Święto Bzury udane. Było miło i rodzinnie. Ten teren powinien być bardziej dostepny dla miłośników wody i aktywnego wypoczynku. Oddać Bzurę kajakarzom, wędkarzom, rodzinom, miłośnikom wolnego czasu na świerzym powietrzu. No i przede wszystkim trzeba wyremontować przystań !!! Nowe wizualizacje tego terenu pokazane na Święcie Bzury jednym się mogą podobać, a innym nie. Jednakże cieszę się, że taka koncepcja istnieje. Idzie ku lepszemu. Może dożyję realizacji koncepcji.
A ja na kajaczku sobie popływałem "w te i we w te". i powiem że, przyjemnie było.Byłem wcześniej więc ludków jeszcze nie było za dużo. Luzik, spokój, atmosfera pikniku.Ogólnie sympatycznie było. Aaaa, i wizualizację widziałem! Dla mnie - przerost formy, ale może jakiś taki niedzisiejszy jestem :).Dziś widocznie trzeba z rozmachem, jak po przeciwnej stronie ulicy ;)
"z rozmachem" w naszych realiach znaczy wydać jak najwięcej bez analizy czy zasadnie i perspektywicznie.Projekt zagospodarowania przystani i reszty terenu jest już chyba trzeci od czasów burmistrza Czubackiego i każdy słono kosztował a wszystkie zaleje wiosenny wylew Bzury.A ksiądz cichaczem bez hucznych planów i wybudowane .Mamy dziurawe ulice ale projekt plaża na jeden raz burmistrz sfinansował dla garstki zapaleńców co potwierdziła frekwencja .Oby tak dalej .
Byłem i na pewno nie była to garstka, ludzi było mnóstwo. Ludzie po prostu chcą mieć normalne miejsce żeby sobie w niedzielę przyjść, posiedzieć i się pobawić. Chyba najlepsza impreza tego lata w Sochaczewie.
Zapowiadane od kilku tygodni święto Bzury odbyło się w niedzielę ,impreza udana ,nieudana ,jakieś opinie uczestników biesiadnego dnia ?
Święto Bzury udane. Było miło i rodzinnie. Ten teren powinien być bardziej dostepny dla miłośników wody i aktywnego wypoczynku. Oddać Bzurę kajakarzom, wędkarzom, rodzinom, miłośnikom wolnego czasu na świerzym powietrzu. No i przede wszystkim trzeba wyremontować przystań !!! Nowe wizualizacje tego terenu pokazane na Święcie Bzury jednym się mogą podobać, a innym nie. Jednakże cieszę się, że taka koncepcja istnieje. Idzie ku lepszemu. Może dożyję realizacji koncepcji.
A ja na kajaczku sobie popływałem "w te i we w te". i powiem że, przyjemnie było.Byłem wcześniej więc ludków jeszcze nie było za dużo. Luzik, spokój, atmosfera pikniku.Ogólnie sympatycznie było.
Aaaa, i wizualizację widziałem! Dla mnie - przerost formy, ale może jakiś taki niedzisiejszy jestem :).Dziś widocznie trzeba z rozmachem, jak po przeciwnej stronie ulicy ;)
Nastro Idzie ku lepszemu. Może dożyję realizacji koncepcji. chyba ,że jesteś nieśmiertelny,czego Ci życzę.
"z rozmachem" w naszych realiach znaczy wydać jak najwięcej bez analizy czy zasadnie i perspektywicznie.Projekt zagospodarowania przystani i reszty terenu jest już chyba trzeci od czasów burmistrza Czubackiego i każdy słono kosztował a wszystkie zaleje wiosenny wylew Bzury.A ksiądz cichaczem bez hucznych planów i wybudowane .Mamy dziurawe ulice ale projekt plaża na jeden raz burmistrz sfinansował dla garstki zapaleńców co potwierdziła frekwencja .Oby tak dalej .
Byłem i na pewno nie była to garstka, ludzi było mnóstwo. Ludzie po prostu chcą mieć normalne miejsce żeby sobie w niedzielę przyjść, posiedzieć i się pobawić. Chyba najlepsza impreza tego lata w Sochaczewie.
Fajna impra,jak na pierwszy raz to nie było źle,może trochę drogo na stoiskach (jabłka,piwo) inicjatywa dobra popieram.