Ja uważam, że nie powinny wisieć żadne, bo sejm tak jak i szkoła, szpital czy Urząd Miasta, Gminy, Starostwo itp. itd. to nie jest miejsce na wieszanie symboli religijnych. Chyba ze w kaplicy sejmowej, czy sali katechetycznej (choć i te bym zlikwidował). Poglądy sobie można wyrażać i mieć swoje, ale wydaje mi się, że jak ktoś chce się pomodlić, porozmawiać ze swoim bóstwem to niepotrzebny mu do tego symbol na ścianie.
"Szczawiu" -zgadzam sie z tobą dokładnie też tak uważam urzad to urząd a kościół to kościół wszystko ma swoje miejsce... Ale jak ktoś deklaruje sie wieszać jakieś symbole religijne nikt nie powinien zabraniać ale powinien jednak się zastanowić wieszając np.krzyż ze urząd to miejsce publiczne i przychodzą tam ludzie innych wyznań i mogło to być dla nich przykre...dla tego jestem za tym żeby w miejscach publicznych albo nie wieszać nic ,albo wieszając wieszac wszystkie... szanujmy ludzi bez wyjątków podziałów i wyróżniajmy kazdy według mnie jest równy bez względu na kolor skóry ,wyznanie,płeć, orientacje seksualna,czy poglądy...to rozumiem przez słowo tolerancja...
czy nie łatwiej by było ich po porostu wcale nie wieszać? W Polsce są też ludzie, którzy nie wyznają żadnej religii a na te urzędy płacą swoje podatki. Tolerancja to chyba nie znaczy tolerować wszystko wokół? Takie coś mogłoby doprowadzić do niemalże wojny na stawianie swoich symboli religijnych wszędzie :) Miast znaków drogowych czy białego orła byśmy mieli krzyże, heksagramy itd. :]
http://www.petycje.pl/petycja/6507/symbole_religijne_w_sejmie.html -W imię tolerancji podpisałem ale osobiście mnie nie przeszkadzaja... każdy ma prawo do swoich poglądów...
Ja uważam, że nie powinny wisieć żadne, bo sejm tak jak i szkoła, szpital czy Urząd Miasta, Gminy, Starostwo itp. itd. to nie jest miejsce na wieszanie symboli religijnych. Chyba ze w kaplicy sejmowej, czy sali katechetycznej (choć i te bym zlikwidował). Poglądy sobie można wyrażać i mieć swoje, ale wydaje mi się, że jak ktoś chce się pomodlić, porozmawiać ze swoim bóstwem to niepotrzebny mu do tego symbol na ścianie.
"Szczawiu" -zgadzam sie z tobą dokładnie też tak uważam urzad to urząd a kościół to kościół wszystko ma swoje miejsce... Ale jak ktoś deklaruje sie wieszać jakieś symbole religijne nikt nie powinien zabraniać ale powinien jednak się zastanowić wieszając np.krzyż ze urząd to miejsce publiczne i przychodzą tam ludzie innych wyznań i mogło to być dla nich przykre...dla tego jestem za tym żeby w miejscach publicznych albo nie wieszać nic ,albo wieszając wieszac wszystkie... szanujmy ludzi bez wyjątków podziałów i wyróżniajmy kazdy według mnie jest równy bez względu na kolor skóry ,wyznanie,płeć, orientacje seksualna,czy poglądy...to rozumiem przez słowo tolerancja...
czy nie łatwiej by było ich po porostu wcale nie wieszać? W Polsce są też ludzie, którzy nie wyznają żadnej religii a na te urzędy płacą swoje podatki. Tolerancja to chyba nie znaczy tolerować wszystko wokół? Takie coś mogłoby doprowadzić do niemalże wojny na stawianie swoich symboli religijnych wszędzie :) Miast znaków drogowych czy białego orła byśmy mieli krzyże, heksagramy itd. :]