Od trzech dni nie działa sygnalizacja świetlna na dwóch skrzyżowaniach na ulicy Warszawskiej. Sam, na własne oczy widziałem już tam cztery stłuczki. Sądząc po ilości stłuczonego szkła było ich tam dużo więcej. Czy naprawdę potrzeba ofiary śmiertelnej żeby ktoś poszedł po rozum do głowy?????? Z tego co się dowiedziałem z lokalnej prasy to chodzi o to że nie wiadomo kto jest właścicielem tych skrzyżowań. A czy ktoś nie mógłby postąpić według zasady "mądrzejszy ustąpi głupiemu"? Czy dopiero po jakiejś tragedii ktoś się zainteresuje tym problemem? Tam naprawdę rozgrywają się dantejskie sceny!!!
moja bliska osoba miala powazny wypadek z powodu nie dzialajacych swiatel... chwile pozniej skrzyzowanie dalej analogiczny wypadek... ludzie zeby rano wyjechac chcac nie chcac musza wymuszac pierszenstwo! Policjant powiedzial, ze byl ktos do konserwacji swiatel ale Pan Burmistrz powiedzial ze nie ma na to kasy:( Dlatego pytam: na ile wladze miasta wyceniaja ludzkie zycie? i co musi sie stac (ile osob musi zginac) aby ktos sie tym zajal? miasto ma do utrzymania chyba 5 skrzyzowan z sygnalizacja swietlna z czego na dwoch nie umie sobie poradzic.... to chyba cos nie tak!
Z całą pewności jutro na sesji my jako radni i mieszkańcy usłyszymy wreszcie kiedy skończy się ten koszmar. Dziwi mnie tylko to,że w tak newralgiczne dni jak wtorek czy piątek nikt z Policji nie kierował ruchem na skrzyżowaniu 600-lecia/Warszawska i 1- go Maja/Warszawska/Żeromskiego.
Z całą pewności jutro na sesji my jako radni i mieszkańcy usłyszymy wreszcie kiedy skończy się ten koszmar. Dziwi mnie tylko to,że w tak newralgiczne dni jak wtorek czy piątek nikt z Policji nie kierował ruchem na skrzyżowaniu 600-lecia/Warszawska i 1- go Maja/Warszawska/Żeromskiego.
Policja miała pewnie ważniejsze sprawy na głowie, np. wystawianie mandatów za parkowanie na ulicy Reymonta.
Niestety wszystkie problemy dotyczace swiatel i stanu drog w naszym miescie maja zwiazek z obwodnica Sochaczewa. Z tego co sie dowiedzialem to sygnalizacja swietlna i jej utrzymanie na Warszawska-Al.600-Lecia lezy po stronie zarzadcy drogi Al.600-Lecia (droga wojewodzka) a Warszawsak-1-goMaja-Żeromskiego lezy po stronie Powiatu (droga powiatowa) tak wiec w tym przypadku UM nie ma nic do tego!
Zgadzam sie jednak calkowiece z tym ze Ktoś powinien być mądrzejszy i naprawic te sygnalizacje - tylko jak można naprawic coś co nie jest moje i w ten sposób koło sie zamyka.
W sprawie kierowania ruchem przez Policje stane po stronie Policji ... Przez nasz teren (teren działania KPP Sochaczew) przebiega kilka ważnych węzłów komunikacyjnych i Policja nie jest w stanie ogarnąć całego terenu dwoma patrolami ruchu drogowego. Wszyscy wiedza jak bardzo niebezpieczna jest trasa nr 2 i 50. Dyżurny KPP Sochaczew dysponując dwoma załogami w ciągu dnia nie postawi jednej do kierowania ruchem bo wtedy świadomie zmniejszy bezpieczeństwo na drogach krajowych. Proszę się postawić na jego miejscu !!! Ktoś wspomniał też o mandatach za złe parkowanie w związku z tym śpiesze poinformować iż w większoći przypadków takie mandaty wypisują "POLICJANCI Z PREWENCJI" a nie z "RUCHU DROGOWEGO".
Z poważaniem, Dominik Szczepanik
--------------------------- (c) ADD " The Show Must Go On ... "
Dziś na sesji w sprawie świateł i dróg dyskutowano blisko godzinę. Nie udało się ustalić, kto odpowiada za światła na Warszawskiej. Z tego, co mówił przedstawiciel Powiatu Warszawska-1-go Maja-Żeromskiego nie jest w ich zarządzie.W dniu oddania obwodnicy z automatu m.in. Warszawska stała się drogą miejską. Jak wiadomo nawierzchnia na Warszawskiej jest w fatalnym stanie, a miasta nie stać na remont. Ulica ta miała być wyremontowana po oddaniu obwodnicy przez poprzedniego zarządcę. W chwili obecnej trwa od ponad pół roku wymiana korespondencji miedzy UM a m.in. GDDKiA w sprawie remontu nawierzchni. Z kolei ustawa, która weszła w życie po oddaniu obwodnicy (nie korzystna dla miasta) została zaskarżona do TK. Tak naprawdę nikt nie potrafił mi odpowiedzieć, czy nastąpiła awaria świateł, czy zostały one wyłączone z uwagi na koniec umowy na konserwację. Nieporozumieniem określiłbym dziś wypowiedź burmistrza, mówiącą o tym, że w końcu przecież są oznakowania poziome i pionowe, wiec kierowcy powinni się do tych znaków stosować, a nie będzie żadnych kolizji. Idąc tym tokiem myślenia można zadać sobie pytanie, po co w związku z tym było zabiegać o światła na skrzyżowaniu ulic Pokoju i 600-lecia, czy też Staszica/600 – lecia. Tam też są znaki! Światła mają ułatwić poruszanie się po skrzyżowaniach zarówno pojazdom jak i pieszym, którzy chcą przejść przez jezdnie. Po dzisiejszej dyskusji nasuwa się smutny wniosek, że w tej sprawie tak naprawdę albo mało zrobiono lub też nikt z władz nie wie jak tym się zająć.
Panie Burmistrzu, aż chce się powiedzieć tak: !niech pan wypieprzy z hukiem z roboty kazdego kto dziś nie wie dlaczego światła nie dzałają, a jest odpowiedzialny za drogi i ulice w mieście. !Należy drogi panie ukarać i zwolnić za pierdzenie w stołek, nieudacznictwo, bezmyślność, nicnierobienie przez ostatni rok, tych co dziś nie wiedzą. nawet jeśli sprawa trudna jest - bo rzeczywiście nie łatwa, ale czas był, a w urzędzie powinni pracować ludzie kompetentni i z chęcią dzaiłania a nie analfabeci-kastraci. Panie Burmistrzu proszę natychmiast właczyć światła na skrzyżowaniach ( bo jak pan burmistrz zauważył znaki poziome i pionowe są - tylko tu o pieszych chodzi, którzy nie mają szans na przejściach) i dopiero potem szukać czyja to droga i kto powinien płacić. Obwodnicę budowano kilka lat wiec był czas na przygotowanie się do zmian jakie nastąpią. Obwodnica nie spadła z nieba. Niech pan wyciągnie broń i strzli wreszcie któremuś w łeb by obudzic innch, bo inaczej będzie pan odpowiedzialny za katastrofę która nad waszymi głowami wisi. swoją drogą i tak powinien pan ubić własna pięścią tego co panu podsunął do podpisu zgodę na takie zorganizowanie ruchu na 600 lecia róg Pokoju. Pół Polski zrywa boki i zastanawia sie jaki debil to wymyślił i po co? ( a to wszystko na pana konto - jakby pan nie wiedział). A refleksja jak sie nasuwa to: "niezły burdel tam macie." A, jeszcze jedno, jeżeli chcecie się zasłąniać ustawą która się zmieniła i pokrzyżowała wsze palny, to powiem, że ustawy też nie spadaja z nieba. Nie ma tak, że bęc i jest q rwa nowa ustawa. Trzeba czyatć, szukać rozmawiać - gadać z posłami, a nie tylko zbijac bąki i udawać wszechwiedzącego. To, że was ustawa zaskoczyła, to ja bym nikomu nie mówi na waszym miejscu, bo to was tylko obciaża. Nie wiem czy to rozumiecie.
Czyli, tak jak przewidywałem, nikt nie kiwnie palcem w sprawie tych świateł dopóki nie stanie się jakaś tragedia. Brak słów. Nóż w kieszeni się otwiera.
poco zlecic od reki naprawe sygnalizacji jak mozna poczekac na nastepna sesje podyskutowac troche no i puzniej w gazecie to opisza wzburzenie radnych ze swiatla sie popsuly i niema nikt ich zrobic no i oczewiscie podejna wspanialo myslna decyzje o naprawie swiatel :)
Drogi Daimonionie, nikt w UM odpowiedzialny za drogi nie popełnił błędu, żadnan ustawa nas nie zaskoczyła. Urząd wiedział, że ten bubel prawny naruszajacy podstawowe zasady Konstytucji wejdzie w życie 9 grudnia, dlatego też 8 grudnia była stosowna reakcja. Pisałem o tym wielokrotnie na stronach www.sochaczew.pl. Zanim zacznie Pan wypowidać tego rodzaju sądy o pracy UM proszę dokładniej prześledzić historię konfliktu między miastem a GDDkIA. A tak na marginesie, jedyne co jeszcze może zaskakiwać, to arogancja urzędników wysokiego szczebla. Jak można celowo przeciagać budowę obowodnicy, by "dotrwać" do magicznego 9 grudnia, a później twierdzić, że data otwarcia obwodnicy była przypadkowa?!! Jak można składać obietnice, że drogi w centrum miasta zostaną wyremontowane, a kilka miesięcy później twierdzić, że miasto powinno się samo tym zająć?!! Skąd miasto ma wziąć 7-9 mln złotych? Tego już ani Sejm, ani władze wojewódzkie, ani GDDKiA nie chcą powiedzieć.
szanując Pana czas napisze jedynie, że o tym czy i kto popełnił błąd decydują wyłączone światła na Warszawskiej. Proszę mnie nie przekonywać, że wszystko jest OK, bo własnie z takimi postawami które usprawiedliwiają niezaradność wyższą przyczyną walczę. Zawsze uważałem Pana za osobe o podobnych poglądach więc proszę na siłę nie starać się zmienić mojego zdania o Panu, choc Pana funkcja często nie pozwala na wyrażanie prywatnego zdania - wiem. Nie wiem, czy to dobrze, że zwrócił mi Pan uwagę na to bym przestudiował historię konfliktu, bo działanie takie, udowadnia jedynie, że jedynym czym może się Urząd obronić w obecnej chwili są tzw.( przepraszam) dupokrytki wysłane w terminach, co prawda urzędowych, choć przespanych. Jedyne, z czym mamy doczynienia w obecnej sytuacji to udowadnianie, że nie istnieje władza lokalna skoro dla dobra własnych mieszkańców nie potrafi wączyć sygnalizacji świetlnej. Ja rozumiem, że wysyłam sondę na Marsa - ale to co macie panowie do zrobienia to włączenie kilku żarówek mogących zapobiec tragedii. I tu specjalnego miejsca do dyskusji nie widzę. Problem dotyczy również dzieci które idą rano do szkoły i z niej wracają. Nie daj Bóg by któremuś łobuziakowi coś się stało. Ludzie was zlinczują i nie będzie ważne ile, jakich i kto pism wysłał. Myśli Pan inaczej?
Na początek fakty - po długich dniach rozmów z zarządcą ulicy Warszawskiej, nie udało się dojść do porozumienia w sprawie naprawy sygnalizacji. Nie można było dłużej czekać na rekację Warszawy, dlatego Burmistrz polecił, aby firmie dotychczas konserwującej sygnalizację zapłacić za naprawę. Światła są sprawne o wczoraj. Nie podpisano długoterminowej umowy, a jedynie doraźnie zlecono naprawę uszkodzonych urządzeń. Tytułem komentarza, ale nie do Pana, lecz do wielu "forumowiczów". Bardzo często najpierw czytam ataki, obelgi pod adresem jednostek podległych władzom miasta, a dopiero w kolejnym komentarzu pojawiają się rzeczowe pytania. Proszę o zmianę kolejności. Jeśli coś nas denerwuje, oburza, irytuje - najpierw pytajmy, później oceniajmy. Nie stosujmy metod jednej z sochaczewskich gazet, która stanie na głowie, by z byle problemu (faktycznego lub wymyślonego na jej potrzeby) zrobić sensację.
Fakt jest taki Panie Rzeczniku, że gdyby nie sesja i dociekliwe pytania z mojej strony jak też prośba o to żeby miasto jednak zapłaciło (poszukało możliwości formalnoprawnych do podjęcia takiej decyzji) za konserwacje świateł to pewnie jeszcze długo trwała by wymiana pism miedzy UM a zarządcą drogi. Cieszy mnie to, że została podjęta właściwa decyzja. Wierzę, że dalsze decyzje będą również trafne i szybko podejmowane. W imieniu mieszkańców zgłaszających do mnie ten problem -Dziekuje.
Tak jakoś mam skonstruowaną klawiaturę, że ciężko ją przymusić do napisania pochlebstw. Niestety, musiała ustapić sprawiedliwej ocenie działań Burmistrza, który rzeczywiście rozwiązał problem świateł po gospodarsku. Wiem skąd inąd, że każda decyja obwarowana jest dziesiątkami przepisów paraliżujących częstokroć racjonalne działanie. Tym większe uznanie jako gospodarz Burmistrz ( czytaj on i jego ludzie) zdobywa w społeczności Sochaczewa. Wiem, że jeszcze nie jeden problem trzeba bedzie rozwiązać jako konsekwencję podjętej decyzji, ale to właśnie dla tego Burmistrz powinien byc niepospolitym człowiekiem -właśnie takim jakim jest. Moje spłycanie tematu w poprzednich postach i projekcje z perspektywy mieszkańca miasta, który ani chce ani zna przepisy jakie regulują każde działanie Burmistrza, służyły jedynie przekazaniu emocji jakie w statystycznym sochaczewianinie powstają na widok wyłaczonych świateł. bardzo się cieszę, że nie podjął Pan ani Pan Burmistrz mojej retoryki w przekazywaniu informacji społeczeństwu i nie skończyło się jak na jarmarku. Naprawdę trzeba dużej klasy by wytrzemać moje ataki pozostać cool. Tak na koniec, fajnie by było, jaby był Pan tak uprzejmy i napisał jeszcze jakie problemy z tymi światłami trzeba rozwiązać i na na jakie Panowie natrafili, by społeczeństwo wiedziało, że rządzenie to nie tylko kawki i krawacik, rauty i przecinania wstęg. Niech społeczeństwo usłyszy, że podejmowanie decyzji na szczeblu miasta to konsekwencja pracy wielu ludzi i rozwiazywania wielu problemów. Nie ukrywam, że dobrzeby było gdyby pan i pana koledzy zagadali tu czasem by zostawić jakiegos "niusa". Pozdrawiam
Do Pana Daimoniona: Dziękuję za sprawiedliwą ocenę działań Burmistrza. Na marginesie, trudno mnie wyprowadzić z równowagi. Mogę myśleć swoje, ale nie wypada mi, jako urzędnikowi, okazywać negatywnych emocji, a już z pewnością obrażać "forumowiczów". W końcu wdrażamy System Zarządzania Jakością ISO : )
Zastanawia mnie ten problem, bo obie instytucje zamieszane w spor sa panstwowe, i niezaleznie kto naprawi te swiatla to pieniadze przeznaczone na ich naprawe sa wszystkich obywateli. I jakto "niemozemy naprawiac tego bo to jest nie nasze"? a czyje jak nie wasze?! Czy to ze podlegaja innej sztucznie stworzonej instytucji panstwowej to pieniadze nie sa z tego samego zrodla? Tak czy inaczej za naprawe placa obywatele. o jest poprostu wynik przerostu formy nad trescia. Nasowa mi sie stare powiedzenie "Gdzie kucharek szesc tam nie ma co jesc." pozdrawiam.
Od trzech dni nie działa sygnalizacja świetlna na dwóch skrzyżowaniach na ulicy Warszawskiej. Sam, na własne oczy widziałem już tam cztery stłuczki. Sądząc po ilości stłuczonego szkła było ich tam dużo więcej.
Czy naprawdę potrzeba ofiary śmiertelnej żeby ktoś poszedł po rozum do głowy??????
Z tego co się dowiedziałem z lokalnej prasy to chodzi o to że nie wiadomo kto jest właścicielem tych skrzyżowań. A czy ktoś nie mógłby postąpić według zasady "mądrzejszy ustąpi głupiemu"? Czy dopiero po jakiejś tragedii ktoś się zainteresuje tym problemem? Tam naprawdę rozgrywają się dantejskie sceny!!!
Jak nie wiadomo o co chodzi to napewno chodzi o kase! W tym przypadku nie liczy sie ludzkie zdrowie i zycie tu najważniejsza jest KASA !
Przykre ale prawdziwe !
---------------------------
(c) ADD
" The Show Must Go On ... "
moja bliska osoba miala powazny wypadek z powodu nie dzialajacych swiatel... chwile pozniej skrzyzowanie dalej analogiczny wypadek... ludzie zeby rano wyjechac chcac nie chcac musza wymuszac pierszenstwo!
Policjant powiedzial, ze byl ktos do konserwacji swiatel ale Pan Burmistrz powiedzial ze nie ma na to kasy:(
Dlatego pytam: na ile wladze miasta wyceniaja ludzkie zycie? i co musi sie stac (ile osob musi zginac) aby ktos sie tym zajal? miasto ma do utrzymania chyba 5 skrzyzowan z sygnalizacja swietlna z czego na dwoch nie umie sobie poradzic.... to chyba cos nie tak!
Z całą pewności jutro na sesji my jako radni i mieszkańcy usłyszymy wreszcie kiedy skończy się ten koszmar. Dziwi mnie tylko to,że w tak newralgiczne dni jak wtorek czy piątek nikt z Policji nie kierował ruchem na skrzyżowaniu 600-lecia/Warszawska i 1- go Maja/Warszawska/Żeromskiego.
Z całą pewności jutro na sesji my jako radni i mieszkańcy usłyszymy wreszcie kiedy skończy się ten koszmar. Dziwi mnie tylko to,że w tak newralgiczne dni jak wtorek czy piątek nikt z Policji nie kierował ruchem na skrzyżowaniu 600-lecia/Warszawska i 1- go Maja/Warszawska/Żeromskiego.
Policja miała pewnie ważniejsze sprawy na głowie, np. wystawianie mandatów za parkowanie na ulicy Reymonta.
Niestety wszystkie problemy dotyczace swiatel i stanu drog w naszym miescie maja zwiazek z obwodnica Sochaczewa. Z tego co sie dowiedzialem to sygnalizacja swietlna i jej utrzymanie na Warszawska-Al.600-Lecia lezy po stronie zarzadcy drogi Al.600-Lecia (droga wojewodzka) a Warszawsak-1-goMaja-Żeromskiego lezy po stronie Powiatu (droga powiatowa) tak wiec w tym przypadku UM nie ma nic do tego!
Zgadzam sie jednak calkowiece z tym ze Ktoś powinien być mądrzejszy i naprawic te sygnalizacje - tylko jak można naprawic coś co nie jest moje i w ten sposób koło sie zamyka.
W sprawie kierowania ruchem przez Policje stane po stronie Policji ...
Przez nasz teren (teren działania KPP Sochaczew) przebiega kilka ważnych węzłów komunikacyjnych i Policja nie jest w stanie ogarnąć całego terenu dwoma patrolami ruchu drogowego. Wszyscy wiedza jak bardzo niebezpieczna jest trasa nr 2 i 50. Dyżurny KPP Sochaczew dysponując dwoma załogami w ciągu dnia nie postawi jednej do kierowania ruchem bo wtedy świadomie zmniejszy bezpieczeństwo na drogach krajowych. Proszę się postawić na jego miejscu !!! Ktoś wspomniał też o mandatach za złe parkowanie w związku z tym śpiesze poinformować iż w większoći przypadków takie mandaty wypisują "POLICJANCI Z PREWENCJI" a nie z "RUCHU DROGOWEGO".
Z poważaniem,
Dominik Szczepanik
---------------------------
(c) ADD
" The Show Must Go On ... "
Dziś na sesji w sprawie świateł i dróg dyskutowano blisko godzinę. Nie udało się ustalić, kto odpowiada za światła na Warszawskiej. Z tego, co mówił przedstawiciel Powiatu Warszawska-1-go Maja-Żeromskiego nie jest w ich zarządzie.W dniu oddania obwodnicy z automatu m.in. Warszawska stała się drogą miejską. Jak wiadomo nawierzchnia na Warszawskiej jest w fatalnym stanie, a miasta nie stać na remont. Ulica ta miała być wyremontowana po oddaniu obwodnicy przez poprzedniego zarządcę. W chwili obecnej trwa od ponad pół roku wymiana korespondencji miedzy UM a m.in. GDDKiA w sprawie remontu nawierzchni. Z kolei ustawa, która weszła w życie po oddaniu obwodnicy (nie korzystna dla miasta) została zaskarżona do TK.
Tak naprawdę nikt nie potrafił mi odpowiedzieć, czy nastąpiła awaria świateł, czy zostały one wyłączone z uwagi na koniec umowy na konserwację.
Nieporozumieniem określiłbym dziś wypowiedź burmistrza, mówiącą o tym, że w końcu przecież są oznakowania poziome i pionowe, wiec kierowcy powinni się do tych znaków stosować, a nie będzie żadnych kolizji. Idąc tym tokiem myślenia można zadać sobie pytanie, po co w związku z tym było zabiegać o światła na skrzyżowaniu ulic Pokoju i 600-lecia, czy też Staszica/600 – lecia. Tam też są znaki! Światła mają ułatwić poruszanie się po skrzyżowaniach zarówno pojazdom jak i pieszym, którzy chcą przejść przez jezdnie.
Po dzisiejszej dyskusji nasuwa się smutny wniosek, że w tej sprawie tak naprawdę albo mało zrobiono lub też nikt z władz nie wie jak tym się zająć.
Pozdrawiam
Panie Burmistrzu, aż chce się powiedzieć tak:
!niech pan wypieprzy z hukiem z roboty kazdego kto dziś nie wie dlaczego światła nie dzałają, a jest odpowiedzialny za drogi i ulice w mieście. !Należy drogi panie ukarać i zwolnić za pierdzenie w stołek, nieudacznictwo, bezmyślność, nicnierobienie przez ostatni rok, tych co dziś nie wiedzą. nawet jeśli sprawa trudna jest - bo rzeczywiście nie łatwa, ale czas był, a w urzędzie powinni pracować ludzie kompetentni i z chęcią dzaiłania a nie analfabeci-kastraci.
Panie Burmistrzu proszę natychmiast właczyć światła na skrzyżowaniach ( bo jak pan burmistrz zauważył znaki poziome i pionowe są - tylko tu o pieszych chodzi, którzy nie mają szans na przejściach) i dopiero potem szukać czyja to droga i kto powinien płacić. Obwodnicę budowano kilka lat wiec był czas na przygotowanie się do zmian jakie nastąpią. Obwodnica nie spadła z nieba.
Niech pan wyciągnie broń i strzli wreszcie któremuś w łeb by obudzic innch, bo inaczej będzie pan odpowiedzialny za katastrofę która nad waszymi głowami wisi. swoją drogą i tak powinien pan ubić własna pięścią tego co panu podsunął do podpisu zgodę na takie zorganizowanie ruchu na 600 lecia róg Pokoju.
Pół Polski zrywa boki i zastanawia sie jaki debil to wymyślił i po co? ( a to wszystko na pana konto - jakby pan nie wiedział).
A refleksja jak sie nasuwa to: "niezły burdel tam macie."
A, jeszcze jedno, jeżeli chcecie się zasłąniać ustawą która się zmieniła i pokrzyżowała wsze palny, to powiem, że ustawy też nie spadaja z nieba. Nie ma tak, że bęc i jest q rwa nowa ustawa. Trzeba czyatć, szukać rozmawiać - gadać z posłami, a nie tylko zbijac bąki i udawać wszechwiedzącego. To, że was ustawa zaskoczyła, to ja bym nikomu nie mówi na waszym miejscu, bo to was tylko obciaża. Nie wiem czy to rozumiecie.
Czyli, tak jak przewidywałem, nikt nie kiwnie palcem w sprawie tych świateł dopóki nie stanie się jakaś tragedia. Brak słów. Nóż w kieszeni się otwiera.
poco zlecic od reki naprawe sygnalizacji jak mozna poczekac na nastepna sesje podyskutowac troche no i puzniej w gazecie to opisza wzburzenie radnych ze swiatla sie popsuly i niema nikt ich zrobic no i oczewiscie podejna wspanialo myslna decyzje o naprawie swiatel :)
Drogi Daimonionie, nikt w UM odpowiedzialny za drogi nie popełnił błędu, żadnan ustawa nas nie zaskoczyła. Urząd wiedział, że ten bubel prawny naruszajacy podstawowe zasady Konstytucji wejdzie w życie 9 grudnia, dlatego też 8 grudnia była stosowna reakcja. Pisałem o tym wielokrotnie na stronach www.sochaczew.pl. Zanim zacznie Pan wypowidać tego rodzaju sądy o pracy UM proszę dokładniej prześledzić historię konfliktu między miastem a GDDkIA. A tak na marginesie, jedyne co jeszcze może zaskakiwać, to arogancja urzędników wysokiego szczebla. Jak można celowo przeciagać budowę obowodnicy, by "dotrwać" do magicznego 9 grudnia, a później twierdzić, że data otwarcia obwodnicy była przypadkowa?!! Jak można składać obietnice, że drogi w centrum miasta zostaną wyremontowane, a kilka miesięcy później twierdzić, że miasto powinno się samo tym zająć?!! Skąd miasto ma wziąć 7-9 mln złotych? Tego już ani Sejm, ani władze wojewódzkie, ani GDDKiA nie chcą powiedzieć.
szanując Pana czas napisze jedynie, że o tym czy i kto popełnił błąd decydują wyłączone światła na Warszawskiej. Proszę mnie nie przekonywać, że wszystko jest OK, bo własnie z takimi postawami które usprawiedliwiają niezaradność wyższą przyczyną walczę. Zawsze uważałem Pana za osobe o podobnych poglądach więc proszę na siłę nie starać się zmienić mojego zdania o Panu, choc Pana funkcja często nie pozwala na wyrażanie prywatnego zdania - wiem.
Nie wiem, czy to dobrze, że zwrócił mi Pan uwagę na to bym przestudiował historię konfliktu, bo działanie takie, udowadnia jedynie, że jedynym czym może się Urząd obronić w obecnej chwili są tzw.( przepraszam) dupokrytki wysłane w terminach, co prawda urzędowych, choć przespanych.
Jedyne, z czym mamy doczynienia w obecnej sytuacji to udowadnianie, że nie istnieje władza lokalna skoro dla dobra własnych mieszkańców nie potrafi wączyć sygnalizacji świetlnej.
Ja rozumiem, że wysyłam sondę na Marsa - ale to co macie panowie do zrobienia to włączenie kilku żarówek mogących zapobiec tragedii. I tu specjalnego miejsca do dyskusji nie widzę. Problem dotyczy również dzieci które idą rano do szkoły i z niej wracają. Nie daj Bóg by któremuś łobuziakowi coś się stało. Ludzie was zlinczują i nie będzie ważne ile, jakich i kto pism wysłał. Myśli Pan inaczej?
Na początek fakty - po długich dniach rozmów z zarządcą ulicy Warszawskiej, nie udało się dojść do porozumienia w sprawie naprawy sygnalizacji. Nie można było dłużej czekać na rekację Warszawy, dlatego Burmistrz polecił, aby firmie dotychczas konserwującej sygnalizację zapłacić za naprawę. Światła są sprawne o wczoraj. Nie podpisano długoterminowej umowy, a jedynie doraźnie zlecono naprawę uszkodzonych urządzeń.
Tytułem komentarza, ale nie do Pana, lecz do wielu "forumowiczów". Bardzo często najpierw czytam ataki, obelgi pod adresem jednostek podległych władzom miasta, a dopiero w kolejnym komentarzu pojawiają się rzeczowe pytania. Proszę o zmianę kolejności. Jeśli coś nas denerwuje, oburza, irytuje - najpierw pytajmy, później oceniajmy. Nie stosujmy metod jednej z sochaczewskich gazet, która stanie na głowie, by z byle problemu (faktycznego lub wymyślonego na jej potrzeby) zrobić sensację.
Fakt jest taki Panie Rzeczniku, że gdyby nie sesja i dociekliwe pytania z mojej strony jak też prośba o to żeby miasto jednak zapłaciło (poszukało możliwości formalnoprawnych do podjęcia takiej decyzji) za konserwacje świateł to pewnie jeszcze długo trwała by wymiana pism miedzy UM a zarządcą drogi.
Cieszy mnie to, że została podjęta właściwa decyzja. Wierzę, że dalsze decyzje będą również trafne i szybko podejmowane.
W imieniu mieszkańców zgłaszających do mnie ten problem -Dziekuje.
Pozdrawiam:)
Tak jakoś mam skonstruowaną klawiaturę, że ciężko ją przymusić do napisania pochlebstw.
Niestety, musiała ustapić sprawiedliwej ocenie działań Burmistrza, który rzeczywiście rozwiązał problem świateł po gospodarsku.
Wiem skąd inąd, że każda decyja obwarowana jest dziesiątkami przepisów paraliżujących częstokroć racjonalne działanie. Tym większe uznanie jako gospodarz Burmistrz ( czytaj on i jego ludzie) zdobywa w społeczności Sochaczewa. Wiem, że jeszcze nie jeden problem trzeba bedzie rozwiązać jako konsekwencję podjętej decyzji, ale to właśnie dla tego Burmistrz powinien byc niepospolitym człowiekiem -właśnie takim jakim jest.
Moje spłycanie tematu w poprzednich postach i projekcje z perspektywy mieszkańca miasta, który ani chce ani zna przepisy jakie regulują każde działanie Burmistrza, służyły jedynie przekazaniu emocji jakie w statystycznym sochaczewianinie powstają na widok wyłaczonych świateł. bardzo się cieszę, że nie podjął Pan ani Pan Burmistrz mojej retoryki w przekazywaniu informacji społeczeństwu i nie skończyło się jak na jarmarku. Naprawdę trzeba dużej klasy by wytrzemać moje ataki pozostać cool.
Tak na koniec, fajnie by było, jaby był Pan tak uprzejmy i napisał jeszcze jakie problemy z tymi światłami trzeba rozwiązać i na na jakie Panowie natrafili, by społeczeństwo wiedziało, że rządzenie to nie tylko kawki i krawacik, rauty i przecinania wstęg. Niech społeczeństwo usłyszy, że podejmowanie decyzji na szczeblu miasta to konsekwencja pracy wielu ludzi i rozwiazywania wielu problemów. Nie ukrywam, że dobrzeby było gdyby pan i pana koledzy zagadali tu czasem by zostawić jakiegos "niusa".
Pozdrawiam
Do Pana Daimoniona: Dziękuję za sprawiedliwą ocenę działań Burmistrza. Na marginesie, trudno mnie wyprowadzić z równowagi. Mogę myśleć swoje, ale nie wypada mi, jako urzędnikowi, okazywać negatywnych emocji, a już z pewnością obrażać "forumowiczów". W końcu wdrażamy System Zarządzania Jakością ISO : )
Zastanawia mnie ten problem, bo obie instytucje zamieszane w spor sa panstwowe, i niezaleznie kto naprawi te swiatla to pieniadze przeznaczone na ich naprawe sa wszystkich obywateli. I jakto "niemozemy naprawiac tego bo to jest nie nasze"? a czyje jak nie wasze?! Czy to ze podlegaja innej sztucznie stworzonej instytucji panstwowej to pieniadze nie sa z tego samego zrodla? Tak czy inaczej za naprawe placa obywatele. o jest poprostu wynik przerostu formy nad trescia. Nasowa mi sie stare powiedzenie "Gdzie kucharek szesc tam nie ma co jesc." pozdrawiam.