Studiowałam na różnych uczelniach, ale z takim buractwem i brakiem szacunku jeszcze się nie spotkałam. Gratuluję obecnym i przyszłym studentom wyboru uczelni.
Nie wiem czy są ci sami co kiedyś ale chyba chodziliśmy w innych latach na tę uczelnię. Pretensji do nikogo nie miałem, za swoje wyniki w nauce lepsze czy gorsze odpowiadam tylko i wyłacznie sam, a muszę też przyznać że w pewnym momencie kiedy miałem trochę problemów natury osobistej spotkałem się z wyrozumiałością i pomocą ze strony wykładowców.
Studiowałam na różnych uczelniach, ale z takim buractwem i brakiem szacunku jeszcze się nie spotkałam. Gratuluję obecnym i przyszłym studentom wyboru uczelni.
No ...jak na absolwenta kilku róznych uczelni wyczerpująco mi powiedziałeś ..
co z tym buractwem? kto kogo nie szanuje? studenci studentów? czy wykładowcy -wykładowców? ..
a kto kogo może nazywac burakiem ? bo na mojej uczelni mi nie powiedziano?
może więcej info , bo nawet w książce skarg i zażaleń (jeszcze takie są na PKP) podaje się dokładny opis niezadowloenia i swoje dane.
Ja o dziwo się tam nie spotkałam z buractwem. może coś więcej na temat ? :D
Szkołę średnią trudniej skończyć niż prywatne studia, do tego zaoczne. Na specjalizacji z finansów wykładowca nie zaglądał nawet do prac zaliczeniowych, hurtem 4-ki dla każdego. Kiedy miałam problemy z zrozumieniem zagadnień z przedmiotu i chciałam porozmawiać na ten temat, otrzymałam ironiczna odpowiedź i głębokie westchnięcie , że ktoś mu głowę zawraca...
Studiowałam na różnych uczelniach, ale z takim buractwem i brakiem szacunku jeszcze się nie spotkałam. Gratuluję obecnym i przyszłym studentom wyboru uczelni.
No i cóż za poziom samych studentów :D
Ja o dziwo się tam nie spotkałam z buractwem. może coś więcej na temat ? :D
no co chcecie? pewnie inteligent co uwaza ze jak placi to mu sie nalezy dostal 3 i sie obrazil :)
Nie wiem czy są ci sami co kiedyś ale chyba chodziliśmy w innych latach na tę uczelnię. Pretensji do nikogo nie miałem, za swoje wyniki w nauce lepsze czy gorsze odpowiadam tylko i wyłacznie sam, a muszę też przyznać że w pewnym momencie kiedy miałem trochę problemów natury osobistej spotkałem się z wyrozumiałością i pomocą ze strony wykładowców.
dobrzy jestescie
Jeszce 30 lat temu trudniej było skończyć dobrą zawodówkę niż teraz "studia".
Studiowałam na różnych uczelniach, ale z takim buractwem i brakiem szacunku jeszcze się nie spotkałam. Gratuluję obecnym i przyszłym studentom wyboru uczelni.
No ...jak na absolwenta kilku róznych uczelni wyczerpująco mi powiedziałeś ..
co z tym buractwem? kto kogo nie szanuje? studenci studentów? czy wykładowcy -wykładowców? ..
a kto kogo może nazywac burakiem ? bo na mojej uczelni mi nie powiedziano?
może więcej info , bo nawet w książce skarg i zażaleń (jeszcze takie są na PKP) podaje się dokładny opis niezadowloenia i swoje dane.
:)))
Ja o dziwo się tam nie spotkałam z buractwem. może coś więcej na temat ? :D
Szkołę średnią trudniej skończyć niż prywatne studia, do tego zaoczne.
Na specjalizacji z finansów wykładowca nie zaglądał nawet do prac zaliczeniowych, hurtem 4-ki dla każdego.
Kiedy miałam problemy z zrozumieniem zagadnień z przedmiotu i chciałam porozmawiać na ten temat, otrzymałam ironiczna odpowiedź i głębokie westchnięcie , że ktoś mu głowę zawraca...