Odradzam!!! Przy zmianie opon z letnich na zimowe ukręcili mi jedną ze śrub w tylnym kole. Niby nic nietypowego-zdarza się, ale nie dość że twierdzili że to nie ich wina (?!?!?), nie chcieli podjąć się próby wykręcenia śruby, to jeszcze chcieli pieniądze za trzy pozostałe opony. Arogancja szefa dopełniła obrazu całości. Podejście do klienta i profesjonalizm oceniam bardzo nisko.
Rok temu żona pojechała na przekładkę opon. Zaczęli mówić, że felgi krzywe, nie da się wyważyć, i że w ogóle do wymiany. Pojechała na Gawłów i wyśmiali tamtą wulkanizację. Koła wymienili w 15 minut bez żadnego problemu z wyważeniem. Naciągacze na Łąkowej myśleli, że trafili na naiwną kobietę i zarobią ekstra.
Za ten numer przestałem jeździć nawet na tamtą myjnię.
ja rowniez nie polecam ww. zakładu,wymieniałem tam opony tylko raz i zostałem naciagniety na niepotrzebna wymiane zaworów we wszystkich kołach po podobno tak sie robi i niby 1 felgi nie dało sie wywazyc bo strasznie krzywa i prostowanie około 50 zł bo trzeba podgrzewac itp. wiec olałem to prostowanie i jezdze do dzis a felga tak naprawde jest ok.
Ja również od wielu lat korzystam z tego warsztatu i nie miałem żadnych problemów, może twoje auto stało gdzieś wcześniej i śruby się zapiekły lub skorodowały. A teraz już w ostatnich latach przekładkę z letnich na zimowe robię sam, dwa komplety felg i opon. A swoją droga jest taki środek w który zapobiega zapiekaniu się śrub i korozji:
Można tak jak Olaf mieć dwa komplety kół tylko wymiana samemu nie ma sensuponieważ koła przed założeniem powinny być wyważone.Przekładanie kół bez wyważenia - nie polecam.
Nieopodal jest jeszcze lepszy "magik", pan P. Chcesz się pozbyć katalizatora? Wystarczy wstawić auto na naprawę, a z przyjemnością wytnie/wydłubie jego wnętrze (bez Twojej wiedzy). Mnie to spotkało w dwóch samochodach. Na szczęście w drugim, w porę się zorientowałem (prawie w porę, chociaż już po fakcie).
Koła wyważa się po wymianie opony na feldze, przy zwykłej przekładce kół niema to większego znaczenia, tylko dodatkowe koszty. No tak ale wy parkujecie na chodnikach i często o krawężnik uszkadza się nie tylko opona ale i krzywi felga, także samo wyważanie też nie wiele pomoże. W warsztacie na Łąkowej prostują za 80 zł/szt.
gdzie indziej też prostują i to taniej. Dyskusja nie dotyczy cennika tylko uczciwości zakładu.
W sobotę przekładałem opony na Gawłowie i zobacz - dalej felgi nie wymagały prostowania. Auto płynie po drodze, zero bicia na kołach. A ponoć rok temu nie nadawały się do jazdy.
To można stwierdzić robiąc odpowiednie pomiary na odp. urządzeniach. Generalnie wyważanie kół daje efekt kiedy jedzie się 130 i więcej na autostradzie, ale i tak zweryfikować można by to było lepiej na autostradach Niemieckich przy prędkościach ok 200 i więcej.
Powiem jeszcze tak dużo jest takich pseudo fachmanów co to niby na wszystkim się znają ale lepiej im auta nie zostawiać bo mogą popsuć. Jeden uczciwy majster kiedy otworzył maskę u mojego znajomego powiedział tak" Ja tu nie mam nic do roboty -Instalacja gazowa V-tej Generacji a ja się na tym nie znam"
nie do końca masz rację. wyjechałem kiedyś z wulkanizacji, gdzie nie wyważyli mi jednego koła. Masakra, przejechałem może 50 metrów, miałem takie bicie na kierownicy, że przy dużej prędkości bym jej nie utrzymał.
Bardzo możliwe tylko polemizowałbym czy tu tylko o wyważenie chodziło, a zależy też dużo od klasy nawierzchni po jakiej jeździsz i od auta na pewno też. Jednego koła nie wyważyli, akurat z przodu na układ kierowniczy i napęd, nie zalewasz coś?
a po co mam ściemniać? tak chciał przypadek, na szczęście było to przednie koło. I proszę, nie mów że nie odróżniasz bicia na kierownicy od dziurawej drogi... ja bym się nie zdobył na takie wyznanie ;)
A tamto autko to była służbówka, serwisowany. Był sprawny.
Ja po prostu nie wierzę w takie bajki. Ile razy byłem w wulkanizacji to pracownik który mi to robił zawsze proponował wyważanie a ewentualne najgorsze koło np. bardziej zjechany bieżnik czy coś proponował założyć na tylną oś. I jeszcze dodaj ze założył ci niewyważone na lewe koło prowadzące. Ja mam koła wyważone i jeśli ich nie pokrzywie i nie złapie gumy to niema sensu ich za każdym razem od nowa wyważać. Sam przekładam i niema żadnego bicia ani drgań na kierownicy, chyba że mi się nie chce to jadę do warsztatu.
nie wiem skąd masz wątpliwości. Przyczyna była prosta: wina Tuska. A może zapomniał po prostu wyważyć? Nie wiem. Opony nie były zjechane, auto w dobrym stanie technicznym.
Skoro wulkanizacja przy Łąkowej jest taka zła... to czy możecie mi podpowiedzieć, gdzie się udać, żeby wyprostować felgę, zmienić opony i wyważyć koła? :)
Odradzam!!! Przy zmianie opon z letnich na zimowe ukręcili mi jedną ze śrub w tylnym kole. Niby nic nietypowego-zdarza się, ale nie dość że twierdzili że to nie ich wina (?!?!?), nie chcieli podjąć się próby wykręcenia śruby, to jeszcze chcieli pieniądze za trzy pozostałe opony. Arogancja szefa dopełniła obrazu całości. Podejście do klienta i profesjonalizm oceniam bardzo nisko.
ja jezdze kilka lat i to z alusami i nie mam zastrzezen.
uważam tak samo jak tomeku.
Rok temu żona pojechała na przekładkę opon. Zaczęli mówić, że felgi krzywe, nie da się wyważyć, i że w ogóle do wymiany. Pojechała na Gawłów i wyśmiali tamtą wulkanizację. Koła wymienili w 15 minut bez żadnego problemu z wyważeniem. Naciągacze na Łąkowej myśleli, że trafili na naiwną kobietę i zarobią ekstra.
Za ten numer przestałem jeździć nawet na tamtą myjnię.
A na tamtych felgach jeżdżę do dziś.
ja rowniez nie polecam ww. zakładu,wymieniałem tam opony tylko raz i zostałem naciagniety na niepotrzebna wymiane zaworów we wszystkich kołach po podobno tak sie robi i niby 1 felgi nie dało sie wywazyc bo strasznie krzywa i prostowanie około 50 zł bo trzeba podgrzewac itp. wiec olałem to prostowanie i jezdze do dzis a felga tak naprawde jest ok.
Ja również od wielu lat korzystam z tego warsztatu i nie miałem żadnych problemów, może twoje auto stało gdzieś wcześniej i śruby się zapiekły lub skorodowały. A teraz już w ostatnich latach przekładkę z letnich na zimowe robię sam, dwa komplety felg i opon. A swoją droga jest taki środek w który zapobiega zapiekaniu się śrub i korozji:
ABAKOSTEEL
lub
COPPER PASTE
Stało się niemożliwe:
Olaf z Kacperskym mają to samo zdanie na jeden temat!!!!!!!! Myślałem, że nie dożyję...
to jeszcze nic nie oznacza ;)
Ależ ja nic nie sugeruję :)
Można tak jak Olaf mieć dwa komplety kół tylko wymiana samemu nie ma sensuponieważ koła przed założeniem powinny być wyważone.Przekładanie kół bez wyważenia - nie polecam.
Nieopodal jest jeszcze lepszy "magik", pan P. Chcesz się pozbyć katalizatora? Wystarczy wstawić auto na naprawę, a z przyjemnością wytnie/wydłubie jego wnętrze (bez Twojej wiedzy). Mnie to spotkało w dwóch samochodach. Na szczęście w drugim, w porę się zorientowałem (prawie w porę, chociaż już po fakcie).
Mam wyważone.;)
Koła wyważa się po wymianie opony na feldze, przy zwykłej przekładce kół niema to większego znaczenia, tylko dodatkowe koszty. No tak ale wy parkujecie na chodnikach i często o krawężnik uszkadza się nie tylko opona ale i krzywi felga, także samo wyważanie też nie wiele pomoże. W warsztacie na Łąkowej prostują za 80 zł/szt.
gdzie indziej też prostują i to taniej. Dyskusja nie dotyczy cennika tylko uczciwości zakładu.
W sobotę przekładałem opony na Gawłowie i zobacz - dalej felgi nie wymagały prostowania. Auto płynie po drodze, zero bicia na kołach. A ponoć rok temu nie nadawały się do jazdy.
To można stwierdzić robiąc odpowiednie pomiary na odp. urządzeniach. Generalnie wyważanie kół daje efekt kiedy jedzie się 130 i więcej na autostradzie, ale i tak zweryfikować można by to było lepiej na autostradach Niemieckich przy prędkościach ok 200 i więcej.
Powiem jeszcze tak dużo jest takich pseudo fachmanów co to niby na wszystkim się znają ale lepiej im auta nie zostawiać bo mogą popsuć. Jeden uczciwy majster kiedy otworzył maskę u mojego znajomego powiedział tak" Ja tu nie mam nic do roboty -Instalacja gazowa V-tej Generacji a ja się na tym nie znam"
nie do końca masz rację. wyjechałem kiedyś z wulkanizacji, gdzie nie wyważyli mi jednego koła. Masakra, przejechałem może 50 metrów, miałem takie bicie na kierownicy, że przy dużej prędkości bym jej nie utrzymał.
Bardzo możliwe tylko polemizowałbym czy tu tylko o wyważenie chodziło, a zależy też dużo od klasy nawierzchni po jakiej jeździsz i od auta na pewno też. Jednego koła nie wyważyli, akurat z przodu na układ kierowniczy i napęd, nie zalewasz coś?
a po co mam ściemniać? tak chciał przypadek, na szczęście było to przednie koło. I proszę, nie mów że nie odróżniasz bicia na kierownicy od dziurawej drogi... ja bym się nie zdobył na takie wyznanie ;)
A tamto autko to była służbówka, serwisowany. Był sprawny.
Ja po prostu nie wierzę w takie bajki. Ile razy byłem w wulkanizacji to pracownik który mi to robił zawsze proponował wyważanie a ewentualne najgorsze koło np. bardziej zjechany bieżnik czy coś proponował założyć na tylną oś. I jeszcze dodaj ze założył ci niewyważone na lewe koło prowadzące. Ja mam koła wyważone i jeśli ich nie pokrzywie i nie złapie gumy to niema sensu ich za każdym razem od nowa wyważać. Sam przekładam i niema żadnego bicia ani drgań na kierownicy, chyba że mi się nie chce to jadę do warsztatu.
nie wiem skąd masz wątpliwości. Przyczyna była prosta: wina Tuska. A może zapomniał po prostu wyważyć? Nie wiem. Opony nie były zjechane, auto w dobrym stanie technicznym.
Co ty jesteś? prokurator?
Super, że masz drugi komplet kół, zazdroszczę.
Doreq to jest bez sensu co piszesz, weź lepiej to niewyważone koło i puknij się w czoło!
Skoro wulkanizacja przy Łąkowej jest taka zła... to czy możecie mi podpowiedzieć, gdzie się udać, żeby wyprostować felgę, zmienić opony i wyważyć koła? :)
Ja uważam że na Łąkowej zrobią ci to wszystko profesjonalnie