Reklama
  • Bianka 2012-10-27 13:23:25

    Przecież FundacjaNero własnie to robila - apelowala i prosila o pomoc w sposób kulturalny, nikogo nie krytykujac. To Ty zaczełes swojego posta w tym wątku od tego, ze cytuje "gów... mnie obchodza jakies zapchlone kundle".... Wiec z czym masz problem? Z tym, ze kobieta szukala pomocy dla psa a nie przeszla obok tej sytuacji obojetnie?

    Proponuje Ci nie szukac sensacji i nie doszukiwac sie drugiego dna w tym, ze ktos chce pomoc pieskowi.

  • redakcja 2012-10-27 18:43:31

    Ludzie podobno mamy kryzys, trzeba zawinąć rękawy , stanąć na mury i do maszyn, a wy tu powietrze mieszacie o jakichś kundlach zapchlonych, " robić wam się nie chce warchoły"-jak powiedział towarzysz pierwszy sekretarz w Radomiu.            A ten kundel podobno miał zdechnąć parę dni temu? Śnieg spadł-do łopat, będzie pożytek z was.

  • redakcja 2012-10-27 19:52:03

    Powiedział co wiedział ,   kto niby sie kryje jaka osoba za tym nikiem ale sądząc po wypowiedzi, heh?

  • Reklama
  • redakcja 2012-10-27 19:56:34

    Wkurzyło mnie to od początku że szuka winnych sytuacji że nikt się problemem nie zajął Niema większego cynizmu niż ta jak ktoś udziela się społecznie , lub charytatywnie z publicznych lub czyichś pieniędzy, notabene wymaga tego od innych a sam nie kiwnie nawet palcem. Koleżance chyba o to chodziło napisała na forum Pomocy i została bohaterką a tak naprawdę nic nie zrobiła żeby uratować tego pieska. Populizm i demagogia , fałsz i obłuda.

  • redakcja 2012-10-27 23:20:39

    A przecież mogła go zabrać , zaopatrzyć medycznie , nakarmić i wtedy szukać kogoś kto się dalej zaopiekuje stworzeniem, wtedy  na pewno by się ktoś znalazł , a Ona tylko grzmiała a nikt nawet nie wiedział gdzie tego psiaka szukać.   Wyszła totalna lipa z jej apelu.

  • fundacjanero 2012-10-28 20:54:39

    Olaf, to co piszesz świadczy o tym, że nie masz zielonego pojęcia o problemie. Przez kilka dni jeździłam dwa razy dziennie kilkadziesiąt kilometrów by psa nakarmić. Nie mogłam go zabrać bo nie miałam gdzie go wsadzić. Mam na swojej posesji trzydzieści psów. Pisałam o tym wiele razy, że wprowadzenie nowego psa w tak liczne stado jest bardzo trudne i ryzykowne - psy nie przyjmują intruza na swój teren. Ponadto pies miał widoczne ubytki sierści. Bez stwierdzenia co jest tego przyczyną nie mogę wprowadzić nowego psa w stado, by nie zarazić pozostałych.Trzecia sprawa - koszty. Łatwo się podlicza czyjeś pieniądze. Fundacja nie prowadzi działalności, nie otrzymuje dotacji, nie ma stałych sponsorów. Masz zwierzaka? - wiesz ile kosztuje jego posiadanie. Pod opieką Fundacji jest obecnie 47 psów i ok 60 kotów.  Wierz mi, każdy kolejny zwierzak to być albo nie być.Stąd apel o pomoc.Pojawiła się osoba deklarująca przyjęcie psa na dom tymczasowy, pojawiła się osoba deklarująca ponosić koszt ewentualnego miejsca w płatnym hotelu. Wtedy mogliśmy zabrać psa. Pies nie żyje. Sprawca pobicia, mimo, że wiemy kto to zrobił, nie zostanie ukarany bo potrzebne są dowody. Olaf, gdyby "ona" ta idiotka mogła to by psa zabrała, zaopatrzyła medycznie i nie musiał byś tyle potu tracić by idiotce ubliżać.   

  • redakcja 2012-10-28 21:53:28

    Z tych samych powodów nie mógłbym wprowadzić tego psa na swoją posesję a ty nawet nie napisałaś gdzie ten pies jest, na drugi raz bardziej przybliż/opisz/problem> Co prawda mam tylko 2 psy ale są to rasowe  pieski za które zapłaciłem nie małe pieniądze więc tym bardziej obawiałbym się wprowadzić chorego psa
    Adopcja zwierząt

  • Reklama
  • redakcja 2012-10-28 21:56:31

     I nie pisz tak że ktoś nie chce pomóc bo sama wiesz że różne są sytuacje  i jeśli ktoś nie może pomóc to nic nie zrobi. Poza tym ludzie mają dzieci i też by się obawiali wziąć pod dach chorego ps

  • fundacjanero 2012-10-29 01:06:08

    Widzę, że nadal mnie nie rozumiesz. No trudno, nie mam już zamiaru ciągnąć tej czczej dyskusji. Dla mnie ta sprawa jest zakończona, a Ty zajmij się teraz jątrzeniem na innym wątku. 

  • redakcja 2012-10-29 10:11:10

    Cebie nie interesuje że mam swoje psy , dzieci o które się martwię i w tej sytuacji napisałem tak jak napisałem że mało mnie to obchodzi i nic nie mam zamiaru rozumieć.
     Ty się ty zajmujesz i chwała ci za to, nie wywieraj takiej presji na innych bo to nie tędy droga.

  • redakcja 2012-10-29 10:12:58

     Ja nic nie jątrzę, sama siejesz zamęt na forum, daj mi spokój i nie odpisuj mi więcej

  • Reklama
  • gaj 2012-10-29 18:44:35


  • SaraLee 2012-11-26 22:29:52

    Pax, pax, panowie i panie...Ja nieco z innej beczki... Dwa lata temu koło mojej posesji wałęsała się wychudzona sunia. Wzięłam ją do siebie, dałam jeść i zadzwoniłam do UG, żeby ją zabrano (byłam gotowa także ją sama zawieźć). Pani o nazwisku dość popularnym w UG poinformowała mnie, że oddzwoni do mnie najpóźniej za 2-3 godziny. Nie zadzwoniła. Ja zadzwoniłam następnego dnia - na pewno ktoś miał przyjechać, pani znowu zanotowała moje dane. Oczywiście, NIKT nie przyjechał, nikt nie dzwonił. Ostatecznie udało mi się jej znaleźć domek, ale nie zmienia to faktu, że UG Sochaczew ma w nosi e bezpańskie zwierzęta. Mnóstwo ich wałęsa się zwłaszcza teraz, gdy szukają schronienia przed zimnem i serce mi się kroi, bo wiem, że wszystkim nie pomogę :(Na przykład teraz kilka domów dalej pod płotem koczuje średniej wielkości piesek, dziś jadąc do pracy widziałam, jak kulił się przed chłodem. Niestety moje psy dostają białej gorączki na jego widok, więc go nie przygarnę, ale do gminy też nie zadzwonię, bo widzę, że dokładnie nic się nie zmieniło. Co za ludzie...

  • fundacjanero 2012-11-27 08:46:45

    SaraLee, masz w pewnym sensie rację. Niestety tak UG jak UM (no i Fundacja NERO) pewnych rzeczy nie przeskoczą. Porzuconych, zagubionych psów przybywa, bo jest ogromna ilość szczeniaków " na rynku". Ludzie wymieniają psiaki jak znoszone rękawiczki. Wręcz przyjeżdżają pod bramę z propozycją zamiany starszego przyjaciela na młodszy model. Tak będzie dokąd ludzie będą kupować szczeniaki od pseudohodowców. Dokąd będą odpowiadać na ogłoszenie "sprzedam tanio np yorka" i kupować kundelka za x zł.Często słyszę - nie wysterylizuję kotki lub suczki bo ma ładne dzieci i zawsze znajduję dla nich domy. Te przepełnione schroniska to efekt przyjścia na świat "ładnych dzieci".Można zabierać do schronisk zwierzaki, wciskać je do boksów po trzy, cztery, pięć i więcej - niech same regulują liczebność, bo prędzej czy później któryś zostanie zagryziony. O to chodzi?Dokąd nie zmieni się mentalności ludzi, żadna Pani z UG nie zdoła zlikwidować bezdomnych, chorych, zdychających pod płotem zwierzaków.

  • dragon36 2012-11-27 19:43:00

    Nero ma racje ,nie pomogą instytucje jak sami nie zaczniemy myśleć ,i nie zmienimy podejścia do zwierząt i zaczniemy je traktować jak braci mniejszych a nie jak przedmioty,inaczej schroniska ,ulice i inne fundacje zawsze będą pełne psów i kotów.



Reklama
Reklama