Dn. 5 grudnia zaginął z ul. Młynarskiej pies zaprzęgowy rasy HUSKY MALAMUTE Imię psa: Maniuś wiek: 8miesięcy maść: szaro-biała Pies miał na sobie czerwone szelki zaprzęgowe. Ma leczone tylne prawe biodro- wymaga wizyt w Warszawie. Jest bardzo przyjazny i ufny do ludzi. Szanowni Państwo !!!Psy HUSKY są bardzo piękne, lecz pamiętajmy, że uroda to ich wada, nie nadają się na pilnowanie podwórka czy siedzenia na smyczy. Jeżeli ktoś zatrzymał go, a jest to bardzo możliwe - proszę puście go wolno w okolicach ul. Młynarskiej - doskonale zna drogę do domu. Wiem, że bardzo będzie wył, a wszyscy na niego czekają i go szukają. Za wszelkie informację dziękuję. 0 787-562 759 kamil@naszsochaczew.pl handeluk@newleds.pl
Podobnie było kiedyś z naszym sznaucerem. Ktoś go podprowadził spod podwórka i tylko dzięki temu że go nawoływaliśmy i poznaliśmy jego szczekanie to udało się go znaleźć u człowieka, który na początku zarzekał się że żadnego psa u niego nie ma. Na jego nieszczęście pies zaszczekał z domu jak usłyszał nasze głosy na zewnątrz.
Tatuujcie zwierzęta lub zakładajcie chip. Będzie łatwiej zwierze odzyskać jakby co.
Współczuję i mam nadzieję że się znajdzie, sam mam haszczaka ale jak pytałem czy te psy naprawdę uciekają i niewracają to od hodowcy usłyszałem że to nieprawda. Uciekają ale wracają chyba że ktoś złapie to nie wracają, więc chyba to dobra rada żeby nawoływała go osoba którą wybrał na przewodnika. I jeszcze jedno, to jest rasa Siberian Husky a nie "HUSKY MALAMUTE" bo malamute to jest ALASKAN MALAMUTE . Ktoś kto ma takiego psa powinien wiedzieć trochę więcej o tych psach
Właśnie miałem dodać że Syberian Husky a Malamut to dwa różne psiaki , sam miałem huskiego ale niestety nie chciał się zaklimatyzować u mnie bo na blokach mieszkam w okolicy Młynarskiej także rzucę okiem tu i tam , miejmy nadzieję że się znajdzie
Znalazłem Malamuta Maniusia, szedł za nami od miasta aż po ulicę Targową, zaopiekowałem się nim i zadzwoniłem po właściciela. Właściciel Maniusia mi podziękował.
no szkoda, że padło tylko słowo dziękuję -- dziwnym trafem ludzie zapominaja ,że istnieje coś takiego jak znaleźne , przynajmniej w prawie niepisanym - a przeciez Ty odnalazłeś przyjaciela tego człowieka , tylko dzięki Twojej postawie wrócił do właśicieli .... a taki pies ma sporą wartość i tylko DZIĘKUJĘ? wstyd !!!
Witam.Chcialam sie zapytac niby jakim cudem Pan znalazl psa?chyba ze ja mialam zwidy...pies byl przez bodajże 2dni na ulicy Granicznej poczym wlasciciel go odebral.
Jakby pies uciekł drugi raz to bylo by napewno nastepne ogloszenie o zaginieciu z inna datą. Pies byl na ul. Granicznej dokladnie od 5grudnia.Wiec jak Pan Eryk Jędrzejczak moze twierdzic ze PSA z ogloszenia on znalazl?? troche to dziwne.
Witam Serdecznie W Sobotę zadzwoniłem pod nr 787-562 759. Pies reagował na imię Maniuś, fakt właściciel jak go zobaczył to go na początku nie poznał, bo mówił, że napuchnięty i to nie jego pies, ale później potwierdził, że jego. Ale bez problemu wsiadł do jego samochodu i odjechali. Pytanie czy to był właściciel?Ale pies reagował z daleka na Maniuś.
medika_a czy już wszystko na tym swiecie musi być "za coś" a właściwie "za ileś"? Znaleźne to obyczaj a nie przymus i jak się znajdzie portfel z pieniędzmi. To jest żywe stworzenie a nie cyferki. Czy odnalezienie psa Husky czy tam Malamute (przepraszam nie znam się na rasach :)) jest więcej warte niż np. odnalezienie kota rasy europejski pot. dachowiec, którego ktoż wziął z piwnicy i uratował życie?
Czy słowo Dziękuję i satysfakcja, że się komuś pomogło i uszczęśliwiło go już Ci nie wystarczy?
widzisz drogi SZCZEWIU ja chciałam docenić ,że ktoś znalazł i oddał , zaopiekował się a Ty na mnie naskakujesz a chyba nie orientujesz się ,że niejeden mógł ukraśc takiego psiaka dla kasy a po drugie to nie widzisz w tym winy właściciela ,że zgubił swojego czworonożnego przyjaciela - JA CHCIAŁAM POCHWALIĆ POSTAWĘ RATUJACEGO A ZGANIĆ POSTAWĘ WŁAŚCICIELA
oj tam od razu naskakujesz... ja tylko zadałem pytanie a właściwie kilka. Przepraszam, jeśli mojego posta odebrałaś z deka agresywnie. Nic z tych rzeczy. Właściciel oczywiście jakoś odwdzięczyć by się mógł. Gdybym to ja bym odnalazł psa, wystarczyłaby mi radość z tego że komuś pomogłem. Nie przeliczałbym od razu wartości psa na moje znaleźne.
Nie wnikajmy. Ważne, że odnalazł się pies i każdy jest zadowolony :)
o jak miło , a swoją drogą to sporo tych psiaków ginie , chyba właściciele bardziej powinni dbać o ich bezpieczeństwo - ciekawe co w tej sprawie powiedzą psiaki w Noc Wigilijną...???
lepiej, żeby jednak to gadanie ich o północy zostało dalej mitem, bo wielu ludziom mogłoby się zrobić naprawdę przykro gdyby zwłaszcza te wolno żyjące zwierzaki mogły im powiedzieć co im na sercu leży :(
tak troche z innej beczki ale tez o "przyjacielach" czlowieka. ciekaw jestem ilu tych wlascicieli sprząta kupki po swoich pupilach?!! bo chodząc z dziecmi do parku i place zabaw mozna powiedziec jedno: "jedno wielkie gó...no"!!! Czy psy/koty też Wam w domach po kątach srają i tego nie sprzątacie!!!
Dn. 5 grudnia zaginął z ul. Młynarskiej pies zaprzęgowy rasy HUSKY MALAMUTE
Imię psa: Maniuś
wiek: 8miesięcy
maść: szaro-biała
Pies miał na sobie czerwone szelki zaprzęgowe. Ma leczone tylne prawe biodro- wymaga wizyt w Warszawie. Jest bardzo przyjazny i ufny do ludzi.
Szanowni Państwo !!!Psy HUSKY są bardzo piękne, lecz pamiętajmy, że uroda to ich wada, nie nadają się na pilnowanie podwórka czy siedzenia na smyczy. Jeżeli ktoś zatrzymał go, a jest to bardzo możliwe - proszę puście go wolno w okolicach ul. Młynarskiej - doskonale zna drogę do domu. Wiem, że bardzo będzie wył, a wszyscy na niego czekają i go szukają. Za wszelkie informację dziękuję.
0 787-562 759
kamil@naszsochaczew.pl
handeluk@newleds.pl
Podobnie było kiedyś z naszym sznaucerem.
Ktoś go podprowadził spod podwórka i tylko dzięki temu że go nawoływaliśmy i poznaliśmy jego szczekanie to udało się go znaleźć u człowieka, który na początku zarzekał się że żadnego psa u niego nie ma.
Na jego nieszczęście pies zaszczekał z domu jak usłyszał nasze głosy na zewnątrz.
Tatuujcie zwierzęta lub zakładajcie chip. Będzie łatwiej zwierze odzyskać jakby co.
Mam nadzieje że sie znajdzie, wierzę w to.
Współczuję i mam nadzieję że się znajdzie, sam mam haszczaka ale jak pytałem czy te psy naprawdę uciekają i niewracają to od hodowcy usłyszałem że to nieprawda. Uciekają ale wracają chyba że ktoś złapie to nie wracają, więc chyba to dobra rada żeby nawoływała go osoba którą wybrał na przewodnika. I jeszcze jedno, to jest rasa Siberian Husky a nie "HUSKY MALAMUTE" bo malamute to jest ALASKAN MALAMUTE . Ktoś kto ma takiego psa powinien wiedzieć trochę więcej o tych psach
Właśnie miałem dodać że Syberian Husky a Malamut to dwa różne psiaki , sam miałem huskiego ale niestety nie chciał się zaklimatyzować u mnie bo na blokach
mieszkam w okolicy Młynarskiej także rzucę okiem tu i tam , miejmy nadzieję że się znajdzie
NIEAKTUALNE, PIESEK ZNALAZŁ SIE
A gdzie był, bo jesteśmy ciekawi ??
Znalazłem Malamuta Maniusia, szedł za nami od miasta aż po ulicę Targową, zaopiekowałem się nim i zadzwoniłem po właściciela. Właściciel Maniusia mi podziękował.
Pozdrawiam Maniusia
Eryk Jędrzejczak
P.S. Mój nr tel. w razie czego 696776100.
no szkoda, że padło tylko słowo dziękuję -- dziwnym trafem ludzie zapominaja ,że istnieje coś takiego jak znaleźne , przynajmniej w prawie niepisanym - a przeciez Ty odnalazłeś przyjaciela tego człowieka , tylko dzięki Twojej postawie wrócił do właśicieli .... a taki pies ma sporą wartość i tylko DZIĘKUJĘ? wstyd !!!
Witam.Chcialam sie zapytac niby jakim cudem Pan znalazl psa?chyba ze ja mialam zwidy...pies byl przez bodajże 2dni na ulicy Granicznej poczym wlasciciel go odebral.
Wygląda na to, że właściciel odebrał już drugiego psa, lub pies ciągle mu ucieka.
Jakby pies uciekł drugi raz to bylo by napewno nastepne ogloszenie o zaginieciu z inna datą. Pies byl na ul. Granicznej dokladnie od 5grudnia.Wiec jak Pan Eryk Jędrzejczak moze twierdzic ze PSA z ogloszenia on znalazl?? troche to dziwne.
Witam Serdecznie
W Sobotę zadzwoniłem pod nr 787-562 759. Pies reagował na imię Maniuś, fakt właściciel jak go zobaczył to go na początku nie poznał, bo mówił, że napuchnięty i to nie jego pies, ale później potwierdził, że jego. Ale bez problemu wsiadł do jego samochodu i odjechali. Pytanie czy to był właściciel?Ale pies reagował z daleka na Maniuś.
Pozdrawiam
Eryk Jędrzejczak
a i właściciel mówił, że 3 tyg. go prawie nie widział
medika_a czy już wszystko na tym swiecie musi być "za coś" a właściwie "za ileś"? Znaleźne to obyczaj a nie przymus i jak się znajdzie portfel z pieniędzmi. To jest żywe stworzenie a nie cyferki. Czy odnalezienie psa Husky czy tam Malamute (przepraszam nie znam się na rasach :)) jest więcej warte niż np. odnalezienie kota rasy europejski pot. dachowiec, którego ktoż wziął z piwnicy i uratował życie?
Czy słowo Dziękuję i satysfakcja, że się komuś pomogło i uszczęśliwiło go już Ci nie wystarczy?
Racja. Eryk ma prawo do 10% psa.
widzisz drogi SZCZEWIU ja chciałam docenić ,że ktoś znalazł i oddał , zaopiekował się a Ty na mnie naskakujesz a chyba nie orientujesz się ,że niejeden mógł ukraśc takiego psiaka dla kasy a po drugie to nie widzisz w tym winy właściciela ,że zgubił swojego czworonożnego przyjaciela - JA CHCIAŁAM POCHWALIĆ POSTAWĘ RATUJACEGO A ZGANIĆ POSTAWĘ WŁAŚCICIELA
oj tam od razu naskakujesz... ja tylko zadałem pytanie a właściwie kilka. Przepraszam, jeśli mojego posta odebrałaś z deka agresywnie. Nic z tych rzeczy. Właściciel oczywiście jakoś odwdzięczyć by się mógł. Gdybym to ja bym odnalazł psa, wystarczyłaby mi radość z tego że komuś pomogłem. Nie przeliczałbym od razu wartości psa na moje znaleźne.
Nie wnikajmy. Ważne, że odnalazł się pies i każdy jest zadowolony :)
o jak miło , a swoją drogą to sporo tych psiaków ginie , chyba właściciele bardziej powinni dbać o ich bezpieczeństwo - ciekawe co w tej sprawie powiedzą psiaki w Noc Wigilijną...???
lepiej, żeby jednak to gadanie ich o północy zostało dalej mitem, bo wielu ludziom mogłoby się zrobić naprawdę przykro gdyby zwłaszcza te wolno żyjące zwierzaki mogły im powiedzieć co im na sercu leży :(
tak troche z innej beczki ale tez o "przyjacielach" czlowieka.
ciekaw jestem ilu tych wlascicieli sprząta kupki po swoich pupilach?!! bo chodząc z dziecmi do parku i place zabaw mozna powiedziec jedno: "jedno wielkie gó...no"!!!
Czy psy/koty też Wam w domach po kątach srają i tego nie sprzątacie!!!
Nie sprzątamy bo psy jedzą po kotach a koty po psach ;P
A tak na serio to "Twój pies, Twoja kupa".
Sprzątamy po swoim.