Od kiedy powstały markety w Sochaczewie jak Globi obecna Biedronka oraz Kaufland w miejscach tych brakuje zieleni. Wspomnę tylko, że ulica 600-lecia jest pozbawiona drzew...apeluję więc do spółdzielni, wspólnot, władz miasta by zainwestować w zieleń w naszym mieście...38 tysięczne miasto bez drzew...a więc posadźmy 38 tysięcy drzew...mam nadzieję, że pomysł zainteresuje wszystkich.
Jak nie widzisz problemu to przejdź się w słoneczny ciepły dzień w/w ulicą, zupełna betonowo-asfaltowa patelnia. Nie ma tam ani jednego drzewa przy chodniku...
A jeśli chodzi o czystość to mamy jeszcze istniejący ZOM i ZGM niech częściej i dokładniej sprzątają...:)
Ponieważ codziennie przemierzam 600-lecia kilka razy dziennie praktycznie po całej długości, uważam, ze bardziej jest potrzebny remont chodnika niż sadzenie drzew... nie dość, że chodnik jest MASAKRYCZNIE wąski, to dodatkowo można sobie zęby powybijać na nierównościach. Co do drzew - Karolu z całym szacunkiem do Twojego zdania - kosztem CZEGO to drzewo ma być posadzone? Kosztem kolejnych centymetrów chodnika czy też drogi, która kiedyś była poszerzana? Dodatkowo w niektórych miejscach drzewa rosną na samym środku chodnika (są też słupy elektryczne na samym środku) co mnie nie dość, że za każdym razem kiedy prowadzę wózek z dzieckiem wkurza, to jednocześnie śmieszy... Jakbym miała wybierać miedzy posadzeniem drzew a komfortowym poruszaniem się po chodniku to wolę to drugie...
A jeśli chodzi o czystość to mamy jeszcze istniejący ZOM i ZGM niech częściej i dokładniej sprzątają...:)
Tyle , że w tych instytucjach jest dosłownie garstka ludzi , która ma na głowie cały sochaczew.
Kilkanaście osób dba o czystość naszego miasta i uwierz mi , że 8 h w terenie nie jest spacerkiem z kijkiem w ręku ( mam wyrok w postaci prac społecznych i widzę tę sytuację z całkiem innej perspektywy) .
A jak Ci przeszkadza brak drzew , to tak jak koleżanka napisała : są drogi gdzie drzewa zajmują pół chodnika . Spokojnie można sobie spacerować , bo nikt nie każe Ci chodzić przez 600-lecia
A kto napisał, że sadzenie drzew ma się obywać kosztem czegoś innego...???
Kocieoczka słupy stoją na środku chodnika który należy do powiatu przy powiatowej ulicy, a na drzewa jest jeszcze przestrzeń i znajdzie się miejsce. Kiedyś rosły tam topole które kwitnąc pyliły teraz został pusty betonowy plac. Poruszając ten wątek zwracam się do wszystkich administratorów osiedli. Czy nikt tego nie widzi? Dlaczego mam chodzić innymi ulicami Maestro to chyba głupia odpowiedź. Zresztą mam na myśli cały Sochaczew plac Kościuszki i inne tego typu miejsca. Sochaczew staje się betonową pustynią, wycina się stare drzewa a nowych nie sadzi. Ja nie mam nic do pracy pracowników ZOM. Mówimy o sadzeniu drzew w mieście...zielony Sochaczew.
zadbajmy o to co jest. Co z tego ze posadzone są kwiatki na ulicach miasta np. Traugutta jak w nich rośnie zielsko. Dba się tylko o złotą plombę miasta tzn. Plac Kościuszki. Co do pracy pracowników ZOM to osobiście mam zastrzeżenia dzisiaj widziałam ich pracę, chyba mieli sprzątnąć okolice kościoła a konkretnie stary park koło szaletu miejskiego. Wszystko trzeba robić w tandemie, i najważniejsze było do której to mamy dzisiaj pracować, a nie co mamy zrobić. Może powinni działać zadaniowo a nie na czas może byliby bardziej zmotywowani do działania. Drugie zastrzeżenie chyba też do ZOM. Zobaczcie jak wyglądają ulice po "sianokosach" np. na Piłsudskiego. Skosili trawę jak już miała prawie metr wysokości i do dziś (już prawie miesiąc) leży i nikt się nie kwapi żeby ją zgrabić. Ja nie wymagam od miasta gruszek na wierzbie więc, jeśli nie poradzą sobie z utrzymaniem drzew (no bo przecież ktoś musiałby zgrabić te liście) to niech tego nie robią, ale niech zadbają o to co jest, bo wsie wyglądają lepiej.
Osoby sprzątające ulice wykonują polecenia przełożonych. Jeżeli mają powiedziane że mają skościć trawę to koszą ją . Jeżeli mają ją sprzątać to ją sprzatają.
Jeżeli kierownik wyśle ich do jakiegoś zadania to idą , tyle że ktoś postawiony wyrzej ma jakąś zachciankę i przekierowuje ludzi w inne miejsce.
Cały ten bajzel jest załugą osób zarządzających , a nie sprzątająch.
Uaktualniam info bratki i zielsko na Traugutta wyrwane ;) wczoraj o rano jak szłam do kościoła jeszcze tam rosły nędzne bratki i zielsko, dzisiaj wyrwane i ładnie wygrabione. Więc po raz kolejny nasze dyskusje przyniosły efekt :)
Od kiedy powstały markety w Sochaczewie jak Globi obecna Biedronka oraz Kaufland w miejscach tych brakuje zieleni. Wspomnę tylko, że ulica 600-lecia jest pozbawiona drzew...apeluję więc do spółdzielni, wspólnot, władz miasta by zainwestować w zieleń w naszym mieście...38 tysięczne miasto bez drzew...a więc posadźmy 38 tysięcy drzew...mam nadzieję, że pomysł zainteresuje wszystkich.
Pozdrawiam Karol
Ja nie zauważyłem , aby nasze miasto było betonową dżunglą.
Według mnie zamiast inwestować w sadzonki ,lepiej zainwestować w ludzi którzy utrzymają nasze miasto w czystości i zajmą się obecnymi zieleńcami.
Jak nie widzisz problemu to przejdź się w słoneczny ciepły dzień w/w ulicą, zupełna betonowo-asfaltowa patelnia. Nie ma tam ani jednego drzewa przy chodniku...
A jeśli chodzi o czystość to mamy jeszcze istniejący ZOM i ZGM niech częściej i dokładniej sprzątają...:)
Pozdrawiam Karol
Ponieważ codziennie przemierzam 600-lecia kilka razy dziennie praktycznie po całej długości, uważam, ze bardziej jest potrzebny remont chodnika niż sadzenie drzew... nie dość, że chodnik jest MASAKRYCZNIE wąski, to dodatkowo można sobie zęby powybijać na nierównościach. Co do drzew - Karolu z całym szacunkiem do Twojego zdania - kosztem CZEGO to drzewo ma być posadzone? Kosztem kolejnych centymetrów chodnika czy też drogi, która kiedyś była poszerzana? Dodatkowo w niektórych miejscach drzewa rosną na samym środku chodnika (są też słupy elektryczne na samym środku) co mnie nie dość, że za każdym razem kiedy prowadzę wózek z dzieckiem wkurza, to jednocześnie śmieszy... Jakbym miała wybierać miedzy posadzeniem drzew a komfortowym poruszaniem się po chodniku to wolę to drugie...
A jeśli chodzi o czystość to mamy jeszcze istniejący ZOM i ZGM niech częściej i dokładniej sprzątają...:)
Tyle , że w tych instytucjach jest dosłownie garstka ludzi , która ma na głowie cały sochaczew.
Kilkanaście osób dba o czystość naszego miasta i uwierz mi , że 8 h w terenie nie jest spacerkiem z kijkiem w ręku ( mam wyrok w postaci prac społecznych i widzę tę sytuację z całkiem innej perspektywy) .
A jak Ci przeszkadza brak drzew , to tak jak koleżanka napisała : są drogi gdzie drzewa zajmują pół chodnika . Spokojnie można sobie spacerować , bo nikt nie każe Ci chodzić przez 600-lecia
A kto napisał, że sadzenie drzew ma się obywać kosztem czegoś innego...???
Kocieoczka słupy stoją na środku chodnika który należy do powiatu przy powiatowej ulicy, a na drzewa jest jeszcze przestrzeń i znajdzie się miejsce. Kiedyś rosły tam topole które kwitnąc pyliły teraz został pusty betonowy plac. Poruszając ten wątek zwracam się do wszystkich administratorów osiedli. Czy nikt tego nie widzi? Dlaczego mam chodzić innymi ulicami Maestro to chyba głupia odpowiedź. Zresztą mam na myśli cały Sochaczew plac Kościuszki i inne tego typu miejsca. Sochaczew staje się betonową pustynią, wycina się stare drzewa a nowych nie sadzi. Ja nie mam nic do pracy pracowników ZOM. Mówimy o sadzeniu drzew w mieście...zielony Sochaczew.
Pozdrawiam Karol
zadbajmy o to co jest. Co z tego ze posadzone są kwiatki na ulicach miasta np. Traugutta jak w nich rośnie zielsko. Dba się tylko o złotą plombę miasta tzn. Plac Kościuszki.
Co do pracy pracowników ZOM to osobiście mam zastrzeżenia dzisiaj widziałam ich pracę, chyba mieli sprzątnąć okolice kościoła a konkretnie stary park koło szaletu miejskiego. Wszystko trzeba robić w tandemie, i najważniejsze było do której to mamy dzisiaj pracować, a nie co mamy zrobić. Może powinni działać zadaniowo a nie na czas może byliby bardziej zmotywowani do działania.
Drugie zastrzeżenie chyba też do ZOM. Zobaczcie jak wyglądają ulice po "sianokosach" np. na Piłsudskiego. Skosili trawę jak już miała prawie metr wysokości i do dziś (już prawie miesiąc) leży i nikt się nie kwapi żeby ją zgrabić. Ja nie wymagam od miasta gruszek na wierzbie więc, jeśli nie poradzą sobie z utrzymaniem drzew (no bo przecież ktoś musiałby zgrabić te liście) to niech tego nie robią, ale niech zadbają o to co jest, bo wsie wyglądają lepiej.
Halinko .
Osoby sprzątające ulice wykonują polecenia przełożonych. Jeżeli mają powiedziane że mają skościć trawę to koszą ją . Jeżeli mają ją sprzątać to ją sprzatają.
Jeżeli kierownik wyśle ich do jakiegoś zadania to idą , tyle że ktoś postawiony wyrzej ma jakąś zachciankę i przekierowuje ludzi w inne miejsce.
Cały ten bajzel jest załugą osób zarządzających , a nie sprzątająch.
Uaktualniam info bratki i zielsko na Traugutta wyrwane ;) wczoraj o rano jak szłam do kościoła jeszcze tam rosły nędzne bratki i zielsko, dzisiaj wyrwane i ładnie wygrabione. Więc po raz kolejny nasze dyskusje przyniosły efekt :)