Zbliżają się Święta Bożego narodzenia. CZy nie macie wrażenia że coraz bardziej ze świętami mają niewiele wspólnego?Narodziny Boga...wszyscy kupią choinkę,prezenty,podzielą się nawet opłatkiem i co dalej? Będziemy jeść, pić - może i nawet wódkę w wigilię-no bo jest okazja a o Bogu ktoś coś powie przy stole?Kolędę zaśpiewa?Pomodli się przed zasiądnieciem do stołu? Weźmie udział we Mszy? Mam wrażenie że święta coraz bardziej stają się tylko tradycją...
Drogi KIJS moze to wina komercjalizacji wszystkiego na czym mozna zarobic, albo... po prostu z wiekiem mamy coraz mniej ochoty na takie "zabawy". Wiadomo im czlek mlodszy tym chetniej bierze udzial w przygotowaniach, w oczekiwaniu na prezenty :-)
spotkanie rodzinne przy wigilijnym stole ma nieodparty urok,może dawniej,kiedy ludzie nie przemieszczali się daleko pd rodzinnej wsi,rozmowy duchowe o Bogu wierze,kościele,wspólne śpiewanie kolęd było bardziej rozpowszechnione,w dzisiejszych czasach,kiedy każdy wyleciał w świat,mieszkamy daleko od siebie,taki świateczny zlot nie może polegać tylko na wspólnym czytaniu pisma świętego(dawniej umiejący czytać był słuchany jak dzisiaj dzieci małe słuchają mamy czytającej bajki),miesiące,lata rozłąki powodują że zacieśniają się więzi rodzinne,możemy opowiedzieć to czego nie powiedzieliśmy przez telefon i kompa,prawie poznajemy się na nowo,a picie i jedzenie?nikt Cię nie zmusza do stawiania alkoholu na stole,wygaś telewizor,wyłącz telefon,śpiewaj kolędy(tylko całe,a nie pierwszą zwrotkę którą pamietasz),niech każdy przeczyta wybrany przez siebie fragment Biblii,niech tradycji stanie sie zadość
Atmosfera świąt Bożego Narodzenia zależy wyłącznie od nas samych. Jeśli naprawdę WCZYTAMY SIę W ICH NAZWę- uwierzymy w ich sens. Twój wybór, czytasz Ewangelię w Wigilię, czy nie, śpiewasz kolędy, czy nie, pijesz alkohol, czy nie - od Ciebie zależy to wszystko. Możesz oglądać w święta TV, ale możesz ją wyłączyć i cieszyć sie każdą chwilą spędzoną z najbliższymi. A komercjalizacja? Rozsądni ludzie korzystają i obserwują obrazki z umiarem. Tak, aby oczy nie rozbolały a mózg sie nie zlasował.
A nawet jesli niektorzy z nas traktuja swieta tylko jako tradycje, to co w tym zlego???? Przyszlo ci do glowy, ze byc moze nie wszyscy wierza w Boga? Byc moze, wiekszosci katolikow w tym kraju trudno w to uwierzyc, ale w naszym kraju naprawde sa ludzie, ktorzy sa ateistami. I maja do tego prawo. W ostatnich wyborach IV Rzeczpospolita NIE zostala reaktywowana i w zwiazku z tym, NA SZCZESCIE, nadal zyjemy w wolnym kraju. Jesli ktos swieta bozego narodzeia traktuje tylko jako tradycje a nie jako uroczystosc religijna to jest to jego prywatna sprawa. Jak ktos nie ma ochoty sie modlic w wigilie, nie ma ochoty isc do kosciola i ma ochote napic sie wodki to ma do tego prawo. I nikomu nic do tego jak ktos te swieta spedza. Na szczescie juz minely czasy kiedy wladza dyktowala nam jak mamy zyc, kiedy robic zakupy, kiedy sie modlic, jak mamy sie ubierac itd.
No właśnie dziwi mnie że ateiści obchodzą Święta Bożego Narodzenia. Na co dzień pluja na kościół,księży i wszystko co z kościołem związane ale kupują choinkę,dzielą się opłatkiem i wypełniają wszystkie tym podobne rytuały a przecież to wszystkio tradycja kościelna której się brzydzą...
Dlaczego uważasz, że ateiści plują na kościół i wszystko z nim związane??? To, że ktoś nie wierzy w Boga nie znaczy, że brzydzi się ludźmi wierzącymi. To raczej z twoich wypowiedzi wynika pogarda dla ludzi niewierzących. Czy to jest postawa godna chrześcijanina?
Nie, nie mam pogardy dla niewierzących. Znam takich i jest ok. to przecież ludzie jak ja czy Ty. Wiem że wszystkich do jednego worka nie kładzie się. Bardziej chodziło mi o tych którzy odcinają się na co dzień od kościoła ale święta kościelne obchodzą(właściwie trudno nazwać ich ateistami - może "letniacy") Ale taka jest niestety prawda.
Tak sie sklada, ze ja rowniez nie wierze w Boga i nie widze powodow dla ktorych mialbym nie obchodzic swiat zgodnie z tradycja. Dlatego wlasnie, ze jest to tradycja. Mozna powiedziec, że cala religia to jest tradycja. Czy potrafisz powiedzieć dlaczego wierzysz i modlisz sie do Boga? Czy przekonala Cie do tego lektura Biblii? A może studia nad zyciem i dokananiami Chrystusa? Jestem przekonany, ze nie. Wierzysz dlatego, ze twoi rodzice wierzyli, twoi dziadkowie wierzyli, że wierzy wiekszosc spoleczenstwa, w ktorym zyjesz. Bo taka jest TRADYCJA. Gdybys urodzil sie w Arabii Saudyjskiej modlilbys sie do Allaha, gdybys urodzil sie w Japonii modlilbys sie do Buddy itd. Czyli wierzysz dlatego, że urodziłeś się w danym kraju i wsrod ludzi wyznajacych dana religie. Zgodnie z TRADYCJA. Dlatego wydaje mi sie bezsensowne odbieranie prawa do obchodzenia swiat zgodnie z tradycja ludziom niewierzacym.
TRADYCJA - ktoś chciał tak dziecku dać na imię....? Pierwszy dzień świąt,kościół,przed ołtarzem 5 osób się kręci ,bawią się z małym dzieckiem,Wychodzi ksiądz ,zatrzymuje się z boku ołtarza ,osoby zrzucają z siebie wierzchnie okrycia i w odświętnych ubraniach ustawiają się przed księdzem....przyglądając sie tej scence dochodzę do wniosku ,że odbywa się tu ślub z chrzcinami...wzruszam się...bez fanfar ,tłumu gości ...widocznie bardzo tego chcą...moze nie mają forsy?i nagle myśl ,jakże bolesna ...ksiądz zachowuje się tak jak każdy lekarz w naszym szpitalu...?beznamiętnie ,olewająco...?odwala swoją robotę ....nawet nie przygotował się....smutne ...a może to była najważniejsza chwila w ich życiu....a ksiądz ja tak spłycił.......???
Tak się składa że potrafię powiedzieć dlaczego wierzę w Boga i modlę się do Niego. Przekonała mnie nie tylko lektura Pisma Św. i dokonania Chrystusa ale też moje osobiste doświadczenie Boga w moim zyciu-to co On dla mnie zrobił, z czego mnie wyciągnął i jak odmienił moje życie. Więc nie pisz ze jesteś przekonany że tak nie jest. Gdyby tak było nie podjęłabym nawet tego tematu tyko była jednym z setek biernych uczestników kolejnych Świąt Bożego Narodzenia.Tradycja rodzinna niewiele wniosła do mojej wiary, bo gdyby przestać tylko na tradycji to płycizna. Życzę Ci abyś dał szanse Bogu aby mógł wejść w Twoje życie i doświadczyć Jego mocy.
Zbliżają się Święta Bożego narodzenia. CZy nie macie wrażenia że coraz bardziej ze świętami mają niewiele wspólnego?Narodziny Boga...wszyscy kupią choinkę,prezenty,podzielą się nawet opłatkiem i co dalej?
Będziemy jeść, pić - może i nawet wódkę w wigilię-no bo jest okazja a o Bogu ktoś coś powie przy stole?Kolędę zaśpiewa?Pomodli się przed zasiądnieciem do stołu? Weźmie udział we Mszy? Mam wrażenie że święta coraz bardziej stają się tylko tradycją...
Drogi KIJS moze to wina komercjalizacji wszystkiego na czym mozna zarobic, albo... po prostu z wiekiem mamy coraz mniej ochoty na takie "zabawy". Wiadomo im czlek mlodszy tym chetniej bierze udzial w przygotowaniach, w oczekiwaniu na prezenty :-)
P.S. to swieta nie sa tradycja??? ;-)
spotkanie rodzinne przy wigilijnym stole ma nieodparty urok,może dawniej,kiedy ludzie nie przemieszczali się daleko pd rodzinnej wsi,rozmowy duchowe o Bogu wierze,kościele,wspólne śpiewanie kolęd było bardziej rozpowszechnione,w dzisiejszych czasach,kiedy każdy wyleciał w świat,mieszkamy daleko od siebie,taki świateczny zlot nie może polegać tylko na wspólnym czytaniu pisma świętego(dawniej umiejący czytać był słuchany jak dzisiaj dzieci małe słuchają mamy czytającej bajki),miesiące,lata rozłąki powodują że zacieśniają się więzi rodzinne,możemy opowiedzieć to czego nie powiedzieliśmy przez telefon i kompa,prawie poznajemy się na nowo,a picie i jedzenie?nikt Cię nie zmusza do stawiania alkoholu na stole,wygaś telewizor,wyłącz telefon,śpiewaj kolędy(tylko całe,a nie pierwszą zwrotkę którą pamietasz),niech każdy przeczyta wybrany przez siebie fragment Biblii,niech tradycji stanie sie zadość
Święta to nie tylko tradycja :) to święto -jak sama nazwa wskazuje i dla człowieka co roku są inne a przynajmniej powinny być...tak wewnętrznie.
Atmosfera świąt Bożego Narodzenia zależy wyłącznie od nas samych. Jeśli naprawdę WCZYTAMY SIę W ICH NAZWę- uwierzymy w ich sens. Twój wybór, czytasz Ewangelię w Wigilię, czy nie, śpiewasz kolędy, czy nie, pijesz alkohol, czy nie - od Ciebie zależy to wszystko. Możesz oglądać w święta TV, ale możesz ją wyłączyć i cieszyć sie każdą chwilą spędzoną z najbliższymi. A komercjalizacja? Rozsądni ludzie korzystają i obserwują obrazki z umiarem. Tak, aby oczy nie rozbolały a mózg sie nie zlasował.
A nawet jesli niektorzy z nas traktuja swieta tylko jako tradycje, to co w tym zlego????
Przyszlo ci do glowy, ze byc moze nie wszyscy wierza w Boga? Byc moze, wiekszosci katolikow w tym kraju trudno w to uwierzyc, ale w naszym kraju naprawde sa ludzie, ktorzy sa ateistami. I maja do tego prawo. W ostatnich wyborach IV Rzeczpospolita NIE zostala reaktywowana i w zwiazku z tym, NA SZCZESCIE, nadal zyjemy w wolnym kraju.
Jesli ktos swieta bozego narodzeia traktuje tylko jako tradycje a nie jako uroczystosc religijna to jest to jego prywatna sprawa. Jak ktos nie ma ochoty sie modlic w wigilie, nie ma ochoty isc do kosciola i ma ochote napic sie wodki to ma do tego prawo. I nikomu nic do tego jak ktos te swieta spedza. Na szczescie juz minely czasy kiedy wladza dyktowala nam jak mamy zyc, kiedy robic zakupy, kiedy sie modlic, jak mamy sie ubierac itd.
No właśnie dziwi mnie że ateiści obchodzą Święta Bożego Narodzenia. Na co dzień pluja na kościół,księży i wszystko co z kościołem związane ale kupują choinkę,dzielą się opłatkiem i wypełniają wszystkie tym podobne rytuały a przecież to wszystkio tradycja kościelna której się brzydzą...
Dlaczego uważasz, że ateiści plują na kościół i wszystko z nim związane??? To, że ktoś nie wierzy w Boga nie znaczy, że brzydzi się ludźmi wierzącymi.
To raczej z twoich wypowiedzi wynika pogarda dla ludzi niewierzących. Czy to jest postawa godna chrześcijanina?
Nie, nie mam pogardy dla niewierzących. Znam takich i jest ok. to przecież ludzie jak ja czy Ty. Wiem że wszystkich do jednego worka nie kładzie się. Bardziej chodziło mi o tych którzy odcinają się na co dzień od kościoła ale święta kościelne obchodzą(właściwie trudno nazwać ich ateistami - może "letniacy") Ale taka jest niestety prawda.
Tak sie sklada, ze ja rowniez nie wierze w Boga i nie widze powodow dla ktorych mialbym nie obchodzic swiat zgodnie z tradycja. Dlatego wlasnie, ze jest to tradycja. Mozna powiedziec, że cala religia to jest tradycja. Czy potrafisz powiedzieć dlaczego wierzysz i modlisz sie do Boga? Czy przekonala Cie do tego lektura Biblii? A może studia nad zyciem i dokananiami Chrystusa? Jestem przekonany, ze nie. Wierzysz dlatego, ze twoi rodzice wierzyli, twoi dziadkowie wierzyli, że wierzy wiekszosc spoleczenstwa, w ktorym zyjesz. Bo taka jest TRADYCJA. Gdybys urodzil sie w Arabii Saudyjskiej modlilbys sie do Allaha, gdybys urodzil sie w Japonii modlilbys sie do Buddy itd. Czyli wierzysz dlatego, że urodziłeś się w danym kraju i wsrod ludzi wyznajacych dana religie. Zgodnie z TRADYCJA.
Dlatego wydaje mi sie bezsensowne odbieranie prawa do obchodzenia swiat zgodnie z tradycja ludziom niewierzacym.
TRADYCJA - ktoś chciał tak dziecku dać na imię....? Pierwszy dzień świąt,kościół,przed ołtarzem 5 osób się kręci ,bawią się z małym dzieckiem,Wychodzi ksiądz ,zatrzymuje się z boku ołtarza ,osoby zrzucają z siebie wierzchnie okrycia i w odświętnych ubraniach ustawiają się przed księdzem....przyglądając sie tej scence dochodzę do wniosku ,że odbywa się tu ślub z chrzcinami...wzruszam się...bez fanfar ,tłumu gości ...widocznie bardzo tego chcą...moze nie mają forsy?i nagle myśl ,jakże bolesna ...ksiądz zachowuje się tak jak każdy lekarz w naszym szpitalu...?beznamiętnie ,olewająco...?odwala swoją robotę ....nawet nie przygotował się....smutne ...a może to była najważniejsza chwila w ich życiu....a ksiądz ja tak spłycił.......???
Tak się składa że potrafię powiedzieć dlaczego wierzę w Boga i modlę się do Niego. Przekonała mnie nie tylko lektura Pisma Św. i dokonania Chrystusa ale też moje osobiste doświadczenie Boga w moim zyciu-to co On dla mnie zrobił, z czego mnie wyciągnął i jak odmienił moje życie. Więc nie pisz ze jesteś przekonany że tak nie jest. Gdyby tak było nie podjęłabym nawet tego tematu tyko była jednym z setek biernych uczestników kolejnych Świąt Bożego Narodzenia.Tradycja rodzinna niewiele wniosła do mojej wiary, bo gdyby przestać tylko na tradycji to płycizna. Życzę Ci abyś dał szanse Bogu aby mógł wejść w Twoje życie i doświadczyć Jego mocy.