Ja szczerze mówiąc zastanawiam się na co decydenci w tejże spółdzielni przeznaczają wpływy z funduszu remontowego. Zastanawia mnie również dlaczego mieszkańcy wojskowych bloków przy Warszawskiej i Reymonta płacą o ok 25 -30 % miesięcznie mniej za CO i wodę niż Ci z bloków spółdzielczych a wszyscy korzystają przecież z tej samej kotłowni ............ Niestety według polskiego prawa nadzór i kontrolę nad spółdzielniami mieszkaniowymi w Polsce sprawuje Rada Nadzorcza Spółdzielni, co jest moim zdaniem nadzorem iluzorycznym. Jeżeli członkowie uznają, że w ich spółdzielni doszło do złamania prawa lub niegospodarności, mogą też wystąpić do Ministerstwa Infrastruktury ze skargą na spółdzielnię jeśli rzeczywiście źle się w niej dzieje ale jest to praktycznie martwy zapis bo nic za sobą nie pociąga!
Przychylam się do Twojej wypowiedzi. Mówiąc poważnie źle się dzieje i będzie gorzej. Padło pytanie gdzie idą wpływy z funduszu remontowego. Ja natomiast myślę, że na Święta Wielkanocne zrobią sobie niezłą premię. Jak widać z powyższego komentarza można się domyślić i rzec, że Spółdzielnia Mieszkaniowa to takie malutkie państwo w państwie gdzie są ich własne prawa czyli pewnie tego całego zarządu. Kolejna sprawa zaczęły się eksmisje ze spółdzielczych mieszkań i robią to dość szybko bo potrzebne są im mieszkania na sprzedaż. Jak ktoś ma zadłużenie to musi je od razu spłacić aby pozostać nadal najemcą mieszkania oraz członkiem tejże spółdzielni. Na początku jak ktoś przyjdzie po raz pierwszy do spółdzielni to traktują osobę bardzo miło. Z czasem wyciągają od lokatora kasę na maxa!
Wszyscy tam w spółdzielni są chorzy na kasę. Ile już było afer, że ktoś z pracowników okradł na grube PLN... i nikt się jeszcze za nich nie wziął? Uważam, że do nich, do Spółdzielni powinna przyjechać telewizja wtedy może się nauczą.
Wypowiedziałem się już w podobnym wątku lecz wykasowali....:) Wspólnota może powstać gdy w danym bloku jest 90 procent mieszkań wykupioych to podstawa a dodatkowo by zmniejszyć koszty utrzymania trzeba posiadać kotłownie te zostały w rękach PEC-u.
Brak zagospodarowanych terenów zieleni, brak placów zabaw, brak koszy na śmieci(ulicznych).....i wiele inych braków.
Karol jak zwykle narzeka. Załóżcie sobie wspólnotę mieszkaniową czy tam co, przejdźcie na własny rozrachunek, odetnijcie się , zróbcie własną kotłownie na olej czy gaz to może w końcu będziecie wiedzieli ile utrzymanie waszego domostwa realnie kosztuje. Z jakiej niby paki miasto czy państwo ma do was dopłacać? Jak masz pretensje to do twórców i uczestników okrągłego stołu zgłaszaj
w sochaczewie jest ponad polawa blokow gdzie sa wspolnoty,przy ilu blokach jest plac zabaw,lawka lub kosz na smieci?? co jak co ale przy blokach spoldzielni wszystko jest. na moim osiedlu spoldzielni wszystko jest ladne i zadbane. ocieplenie bloku,pomalowane klatki,kostka brukowa,plac zabaw,kosze na smieci.w zeszlym roku balkony remontowali,w tym beda zakladac siatki na dachu przed golebiami. gdyby byla wspolnota napewno nic by nie bylo bo mocherowym bereta wszystko przeszkadza,ostatnio pisaly pismo zeby plac zabaw zlikwidowac bo dzieci jest za duzo i im przeszkadzaja,dzieci pewnie tez zlikwidowac.
wszystkim sie nie dogodzi,wystarczy troche dobrej woli i madrych ludzi.
Karol wspólnota może powstać przy jednym wykupionym lokalu. Co do ogrzewania z własnej kotłowni na eko-groszek u nas za 2011 r. wyszło po 1,5ozł . Odłączać się od PEC budować własne kotłownie.
Ceny np. ciepła w blokach wojskowych są o 30% niższe niż w naszej spółdzielni. Tam nawet woda jest tańsza bo nie ma tych chorych opłat stałych. W chodakowie jest też dużo taniej.
a to ciekawe...czy my mówimy o tej samej spółdzielni na Piłsudskiego? Bo u nas to skończyło się tylko na ociepleniu bloku i hydraulice. Tyle udało się dokonać przez 20 lat.!Klatki są zdemolowane, "zasikane","zarzygane","zaśmierdziałe",nie da się żyć w tych warunkach i wychowywać dzieci.A ściany wyglądają tragicznie, gorzej niż slumsy!!! Przed blokiem nie ma żadnej ławki, jeden kosz na śmieci i to ledwo stoi. A to wszystko w centrum miasta, gdzie zadbane bloki powinny być wizytówką! Ogródki są w takim samym stanie jak były 10 lat temu, płotki ledwo się trzymają. Strasznie to wygląda!!!!!Ciekawe kto z Zarządu zamieszkuje na Boryszewie że tam jest tak pięknie i spółdzielnia zadbała o wszystko???? Bo gdzie tu sprawiedliwość??? Tak nie może być! Niedługo ludzie będą woleli mieszkać na dworze niż w tych : "zasyfiałych" klatkach którymi opiekuje się i dba o bezpieczeństwo mieszkańców spółdzielnia. Tak nie może być w cywilizowanym świecie 21 wieku. Głowa pęka!!!
zapraszam na boryszew,sami zobaczcie. co prawda w weekend lobuzy powyrywali kosze na smieci ale administrator w sobote byl juz przed godz.8 spisal protokol i maja nowe postawic. w zeszlym roku dokupili bujawke i domek na plac zabaw.malo tego,na klatkach schodowych zamontowali drugie drzwi zeby w zime bylo cieplej. z tego co wiem to musi byc rada osiedla i oni wtedy zaczynaja wymagac od spoldzieli. inaczej spoldzielnia nic nie zrobi,bo nie ma rady osiedla badz rada nic nie chce. a mieszkaja tu normalni ludzie,zadnych radnych itp.
ci ktorym sie nie podoba spoldzielnia to zakladac wspolnote. bedziecie miec lepiej.po co tyle krzyku. nie podoba sie to zmienic. tylko liczcie sie ze na remont bloku,elektryki,dachu czy czego kolwiek trzeba wziasc kredyt i go splacac,takze koszty rosna.
Dlaczego mamy zakładać wspolnote? a co? społdzielnia nie umie się wywiązywać z zadań i obowiązków??? przecież biorą za coś pieniądze to niech się w końcu wezmą za robotę. Żeby załozyć wspólnote wiekszość lokatorów musi mieć własnościowe mieszkania a nie zawsze tak jest, więc póki co niech i w centrum zadbają bloki to ich obowiązek, podejrzewam że ludzie już mają dosyć milczenia i rzeczywiście w końcu się zbuntują!!! Wydaje mi się że jakby rozgłośnić tą sprawę w telewizji tak jak przedmówca mówił to może zaczeli by sie bać o swoje stołeczki i wzieliby się za robotę.!!!! Bo tak nie może być!!!Jak tak można lekceważyc mieszkańców~! to niehumanitarne! Bo było nieraz zgłaszane że tu się nie da żyć, ale nic nie było i nie jest w tym kierunku robione!!!! Absurd!Krew człowieka zalewa .!
a tobie "mizerka" łatwo powiedzieć jak się nie podoba spółdzielnia to zmieńcie na wspolnote bo nie zyjesz w tym "burdelu" i smrodzie!!!! Więcej zrozumienia!.
jak juz wspomnialam zeby spoldzielnia cos zrobila musi byc rada osiedla. to oni ustalaja z administratorem co trzeba zrobic. nastepnie pisza pisemko do prezesa i jest robione. zamiast sie bulwersowac ,,sprzatanie,, moze warto sprawdzic kto jest w waszej radzi i mozna ja zmienic. proponuje zebys sie zglosil. bedziesz wiedzial co sie dzieje od kuchni na zebraniach. napewno trzeba miec czlonkostwo spoldzielni.
a co do wspolnot to przedmowca nic nie pasuje w spoldzielni wiec jedynym rozwiazanie jest wspolnota,a ja juz nic nie poradze ze ludzie mieszkan nie wykupili. ani tak ani siak nie pasuje. to moze jest jakies trzecie wyjscie,ale pewnie tez bedzie zle.
Panie Maykon : Proszę sprawdzić Pańskie opłaty w Spółdzielni, czy wszystko jest ok.
Jeśli eksmisja dotyczy Pana to zapewne przez wiele lat nie płacił Pan za lokal.
Jeśli eksmisja dotyczy Pana przypadku, to zrozumiałe jest Pańskie rozgoryczenie, ale to nie spółdzielnia jest winna tylko Pan i/lub Pańscy rodzice.
Jednak w tej sytuacji nie jest Pan bezstronny i miota Pan obelgi na lewo i prawo.
Jeśli eksmisja dotyczy Pana – to proszę przyznać się wewnętrznie, że żył Pan na koszt sąsiadów, przez bardzo wiele lat; przecież wszystko kosztuje- utrzymanie mieszania, woda ścieki. Podobnie jak komputer i Internet i prąd – te odetną natychmiast, gdy będzie dług. I w tej sytuacji przydałoby się trochę pokory, bo brak zapłaty za zużywane dobra to po prostu kradzież.
Zgodnie z artykułem 11 ust.21 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych - spółdzielnia zwraca rynkową wartość mieszkania, potrącając długi - osobie eksmitowanej. Warunkiem wypłaty jest wkład budowlany lub mieszkaniowy - bywa, że długi go "pożarły". Jeśli dotyczy to Pana - proszę to sprawdzić.
Co do funduszu remontowego i innych kosztów - może pan poczytać na stronie WWW.sml-w.pl w zakładce OGŁOSZENIA na dole. Od prawie roku egzystują tam, m.in.: Sprawozdanie Zarządu za rok 2010, Opinia i raport biegłego rewidenta. Można tam przeczytać wszystkie dane i na co idą pieniądze.
P.S.1. Zarząd Spółdzielni zobowiązał się przekazać na Pana konto premie Wielkanocne w całości – proszę podać numer.
P.S. 2. Aby na przyszłość ustrzegł się Pan przed rzuceniem oszczerstw pod adresem niewinnych ludzi ( bo przecież statystycznie w każdej społeczności jest choć jeden uczciwy- więc w Spółdzielni też), powinien Pan bardziej ważyć słowa, a o łamaniu ósmego przykazania pamiętać przy Wielkanocnej spowiedzi.
Wszystko fajnie , pięknie. a kto wyjaśni taki fakt, że wyeksmitowano ludzi ok, bo nie płacili jakiś czas taka kolej rzeczy i potem przychodzi rachunek za ogrzewanie. Wiadome jest że na cały blok przychodzi jakas suma i według metrażu jest dzielone ciepło.Więc jak wyjaśnić takie coś że to mieszkanie które juz nalezy do spółdzielni po eksmisji z takim samym metrażem co inne mieszkanie płaci za ciepło połowe mniej???Ten sam metraż a rachunek jest 180 (mieszkanie nalezace do spółdzielni) a mieszkanie zamieszukujące przez uczciwych ludzi ponad 300 zł .Czym to jest spowodowane?jak to wyjaśnić?
A co do spowiedzi Pani Agnieszko to chyba jest sprawa indywidualna każdego człowieka i przede wszystkim prywatna;/ A jesli dotyczy funduszu remontowego to dziwi mnie że najwięcej wydatków było na ulicy Senatorskiej;/ Niemożliwe! ;/Mam tam znajomych i widze co tam sie dzieje:brud, smród i ubóstwo!!!! Gorzej niż slumsy.
Spółdzielnia mieszkaniowa to nie nazwa,ale ludzie tam zamieszkujący i od ich kultury zależy-w jakich warunkach będziemy żyć.Niektórzy przedmówcy żyją jeszcze w czasach PRL-u.Ich myślenie sprowadza się tylko do tego-co zrobiła spółdzielnia-ale sami nie robią nic ,aby żyło im się lepiej.Najpierw pokaż na co cię stać, a potem wymagaj od innych.
Zarząd Spółdzielni pragnie ustosunkować się do problemów poruszonych w dyskusji.
1. Fundusz remontowy. Stawka funduszu wynosi obecnie 1 zł za metr kwadratowy powierzchni mieszkania. Daje to roczny przypis około 1 mln 900 tysięcy złotych; rzeczywiste wpłaty są oczywiście mniejsze . Wcześniej przez wiele lat stawka wynosiła 0,46 zł/m2 , czyli przychód był dwukrotnie mniejszy. Fundusz od około 5 lat zasilany jest nadwyżką z zysku.
Zakres robót ustalany jest na podstawie corocznych jesiennych przeglądów. W przeglądach tych uczestniczą i głos decydujący mają członkowie Rad Osiedli ( Zarząd nie uczestniczy w wyborach członków Rad). Zdanie końcowe ma Rada Nadzorcza ( składająca się z 11 osób , wybranych przez Walne Zgromadzenie członków), która przyjmuje uchwałę przez głosowanie zwykłą większością. Od tej pory Plan remontów jest „ rozkazem dla Zarządu” poza, który nie wolno Zarządowi wykroczyć.
Na co idą pieniądze? Najwięcej na ocieplenie i wymianę okien. Przyjmując dla przykładu mieszkanie 63 m2 i mnożąc przez 46 groszy i 12 miesięcy, otrzymamy kwotę roczną 347,76 zł. Wymiana okien w takim mieszkaniu to koszt rzędu 2700 zł ; oznacza to, że fundusz remontowy z ośmiu prawie (7,76) lat pochłonęły wymiany okien.
Ocieplenie bloku np. Senatorska 2 kosztowało ponad 640 tysięcy złotych czyli około 10 letni fundusz remontowy zapłacony przez jego mieszkańców. Chodniki kosztują ponad 100 zł/m2 , a ilość tych metrów zawsz idzie w dziesiątki lub setki.
Zarząd może wydatkować tylko tyle ile zbierze. Były w czasie walnych zgromadzeń ( zebrań przedstawicieli – wcześniej), propozycje zgłaszane przez mieszkańców, by zwiększyć stawki na fundusz remontowy, nie znalazły jednak uznania i w głosowaniach nie przeszły.
Na wszystkie prace ogłaszane są przetargi – w prasie lokalnej i na portalach internetowych. Przetargi są dwustopniowe, prowadzone zgodnie z Regulaminem uchwalonym przez Radę Nadzorczą. Przetargi prowadzi Komisja składająca się z 6 osób. Jako obserwatorzy uczestniczą członkowie Rady Nadzorczej i Rad Osiedli.
Nadzór nad remontami ze strony Rady Nadzorczej polega choćby na analizie sprawozdań jakie co kwartał składa Zarząd.
( Członkiem Rady Nadzorczej może zostać każdy członek spółdzielni, nie ma tu żadnych ograniczeń. Należy tylko po upływie kadencji zgłosić siebie lub osobę zaufaną Walnemu Zgromadzeniu – przez sekretariat Spółdzielni; potrzebne jest poparcie pisemne 10 członków.)
1. Afery. Czy ktoś słyszał o jakichś aferach w Spółdzielni, w ciągu ostatnich 5,6 lat ?
Dwie znane afery z przeszłości tj. wypowiedzenie umowy z KAM i zagarnięcie wpłat z wkładów budowlanych miały miejsce przed około 12 laty. Wypowiedzenie umowy z KAM, było wolą Zebrania Przedstawicieli czyli najwyższego organu władczego; została podjęta uchwała zobowiązująca Zarząd do rozwiązania tej umowy. Kosztowało to Spółdzielnię około 1mln 600 tysięcy złotych. Obecny podobnie jak i poprzedni Zarząd , złożyły do prokuratury zgłoszenie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Śledztwo zostało umorzone z powodu braku znamion przestępstwa ( Właścicielowi wolo roztrwonić swój majątek – tu właściciela reprezentowało Zebranie Przedstawicieli).
Zagarnięcia opłat z wkładów mieszkaniowych dokonała nieżyjąca dziś pracownica księgowości. Za czyn ten sąd skazał ją na 3,5 roku więzienia. Spółdzielnia w procesie adhezyjnym uzyskała orzeczenie sądu nakazujące zwrot całej zagarniętej kwoty z odsetkami. Po uprawomocnieniu się wyroku, wartość orzeczona została wpisana do Hipoteki Księgi wieczystej prowadzonej dla nieruchomości, której jedynym obecnie właścicielem jest mąż skazanej. Na dzień wpisu niniejszego posta , nieruchomość została wyceniona i przygotowywana do licytacji przez miejscowego Komornika Sądowego.
W wyniku analizy zdarzenia, przed około 7 laty została praktycznie zlikwidowana w Spółdzielni kasa i otwarte okienko Banku Spółdzielczego w Sochaczewie. Od tego momentu prawie wszystkie operacje odbywają się bezgotówkowo. Przelew przygotowuje Kierowniczka działu finansowego ( nie mająca uprawnień do podpisywania przelewów) , a podpisują dwie uprawnione osoby.
1. Opłaty za ciepło zaczęły stopniowo, a następnie gwałtownie wzrastać, od podjęcia przez Zgromadzenie Przedstawicieli Spółdzielni, uchwały pozwalającej na rezygnację z podzielników. Zasadniczy wpływ na koszty ciepła mają zachowania mieszkańców ( uchylone okna, nieregulowanie ciepłoty grzejników). I tak, za miesiąc luty 2012 opłata za 1 metr kwadratowy mieszkania wahała się od 4,85 zł do 9,89 zł za metr kwadratowy mieszkania, przy zbliżonych cenach za 1 GJ, czyli różnica wyniosła ponad 100%.
Zarząd nie zna takiego przypadku by w jakimś bloku zastosowano różne stawki opłat za ciepło. Będziemy wdzięczni Panie Sprzątanie za poparcie faktami tego co Pan napisał na forum.
Panie KAROLU : Wspólnota może powstać nie przy 90 % lecz przy co najmniej 50%. Oczywiście mając własną kotłownię ciepło jest tańsze. Jest tylko malutkie ale; ale trzeba kotłownię pobudować, a to kosztuje - zwykle ponad sto tysięcy złotych. Panie Adeo: Przy 1 mieszkaniu powstaje współwłasność, nie wspólnota. Wspólnota przy 1 wykupionym powstaje w ZGM, czyli wykupie mieszkania komunalnego od gminy.
Panie Sprzątanie. Wspólnoty nie mogą założyć posiadacze własnościowego prawa do lokalu lecz, właściciele mieszkań wyodrębnionych, a to różnica. W naszej Spółdzielni takie stanowią około 67 % . Praktycznie każdy blok może już założyć wspólnotę, tylko czy się to opłaca. Po wyjściu dwu wspólnot, przed kilku laty, jakoś nie ma następnych chętnych. Wystarczy zapytać we wspólnotach i policzyć ( tam gdzie nie mają własnych kotłowni) Wyposażenie placów zabaw i ich ilość jest taka jak życzą sobie mieszkańcy danego osiedla. A w większości nie życzą ( bo piasek kurzy balkony i mieszkania, bo dzieci hałasują, bo młodzież po nocach rozrabia i pije). I jaką tu decyzję podjąć jeśli połowa chce, druga połowa nie chce? Jak już napisaliśmy przy Funduszu remontowym - wydatki z tego funduszu nie są tajne, można wszystko sprawdzić. Jeśli uważa Pan, że były nadużycia i że Zarząd i Rada Nadzorcza oraz Rada Pańskiego Osiedla , działając pojedynczo, a może w zmowie, coś ukradli - proszę zawiadomić Prokuraturę, CBA, ABW i co Pan jeszcze zechce. Nie obrazimy się , będziemy wręcz wdzięczni , bo może wtedy ktoś zrozumie, że dawał się manipulować ludziom, mającym jakiś interes by mącić. Co do czystości- Spółdzielnia nie sprząta klatek, ani nie maluje graffiti, ani ich nie zaśmieca.
1. Podstawowy wpływ na ceny podgrzewu wody ( pomijając oczywiście wysokie ceny GJ na które spółdzielnia nie ma wpływu) ma ilość zużywanej wody przez mieszkańców i i wielkość strat ciepła na cyrkulacji. Zależą one od konstrukcji budynku, stanu instalacji i nocnego obniżenia temperatury ciepłej wody.
Straty ciepła w pionach ciepłej wody są ogromne, gdyż budowniczowie bloków (większość w latach 60 i siedemdziesiątych ) zastosowali rury stalowe bez izolacji. Ciepło to jest tracone bezpowrotnie do atmosfery. Obecnie (od trzech lat), remontując instalacje wody Spółdzielnia wymienia rury stalowe na plastikowe zatopione w piankę izolacyjną. W budynkach, w których dokonano takiej wymiany koszty podgrzewu wody spadają radykalnie – o 30 do 50 %.
Proszę wytłumaczyć taki fakt, fundusz remontowy płacony jest przez mieszkańców co miesiąc a wymiana okien odbyła się raz na dwadzieścia parę lat to samo z malowaniem klatek i ocieplaniem bloków. Więc gdzie są zgromadzone środki z danego bloku? Podam przykład: blok 40 lokali o różnym metrażu więc przyjmijmy że średnio opłaty remontowe za lokal wynoszą 60 zł miesięcznie więc rocznie z jednego lokalu mamy już 720 zł razy 40 daje sumę 28 800 zł. Po takich wyliczeniach wychodzi iż mieszkańcy nowszych bloków(20 letnich) remontują bloki 50 letnie z Senatorskiej i tak wyglądają te osiedla na których przez ćwierć wieku nic się nie remontuje!!!! Brak koszy, brak placów zabaw, brak zieleni nowych nasadzeń drzew, brak chodników, brak ławek!!!! Co otrzymali mieskańcy w zamian za oddanie przez spółdzielnię własnych kotłowni miastu-PEC....OBIECANKI O NIŻSZYCH KOSZTACH!!! JEST ZUPEŁNIE ODWROTNIE BO KOSZTY ROSNĄ Z MIESIĄCA NA MIESIĄC A PŁACIMY NAWET W OKRESIE LETNIM!!!! I jeszcze jedno pytanie ile jest zatrudnionych pracowników i ile wynosi średnia pensja pracowników nie prezesów?
Popieram Pana Karola. A jeśli chodzi o panią "spontaniczną" to co pani może wiedzieć o czym my mówimy;/ i przepraszam bardzo ale my dbamy o czystość. i nie malujemy grafitii,nie zaśmiecamy. To co my mamy zrobić? ? do kogo się zwrócic? Klatek też spółdzielnia nie może pomalować? żeby nie wyglądały jak obora?, domofonów też spółdzielnia nie może zrobic?? to po co w ogóle jest ta spółdzielnia jak nic nie może? to kiedy nasze pokolenie doczeka się czegokolwiek za 25 lat? Chcemy żyć jak cywilizowani ludzie 21 wieku!!!! Jeśli nie do spółdzielni z p0roblemami i prośbami lokatorów to gdzie mamy się zgłosić?????????
Pani Agnieszko gratuluję cierpliwości i rzeczowych odpowiedzi na każde pytanie a raczej zarzut na tym forum. Każdy może zostać członkiem Rady i sam wpływać na zarządzenia spółdzielni -to jest zasada SPÓŁDZIELCZOŚĆI.
"Zarząd nie zna takiego przypadku by w jakimś bloku zastosowano różne stawki opłat za ciepło. Będziemy wdzięczni Panie Sprzątanie za poparcie faktami tego co Pan napisał na forum."
Prosze to sprawdzić w przypadku bloku warszawska 72/19, gdzie mieszkańcy 3 klatek ( pierwsze 3 od ulicy Reymonta) płacą inne stawki niż pozostali.
Jak to jest że blok warszwska 72/19 jest usytuowany 50 m od kotłowni, a płaci najwyższe stawki za co i wode ( za ciepłą wode - marzec 52 zł)w mieście, to delikatnie mówiąc mały absurd, bo bloki znajdujące się 100 m dalej np. te bliżej stadionu orkana placą niższe stawki ?
a ja mam pytanie, dlaczego cisnienie wody jest zmniejszane w nocy? W normalnych miastach nie ma mowy o takich zabiegach, a ceny wody sa na duzo nizszym poziomie. Probujac wziac prysznic po godz. 24 (czasem tak sie wraca z pracy) woda z sluchawki prysznicowej nie dolatuje do dupy, ze tak sie brzydko wyraze, wiec mniemam, ze takie zabiegi sprzyjaja hodowli brudasow i smierdzieli.
Ponadto mowimy o stratach ciepla, a jeszcze do zeszlego roku temperatury kaloryferow byly zblizone do cieploty ciala, przez co w lokalach gdzie nadal nie sa wymienione okna, straty ciepla byly ogromne, a temperatura w mieszkaniu przy mrozach czy wichurach spadala do 17-18 stopni, gdzie powinno byc 20-22 stopnie. Mimo, ze kaloryfery byly ustawione caly czas na max i tak regulacja byla zadana zewnetrznie przez urzadzenie sterujace. Nie wiem czy w minionym sezonie grzewczym cos sie zmienilo, ale chyba tak, bo kaloryfery w koncu byly gorace.
Dodatkoto, po wspomnianych ociepleniach, na balkonach zostal taki syf, ze strach bylo tam wychodzic, trzeba bylo samemu sprzatec po robotnikach, ktorzy zawineli sie zostawiajac po sobie folii, resztki styropianow, gruzu, zachlapane okna i balustrady (notabene nie pomalowane).
To może troszkę z innej beczki... Mieszkam na Victorii - oczywiście mieszkanie spółdzielcze... Czy jest mi ktoś w stanie powiedzieć KTO ponosi koszty w momencie awarii grzejnika, rur, zworów w mieszkaniu i ewentualnych zalań z tego tytułu? Czy to jest tak, że skoro nie mam ubezpieczonego mieszkania to koszty ponoszę ja czy spółdzielnia partycypuje? Zwyczajnie nie znam się na tym...
Wczoraj przytrafiła nam się taka sytuacja ( wadliwe zawory odpowietrzające ) i zalało nam pokój, sąsiadów z dołu niestety też. Po telefonie do spółdzielni dowiedziałem się,że mają oni ( spółdzielnia ) jakieś ubezpieczenie na takie okoliczności i można zgłaszać roszczenia. Ciekaw jestem co z tego wyniknie.
Do Pani Agnieszki Jak można złożyć i do kogo bezstronnego skargę na pracownika spółdzielni, skoro Pani z administracji nie raczyła podać swojego nazwiska i oddała telefon Panu kierownikowi, który jak widać jest bardzo pewien swojej pozycji i musi mieć dobrą obstawę skoro chce żeby na niego pisać skargę.
Nie pozostaje nic innego jak założyć wspólnotę dla bloków przy ul. Kochanowskiego w Sochaczewie, mogę w tym pomóc...Wtedy każdy z mieszkańców ma wpływ na to co dzieje się w jego bloku i najbliższym otoczeniu. Można stworzyć plan zarządzania nieruchomością, specjalny fundusz remontowy, powołać zarząd wspólnoty wyłoniony z mieszkańców bloku.
Płacicie między innymi za komfort, za to że nie musicie wstawać sano i palić w piecu jak inni mieszkańcy, nie musicie też wydawać kroci na zakup i konserwację urządzeń ciepłowniczych itd.
Prosze to sprawdzić w przypadku bloku warszawska 72/19, gdzie mieszkańcy 3 klatek ( pierwsze 3 od ulicy Reymonta) płacą inne stawki niż pozostali.
Jak to jest że blok warszwska 72/19 jest usytuowany 50 m od kotłowni, a płaci najwyższe stawki za co i wode ( za ciepłą wode - marzec 52 zł)w mieście, to delikatnie mówiąc mały absurd, bo bloki znajdujące się 100 m dalej np. te bliżej stadionu orkana placą niższe stawki ?
Podobnie jest w przypadku bloku przy ulicy Warszawskiej 74 (2 blok od orkanu), ciepła woda 52zł !!!!!! Dla porównania kolejne bloki też przy Warszawskiej z takim samym metrażem płacą za wodę ok. 20 zł mniej. Czy ktoś to rozumie? Ta sama spółdzielnia, te same metraże a ceny tak różne...........
Zapraszam do dyskusji i proszę o szczere wypowiedzi.
Ja szczerze mówiąc zastanawiam się na co decydenci w tejże spółdzielni przeznaczają wpływy z funduszu remontowego. Zastanawia mnie również dlaczego mieszkańcy wojskowych bloków przy Warszawskiej i Reymonta płacą o ok 25 -30 % miesięcznie mniej za CO i wodę niż Ci z bloków spółdzielczych a wszyscy korzystają przecież z tej samej kotłowni ............ Niestety według polskiego prawa nadzór i kontrolę nad spółdzielniami mieszkaniowymi w Polsce sprawuje Rada Nadzorcza Spółdzielni, co jest moim zdaniem nadzorem iluzorycznym. Jeżeli członkowie uznają, że w ich spółdzielni doszło do złamania prawa lub niegospodarności, mogą też wystąpić do Ministerstwa Infrastruktury ze skargą na spółdzielnię jeśli rzeczywiście źle się w niej dzieje ale jest to praktycznie martwy zapis bo nic za sobą nie pociąga!
Przychylam się do Twojej wypowiedzi. Mówiąc poważnie źle się dzieje i będzie gorzej.
Padło pytanie gdzie idą wpływy z funduszu remontowego. Ja natomiast myślę, że na Święta Wielkanocne zrobią sobie niezłą premię. Jak widać z powyższego komentarza można się domyślić i rzec, że Spółdzielnia Mieszkaniowa to takie malutkie państwo w państwie gdzie są ich własne prawa czyli pewnie tego całego zarządu.
Kolejna sprawa zaczęły się eksmisje ze spółdzielczych mieszkań i robią to dość szybko bo potrzebne są im mieszkania na sprzedaż. Jak ktoś ma zadłużenie to musi je od razu spłacić aby pozostać nadal najemcą mieszkania oraz członkiem tejże spółdzielni.
Na początku jak ktoś przyjdzie po raz pierwszy do spółdzielni to traktują osobę bardzo miło. Z czasem wyciągają od lokatora kasę na maxa!
Wszyscy tam w spółdzielni są chorzy na kasę. Ile już było afer, że ktoś z pracowników okradł na grube PLN... i nikt się jeszcze za nich nie wziął? Uważam, że do nich, do Spółdzielni powinna przyjechać telewizja wtedy może się nauczą.
Niestety to jest też zasługa członków tych spółdzielni...
Jest cos takiego jak "wspólnota mieszkaniowa"
Swoje sprawy trzeba brać w swoje ręce.
Z doświadczenia wiem, ze tu się zaczyna problem..
Pozdrawiam
Daniel
Wypowiedziałem się już w podobnym wątku lecz wykasowali....:) Wspólnota może powstać gdy w danym bloku jest 90 procent mieszkań wykupioych to podstawa a dodatkowo by zmniejszyć koszty utrzymania trzeba posiadać kotłownie te zostały w rękach PEC-u.
Brak zagospodarowanych terenów zieleni, brak placów zabaw, brak koszy na śmieci(ulicznych).....i wiele inych braków.
Karol
Karol jak zwykle narzeka. Załóżcie sobie wspólnotę mieszkaniową czy tam co, przejdźcie na własny rozrachunek, odetnijcie się , zróbcie własną kotłownie na olej czy gaz to może w końcu będziecie wiedzieli ile utrzymanie waszego domostwa realnie kosztuje. Z jakiej niby paki miasto czy państwo ma do was dopłacać? Jak masz pretensje to do twórców i uczestników okrągłego stołu zgłaszaj
Zgadzam się z karolem, koszty własnej kotłowni byłyby niższe o 30-40 procent od obecnych kosztów.
Olaf,
Co ma wspólnego okrągły stół do złodziejskich cen ogrzewania i wody w sochaczewie ?
Pamietaj że brathers kaczyńscy brali w nim udział.
w sochaczewie jest ponad polawa blokow gdzie sa wspolnoty,przy ilu blokach jest plac zabaw,lawka lub kosz na smieci?? co jak co ale przy blokach spoldzielni wszystko jest. na moim osiedlu spoldzielni wszystko jest ladne i zadbane. ocieplenie bloku,pomalowane klatki,kostka brukowa,plac zabaw,kosze na smieci.w zeszlym roku balkony remontowali,w tym beda zakladac siatki na dachu przed golebiami. gdyby byla wspolnota napewno nic by nie bylo bo mocherowym bereta wszystko przeszkadza,ostatnio pisaly pismo zeby plac zabaw zlikwidowac bo dzieci jest za duzo i im przeszkadzaja,dzieci pewnie tez zlikwidowac.
wszystkim sie nie dogodzi,wystarczy troche dobrej woli i madrych ludzi.
Karol wspólnota może powstać przy jednym wykupionym lokalu. Co do ogrzewania z własnej kotłowni na eko-groszek u nas za 2011 r. wyszło po 1,5ozł . Odłączać się od PEC budować własne kotłownie.
A na którym ty osiedlu mieszkasz że spółdzielnia tak wam dużo zrobiła???
na boryszewie
Tak zrobiła, chyba w gacie.....
Ceny np. ciepła w blokach wojskowych są o 30% niższe niż w naszej spółdzielni. Tam nawet woda jest tańsza bo nie ma tych chorych opłat stałych. W chodakowie jest też dużo taniej.
Pozd.
Daniel
a to ciekawe...czy my mówimy o tej samej spółdzielni na Piłsudskiego?
Bo u nas to skończyło się tylko na ociepleniu bloku i hydraulice. Tyle udało się dokonać przez 20 lat.!Klatki są zdemolowane, "zasikane","zarzygane","zaśmierdziałe",nie da się żyć w tych warunkach i wychowywać dzieci.A ściany wyglądają tragicznie, gorzej niż slumsy!!!
Przed blokiem nie ma żadnej ławki, jeden kosz na śmieci i to ledwo stoi.
A to wszystko w centrum miasta, gdzie zadbane bloki powinny być wizytówką! Ogródki są w takim samym stanie jak były 10 lat temu, płotki ledwo się trzymają. Strasznie to wygląda!!!!!Ciekawe kto z Zarządu zamieszkuje na Boryszewie że tam jest tak pięknie i spółdzielnia zadbała o wszystko???? Bo gdzie tu sprawiedliwość??? Tak nie może być! Niedługo ludzie będą woleli mieszkać na dworze niż w tych : "zasyfiałych" klatkach którymi opiekuje się i dba o bezpieczeństwo mieszkańców spółdzielnia. Tak nie może być w cywilizowanym świecie 21 wieku. Głowa pęka!!!
zapraszam na boryszew,sami zobaczcie. co prawda w weekend lobuzy powyrywali kosze na smieci ale administrator w sobote byl juz przed godz.8 spisal protokol i maja nowe postawic. w zeszlym roku dokupili bujawke i domek na plac zabaw.malo tego,na klatkach schodowych zamontowali drugie drzwi zeby w zime bylo cieplej. z tego co wiem to musi byc rada osiedla i oni wtedy zaczynaja wymagac od spoldzieli. inaczej spoldzielnia nic nie zrobi,bo nie ma rady osiedla badz rada nic nie chce. a mieszkaja tu normalni ludzie,zadnych radnych itp.
ci ktorym sie nie podoba spoldzielnia to zakladac wspolnote. bedziecie miec lepiej.po co tyle krzyku. nie podoba sie to zmienic. tylko liczcie sie ze na remont bloku,elektryki,dachu czy czego kolwiek trzeba wziasc kredyt i go splacac,takze koszty rosna.
Dlaczego mamy zakładać wspolnote? a co? społdzielnia nie umie się wywiązywać z zadań i obowiązków??? przecież biorą za coś pieniądze to niech się w końcu wezmą za robotę. Żeby załozyć wspólnote wiekszość lokatorów musi mieć własnościowe mieszkania a nie zawsze tak jest, więc póki co niech i w centrum zadbają bloki to ich obowiązek, podejrzewam że ludzie już mają dosyć milczenia i rzeczywiście w końcu się zbuntują!!! Wydaje mi się że jakby rozgłośnić tą sprawę w telewizji tak jak przedmówca mówił to może zaczeli by sie bać o swoje stołeczki i wzieliby się za robotę.!!!! Bo tak nie może być!!!Jak tak można lekceważyc mieszkańców~! to niehumanitarne! Bo było nieraz zgłaszane że tu się nie da żyć, ale nic nie było i nie jest w tym kierunku robione!!!! Absurd!Krew człowieka zalewa .!
a tobie "mizerka" łatwo powiedzieć jak się nie podoba spółdzielnia to zmieńcie na wspolnote bo nie zyjesz w tym "burdelu" i smrodzie!!!! Więcej zrozumienia!.
jak juz wspomnialam zeby spoldzielnia cos zrobila musi byc rada osiedla. to oni ustalaja z administratorem co trzeba zrobic. nastepnie pisza pisemko do prezesa i jest robione. zamiast sie bulwersowac ,,sprzatanie,, moze warto sprawdzic kto jest w waszej radzi i mozna ja zmienic. proponuje zebys sie zglosil. bedziesz wiedzial co sie dzieje od kuchni na zebraniach. napewno trzeba miec czlonkostwo spoldzielni.
a co do wspolnot to przedmowca nic nie pasuje w spoldzielni wiec jedynym rozwiazanie jest wspolnota,a ja juz nic nie poradze ze ludzie mieszkan nie wykupili. ani tak ani siak nie pasuje. to moze jest jakies trzecie wyjscie,ale pewnie tez bedzie zle.
Panie Maykon : Proszę sprawdzić Pańskie opłaty w Spółdzielni, czy wszystko jest ok.
Jeśli eksmisja dotyczy Pana to zapewne przez wiele lat nie płacił Pan za lokal.
Jeśli eksmisja dotyczy Pana przypadku, to zrozumiałe jest Pańskie rozgoryczenie, ale to nie spółdzielnia jest winna tylko Pan i/lub Pańscy rodzice.
Jednak w tej sytuacji nie jest Pan bezstronny i miota Pan obelgi na lewo i prawo.
Jeśli eksmisja dotyczy Pana – to proszę przyznać się wewnętrznie, że żył Pan na koszt sąsiadów, przez bardzo wiele lat; przecież wszystko kosztuje- utrzymanie mieszania, woda ścieki. Podobnie jak komputer i Internet i prąd – te odetną natychmiast, gdy będzie dług. I w tej sytuacji przydałoby się trochę pokory, bo brak zapłaty za zużywane dobra to po prostu kradzież.
Zgodnie z artykułem 11 ust.21 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych - spółdzielnia zwraca rynkową wartość mieszkania, potrącając długi - osobie eksmitowanej. Warunkiem wypłaty jest wkład budowlany lub mieszkaniowy - bywa, że długi go "pożarły". Jeśli dotyczy to Pana - proszę to sprawdzić.
Co do funduszu remontowego i innych kosztów - może pan poczytać na stronie WWW.sml-w.pl w zakładce OGŁOSZENIA na dole. Od prawie roku egzystują tam, m.in.: Sprawozdanie Zarządu za rok 2010, Opinia i raport biegłego rewidenta. Można tam przeczytać wszystkie dane i na co idą pieniądze.
P.S.1. Zarząd Spółdzielni zobowiązał się przekazać na Pana konto premie Wielkanocne w całości – proszę podać numer.
P.S. 2. Aby na przyszłość ustrzegł się Pan przed rzuceniem oszczerstw pod adresem niewinnych ludzi ( bo przecież statystycznie w każdej społeczności jest choć jeden uczciwy- więc w Spółdzielni też), powinien Pan bardziej ważyć słowa, a o łamaniu ósmego przykazania pamiętać przy Wielkanocnej spowiedzi.
Wszystko fajnie , pięknie. a kto wyjaśni taki fakt, że wyeksmitowano ludzi ok, bo nie płacili jakiś czas taka kolej rzeczy i potem przychodzi rachunek za ogrzewanie. Wiadome jest że na cały blok przychodzi jakas suma i według metrażu jest dzielone ciepło.Więc jak wyjaśnić takie coś że to mieszkanie które juz nalezy do spółdzielni po eksmisji z takim samym metrażem co inne mieszkanie płaci za ciepło połowe mniej???Ten sam metraż a rachunek jest 180 (mieszkanie nalezace do spółdzielni) a mieszkanie zamieszukujące przez uczciwych ludzi ponad 300 zł .Czym to jest spowodowane?jak to wyjaśnić?
A co do spowiedzi Pani Agnieszko to chyba jest sprawa indywidualna każdego człowieka i przede wszystkim prywatna;/
A jesli dotyczy funduszu remontowego to dziwi mnie że najwięcej wydatków było na ulicy Senatorskiej;/ Niemożliwe! ;/Mam tam znajomych i widze co tam sie dzieje:brud, smród i ubóstwo!!!! Gorzej niż slumsy.
Spółdzielnia mieszkaniowa to nie nazwa,ale ludzie tam zamieszkujący i od ich kultury zależy-w jakich warunkach będziemy żyć.Niektórzy przedmówcy żyją jeszcze w czasach PRL-u.Ich myślenie sprowadza się tylko do tego-co zrobiła spółdzielnia-ale sami nie robią nic ,aby żyło im się lepiej.Najpierw pokaż na co cię stać, a potem wymagaj od innych.
Szanowni Państwo,
Zarząd Spółdzielni pragnie ustosunkować się do problemów poruszonych w dyskusji.
1. Fundusz remontowy. Stawka funduszu wynosi obecnie 1 zł za metr kwadratowy powierzchni mieszkania. Daje to roczny przypis około 1 mln 900 tysięcy złotych; rzeczywiste wpłaty są oczywiście mniejsze . Wcześniej przez wiele lat stawka wynosiła 0,46 zł/m2 , czyli przychód był dwukrotnie mniejszy. Fundusz od około 5 lat zasilany jest nadwyżką z zysku.
Zakres robót ustalany jest na podstawie corocznych jesiennych przeglądów. W przeglądach tych uczestniczą i głos decydujący mają członkowie Rad Osiedli ( Zarząd nie uczestniczy w wyborach członków Rad). Zdanie końcowe ma Rada Nadzorcza ( składająca się z 11 osób , wybranych przez Walne Zgromadzenie członków), która przyjmuje uchwałę przez głosowanie zwykłą większością. Od tej pory Plan remontów jest „ rozkazem dla Zarządu” poza, który nie wolno Zarządowi wykroczyć.
Na co idą pieniądze? Najwięcej na ocieplenie i wymianę okien. Przyjmując dla przykładu mieszkanie 63 m2 i mnożąc przez 46 groszy i 12 miesięcy, otrzymamy kwotę roczną 347,76 zł. Wymiana okien w takim mieszkaniu to koszt rzędu 2700 zł ; oznacza to, że fundusz remontowy z ośmiu prawie (7,76) lat pochłonęły wymiany okien.
Ocieplenie bloku np. Senatorska 2 kosztowało ponad 640 tysięcy złotych czyli około 10 letni fundusz remontowy zapłacony przez jego mieszkańców. Chodniki kosztują ponad 100 zł/m2 , a ilość tych metrów zawsz idzie w dziesiątki lub setki.
Zarząd może wydatkować tylko tyle ile zbierze. Były w czasie walnych zgromadzeń ( zebrań przedstawicieli – wcześniej), propozycje zgłaszane przez mieszkańców, by zwiększyć stawki na fundusz remontowy, nie znalazły jednak uznania i w głosowaniach nie przeszły.
Na wszystkie prace ogłaszane są przetargi – w prasie lokalnej i na portalach internetowych. Przetargi są dwustopniowe, prowadzone zgodnie z Regulaminem uchwalonym przez Radę Nadzorczą. Przetargi prowadzi Komisja składająca się z 6 osób. Jako obserwatorzy uczestniczą członkowie Rady Nadzorczej i Rad Osiedli.
Nadzór nad remontami ze strony Rady Nadzorczej polega choćby na analizie sprawozdań jakie co kwartał składa Zarząd.
( Członkiem Rady Nadzorczej może zostać każdy członek spółdzielni, nie ma tu żadnych ograniczeń. Należy tylko po upływie kadencji zgłosić siebie lub osobę zaufaną Walnemu Zgromadzeniu – przez sekretariat Spółdzielni; potrzebne jest poparcie pisemne 10 członków.)
1. Afery. Czy ktoś słyszał o jakichś aferach w Spółdzielni, w ciągu ostatnich 5,6 lat ?
Dwie znane afery z przeszłości tj. wypowiedzenie umowy z KAM i zagarnięcie wpłat z wkładów budowlanych miały miejsce przed około 12 laty. Wypowiedzenie umowy z KAM, było wolą Zebrania Przedstawicieli czyli najwyższego organu władczego; została podjęta uchwała zobowiązująca Zarząd do rozwiązania tej umowy. Kosztowało to Spółdzielnię około 1mln 600 tysięcy złotych. Obecny podobnie jak i poprzedni Zarząd , złożyły do prokuratury zgłoszenie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Śledztwo zostało umorzone z powodu braku znamion przestępstwa ( Właścicielowi wolo roztrwonić swój majątek – tu właściciela reprezentowało Zebranie Przedstawicieli).
Zagarnięcia opłat z wkładów mieszkaniowych dokonała nieżyjąca dziś pracownica księgowości. Za czyn ten sąd skazał ją na 3,5 roku więzienia. Spółdzielnia w procesie adhezyjnym uzyskała orzeczenie sądu nakazujące zwrot całej zagarniętej kwoty z odsetkami. Po uprawomocnieniu się wyroku, wartość orzeczona została wpisana do Hipoteki Księgi wieczystej prowadzonej dla nieruchomości, której jedynym obecnie właścicielem jest mąż skazanej. Na dzień wpisu niniejszego posta , nieruchomość została wyceniona i przygotowywana do licytacji przez miejscowego Komornika Sądowego.
W wyniku analizy zdarzenia, przed około 7 laty została praktycznie zlikwidowana w Spółdzielni kasa i otwarte okienko Banku Spółdzielczego w Sochaczewie. Od tego momentu prawie wszystkie operacje odbywają się bezgotówkowo. Przelew przygotowuje Kierowniczka działu finansowego ( nie mająca uprawnień do podpisywania przelewów) , a podpisują dwie uprawnione osoby.
1. Opłaty za ciepło zaczęły stopniowo, a następnie gwałtownie wzrastać, od podjęcia przez Zgromadzenie Przedstawicieli Spółdzielni, uchwały pozwalającej na rezygnację z podzielników. Zasadniczy wpływ na koszty ciepła mają zachowania mieszkańców ( uchylone okna, nieregulowanie ciepłoty grzejników). I tak, za miesiąc luty 2012 opłata za 1 metr kwadratowy mieszkania wahała się od 4,85 zł do 9,89 zł za metr kwadratowy mieszkania, przy zbliżonych cenach za 1 GJ, czyli różnica wyniosła ponad 100%.
Zarząd nie zna takiego przypadku by w jakimś bloku zastosowano różne stawki opłat za ciepło. Będziemy wdzięczni Panie Sprzątanie za poparcie faktami tego co Pan napisał na forum.
Panie KAROLU : Wspólnota może powstać nie przy 90 % lecz przy co najmniej 50%. Oczywiście mając własną kotłownię ciepło jest tańsze. Jest tylko malutkie ale; ale trzeba kotłownię pobudować, a to kosztuje - zwykle ponad sto tysięcy złotych.
Panie Adeo: Przy 1 mieszkaniu powstaje współwłasność, nie wspólnota. Wspólnota przy 1 wykupionym powstaje w ZGM, czyli wykupie mieszkania komunalnego od gminy.
Panie Sprzątanie.
Wspólnoty nie mogą założyć posiadacze własnościowego prawa do lokalu lecz, właściciele mieszkań wyodrębnionych, a to różnica. W naszej Spółdzielni takie stanowią około 67 % . Praktycznie każdy blok może już założyć wspólnotę, tylko czy się to opłaca. Po wyjściu dwu wspólnot, przed kilku laty, jakoś nie ma następnych chętnych. Wystarczy zapytać we wspólnotach i policzyć ( tam gdzie nie mają własnych kotłowni) Wyposażenie placów zabaw i ich ilość jest taka jak życzą sobie mieszkańcy danego osiedla. A w większości nie życzą ( bo piasek kurzy balkony i mieszkania, bo dzieci hałasują, bo młodzież po nocach rozrabia i pije). I jaką tu decyzję podjąć jeśli połowa chce, druga połowa nie chce? Jak już napisaliśmy przy Funduszu remontowym - wydatki z tego funduszu nie są tajne, można wszystko sprawdzić. Jeśli uważa Pan, że były nadużycia i że Zarząd i Rada Nadzorcza oraz Rada Pańskiego Osiedla , działając pojedynczo, a może w zmowie, coś ukradli - proszę zawiadomić Prokuraturę, CBA, ABW i co Pan jeszcze zechce. Nie obrazimy się , będziemy wręcz wdzięczni , bo może wtedy ktoś zrozumie, że dawał się manipulować ludziom, mającym jakiś interes by mącić. Co do czystości- Spółdzielnia nie sprząta klatek, ani nie maluje graffiti, ani ich nie zaśmieca.
1. Podstawowy wpływ na ceny podgrzewu wody ( pomijając oczywiście wysokie ceny GJ na które spółdzielnia nie ma wpływu) ma ilość zużywanej wody przez mieszkańców i i wielkość strat ciepła na cyrkulacji. Zależą one od konstrukcji budynku, stanu instalacji i nocnego obniżenia temperatury ciepłej wody.
Straty ciepła w pionach ciepłej wody są ogromne, gdyż budowniczowie bloków (większość w latach 60 i siedemdziesiątych ) zastosowali rury stalowe bez izolacji. Ciepło to jest tracone bezpowrotnie do atmosfery. Obecnie (od trzech lat), remontując instalacje wody Spółdzielnia wymienia rury stalowe na plastikowe zatopione w piankę izolacyjną. W budynkach, w których dokonano takiej wymiany koszty podgrzewu wody spadają radykalnie – o 30 do 50 %.
Do pani Agnieszki.
Proszę wytłumaczyć taki fakt, fundusz remontowy płacony jest przez mieszkańców co miesiąc a wymiana okien odbyła się raz na dwadzieścia parę lat to samo z malowaniem klatek i ocieplaniem bloków. Więc gdzie są zgromadzone środki z danego bloku? Podam przykład: blok 40 lokali o różnym metrażu więc przyjmijmy że średnio opłaty remontowe za lokal wynoszą 60 zł miesięcznie więc rocznie z jednego lokalu mamy już 720 zł razy 40 daje sumę 28 800 zł. Po takich wyliczeniach wychodzi iż mieszkańcy nowszych bloków(20 letnich) remontują bloki 50 letnie z Senatorskiej i tak wyglądają te osiedla na których przez ćwierć wieku nic się nie remontuje!!!! Brak koszy, brak placów zabaw, brak zieleni nowych nasadzeń drzew, brak chodników, brak ławek!!!! Co otrzymali mieskańcy w zamian za oddanie przez spółdzielnię własnych kotłowni miastu-PEC....OBIECANKI O NIŻSZYCH KOSZTACH!!! JEST ZUPEŁNIE ODWROTNIE BO KOSZTY ROSNĄ Z MIESIĄCA NA MIESIĄC A PŁACIMY NAWET W OKRESIE LETNIM!!!! I jeszcze jedno pytanie ile jest zatrudnionych pracowników i ile wynosi średnia pensja pracowników nie prezesów?
Karol
Popieram Pana Karola.
A jeśli chodzi o panią "spontaniczną" to co pani może wiedzieć o czym my mówimy;/ i przepraszam bardzo ale my dbamy o czystość. i nie malujemy grafitii,nie zaśmiecamy. To co my mamy zrobić? ? do kogo się zwrócic? Klatek też spółdzielnia nie może pomalować? żeby nie wyglądały jak obora?, domofonów też spółdzielnia nie może zrobic?? to po co w ogóle jest ta spółdzielnia jak nic nie może? to kiedy nasze pokolenie doczeka się czegokolwiek za 25 lat? Chcemy żyć jak cywilizowani ludzie 21 wieku!!!! Jeśli nie do spółdzielni z p0roblemami i prośbami lokatorów to gdzie mamy się zgłosić?????????
Widzę, że na moje pytania pani Agnieszka już tak ochoczo nie odpowiada! Mam rozumieć iż są to za trudne i niewygodne pytania?
Karol
Wszystkie odpowiedzi na zadane pytania znajdzie Pan na stronie www.sml-w.pl w zakładce „Ogłoszenia”.
Na stronie spółdzielni nie ma wyjaśnień co zyskali mieszkańcy pozbywając się kotłowni oraz wielu innych pytań z zarządzania naszym mieniem!!
Karol
Pani Agnieszko gratuluję cierpliwości i rzeczowych odpowiedzi na każde pytanie a raczej zarzut na tym forum. Każdy może zostać członkiem Rady i sam wpływać na zarządzenia spółdzielni -to jest zasada SPÓŁDZIELCZOŚĆI.
Agnieszka2311,
W jednym z wpisów napisała Pani że:
"Zarząd nie zna takiego przypadku by w jakimś bloku zastosowano różne stawki opłat za ciepło. Będziemy wdzięczni Panie Sprzątanie za poparcie faktami tego co Pan napisał na forum."
Prosze to sprawdzić w przypadku bloku warszawska 72/19, gdzie mieszkańcy 3 klatek ( pierwsze 3 od ulicy Reymonta) płacą inne stawki niż pozostali.
Jak to jest że blok warszwska 72/19 jest usytuowany 50 m od kotłowni, a płaci najwyższe stawki za co i wode ( za ciepłą wode - marzec 52 zł)w mieście, to delikatnie mówiąc mały absurd, bo bloki znajdujące się 100 m dalej np. te bliżej stadionu orkana placą niższe stawki ?
????????????????
Witam,
a ja mam pytanie, dlaczego cisnienie wody jest zmniejszane w nocy?
W normalnych miastach nie ma mowy o takich zabiegach, a ceny wody sa na duzo nizszym poziomie. Probujac wziac prysznic po godz. 24 (czasem tak sie wraca z pracy) woda z sluchawki prysznicowej nie dolatuje do dupy, ze tak sie brzydko wyraze, wiec mniemam, ze takie zabiegi sprzyjaja hodowli brudasow i smierdzieli.
Ponadto mowimy o stratach ciepla, a jeszcze do zeszlego roku temperatury kaloryferow byly zblizone do cieploty ciala, przez co w lokalach gdzie nadal nie sa wymienione okna, straty ciepla byly ogromne, a temperatura w mieszkaniu przy mrozach czy wichurach spadala do 17-18 stopni, gdzie powinno byc 20-22 stopnie. Mimo, ze kaloryfery byly ustawione caly czas na max i tak regulacja byla zadana zewnetrznie przez urzadzenie sterujace.
Nie wiem czy w minionym sezonie grzewczym cos sie zmienilo, ale chyba tak, bo kaloryfery w koncu byly gorace.
Dodatkoto, po wspomnianych ociepleniach, na balkonach zostal taki syf, ze strach bylo tam wychodzic, trzeba bylo samemu sprzatec po robotnikach, ktorzy zawineli sie zostawiajac po sobie folii, resztki styropianow, gruzu, zachlapane okna i balustrady (notabene nie pomalowane).
Wszystko dotyczy blokow przy Kochanowskiego.
To może troszkę z innej beczki... Mieszkam na Victorii - oczywiście mieszkanie spółdzielcze... Czy jest mi ktoś w stanie powiedzieć KTO ponosi koszty w momencie awarii grzejnika, rur, zworów w mieszkaniu i ewentualnych zalań z tego tytułu? Czy to jest tak, że skoro nie mam ubezpieczonego mieszkania to koszty ponoszę ja czy spółdzielnia partycypuje? Zwyczajnie nie znam się na tym...
Wczoraj przytrafiła nam się taka sytuacja ( wadliwe zawory odpowietrzające ) i zalało nam pokój, sąsiadów z dołu niestety też. Po telefonie do spółdzielni dowiedziałem się,że mają oni ( spółdzielnia ) jakieś ubezpieczenie na takie okoliczności i można zgłaszać roszczenia.
Ciekaw jestem co z tego wyniknie.
Do Pani Agnieszki
Jak można złożyć i do kogo bezstronnego skargę na pracownika spółdzielni, skoro Pani z administracji nie raczyła podać swojego nazwiska i oddała telefon Panu kierownikowi, który jak widać jest bardzo pewien swojej pozycji i musi mieć dobrą obstawę skoro chce żeby na niego pisać skargę.
Witam
Nie pozostaje nic innego jak założyć wspólnotę dla bloków przy ul. Kochanowskiego w Sochaczewie, mogę w tym pomóc...Wtedy każdy z mieszkańców ma wpływ na to co dzieje się w jego bloku i najbliższym otoczeniu. Można stworzyć plan zarządzania nieruchomością, specjalny fundusz remontowy, powołać zarząd wspólnoty wyłoniony z mieszkańców bloku.
Pozdrawiam
tel 880124946
Płacicie między innymi za komfort, za to że nie musicie wstawać sano i palić w piecu jak inni mieszkańcy, nie musicie też wydawać kroci na zakup i konserwację urządzeń ciepłowniczych itd.
Prosze to sprawdzić w przypadku bloku warszawska 72/19, gdzie mieszkańcy 3 klatek ( pierwsze 3 od ulicy Reymonta) płacą inne stawki niż pozostali.
Jak to jest że blok warszwska 72/19 jest usytuowany 50 m od kotłowni, a płaci najwyższe stawki za co i wode ( za ciepłą wode - marzec 52 zł)w mieście, to delikatnie mówiąc mały absurd, bo bloki znajdujące się 100 m dalej np. te bliżej stadionu orkana placą niższe stawki ?
Podobnie jest w przypadku bloku przy ulicy Warszawskiej 74 (2 blok od orkanu), ciepła woda 52zł !!!!!! Dla porównania kolejne bloki też przy Warszawskiej z takim samym metrażem płacą za wodę ok. 20 zł mniej. Czy ktoś to rozumie? Ta sama spółdzielnia, te same metraże a ceny tak różne...........