Normalnie zmora kierowców naszego miasta. I jak widać jeden z kierowców ostatnio przeleciał przez sygnalizację na wysepce przy stacji benzynowej doszczetnie scinając ją. Dla mnie wielki szok. Ale Jeśli potrafi mi ktoś powiedzieć po co są te światła tam? Paranoja!!! To tak wielki ruch był samochodow na tej ulicy ze przejść nie można było? ŚMIESZNE!!! Niech ktoś wreszcie wyłączy tą nikomu nie potrzebną sygnalizację.
Marcin, z całym szacunkiem. Żeby tak rozwalić te światła trzeba było grzać chyba ze stówę, może więcej. Jeśli są światła, to trzeba zwolnić i się podporządkować. Można tylko ubolewać, że przez drogowych idiotów giną Bogu ducha winni ludzie.
Jestem kierowcą i mi te światła nie przeszkadzają. Gimeczkowi, jako zapewne bardzo młodemu - a zatem niedoświadczonemy człowiekowi- wyjaśniam, że sygnalizacja jest po to m.in. - aby piesi mogli przejść bezpiecznie przez jezdnię! W tym miejscu jest to tym bardziej wskazane, gdyż wiedzie tędy droga do gimnazjum nr 2.
tylko Ludmiło powiedz mi po co są światła koło Kauflanda? Zresztą te drugie światła od GIM2 tyle czasu było przejście z wysepką z sygnałem ostrzegającym o przejściu i jakoś wypadku nigdy nie było. To po kigo zrobili całą sygnalizację?
Odpowiedz na nurtujący Państwa niesamowicie temat światel kolo Kauflandu jest bardzo prosta: Inwestor Kauflandu pobudowal nową jezdnię i zrobil skręt do Marketu. Kierując się prawdopodobnie względami bezpieczeństwa drogowego, z uwagi na przypuszczalnie duży ruch pieszy klientów do Marketu (Kaufland) zamontowano tam sygnalizację. Jest może teraz niewykorzystana, bo Kaufland jest zamknięty. Ot, i cala penie prawda. Mam nadzieję, że tym stwierdzeniem rozwialem Państwa dalsze dywagacje na temat światel? Z poważaniem
Rozplanowanie wysepek i przejsc dla pieszch na ul.600-lecia kolo Kauflandu to jakas pomylka drogowcow.Widzialem ostatnio wypowiedz Pana Macieja Wojewody,ktory zwraca sie do mieszkancow z prosba o informacje w sprawach braku znakow i innych nieprawidlowosci do wydzialu promocji w starostwie.Zglaszam problem na w/w ul. 600-lecia ,zle umieszczone przejscia dla pieszych.A ten ostatni wypadek ,to z tego co slyszalem kierowca lecial grubo ponad 100-we .
widziałem jak facet siedział na sygnalizatorze i powiem szczerze że jechał chyba ze 100 ale według moich domysłów to mogło być tak że jechał a ktoś chciał przejść wcisnął przycisk a facet jak zobaczył jak pieszy wkracza na pasy chcąc unkinąć potrącenia po prostu wybrał sygnalizator , ale to moja wersja wydarzeń , ma ktoś jakieś jeszcze pomysły jak doszło do tego wypadku ....
Ty Karol razem z Maćkiem zajmicie się tym, na czym znacie się najlepiej - choć nie oznacza to, że dobrze się znacie historii. Nie ruszajcie dup z muzeum. Kaufland i Wielgus nie będą przyczyną do poznawania Waszego a szczególnie Twojego infalntylnego zdania w każdej z tych spraw. A jeżeli chcesz szefowi taką niby krypto reklamę, to podpisuj swoje posty "Jarząbek". I wyluzuj. Net to także miejsce dla takich jak Ja. Żywię się takimi.
Likeu witam ,myslalem ze jadek z nowym rokiem Ci sie wyczerpal bo dawno nie widac Cie bylo.Pamietasz to od momentu jak stwierdzilismy ze jednak jestes facetem.Twoje miejsce bylo puste na necie ,tylko nie baw sie w kanibala i uwazaj bo nie rajcuja mnie twoje docinki.Znajdz sobie mlodszych na pozywke.Pozdrawiam Ciebie bo szefa juz nie mam.A do szafy z ukrytym magnetofonem migdy nie gadalem.Wazeliny tez nie uzywalem,lukier to nie moje metody.Wymysl cos innego,bo ja smialo patrze ludziom w twarz,chodze z podniesionym czolem i mam wielu znajomych oraz przyjaciol.
Rozplanowanie wysepek i przejsc dla pieszch na ul.600-lecia kolo Kauflandu to jakas pomylka drogowcow.
karol997 czemu tak sądzisz?
Kak nic nie nadjeżdża i moge przejśc to nie wciskam tylko przechodzę. Zanim ten jadący się zatrzyma przed przejściem to ja juz dawno będę na drugiej stronie. Tak w ogóle to chyba od wypadku światła nie działają
Wszyscy idacy z kierunku Chodakowa do Gimnazjum nr2 ,jak nie przejda na chodnik przed cmentarzem na ta strone,to musza isc az za wjazd do CPN-u i wracaja.Czesto widac jak ludzie przechodza na wprost cmentarza w miejscach niedozwolonych.Wiec czy to byly decyzje przemyslane?
a o to chodzi... no poniekąd można się zgodzić bo ja z bloków od strony tzw. lasku własciwie prawie nigdy nie przechodze po pasach czy to rano idąc na przystanek czy wracając z miasta do domu nie zachodzę az na przejście tylko ścinam przed ale gdyby przejście o którym móisz umieszczono bliżej w stronę Trojanowskiej a dalej od Statoil to np. ja idący na cmentarz czy do gimnazjum miałbym dalej. Nie dogodzi się każdemu. to przejście chyba akurat musiało znaleźć sie między wjazdem na bloki a wjazdem na stację benzynową. tak jak to wcześniejsze przed lub za (zalezy z której strony idąc) wjazdem do Kauflanda
I właśnie chyba o to chodziło... Kauflandowi i Statoilowi. Nie jestem im przeciwna, ale widzę, że modernizacja ulicy była robiona tylko z myślą o tamtej stronie 600-lecia. Strona bloków i ich mieszkańców jest tu, widzę, drugoplanowa.
Wcześniej przejścia dla pieszych były bardziej na zewnątrz, jeśli mogę się tak obrazowo wyrazić. Tzn. bliżej miasta i bliżej Trojanowskiej. I to działało. Jak jeszcze chodziłam do "szóstki", to wszystkie dzieciaki, i te od strony Trojanowskiej i te od strony Victorii, grzecznie szły do pasów przy cmentarzu. Jak się szło do miasta, to pasy były na przedłużeniu asfaltowego chodnika przy pawilonach.
Dziś jakbym miała iść do szkoły, jest ok, ale mieszkający bliżej Trojanowskiej muszą przejść przez wjazd na osiedle, przez pasy i zawrócić do przejścia do szkoły przy cmentarzu. Łatwiej przebiec przez ulicę na ukos... A jak się wybieram do miasta, to co? Na zakończeniu asfaltowego chodnika... stoi słup z sygnalizacją świetlną. A do tego trzeba zawrócić do pasów, przejść przez jezdnię i zawrócić w kierunku miasta. I tutaj to i mnie nie zdarzyło się, żebym przeszła po pasach. Tnę na ukos tam, gdzie były kiedyś pasy.
Kaufland nie działa, to i "piesze ścieżki" nie działają... A do Statoila, to się autem raczej jedzie. Dobrze, że przynajmniej lewoskręt udało się tam upchać.
...modernizacja ulicy była robiona tylko z myślą o tamtej stronie 600-lecia. Strona bloków i ich mieszkańców jest tu, widzę, drugoplanowa. Wcześniej przejścia dla pieszych były bardziej na zewnątrz I to działało.
Działało, bo nie było ani Kauflanda ani Statoila. Teraz one są i ja innego rozwiazania tu nie widzę. Nie wyobrazam sobie przejść w starych miejscach Samochód jadący od GLOBI do Kauflanda stanąłby najpierw na przejściu a później na zielonym przejechał pasy i stanął do skrętu w lewo przepuszczając jadące z naprzeciwka samochody. Tak samo samochód jadący z Chodakowa chcący skręcić na osiedle w lewo musiałby stanąc na światłach a nastepnie po przejechaniu pasów stanać na środku i czekac, aż będzie miał wolny skręt. Nie potrzebne kompletnie byłaby wtedy sygnalizacja. Przy aktywnym Kauflandzie a co za tym idzie wiekszym ruchu ludzi byłby tu koszmarny bajzel. Dla jednych te przejścia pogorszyły sprawę innym ułatwiły. i to akurat brocha bo mi przejście 50 metrów dalej nie robi wiekszej róznicy. Korona mi z głowy nie spadnie :)
Kwestia finansowa. Światła przy cmentarzu służą tylko przejściu dla pieszych (jeden sygbalizator), a nie są światłami jak na skrzyżowaniu ulic (sygnalizatory przy każdej ulicy dochodzącej do skrzyżowania) - to jest tylko wjazd na osiedle.
Ale o czym tu gadać - robota wykonana, światła są i się raczej nie zmienią - nadzieja tylko w tym, że w Kauflandzie, albo na jego miejscu, coś ruszyło, to się odpowiednie ścieżki poprzecierają i będzie miało to ręce i nogi.
Normalnie zmora kierowców naszego miasta. I jak widać jeden z kierowców ostatnio przeleciał przez sygnalizację na wysepce przy stacji benzynowej doszczetnie scinając ją. Dla mnie wielki szok. Ale Jeśli potrafi mi ktoś powiedzieć po co są te światła tam? Paranoja!!! To tak wielki ruch był samochodow na tej ulicy ze przejść nie można było? ŚMIESZNE!!! Niech ktoś wreszcie wyłączy tą nikomu nie potrzebną sygnalizację.
Marcin, z całym szacunkiem. Żeby tak rozwalić te światła trzeba było grzać chyba ze stówę, może więcej. Jeśli są światła, to trzeba zwolnić i się podporządkować. Można tylko ubolewać, że przez drogowych idiotów giną Bogu ducha winni ludzie.
tam są chyba,o ile mnie wzrok nie myli światła na życzenie, trzeba kliknąć w słupku?ruchliwe miejsce
Jestem kierowcą i mi te światła nie przeszkadzają. Gimeczkowi, jako zapewne bardzo młodemu - a zatem niedoświadczonemy człowiekowi- wyjaśniam, że sygnalizacja jest po to m.in. - aby piesi mogli przejść bezpiecznie przez jezdnię!
W tym miejscu jest to tym bardziej wskazane, gdyż wiedzie tędy droga do gimnazjum nr 2.
tylko Ludmiło powiedz mi po co są światła koło Kauflanda? Zresztą te drugie światła od GIM2 tyle czasu było przejście z wysepką z sygnałem ostrzegającym o przejściu i jakoś wypadku nigdy nie było. To po kigo zrobili całą sygnalizację?
Odpowiedz na nurtujący Państwa niesamowicie temat światel kolo Kauflandu jest bardzo prosta: Inwestor Kauflandu pobudowal nową jezdnię i zrobil skręt do Marketu. Kierując się prawdopodobnie względami bezpieczeństwa drogowego, z uwagi na przypuszczalnie duży ruch pieszy klientów do Marketu (Kaufland) zamontowano tam sygnalizację. Jest może teraz niewykorzystana, bo Kaufland jest zamknięty. Ot, i cala penie prawda. Mam nadzieję, że tym stwierdzeniem rozwialem Państwa dalsze dywagacje na temat światel?
Z poważaniem
Rozplanowanie wysepek i przejsc dla pieszch na ul.600-lecia kolo Kauflandu to jakas pomylka drogowcow.Widzialem ostatnio wypowiedz Pana Macieja Wojewody,ktory zwraca sie do mieszkancow z prosba o informacje w sprawach braku znakow i innych nieprawidlowosci do wydzialu promocji w starostwie.Zglaszam problem na w/w ul. 600-lecia ,zle umieszczone przejscia dla pieszych.A ten ostatni wypadek ,to z tego co slyszalem kierowca lecial grubo ponad 100-we .
widziałem jak facet siedział na sygnalizatorze i powiem szczerze że jechał chyba ze 100 ale według moich domysłów to mogło być tak że jechał a ktoś chciał przejść wcisnął przycisk a facet jak zobaczył jak pieszy wkracza na pasy chcąc unkinąć potrącenia po prostu wybrał sygnalizator , ale to moja wersja wydarzeń , ma ktoś jakieś jeszcze pomysły jak doszło do tego wypadku ....
Ty Karol razem z Maćkiem zajmicie się tym, na czym znacie się najlepiej - choć nie oznacza to, że dobrze się znacie historii. Nie ruszajcie dup z muzeum. Kaufland i Wielgus nie będą przyczyną do poznawania Waszego a szczególnie Twojego infalntylnego zdania w każdej z tych spraw. A jeżeli chcesz szefowi taką niby krypto reklamę, to podpisuj swoje posty "Jarząbek". I wyluzuj. Net to także miejsce dla takich jak Ja. Żywię się takimi.
Likeu witam ,myslalem ze jadek z nowym rokiem Ci sie wyczerpal bo dawno nie widac Cie bylo.Pamietasz to od momentu jak stwierdzilismy ze jednak jestes facetem.Twoje miejsce bylo puste na necie ,tylko nie baw sie w kanibala i uwazaj bo nie rajcuja mnie twoje docinki.Znajdz sobie mlodszych na pozywke.Pozdrawiam Ciebie bo szefa juz nie mam.A do szafy z ukrytym magnetofonem migdy nie gadalem.Wazeliny tez nie uzywalem,lukier to nie moje metody.Wymysl cos innego,bo ja smialo patrze ludziom w twarz,chodze z podniesionym czolem i mam wielu znajomych oraz przyjaciol.
Rozplanowanie wysepek i przejsc dla pieszch na ul.600-lecia kolo Kauflandu to jakas pomylka drogowcow.
karol997 czemu tak sądzisz?
Kak nic nie nadjeżdża i moge przejśc to nie wciskam tylko przechodzę. Zanim ten jadący się zatrzyma przed przejściem to ja juz dawno będę na drugiej stronie.
Tak w ogóle to chyba od wypadku światła nie działają
Wszyscy idacy z kierunku Chodakowa do Gimnazjum nr2 ,jak nie przejda na chodnik przed cmentarzem na ta strone,to musza isc az za wjazd do CPN-u i wracaja.Czesto widac jak ludzie przechodza na wprost cmentarza w miejscach niedozwolonych.Wiec czy to byly decyzje przemyslane?
a o to chodzi...
no poniekąd można się zgodzić
bo ja z bloków od strony tzw. lasku własciwie prawie nigdy nie przechodze po pasach czy to rano idąc na przystanek czy wracając z miasta do domu nie zachodzę az na przejście tylko ścinam przed
ale gdyby przejście o którym móisz umieszczono bliżej w stronę Trojanowskiej a dalej od Statoil to np. ja idący na cmentarz czy do gimnazjum miałbym dalej. Nie dogodzi się każdemu. to przejście chyba akurat musiało znaleźć sie między wjazdem na bloki a wjazdem na stację benzynową. tak jak to wcześniejsze przed lub za (zalezy z której strony idąc) wjazdem do Kauflanda
I właśnie chyba o to chodziło... Kauflandowi i Statoilowi. Nie jestem im przeciwna, ale widzę, że modernizacja ulicy była robiona tylko z myślą o tamtej stronie 600-lecia. Strona bloków i ich mieszkańców jest tu, widzę, drugoplanowa.
Wcześniej przejścia dla pieszych były bardziej na zewnątrz, jeśli mogę się tak obrazowo wyrazić. Tzn. bliżej miasta i bliżej Trojanowskiej. I to działało. Jak jeszcze chodziłam do "szóstki", to wszystkie dzieciaki, i te od strony Trojanowskiej i te od strony Victorii, grzecznie szły do pasów przy cmentarzu. Jak się szło do miasta, to pasy były na przedłużeniu asfaltowego chodnika przy pawilonach.
Dziś jakbym miała iść do szkoły, jest ok, ale mieszkający bliżej Trojanowskiej muszą przejść przez wjazd na osiedle, przez pasy i zawrócić do przejścia do szkoły przy cmentarzu. Łatwiej przebiec przez ulicę na ukos... A jak się wybieram do miasta, to co? Na zakończeniu asfaltowego chodnika... stoi słup z sygnalizacją świetlną. A do tego trzeba zawrócić do pasów, przejść przez jezdnię i zawrócić w kierunku miasta. I tutaj to i mnie nie zdarzyło się, żebym przeszła po pasach. Tnę na ukos tam, gdzie były kiedyś pasy.
Kaufland nie działa, to i "piesze ścieżki" nie działają... A do Statoila, to się autem raczej jedzie. Dobrze, że przynajmniej lewoskręt udało się tam upchać.
...modernizacja ulicy była robiona tylko z myślą o tamtej stronie 600-lecia. Strona bloków i ich mieszkańców jest tu, widzę, drugoplanowa.
Wcześniej przejścia dla pieszych były bardziej na zewnątrz I to działało.
Działało, bo nie było ani Kauflanda ani Statoila. Teraz one są i ja innego rozwiazania tu nie widzę.
Nie wyobrazam sobie przejść w starych miejscach Samochód jadący od GLOBI do Kauflanda stanąłby najpierw na przejściu a później na zielonym przejechał pasy i stanął do skrętu w lewo przepuszczając jadące z naprzeciwka samochody. Tak samo samochód jadący z Chodakowa chcący skręcić na osiedle w lewo musiałby stanąc na światłach a nastepnie po przejechaniu pasów stanać na środku i czekac, aż będzie miał wolny skręt.
Nie potrzebne kompletnie byłaby wtedy sygnalizacja. Przy aktywnym Kauflandzie a co za tym idzie wiekszym ruchu ludzi byłby tu koszmarny bajzel.
Dla jednych te przejścia pogorszyły sprawę innym ułatwiły.
i to akurat brocha bo mi przejście 50 metrów dalej nie robi wiekszej róznicy. Korona mi z głowy nie spadnie :)
Kwestia finansowa. Światła przy cmentarzu służą tylko przejściu dla pieszych (jeden sygbalizator), a nie są światłami jak na skrzyżowaniu ulic (sygnalizatory przy każdej ulicy dochodzącej do skrzyżowania) - to jest tylko wjazd na osiedle.
Ale o czym tu gadać - robota wykonana, światła są i się raczej nie zmienią - nadzieja tylko w tym, że w Kauflandzie, albo na jego miejscu, coś ruszyło, to się odpowiednie ścieżki poprzecierają i będzie miało to ręce i nogi.