Od pewnego czasu odnoszę wrażenie, że pewna ppp.... stara się zapracować na swój wizerunek przez pseudointeligencję. W sposób niewybredny i za wszelką cenę stara się manipulować wypowiedziami innych. Insynuacje i wulgarne, agresywne wypowiedzi, zaczepki przedstawiają właściwy wizerunek owej ppp... ."Znawczyni" poprawnej pisowni lecz kompletna laiczka logicznego myślenia jak i podstawowych zasad kultury, stara się sprowadzić rozmowę do poziomu znego tylko tej ppp... . Mam nadzieję, że jest to chwilowe zachowanie, spowodowane przejściowymi kłopotami z własną osobowością. A poprawność językowa nie uprawnia do określania rozmówcy chamem czy innymy niewybrednymi epitetami. Gdzie netykieta internetowa? Mam poważne wątpliwości czy napewno rozmawiam z kobietą, czy siusiarą? Na chamskie i wulgarne wypowiedzi z podtekstami nie odpowiadam.
Ło matko !!! Ile Ty masz agresji w sobie !!! Czym ja Ci się tak zasłużyłam ??? Obrażasz mnie, że aż gwiżdże !!! Fakty poproszę, cytaty, to może wezmę krytykę do siebie i postaram się zmienić. W tym momencie nie wiem co robię nie tak. I co to jest to "ppp"? I gdzie ta netykieta?
No widzisz sama, że Twoja pamięć jest wybiórcza lub prowokacyjna. A jeśli chodzi o agresję, to w języku pisanym wyrażamy ją wykrzyknikami, więc kto jest agresywny (manipulacja czy bujna wyobraźnia)? Jak widzę masz adwokata, ale postaraj się trochę samodzielnie myśleć zanim zaczniesz komentować czyjeś wypowiedzi. Nawet jeśli nie rozumiesz jej sensu lub starasz się wykazać poprawnością językową. Prostak, cham to dla Ciebie norma, więc czemu się dziwisz że wyrobiłaś sobie u mnie taką opinię, jakiej się spodziewałaś? Oceniasz innych po ich wypowiedziach zawierających drobne błędy, a tym czasem Tobie też się przydarzają. Tyko tyle, albo aż tyle mam do Ciebie. Osobiście Cię nie znam, nie to pokolenie. Dzięki za zrozumienie.
Wiem, ze to będzie błąd, że Ci odpisuję, ale co tam.
Twoja pamięć jest wybiórcza lub prowokacyjna Dlatego chcę, żebyś mi przypomniał to co powinnam pamiętać. A z prowokacją, to nie wiem o co Ci chodzi.
A jeśli chodzi o agresję, to w języku pisanym wyrażamy ją wykrzyknikami, więc kto jest agresywny (manipulacja czy bujna wyobraźnia)? Pierwsze słyszę, żeby pisanie wykrzykników świadczyło TYLKO o agresji. Raczej o wzburzeniu, zdziwieniu, zaskoczeniu.
Jak widzę masz adwokata, ale postaraj się trochę samodzielnie myśleć zanim zaczniesz komentować czyjeś wypowiedzi. Nawet jeśli nie rozumiesz jej sensu lub starasz się wykazać poprawnością językową. O adwokata się nie prosiłam - wolny człowiek, jego wybór. A o który mój komentarz chodzi Ci z tym brakiem samodzielnego myślenia? Czasami jedną wypowiedź można zrozumieć różnie. Bez złej woli. Ludzka sprawa. Każdy ma prawo do swojej interpretacji, jeśli nie ma wystarczająco dużo danych do uściślenia "o co chodzi".
Prostak, cham to dla Ciebie norma A skąd wiesz? więc czemu się dziwisz że wyrobiłaś sobie u mnie taką opinię, jakiej się spodziewałaś? A jakiej się spodziewałam? Widzę, że wiesz lepiej ode mnie. I kto tu jest manipulatorem?
Oceniasz innych po ich wypowiedziach zawierających drobne błędy, a tym czasem Tobie też się przydarzają. Skąd wiesz, że oceniam po błędach, a nie po treści? Ciebie od niedawna oceniam negatywnie, a nie robisz dużo błędów. Więc?
PS: Jedyny mój post, do którego mogłeś mieć wątpliwości (i nie omieszkałeś tego wartykułować), to była moja reakcja na komentarz użytkowniczki Skorpion. Stwierdziłeś, że moja wypowiedź była agresywna, przeprosiłam, bo nie miałam takiego zamiaru, a Ty nie odpuściłeś. W tym momencie czego bm nie zrobiła, to będzie wulgarne i agresywne. Powinnam przemilczeć to i nie nakręcać Cię, ale jestem emocjonalnie standardową kobietą (chociaż widzę, że inaczej widzisz moją płeć i dojrzałość) i frustruje mnie to, że ktoś, kto mnie nie zna oskarża mnie o rzeczy, które mi nawet w głowie nie zaświtały. Łatwo jest kogoś krytkować i obrażać ogólnikowo, ale widzę, że trudniej jest wskazać co tak naprawdę jest nie tak. Tak byłoby bardziej pedagogicznie (a propos różnicy pokoleń). Gdybym wtedy powiedziała, cytując: "spiep...j dziadu", to mógłbyś dopiero rozpocząć kampanię "zniszczyć trycję". A tak, to widzę, że masz tylko egoistyczną sadystyczną przyjemność z wypisywania bredni.
Zakończmy temat, bo nie mam czasu, ani ochoty na przytaczanie Twoich wypowiedzi typu "torsje, Skończ już z wmawianiem wszytskim na około, że są prostakami i chamami, z brakami w wychowaniu"itp. Gdy tym czsem nic takiego nie napisałem. Wkładanie rozmówcy w usta własnych myśli, uważam za insynuację lub manipulację. Ciągle powtarzasz, że mam prawo do własnych poglądów, więc teraz tego mi nie odbieraj. Masz rację. że irytuje mnie ciągłe poprawianie przez Ciebie wypowiedzi innych (nawet tych błędnych) lub źle przez Ciebie zrozumiałych. Patrycjo, może właśnie źle odbierasz moje wypowiedzi bez złej woli, a ja zbyt szybko reaguje. O różnicy pokoleń dowiedziałaś się dopiro z ostatniej wypowiedzi, więc nie miałaś podstaw do użycia tego cytatu. Zresztą ten tekst mnie bardziej śmieszy niż denerwuje ( jeszcze płynący z ust kobiety). To chyba wszystko co miałem do powiedzenia i trzymajmy się emocjonalnych standadów, powodzenia.
w zasadzie to Państwa rozmowa (bardziej wymiana zdań) i nie powinienem w niej uczestniczyć, ale chciał czy nie, przez zachowanie karola997, podważające równość między kobietą a mężczyzną muszę karolu zaprotestować przeciw takiemu seksistowskiemu zachowaniu. Prawdopodobnie w Stanach miałbyś już na głowie wszystkie kobiece organizacje zajmujące się równouprawnieniem kobiet, żeby nie powiedzieć, że narobiłbyś sobie kłopotu. Po człowieku, który przeżył kawał życia spodziewałbym się bardziej stonowanej postawy i szacunku dla drugiego człowieka, nie rozumiem tylko dlaczego trycja dała się wciągnąć w coś, co wyraźnie jest poniżej jej standardów. Karolu, tak po prostu nie można.
Jazgor,może jesteśmy świadkami wielkiej miłości?(kto się czubi....),ustalmy Trycji i Karolowi jakiś zakątek i godzinę,sami sie temu spotkaniu przypatrzymy(incognito)?
Jestem z zasady bardzo tolerancyjny i szanję kobiety. W tym przypadku poniosły mnie trochę emocje, przyznaje. Sądzę jednak, że wszystko wytłumaczyłem Patrycji i "wymiana zdań" została zakończona. Jeśli uważsz, że rozmowa Patrycji ze mną była poniżej jej standartów, to tym bardziej Ty nie powinieneś zniżać się do mojego poziomu. Wszystko dobrze określił robroy- kto się lubi ten się czubi. Masz jeszcze jakieś wątpliwości czy pytania?
twierdzenie: "kto się lubi ten się czubi" trochę niebezpieczne, bo, wybacz karolu997, po Twoich postach do mnie, zaczynam się obawiać niechcianych atencji. To, że z zasady jesteś BARDZO tolerancyjny i szanujesz kobiety to już zauważyłem i powiem, bez względu na to co napisałeś, nie da się ukryć! Cały emanujesz tolerancją i tym... , no .... szacunkiem. Tolerancja, jak zapewne wiesz, nie jest niczym dobrym, bo to akceptowanie zła, mylone przez większości z prawem człowieka do bycia innym, czy nawet sobą - z czym zapewne Ci się to pomyliło. To, że wzdrygasz się przed nieakceptowanymi postawami innych i ich za to nie zabijasz, nie jest tolerancją. Każdy ma prawo być jaki chce i nie potrzebna jest nikomu nasza tolerancja, bo to wskazywałoby na to, że tylko my wiemy jak żyć i postępować, a wszystkie inne postawy są złe. No człowiek nie ma takiego prawa karolu997. Nie ma prawa do osądu innych. To tylko boskie prawo. Jasne, że mamy prawo osadzać morderców, dziecio-, matkobójców, gwałcicieli itp, ale tu też nie ma mowy o tolerancji.
Jazgor nie zagalopowałeś się z tym przydzielaniem praw? Boskie prawo powiadasz? :) Jak rozumiem ateistom już wolno osądzać innych? Ech... Być tolerancyjnym to nie znaczy tolerować wszystko. Ja tez uważam, że raczej jestem tolerancyjny, ale są rzeczy, które ciężko mi tolerować. Nie ma chyba na tym świecie człowieka i nie było, który tolerowałby wszystko co sprzeczne z jego poglądami :) Co do całej dyskusji między karolem997 a trycją to ja nie zauważyłem jakiejś wulgarności u trycji i temat wydaje mi się być bardzo przesadzonym i w ogóle niepotrzebnym. Wiele hałasu o nic wg mnie. Choć karol997 chciał więc i miał prawo o tym napisać jeśli coś gdzieś mu nie pasuje. W końcu od czegoś to forum jest. Czy miał racje czy się zbłaźnił to oceniają inni użytkownicy.
Lubię, jak pisząc do mnie, popisujesz się swoją filozofją życiową. Jednak nie wiem co chcesz przez to osiągnąć? Czy mam zmienić swoje poglądy, czy chcesz mnie edukować? Na ziemi są jeszcze prawa ustalone przez ludzi- konstytucja, policja, sądy, prawo cywilne, karne, kodeks pacy itp. A podstawowe prawo które właśnie mi odbierasz to prawo do własnego zdania i własnych poglądów. Twoja wypowiedź trąca trochę tak sztuką dla sztuki z której w zasadzie nic nie wynika. Marny ze mnie filozof ale nie trudno się domyśleć co chcesz uzyskać takimi wypowiedziami.
wszystko prawda, tylko że ateizm nie udowadnia nie istnienia Boga, a przez to nie neguje posiadania przez Boga prawa osądzania. Tu rzeczywiście należałoby zdefiniować pojecie Boga, bo ani o Chrystusie, Buddzie czy wielu innych (obrazujących wg, mnie Jego istnienie) nie pisałem. Jeżeli tolerancja to nie jest (jak zrozumiałem dla Ciebie) tolerowanie wszystkiego - to czym jest tolerancja. Wszyscy powinni tolerować to samo? (lub tego samego nie tolerować?) zakładając, że obydwaj nie tolerujemy głupoty natomiast inaczej podchodzimy do tolerowania np. kradzieży - to kto z nas jest tolerancyjny a kto nie? A co do tematu, to nie jest on przesadzony. Ta dyskusja ukazuje, jak dalece bezkrytyczni potrafimy być w stosunku do swoich wypowiedzi. (tak! ja też!)
jeśli Karolu, nie jest tak trudno się domyśleć, co chcę osiągnąć, a z Twojej wypowiedzi wynika, że coś złego, to napisz proszę co to jest. Może sam dowiem się dlaczego i kiedy odbieram Ci prawo bezpodstawnego i wielokrotnego atakowania choćby trycji. Może to ja powinienem przeprosić.
Lubię, jak pisząc do mnie, popisujesz się swoją filozofją życiową. (No tu nie wiem o czym piszesz - szczególnie, że "filozofją) Jednak nie wiem co chcesz przez to osiągnąć? I(nie dziwię się) Czy mam zmienić swoje poglądy, czy chcesz mnie edukować? (jedno nie wyklucza drugiego) Na ziemi są jeszcze prawa ustalone przez ludzi- konstytucja, policja, sądy, (policja i sądy nie są prawem) prawo cywilne, karne, kodeks pacy ( kodeks jest ich spisem) itp. A podstawowe prawo które właśnie mi odbierasz to prawo do własnego zdania i własnych poglądów (w którym miejscu to napisałem?) Twoja wypowiedź trąca trochę tak sztuką dla sztuki z której w zasadzie nic nie wynika (nie dziwie się, że dla Ciebie nic nie wynika! tym bardziej że nie "trąca"). Marny ze mnie filozof ale nie trudno się domyśleć co chcesz uzyskać takimi wypowiedziami (żeby się czegoś domyśleć nie trzeba być filozofem).
Posługujesz się takim potenjałem filozoficznym, a tak trudno jest przyznać skrywanych inntencji? Z dobrymi to sam wiesz jak jest. Patrycjo przepraszam, wystarczy.
Jazgor ateizm to jest zaprzeczenie istnienia Boga. Co za tym idzie dla ateisty nie ma czegoś takiego jak prawa boskie. Niby jak prawo do czegoś może mieć jedynie coś ktoś co nie istnieje? Więc moim zdaniem nie powinieneś karolowi997 ani nikomu innemu zabierać prawa osądzania innych i oddawać tego prawa bogu, którego wyznajesz, bo być może karol997 lub ktokolwiek inny tegoż akurat boga ani żadnego innego nie wyznaje. Co do tolerancji to jest to poszanowanie czyichś poglądów, wierzeń, upodobań, różniących się od własnych, tylko czy można tolerować wszystko? Czy można tolerować Marsz Równości i zarazem MW stojącą obok krzycząca inwektywy w stronę tegoż marszu? Zawsze po którejś stronie się opowiesz i wypowiesz. Kradzież to nie jest pogląd. Można to podciągnąć pod upodobanie, ale dziwne by było by tolerować upodobanie które robi komuś innemu krzywdę. Tak samo z morderstwem, gwałtem itd. Tego nie można tolerować po prostu. Dzisiaj wystarczy do wielu spraw mieć dystans i nie czepiać się wszystkiego wokół i już jesteś w miarę tolerancyjny :)
Szczawiu dzięki, ale jak widzisz Jazgor miał inny cel (który osiągnął), a tolerancja i prawa boskie i ludzkie to tylko przykrywka. Ale wyżej pępka nie podskoczy nawet jako małpka.:)
Karol, jeśli nawet planujesz mnie obrażać, to bądź łaskaw jakimś sensem wiązać zdania, bo to ma być obrażające a nie rozśmieszające. I nadal nie napisałeś do czego dążyłem. Myślisz Karolu, że jak waszej ekipy do dziś nie rozliczono, to tak można całe życie? :)))
Ale jesteś namolny! A ja tak bardzo się pomyliłem! Myślałem, że rozmawiam z poważnym facetem a nie siurkiem, sikającym w nocnik. Ciągle coś insynuujesz i prowkujesz do dalszej bzdurnej wymiany zdań. Daj sobie na wstrzymanie. Rozlicz siebie a innych nie mierz swoją miarą (zostaw to Bogu). Nic więcej nie wskórasz. Cześć!
Od pewnego czasu odnoszę wrażenie, że pewna ppp.... stara się zapracować na swój wizerunek przez pseudointeligencję. W sposób niewybredny i za wszelką cenę stara się manipulować wypowiedziami innych. Insynuacje i wulgarne, agresywne wypowiedzi, zaczepki przedstawiają właściwy wizerunek owej ppp... ."Znawczyni" poprawnej pisowni lecz kompletna laiczka logicznego myślenia jak i podstawowych zasad kultury, stara się sprowadzić rozmowę do poziomu znego tylko tej ppp... . Mam nadzieję, że jest to chwilowe zachowanie, spowodowane przejściowymi kłopotami z własną osobowością. A poprawność językowa nie uprawnia do określania rozmówcy chamem czy innymy niewybrednymi epitetami. Gdzie netykieta internetowa? Mam poważne wątpliwości czy napewno rozmawiam z kobietą, czy siusiarą? Na chamskie i wulgarne wypowiedzi z podtekstami nie odpowiadam.
Co to za bzdura? jakiś żart? czy może fora się pomyliły?
Ło matko !!! Ile Ty masz agresji w sobie !!! Czym ja Ci się tak zasłużyłam ??? Obrażasz mnie, że aż gwiżdże !!! Fakty poproszę, cytaty, to może wezmę krytykę do siebie i postaram się zmienić. W tym momencie nie wiem co robię nie tak. I co to jest to "ppp"? I gdzie ta netykieta?
No widzisz sama, że Twoja pamięć jest wybiórcza lub prowokacyjna.
A jeśli chodzi o agresję, to w języku pisanym wyrażamy ją wykrzyknikami, więc kto jest agresywny (manipulacja czy bujna wyobraźnia)?
Jak widzę masz adwokata, ale postaraj się trochę samodzielnie myśleć zanim zaczniesz komentować czyjeś wypowiedzi. Nawet jeśli nie rozumiesz jej sensu lub starasz się wykazać poprawnością językową.
Prostak, cham to dla Ciebie norma, więc czemu się dziwisz że wyrobiłaś sobie u mnie taką opinię, jakiej się spodziewałaś?
Oceniasz innych po ich wypowiedziach zawierających drobne błędy, a tym czasem Tobie też się przydarzają.
Tyko tyle, albo aż tyle mam do Ciebie.
Osobiście Cię nie znam, nie to pokolenie.
Dzięki za zrozumienie.
Wiem, ze to będzie błąd, że Ci odpisuję, ale co tam.
Twoja pamięć jest wybiórcza lub prowokacyjna
Dlatego chcę, żebyś mi przypomniał to co powinnam pamiętać. A z prowokacją, to nie wiem o co Ci chodzi.
A jeśli chodzi o agresję, to w języku pisanym wyrażamy ją wykrzyknikami, więc kto jest agresywny (manipulacja czy bujna wyobraźnia)?
Pierwsze słyszę, żeby pisanie wykrzykników świadczyło TYLKO o agresji. Raczej o wzburzeniu, zdziwieniu, zaskoczeniu.
Jak widzę masz adwokata, ale postaraj się trochę samodzielnie myśleć zanim zaczniesz komentować czyjeś wypowiedzi. Nawet jeśli nie rozumiesz jej sensu lub starasz się wykazać poprawnością językową.
O adwokata się nie prosiłam - wolny człowiek, jego wybór. A o który mój komentarz chodzi Ci z tym brakiem samodzielnego myślenia? Czasami jedną wypowiedź można zrozumieć różnie. Bez złej woli. Ludzka sprawa. Każdy ma prawo do swojej interpretacji, jeśli nie ma wystarczająco dużo danych do uściślenia "o co chodzi".
Prostak, cham to dla Ciebie norma
A skąd wiesz?
więc czemu się dziwisz że wyrobiłaś sobie u mnie taką opinię, jakiej się spodziewałaś?
A jakiej się spodziewałam? Widzę, że wiesz lepiej ode mnie. I kto tu jest manipulatorem?
Oceniasz innych po ich wypowiedziach zawierających drobne błędy, a tym czasem Tobie też się przydarzają.
Skąd wiesz, że oceniam po błędach, a nie po treści? Ciebie od niedawna oceniam negatywnie, a nie robisz dużo błędów. Więc?
PS: Jedyny mój post, do którego mogłeś mieć wątpliwości (i nie omieszkałeś tego wartykułować), to była moja reakcja na komentarz użytkowniczki Skorpion. Stwierdziłeś, że moja wypowiedź była agresywna, przeprosiłam, bo nie miałam takiego zamiaru, a Ty nie odpuściłeś. W tym momencie czego bm nie zrobiła, to będzie wulgarne i agresywne. Powinnam przemilczeć to i nie nakręcać Cię, ale jestem emocjonalnie standardową kobietą (chociaż widzę, że inaczej widzisz moją płeć i dojrzałość) i frustruje mnie to, że ktoś, kto mnie nie zna oskarża mnie o rzeczy, które mi nawet w głowie nie zaświtały. Łatwo jest kogoś krytkować i obrażać ogólnikowo, ale widzę, że trudniej jest wskazać co tak naprawdę jest nie tak. Tak byłoby bardziej pedagogicznie (a propos różnicy pokoleń). Gdybym wtedy powiedziała, cytując: "spiep...j dziadu", to mógłbyś dopiero rozpocząć kampanię "zniszczyć trycję". A tak, to widzę, że masz tylko egoistyczną sadystyczną przyjemność z wypisywania bredni.
Zakończmy temat, bo nie mam czasu, ani ochoty na przytaczanie Twoich wypowiedzi typu "torsje, Skończ już z wmawianiem wszytskim na około, że są prostakami i chamami, z brakami w wychowaniu"itp. Gdy tym czsem nic takiego nie napisałem. Wkładanie rozmówcy w usta własnych myśli, uważam za insynuację lub manipulację.
Ciągle powtarzasz, że mam prawo do własnych poglądów, więc teraz tego mi nie odbieraj.
Masz rację. że irytuje mnie ciągłe poprawianie przez Ciebie wypowiedzi innych (nawet tych błędnych) lub źle przez Ciebie zrozumiałych.
Patrycjo, może właśnie źle odbierasz moje wypowiedzi bez złej woli, a ja zbyt szybko reaguje.
O różnicy pokoleń dowiedziałaś się dopiro z ostatniej wypowiedzi, więc nie miałaś podstaw do użycia tego cytatu.
Zresztą ten tekst mnie bardziej śmieszy niż denerwuje ( jeszcze płynący z ust kobiety).
To chyba wszystko co miałem do powiedzenia i trzymajmy się emocjonalnych standadów, powodzenia.
Widzę, że zarzucamy sobie wzajemnie to samo...
Tylko dziwne, że tak szybko kończysz temat, który sam zacząłeś. Zgodzę się z tym, że dyskusja nie ma sensu, bo bez konkretów nic nie zdziałamy.
Może mamy podobne poglądy, tylko wyrażamy je trochę inaczej...
w zasadzie to Państwa rozmowa (bardziej wymiana zdań) i nie powinienem w niej uczestniczyć, ale chciał czy nie, przez zachowanie karola997, podważające równość między kobietą a mężczyzną muszę karolu zaprotestować przeciw takiemu seksistowskiemu zachowaniu. Prawdopodobnie w Stanach miałbyś już na głowie wszystkie kobiece organizacje zajmujące się równouprawnieniem kobiet, żeby nie powiedzieć, że narobiłbyś sobie kłopotu. Po człowieku, który przeżył kawał życia spodziewałbym się bardziej stonowanej postawy i szacunku dla drugiego człowieka, nie rozumiem tylko dlaczego trycja dała się wciągnąć w coś, co wyraźnie jest poniżej jej standardów. Karolu, tak po prostu nie można.
Jazgor,może jesteśmy świadkami wielkiej miłości?(kto się czubi....),ustalmy Trycji i Karolowi jakiś zakątek i godzinę,sami sie temu spotkaniu przypatrzymy(incognito)?
Jestem z zasady bardzo tolerancyjny i szanję kobiety.
W tym przypadku poniosły mnie trochę emocje, przyznaje.
Sądzę jednak, że wszystko wytłumaczyłem Patrycji i "wymiana zdań" została zakończona.
Jeśli uważsz, że rozmowa Patrycji ze mną była poniżej jej standartów, to tym bardziej Ty nie powinieneś zniżać się do mojego poziomu.
Wszystko dobrze określił robroy- kto się lubi ten się czubi.
Masz jeszcze jakieś wątpliwości czy pytania?
Nie macie co robić, że takie bzdurne tematy zakładacie? Za robotę się weźcie lepiej.:))
twierdzenie: "kto się lubi ten się czubi" trochę niebezpieczne, bo, wybacz karolu997, po Twoich postach do mnie, zaczynam się obawiać niechcianych atencji. To, że z zasady jesteś BARDZO tolerancyjny i szanujesz kobiety to już zauważyłem i powiem, bez względu na to co napisałeś, nie da się ukryć! Cały emanujesz tolerancją i tym... , no .... szacunkiem. Tolerancja, jak zapewne wiesz, nie jest niczym dobrym, bo to akceptowanie zła, mylone przez większości z prawem człowieka do bycia innym, czy nawet sobą - z czym zapewne Ci się to pomyliło. To, że wzdrygasz się przed nieakceptowanymi postawami innych i ich za to nie zabijasz, nie jest tolerancją. Każdy ma prawo być jaki chce i nie potrzebna jest nikomu nasza tolerancja, bo to wskazywałoby na to, że tylko my wiemy jak żyć i postępować, a wszystkie inne postawy są złe. No człowiek nie ma takiego prawa karolu997. Nie ma prawa do osądu innych. To tylko boskie prawo. Jasne, że mamy prawo osadzać morderców, dziecio-, matkobójców, gwałcicieli itp, ale tu też nie ma mowy o tolerancji.
Jazgor nie zagalopowałeś się z tym przydzielaniem praw? Boskie prawo powiadasz? :) Jak rozumiem ateistom już wolno osądzać innych? Ech... Być tolerancyjnym to nie znaczy tolerować wszystko. Ja tez uważam, że raczej jestem tolerancyjny, ale są rzeczy, które ciężko mi tolerować. Nie ma chyba na tym świecie człowieka i nie było, który tolerowałby wszystko co sprzeczne z jego poglądami :) Co do całej dyskusji między karolem997 a trycją to ja nie zauważyłem jakiejś wulgarności u trycji i temat wydaje mi się być bardzo przesadzonym i w ogóle niepotrzebnym. Wiele hałasu o nic wg mnie. Choć karol997 chciał więc i miał prawo o tym napisać jeśli coś gdzieś mu nie pasuje. W końcu od czegoś to forum jest. Czy miał racje czy się zbłaźnił to oceniają inni użytkownicy.
Lubię, jak pisząc do mnie, popisujesz się swoją filozofją życiową. Jednak nie wiem co chcesz przez to osiągnąć? Czy mam zmienić swoje poglądy, czy chcesz mnie edukować? Na ziemi są jeszcze prawa ustalone przez ludzi- konstytucja, policja, sądy, prawo cywilne, karne, kodeks pacy itp. A podstawowe prawo które właśnie mi odbierasz to prawo do własnego zdania i własnych poglądów. Twoja wypowiedź trąca trochę tak sztuką dla sztuki z której w zasadzie nic nie wynika. Marny ze mnie filozof ale nie trudno się domyśleć co chcesz uzyskać takimi wypowiedziami.
wszystko prawda, tylko że ateizm nie udowadnia nie istnienia Boga, a przez to nie neguje posiadania przez Boga prawa osądzania. Tu rzeczywiście należałoby zdefiniować pojecie Boga, bo ani o Chrystusie, Buddzie czy wielu innych (obrazujących wg, mnie Jego istnienie) nie pisałem. Jeżeli tolerancja to nie jest (jak zrozumiałem dla Ciebie) tolerowanie wszystkiego - to czym jest tolerancja. Wszyscy powinni tolerować to samo? (lub tego samego nie tolerować?) zakładając, że obydwaj nie tolerujemy głupoty natomiast inaczej podchodzimy do tolerowania np. kradzieży - to kto z nas jest tolerancyjny a kto nie? A co do tematu, to nie jest on przesadzony. Ta dyskusja ukazuje, jak dalece bezkrytyczni potrafimy być w stosunku do swoich wypowiedzi. (tak! ja też!)
jeśli Karolu, nie jest tak trudno się domyśleć, co chcę osiągnąć, a z Twojej wypowiedzi wynika, że coś złego, to napisz proszę co to jest. Może sam dowiem się dlaczego i kiedy odbieram Ci prawo bezpodstawnego i wielokrotnego atakowania choćby trycji. Może to ja powinienem przeprosić.
Lubię, jak pisząc do mnie, popisujesz się swoją filozofją życiową. (No tu nie wiem o czym piszesz - szczególnie, że "filozofją) Jednak nie wiem co chcesz przez to osiągnąć? I(nie dziwię się) Czy mam zmienić swoje poglądy, czy chcesz mnie edukować? (jedno nie wyklucza drugiego) Na ziemi są jeszcze prawa ustalone przez ludzi- konstytucja, policja, sądy, (policja i sądy nie są prawem) prawo cywilne, karne, kodeks pacy ( kodeks jest ich spisem) itp. A podstawowe prawo które właśnie mi odbierasz to prawo do własnego zdania i własnych poglądów (w którym miejscu to napisałem?) Twoja wypowiedź trąca trochę tak sztuką dla sztuki z której w zasadzie nic nie wynika (nie dziwie się, że dla Ciebie nic nie wynika! tym bardziej że nie "trąca"). Marny ze mnie filozof ale nie trudno się domyśleć co chcesz uzyskać takimi wypowiedziami (żeby się czegoś domyśleć nie trzeba być filozofem).
Posługujesz się takim potenjałem filozoficznym, a tak trudno jest przyznać skrywanych inntencji?
Z dobrymi to sam wiesz jak jest.
Patrycjo przepraszam, wystarczy.
Sam sobie odpowiedziałeś w nawiasach i co mam jeszcze dodać, że brak Ci taktu i umiaru i to mnie dziwi!
Jazgor ateizm to jest zaprzeczenie istnienia Boga. Co za tym idzie dla ateisty nie ma czegoś takiego jak prawa boskie. Niby jak prawo do czegoś może mieć jedynie coś ktoś co nie istnieje? Więc moim zdaniem nie powinieneś karolowi997 ani nikomu innemu zabierać prawa osądzania innych i oddawać tego prawa bogu, którego wyznajesz, bo być może karol997 lub ktokolwiek inny tegoż akurat boga ani żadnego innego nie wyznaje. Co do tolerancji to jest to poszanowanie czyichś poglądów, wierzeń, upodobań, różniących się od własnych, tylko czy można tolerować wszystko? Czy można tolerować Marsz Równości i zarazem MW stojącą obok krzycząca inwektywy w stronę tegoż marszu? Zawsze po którejś stronie się opowiesz i wypowiesz. Kradzież to nie jest pogląd. Można to podciągnąć pod upodobanie, ale dziwne by było by tolerować upodobanie które robi komuś innemu krzywdę. Tak samo z morderstwem, gwałtem itd. Tego nie można tolerować po prostu. Dzisiaj wystarczy do wielu spraw mieć dystans i nie czepiać się wszystkiego wokół i już jesteś w miarę tolerancyjny :)
Szczawiu dzięki, ale jak widzisz Jazgor miał inny cel (który osiągnął), a tolerancja i prawa boskie i ludzkie to tylko przykrywka. Ale wyżej pępka nie podskoczy nawet jako małpka.:)
Karol, jeśli nawet planujesz mnie obrażać, to bądź łaskaw jakimś sensem wiązać zdania, bo to ma być obrażające a nie rozśmieszające. I nadal nie napisałeś do czego dążyłem. Myślisz Karolu, że jak waszej ekipy do dziś nie rozliczono, to tak można całe życie? :)))
Ale jesteś namolny! A ja tak bardzo się pomyliłem! Myślałem, że rozmawiam z poważnym facetem a nie siurkiem, sikającym w nocnik. Ciągle coś insynuujesz i prowkujesz do dalszej bzdurnej wymiany zdań. Daj sobie na wstrzymanie. Rozlicz siebie a innych nie mierz swoją miarą (zostaw to Bogu). Nic więcej nie wskórasz. Cześć!