Ogólnie baniak. Keven Kostek chciał,ale nie udało się. Robert trochę ratował,ale te dłużyzny i banalny motyw z porcelaną. Wczoraj mogła być bomba (boomba). Zywiec i dwa odcinki Klossa (kloss 2 u). Hmmm Zelazny krzyż! Przyszła żona i kto to mówi, a potem Zbyszek. Ktoś mu podziękował za całokształt, zatem szacunek trzymał mnie do końca. Przez marny reperuar wzrasta spożycie, wędliny oczywiście. Z nudów. Może o to chodzi?
Ogólnie baniak. Keven Kostek chciał,ale nie udało się. Robert trochę ratował,ale te dłużyzny i banalny motyw z porcelaną.
Wczoraj mogła być bomba (boomba). Zywiec i dwa odcinki Klossa (kloss 2 u). Hmmm Zelazny krzyż! Przyszła żona i kto to mówi, a potem Zbyszek. Ktoś mu podziękował za całokształt, zatem szacunek trzymał mnie do końca.
Przez marny reperuar wzrasta spożycie, wędliny oczywiście. Z nudów. Może o to chodzi?
Słuszne uwagi. Ja od dawna nie oglądam. Układ odpornościowy nie wytrzumuje.
Czasami w nocy włączę "publiczną", ale ta wyspecjalizowała się w puszczaniu w późnych porach filmów kombatanckich, innymi słowy, propagandowych.
Wildstein robi to nocą, żeby opozycja i Wybiórcza nie skumały bazy.
Posłowie - wiadomo, nocą czas się zabawić, ale co robią redaktorzy? Hę...?