We wtorek, 10 września 2002 roku o godzinie 9.00 odbędzie się sesja Rady Miejskiej, podczas której ma nastąpić ostateczne rozpatrzenie protestu Sympatyków Tenisa Ziemnego dotyczącego kortów tenisowych przy ul. Warszawskiej. Protest dotyczy zmiany przeznaczenia działki (na której obecnie znajdują się korty tenisowe) z przeznaczenia rekreacyjnego na działkę pod działalność komercyjną. Przekształcenie dawało by możliwość sprzedaży działki (nawet w przypadku braku konkretnej inwestycji) co automatycznie wiązałby się z likwidacją kortów tenisowych. Protest wcześniej trafił do Zarządu Miasta i został przez niego odrzucony. Zarząd Miasta nie odpowiedział konkretnie na zarzuty stawiane w proteście, a udzielił jedynie wymijającej odpowiedzi w której podtrzymał swoje stanowisko o kontynuacji przekształcenia działki. Obecna sesją jest ostatnią szansą na zatrzymanie procesu przekształceniowego, a co się z tym wiąże na zachowanie jedynych kortów publicznych w Sochaczewie. Korty udowodniły bezdyskusyjnie swoją przydatność: rozegranych 8 turniejów tenisowych w tym roku + dodatkowo 2 planowane pod koniec września; dwie szkółki tenisowe, kształcące blisko 40 młodych adeptów sztuki tenisowej; blisko 40 osób, które regularnie opłacają składki tenisowe; kolejna grupa blisko 40 dzieci i młodzieży, która bezpłatnie korzysta z kortów; całe masy widzów i obserwatorów, którzy śledzą zmagania tenisistów.
Korty spełniają swoją rolę i nie można dopuścić by obiekt o tak długiej tradycji, o tak ogromnej przydatności społecznej zniknął nagle z sochaczewskiego krajobrazu.
Panie i Panowie Radni! Apel do Was - zatrzymajcie proces, który nie przyniesie pożytku miastu i jego mieszkańcom (wciąż nie ma ani inwestora, ani firm zainteresowanych inwestycją, a przekształcenie nie służy żadnemu konkretnemu celowi prócz otwarcia furtki do cichej sprzedaży działki), a może zniszczyć wspaniały obiekt, który tak wspaniale służy lokalnej społeczności.
Komu w tym mieście zależy na sporcie i rekreacji? Tu prowadzona jest misterna polityka niektórych radnych, zmierzajaca w konsekwencji do sprzedaży działki na której znajdują się korty tenisowe. Zastanawiam się tylko czy oni robią to z głupoty, korzyści własnych, czy nienawiści dla tych którzy z tych kortów tenisowych korzystają? Zapewne ci którzy są w kosekwencji za sprzedażą tej działki, nigdy nie uczestniczyli aktywnie w tym sporcie. Zaproście tych dziwnych ludzi na korty, pokażcie im jak gra się w tenisa, pozwólcie im zagrać, może coś zrozumieją.
PS Osiedle mieszkaniowe w Sochaczewie, czyli sypialnię zamieniono w centrum handlowe. Zamiast zieleni, placów zabaw dla młodzieży, terenów spacerowych dla matek z dziećmi radni przez swoją głupotę spowodowali, że musimy oddychać spalinami i żyjemy w ciągłym hałasie, a z dzieckiem musimy jechać za miasto. To jest paranoja. To super market powinien być za miastem. To są konsekwencje złego działania rady, braku przewidywania, czyli negatywnych skutków oddziaływania przedsiębiorstw na środowisko. Nawiasem mówiąc Globi ma się dobrze i rozbudowuje się.
kodi napisał(a):"ludzie prosze was protestujcie nie dajcie zniszczyc kortow " Odpowiedź konga:zadziwiające- największy problem w mieście- korty...nie dzieci, które nie mają juniorek, zeszytów, śniadań i obiadów, nie przerost alkoholików nad innymi mieszkańcami miasta, nie osiedla, które straszą, nie nawierzchnia dróg dobra może jedynie dla dyliżansu, nie te nieszczeęsne chodniki, na których gubimy codziennie obcasy, nie długi miasta, nie brud i smród, tylko korty- gratuluje pomysłu. Do bani z kortami, a zaraz za nimi z Orką, która zabrała wszystkie pieniądze potrzebne miastu przez kolejnych 20 lat...
Rozumiem Twoje rozgoryczenie, ale nie miej pretensji o to, że walczymy o sprawę, która jest nam najbliższa. Prawie codziennie gramy w tenisa i czujemy się odpowiedzialni za los tych kortów. Wydaje się to zresztą naturalne, że ludzie, którzy są najbardziej zainteresowani daną sprawą, wykazują najwięcej entuzjazmu w jej obronie (przecież na budowę obwodnicy najmocniej naciskali mieszkańcy z Warszawskiej, a miejscy kupcy najgłośniej krzyczeli przeciwko budowie supermarketu). Tak to już jest! Więc nie win nas za to, że bronimy tej sprawy, bo za kortami na pewno nie upomną się ani kupcy, ani protestujący z Warszawskiej. Pozdrawiam, :-)
do konga napisał(a):"Rozumiem Twoje rozgoryczenie, ale nie miej pretensji o to, że walczymy o sprawę, która jest nam najbliższa. Prawie codziennie gramy w tenisa i czujemy się odpowiedzialni za los tych kortów. Wydaje się to zresztą naturalne, że ludzie, którzy są najbardziej zainteresowani daną sprawą, wykazują najwięcej entuzjazmu w jej obronie (przecież na budowę obwodnicy najmocniej naciskali mieszkańcy z Warszawskiej, a miejscy kupcy najgłośniej krzyczeli przeciwko budowie supermarketu). Tak to już jest! Więc nie win nas za to, że bronimy tej sprawy, bo za kortami na pewno nie upomną się ani kupcy, ani protestujący z Warszawskiej. Pozdrawiam, :-)" Odpowiedź konga:Myślę więc, że moglibyście sobie Państwo sami sfiansować korty, skoro jest Was pewna grupa i bardzo lubicie ten sport...czyż nie tak???
No stosując tę analogię można powiedzieć, że obwodnicę mogliby sobie wybudować sami mieszkańcy z Warszawskiej (wcześniej wykupując jeszcze grunt po drogę). Budowa kortów (jeszcze przy zakupie gruntu) to astronomiczny wydatek, na który nie tylko nie stać tenisistów, ale nawet budżetu naszego miasta. Korty tenisowe są obiektem publicznym i służą wszystkim mieszkańcom tego miasta (również Tobie!). Ludzie ze stowarzyszenia własnym nakładem sił i środków dbają jedynie o to by korty tenisowe wyglądały jak korty (i wyglądają) i by coś na tych kortach się działo (i się dzieje - w tym roku odbyło się 8 turniejów tenisowych, kolejne 2 zaplanowane są na koniec września, a w najbliższy weekend odbędzie się turniej dla młodzieży, a codziennie korty są wręcz oblegane przez młodzież w ciągu dnia i dorosłych wieczorem). Więc nie widzę uzasadnienia dla likwidacji kortów, a ty widzisz? Pozdrawiam, S.
We wtorek, 10 września 2002 roku o godzinie 9.00 odbędzie się sesja Rady Miejskiej, podczas której ma nastąpić ostateczne rozpatrzenie protestu Sympatyków Tenisa Ziemnego dotyczącego kortów tenisowych przy ul. Warszawskiej.
Protest dotyczy zmiany przeznaczenia działki (na której obecnie znajdują się korty tenisowe) z przeznaczenia rekreacyjnego na działkę pod działalność komercyjną. Przekształcenie dawało by możliwość sprzedaży działki (nawet w przypadku braku konkretnej inwestycji) co automatycznie wiązałby się z likwidacją kortów tenisowych.
Protest wcześniej trafił do Zarządu Miasta i został przez niego odrzucony. Zarząd Miasta nie odpowiedział konkretnie na zarzuty stawiane w proteście, a udzielił jedynie wymijającej odpowiedzi w której podtrzymał swoje stanowisko o kontynuacji przekształcenia działki.
Obecna sesją jest ostatnią szansą na zatrzymanie procesu przekształceniowego, a co się z tym wiąże na zachowanie jedynych kortów publicznych w Sochaczewie. Korty udowodniły bezdyskusyjnie swoją przydatność:
rozegranych 8 turniejów tenisowych w tym roku + dodatkowo 2 planowane pod koniec września;
dwie szkółki tenisowe, kształcące blisko 40 młodych adeptów sztuki tenisowej;
blisko 40 osób, które regularnie opłacają składki tenisowe;
kolejna grupa blisko 40 dzieci i młodzieży, która bezpłatnie korzysta z kortów;
całe masy widzów i obserwatorów, którzy śledzą zmagania tenisistów.
Korty spełniają swoją rolę i nie można dopuścić by obiekt o tak długiej tradycji, o tak ogromnej przydatności społecznej zniknął nagle z sochaczewskiego krajobrazu.
Panie i Panowie Radni!
Apel do Was - zatrzymajcie proces, który nie przyniesie pożytku miastu i jego mieszkańcom (wciąż nie ma ani inwestora, ani firm zainteresowanych inwestycją, a przekształcenie nie służy żadnemu konkretnemu celowi prócz otwarcia furtki do cichej sprzedaży działki), a może zniszczyć wspaniały obiekt, który tak wspaniale służy lokalnej społeczności.
mam zamiar zaczac grac w tenisa i protestuje przeciwko likwidacji pola gry
Komu w tym mieście zależy na sporcie i rekreacji? Tu prowadzona jest misterna polityka niektórych radnych, zmierzajaca w konsekwencji do sprzedaży działki na której znajdują się korty tenisowe.
Zastanawiam się tylko czy oni robią to z głupoty, korzyści własnych, czy nienawiści dla tych którzy z tych kortów tenisowych korzystają?
Zapewne ci którzy są w kosekwencji za sprzedażą tej działki, nigdy nie uczestniczyli aktywnie w tym sporcie.
Zaproście tych dziwnych ludzi na korty, pokażcie im
jak gra się w tenisa, pozwólcie im zagrać, może coś zrozumieją.
PS
Osiedle mieszkaniowe w Sochaczewie, czyli sypialnię zamieniono w centrum handlowe. Zamiast zieleni, placów zabaw dla młodzieży, terenów spacerowych dla matek z dziećmi radni przez swoją głupotę spowodowali, że musimy oddychać spalinami i żyjemy w ciągłym hałasie, a z dzieckiem musimy jechać za miasto. To jest paranoja. To super market powinien być za miastem.
To są konsekwencje złego działania rady, braku przewidywania, czyli negatywnych skutków oddziaływania przedsiębiorstw na środowisko.
Nawiasem mówiąc Globi ma się dobrze i rozbudowuje się.
Panie i Panowie Radni !!!
To juz jutro !!!
Przypominam , protest przyjmujemy i wstrzymujemy proces likwidacji kortow miejskich :)))
Pozdrowienia
ludzie prosze was protestujcie nie dajcie zniszczyc kortow
kodi napisał(a):"ludzie prosze was protestujcie nie dajcie zniszczyc kortow
"
Odpowiedź konga:zadziwiające- największy problem w mieście- korty...nie dzieci, które nie mają juniorek, zeszytów, śniadań i obiadów, nie przerost alkoholików nad innymi mieszkańcami miasta, nie osiedla, które straszą, nie nawierzchnia dróg dobra może jedynie dla dyliżansu, nie te nieszczeęsne chodniki, na których gubimy codziennie obcasy, nie długi miasta, nie brud i smród, tylko korty- gratuluje pomysłu. Do bani z kortami, a zaraz za nimi z Orką, która zabrała wszystkie pieniądze potrzebne miastu przez kolejnych 20 lat...
Rozumiem Twoje rozgoryczenie, ale nie miej pretensji o to, że walczymy o sprawę, która jest nam najbliższa. Prawie codziennie gramy w tenisa i czujemy się odpowiedzialni za los tych kortów. Wydaje się to zresztą naturalne, że ludzie, którzy są najbardziej zainteresowani daną sprawą, wykazują najwięcej entuzjazmu w jej obronie (przecież na budowę obwodnicy najmocniej naciskali mieszkańcy z Warszawskiej, a miejscy kupcy najgłośniej krzyczeli przeciwko budowie supermarketu). Tak to już jest! Więc nie win nas za to, że bronimy tej sprawy, bo za kortami na pewno nie upomną się ani kupcy, ani protestujący z Warszawskiej. Pozdrawiam, :-)
do konga napisał(a):"Rozumiem Twoje rozgoryczenie, ale nie miej pretensji o to, że walczymy o sprawę, która jest nam najbliższa. Prawie codziennie gramy w tenisa i czujemy się odpowiedzialni za los tych kortów. Wydaje się to zresztą naturalne, że ludzie, którzy są najbardziej zainteresowani daną sprawą, wykazują najwięcej entuzjazmu w jej obronie (przecież na budowę obwodnicy najmocniej naciskali mieszkańcy z Warszawskiej, a miejscy kupcy najgłośniej krzyczeli przeciwko budowie supermarketu). Tak to już jest! Więc nie win nas za to, że bronimy tej sprawy, bo za kortami na pewno nie upomną się ani kupcy, ani protestujący z Warszawskiej. Pozdrawiam, :-)"
Odpowiedź konga:Myślę więc, że moglibyście sobie Państwo sami sfiansować korty, skoro jest Was pewna grupa i bardzo lubicie ten sport...czyż nie tak???
No stosując tę analogię można powiedzieć, że obwodnicę mogliby sobie wybudować sami mieszkańcy z Warszawskiej (wcześniej wykupując jeszcze grunt po drogę). Budowa kortów (jeszcze przy zakupie gruntu) to astronomiczny wydatek, na który nie tylko nie stać tenisistów, ale nawet budżetu naszego miasta. Korty tenisowe są obiektem publicznym i służą wszystkim mieszkańcom tego miasta (również Tobie!). Ludzie ze stowarzyszenia własnym nakładem sił i środków dbają jedynie o to by korty tenisowe wyglądały jak korty (i wyglądają) i by coś na tych kortach się działo (i się dzieje - w tym roku odbyło się 8 turniejów tenisowych, kolejne 2 zaplanowane są na koniec września, a w najbliższy weekend odbędzie się turniej dla młodzieży, a codziennie korty są wręcz oblegane przez młodzież w ciągu dnia i dorosłych wieczorem). Więc nie widzę uzasadnienia dla likwidacji kortów, a ty widzisz? Pozdrawiam, S.