Witajcie, kilka dni temu policja uratowala mnie przed bandytą. Facet zaszedl mnie od tylu w okolicy mostu w Trojanowie. Padal deszcz, mialam kaptur. Od tylu podszedl, zaslonil jedna dlonia usta z nosem, a druga zacisnal na krtani. Nie wydobylam glosu. Sochaczewskim policjantom jeszcze raz dziękuję. Mieszkancow ostrzegam, by omijali w miare możliwosci tymczasem tamta okolicę. Był to z pewnością mlody czlowiek. Szkoda, że bandzior.
Witajcie, kilka dni temu policja uratowala mnie przed bandytą. Facet zaszedl mnie od tylu w okolicy mostu w Trojanowie. Padal deszcz, mialam kaptur. Od tylu podszedl, zaslonil jedna dlonia usta z nosem, a druga zacisnal na krtani. Nie wydobylam glosu. Sochaczewskim policjantom jeszcze raz dziękuję. Mieszkancow ostrzegam, by omijali w miare możliwosci tymczasem tamta okolicę. Był to z pewnością mlody czlowiek. Szkoda, że bandzior.
Bardzo podobny atak przeszła 2 lata temu moja siostra na Muszkieterów, pogoniła napastnika. Może wtedy był za młody?
precyzja i spokoj tego faceta mnie calkiem rozlożyly. Mialam juz wrazenie, ze umre. To mogl byc ten sam facet, Muszkieterow to bliska okolica.
ale w jaki sposób policja Cię uratowała?
Byli blisko, podjechali i zwial