Zawsze zastanawia mnie mechanizm jakim kieruje się społeczeństwo Sochaczewa podczas wszelkich kumulacji w LOTKU... wydaje mi się oczywisty fakt że im więcej obstawiających numerki ludzi tym mniejsza szansa na wygraną... Jednak zachowanie mieszkańców naszego miasta zaprzecza wszelkim racjonalnym zachowaniom podczas kumulacji... Bez kumulacji w tygodniu milion jest zawsze czy dwa miliony... Ale to dla przeciętnego sochaczewskiego obywatela za mało... rusza tyłek do kolektury z błyskiem milionera w oczach i nadzieją na ramieniu z myśleniem życzeniowym w głowie... Teraz zrozumiałem plany i wizualizacje jakimi darzy nas Urząd Miasta... Sochaczew kocha robić plany pod kasę której nigdy nie zdobędzie... ale liczy się chwila szczęścia myślenia życzeniowego wraz z podatkiem od głupoty...
@tadeusz - jednak zachowanie mieszkańców naszego miasta...... zawsze gdy czytam--Polacy to najgorsi kierowcy (nieprawda),Polacy najwięcej piją(nieprawda-druga dziesiątka,blisko trzeciej),Polacy to,Polacy tamto-zastanawiam, się kto ma interes w dołowaniu Polaków,kto im wmawia winy,a teraz Ty- w Sochaczewie obywatele to idioci ogarnięci żądzą wygranej....,w Skierniewicach,Żyrardowie i innych wsiach nie ma żadnej kolektury? nie grasz?nie graj,nie płacisz za moje kupony,tak na marginesie-jak się będę oglądał za ładnymi dziewczynami to nazwiesz mnie dziwkarzem,a jak się nie będę oglądał -to jestem geyem?
@tadeusz Jak widać słowo "metafora" sprawia ludziom kłopot :))))) Między wierszami też jakoś przestali umieć czytać. Musisz dawać łatwiejsze, bardziej łopatologiczne przykłady ;)
@wbienko-""metafora""?, ""miedzy wierszami"...? co ten wielbiciel Osieckiego ukrył i zakamuflował metaforą w poście o lotto , że taki jak Ja nie zakumał? wytłumacz takiemu jak Ja łopatologicznie,krok po kroku,słowo po słowie ukrytą drwinę,proszę
@robroy @tadeusz niech Ci wytłumaczy, bo może ta ja nie zrozumiałem jego tekstu :)))) P.S. No, kotek boski. Nie będę pisał z czym mi się kojarzy sytuacja, w której się znalazł. Jego mina mówi wszystko.
:) Szanowny ""wbienko""... ""robroy"" doskonale porusza się w sferze sarkazmu i metafory co udowadnia na co dzień :) tak więc postaram się wytłumaczyć... ja jako ""WIELBICIEL Osieckiego""... o co mi chodziło... choć słaby jestem w tłumaczeniu się więc... Naiwność i wiara w realizacje obietnic obecnej władzy w Sochaczewie równa się możliwości wygranej w LOTTO... teoretycznie takowa istnieje lecz... Lecz jest tak nikła że jej prawdopodobieństwo uważam za niemożliwe... jedynym wygranym są najbliżsi współpracownicy burmistrza i ich ludzie... reszta mieszkańców składa się co dzień na ich osobisty sukces... czyli to realne wynagrodzenie... w postaci ogromnych pensji jakie sami sobie ustalają i wypłacają za pracę z której my mamy wyłącznie plany... i wizualizacje... oraz obietnice że ""jeszcze będzie przepięknie""... czy o to nam chodzi??? abyśmy dawali się mamić wyrafinowanymi i złudnymi nadziejami... sugestiami z wizualizowanymi które sugerują sukces obecnej władzy??? dokładnie tak jest z kuponem LOTTO on tylko znacznie mniej kosztuje... Ps...""robroy"" kotek genialny wygląda jak członek opozycji... między Miastem a Powiatem :)...
Zawsze zastanawia mnie mechanizm jakim kieruje się społeczeństwo Sochaczewa podczas wszelkich kumulacji w LOTKU... wydaje mi się oczywisty fakt że im więcej obstawiających numerki ludzi tym mniejsza szansa na wygraną...
na statystyce sie bardzo nie znam ale pozwole sie z toba nie zgodzic. twoje twierdzenie bylo by sluszne - wg mnie - jesli to sposrod osob bioracych udzial losowano by jedna ktora wygrywa. wtedy tak - czym wiecej ludzi tym mniejsze szanse ale w przypadku kiedy maszyna losuje jakies nr ktore my wybieramy, to jaka jest roznica czy kupon wysle jedna osoba czy milion? mam takie same szanse na wygrana. jesli pisal bys o szansach rozbicia banku czyli wygrania calej puli - to faktycznie szanse spadaja czym wiecej osob gra bo po prostu zwiekszaja sie szanse - statystycznie :) - ze 6 trafi wiecej niz jedna osoba Jesli jednak rozmawiamy tylko o wygranej - trafieniu 6 to liczba grajacych nie ma wyplywa na moje szanse wygranej. tak mi sie wydaje skromnie
jasne... tylko nie zastanawiałem się nad tym bez powodu... pomijając sprawę obietnic novoosieckich które działają na obywateli jak złudna szansa kupienia sobie kuponu do kilkugodzinnego snu o bogactwie... to kiedy jeszcze nie było systemu komputerowego którego powstanie bardzo mnie zastanawia w przypadku Lotto zdarzały się wygrane kilku i kilkunastoosobowe... a kumulacje były sporadyczne... więc skoro człowiek nie ingeruje w wynik losowania skąd biorą się zmiany które ograniczyły wygrane i zmieniły prawdopodobieństwo nie tylko wygranej a również samych kumulacji mimo o wiele większej niż 25lat temu ilości graczy...? Szanowny ""kacperskyy"" z całego serca jeśli grasz... życzę aby jak największa ilość mieszkańców Sochaczewa i całego naszego kraju złożyła się na wysokość twojej wygranej... niech z tą samą nadzieją na wygraną biegną do kolektur co podczas każdej kumulacji... kumulacji w moim mniemaniu która daje złudną nadzieję setkom tysięcy ludzi... na kilku godzinne poczucie bycia prawie milionerem... LOTTO jest jak władza w Sochaczewie... teoretycznie daje obietnicę wielomilionowych zmian w naszym życiu... praktycznie czytamy o tym tylko w gazetach...
:) w pełni się zgadzam... swobodnie można pójść dalej i porównać nasze miasto do Łagru... wszyscy chodzą po niby wolności ale jak ktoś zaczyna krytykować to odpowiednie służby siadają jak na czereśni i jedni za drugimi kąsają mając przyzwolenie władzy... urzędnicy jak klawisze posłusznie dbają o swoje stołki wypełniając polecenia komendanta... jak ktoś przed szereg się wysunie... to podciąć skrzydełka... aby nie zagroził wysokim pensyjkom i ewentualnej utracie wysokich stanowisk będących gwarancją cudownie płatnych posadek na których nie trzeba nic umieć... oprócz włażenia w tyłek i przymilania się komendantowi...
Zawsze zastanawia mnie mechanizm jakim kieruje się społeczeństwo Sochaczewa podczas wszelkich kumulacji w LOTKU... wydaje mi się oczywisty fakt że im więcej obstawiających numerki ludzi tym mniejsza szansa na wygraną... Jednak zachowanie mieszkańców naszego miasta zaprzecza wszelkim racjonalnym zachowaniom podczas kumulacji... Bez kumulacji w tygodniu milion jest zawsze czy dwa miliony... Ale to dla przeciętnego sochaczewskiego obywatela za mało... rusza tyłek do kolektury z błyskiem milionera w oczach i nadzieją na ramieniu z myśleniem życzeniowym w głowie... Teraz zrozumiałem plany i wizualizacje jakimi darzy nas Urząd Miasta... Sochaczew kocha robić plany pod kasę której nigdy nie zdobędzie... ale liczy się chwila szczęścia myślenia życzeniowego wraz z podatkiem od głupoty...
Idz się leczyć na głowę może wygrasz rozum bo widzę ze kolejka była za długa jak sie rodziłeś
@tadeusz - jednak zachowanie mieszkańców naszego miasta......
zawsze gdy czytam--Polacy to najgorsi kierowcy (nieprawda),Polacy najwięcej piją(nieprawda-druga dziesiątka,blisko trzeciej),Polacy to,Polacy tamto-zastanawiam, się kto ma interes w dołowaniu Polaków,kto im wmawia winy,a teraz Ty- w Sochaczewie obywatele to idioci ogarnięci żądzą wygranej....,w Skierniewicach,Żyrardowie i innych wsiach nie ma żadnej kolektury? nie grasz?nie graj,nie płacisz za moje kupony,tak na marginesie-jak się będę oglądał za ładnymi dziewczynami to nazwiesz mnie dziwkarzem,a jak się nie będę oglądał -to jestem geyem?
@tadeusz
Jak widać słowo "metafora" sprawia ludziom kłopot :)))))
Między wierszami też jakoś przestali umieć czytać. Musisz dawać łatwiejsze, bardziej łopatologiczne przykłady ;)
@wbienko-""metafora""?, ""miedzy wierszami"...? co ten wielbiciel Osieckiego ukrył i zakamuflował metaforą w poście o lotto , że taki jak Ja nie zakumał? wytłumacz takiemu jak Ja łopatologicznie,krok po kroku,słowo po słowie ukrytą drwinę,proszę
@wbienko,@tadeusz ratujcie niekumatego z niewiedzy jego
@robroy
@tadeusz niech Ci wytłumaczy, bo może ta ja nie zrozumiałem jego tekstu :))))
P.S. No, kotek boski. Nie będę pisał z czym mi się kojarzy sytuacja, w której się znalazł. Jego mina mówi wszystko.
:) Szanowny ""wbienko""... ""robroy"" doskonale porusza się w sferze sarkazmu i metafory co udowadnia na co dzień :) tak więc postaram się wytłumaczyć... ja jako ""WIELBICIEL Osieckiego""... o co mi chodziło... choć słaby jestem w tłumaczeniu się więc...
Naiwność i wiara w realizacje obietnic obecnej władzy w Sochaczewie równa się możliwości wygranej w LOTTO... teoretycznie takowa istnieje lecz... Lecz jest tak nikła że jej prawdopodobieństwo uważam za niemożliwe... jedynym wygranym są najbliżsi współpracownicy burmistrza i ich ludzie... reszta mieszkańców składa się co dzień na ich osobisty sukces... czyli to realne wynagrodzenie... w postaci ogromnych pensji jakie sami sobie ustalają i wypłacają za pracę z której my mamy wyłącznie plany... i wizualizacje... oraz obietnice że ""jeszcze będzie przepięknie""... czy o to nam chodzi??? abyśmy dawali się mamić wyrafinowanymi i złudnymi nadziejami... sugestiami z wizualizowanymi które sugerują sukces obecnej władzy??? dokładnie tak jest z kuponem LOTTO on tylko znacznie mniej kosztuje...
Ps...""robroy"" kotek genialny wygląda jak członek opozycji... między Miastem a Powiatem :)...
@tadeusz-bo to jest obywatel Sochaczewa
@robroy - to "obatel" w opiekuńczym uścisku władzy :)
Zawsze zastanawia mnie mechanizm jakim kieruje się społeczeństwo Sochaczewa podczas wszelkich kumulacji w LOTKU... wydaje mi się oczywisty fakt że im więcej obstawiających numerki ludzi tym mniejsza szansa na wygraną...
na statystyce sie bardzo nie znam ale pozwole sie z toba nie zgodzic. twoje twierdzenie bylo by sluszne - wg mnie - jesli to sposrod osob bioracych udzial losowano by jedna ktora wygrywa. wtedy tak - czym wiecej ludzi tym mniejsze szanse ale w przypadku kiedy maszyna losuje jakies nr ktore my wybieramy, to jaka jest roznica czy kupon wysle jedna osoba czy milion? mam takie same szanse na wygrana. jesli pisal bys o szansach rozbicia banku czyli wygrania calej puli - to faktycznie szanse spadaja czym wiecej osob gra bo po prostu zwiekszaja sie szanse - statystycznie :) - ze 6 trafi wiecej niz jedna osoba Jesli jednak rozmawiamy tylko o wygranej - trafieniu 6 to liczba grajacych nie ma wyplywa na moje szanse wygranej. tak mi sie wydaje skromnie
jasne... tylko nie zastanawiałem się nad tym bez powodu... pomijając sprawę obietnic novoosieckich które działają na obywateli jak złudna szansa kupienia sobie kuponu do kilkugodzinnego snu o bogactwie... to kiedy jeszcze nie było systemu komputerowego którego powstanie bardzo mnie zastanawia w przypadku Lotto zdarzały się wygrane kilku i kilkunastoosobowe... a kumulacje były sporadyczne... więc skoro człowiek nie ingeruje w wynik losowania skąd biorą się zmiany które ograniczyły wygrane i zmieniły prawdopodobieństwo nie tylko wygranej a również samych kumulacji mimo o wiele większej niż 25lat temu ilości graczy...? Szanowny ""kacperskyy"" z całego serca jeśli grasz... życzę aby jak największa ilość mieszkańców Sochaczewa i całego naszego kraju złożyła się na wysokość twojej wygranej... niech z tą samą nadzieją na wygraną biegną do kolektur co podczas każdej kumulacji... kumulacji w moim mniemaniu która daje złudną nadzieję setkom tysięcy ludzi... na kilku godzinne poczucie bycia prawie milionerem... LOTTO jest jak władza w Sochaczewie... teoretycznie daje obietnicę wielomilionowych zmian w naszym życiu... praktycznie czytamy o tym tylko w gazetach...
@tadeusz władza jest jak dowódca w wojsku-jak mówi że do****doli --to do****dolił,jak mówi że wyróżni --to mówi
:) w pełni się zgadzam... swobodnie można pójść dalej i porównać nasze miasto do Łagru... wszyscy chodzą po niby wolności ale jak ktoś zaczyna krytykować to odpowiednie służby siadają jak na czereśni i jedni za drugimi kąsają mając przyzwolenie władzy... urzędnicy jak klawisze posłusznie dbają o swoje stołki wypełniając polecenia komendanta... jak ktoś przed szereg się wysunie... to podciąć skrzydełka... aby nie zagroził wysokim pensyjkom i ewentualnej utracie wysokich stanowisk będących gwarancją cudownie płatnych posadek na których nie trzeba nic umieć... oprócz włażenia w tyłek i przymilania się komendantowi...