Miasto jest jak dom, Który trzeba pielęgnować I czuć jego duszę, A mieszkańców szanować Jak własną rodzinę.
· Podejmę działania do pozyskania inwestorów z zewnątrz. · Stworzę korzystne warunki dla rozwoju macierzystej gospodarki. · Doprowadzę do większego udziału młodzieży w życiu publicznym. · Doprowadzę do zbudowania mostu na rzece Utracie w Chodakowie oraz na rzece Bzurze na wysokości tzw. kładki na wprost szpitala i dzielnicy Karwowo. · Sukcesywnie będę poprawiał nawierzchnię dróg i budował chodniki w centrum i na osiedlach. · Sukcesywnie będę likwidował bariery architektoniczne dla osób niepełnosprawnych. itd., itd., itd.
Tyle z ulotki wyborczej B. Czubackiego. Dla jednych jest to dokument, dla drugich zaś to zwykła kartka papieru. Mam nadzieję że Sochaczewianie z wnikliwą sobie starannością ocenią tą subtelną różnicę. Czubacki ciągle mówi że zastał miasto w opłakanym stanie i ciągle musi pracować nad jego uporządkowaniem. No cóż. W politycznej demagogii ostatnich lat, ciągle spotykamy różnego rodzaju naprawiaczy- choćby w Służbie Zdrowia. Jaki jest tego efekt, widać gołym okiem. Wracając na nasze podwórko. Oprócz widomych oznak kompleksu Piotrusia Pana ( Świetliki , Place Zabaw) Jak również ciągot do ślizgania i kąpieli w fontannie- przy niemałym udziale pieniędzy podatnika ,działalność burmistrza przypomina pracę nieszczęsnego Syzyfa. I może nawet było by mi go szkoda, gdyby nie ten szelmowski uśmiech i czytanie z kartki. Życzę mieszkańcom poszczególnych dzielnic, którzy niebawem będą gościć ,, gospodarza wraz ze świtą,, Aby na pytania kierowane do burmistrza , otrzymywali odpowiedzi od BURMISTRZA. Ot. Koleina subtelna różnica.
Gorąco pozdrawiam. Józef Siwak. Ps. Szanowny Dai- mi- mamone. Mimo że ciągle jestem w drodze i nie zawsze mam dostęp do komputera, to czekam na twą chamską i ociekającą plugastwem odpowiedź.
Nie wiem czy ze strachu czy z głupoty, ale pisze on jak ubecki prokurator zadający pytania zawierające gotowe odpowiedzi. W zasadzie podejrzewam go o jedno i drugie, z tym, że oczekiwanie mojej odpowiedzi na niezadadane pytania, świadczyć bardziej mogą o schizofreni, chyba. No ale cóż? Mogę się też mylić. W zasadzie życie w pędzie, ciągotki (nazwijmy to eufeministycznie) do podróżowania, czy imanentne chowanie urazy, jak również skłonności do bardzo głębokich przeżyć religijnych, a nawet pisanie wierszy, świadczą o zachwianej równowadze, nazwijmy to prosto - pod deklem, chyba. I nic by nie było w tym śmiesznego, żeby nie fakt, że nie pisze do Daimoniona tylko do kogoś innego, a ja nie odpowiadam jemu tylko komuś innemu. Niepokoi mnie, że jego wystawianie się na publiczną przeze mnie chłostę, jest mu potrzebne do zaistnienia, bo już nikt nie czyta jego smętnych, przydługich i jadowitych ( nie wnoszących nic) i nudnych jak "olaboga" postów. Żeby miał tyle odwagi co nienawiści do ludzi i nazwał mnie choćby głupcem (ale w poście skierowanym bezpośredniao do Daimoniona a nie do do Dai-mi -mamonę) miałbym dla niego więcej szacunku. Ale to trzeba być mężczyzną, tak sobie myślę, (opowiem mu o tym inną razą) -no ale wtedy nie można nucić przy goleniu piosenki "Być kobietą, być kobietą" wielka to może być dla niego strata.
P.S. Skoro nie użył cytatu, ani nie dopisał autora wierszyka na wstępie tekstu, można domniemywać, że on go popełnił. Gorącę brawa, piękna rzecz, błyskotliość i talent, trafność i głębia myśli, nie oklepany temat.... Geniusz, Geniusz, Geniusz!!!! Trzy razy vivat! Tak to sobie pomyślałem rano przy kawie.
Daimonionie uważam że dobrze "tak to sobie pomyslałeś..."
"Szanowny Dai- mi- mamone. Mimo że ciągle jestem w drodze i nie zawsze mam dostęp do komputera, to czekam na twą chamską i ociekającą plugastwem odpowiedź."
A o tym cytacie ja sobie pomyślałem rózne rzeczy, ale nie ważne...
Ten wierszyk to motto twojego Idola B.Czubackiego. Widniał on wraz z obietnicami, na ulotce wyborczej tegoż że pana. Poza tym widzę, że u ciebie bez zmian: łepetyna szwankuje, psychotropy nie pomagają. Widzisz. To wszystko przez lustro w którym przeglądasz się przy goleniu. Patrzysz bidulo i nie wiesz kto jesteś: Elliot Aronson, Daimonion a ostatnio zacząłeś reagować na Dai- mi- mamone. W dalszym ciągu nie znasz swojego adresu, co powoduje że budzisz się w miejscach przypominających szalety miejskie. Skutkiem takiego życia są różne psychozy i psychopatie. Twoje Odmienne Stany Świadomości stały się nie tylko tematem do kpin ale również badań pt: Choroby Psychiczne Przekazywane przez Internet. Ponieważ weszliśmy w Okres, w którym burmistrz ma Okres- oczywiście spotkań z mieszkańcami. Proponuję ci radykalną zmianę twojego wizerunku. Mogę ci- Za Darmo! Wyklepać maskę w moim warsztacie samochodowym. Pozdrawiam. Józef Siwak
Panie GEDEON, osobiście nie powierzyłbym Panu samochodu do naprawy. To, co Pan pisze, wskazuje, że to Pan takowej wymaga. Ale proszę się nie załamywać i pisać, dobrze się rozerwać do porannej kawki.
Już jego logika zakładającą, że skoro on jest przeciw burmistrzowi a ja przeciw niemu to oznacza, że ja jestem za burmistrzem, świadczy jedynie o całkowitej impotencji intelektualnej, braku pamięci i umiejętności łączenia faktów- a od tego juz krok by wpaść pod samochód:). W zasadzie jest mi przykro, że muszę zajmować się jego ciemną stroną ale nie pozostawia mi wyboru, przedstawia tylko tę wyraźniejszą stronę osobowości, bo innej zdaje się nie dostrzegać, przez jej nieokreśloność ( mętność, bezkształcie i płaskość poparte i karmione bolesnym i uzmysłowionym dysonansem między wyobrażeniem o sobie a rzeczywistością). Ponieważ trafiłem (jak mówią niektórzy w sedno tarczy) w jego słabe punkt, rozwścieczony zaczął szukać kim to ja jestem - stąd wie, że nie mam w wizytówce adresu poczty elektronicznej i że pod wizytówką Daimoniona jest ukryty Elliot Aronson (mój idol). Cechy tej niewiedzy przypisuje mi, a idąc dalej szpikuje Daimoniona wszystkimi swoimi problemami nie zdając sobie sprawy, że pisze o sobie. Łatwo jest wpaść w tę pułapkę nie bedąc tego świadomym. Natomiast dziwię się, że złapałem go w nią juz drugi raz! ( impotencja intelektualna znajduje potwierdzenie). Najbardzie jednak, jako chłpa z jajami, zainteresowała mnie propozycja klepania maski. Odpowiadam: Jasne, nawet zapłacę jak dasz tradę. Weź ze sobą jeszcze ze trzech kolegów, bo gonienie samochodu tyle kilometrów dla takiego jednostrzałowca jak ty - wybacz, aż tak rozrzutny nie jestem. Dziwi mnie fakt, że skoro ja tyle o tobie wiem, a ty o mnie nic (brak umiejętności łaczenia faktów i słaba pamięć tu sie potwiedzają) nie boisz się chłopie składać propozycji klepania maski. Albo jesteś tak głupi albo zdenerwowany, a bez wątpienia nieuprzejmy. Czy nie zakładasz, że mogę dysponować mobilnym warsztatem blacharskim, który wychodząc na przeciw potrzebom klienta, może oczekiwać na twój samochód (na ciebie, bo ty nie masz samochodu) przed twoim domem, w weekend na przykład? Lubię się bać strasz mnie strasz - obiecuję, że nie bedę, jak ciota, szukał pomocy prokuratury ani sądu. Sami to załatwmy.
Tak sobie przeczytalem posta GEDEON"a kierowanego niby do wszystkich ale ze wskazaniem nai na Burmistrza czubackiego ale na Daimonion"a i musze stwierdzic ze w rozgrywce GEDEON - Daimonion jest 0:2. Gedeonie, jesli tak sie moge zwracac, pomysl przez chwile i wez kilka dni urlopu to dobrze wplynie na Twoja agresje. Trzeba troche luzu i dystansu do tego co sie robi bo inaczej mozna wyladowac na Batalionow Chlopskich ;-). Mogles wyslac swojego posta bez P.S. .......
Dominik Szczepanik
P.S. 1. Daimonion czasem nie wrto grzebac w czyns co lezy bo moze zaczac unosic sie malo przyjemna won ;-).
2. Jakos nie dostrzeglem aby Burmisztrz Czubacki byl Twoim faworytem (MOSiR) ale to chyba malo istotny szczegol ;-)
Miasto jest jak dom,
Który trzeba pielęgnować
I czuć jego duszę,
A mieszkańców szanować
Jak własną rodzinę.
· Podejmę działania do pozyskania inwestorów z zewnątrz.
· Stworzę korzystne warunki dla rozwoju macierzystej gospodarki.
· Doprowadzę do większego udziału młodzieży w życiu publicznym.
· Doprowadzę do zbudowania mostu na rzece Utracie w Chodakowie oraz na rzece Bzurze na wysokości tzw. kładki na wprost szpitala i dzielnicy Karwowo.
· Sukcesywnie będę poprawiał nawierzchnię dróg i budował chodniki w centrum i na osiedlach.
· Sukcesywnie będę likwidował bariery architektoniczne dla osób niepełnosprawnych. itd., itd., itd.
Tyle z ulotki wyborczej B. Czubackiego.
Dla jednych jest to dokument, dla drugich zaś to zwykła kartka papieru. Mam nadzieję że Sochaczewianie z wnikliwą sobie starannością ocenią tą subtelną różnicę. Czubacki ciągle mówi że zastał miasto w opłakanym stanie i ciągle musi pracować nad jego uporządkowaniem. No cóż. W politycznej demagogii ostatnich lat, ciągle spotykamy różnego rodzaju naprawiaczy- choćby w Służbie Zdrowia. Jaki jest tego efekt, widać gołym okiem. Wracając na nasze podwórko. Oprócz widomych oznak kompleksu Piotrusia Pana ( Świetliki , Place Zabaw) Jak również ciągot do ślizgania i kąpieli w fontannie- przy niemałym udziale pieniędzy podatnika ,działalność burmistrza przypomina pracę nieszczęsnego Syzyfa. I może nawet było by mi go szkoda, gdyby nie ten szelmowski uśmiech i czytanie z kartki. Życzę mieszkańcom poszczególnych dzielnic, którzy niebawem będą gościć ,, gospodarza wraz ze świtą,, Aby na pytania kierowane do burmistrza , otrzymywali odpowiedzi od BURMISTRZA. Ot. Koleina subtelna różnica.
Gorąco pozdrawiam.
Józef Siwak.
Ps. Szanowny Dai- mi- mamone. Mimo że ciągle jestem w drodze i nie zawsze mam dostęp do komputera, to czekam na twą chamską i ociekającą plugastwem odpowiedź.
Nie wiem czy ze strachu czy z głupoty, ale pisze on jak ubecki prokurator zadający pytania zawierające gotowe odpowiedzi. W zasadzie podejrzewam go o jedno i drugie, z tym, że oczekiwanie mojej odpowiedzi na niezadadane pytania, świadczyć bardziej mogą o schizofreni, chyba. No ale cóż? Mogę się też mylić.
W zasadzie życie w pędzie, ciągotki (nazwijmy to eufeministycznie) do podróżowania, czy imanentne chowanie urazy, jak również skłonności do bardzo głębokich przeżyć religijnych, a nawet pisanie wierszy, świadczą o zachwianej równowadze, nazwijmy to prosto - pod deklem, chyba.
I nic by nie było w tym śmiesznego, żeby nie fakt, że nie pisze do Daimoniona tylko do kogoś innego, a ja nie odpowiadam jemu tylko komuś innemu. Niepokoi mnie, że jego wystawianie się na publiczną przeze mnie chłostę, jest mu potrzebne do zaistnienia, bo już nikt nie czyta jego smętnych, przydługich i jadowitych ( nie wnoszących nic) i nudnych jak "olaboga" postów.
Żeby miał tyle odwagi co nienawiści do ludzi i nazwał mnie choćby głupcem (ale w poście skierowanym bezpośredniao do Daimoniona a nie do do Dai-mi -mamonę) miałbym dla niego więcej szacunku.
Ale to trzeba być mężczyzną, tak sobie myślę, (opowiem mu o tym inną razą) -no ale wtedy nie można nucić przy goleniu piosenki "Być kobietą, być kobietą" wielka to może być dla niego strata.
P.S.
Skoro nie użył cytatu, ani nie dopisał autora wierszyka na wstępie tekstu, można domniemywać, że on go popełnił.
Gorącę brawa, piękna rzecz, błyskotliość i talent, trafność i głębia myśli, nie oklepany temat....
Geniusz, Geniusz, Geniusz!!!! Trzy razy vivat!
Tak to sobie pomyślałem rano przy kawie.
Daimonionie uważam że dobrze
"tak to sobie pomyslałeś..."
"Szanowny Dai- mi- mamone. Mimo że ciągle jestem w drodze i nie zawsze mam dostęp do komputera, to czekam na twą chamską i ociekającą plugastwem odpowiedź."
A o tym cytacie ja sobie pomyślałem rózne rzeczy, ale nie ważne...
pozdrawiam
Ten wierszyk to motto twojego Idola B.Czubackiego. Widniał on wraz z obietnicami, na ulotce wyborczej tegoż że pana. Poza tym widzę, że u ciebie bez zmian: łepetyna szwankuje, psychotropy nie pomagają. Widzisz. To wszystko przez lustro w którym przeglądasz się przy goleniu. Patrzysz bidulo i nie wiesz kto jesteś: Elliot Aronson, Daimonion a ostatnio zacząłeś reagować na Dai- mi- mamone. W dalszym ciągu nie znasz swojego adresu, co powoduje że budzisz się w miejscach przypominających szalety miejskie. Skutkiem takiego życia są różne psychozy i psychopatie. Twoje Odmienne Stany Świadomości stały się nie tylko tematem do kpin ale również badań pt: Choroby Psychiczne Przekazywane przez Internet. Ponieważ weszliśmy w Okres, w którym burmistrz ma Okres- oczywiście spotkań z mieszkańcami. Proponuję ci radykalną zmianę twojego wizerunku. Mogę ci- Za Darmo! Wyklepać maskę w moim warsztacie samochodowym.
Pozdrawiam.
Józef Siwak
Panie GEDEON, osobiście nie powierzyłbym Panu samochodu do naprawy. To, co Pan pisze, wskazuje, że to Pan takowej wymaga. Ale proszę się nie załamywać i pisać, dobrze się rozerwać do porannej kawki.
Już jego logika zakładającą, że skoro on jest przeciw burmistrzowi a ja przeciw niemu to oznacza, że ja jestem za burmistrzem, świadczy jedynie o całkowitej impotencji intelektualnej, braku pamięci i umiejętności łączenia faktów- a od tego juz krok by wpaść pod samochód:).
W zasadzie jest mi przykro, że muszę zajmować się jego ciemną stroną ale nie pozostawia mi wyboru, przedstawia tylko tę wyraźniejszą stronę osobowości, bo innej zdaje się nie dostrzegać, przez jej nieokreśloność ( mętność, bezkształcie i płaskość poparte i karmione bolesnym i uzmysłowionym dysonansem między wyobrażeniem o sobie a rzeczywistością).
Ponieważ trafiłem (jak mówią niektórzy w sedno tarczy) w jego słabe punkt, rozwścieczony zaczął szukać kim to ja jestem - stąd wie, że nie mam w wizytówce adresu poczty elektronicznej i że pod wizytówką Daimoniona jest ukryty Elliot Aronson (mój idol). Cechy tej niewiedzy przypisuje mi, a idąc dalej szpikuje Daimoniona wszystkimi swoimi problemami nie zdając sobie sprawy, że pisze o sobie. Łatwo jest wpaść w tę pułapkę nie bedąc tego świadomym. Natomiast dziwię się, że złapałem go w nią juz drugi raz! ( impotencja intelektualna znajduje potwierdzenie).
Najbardzie jednak, jako chłpa z jajami, zainteresowała mnie propozycja klepania maski.
Odpowiadam: Jasne, nawet zapłacę jak dasz tradę.
Weź ze sobą jeszcze ze trzech kolegów, bo gonienie samochodu tyle kilometrów dla takiego jednostrzałowca jak ty - wybacz, aż tak rozrzutny nie jestem.
Dziwi mnie fakt, że skoro ja tyle o tobie wiem, a ty o mnie nic (brak umiejętności łaczenia faktów i słaba pamięć tu sie potwiedzają) nie boisz się chłopie składać propozycji klepania maski. Albo jesteś tak głupi albo zdenerwowany, a bez wątpienia nieuprzejmy. Czy nie zakładasz, że mogę dysponować mobilnym warsztatem blacharskim, który wychodząc na przeciw potrzebom klienta, może oczekiwać na twój samochód (na ciebie, bo ty nie masz samochodu) przed twoim domem, w weekend na przykład?
Lubię się bać strasz mnie strasz - obiecuję, że nie bedę, jak ciota, szukał pomocy prokuratury ani sądu. Sami to załatwmy.
Tak sobie przeczytalem posta GEDEON"a kierowanego niby do wszystkich ale ze wskazaniem nai na Burmistrza czubackiego ale na Daimonion"a i musze stwierdzic ze w rozgrywce GEDEON - Daimonion jest 0:2. Gedeonie, jesli tak sie moge zwracac, pomysl przez chwile i wez kilka dni urlopu to dobrze wplynie na Twoja agresje. Trzeba troche luzu i dystansu do tego co sie robi bo inaczej mozna wyladowac na Batalionow Chlopskich ;-).
Mogles wyslac swojego posta bez P.S. .......
Dominik Szczepanik
P.S.
1. Daimonion czasem nie wrto grzebac w czyns co lezy bo moze zaczac unosic sie malo przyjemna won ;-).
2. Jakos nie dostrzeglem aby Burmisztrz Czubacki byl Twoim faworytem (MOSiR) ale to chyba malo istotny szczegol ;-)