nie koniecznie się zawsze z nimi zgadzam:
    Gąsior, Poko, ostry Glina, Marcin, Sepix, Rafał, Jazłowiak, Jarek, Dabliu czyli facet na "W", Grabiec, Hugo, nawet Masłowski, WSZYSTKIE KOBIETY i belcia, ccie, knyszewr, burmistrz z antypodów, Szef, Mac, Eliot Aronson i właściwie wiele innych osób, których nie mam już siły wypisywć, bo usnę podczas pisania - a inni od czytania tego co napisałem...

    Pozdrowienia
    Zen-ek

  • Gąsior 2005-09-30 07:43:35

    No Zbyszku z tym Louisem de Funesem to wygrałeś. Chociać fakt, ze koledzy mogliby trochę bardziej merytorycznie:-)...

  • gaj 2005-09-30 22:50:21

    W telewzji Arnold wywija UZI,a na Forum walczą na słowa.Zdumiewające,ile przemocy istnieje na tym (podobno)najlepszym ze światów.

  • Reklama
  • Gąsior 2005-09-30 22:53:37

    Ale chyba nazwanie przemocą tego, co mówi między sobą kilku facetów to lekka przesada. Nie mówiąc już plastykowej przemocy z "Prawdziwych kłamstw" bo, jak wnoszę, to Pan ogląda.

  • gaj 2005-09-30 23:06:33

    Nie chodzi mi o to co kilku facetów powiedziało,ale o zjawisko rywalizacji.O to,że nawet w rozmowie ludzie walczą.Myślę,że mamy to w genach.

  • Gąsior 2005-09-30 23:41:47

    Widzi Pan. Stwierdzenie "w genach" jest cokolwiek niebezpieczne. W końcu musimy zapytać, co było przed genami. Ale oczywiście rozumiem Pana. Proszę tylko zwrócić uwagę, iż bardzo możliwe jest, że bez zjawiska rywalizacji (wywodzonej na różne sposoby), prawdopodobnie nie byłoby możliwie jakiekolwiek życie.
    Nie jestem pewien czy przemoc łączy się z walką i rywalizacją w każdym przypadku. Dość powiedzieć, że duskusja, nawet nerwowa, jest dobrym punktem wyjścia do uniknięcia przemocy. Oczywiście zdarza się inaczej. Jednak bez niej, to już prawie od razu trzeba chwytać za broń.

  • gaj 2005-10-01 00:03:09

    Dyskusja jest wymianą.A ja myślę o próbie uzyskania przewagi.Intencja jest tu miarą.Dlatego uważam,że przemoc jest tak powrzechna.

  • Reklama
  • Gąsior 2005-10-01 00:14:37

    To są rzeczywiście słuszne uwagi. Obawiam się jednak, że tak naprawdę weszliśmy na mokradła pojeciowe. Innymi słowy, nie ustalilismy wprzódy, co uważamy za przemoc. Obawiam się, że w Pana ujęciu, przemocą może stać się niemal każda rozmowa. Ale czy to własnie utożsamiamy z przemocą? To jedna sprawa. Druga ma wymiar etyczny. Jeżeli tak bardzo rozszerzamy pojęcie przemocy, to czy każda przemoc jest zła. A nawet przy bardzo wąskim rozumieniu, to jestem w stanie podac wiele przykladów, kiedy jest konieczna. Niekoniecznie musi następować w okolicznościach wojny czy napaści. Tak na przykład zastosujemy przemoc, wobec chorego psychicznie człowieka, chocby po to, żeby nie zrobił sobie krzywdy. Ale widzi Pan, przykłady zawsze mają w sobie coś z pasyożytowania na rzeczywistości, dlatego nie bardzo lubię się do nich odwoływać. W każdym razie Pańska ostatnia argumentacja dała mi wiele do myślenia.

  • Daimonion 2005-10-01 09:23:26

    gaj,
    przemoc niestety dotyczy każdej sfery naszego życia.
    Tam, gdzie życie tam przemoc. Inteligencja staje się miarą, o czym piszesz, o ile potrafi wykorzystać przemoc. W innym razie jest bezwartościowa. NIe poruszy świata. (pisząc tu o przemocy nie mam na myśli morobicia dla wyjaśnienia).
    Nie zgadzam się, żebym był bardziej agresywny niż OstryGLINA, z tą róznicą, że jemu wydaje się, iż on stosuje ją dla dobra społecznego. Ja dla prywaty. Ale to zawsze ta sama przemoc.
    Zatanawiające, że nie byłoby państwa, nie byłoby demokracji bez przemocy. Nad jej odpowiednim stosowaniem i granicami czuwa i mam nadzieję, że to rozumie, OstryGLINA.

  • belcia 2005-10-01 10:45:52

    Zacny Zen-ku :) Nie wiem, czy mam się czuć zaliczona do grona kobiet, czy też nie :) Ale w sumie nieistotne. Wywołałeś mnie niejako do tablicy, więc mimo ze od jakiegoś czasu niezbyt często się odzywam, to zrobię to tym razem. Problem z wypowiedziami na forum polega dla mnie na tym, że wiele osób nie czyta tego, co napisałam, ale próbuję doczytać się wszelkich możliwych podtekstów. Powiedziałam coś, bo pracuję tam gdzie pracuję albo mam w tym jakiś interes. Tak się często traktuje wypowiedzi - oczywiście nie tylko moje. A mnie to wkurza. Nie lubię tłumaczyć się z moich intencji i pewnie nikt tego nie lubi. A czasem nie ma innego wyjścia, bo wyciąga się z wypowiedzi wnioski, o których piszący nie miał pojęcia. Może to dobrze, może źle, ale dyskusje tracą merytorykę a robią się popisem erudycji i (potwierdzonej lub nie) wiedzy psychologiczno- socjologicznej). Nie będę pisać, kto celuje w tego typu rozkładaniu postów na czynniki pierwsze, bo wszyscy wiemy. Mam nadzieję, ze w końcu zaczniemy się po prostu wymieniać poglądami a nie wykazywać swoją wyższość. Szacunek dla Ciebie Zen-ku za szacunek dla wszystkich, bo to niełatwe. Ja nad tym pracuję. Pozdrowienia dla forumowiczów.

  • ostryGLINA 2005-10-01 11:05:31

    Drogi Daimonionie!. Piszesz, że przemoc to przemoc. Zawsze ta sama. Czy dla dobra społecznego czy to dla prywaty. Całkowicie się z Toba nie zgadzam. Przemoc dla prywaty to napadanie, zabijanie, gwałcenie. Przemoc dla prywaty to bicie żony, znęcanie się nad dziećmi itd. Czy naprawdę sądzisz, że nic nie rózni tej przemocy od uzycia pałki policyjnej w słusznej sprawie ( np. poskromienie chuligana ) itp? A użycie przemocy w obronie własnej? A zakucie bandyty w kajdanki? Przecież to tez przemoc. Ale jakże inna od tej przemocy jak piszesz dla prywaty. Tak na marginesie ciekawe że masz mnie za niezwykle agresywnego. Nie rzucam się na ludzi na ulicy ani gdziekolwiek indziej. Możesz więc być spokojny. Chyba, że nagle postanowiłbyś został bandytą, chuliganem i złodziejem. Wtedy nie musisz sie już czuć bezpiecznie. Pozdrawiam!

  • Reklama
  • gaj 2005-10-01 11:12:01

    Przemoc konieczna.Ale dlaczego jest ona konieczna?Czy to przypadkiem nie jest spowodowane potrzbą dominacji?

  • Daimonion 2005-10-01 13:06:50

    OstyGLINO,
    nie mam Cie za agresywnego, a tym bardziej za niezwykle agresywnego jak piszesz.
    Zgodzę się, że można prezentować postawy, dla których rozróżnianie powodów użycia "siły" ( w zamian za "przemocy") jest usprawiedliwone.
    Na tej samej zasadzie można znaleźć postawy, dla których nie ma różnicy jaki jest powód, po pierwsze użycia siły, i po drugie jakie jest nasilenie przemocy.
    Nie ma przemocy dobrej i złej jednocześnie. Przemoc zawsze jest złem. Uzasadnienie jej użycia podlega normom dobra i zła, ale tu zaczynamy filozofować na czym ja się zupenie nieznam, więc oddam głos kolegom, którym temat jest znany. Tak Andrzeju, myślę o Tobie.

  • Gąsior 2005-10-01 18:20:05

    Oj, temat jest rozległy. Muszę chwilkę nad nim pomyśleć. Ale cieszę się, że mnie przywołałeś do tej sprawy. Pozdrawiam!

  • Gąsior 2005-10-01 23:09:59

    Daimonionie,

    jak większość portalowych dyskusji także ta (niestety) przerodziła się w międlenie pojęć. Każdy z nas może się posłużyć encyklopedią, czy słownikiem, ale to zazwyczaj niewielie wnosi do dyskusji. Ja już sam nie pamiętam od czego się zaczęło, ale chyba od tego, że ktoś powiedział, że tak wiele tu, w portalowych dyskusjach przemocy. To jest rażace uproszczenie.
    Co ja uważam? Udzielę takiej odpowiedzi, która, na ile to możliwie będzie oderwana od dotychczasowego dorobku ludzkości w tej dziedzinie. Wyraziłem już wczesniej ten pogląd, ale uważam, że przemoc jest dla tego świata konieczna. W bardzo róznym sensie. I w tym ontologicznym i w etycznym. Nie przeczy to również tezie, jakoby z przemocą nie był to najwspanialszy ze światów. nawet trywializując sprawę, wspaniałść tego świata, wyraża się w tym właśnie, że dopuszcza on obok siebie i przemoc i poruszające odruchy naszego serca (czy jak to zwał). Tak jest u Leibniza, którego poglądy są mi bardzo bliskie. Ale, co na pewno dobrze wiesz, w historii filozofii, ze szczególnym naciskiem walczyły ze soba od poczatku dwie doktryny. Jedna ujmowała człowieka jako istote z natury dobra, druga - z natury złą. Ten pierwszy nurt idzie w zasadzie już od Sokratesa, a może i wcześniej nawet. Drugi - tu nie jestem pwien w tej chwili, może od stoików, atomisów (moge się mylić, sprawdzę to). Swe kalsyczne ujęcie znajdua w czasach nowożytnych u Rosseau i Hobbesa. Pierszy twierdzi (upraszczając dla potrzeb wywodu), że człowiek jest z natury dobry, drugi, że jest zły. I od tego momentu zaczynają się jakby dwie drogi ludzkości. Od Rosseau wywodzi się w prostej linii faszyzm, a w szczególnosci komunizm (w tym stalinizm), od Hobbesa konstytucja USA, Wielkiej Brytanii (tutaj jest to szereg róznego rodzaju aktów prawnych) i w ogóle anglosaski porządek świata. Jest też oczywiście coś pośrodku. To sa kraje pokroju Francji (a pewnie i Polski). Mom zdaniem, ustroje społeczne i polityczne, które przemoc zakładają jako normalny element natury ludzkiej sprawdzają się lepiej. Przęciętny obywatel zyje w nich w miarę pomyslnie. Odwrotnie, te, które wierzą w dobrą naturę ludzką, dopuszczją się największych okricieństw. Taki tu mamy paradoks.
    Nie grzęznąc bardzo w filozofii, powiem tylko tyle, że przemoc (bez wzgledu na to, co przeczytamy w słowniku) jest niezbędnym lelemntem świata. Nie wydaje mi sie, że ma wiele wspólnego z poczuciem dominacji (to jakać naiwna psychoanaliza), choć czasmi może tak jest. Zasady, które nią rzadzą są - moim zdaniem - inne.
    Etyczny ujecie tematu zalezy od tego, z jakich pozucji wyjdziemy. A jest ich bardzo dużo. Absolutystyczne, subiektywistyczne, relatywistyczne, utylitarystyczne, kantowskie i wiele wiele innych. Mogą sie one oczywiscie w pewnych elementach przenikać. Tak na przyklad ja wierzę, że utylitaryzm dobrze się godzi z Kantem. Innymi słowy dopuszczam stosowanie przemocy dla ochrony siebie samego, naszych bliskich i naszej społeczności, nie dopuszczam jej natomiast w innych przypadkach. I to jest pogląd trywialny i dość potoczny.
    Nie moge się natomiast do końca zgodzić, że duskusja ma wiele wspólnego z przemocą (choć coś pewnie ma, tego nie neguję). Taki pogląd, o czym wyżej wspomniałem, to dość spłycona psychoanaliza. Równie dobrze, można to dalej pociagnąc i powiedzież, że tym, co piszemy na portalu kieruje libido.
    A juz na zakonczenie. Przemoc jest pojęciem notorycznie wieloznacznym. Stąd pojeciowe bagienko, w jakim pogrążają się dyskutanci. Prawdę mówiąć, miałem nadzieję, że da się tego uniknąć, ale się nie udało. A już pupełnie na zakończenie. Nawet jesli dyskusja jest jakąś zakamuflowaną formą przemocy, to jednak warto ją prowadzić. Do czasu oczywiście. Nie jest ona jakąs wartością samą w sobie, co starają się nam wmówić niektórzy. Nie oznacza to jednak, że nie jest wartością w ogóle. I to by było na razie na tyle, jesli o mnie chodzi.

  • zen 2005-10-02 23:50:01

    W odpowiedzi - do Belci

    Nie wiem, czy mam się czuć zaliczona do grona kobiet, czy też nie"

    Oczywiście Belciu, że zaliczam cię do grona kobiet – i to bardzo atrakcyjnych. Późna pora pisania posta spowodowała, że z zamierzonego wyróżnienia Twojej Osoby wśród piękniejszej części ludzkości wyszło całkiem niezamierzone wykluczenie – co uświadomiła mi dopiero Twoja reakcja - jeszcze raz sorry…

    "Problem z wypowiedziami na forum polega dla mnie na tym, że wiele osób nie czyta tego, co napisałam, ale próbuję doczytać się wszelkich możliwych podtekstów. Powiedziałam coś, bo pracuję tam gdzie pracuję albo mam w tym jakiś interes. Tak się często traktuje wypowiedzi - oczywiście nie tylko moje."

    W mojej ocenie Twoja obecność na forum jest bardzo potrzebna i pożyteczna. W Twoich wypowiedziach na forum nie widzę żadnej interesowności czy wpływu miejsca pracy – uważam, że po prostu wyrażasz swoją opinię. Jestem pewien, że podobnie myśli wiele osób znanych zarówno Tobie jak i mnie. Nie przejmowałbym ocenami osób programowo nieżyczliwych…

    "Nie lubię tłumaczyć się z moich intencji i pewnie nikt tego nie lubi. A czasem nie ma innego wyjścia, bo wyciąga się z wypowiedzi wnioski, o których piszący nie miał pojęcia. Może to dobrze, może źle, ale dyskusje tracą merytorykę a robią się popisem erudycji i (potwierdzonej lub nie) wiedzy psychologiczno- socjologicznej)."

    Faktycznie chyba jest w tym część racji. Jeżeli już ktoś posiada jakąś wiedzę i chce ją wykorzystać na forum winien to czynić w sposób jak najbardziej komunikowalny, zwięzły, dostosowany do kompetencji przeciętnej osoby korzystającej z głównej odsłony eSochaczew.

    "Mam nadzieję, ze w końcu zaczniemy się po prostu wymieniać poglądami a nie wykazywać swoją wyższość."

    I znowu masz dużo racji… jednak nie od razu Kraków zbudowano. Forum eSochaczew może czasami błądzi po bezdrożach, ale generalnie ewoluuje ku większej dojrzałości wraz z jego użytkownikami. Chociaż może teraz zebrała się następna „masa krytyczna”, która może spowodować jego kolejną przemianę jakościową… Mam nadzieję, że dokona się to dzięki refleksji twórców portalu oraz jego aktywniejszych użytkowników…

    Pozdrowienia
    Zen-ek

  • Reklama


Reklama
Reklama