"Wszystkim miłośnikom zwierząt przypominamy, że 4 października obchodzimy Światowy Dzień Zwierząt, który równocześnie rozpoczyna trwający do 10 października Światowy Tydzień Zwierząt.
ŚWIATOWY DZIEŃ ZWIERZĄT został ustanowiony na cześć św. Franciszka z Asyżu – patrona zwierząt, wyznawcy braterstwa wszystkich stworzeń. Ochrona zwierząt to obowiązek i miara naszego człowieczeństwa. Niezmiernie ważne są nawet drobne gesty np. nakarmienia czy napojenia bezdomnego zwierzęcia, zaopiekowania się nim gdy tego potrzebuje czy po prostu stanięcie w jego obronie gdy dzieje mu się krzywda. Dzień Zwierząt obchodzony jest na Świecie od lat 20-tych ubiegłego stulecia, natomiast w Polsce od 1993 r.. Główna intencją jest zwrócenie uwagi na los wszystkich zwierząt.
ŚWIATOWY TYDZIEŃ ZWIERZĄT obfituje w liczne imprezy poświęcone tematyce zwierząt, zbiórki charytatywne (darów i pieniędzy) i akcje uświadamiające. Oczywiście zachęcamy do tego typu aktywności lokalnej lub na mniejszą skalę np. wśród rodziny, w szkole, w miejscu pracy, itp. Każda pomoc jest na wagę życia. Mamy gorącą nadzieję, że w przyszłym roku również w Sochaczewie uda się takową imprezę zorganizować. Jak już się przekonaliśmy w mieście i powiecie jest wielu dobrych ludzi, którym na sercach leży los zwierząt. Nie możemy dłużej milczeć i być bezczynni. Zwierzęta Nas potrzebują, są zależne od dobra ludzkich serc!
Dlatego zwracamy się do Was z apelem – zastanówcie się i działajcie! Być może Ty, ktoś z Twojej rodziny lub przyjaciół potrzebuje czworonożnego towarzysza. Zastanów się, popytaj w swoim otoczeniu, a na pewno któreś z bezdomnych zwierząt znajdzie swojego nowego kochającego właściciela.
Miejskie Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt „AZOREK”, Kożuszki Parcele 63 zaprasza do adopcji. Czeka ponad 100 bijących psich serc, które pragną kochać i być kochanymi.
Aby dowiedzieć się jak przygotować do adopcji, zapoznać ze zwierzętami, które czekają na nowy dom oraz warunkami adopcji, zapraszamy do odwiedzenia strony internetowej.
Jesteśmy w trakcie jej przebudowy, ale już wkrótce prócz podstawowych informacji o Schronisku, jego mieszkańcach i działaniach, będzie można przeczytać o wychowaniu psów, ich szkoleniu, sytuacjach typowych i tych mniej typowych z jakimi spotykają się właściciele czworonogów, a także co zrobić jeśli zgubiłeś zwierzę, gdy znalazłeś bezdomne lub gdy jesteś świadkiem ich niewłaściwego traktowania."
kocham zwierzaki ale nieodpowiedzialność właścicieli przeraża,jest forma regulacji populacji-sterylizacja-suczka szczeni się a właściciele zabijają,porzucają lub w najlepszym wypadku oddają do schroniska,druga sprawa-w domu wielorodzinnym powinien być zakaz trzymania wielkich psów-wilków husky,rottweilerów,one przeżywają męczarnie,wzorem krajów skandynawskich można trzymać w takim domu zwierzaki do 5 kg,jeżeli ktoś ma dom i ogród-proszę bardzo,zwierzak się wybiega a nie jest wyprowadzany 2 razy dziennie na dwór i zaciągany na siłę na 3 piętro,właśnie z tego powodu nie mam żadnego psa czy kota,miałem chomiki,myszę,królika miniaturkę
Niestety według mnie dobrostan i zadowolenie psiaka całkowicie nie zależy do posiadanych metrów kwadratowych, niestety i napewno pies sam po podwórku się nie "wybiega", a psy w bloku według mnie mają często więcej uwagi i spacerów ze strony właścicieli niż te podwórkowe - nawet te co mają wypasiony kojec ehem ... gdzieś w kącie działki i z dala od ludzi. :-( To właśnie kontakt z właścicelem, wspólna praca i zabawy są dla psa ważniejsze od powierzchni.
Z druiej strony czy to dobrze, że psiak spędzi w schronisku (w stresie, hałasie, większej izolacji) np 5 lat swego życia? czy już lepiej, aby był w tym kojcu lub czekał na Pańcia te 9 godzin dziennie w m2, aby później wspólnie wyjść na spacer i się pobawić?
Według mnie problem populacji zależy od strylizacji suk, ale też kastracji psów i popytu na "rasowe" psiulki za 200-400 zł modne, śliczne psiaczki, ehhhh długoby gadać o produkcji piesków, bo nie tylko one tu winne, ale i pazerność ludzi. Hmmm Chyba populacja psów nierasowych i tych będacych w schroniskach najbardziej zależy od świadomości i odpowiedzialności ludzi.
NIECH KAŻDY ROBI COŚ DOBREGO DLA ZWIERZAKÓW, COKOLWIEK, CO W JEGO MOCY, A NAPEWNO BĘDZIE IM i NAM LEPIEJ. :-)
Np Robroy - nie nakręca tej machiny i dobrze! Brawo!
mnie przerażają ceny psów ( rasowych szczeniaków ). Strasznie podoba mi się pewna miśkowata rasa psów (newfoundland i mastiff ), ale jak zobaczyłam, że szczeniak kosztuje 2800zł to się za głowę złapałam ... wole iść zaadoptować starego psa z schroniska niż brac kredyt na szczeniaka :) hehe
Jeśli interesuje Pania/Pana konkretna rasa to spokojnie można też poszukać Fundacji, która pomaga w adopcjach psów konkretnej rasy, jestem pewna, że każda rasa się znajdzie :-)
A zapewniam, że nie ma co iść na łatwiznę i kupić za 400 zł na przykład, który na więcej niż 50% padnie po kilku dniach, będzie miał braki socjalizacyjne ze względu na niedoświadczenie lub celowe zaniedbanie pseudo"hodowcy", które się odbiją na póżniejszym życiu Państwa i psa i póżniej na bezdomności takiego pupilka, który wyrośnie na psa podobnego bardziej do ...??? i tu pole dla wyobraźni jest nizliczone...
Natomiast Ci pseudo"hodowcy", którzy jeszcze maja np. 1 sunię w dobrym stanie i szczeniaczki o które względnie dbają i mają je na sprzedaż za kilkaset zł, napewno pod wpływem popytu i rosnącego przychodu rozkrkęcą "interes" o więcej suk, ciasne i brudne klatki, inne rasy i spirala gotowa... :-(
Polecam adopcje prawie rasowych psiaków, a czasem i rodowodowe bidy sie trafiają.
No i oczywiście odwiedzenie naszego Schroniska :-) może nieco mniejsza czarna kulka z oczami jak węgielki zauroczy dobre serce?i znajdzie kochający dom?
wiele razy zastanawiałam się co znaczą te wysokie ceny psów rasowych .... odkąd poznałam kilku hodowców i jeżdzę na wystawy zrozumiałam ,że dochowanie się miotu po dobrych rodzicach kosztuje , zresztą powinno być tak ,że ktoś zapłaci to bardziej dba o zwierzę - ale rzeczywistość jest dla zwierząt okrutna , nasze prawo jest w tej kwestii niedoskonałe a zwierzę z pochodzeniem czy bez to żywa istota i dobrze ,że istnieją organizacje działające w ich obronie , sama mam mieszańca i rasowca i oboje traktuję tak samo , są dla mnie jednakowo ważni ...
Berry-truskawko-woje ostatnie zdanie""np Robroy nie nakręcaj...."-Ty do daltonisty strzelasz kolorami?-czarne zielone czerwone? a nie można po ludzku-merytorycznie?
Schronisko Zaprasza do adopcji psów:
"Wszystkim miłośnikom zwierząt przypominamy, że 4 października obchodzimy Światowy Dzień Zwierząt, który równocześnie rozpoczyna trwający do 10 października Światowy Tydzień Zwierząt.
ŚWIATOWY DZIEŃ ZWIERZĄT został ustanowiony na cześć św. Franciszka z Asyżu – patrona zwierząt, wyznawcy braterstwa wszystkich stworzeń. Ochrona zwierząt to obowiązek i miara naszego człowieczeństwa. Niezmiernie ważne są nawet drobne gesty np. nakarmienia czy napojenia bezdomnego zwierzęcia, zaopiekowania się nim gdy tego potrzebuje czy po prostu stanięcie w jego obronie gdy dzieje mu się krzywda. Dzień Zwierząt obchodzony jest na Świecie od lat 20-tych ubiegłego stulecia, natomiast w Polsce od 1993 r.. Główna intencją jest zwrócenie uwagi na los wszystkich zwierząt.
ŚWIATOWY TYDZIEŃ ZWIERZĄT obfituje w liczne imprezy poświęcone tematyce zwierząt, zbiórki charytatywne (darów i pieniędzy) i akcje uświadamiające. Oczywiście zachęcamy do tego typu aktywności lokalnej lub na mniejszą skalę np. wśród rodziny, w szkole, w miejscu pracy, itp. Każda pomoc jest na wagę życia. Mamy gorącą nadzieję, że w przyszłym roku również w Sochaczewie uda się takową imprezę zorganizować. Jak już się przekonaliśmy w mieście i powiecie jest wielu dobrych ludzi, którym na sercach leży los zwierząt. Nie możemy dłużej milczeć i być bezczynni. Zwierzęta Nas potrzebują, są zależne od dobra ludzkich serc!
Dlatego zwracamy się do Was z apelem – zastanówcie się i działajcie! Być może Ty, ktoś z Twojej rodziny lub przyjaciół potrzebuje czworonożnego towarzysza. Zastanów się, popytaj w swoim otoczeniu, a na pewno któreś z bezdomnych zwierząt znajdzie swojego nowego kochającego właściciela.
Miejskie Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt „AZOREK”, Kożuszki Parcele 63 zaprasza do adopcji. Czeka ponad 100 bijących psich serc, które pragną kochać i być kochanymi.
Aby dowiedzieć się jak przygotować do adopcji, zapoznać ze zwierzętami, które czekają na nowy dom oraz warunkami adopcji, zapraszamy do odwiedzenia strony internetowej.
Jesteśmy w trakcie jej przebudowy, ale już wkrótce prócz podstawowych informacji o Schronisku, jego mieszkańcach i działaniach, będzie można przeczytać o wychowaniu psów, ich szkoleniu, sytuacjach typowych i tych mniej typowych z jakimi spotykają się właściciele czworonogów, a także co zrobić jeśli zgubiłeś zwierzę, gdy znalazłeś bezdomne lub gdy jesteś świadkiem ich niewłaściwego traktowania."
Źródło: http://azorek.e-sochaczew.pl/media/index.php?pokaz=newsy&MediumID=229
Ja tylko dodam, że ostatnio trafiło do schroniska sporo szczeniąt - także serdecznie zapraszamy do adopcji :)
kocham zwierzaki ale nieodpowiedzialność właścicieli przeraża,jest forma regulacji populacji-sterylizacja-suczka szczeni się a właściciele zabijają,porzucają lub w najlepszym wypadku oddają do schroniska,druga sprawa-w domu wielorodzinnym powinien być zakaz trzymania wielkich psów-wilków husky,rottweilerów,one przeżywają męczarnie,wzorem krajów skandynawskich można trzymać w takim domu zwierzaki do 5 kg,jeżeli ktoś ma dom i ogród-proszę bardzo,zwierzak się wybiega a nie jest wyprowadzany 2 razy dziennie na dwór i zaciągany na siłę na 3 piętro,właśnie z tego powodu nie mam żadnego psa czy kota,miałem chomiki,myszę,królika miniaturkę
Niestety według mnie dobrostan i zadowolenie psiaka całkowicie nie zależy do posiadanych metrów kwadratowych, niestety i napewno pies sam po podwórku się nie "wybiega", a psy w bloku według mnie mają często więcej uwagi i spacerów ze strony właścicieli niż te podwórkowe - nawet te co mają wypasiony kojec ehem ... gdzieś w kącie działki i z dala od ludzi. :-( To właśnie kontakt z właścicelem, wspólna praca i zabawy są dla psa ważniejsze od powierzchni.
Z druiej strony czy to dobrze, że psiak spędzi w schronisku (w stresie, hałasie, większej izolacji) np 5 lat swego życia? czy już lepiej, aby był w tym kojcu lub czekał na Pańcia te 9 godzin dziennie w m2, aby później wspólnie wyjść na spacer i się pobawić?
Według mnie problem populacji zależy od strylizacji suk, ale też kastracji psów i popytu na "rasowe" psiulki za 200-400 zł modne, śliczne psiaczki, ehhhh długoby gadać o produkcji piesków, bo nie tylko one tu winne, ale i pazerność ludzi. Hmmm Chyba populacja psów nierasowych i tych będacych w schroniskach najbardziej zależy od świadomości i odpowiedzialności ludzi.
NIECH KAŻDY ROBI COŚ DOBREGO DLA ZWIERZAKÓW, COKOLWIEK, CO W JEGO MOCY, A NAPEWNO BĘDZIE IM i NAM LEPIEJ. :-)
Np Robroy - nie nakręca tej machiny i dobrze! Brawo!
mnie przerażają ceny psów ( rasowych szczeniaków ). Strasznie podoba mi się pewna miśkowata rasa psów (newfoundland i mastiff ), ale jak zobaczyłam, że szczeniak kosztuje 2800zł to się za głowę złapałam ... wole iść zaadoptować starego psa z schroniska niż brac kredyt na szczeniaka :) hehe
Jeśli interesuje Pania/Pana konkretna rasa to spokojnie można też poszukać Fundacji, która pomaga w adopcjach psów konkretnej rasy, jestem pewna, że każda rasa się znajdzie :-)
http://www.nowofundland.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=186&Itemid=81
A zapewniam, że nie ma co iść na łatwiznę i kupić za 400 zł na przykład, który na więcej niż 50% padnie po kilku dniach, będzie miał braki socjalizacyjne ze względu na niedoświadczenie lub celowe zaniedbanie pseudo"hodowcy", które się odbiją na póżniejszym życiu Państwa i psa i póżniej na bezdomności takiego pupilka, który wyrośnie na psa podobnego bardziej do ...??? i tu pole dla wyobraźni jest nizliczone...
Natomiast Ci pseudo"hodowcy", którzy jeszcze maja np. 1 sunię w dobrym stanie i szczeniaczki o które względnie dbają i mają je na sprzedaż za kilkaset zł, napewno pod wpływem popytu i rosnącego przychodu rozkrkęcą "interes" o więcej suk, ciasne i brudne klatki, inne rasy i spirala gotowa... :-(
Polecam adopcje prawie rasowych psiaków, a czasem i rodowodowe bidy sie trafiają.
No i oczywiście odwiedzenie naszego Schroniska :-) może nieco mniejsza czarna kulka z oczami jak węgielki zauroczy dobre serce?i znajdzie kochający dom?
wiele razy zastanawiałam się co znaczą te wysokie ceny psów rasowych .... odkąd poznałam kilku hodowców i jeżdzę na wystawy zrozumiałam ,że dochowanie się miotu po dobrych rodzicach kosztuje , zresztą powinno być tak ,że ktoś zapłaci to bardziej dba o zwierzę - ale rzeczywistość jest dla zwierząt okrutna , nasze prawo jest w tej kwestii niedoskonałe a zwierzę z pochodzeniem czy bez to żywa istota i dobrze ,że istnieją organizacje działające w ich obronie , sama mam mieszańca i rasowca i oboje traktuję tak samo , są dla mnie jednakowo ważni ...
Berry-truskawko-woje ostatnie zdanie""np Robroy nie nakręcaj...."-Ty do daltonisty strzelasz kolorami?-czarne zielone czerwone? a nie można po ludzku-merytorycznie?
A poco chytremu debilowi drogi kundel-zabawka?