czy ktoś z Was orientuje się może co to za tęczowe przedszkole na Grabskiego? Chciałabym zapisać tam synka, bo się ogłaszają że "nabór na rok 2011/2012 trwa" ale nie wiem czy warto. Może ktoś z Was zapisał tam dziecko i wie jakie tam panują warunki???
Ja wiem tylko, ze sa strasznie nachalni z ulotkami ;) Jakis miesiac temu robiac sobie standardowy tour de Sochaczew po naszych supermarketach pojechalem do Carrefura, po wyjsciu znalazlem za wycieraczka ulotke, wyrzucilem. Pojechalem do Biedronki, zrobilem zakupy, wychodze ulotka. Wyrzucilem i pojechalem do Kauflandu, zgadnijcie co mialem za wycieraczka po wyjsciu z zakupami?
Mam jakies tam info od kolezanki, której córka chodzi tam juz od stycznia (zaraz po tym jak ruszyło ja zapisała) i nie narzeka. Podobno wykwalifikowana kadra, a to podstawa. To jest przedszkole prywatne, ale na prawach przedszkola publicznego. Co do czesnego to w stosunku do innych placówek to uwazam, ze interesujace, a co najwazniejsze w tym jest juz wszystko: wyprawka dla dziecka, wyzywienie, rytmika, j.angielski. Zwazywszy na to,że weszła juz w zycie ustawa dotycząca zmian w odpłatnosci za ucześzczanie dziecka do przedszkola to na poważnie zainteresowałabym sie ta placówka. Odrazu zaznaczam, że to zadna kryptoreklama :) po prostu ja i ta kolezanka jesteśmy pedagogami, ale w szkole podstawowej wiec na codzien mamy do czynienia z prawem oswiatowym :) Pozdrawiam
Jestem osobą odpowiedzialną i kreatywną bez nałogów. Zapewniamy mnóstwo dobrej zabawy i niezapomnianych wrażeń. Posiadam 6 letnie doświadczenie w opiece nad dziećmi .Dodatkowo mogę sprzątnąć mieszkanie lub poprasować .Cena jest konkurencyjna (700zł ok.9h dziennie) gdyż przychodziła bym z własnym dzieckiem. Synek ma ponad 2 latka :) Jest też możliwość przyprowadzania dziecka do mnie. Mieszkam w centrum miasta w domu z podwórkiem gdzie dzieci swobodnie i bezpiecznie mogą biegać. Posiadamy zabawki w domu jak i na zewnątrz .
co do wyszkolonej kadry to nieprawda. Z wiadomości od mojej znajomej wynika, że jest tam tylko jedna nauczycielka, która ma własne dziecko. Reszta to młode dziewczyny bez doświadczenia, niektóre podobno jeszcze podczas studiów pedagogicznych.
Opieka nad dziećmi zostawia wiele do życzenia. Synek koleżanki przychodzi z przedszkola głodny i mówi, że pani zamknęła kolegę w łazience. Nie wiem ile prawdy z tą łazienką a ile bajania dziecka. W każdym razie mały nie chce chodzić do przedszkola, wymyśla choroby, itp.
Sam jestem ojcem i wiem, że dziecko czasami nie chce iść do przedszkola, ale taka częstotliwość jest już zastanawiająca.
Koleżanka chętnie przepisałaby dziecko gdzie indziej, ale nie ma gdzie.
z tym jedzeniem to jest tak, że dzieci mają jakiś czas na zjedzenie posiłku. Jeśli dziecko woli gadać, bądź przeszkadzać kolegom w jedzeniu to normalne że samo nie zdązy zjeśćł a potem jest głodne.
zamykanie w łazience... - nie chce mi się wierzyć. Panie mając pod opieką gromadkę dzieci muszą wprowadzić pewną dyscyplinę i sama słyszałam o karnym dywaniuku, ale zamykanie w łazience to już lekka przesada.
Drogi kowalu, reasumując: dzieciak Twojej koleżanki to pewnie rozpieszczony rozhisteryzowany cztero, bądz pięciolatek z wybujałą fantazją, który woli siedzieć w domu przed telewizorem niż bawić się z rówieśnikami, lub uczyć piosenek. Nie lubi chodzić do przedszkola i wymyśla choroby ponieważ "ciocia" w przedszkolu nie spełnia jego zachcianek tak jak reszta rodziny...
jak koleżanka chce przepisać dziecko, a nie ma gdzie to niech lepiej zrezygnuje z pracy i sama chowa dzieciaka! Nikt go lepiej nie wychowa niż "mamunia"
byłbym ostrożny, przy mówieniu o osobach, których się nie zna, w ten sposób. Jak pisałem wcześniej, jest to normalne dziecko, wesołe i nierozpieszczone. Grube też nie jest jak niektórzy sugerują.
Koleżanka porozmawiała z innymi rodzicami i zadziwiające jest to, że ich dzieci twierdzą tak samo (mam na myśli zamykanie w łazience). Chodzi tu konkretnie o jedną grupę wiekową dzieci. Coś mi się zdaje, że jest jedna nauczycielka, która jednak potrafi tak potraktować dziecko. Dziwi mnie tylko brak reakcji dyrekcji. Całkowita nieodpowiedzialność.
Z tonu Twojej ostatniej wypowiedzi wnioskuję, że nie masz dzieci i nie musisz się zastanawiać, co jest ważniejsze: dziecko czy praca. A może praca jest potrzebna, by utrzymać dziecko? Pomyślałaś o tym?
Moje dziecko chodzi do tęczowego przedszkola do grupy "rybek" i nigdy nie wspomniała o zamykaniu w łazience za karę.Byłam raz świadkiem jak dziecko miało karę ale siedziało przy stoliczku i nic więcej.Nie ma reakcji ze strony dyrekcji-czyli co rozumiem ze było zgłaszane i co Panie twierdzą ze dziecko oszukuje? Jezeli to nie jest tylko jeden rodzic to bym się zebrała grupą rodziców ktorych dzieci są zamykane w łazience i porozmawiała z Panią dyrektor moze to coś da a w jakiej grupie jest ten chłopiec?
I w ten sposób z powodu jednego dziecka, niektórzy "inni" chcą zrobić afere. Ci sami którzy poprzez wychowanie dziecka rozumieją:
- posadzenie dziecka przed telewizorem z paczka czipsów i gazowanymi napojami,
- zakazują dziecią jakiegokolwiek ruchu, bo przecież dziecko się spoci,
- pozwalają dziecku rządzić całym domem,
- w iście subiektywny sposób rozumieją bezstrsowe wychowanie dziecka,
I póżniej się dziwią że ich dziecko jest trochę "inne", niż pozostałe dzieci. Ale sami porzekonani o swoich racjach, twierdzą że winni są inni, a ich dziecko jest najwspanialsze na świecie.
Po kilku latach rosną kolejni egoiści, przekonani o swojej wyższości, bo przecież mamusia i tatuś utwierdzają swoje dziecko w tym przekonaniu.
A no widzisz, jedno dziecko lubi, inne nie. Jak w życiu.
Wiem jedno: synek koleżanki (celowo nie podaję imienia, z wiadomych względów) nie ma skłonności do fantazjowania, nie jest "inny" (czy chciałeś przez to powiedzieć "gorszy", Rysio?). Sami (same) zresztą wiecie jak szczere i bezpośrednie potrafią być dzieci w tym wieku.
Nie mam zamiaru przeprowadzać śledztwa jak jest faktycznie. Czy zamyka czy nie. Moje zdanie skłania się do tego, że zamyka (znam to dziecko).
Rozpocząłem ten wątek by poznać opinie innych rodziców na temat tego przedszkola. Widzę, że są różne.
Ostatnio jedna matka zrobiła tam dziką awanturę dyrekcji. Słychać ją było na całe przedszkole. Jedna z nauczycielek wylądowała przez to na dywaniku. Nie wiem niestety o co chodzi.
córka mojej koleżanki podsłuchała w szatni rozmowę o biciu dzieci po czym wypaliła: " a mnie też mamusia bije!" Koleżanka spaliła raka, bo nigdy dziecka nie uderzyła, a dzieciak chciał zwrócić na siebie uwagę.
Myślę, że nie ma co się rozpisywać na forum, tylko pójść, zapytać, porozmawiać. Można przez to komuś zaszkodzić. Znam tę przedszkolankę i uważam że ma świetne podejście do dzieci.
Informacji o tym przedszkolu słyszałam wiele i są to opowieści pochodzące od Pani tam pracującej i tak dzieci które są niegrzeczne - hmm pojęcie względne jak dla mnie, zamykane są w toaletach. Płaczki pozostawiane same sobie itp. Według mnie opowieści te albo rzeczywiście po części miały rację bytu albo Pani mówiąca wszystkim dookoła jest nie odpowiednią osoba na tym miejscu a to świadczy z kolei o tym że dyrekcja nie zatrudnia wykwalifikowanej kadry. Tak czy inaczej należałoby oświecić Panią / Pana dyrektor żeby zaznajomiła się z legendami jakie krążą o jej przedszkolu. Mnie przynajmniej takie opowieści źle nastawiają do kadry i dyrekcji tegoż przedszkola.
Jeśli chodzi o kwalifikacje kadry, to okazuje się, że bodajże tylko jedna nauczycielka jest magistrem pedagogiki, reszta to dziewczyny jeszcze się uczące (głównie licencjat). Albo bez kierunkowego wykształcenia (chociaż w to nie bardzo wierzę, chyba trzeba mieć pedagogiczne do pracy w przedszkolu?).
Czyli to prawda z tymi toaletami... przerażające. Przyznam się, że pod wpływem argumentacji niektórych osób sam miałem wątpliwości. Dzięki za ich rozwianie.
Prawda nie wiem, nie pracuję tam, nie mam tam dzieci itp:) Uważam tylko że jeśli osoba pracująca opowiada o takich metodach pracy z dziećmi to albo sama je stosuje i chwali się nie bardzo wiem tylko czym albo ma bogata wyobraźnię. Gdybym miała wysłać tam swoje dziecko powiedziałabym o wszystkich opowieściach krążących a już na pewno porozmawiała bym z tą Panią o być może bogatej wyobraźni. Nie mogę sobie nawet wyobrazić że takie rzeczy mogą mieć miejsce;/
Prawda nie wiem, nie pracuję tam, nie mam tam dzieci itp:) Uważam tylko że jeśli osoba pracująca opowiada o takich metodach pracy z dziećmi to albo sama je stosuje i chwali się nie bardzo wiem tylko czym albo ma bogata wyobraźnię. Gdybym miała wysłać tam swoje dziecko powiedziałabym o wszystkich opowieściach krążących a już na pewno porozmawiała bym z tą Panią o być może bogatej wyobraźni. Nie mogę sobie nawet wyobrazić że takie rzeczy mogą mieć miejsce;/
Nie wiem czy można się chwalić czymś takim Osobiście uważam, że jeśli ktoś chwali się, że tak zrobił to ma nierówno pod sufitem.
Wydaje mi się, że to bardziej przypomina po prostu realia w polskich firmach (instytucjach). Nie możesz się głośno poskarżyć, że coś ci nie pasuje albo jest nie tak jak być powinno, bo stawiasz się na cenzurowanym. Dlatego walczysz z tym innymi metodami.
Nie mam wątpliwości z tego powodu, że te informacje mam już z dwóch źródeł: z tego forum (powiedzmy, że od nauczycielki) oraz od matki dziecka (która potwierdzała takie zdarzenie z innymi rodzicami).
Tak siedzę w pracy i rozmawiam z kolegami na temat tego topika. Doszliśmy do wniosku, że skoro przedszkole ma monitoring (a ma) to dyrekcja wie o takich praktykach. Dlaczego nic z tym nie robi? To już pytanie do dyrekcji.
sorry, ale jak czytam te wszystkie "bzdury" to jedno mi na myśl przychodzi, po co zabierasz głos odnośnie przedszkola, do którego nawet nie uczęszcza Twoje dziecko. Papier wszystko przyjmnie, więc fantazję mozna uruchomić wszelaką. Tak się sklada że jestem mamą dziecka z grupy "Rybek". Nic złego na temat przedszkola nie mogę napisać. Dzieci mają świetną opiekę, widać różnicę w rodzwoju dziecka, dużo nowych piosenek, wierszyków i piekny zasób słownictwa.Nie rozumiem, dlaczego ktoś mając taka opinię na temat przedszkola, nie zabierze go poprostu do innego. I nie prawdą jest, że nie ma miejsc w innych przedszkolach, szczególnie w grupie 3-latków, gdzie roszada jest dośc spora.
A skoro jesteś ojcem to powinieneś wiedzieć, że do dobrego wychowania potrzebne są zarówno nagrody, jak i kary...Nie wierzę w zadne zamykanie w łazience, popieram, że jedna z kar jest siedzenie przy stoliku i zakaz brania udziału w zabawach (uzasadnione). W domu też karamy dzieci, a skoro nie ma się zaufania do danej palcówki to nie wysyła się tam wlasnych dzieci. PROSTE!!!!
Poza tym Tęczowe Przedszkole jest jedynym w Sochaczewie prywatnym, które ma wlasna kuchnię i mozliwośc dokładek, czego brak jest przy cateringu, spodób żywienia dostosowany do potrzeb dzieci....
Odnośnie kadry, uwierz drogi KOWAL12 osobiscie sprawdzalam, kadra jest wykwalifikowana, a to że sa młode dziewczyny, to nie przestępstwo, każdy kiedyś zaczyna pracę. Pewnie jakby były starsze kobiety, też by to zostalo to skrytykowane.
W wyborze przedszkola radzilabym kierować się sercem, a nie plotkami z forum.
Zabieram głos w sprawie bo prosiła mnie o to koleżanka, która martwi się o swoje dziecko (czy to źle?). Jaką widzisz metodę poznania problemu (wymyślonego czy też nie), jeśli nie rozmowa o nim? Znasz jakąś to się podziel, chętnie się czegoś nowego nauczę.
Forum jest od wyrażania opinii i od dyskusji. Nie ma powodów do unoszenia się jeśli się nie zgadzasz z jakimiś tezami. Jak już pisałem: to dyskusja, nie walka.
Zgadzam się, że elementem wychowywania jest również karanie dziecka. Nigdy nie twierdziłem inaczej. Niestety, jak widać niektórzy przesadzają jeśli chodzi o formę.
Co do Twojego zdania o miejscach w przedszkolach... Ciesz się, że masz dziecko w przedszkolu i nie musisz szukać miejsca. Koleżanka dlatego właśnie nie przenosi dziecka, bo nie ma gdzie. Z osobistego doświadczenia: zapisaliśmy dziecko, 3-latka właśnie, prawie półtora roku wcześniej, bo taka była kolejka. Doświadczenia moich znajomych i rodziny są bardzo podobne. Wierz mi, nie masz co liczyć na miejsce prędzej niż 6-8 miesięcy od zapisania dziecka.
Nigdzie nie pisałem, że młoda kadra to źle. Padło pytanie o kwalifikacje nauczycielek, więc odpowiedziałem na nie. Ale czy wyrażałem się krytycznie?
Tematu cateringu i kuchni nie poruszam, bo nie mam wiedzy w tej materii z wyjątkiem tego co pisałem na początku topiku. Więc może te dokładki to nie do końca prawda?
Dziwi mnie to, że trzeba półtora roku czekać, żeby zapisać dziecko do przedszkola. Zarówno w tym roku jak i dwa lata temu zapisywałam swojego syna do przedszkola w lutym i już w na przełomie kwietnia/maja miałam odpowiedź, że dziecko zostało przyjęte. Może u Twojej koleżanki nie pracuje jej mąż i dlatego dziecko nie zostało przyjęte (choć i dzieci gdzie jeden z rodziców pracuje również zostają przyjęci).
Poza tym do publicznych i nieprywatnych przedszkoli zapisy od dwóch lat zaczynają się w lutym w formie elektronicznej gdzie nie ma wcześniejszej możliwości zapisania dziecka do przedszkola. Prawdopodobnie coś u Was poszło nie tak skoro próbowaliście zapisać dziecko z półtorarocznym wyprzedzeniem (może ktoś Was w błąd wprowadził?)
A jeśli chodzi o tęczowe przedszkole znam mamy, których dzieci tam uczęszczają i nie słyszałam o takich bzdurach jakie tu się wypisuje.
Daliśmy dziecko do Sióstr. Kolejka jest bardzo duża, na chwilę obecną na około rok. Idź zapytać. Z najświeższych doświadczeń: koleżanki synek dostał się do przedszkola na traugutta, czekali na miejsce prawie 6 miesięcy.
Nie wiem skąd mowa o krótkim czekaniu. Jeśli zapisujesz dziecko na kolejny rok to może sytuacja jest inna, w innym wypadku trzeba długo czekać. Jeszcze gorzej jest ze żłobkami (jest 35 miejsc w miejskim a kolejka na ponad 100 dzieci). I tutaj też mam przykład: znajomi czekają ze swoją córką od sierpnia na miejsce. W sierpniu mała była na 90 miejscu w kolejce!! Nie wiem, która jest teraz.
I nie mów, że kłamię, bo znam temat miejsc w placówkach lepiej niż dobrze.
Oboje rodzice pracują, jakby ojciec nie pracował to nie byłoby problemu, siedziałby z dzieckiem.
Popieram uzytkownika Pokora co do miejsc, miejskie przedszkola nie prowadzą wcześniej zapisów, jak w lutym i to drogą elektroniczną....przedszole u Sióstr to placówka prywatna i droga rekrutacji wyglada może inaczej.
Bedąc przy przedszkolu u Sióstr chciałabym zaznaczyć, że doskonale pamietam początki jego istnienia (byłam wówczas na etapie szukania przedszkola dla starszego dziecka) i też "przyjaźni" ludzie wypisywali róznośni na temat karania dzieci w tym przedszkolu(sorry ale bardzo podobne jak w tym wątku), więc pewnie każdy musi przejśc przez to. Istnieje do dziś i dobrze wychowuje wiele maluchów.
Szanowna Dyrekcjo Tęczowego Przedszkola!!!!! My rodzice jesteśmy zadowoleni z wychowania naszych pociech i dlatego wybraliśmy to przedszkole, a krytyczne opinie użytkowników tego forum na szczęście nie należą do naszego grona, więc nie ma co brać ich uwag do serca...
Nie rozumiem stwierdzenie, ze koleżanka poprosiła o pomoc w zebraniu opinii, szkoda że nie zrobiła tego sama przed dokonaniem wyboru o przedszkolu, tylko powstaje niczego wart wątek....
Witam,czytam i nie wierzę...nie wiem czy jest ktoś kto uwierzy w takie bzdury-jeżeli moje dziecko powiedziałoby mi że zostało zamknięte w łazience za karę na pewno nie szukałabym "troskliwego przyjaciela" który obwieściłby to na forum.Z pewnością usunęłabym dziecko z przedszkola i zażądała nagrania z kamer-to jest ogromny plus monitoringu w tym przedszkolu!!!Naprawdę pan myśli że ktokolwiek uwierzy w pana historię??? Tak się składa że mój synek chodzi do tego przedszkola i właśnie do grupy "rybek"- jest dzieckiem bardzo delikatnym i w domu rozmawiamy bardzo dużo o przedszkolu-powtarza mi wszystko ,począwszy od tego co było na śniadanko -jak dzieci podnoszą rączkę kiedy chcą dokładkę-on do nich należy i zawsze dokładkę dostaje a oprócz tego wszyscy biją brawa za to że tak dużo zjada,opowiada o dzieciach grzecznych jak i o tych które rozrabiają i nie ma czegoś takiego jak zamykanie w łazience!tam nawet nie ma zamknięcia od drzwi -pani musiałaby je chyba trzymać i nie wypuszczać płaczącego dziecka-taką sytuacje mój synek na pewno powtórzyłby mi od razu. Pani która zajmuje się grupą jest cudowna-ciepła,twórcza i pomimo tysiąca moich pytań do niej zawsze porozmawia i znajdzie czas-jest ulubioną ciocią synka,chociaż bardzo lubi też inne panie.Codziennie w domu mały śpiewa nowe piosenki,opowiada o nowych przyjaźniach,zna już parę angielskich słówek-dzieciaczki mają zajęcia z angielskiego w formie zabawy-prowadzą je panie z british school .Synek lubi chodzić do przedszkola nawet jak jest dzień wolny cieszy się że jest z nami w domku ale dopytuje się o przedszkole i tęskni za nim. Co tu więcej pisać-POLECAM PRZEDSZKOLE a panu radzę pogodzić się z tym że złą opinią na forum nie jest pan w stanie zaszkodzić przedszkolu a wręcz przeciwnie gdyby nie pana bzdury nie chciałoby mi się tu rejestrować i zabierać głosu ,a tak drodzy rodzice dzieciaków z "tęczowego" nie dajmy tak oczerniać pań które wkładają całe serce w wychowanie naszych pociech!!! POZDRAWIAM:)))
sylwia6 bardzo dziękuję za tą wypowiedź...uspokoiłaś mnie kobieto ;) moja pociech dopiero pójdzie do przedszkola od stycznia i do biedronek, ale powiem szczerze że zaczynałam miec obawy....
Witam wszystkich czytających i piszących na temat Niepublicznego Tęczowego Przedszkola Jestem dyrektorem tej placówki i od samego początku nie miałam wątpliwości, że oszczerstwa napisane w tym wątku są kłamstwem i pomówieniem. Najlepszym dowodem na to jest fakt, iż napisały to osoby które nie znają przedszkola a niektóre osoby to nawet specjalnie się zalogowały tylko po to żeby pisać te bzdury np.niejaki Kowal-żaden z rodziców nie potwierdza znajomości z Tobą, co więcej nikt z rodziców nie potwierdził chęci zabrania dziecka z przedszkola...przeprowadziłam z nimi rozmowy indywidualne i spotkałam się z wieloma ciepłymi słowami, oraz dobrymi ocenami przedszkola, również tymi na forum-dziękuję rodzicom z grupy Rybek za aktywność na forum.Nie wiem jakie legendy krążą na temat przedszkola, ale dla mnie wiarygodne są opinie tylko i wyłącznie rodziców, którzy mieli okazję poznać naszą placówkę.Wszystkich złośliwych, zazdrosnych, zakompleksionych itp. zapraszam do przedszkola w celu poznania prawdziwej historii Niepublicznego Tęczowego Przedszkola.
Bardzo profesjonalne miejsce dla dzieci, profesjonalne podejście do dzieciaczków, zawsze uśmiechnięte Panie (w tym jak to mój synek mówi - Pani InTereska czyli Tereska, którą wszystkie dzieci uwielbiają). Mój synek wydoroślał, zrobił się samodzielny, śpiewa piosenki,rysuje,maluje itd... i jest w grupie Motylków.Pozdrawiam.
Nasza córeczka uczęszcza do Tęczowego Przedszkola już prawie rok. Uważam, że z pewnością możemy przedstawić wiarygodniejszy obraz tej Placówki niż niejaki Pan kowal12, który coś usłyszał, coś sobie dopowiedział a przede wszystkim „wyssał z palca”.
Tak naprawdę żeby się dowiedzieć jak jest w przedszkolu wystarczy popatrzeć na naszą córeczkę, która po powrocie do domu jest radosna, uśmiechnięta, energiczna. Tak nie zachowywałoby się dziecko, które w jakikolwiek sposób mogłoby być krzywdzone w przedszkolu.
Nie będę się rozpisywać ile i czego nauczyła się przez ten czas nasza córeczka, bo byłaby to naprawdę długa lista. Podpisuję się pod tym co napisała „sylwia6” bo moje spostrzeżenia są identyczne.
Od samego początku zajmuje się naszą córeczką wychowawczyni grupy Rybek i nigdy z ust córki nie usłyszałam nic takiego co mogłoby mnie zaniepokoić a wręcz przeciwnie są to same pochlebstwa i bardzo miłe zdania, np. ostatnio kiedy rozmawialiśmy o nadchodzących Świętach i córeczka wymieniała osoby, wśród których je spędzimy, w kolejności: „będzie mama, tata, babcia, dziadek, ciocia i wujek i moja Pani z pźećkola bo tes mnie kocha”. Takie słowa dziecka mówią same za siebie.
My jesteśmy bardzo zadowoleni z opieki i wychowania jakie daje Tęczowe Przedszkole, a przede wszystkim z tego, że na początku swego życia, nasza córeczka spotkała tak wspaniałą, ciepłą i dobrą osobę jaką jest wychowawczyni grupy Rybek. Za całą dotychczasową pracę, a przede wszystkim serce włożone w wychowanie m.in. naszej pociechy serdecznie dziękujemy.
Pani Dyrektor jako mama dziękuję za zrozumienie i wsparcie w okresie adaptacyjnym nie tylko dla córeczki ale i dla mnie ;)
Witam jestem mama chłopca który chodzi właśnie do Tęczowego Przedszkola, uczęszcza tam od września, jest w grupie biedronek. Przedszkole bardzo sobie chwale, w grupie biedronek w szczególności Panią Agnieszke która poświęca czas dzieciom jak tylko może najlepiej, to że jest młoda, a nie ma dzieci własnych wcale nie przeszkadza w pracy z takimi maluchami. Ma świetne podejście do dzieci i dlatego dzieciaki chętnie tam zostają. Mój syn każdego dnia kiedy wraca z przedszkola opowiada że ciocia Agnieszka śpiewała i tańczyła z nimi, codziennie coś śpiewa w drodze powrotnej do domu. Ja osobiście jestem bardzo zadowolona z tego przedszkola mój syn idąc do tego przedszkola miał 2lata i jeden miesiąc. Wszystkim rodzicom polecam to przedszkole BARDZO.
A co do tych dokładek to prawda mój syn podnosi reke i mówi "Pani jeszcze" i za każdym razem dostaje dokładkę, a dzieciaczki na początkach mogą być trochę głodne jak wychodzą z przedszkola ponieważ w domu dostają kiedy chcą a w przedszkolu są wyznaczone konkretne godziny kiedy dzieci siadaja do posiłku, poprostu muszą się przyzwyczaić.
Moja córeczka chodzi do Tęczowego przedszkola, od roku prawie.Wszystko było dobrze,ale od kilku miesięcy skarży się że jest głodna i często pić jej się chce.Zresztą nie podoba mi się że odbierając dziecko kanapki na kolacje stoją już na stole a gdy ona chce Panie zabrania bo to jeszcze nie pora..Zostaje troje dzieci tależ kanapek a ona nie może wziąć bo nie pora..Co potem z tymi kanapkami się dzieje wyżucają czy zostają na śniadanie. i tak wyciągam to dziecko z płaczem że nie dostała na odchodne kanapki.Ja rozumiem że są jakieś zasady i tego nie neguje.Druga rzecz jaka mnie rozczarowywuje to przepływ infrormacji.Niby jest ta tablica ogłoszeń ale wierzcie mi nie zawsze mam czas by stać czytać i wychwytywać obwieszczenia...wiele razy nie wiedziałam o jakichś spotkaniach itp. I potem dziecko pretensje mam że taty i mamy nie było. Albo niech założą dzienniczki w który Pani powinna wpisywać ważne adnotacje tego typu na jutro proszę przynieść lub tego dnia dziecko ma być tak ubrane. Lub aby ułatwić wysyłać wszystkim rodzicom maila,mamy czasy że naprawdę można to usprawnić.Lub zostawić w szatni karteczki tak jak to jest w momencie rozliczania czesnego...Pory imprez rodzinnych też nie do końca są odpowiedznie dla rodziców którze nie mogą sie zbyt często zwalniać,ja mam taką pracę że wyjście godzinę dwie wczesniej graniczy z cudzem i potem siędzie w pracy z myślą jaka samotna musi być ta moja dziecina patrząc jak inne dzieci bawią się ze swoimi rodzicami...
Moja córeczka chodzi do Tęczowego przedszkola, od roku prawie.Wszystko było dobrze,ale od kilku miesięcy skarży się że jest głodna i często pić jej się chce.Zresztą nie podoba mi się że odbierając dziecko kanapki na kolacje stoją już na stole a gdy ona chce Panie zabrania bo to jeszcze nie pora..Zostaje troje dzieci tależ kanapek a ona nie może wziąć bo nie pora..Co potem z tymi kanapkami się dzieje wyżucają czy zostają na śniadanie. i tak wyciągam to dziecko z płaczem że nie dostała na odchodne kanapki.Ja rozumiem że są jakieś zasady i tego nie neguje.Druga rzecz jaka mnie rozczarowywuje to przepływ infrormacji.Niby jest ta tablica ogłoszeń ale wierzcie mi nie zawsze mam czas by stać czytać i wychwytywać obwieszczenia...wiele razy nie wiedziałam o jakichś spotkaniach itp. I potem dziecko pretensje mam że taty i mamy nie było. Albo niech założą dzienniczki w który Pani powinna wpisywać ważne adnotacje tego typu na jutro proszę przynieść lub tego dnia dziecko ma być tak ubrane. Lub aby ułatwić wysyłać wszystkim rodzicom maila,mamy czasy że naprawdę można to usprawnić.Lub zostawić w szatni karteczki tak jak to jest w momencie rozliczania czesnego...Pory imprez rodzinnych też nie do końca są odpowiedznie dla rodziców którze nie mogą sie zbyt często zwalniać,ja mam taką pracę że wyjście godzinę dwie wczesniej graniczy z cudzem i potem siędzie w pracy z myślą jaka samotna musi być ta moja dziecina patrząc jak inne dzieci bawią się ze swoimi rodzicami...
Zamiast tracic czas na pisanie posta... lepiej porozmawiac szczerze w cztery oczy z dyrekcją ...
eliza26 proponuje trochę więcej zaangażowania w okres przedszkolny swojej pociechy. Praca, to nie wszystko, a dzieci szybko dorastają i później tylko płacz "co ja zrobiłam".
Nie trzeba mocno skupiać się nad ogłoszeniami, które wiszą na tablicy aby wiedzieć co w danym dniu będzie się działo w przedszkolu. Opiekunki zwracają rodzicom uwagę, iż w dniu jutrzejszym coś będzie się dziać, jak trzeba ubrać dziecko, co przynieść itp. Na zakończenie roku przedszkolnego strój galowy przyniosłem do szatni, a w odpowiednim momencie opiekunka sama przebrała młodego, bo wiadomo, że w trakcie zabawy i jedzenia mógłby się upaprać.
Kto jak kto ale (przepraszam) kobiety z reguły wiedzą kiedy w kalendarzu wypada jakiś specyficzny dzień, a później wystarczy pomyśleć co może się z tym wiązać. Rodzice chyba powinni wiedzieć i pytać co w przedszkolu się dzieje.
Z drugiej strony panie w przedszkolu nie pilnują jednego dziecka tylko małą gromadkę więc mają prawo komuś czegoś nie powiedzieć face to face. Kartki z informacją – w 21 wieku? Mail – na 100% zaraz będzie kłopot, bo niby czasy nowoczesne ale nie każdy ma dostęp do poczty elektronicznej. A jeżeli już mówimy o sieci elektronicznej, to jest strona internetowa przedszkola i coś zawsze można sobie poczytać.
Ja jestem bardzo zadowolony ponieważ dziecko nie bardzo chciało chodzić do przedszkola ale dzięki Pani z grupy „pszczółek” dosyć szybko i bezproblemowo ten etap mamy już za sobą. Teraz wchodzę do szatni i szybko przebieram młodego, bo spieszy się do innych dzieci.
I pytanie: które przedszkole zrobiło taki dzień jak Piknik Rodzinny 2012 w cenie czesnego? Które ma tyle wycieczek? Które ma kucharza – pozdrawiam Pana Jurka?
Zapomniałem dorzucić swoje trzy grosze w temacie jedzenia.
Bardzo dobrze, że jest dyscyplina. Przedszkole ma opracowany schemat żywieniowy i pilnie się tego trzyma. Jeżeli chcemy aby kanapki sie nie marnowały, to można przecież odebrać dziecko po kolacji, a nie przed.
Niestety w domu dzieci jedzą kiedy chcą i co chcą, a kiedy mama i tata stawiaja obiad na stole, to słyszymy ja nie jestem głodna/głodny. I co z tym jedzeniem się dzieje?
Nie wpomne o nadwadze co jest problemem coraz większej liczby maluchów.
Witam ,pani Elizo KOWAL ... pani nazwisko chyba przewinęło się już przez ten wątek??? "... eliza26 proponuje trochę więcej zaangażowania w okres przedszkolny swojej pociechy. Praca, to nie wszystko, a dzieci szybko dorastają i później tylko płacz "co ja zrobiłam"."...- święte słowa:) Jako mama "tęczowego" dziecka swoich wcześniejszych wypowiedzi na temat przedszkola nie zmieniam,przedszkole jest super!!! Pozdrawiam ciepło szczególnie panią Martynkę i Ewę:)
Hej!
czy ktoś z Was orientuje się może co to za tęczowe przedszkole na Grabskiego? Chciałabym zapisać tam synka, bo się ogłaszają że "nabór na rok 2011/2012 trwa" ale nie wiem czy warto. Może ktoś z Was zapisał tam dziecko i wie jakie tam panują warunki???
Ja wiem tylko, ze sa strasznie nachalni z ulotkami ;) Jakis miesiac temu robiac sobie standardowy tour de Sochaczew po naszych supermarketach pojechalem do Carrefura, po wyjsciu znalazlem za wycieraczka ulotke, wyrzucilem. Pojechalem do Biedronki, zrobilem zakupy, wychodze ulotka. Wyrzucilem i pojechalem do Kauflandu, zgadnijcie co mialem za wycieraczka po wyjsciu z zakupami?
he he he! to nie nachalność - to przeznaczenie :))) może trzeba było skorzystać :)
Mam jakies tam info od kolezanki, której córka chodzi tam juz od stycznia (zaraz po tym jak ruszyło ja zapisała) i nie narzeka. Podobno wykwalifikowana kadra, a to podstawa. To jest przedszkole prywatne, ale na prawach przedszkola publicznego. Co do czesnego to w stosunku do innych placówek to uwazam, ze interesujace, a co najwazniejsze w tym jest juz wszystko: wyprawka dla dziecka, wyzywienie, rytmika, j.angielski. Zwazywszy na to,że weszła juz w zycie ustawa dotycząca zmian w odpłatnosci za ucześzczanie dziecka do przedszkola to na poważnie zainteresowałabym sie ta placówka. Odrazu zaznaczam, że to zadna kryptoreklama :) po prostu ja i ta kolezanka jesteśmy pedagogami, ale w szkole podstawowej wiec na codzien mamy do czynienia z prawem oswiatowym :) Pozdrawiam
Szukasz niani- cioci dla swojej pociechy?
Jestem osobą odpowiedzialną i kreatywną bez nałogów. Zapewniamy mnóstwo dobrej zabawy i niezapomnianych wrażeń.
Posiadam 6 letnie doświadczenie w opiece nad dziećmi .Dodatkowo mogę sprzątnąć mieszkanie lub poprasować .Cena jest konkurencyjna (700zł ok.9h dziennie) gdyż przychodziła bym z własnym dzieckiem. Synek ma ponad 2 latka :)
Jest też możliwość przyprowadzania dziecka do mnie. Mieszkam w centrum miasta w domu z podwórkiem gdzie dzieci swobodnie i bezpiecznie mogą biegać. Posiadamy zabawki w domu jak i na zewnątrz .
Witam. Z tą super kadrą nauczycielek to bym nie przesadzała. Panie są młode i powiedzmy niedoświadczone.
Witam,
co do wyszkolonej kadry to nieprawda. Z wiadomości od mojej znajomej wynika, że jest tam tylko jedna nauczycielka, która ma własne dziecko. Reszta to młode dziewczyny bez doświadczenia, niektóre podobno jeszcze podczas studiów pedagogicznych.
Opieka nad dziećmi zostawia wiele do życzenia. Synek koleżanki przychodzi z przedszkola głodny i mówi, że pani zamknęła kolegę w łazience. Nie wiem ile prawdy z tą łazienką a ile bajania dziecka. W każdym razie mały nie chce chodzić do przedszkola, wymyśla choroby, itp.
Sam jestem ojcem i wiem, że dziecko czasami nie chce iść do przedszkola, ale taka częstotliwość jest już zastanawiająca.
Koleżanka chętnie przepisałaby dziecko gdzie indziej, ale nie ma gdzie.
Może synek koleżanki, jest mówiąc delikatnie zbyt rozkapryszony i jak na kilkulatka ma sporą nadwage ???
Nie, szczupłe, zdrowe i wesołe dziecko.
Jeśli chodzi o opiekę nad dziećmi w tym przedszkolu to okazuje się, że to kwestia konkretnej grupy i tego na jaką przedszkolankę się trafi.
z tym jedzeniem to jest tak, że dzieci mają jakiś czas na zjedzenie posiłku. Jeśli dziecko woli gadać, bądź przeszkadzać kolegom w jedzeniu to normalne że samo nie zdązy zjeśćł a potem jest głodne.
zamykanie w łazience... - nie chce mi się wierzyć. Panie mając pod opieką gromadkę dzieci muszą wprowadzić pewną dyscyplinę i sama słyszałam o karnym dywaniuku, ale zamykanie w łazience to już lekka przesada.
Drogi kowalu, reasumując: dzieciak Twojej koleżanki to pewnie rozpieszczony rozhisteryzowany cztero, bądz pięciolatek z wybujałą fantazją, który woli siedzieć w domu przed telewizorem niż bawić się z rówieśnikami, lub uczyć piosenek. Nie lubi chodzić do przedszkola i wymyśla choroby ponieważ "ciocia" w przedszkolu nie spełnia jego zachcianek tak jak reszta rodziny...
jak koleżanka chce przepisać dziecko, a nie ma gdzie to niech lepiej zrezygnuje z pracy i sama chowa dzieciaka! Nikt go lepiej nie wychowa niż "mamunia"
Droga weroniko,
byłbym ostrożny, przy mówieniu o osobach, których się nie zna, w ten sposób. Jak pisałem wcześniej, jest to normalne dziecko, wesołe i nierozpieszczone. Grube też nie jest jak niektórzy sugerują.
Koleżanka porozmawiała z innymi rodzicami i zadziwiające jest to, że ich dzieci twierdzą tak samo (mam na myśli zamykanie w łazience). Chodzi tu konkretnie o jedną grupę wiekową dzieci. Coś mi się zdaje, że jest jedna nauczycielka, która jednak potrafi tak potraktować dziecko. Dziwi mnie tylko brak reakcji dyrekcji. Całkowita nieodpowiedzialność.
Z tonu Twojej ostatniej wypowiedzi wnioskuję, że nie masz dzieci i nie musisz się zastanawiać, co jest ważniejsze: dziecko czy praca. A może praca jest potrzebna, by utrzymać dziecko? Pomyślałaś o tym?
Moje dziecko chodzi do tęczowego przedszkola do grupy "rybek" i nigdy nie wspomniała o zamykaniu w łazience za karę.Byłam raz świadkiem jak dziecko miało karę ale siedziało przy stoliczku i nic więcej.Nie ma reakcji ze strony dyrekcji-czyli co rozumiem ze było zgłaszane i co Panie twierdzą ze dziecko oszukuje?
Jezeli to nie jest tylko jeden rodzic to bym się zebrała grupą rodziców ktorych dzieci są zamykane w łazience i porozmawiała z Panią dyrektor moze to coś da
a w jakiej grupie jest ten chłopiec?
Jest w grupie "Rybek" tak jak Twoje dziecko
KOWAL mam dziecko, właśnie w grupie Rybek...
ojej wszyscy rodzice mają teraz dzieci w grupie rybek...
I w ten sposób z powodu jednego dziecka, niektórzy "inni" chcą zrobić afere. Ci sami którzy poprzez wychowanie dziecka rozumieją:
- posadzenie dziecka przed telewizorem z paczka czipsów i gazowanymi napojami,
- zakazują dziecią jakiegokolwiek ruchu, bo przecież dziecko się spoci,
- pozwalają dziecku rządzić całym domem,
- w iście subiektywny sposób rozumieją bezstrsowe wychowanie dziecka,
I póżniej się dziwią że ich dziecko jest trochę "inne", niż pozostałe dzieci. Ale sami porzekonani o swoich racjach, twierdzą że winni są inni, a ich dziecko jest najwspanialsze na świecie.
Po kilku latach rosną kolejni egoiści, przekonani o swojej wyższości, bo przecież mamusia i tatuś utwierdzają swoje dziecko w tym przekonaniu.
chyba Rysiu popłynąłeś
za bardzo wrzucasz wszystkich do jednego wora
Nie pisze o wszystkich tylko o tych "innych" często z widoczną nadwagą, wychowywanych przez swoje babcie.
ojej wszyscy rodzice mają teraz dzieci w grupie rybek...
jak Ci cos nie pasuje to opuść to forum - nie dla psa kiełbasa!!!
przedszkolanka z grupy Rybek, jest jedną z najbardziej lubianych pań przez moje dziecko...
coś mi tu nie gra
A no widzisz, jedno dziecko lubi, inne nie. Jak w życiu.
Wiem jedno: synek koleżanki (celowo nie podaję imienia, z wiadomych względów) nie ma skłonności do fantazjowania, nie jest "inny" (czy chciałeś przez to powiedzieć "gorszy", Rysio?). Sami (same) zresztą wiecie jak szczere i bezpośrednie potrafią być dzieci w tym wieku.
Nie mam zamiaru przeprowadzać śledztwa jak jest faktycznie. Czy zamyka czy nie. Moje zdanie skłania się do tego, że zamyka (znam to dziecko).
Rozpocząłem ten wątek by poznać opinie innych rodziców na temat tego przedszkola. Widzę, że są różne.
Ostatnio jedna matka zrobiła tam dziką awanturę dyrekcji. Słychać ją było na całe przedszkole. Jedna z nauczycielek wylądowała przez to na dywaniku. Nie wiem niestety o co chodzi.
kowal wszystkie dzieci w tym wieku fantazjują!
córka mojej koleżanki podsłuchała w szatni rozmowę o biciu dzieci po czym wypaliła: " a mnie też mamusia bije!" Koleżanka spaliła raka, bo nigdy dziecka nie uderzyła, a dzieciak chciał zwrócić na siebie uwagę.
Myślę, że nie ma co się rozpisywać na forum, tylko pójść, zapytać, porozmawiać. Można przez to komuś zaszkodzić. Znam tę przedszkolankę i uważam że ma świetne podejście do dzieci.
Informacji o tym przedszkolu słyszałam wiele i są to opowieści pochodzące od Pani tam pracującej i tak dzieci które są niegrzeczne - hmm pojęcie względne jak dla mnie, zamykane są w toaletach. Płaczki pozostawiane same sobie itp. Według mnie opowieści te albo rzeczywiście po części miały rację bytu albo Pani mówiąca wszystkim dookoła jest nie odpowiednią osoba na tym miejscu a to świadczy z kolei o tym że dyrekcja nie zatrudnia wykwalifikowanej kadry. Tak czy inaczej należałoby oświecić Panią / Pana dyrektor żeby zaznajomiła się z legendami jakie krążą o jej przedszkolu. Mnie przynajmniej takie opowieści źle nastawiają do kadry i dyrekcji tegoż przedszkola.
Jeśli chodzi o kwalifikacje kadry, to okazuje się, że bodajże tylko jedna nauczycielka jest magistrem pedagogiki, reszta to dziewczyny jeszcze się uczące (głównie licencjat). Albo bez kierunkowego wykształcenia (chociaż w to nie bardzo wierzę, chyba trzeba mieć pedagogiczne do pracy w przedszkolu?).
Czyli to prawda z tymi toaletami... przerażające. Przyznam się, że pod wpływem argumentacji niektórych osób sam miałem wątpliwości. Dzięki za ich rozwianie.
Prawda nie wiem, nie pracuję tam, nie mam tam dzieci itp:) Uważam tylko że jeśli osoba pracująca opowiada o takich metodach pracy z dziećmi to albo sama je stosuje i chwali się nie bardzo wiem tylko czym albo ma bogata wyobraźnię. Gdybym miała wysłać tam swoje dziecko powiedziałabym o wszystkich opowieściach krążących a już na pewno porozmawiała bym z tą Panią o być może bogatej wyobraźni. Nie mogę sobie nawet wyobrazić że takie rzeczy mogą mieć miejsce;/
Prawda nie wiem, nie pracuję tam, nie mam tam dzieci itp:) Uważam tylko że jeśli osoba pracująca opowiada o takich metodach pracy z dziećmi to albo sama je stosuje i chwali się nie bardzo wiem tylko czym albo ma bogata wyobraźnię. Gdybym miała wysłać tam swoje dziecko powiedziałabym o wszystkich opowieściach krążących a już na pewno porozmawiała bym z tą Panią o być może bogatej wyobraźni. Nie mogę sobie nawet wyobrazić że takie rzeczy mogą mieć miejsce;/
Nie wiem czy można się chwalić czymś takim Osobiście uważam, że jeśli ktoś chwali się, że tak zrobił to ma nierówno pod sufitem.
Wydaje mi się, że to bardziej przypomina po prostu realia w polskich firmach (instytucjach). Nie możesz się głośno poskarżyć, że coś ci nie pasuje albo jest nie tak jak być powinno, bo stawiasz się na cenzurowanym. Dlatego walczysz z tym innymi metodami.
Nie mam wątpliwości z tego powodu, że te informacje mam już z dwóch źródeł: z tego forum (powiedzmy, że od nauczycielki) oraz od matki dziecka (która potwierdzała takie zdarzenie z innymi rodzicami).
Tak siedzę w pracy i rozmawiam z kolegami na temat tego topika. Doszliśmy do wniosku, że skoro przedszkole ma monitoring (a ma) to dyrekcja wie o takich praktykach. Dlaczego nic z tym nie robi? To już pytanie do dyrekcji.
Drogi Kowal12,
sorry, ale jak czytam te wszystkie "bzdury" to jedno mi na myśl przychodzi, po co zabierasz głos odnośnie przedszkola, do którego nawet nie uczęszcza Twoje dziecko. Papier wszystko przyjmnie, więc fantazję mozna uruchomić wszelaką. Tak się sklada że jestem mamą dziecka z grupy "Rybek". Nic złego na temat przedszkola nie mogę napisać. Dzieci mają świetną opiekę, widać różnicę w rodzwoju dziecka, dużo nowych piosenek, wierszyków i piekny zasób słownictwa.Nie rozumiem, dlaczego ktoś mając taka opinię na temat przedszkola, nie zabierze go poprostu do innego. I nie prawdą jest, że nie ma miejsc w innych przedszkolach, szczególnie w grupie 3-latków, gdzie roszada jest dośc spora.
A skoro jesteś ojcem to powinieneś wiedzieć, że do dobrego wychowania potrzebne są zarówno nagrody, jak i kary...Nie wierzę w zadne zamykanie w łazience, popieram, że jedna z kar jest siedzenie przy stoliku i zakaz brania udziału w zabawach (uzasadnione). W domu też karamy dzieci, a skoro nie ma się zaufania do danej palcówki to nie wysyła się tam wlasnych dzieci. PROSTE!!!!
Poza tym Tęczowe Przedszkole jest jedynym w Sochaczewie prywatnym, które ma wlasna kuchnię i mozliwośc dokładek, czego brak jest przy cateringu, spodób żywienia dostosowany do potrzeb dzieci....
Odnośnie kadry, uwierz drogi KOWAL12 osobiscie sprawdzalam, kadra jest wykwalifikowana, a to że sa młode dziewczyny, to nie przestępstwo, każdy kiedyś zaczyna pracę. Pewnie jakby były starsze kobiety, też by to zostalo to skrytykowane.
W wyborze przedszkola radzilabym kierować się sercem, a nie plotkami z forum.
Pozdrawiam wszystkie zadowolone Mamy "Rybek".
dzięki dziki za wsparcie!!!
zadowolona mama Rybki:)
Droga dziki123456,
Zabieram głos w sprawie bo prosiła mnie o to koleżanka, która martwi się o swoje dziecko (czy to źle?). Jaką widzisz metodę poznania problemu (wymyślonego czy też nie), jeśli nie rozmowa o nim? Znasz jakąś to się podziel, chętnie się czegoś nowego nauczę.
Forum jest od wyrażania opinii i od dyskusji. Nie ma powodów do unoszenia się jeśli się nie zgadzasz z jakimiś tezami. Jak już pisałem: to dyskusja, nie walka.
Zgadzam się, że elementem wychowywania jest również karanie dziecka. Nigdy nie twierdziłem inaczej. Niestety, jak widać niektórzy przesadzają jeśli chodzi o formę.
Co do Twojego zdania o miejscach w przedszkolach... Ciesz się, że masz dziecko w przedszkolu i nie musisz szukać miejsca. Koleżanka dlatego właśnie nie przenosi dziecka, bo nie ma gdzie. Z osobistego doświadczenia: zapisaliśmy dziecko, 3-latka właśnie, prawie półtora roku wcześniej, bo taka była kolejka. Doświadczenia moich znajomych i rodziny są bardzo podobne. Wierz mi, nie masz co liczyć na miejsce prędzej niż 6-8 miesięcy od zapisania dziecka.
Nigdzie nie pisałem, że młoda kadra to źle. Padło pytanie o kwalifikacje nauczycielek, więc odpowiedziałem na nie. Ale czy wyrażałem się krytycznie?
Tematu cateringu i kuchni nie poruszam, bo nie mam wiedzy w tej materii z wyjątkiem tego co pisałem na początku topiku. Więc może te dokładki to nie do końca prawda?
A serce potrafi się mylić...
Drogi kolwal12
Dziwi mnie to, że trzeba półtora roku czekać, żeby zapisać dziecko do przedszkola.
Zarówno w tym roku jak i dwa lata temu zapisywałam swojego syna do przedszkola w lutym i już w na przełomie kwietnia/maja miałam odpowiedź, że dziecko zostało przyjęte. Może u Twojej koleżanki nie pracuje jej mąż i dlatego dziecko nie zostało przyjęte (choć i dzieci gdzie jeden z rodziców pracuje również zostają przyjęci).
Poza tym do publicznych i nieprywatnych przedszkoli zapisy od dwóch lat zaczynają się w lutym w formie elektronicznej gdzie nie ma wcześniejszej możliwości zapisania dziecka do przedszkola.
Prawdopodobnie coś u Was poszło nie tak skoro próbowaliście zapisać dziecko z półtorarocznym wyprzedzeniem (może ktoś Was w błąd wprowadził?)
A jeśli chodzi o tęczowe przedszkole znam mamy, których dzieci tam uczęszczają i nie słyszałam o takich bzdurach jakie tu się wypisuje.
Pozdrawiam
Daliśmy dziecko do Sióstr. Kolejka jest bardzo duża, na chwilę obecną na około rok. Idź zapytać. Z najświeższych doświadczeń: koleżanki synek dostał się do przedszkola na traugutta, czekali na miejsce prawie 6 miesięcy.
Nie wiem skąd mowa o krótkim czekaniu. Jeśli zapisujesz dziecko na kolejny rok to może sytuacja jest inna, w innym wypadku trzeba długo czekać. Jeszcze gorzej jest ze żłobkami (jest 35 miejsc w miejskim a kolejka na ponad 100 dzieci). I tutaj też mam przykład: znajomi czekają ze swoją córką od sierpnia na miejsce. W sierpniu mała była na 90 miejscu w kolejce!! Nie wiem, która jest teraz.
I nie mów, że kłamię, bo znam temat miejsc w placówkach lepiej niż dobrze.
Oboje rodzice pracują, jakby ojciec nie pracował to nie byłoby problemu, siedziałby z dzieckiem.
Popieram uzytkownika Pokora co do miejsc, miejskie przedszkola nie prowadzą wcześniej zapisów, jak w lutym i to drogą elektroniczną....przedszole u Sióstr to placówka prywatna i droga rekrutacji wyglada może inaczej.
Bedąc przy przedszkolu u Sióstr chciałabym zaznaczyć, że doskonale pamietam początki jego istnienia (byłam wówczas na etapie szukania przedszkola dla starszego dziecka) i też "przyjaźni" ludzie wypisywali róznośni na temat karania dzieci w tym przedszkolu(sorry ale bardzo podobne jak w tym wątku), więc pewnie każdy musi przejśc przez to. Istnieje do dziś i dobrze wychowuje wiele maluchów.
Szanowna Dyrekcjo Tęczowego Przedszkola!!!!! My rodzice jesteśmy zadowoleni z wychowania naszych pociech i dlatego wybraliśmy to przedszkole, a krytyczne opinie użytkowników tego forum na szczęście nie należą do naszego grona, więc nie ma co brać ich uwag do serca...
Nie rozumiem stwierdzenie, ze koleżanka poprosiła o pomoc w zebraniu opinii, szkoda że nie zrobiła tego sama przed dokonaniem wyboru o przedszkolu, tylko powstaje niczego wart wątek....
A no nie zrobiła, nadrabia teraz :)
Nie sądzę, by wątek był niczego wart, udziela się coraz więcej osób.
Witam,czytam i nie wierzę...nie wiem czy jest ktoś kto uwierzy w takie bzdury-jeżeli moje dziecko powiedziałoby mi że zostało zamknięte w łazience za karę na pewno nie szukałabym "troskliwego przyjaciela" który obwieściłby to na forum.Z pewnością usunęłabym dziecko z przedszkola i zażądała nagrania z kamer-to jest ogromny plus monitoringu w tym przedszkolu!!!Naprawdę pan myśli że ktokolwiek uwierzy w pana historię???
Tak się składa że mój synek chodzi do tego przedszkola i właśnie do grupy "rybek"- jest dzieckiem bardzo delikatnym i w domu rozmawiamy bardzo dużo o przedszkolu-powtarza mi wszystko ,począwszy od tego co było na śniadanko -jak dzieci podnoszą rączkę kiedy chcą dokładkę-on do nich należy i zawsze dokładkę dostaje a oprócz tego wszyscy biją brawa za to że tak dużo zjada,opowiada o dzieciach grzecznych jak i o tych które rozrabiają i nie ma czegoś takiego jak zamykanie w łazience!tam nawet nie ma zamknięcia od drzwi -pani musiałaby je chyba trzymać i nie wypuszczać płaczącego dziecka-taką sytuacje mój synek na pewno powtórzyłby mi od razu.
Pani która zajmuje się grupą jest cudowna-ciepła,twórcza i pomimo tysiąca moich pytań do niej zawsze porozmawia i znajdzie czas-jest ulubioną ciocią synka,chociaż bardzo lubi też inne panie.Codziennie w domu mały śpiewa nowe piosenki,opowiada o nowych przyjaźniach,zna już parę angielskich słówek-dzieciaczki mają zajęcia z angielskiego w formie zabawy-prowadzą je panie z british school .Synek lubi chodzić do przedszkola nawet jak jest dzień wolny cieszy się że jest z nami w domku ale dopytuje się o przedszkole i tęskni za nim.
Co tu więcej pisać-POLECAM PRZEDSZKOLE a panu radzę pogodzić się z tym że złą opinią na forum nie jest pan w stanie zaszkodzić przedszkolu a wręcz przeciwnie gdyby nie pana bzdury nie chciałoby mi się tu rejestrować i zabierać głosu ,a tak drodzy rodzice dzieciaków z "tęczowego" nie dajmy tak oczerniać pań które wkładają całe serce w wychowanie naszych pociech!!!
POZDRAWIAM:)))
sylwia6 bardzo dziękuję za tą wypowiedź...uspokoiłaś mnie kobieto ;) moja pociech dopiero pójdzie do przedszkola od stycznia i do biedronek, ale powiem szczerze że zaczynałam miec obawy....
Witam wszystkich czytających i piszących na temat Niepublicznego Tęczowego Przedszkola
Jestem dyrektorem tej placówki i od samego początku nie miałam wątpliwości, że oszczerstwa napisane w tym wątku są kłamstwem i pomówieniem. Najlepszym dowodem na to jest fakt, iż napisały to osoby które nie znają przedszkola a niektóre osoby to nawet specjalnie się zalogowały tylko po to żeby pisać te bzdury np.niejaki Kowal-żaden z rodziców nie potwierdza znajomości z Tobą, co więcej nikt z rodziców nie potwierdził chęci zabrania dziecka z przedszkola...przeprowadziłam z nimi rozmowy indywidualne i spotkałam się z wieloma ciepłymi słowami, oraz dobrymi ocenami przedszkola, również tymi na forum-dziękuję rodzicom z grupy Rybek za aktywność na forum.Nie wiem jakie legendy krążą na temat przedszkola, ale dla mnie wiarygodne są opinie tylko i wyłącznie rodziców, którzy mieli okazję poznać naszą placówkę.Wszystkich złośliwych, zazdrosnych, zakompleksionych itp. zapraszam do przedszkola w celu poznania prawdziwej historii Niepublicznego Tęczowego Przedszkola.
Bardzo profesjonalne miejsce dla dzieci, profesjonalne podejście do dzieciaczków, zawsze uśmiechnięte Panie (w tym jak to mój synek mówi - Pani InTereska czyli Tereska, którą wszystkie dzieci uwielbiają). Mój synek wydoroślał, zrobił się samodzielny, śpiewa piosenki,rysuje,maluje itd... i jest w grupie Motylków.Pozdrawiam.
Witamy
Nasza córeczka uczęszcza do Tęczowego Przedszkola już prawie rok. Uważam, że z pewnością możemy przedstawić wiarygodniejszy obraz tej Placówki niż niejaki Pan kowal12, który coś usłyszał, coś sobie dopowiedział a przede wszystkim „wyssał z palca”.
Tak naprawdę żeby się dowiedzieć jak jest w przedszkolu wystarczy popatrzeć na naszą córeczkę, która po powrocie do domu jest radosna, uśmiechnięta, energiczna. Tak nie zachowywałoby się dziecko, które w jakikolwiek sposób mogłoby być krzywdzone w przedszkolu.
Nie będę się rozpisywać ile i czego nauczyła się przez ten czas nasza córeczka, bo byłaby to naprawdę długa lista. Podpisuję się pod tym co napisała „sylwia6” bo moje spostrzeżenia są identyczne.
Od samego początku zajmuje się naszą córeczką wychowawczyni grupy Rybek i nigdy z ust córki nie usłyszałam nic takiego co mogłoby mnie zaniepokoić a wręcz przeciwnie są to same pochlebstwa i bardzo miłe zdania, np. ostatnio kiedy rozmawialiśmy o nadchodzących Świętach i córeczka wymieniała osoby, wśród których je spędzimy, w kolejności: „będzie mama, tata, babcia, dziadek, ciocia i wujek i moja Pani z pźećkola bo tes mnie kocha”. Takie słowa dziecka mówią same za siebie.
My jesteśmy bardzo zadowoleni z opieki i wychowania jakie daje Tęczowe Przedszkole, a przede wszystkim z tego, że na początku swego życia, nasza córeczka spotkała tak wspaniałą, ciepłą i dobrą osobę jaką jest wychowawczyni grupy Rybek. Za całą dotychczasową pracę, a przede wszystkim serce włożone w wychowanie m.in. naszej pociechy serdecznie dziękujemy.
Pani Dyrektor jako mama dziękuję za zrozumienie i wsparcie w okresie adaptacyjnym nie tylko dla córeczki ale i dla mnie ;)
Rodzice Tęczowego Przedszkolaka-Rybki
Witam jestem mama chłopca który chodzi właśnie do Tęczowego Przedszkola, uczęszcza tam od września, jest w grupie biedronek. Przedszkole bardzo sobie chwale, w grupie biedronek w szczególności Panią Agnieszke która poświęca czas dzieciom jak tylko może najlepiej, to że jest młoda, a nie ma dzieci własnych wcale nie przeszkadza w pracy z takimi maluchami. Ma świetne podejście do dzieci i dlatego dzieciaki chętnie tam zostają. Mój syn każdego dnia kiedy wraca z przedszkola opowiada że ciocia Agnieszka śpiewała i tańczyła z nimi, codziennie coś śpiewa w drodze powrotnej do domu. Ja osobiście jestem bardzo zadowolona z tego przedszkola mój syn idąc do tego przedszkola miał 2lata i jeden miesiąc. Wszystkim rodzicom polecam to przedszkole BARDZO.
A co do tych dokładek to prawda mój syn podnosi reke i mówi "Pani jeszcze" i za każdym razem dostaje dokładkę, a dzieciaczki na początkach mogą być trochę głodne jak wychodzą z przedszkola ponieważ w domu dostają kiedy chcą a w przedszkolu są wyznaczone konkretne godziny kiedy dzieci siadaja do posiłku, poprostu muszą się przyzwyczaić.
Moja córeczka chodzi do Tęczowego przedszkola, od roku prawie.Wszystko było dobrze,ale od kilku miesięcy skarży się że jest głodna i często pić jej się chce.Zresztą nie podoba mi się że odbierając dziecko kanapki na kolacje stoją już na stole a gdy ona chce Panie zabrania bo to jeszcze nie pora..Zostaje troje dzieci tależ kanapek a ona nie może wziąć bo nie pora..Co potem z tymi kanapkami się dzieje wyżucają czy zostają na śniadanie. i tak wyciągam to dziecko z płaczem że nie dostała na odchodne kanapki.Ja rozumiem że są jakieś zasady i tego nie neguje.Druga rzecz jaka mnie rozczarowywuje to przepływ infrormacji.Niby jest ta tablica ogłoszeń ale wierzcie mi nie zawsze mam czas by stać czytać i wychwytywać obwieszczenia...wiele razy nie wiedziałam o jakichś spotkaniach itp. I potem dziecko pretensje mam że taty i mamy nie było. Albo niech założą dzienniczki w który Pani powinna wpisywać ważne adnotacje tego typu na jutro proszę przynieść lub tego dnia dziecko ma być tak ubrane. Lub aby ułatwić wysyłać wszystkim rodzicom maila,mamy czasy że naprawdę można to usprawnić.Lub zostawić w szatni karteczki tak jak to jest w momencie rozliczania czesnego...Pory imprez rodzinnych też nie do końca są odpowiedznie dla rodziców którze nie mogą sie zbyt często zwalniać,ja mam taką pracę że wyjście godzinę dwie wczesniej graniczy z cudzem i potem siędzie w pracy z myślą jaka samotna musi być ta moja dziecina patrząc jak inne dzieci bawią się ze swoimi rodzicami...
"Tęczowe Przedszkole" -PEŁEN PROFESJONALIZM, ale najlepiej niech każdy zainteresowany przekona się sam.
Pozdrawiam serdecznie Panią dyrektor, pracowników i rodziców z dzieciaczkami :)
Moja córeczka chodzi do Tęczowego przedszkola, od roku prawie.Wszystko było dobrze,ale od kilku miesięcy skarży się że jest głodna i często pić jej się chce.Zresztą nie podoba mi się że odbierając dziecko kanapki na kolacje stoją już na stole a gdy ona chce Panie zabrania bo to jeszcze nie pora..Zostaje troje dzieci tależ kanapek a ona nie może wziąć bo nie pora..Co potem z tymi kanapkami się dzieje wyżucają czy zostają na śniadanie. i tak wyciągam to dziecko z płaczem że nie dostała na odchodne kanapki.Ja rozumiem że są jakieś zasady i tego nie neguje.Druga rzecz jaka mnie rozczarowywuje to przepływ infrormacji.Niby jest ta tablica ogłoszeń ale wierzcie mi nie zawsze mam czas by stać czytać i wychwytywać obwieszczenia...wiele razy nie wiedziałam o jakichś spotkaniach itp. I potem dziecko pretensje mam że taty i mamy nie było. Albo niech założą dzienniczki w który Pani powinna wpisywać ważne adnotacje tego typu na jutro proszę przynieść lub tego dnia dziecko ma być tak ubrane. Lub aby ułatwić wysyłać wszystkim rodzicom maila,mamy czasy że naprawdę można to usprawnić.Lub zostawić w szatni karteczki tak jak to jest w momencie rozliczania czesnego...Pory imprez rodzinnych też nie do końca są odpowiedznie dla rodziców którze nie mogą sie zbyt często zwalniać,ja mam taką pracę że wyjście godzinę dwie wczesniej graniczy z cudzem i potem siędzie w pracy z myślą jaka samotna musi być ta moja dziecina patrząc jak inne dzieci bawią się ze swoimi rodzicami...
Zamiast tracic czas na pisanie posta... lepiej porozmawiac szczerze w cztery oczy z dyrekcją ...
Jaka szkoda, że tak późno wpadłem na ten wątek.
eliza26 proponuje trochę więcej zaangażowania w okres przedszkolny swojej pociechy. Praca, to nie wszystko, a dzieci szybko dorastają i później tylko płacz "co ja zrobiłam".
Nie trzeba mocno skupiać się nad ogłoszeniami, które wiszą na tablicy aby wiedzieć co w danym dniu będzie się działo w przedszkolu. Opiekunki zwracają rodzicom uwagę, iż w dniu jutrzejszym coś będzie się dziać, jak trzeba ubrać dziecko, co przynieść itp. Na zakończenie roku przedszkolnego strój galowy przyniosłem do szatni, a w odpowiednim momencie opiekunka sama przebrała młodego, bo wiadomo, że w trakcie zabawy i jedzenia mógłby się upaprać.
Kto jak kto ale (przepraszam) kobiety z reguły wiedzą kiedy w kalendarzu wypada jakiś specyficzny dzień, a później wystarczy pomyśleć co może się z tym wiązać. Rodzice chyba powinni wiedzieć i pytać co w przedszkolu się dzieje.
Z drugiej strony panie w przedszkolu nie pilnują jednego dziecka tylko małą gromadkę więc mają prawo komuś czegoś nie powiedzieć face to face. Kartki z informacją – w 21 wieku? Mail – na 100% zaraz będzie kłopot, bo niby czasy nowoczesne ale nie każdy ma dostęp do poczty elektronicznej. A jeżeli już mówimy o sieci elektronicznej, to jest strona internetowa przedszkola i coś zawsze można sobie poczytać.
Ja jestem bardzo zadowolony ponieważ dziecko nie bardzo chciało chodzić do przedszkola ale dzięki Pani z grupy „pszczółek” dosyć szybko i bezproblemowo ten etap mamy już za sobą. Teraz wchodzę do szatni i szybko przebieram młodego, bo spieszy się do innych dzieci.
I pytanie: które przedszkole zrobiło taki dzień jak Piknik Rodzinny 2012 w cenie czesnego? Które ma tyle wycieczek? Które ma kucharza – pozdrawiam Pana Jurka?
Lepszego wyboru na 100% nie było i nie będzie.
Zapomniałem dorzucić swoje trzy grosze w temacie jedzenia.
Bardzo dobrze, że jest dyscyplina. Przedszkole ma opracowany schemat żywieniowy i pilnie się tego trzyma. Jeżeli chcemy aby kanapki sie nie marnowały, to można przecież odebrać dziecko po kolacji, a nie przed.
Niestety w domu dzieci jedzą kiedy chcą i co chcą, a kiedy mama i tata stawiaja obiad na stole, to słyszymy ja nie jestem głodna/głodny. I co z tym jedzeniem się dzieje?
Nie wpomne o nadwadze co jest problemem coraz większej liczby maluchów.
Witam ,pani Elizo KOWAL ... pani nazwisko chyba przewinęło się już przez ten wątek???
"... eliza26 proponuje trochę więcej zaangażowania w okres przedszkolny swojej pociechy. Praca, to nie wszystko, a dzieci szybko dorastają i później tylko płacz "co ja zrobiłam"."...- święte słowa:)
Jako mama "tęczowego" dziecka swoich wcześniejszych wypowiedzi na temat przedszkola nie zmieniam,przedszkole jest super!!!
Pozdrawiam ciepło szczególnie panią Martynkę i Ewę:)
KoalaEdu
Bardzo chciałabym pomóc i wypowiedzieć się na temat tego przedszkola, ale niestety nie jestem z okolic Sochaczewa.
koala.edu.pl
Bardzo chciałabym pomóc i wypowiedzieć się na temat tego przedszkola, ale niestety nie jestem z okolic Sochaczewa.
KoalaEdu
Bardzo chciałabym pomóc i wypowiedzieć się na temat tego przedszkola, ale niestety nie jestem z okolic Sochaczewa.