Przedstawiciele władz niektórych miast w Polsce ( np. Poznania ) informują że, woda płynąca w ich wodociągach nadaje się do picia bez przegotowania. A jak to wygląda w naszym mieście? Może ktoś z sanepidu lub miejskich wodociągów pochwali się jakością sochaczewskiej kranówki.
jak urodziłam dziecko cztery lata temu lekarz kategorycznie zabronił mi podawania wody przegotowanej z sochaczewa .zresztą ,mam ekspres do kawy do którego też używam wody z butelek ponieważ raz zostawiłam wodę z kranu w ekspresie na trzy dni to śmierdziało później z pojemnika na wodę<przy butelkowej tak mi się nie robi > a do tego pojawił się szarawy osad na ściankach .więc staram się zawsze mieć wodę w butelkach .a no i nalot na herbacie mówi sam za siebie ...
kiedyś byłem ostrożny co do wody w kranach, ale teraz piję bez obaw.
Odkąd mieszkam w Chodakowie to naprawdę chwalę sobie tę wodę. Słyszałem, że jest z ujęcia w Brochowie. A może po prostu jakość się poprawiła. Jest miękka, osadu w czajniku jest bardzo mało, na szklankach w ogóle. Zapachu nie ma, w smaku też neutralna. Nie widzę i nie czuję żadnej różnicy z wodą źródlaną butelkowaną niegazowaną.
dowiem sie jak jest aktualnie. decyzja sanepidu to ze mozna pic wode prosto z kranu w socho. kiedy to bylo,, chyba od momentu przelaczenia ujecia na brochowskie.
a co do zapachu wody ktora stoi 4-5 dni to tak samo smierdzi czy jest ona z butelki.. kupuje baniaki takie po 5 litrow.. rzadko zdarza sie ze nie wypijamy tego w 2-3 dni... po tygodniu tez zaczyna dziwnie pachniec.
Trudno to jednoznacznie ocenić bo z tego co wiem Sochaczewianie posiadają wodę z dwóch różnych ujęć i zgadza się ujęcie z Brochowa posiada znacznie lepszą jakość. Niestety w tym temacie nie mamy raczej możliwości wyboru.
Przedstawiciele władz niektórych miast w Polsce ( np. Poznania ) informują że, woda płynąca w ich wodociągach nadaje się do picia bez przegotowania. A jak to wygląda w naszym mieście?
Może ktoś z sanepidu lub miejskich wodociągów pochwali się jakością sochaczewskiej kranówki.
jak urodziłam dziecko cztery lata temu lekarz kategorycznie zabronił mi podawania wody przegotowanej z sochaczewa .zresztą ,mam ekspres do kawy do którego też używam wody z butelek ponieważ raz zostawiłam wodę z kranu w ekspresie na trzy dni to śmierdziało później z pojemnika na wodę<przy butelkowej tak mi się nie robi > a do tego pojawił się szarawy osad na ściankach .więc staram się zawsze mieć wodę w butelkach .a no i nalot na herbacie mówi sam za siebie ...
po spożyciu wody z kranu nic Ci nie będzie , ale po co to pić skoro niewiele w niej minerałów
kiedyś byłem ostrożny co do wody w kranach, ale teraz piję bez obaw.
Odkąd mieszkam w Chodakowie to naprawdę chwalę sobie tę wodę. Słyszałem, że jest z ujęcia w Brochowie. A może po prostu jakość się poprawiła. Jest miękka, osadu w czajniku jest bardzo mało, na szklankach w ogóle. Zapachu nie ma, w smaku też neutralna. Nie widzę i nie czuję żadnej różnicy z wodą źródlaną butelkowaną niegazowaną.
dowiem sie jak jest aktualnie. decyzja sanepidu to ze mozna pic wode prosto z kranu w socho. kiedy to bylo,, chyba od momentu przelaczenia ujecia na brochowskie.
a co do zapachu wody ktora stoi 4-5 dni to tak samo smierdzi czy jest ona z butelki.. kupuje baniaki takie po 5 litrow.. rzadko zdarza sie ze nie wypijamy tego w 2-3 dni... po tygodniu tez zaczyna dziwnie pachniec.
Trudno to jednoznacznie ocenić bo z tego co wiem Sochaczewianie posiadają wodę z dwóch różnych ujęć i zgadza się ujęcie z Brochowa posiada znacznie lepszą jakość. Niestety w tym temacie nie mamy raczej możliwości wyboru.
a co do zapachu wody ktora stoi 4-5 dni to tak samo smierdzi czy jest ona z butelki..
moja po trzech dniach śmierdziała z butelkowej aż tak nie śmierdzi ,bynajmniej z mojej no i nie ma osadu szarego na ściankach
Alicjan! Na miłość Boską!
Bynajmniej to nie przynajmniej.
Bynajmniej to zaprzeczenie.
np.
- Czy z twojej butelki śmierdzi po trzech dniach?
- Bynajmniej!
Czyli z twojej nie śmierdzi.
NAJLEPSZA WÓDA TO Finlandia MOCNO SCHŁODZONA.