Zdjęcie - kliknij tutaj Na przykladzie powyższego zdjęcia chciałam państwu pokazać jak wycina się dorodne drzewa w naszym mieście . Jest to przykład z Chodakowa , z ul. Topolowej na której wycięte zostały prawie wszystkie drzewa . Z pięknych akacji pozostawiono "Wieszak Na Pranie" , w poblizu został także wycięty piękny platan . W ciągu kilkudziesięciu minut , Platan pocięty został na plastry co świadczyłoby że zostanie to wykorzystane na podłogę . Platan był bardzo zdrowy , miał piękne złoto-srebrne słoje , prawdopodobnie ktoś wziął za to niezłe pieniądze . Mieszkańcy pobliskiego bloku mówili że był zawiadomiony UM , była pracownica urzędu na miejscu jak widać nie podjęła interwencji .
Na przykladzie powyższego zdjęcia chciałam państwu pokazać jak wycina się dorodne drzewa w naszym mieście . Jest to przykład z Chodakowa , z ul. Topolowej na której wycięte zostały prawie wszystkie drzewa . Z pięknych akacji pozostawiono "Wieszak Na Pranie" , w poblizu został także wycięty piękny platan . W ciągu kilkudziesięciu minut , Platan pocięty został na plastry co świadczyłoby że zostanie to wykorzystane na podłogę . Platan był bardzo zdrowy , miał piękne złoto-srebrne słoje , prawdopodobnie ktoś wziął za to niezłe pieniądze . Mieszkańcy pobliskiego bloku mówili że był zawiadomiony UM , była pracownica urzędu na miejscu jak widać nie podjęła interwencji .
Zdjęcie - kliknij tutajhttp://www.iv.pl/images/34602157313493721215.gif Na przykladzie powyższego zdjęcia chciałam państwu pokazać jak wycina się dorodne drzewa w naszym mieście . Jest to przykład z Chodakowa , z ul. Topolowej na której wycięte zostały prawie wszystkie drzewa . Z pięknych akacji pozostawiono "Wieszak Na Pranie" , w poblizu został także wycięty piękny platan . W ciągu kilkudziesięciu minut , Platan pocięty został na plastry co świadczyłoby że zostanie to wykorzystane na podłogę . Platan był bardzo zdrowy , miał piękne złoto-srebrne słoje , prawdopodobnie ktoś wziął za to niezłe pieniądze . Mieszkańcy pobliskiego bloku mówili że był zawiadomiony UM , była pracownica urzędu na miejscu jak widać nie podjęła interwencji .
A tak, przy innym bloku obcięli lipom wszystkie gałążki, zostały "słupy telegraficzne". Natomiast dzieciom nad piaskownicą rozpostarli starą kapę z tapczana.Wszystkie chodakowskie lipy sa tak ogołocone z galązi,że nie ujrzy się tam pszczoły w lecie.A tak pieknie pachniały, tak pieknie brzęczały pszczoły i inne owady.Wyginą pszczoły, wyginą ludzie. Ale kto o tym myśli. Liczy się tylko to, żeby nie grabić liści albo spieniężyć drewno pozyskane z drzew.To już nie są żarty.
Sorry że się wetnę bo nie wiem a ty nie napisałeś czy pytałeś kto za to odpowiada.
U nas też powycinali drzewa jesienią ale zrobił to Zakład Energetyczny w trosce aby zminimalizować ryzyko awarii podczas zimy. Zimy póki co niema a swoja drogą drzew i park ów u nas nie brakuje, w tym przypadku mieli obowiązek zabrać drzewo i posprzątać teren a co z nim zrobili to już mnie nie obchodzi.
To już nic by się nie dało w tym kraju zrobić bo jak nie obrońcy rozdupy to pasikonika polnego, żabek rehotek i tak w kółko . Z zadowoleniem przyjąłem reakcję Kremla w stosunku do agresywnych grinpis którzy zaatakowali Rosyjska Jednostkę Pływającą. Weź kobito przeprowadź się do ziemianki w lesie, jedz drewniana łychą z glinianej miski i jeździj furmanką żywiąc się tylko tym co znajdziesz w środowisku naturalnym.
A moje środowisko naturalne to biurko, komputer, fotel i kaloryfer albo samochód i komórka tzn. telefon i nie lubię żeby mi ptaki srali na auto bo to na lakier szkodzi. Niech wycinają w cholerę ,w Europie i świecie, wszędzie piękne krzewy i iglaki, drzewa też są ale nie sadzone tak bezmyślnie jak u nas.
Postaram się sfotografować w upalnie dni mieszkaniki tych bloków. Siedzą skulone jedna przy drugiej pod maleńkimi parasolkami z Kauflandu, a miały rozproszony cień z okazałych drzew.
Mirello, szkoda Twojego czasu i energii na tłumaczenie.Trzeba mieć wrażliwość na naturę. W parkach zachodniej Europy stoją potężne, stare drzewa na trawnikach i nic więcej nie trzeba. A tu wystarczy, że zamieszka w bloku jakaś praczka i już cudne drzewa, które faktycznie sadzili ludzie, którzy już nie żyją, ale mogłyby bawić się pod tymi drzewami ich wnuki, bo drzewo takie dobro dla każdego. Niemowle w wózku pośpi w cieniu drzewa, dorośli zrobią pod nim grilla a i zmęczony, stary człowiek pod nim odpocznie.Gdyby ktoś chciał zobaczyć jak wygląda taki duży platan, polecam wycieczkę na boisko przy Szkole Podstawowej Nr 7 w Chodakowie. Zastanawiam się tylko ile tu jeszcze postoją, mijam je z obawą. W parku w Nieborowie stoją ogromne platany, stare jak stary jest ten zespół pałacowo-parkowy i jakoś nikomu nie przeszkadzają.Natomiast stare lipy przy ul. Chopina naprawdę zagrażają przechodniom. Co jakiś czas upadnie przed nosem jakaś wyschnięta gałąź. Tych nie nie usuwa, bo nie można ich spieniężyć na co komu takie próchno?
Tak to taka uprzemysłowiona aglomeracja ze potrzebne płuca, wszędzie w około parki, muzea, hipermarkety. To było sadzone w PRLu no i wiadomo że bezmyślnie jakiś debnil sekretarz partyjny kazał więc tak zrobili i właśnie czas jest na to aby ktoś pomyślał i prowadził gospodarkę roślinna w naszym mieście z sensem. A w ogóle to czy tu są jacyś architekci z prawdziwego zdarzenia, bo to miasto tak zaprojektowane trochę do dupy jest.
A jednak niektóre drzewa trzeba wycinać! Na zdjęciu widać, że to były drzewa mocno przechylone. Co będzie jeżeli w czasie silnej wichury, o jakie ostatnio wcale nie tak trudno u nas, takie drzewa przewróci się na dom? Łatwo jest bronić drzew, jeżeli wszystko co jest związane z nimi, a więc spadające liście, częste czyszczenie rynien nie interesuje nas. Wspólnoty mieszkaniowe otoczone największą ilością drzew w Chodakowie są małe. Płuca miasta? Owszem ale koszt utrzymania tych płuc spada na te maleńkie wspólnoty. I żadna z nich nie wycina tak, że pozostaje pustynia. Każda ma obowiązek posadzenia nowego drzewa w zamian za to wycięte. O wrzasku gap już nie wspominam, do tego, jak do hałasu przy ruchliwej ulicy, da się przyzwyczaić. Ale to też minus takich właśnie płuc.
Na Topolowej jest już pustynia. Pobliskie działki toną w wodzie, bo nic już nie pobiera wody z gleby. Do niedawna robiły to potężne drzewa. A co z ptakami, one są tak samo ważnymi mieszkańcami ziemi. A co z wiewiórkami, które żyły w dzuplach starszych drzew?Czy będziemy wozić dzieci do zoo, żeby zobaczyły wróbla. A krzyk wron na wiosnę to pierwsza oznaka wiosny. Czy już nie będziemy oglądać złotej polskiej jesieni? Przecież szelest jesiennych liści pod nogami to co pięknego. Rachityczne iglaki nam tego nie dadzą, a poza tym w naszym klimacie powinny rosnąć drzewa liściaste.A czy wspólnoty muszą codziennie wygrabiać co do jednego listka?. Czy te kolorowe liście, kasztany nie mogą trochę poleżeć? Czy te wiszące na sznurkach gacie ładniej wyglądają?popatrzcie na teren przed halą sportową. Z trawnioka wycięto zdrowe drzewa, szybko przysypali zdrowe pieńki ziemią i postawili skrzynki z suchymi iglakami, zwiezione z całego miasta, bo w centrum już nie pasowały. W jakim celu sadzi się drzewka w skrzynkach j stawia na trawnikach. Taka skrzynka drogo kosztuje, drzewko i tak uschnie. To samo w parku. Zamiast posadzić drzewa i krzewy, poustawiane stare skrzynki z zasuszonymi iglakami. Wszędzie pustynia, matki nie mają nawet gdzie pospacerować z dziećmi w wózkach, bo wszędzie pali słońce.Na Topolowej wszystkie bloki maja strychy, węc jest gdzie wieszać uprane gacie.Tak, bo słyszałam i taki arhgument, ze trzeba wyciąć drzewa, bo na drzewie siedzi ptaszek i może narobić na gacie.
Myśle, że w celu ratowania drzew w mieście, mogłoby powstać stowarzyszenie, które reprezentowałby interes drzew w kotaktach z UM. Pojedyncze osoby nie mają siły przebicia, a wręcz uważane są za takie co to maja coś n ie tak z głową. Z opinią takiego stowarzyszenia UM musiałby się liczyc, a także nie byłby bezbronny wobec agresywnych ludzi, którzy przychodza po zgodę na wycinkę. Inaczej w całym mieście miejsce drzew zajmą blaszaki na samochody.
To co wyprawiają z drzewami w naszym mieście to zgroza. Nastawiają tych skrzynek z jakimiś miniaturkami chyba roślin i po zamiatane.
Chodaków wyróżnia się od reszty miasta tym, że jest mnóstwo drzew. To jest jedyny atut tej dzielnicy. Jeśli znikną drzewa to zniknie urok chodakowa, a co za tym wartość mieszkań jeszcze bardziej spadnie.
A to że komuś przeszkadzają liście, to niech się do Antarktydę wyprowadzi!!!
Panie Danielu. dziękuję za zainteresowanie.Niestety muszę sprostować, Chodaków miał zieleni.Jak przed wojną powstawał zakład, jego okolice zostały obsadzone srebrnymi świerkami, thujami i krzewami tawuły.Powstał też duży sad owocowy i tu można jeszcze znaleźć jakieś pojedyncze drzewo jabłoni, rodzącej do tej pory mimo braku oprysków.Powstała też aleja z włoskimi topolami. Świerki w większości już wypadły ze starościi, choć można jeszcze spotkać jakiś pojedynczy egzemplarz. Na obrzeżach posadzone zwykłe topole.W latach pięćdziesiątych zakład budował bloki dla pracowników. Ludzie, którzy dostawali w nich mieszkania, często dwie rodziny wprowadzały się do jednego, sadzili zaraz drzewa, powstawały altanki pod drzewami, wydzielano jakieś boisko do siatkówki.Te dorodne już drzewa padły w ostatnich kilku latach. Kto tylko się dorwał do władzy we wspólnotach mieszkaniowych wycinał. Zapraszam więc Pana Panie Danielu na spacer po Chodakowie teraz. Proszę zobaczyć Topolową, wycięto wszystko. To samo Parkowa. Okolice boiska Bzury, przedszkola no i wszystkich wspólnot.Pieńki pozasypywane, żeby nie było widać, jakie to zdrowe były drzewa.Wydaje się, że jest jeszcze trochę drzew przy ul. Chopina, ale to już sa ruiny, trzymające się na korze i poważnie zagrażające mieszkańcom.Na trawniku przed halą sportową jest rynek warzywny, choć za halą jest kawał nieużytku i byłoby gdzie ten rynek zorganizować.
Panie Danielu. dziękuję za zainteresowanie.Niestety muszę sprostować, Chodaków miał zieleni.Jak przed wojną powstawał zakład, jego okolice zostały obsadzone srebrnymi świerkami, thujami i krzewami tawuły.Powstał też duży sad owocowy i tu można jeszcze znaleźć jakieś pojedyncze drzewo jabłoni, rodzącej do tej pory mimo braku oprysków.Powstała też aleja z włoskimi topolami. Świerki w większości już wypadły ze starościi, choć można jeszcze spotkać jakiś pojedynczy egzemplarz. Na obrzeżach posadzone zwykłe topole.W latach pięćdziesiątych zakład budował bloki dla pracowników. Ludzie, którzy dostawali w nich mieszkania, często dwie rodziny wprowadzały się do jednego, sadzili zaraz drzewa, powstawały altanki pod drzewami, wydzielano jakieś boisko do siatkówki.Te dorodne już drzewa padły w ostatnich kilku latach. Kto tylko się dorwał do władzy we wspólnotach mieszkaniowych wycinał. Zapraszam więc Pana Panie Danielu na spacer po Chodakowie teraz. Proszę zobaczyć Topolową, wycięto wszystko. To samo Parkowa. Okolice boiska Bzury, przedszkola no i wszystkich wspólnot.Pieńki pozasypywane, żeby nie było widać, jakie to zdrowe były drzewa.Wydaje się, że jest jeszcze trochę drzew przy ul. Chopina, ale to już sa ruiny, trzymające się na korze i poważnie zagrażające mieszkańcom.Na trawniku przed halą sportową jest rynek warzywny, choć za halą jest kawał nieużytku i byłoby gdzie ten rynek zorganizować.
Też pisałam o wycinaniu drzew w naszym mieście. Na Wojska Polskiego trwa wycinka /szybka kasacja 2 lip/, na Księcia Janusza już nic chyba nie ocalało. To nasze miasto i tak jest brzydkie, a pozbawione drzew wygląda zupelnie do d... Wiem, że nie piszę o Chodakowie, ale ten proceder trwa w całym mieście!
Yolka, nieszkodzi, że nie o Sochaczewie. To są wszystkie nasze drzewa, gdzie by nie rosły.Tyle, ze my pogadamy sobie a jak znam życie nic się ie zmieni.Żemy nasze głosy gdzieś się przedostały, to musi być jakaś organizacja, z której opinii przynajmniej UM musiałby zasięgnąc. Cóż, kiedy sie widzi szabrowanie drzew, dzwoni się do UM, a tam każą napisać pismo, to w ustawowym terminie odpowiedzą, czy legalnie czy nie.W tym czasie drzewo znika jak kamfora.Przecięż odpowiednie służby z UM czytają na tym portalu.Czy ktoś zareagował?Czy bała jakaś odpowiedź, czy na przykład ten wspaniły platan z Topolowej zniknął w majestacie prawa czy nie?
Liście grabić trzeba, bo te barwne, tak miło szeleszczące pod nogami po krótkim czasie staną się brunatną breją dużo trudniejszą to uprzątnięcia. Albo wręcz po pierwszym deszczu można na nich się poślizgnąć. Kto wtedy będzie odpowiadał? Szybko znajdzie się ktoś kto krzyknie - wina wspólnoty, bo nie sprzątnęła liści! Jak widać każdy kij ma dwa końce. Można kochać przyrodę ale trzeba też zadbać, żeby ona nam nie szkodziła. Suche konary nie spadały na głowy, chore czy pochylone drzewa w czasie porywistych wiatrów nie uszkodziły nam domu czy zaparkowanego przy nim auta. Kiedy w Alei Duplickiego połamano wszystkie nowo posadzone drzewka nikt nie protestował, nie skrzykiwano się, żeby zrobić społeczne patrole których zadaniem byłoby pilnowanie tego cennego skarbu. Kiedy wspólnoty z określonego powodu, po uzyskaniu zgody z wydziału ochrony środowiska U.M., wycinają drzewa - wszczyna się larum. Co do powiewającego na wietrze prania zgadzam się, żadna to ozdoba. Ale na balkonach też wiszą "gacie" i też nie stanowią ozdoby. Wspólnoty w Chodakowie mają ogromne tereny przy swoich blokach za co mieszkańcy płacą podatki. Dlaczego mają nie korzystać z własnego podwórka zgodnie z własnym regulaminem? To nie jest park, miejsce spacerów i odpoczynku wszystkich. Zalewane działki to wina braku odwodnienia ( podobno w tym roku zostało to zrobione) a nie wycinania drzew na Topolowej. Myśląc w ten sposób należałoby oczekiwać wielkiej powodzi na wielu osiedlach w Sochaczewie.
No widzicie Pństwo ręce opadają. Po co nam drzewa, po co nam wiewiórki, po co nam ptaki?Gacie i owszem potrzebne, bo wolnoć Tomku w swoim domku.Tak mogą mówić ludzie, którzy nie znają praw natury. Ale w są wydziały w UM, gdzie zatrudnienie powinny znaleźć osoby, które przez swoją wiedzą powinny edukować ludzi i nie zezwalać, w ich trosce nawet, na takie niszczenie .Popatrzcie na miejscu tych drzew powstają blaszaki na samochody. Oddychacie spalinami, przecież każdy ma samochód, a liście drzew dawały Wam tlen. Nie znosicie skrzeczenia wron, a co rano macie warkot odjeżdżających spod okien samochodów.
podjeżdżając do wycinki drzew dewastują chodniki , ciekawe czy ktoś odbiera im robotę i zwraca uwagę na takie "szczegóły" (vide chodnik vis-a-vis hufca)
Liście grabić trzeba, bo te barwne, tak miło szeleszczące pod nogami po krótkim czasie staną się brunatną breją dużo trudniejszą to uprzątnięcia. Albo wręcz po pierwszym deszczu można na nich się poślizgnąć. Kto wtedy będzie odpowiadał? Szybko znajdzie się ktoś kto krzyknie - wina wspólnoty, bo nie sprzątnęła liści! Jak widać każdy kij ma dwa końce. Można kochać przyrodę ale trzeba też zadbać, żeby ona nam nie szkodziła. Suche konary nie spadały na głowy, chore czy pochylone drzewa w czasie porywistych wiatrów nie uszkodziły nam domu czy zaparkowanego przy nim auta. Kiedy w Alei Duplickiego połamano wszystkie nowo posadzone drzewka nikt nie protestował, nie skrzykiwano się, żeby zrobić społeczne patrole których zadaniem byłoby pilnowanie tego cennego skarbu. Kiedy wspólnoty z określonego powodu, po uzyskaniu zgody z wydziału ochrony środowiska U.M., wycinają drzewa - wszczyna się larum. Co do powiewającego na wietrze prania zgadzam się, żadna to ozdoba. Ale na balkonach też wiszą "gacie" i też nie stanowią ozdoby. Wspólnoty w Chodakowie mają ogromne tereny przy swoich blokach za co mieszkańcy płacą podatki. Dlaczego mają nie korzystać z własnego podwórka zgodnie z własnym regulaminem? To nie jest park, miejsce spacerów i odpoczynku wszystkich. Zalewane działki to wina braku odwodnienia ( podobno w tym roku zostało to zrobione) a nie wycinania drzew na Topolowej. Myśląc w ten sposób należałoby oczekiwać wielkiej powodzi na wielu osiedlach w Sochaczewie.
Tak, zgadza się, trzeba grabić tzn. ruszyć d z ławki przed blokiem. Dramat. A wielką powódź lada moment będziesz miał, przygrywkę do tego już miałeś 4 czerwca 2013.
Nikt roboty po wycince nie odbiera. Nawe jak zostaje wydana zgoda na czyszczenie drzew, to nikt tej roboty nioe dobiera. Wg przepisów przy czyszczeniu drzewa można usunąc 15 do 20 procent gałęzi, przy czym należy zachować pokrój drzewa. Taka robotę powinna wykonywać profesjinalna firma. Czyszczenie to zwykłe oszustwo, bo zostawia się pień drzewa jak na załączonej fotografii i udaje, że drzewo pozostało, albo dla picu zostawia sie dwie, trzy maleńkie gałązki. Przecież po takiej robocie powinien być zawiadomiany UM by skontrolować wykonane prace.Co do powodzi to faktycznie miniony rok dał przedsmak takowych. Chodaków był ł rozmywany.Ulice: Kolejowa, Wyszogrodzka to koleny przykład.Duże drzewa chronią domy przed wichurami, one sobą rozbijają podmuchy wiatru.Obawiacie się, że drzewo się powali i zaczepi o dach bloku, to raczej po wycięciu drzew pofrunie wasz dach.Nie wszyscy mieszkańcy bloków są zadowoleni z niszczenia zieleni, ale ci od rąbania są tak agrsywni, że boją sie nawet wyrazić swojego zdania.Dawniej jak zaczynała się budowa domu, działka na której powstawał była obsadzana szybko rosnącymi drzewami, które chronić miały dom przed wichurami. Teraz są iglaczki i pozrywane dachy w całych wsiach. Zastanówmy sie co robimy.
W myśl twojego wywodu powinniśmy się osiedlać w lasach, ale wiesz co w jaskini na pewno ci nic nie grozi;)
Najgorzej jak ktoś jest niereformowalny, wokoło Sochaczewa pełno leśnych terenów a ty tu bredzisz o kilku drzewach jako płucach dla miasta, ale po co jak tu niema prawie żadnego przemysłu oprócz handlu?
Ty obejżyj sobie czaem leci w tv albo przeczytaj Konopielkę bo to chyba o tobie.
Jak tak pięknie bez drzew, to przyjrzyj się ulicy Staszica. Goło i straszno. Najgorsze, ze ludzie bez jakiegokolwiek poczucia estetyki albo tacy którym wszystko przeszkadza maja zawsze większą siłę przebicia. Sochaczew bez drzew... no to bedzie raj, nie trzeba będzie sprzątać liści, ptaki nie narobią pod drzewem, korzenie nie wybrzuszą chodników... Będzie pieknie... i zostaniemy w okropnym, wykafelkowanym i popstrzonym bazgrołami mieście.
zieleń tak, ale to musi być właśnie jakoś gustownie i z sensem, chyba nie masz poczucia estetyki skoro podobają ci się te stare szpetne drzewska?!
A do tego ile parków jeszcze jest w mieście, wszystkiego nie wytną, nie bój.
........nie wiem ile masz lat Olafie, myślę, że drzewa na "starość" nie wyglądają tak szpetnie.... zastanawiałeś się jak "TY" będziesz wyglądał na starość ????? Z całą pewnością nie tak "gustownie i estetycznie"?????? oj żeby tak młodzi nie pomyśleli o Tobie, że szpecisz nowy, nowoczesny i estetyczny dom czy ogród z iglakami.... Zaczyna się właśnie od takiego podejścia ....) Pozdrawiam :)
Heh, mam swój dom z pięknym ogrodem i ja będę decydował ale tu nie o to chodzi, jakiś sentyment, nostalgia itd. się tu pani wdziera i gdyby tak myśleć to by nie mogło powstać nowe bo każdy by gloryfikował stare nieprzydatne obiekty, domy, fabryki, sklepy itd. Ale tu pojechała pani bardzo prymitywnie porównując człowieka do rzeczy, czegoś co można kupić, sprzedać hurtowo i detalicznie , bądź nasadzić ile kto sobie życzy. Proponowałbym pomyśleć przed napisaniem postu albo go ze dwa razy przeczytać zanim pani go opublikuje. A to niestety to nas trochę blokuje bo ciągle sa tacy ludzie którzy się boja, widza jakieś niebywałe zagrożenia że kiedy ma coś powstać nowe, przyjmujemy coś z zachodu Europy , zbliżamy się do Świata to jest złe bo to nowe i nieznane. Nikt z nas nie będzie żył w nieskończoność ale nie zmuszajmy młodych ludzi, następnych pokoleń do zapóźnienia gospodarczego i cywilizacyjnego przez jakąś zacofaną, niereformowalną mentalność!
Pierwszy raz piszę na tym FORUM.....i dlatego robię to może niespranie, ale postaram się to jeszcze raz sprostować. To pisałam do P.Olafa ,a jego ostatnią odpowiedź: i tucytuję Pnan wypowiedź: "zieleń tak, ale to musi być właśnie jakoś gustownie i z sensem, chyba nie masz poczucia estetyki skoro podobają ci się te stare szpetne drzewska?!
A do tego ile parków jeszcze jest w mieście, wszystkiego nie wytną, nie bój."
a to już moja wypowiedź:
"........nie wiem ile masz lat Olafie, myślę, że drzewa na "starość" nie wyglądają tak szpetnie.... zastanawiałeś się jak "TY" będziesz wyglądał na starość ????? Z całą pewnością nie tak "gustownie i estetycznie"?????? oj żeby tak młodzi nie pomyśleli o Tobie, że szpecisz nowy, nowoczesny i estetyczny dom czy ogród z iglakami.... Zaczyna się właśnie od takiego podejścia ....) Pozdrawiam :)"
Szkoda moich słów..... pan wie wszystko najlepiej..nawet zna "przyszłość"....... jak poczytałam, to we wszystkich tematach używa pan podobnych słów i argumentów.....nie staram się już dalej nic pisać....:)
Skąd tyle jadu w pani postach? Ja staram się tylko sensownie wytłumaczyć że nad takimi smętnymi sentymentami i powinien górować zdrowy rozsądek. Ja nie mówię że wiem najlepiej ale przebywam między młodymi ludźmi i wiem co o tym sadza, Oni są Obywatelami Świata a nie średniowiecznego zaścianku.
wyciąć drzewa , usunąć ptaki , zalać wszystko betonem , położyć kostkę , będzie ładnie i estetycznie ... aha i jeszcze iglaki , najlepiej sztuczne z plastiku. Olaf zrób wizualizację i wrzuć na forum.
Do Parku, a ja jeżdżę po świecie i tylko u nas jakieś bezsensowne lipy, topole , takie paskudztwa, przynajmniej odetchną uczuleni na pyłki. Wcale nie musi być betonowo a teraz architekci krajobrazu zaprojektują to jakoś z sensem, szkoda że nie pisze tu pani jeszcze Wielkimi Literami Komuno Wróć, no bo by jeszcze czekolady pani pojadła bo była na kartki więc obowiązkowo trzeba było kupować, teraz władza tego nie nakazuje, a szkoda bo osłodziła by pani sobie życie i była może mniej zgryźliwa.
Proszę ....:) niech pan pisze jeszcze, jeszcze i jeszcze....... tak pan to pięknie "bez jadu" opisuje.....sama poezja :)...... może dzieci poczytają będą uczyły się nowoczesności, kultury od pana...... brawo !!!!! Pobił pan wszystkich na "swoje" argumenty...... gratuluję !!!!! Dobranoc :)
A kogo obchodzi wycinka kilku drzew? Ja proponuję przeprowadzić się do Pobierowa w zachodniopomorskim, piękne miasteczko położone dosłownie i całkowicie w lesie wśród drzew, a jaki klimat, jakie powietrze. Albo Lubawskie przepiękne , zielone tereny tylko że tam straszna bida Niestety ja o tym nie decyduje, tylko wyrażam swoją opinię i razi mnie to jak ciągle ludzie narzekają że wszystko im się nie podoba. A nie pomyślała pani że drzewa te zagrażają bezpieczeństwu w ruchu drogowym? Mogła się pani przywiązać do drzewa albo dzwonić do eko terrorystów to by zablokowali wycinkę.
I następne drzewa out. No pewnie, po co komu topola. Gdzie by tu jeszcze coś wyciąć, gdzie? Odsłanianie k..wa zamku. Wydawało mi się, że zamek stoi na wzgórzu. A tu patrzcie drzewo go zasłania.
„Skąd tyle jadu w pani postach? Ja staram się tylko sensownie wytłumaczyć że nad takimi smętnymi sentymentami i powinien górować zdrowy rozsądek. Ja nie mówię że wiem najlepiej ale przebywam między młodymi ludźmi i wiem co o tym sadza, Oni są Obywatelami Świata a nie średniowiecznego zaścianku.”
Od dawna śledzę Pana działalność na tym portalu, Sebek woli Wortalu nie wiem czemu. Otóż Szanowny Panie - zdrowy rozsądek, o którym Pan wyżej był łaskaw, w przypadku tradycji i sentymentów, przywodzi na myśl jedynie postawę młodego zdolnego enkawudzisty, który z racji na pochodzenie i doświadczenia w łatwy sposób rozprawia się z tradycją, sentymentem -ustalając ponad wszelką wątpliwość swój jedynie słuszny obraz i sposób widzenia świata, nie starając się choćby na chwilę pochylić się nad głosem innych. Otóż drogi Panie im więcej drzew, starych, zadbanych tym bliżej do estetyki ludzi cywilizowanych, w odróżnieniu od estetyki stepu, za którym jak widzę kilka osób w Sochaczewie obstaje.
I .... -starając się utrzymać na fotelu, by ze śmiechu z niego nie spaść, karmię swoją duszę narkotycznym zwrotem, czytając go co chwila, który popełnił Pan był na początku cytowanego powyżej posta: "Skąd tyle jadu w pani postach? ..."
Oj, nie poznałby Pan miejsca w którym przez jakis czas mieszkał. To już jest teraz pustynia.Już nie miałby Pan za oknem tej zielonej ściany drzew.Pozdrawiam.
Najlepiej gdyby znieść te kary i nałożyć obowiązek sadzenia konkretnej ilości innych drzew w zamian za ścięcie jednego. A jak ktoś nie wie jak się za to wszystko zabrać to niech lepiej skontaktuje się z http://ropeserwis.pl
Zdjęcie - kliknij tutaj
Na przykladzie powyższego zdjęcia chciałam państwu pokazać jak wycina się dorodne drzewa w naszym mieście . Jest to przykład z Chodakowa , z ul. Topolowej na której wycięte zostały prawie wszystkie drzewa . Z pięknych akacji pozostawiono "Wieszak Na Pranie" , w poblizu został także wycięty piękny platan . W ciągu kilkudziesięciu minut , Platan pocięty został na plastry co świadczyłoby że zostanie to wykorzystane na podłogę . Platan był bardzo zdrowy , miał piękne złoto-srebrne słoje , prawdopodobnie ktoś wziął za to niezłe pieniądze . Mieszkańcy pobliskiego bloku mówili że był zawiadomiony UM , była pracownica urzędu na miejscu jak widać nie podjęła interwencji .
Zdjęcie - kliknij tutaj
Na przykladzie powyższego zdjęcia chciałam państwu pokazać jak wycina się dorodne drzewa w naszym mieście . Jest to przykład z Chodakowa , z ul. Topolowej na której wycięte zostały prawie wszystkie drzewa . Z pięknych akacji pozostawiono "Wieszak Na Pranie" , w poblizu został także wycięty piękny platan . W ciągu kilkudziesięciu minut , Platan pocięty został na plastry co świadczyłoby że zostanie to wykorzystane na podłogę . Platan był bardzo zdrowy , miał piękne złoto-srebrne słoje , prawdopodobnie ktoś wziął za to niezłe pieniądze . Mieszkańcy pobliskiego bloku mówili że był zawiadomiony UM , była pracownica urzędu na miejscu jak widać nie podjęła interwencji .
Zdjęcie - kliknij tutajhttp://www.iv.pl/images/34602157313493721215.gif
Na przykladzie powyższego zdjęcia chciałam państwu pokazać jak wycina się dorodne drzewa w naszym mieście . Jest to przykład z Chodakowa , z ul. Topolowej na której wycięte zostały prawie wszystkie drzewa . Z pięknych akacji pozostawiono "Wieszak Na Pranie" , w poblizu został także wycięty piękny platan . W ciągu kilkudziesięciu minut , Platan pocięty został na plastry co świadczyłoby że zostanie to wykorzystane na podłogę . Platan był bardzo zdrowy , miał piękne złoto-srebrne słoje , prawdopodobnie ktoś wziął za to niezłe pieniądze . Mieszkańcy pobliskiego bloku mówili że był zawiadomiony UM , była pracownica urzędu na miejscu jak widać nie podjęła interwencji .
wieszak ,ale równie dobrze można latem zrobić sobie altankę zarzucić od góry jakąś plandekę .
A tak, przy innym bloku obcięli lipom wszystkie gałążki, zostały "słupy telegraficzne". Natomiast dzieciom nad piaskownicą rozpostarli starą kapę z tapczana.Wszystkie chodakowskie lipy sa tak ogołocone z galązi,że nie ujrzy się tam pszczoły w lecie.A tak pieknie pachniały, tak pieknie brzęczały pszczoły i inne owady.Wyginą pszczoły, wyginą ludzie. Ale kto o tym myśli. Liczy się tylko to, żeby nie grabić liści albo spieniężyć drewno pozyskane z drzew.To już nie są żarty.
Sorry że się wetnę bo nie wiem a ty nie napisałeś czy pytałeś kto za to odpowiada.
U nas też powycinali drzewa jesienią ale zrobił to Zakład Energetyczny w trosce aby zminimalizować ryzyko awarii podczas zimy. Zimy póki co niema a swoja drogą drzew i park ów u nas nie brakuje, w tym przypadku mieli obowiązek zabrać drzewo i posprzątać teren a co z nim zrobili to już mnie nie obchodzi.
Przecież nie od dziś wiadomo że wystarczy złożyć podanko do UM i uzyskuje się zgodę na wycinkę.
Nikt w Wydz.Ochrony Środowiska nie weryfikuje stanu faktycznego drzew. Najczęściej są to
zdrowe i dorodne drzewa. Ale wspólnoty mają mniej pracy jesienią kiedy przychodzi sprzątać
liście, zobaczymy tylko w lecie jak ludzie zaczną szukać cienia, uciekną ptaki. Ale za to będą
wisiały sznury prania jak to jest obecnie. W Nowym Roku życzę opamiętania.
To i w Sochaczewie zawitali eco terroryści?
To już nic by się nie dało w tym kraju zrobić bo jak nie obrońcy rozdupy to pasikonika polnego, żabek rehotek i tak w kółko . Z zadowoleniem przyjąłem reakcję Kremla w stosunku do agresywnych grinpis którzy zaatakowali Rosyjska Jednostkę Pływającą.
Weź kobito przeprowadź się do ziemianki w lesie, jedz drewniana łychą z glinianej miski i jeździj furmanką żywiąc się tylko tym co znajdziesz w środowisku naturalnym.
A moje środowisko naturalne to biurko, komputer, fotel i kaloryfer albo samochód i komórka tzn. telefon i nie lubię żeby mi ptaki srali na auto bo to na lakier szkodzi. Niech wycinają w cholerę ,w Europie i świecie, wszędzie piękne krzewy i iglaki, drzewa też są ale nie sadzone tak bezmyślnie jak u nas.
Postaram się sfotografować w upalnie dni mieszkaniki tych bloków. Siedzą skulone jedna przy drugiej pod maleńkimi parasolkami z Kauflandu, a miały rozproszony cień z okazałych drzew.
Drogi Olafie nie wiem czy wiesz ale te ściętę drzewa sadzono nie wczoraj czy nie kilka lat temu
ale kilkanaście bądź kilkadziesiąt. To w miejsce tych ściętych powinno się z głową posadzić nowe
ale wspólnoty tego nie robią a to są płuca miasta. Czy o tym wiesz Olaf.
Mirello, szkoda Twojego czasu i energii na tłumaczenie.Trzeba mieć wrażliwość na naturę. W parkach zachodniej Europy stoją potężne, stare drzewa na trawnikach i nic więcej nie trzeba. A tu wystarczy, że zamieszka w bloku jakaś praczka i już cudne drzewa, które faktycznie sadzili ludzie, którzy już nie żyją, ale mogłyby bawić się pod tymi drzewami ich wnuki, bo drzewo takie dobro dla każdego. Niemowle w wózku pośpi w cieniu drzewa, dorośli zrobią pod nim grilla a i zmęczony, stary człowiek pod nim odpocznie.Gdyby ktoś chciał zobaczyć jak wygląda taki duży platan, polecam wycieczkę na boisko przy Szkole Podstawowej Nr 7 w Chodakowie. Zastanawiam się tylko ile tu jeszcze postoją, mijam je z obawą. W parku w Nieborowie stoją ogromne platany, stare jak stary jest ten zespół pałacowo-parkowy i jakoś nikomu nie przeszkadzają.Natomiast stare lipy przy ul. Chopina naprawdę zagrażają przechodniom. Co jakiś czas upadnie przed nosem jakaś wyschnięta gałąź. Tych nie nie usuwa, bo nie można ich spieniężyć na co komu takie próchno?
Tak to taka uprzemysłowiona aglomeracja ze potrzebne płuca, wszędzie w około parki, muzea, hipermarkety. To było sadzone w PRLu no i wiadomo że bezmyślnie jakiś debnil sekretarz partyjny kazał więc tak zrobili i właśnie czas jest na to aby ktoś pomyślał i prowadził gospodarkę roślinna w naszym mieście z sensem. A w ogóle to czy tu są jacyś architekci z prawdziwego zdarzenia, bo to miasto tak zaprojektowane trochę do dupy jest.
A jednak niektóre drzewa trzeba wycinać! Na zdjęciu widać, że to były drzewa mocno przechylone. Co będzie jeżeli w czasie silnej wichury, o jakie ostatnio wcale nie tak trudno u nas, takie drzewa przewróci się na dom?
Łatwo jest bronić drzew, jeżeli wszystko co jest związane z nimi, a więc spadające liście, częste czyszczenie rynien nie interesuje nas. Wspólnoty mieszkaniowe otoczone największą ilością drzew w Chodakowie są małe.
Płuca miasta? Owszem ale koszt utrzymania tych płuc spada na te maleńkie wspólnoty. I żadna z nich nie wycina tak, że pozostaje pustynia. Każda ma obowiązek posadzenia nowego drzewa w zamian za to wycięte.
O wrzasku gap już nie wspominam, do tego, jak do hałasu przy ruchliwej ulicy, da się przyzwyczaić. Ale to też minus takich właśnie płuc.
Na Topolowej jest już pustynia. Pobliskie działki toną w wodzie, bo nic już nie pobiera wody z gleby. Do niedawna robiły to potężne drzewa. A co z ptakami, one są tak samo ważnymi mieszkańcami ziemi. A co z wiewiórkami, które żyły w dzuplach starszych drzew?Czy będziemy wozić dzieci do zoo, żeby zobaczyły wróbla. A krzyk wron na wiosnę to pierwsza oznaka wiosny. Czy już nie będziemy oglądać złotej polskiej jesieni? Przecież szelest jesiennych liści pod nogami to co pięknego. Rachityczne iglaki nam tego nie dadzą, a poza tym w naszym klimacie powinny rosnąć drzewa liściaste.A czy wspólnoty muszą codziennie wygrabiać co do jednego listka?. Czy te kolorowe liście, kasztany nie mogą trochę poleżeć? Czy te wiszące na sznurkach gacie ładniej wyglądają?popatrzcie na teren przed halą sportową. Z trawnioka wycięto zdrowe drzewa, szybko przysypali zdrowe pieńki ziemią i postawili skrzynki z suchymi iglakami, zwiezione z całego miasta, bo w centrum już nie pasowały. W jakim celu sadzi się drzewka w skrzynkach j stawia na trawnikach. Taka skrzynka drogo kosztuje, drzewko i tak uschnie. To samo w parku. Zamiast posadzić drzewa i krzewy, poustawiane stare skrzynki z zasuszonymi iglakami. Wszędzie pustynia, matki nie mają nawet gdzie pospacerować z dziećmi w wózkach, bo wszędzie pali słońce.Na Topolowej wszystkie bloki maja strychy, węc jest gdzie wieszać uprane gacie.Tak, bo słyszałam i taki arhgument, ze trzeba wyciąć drzewa, bo na drzewie siedzi ptaszek i może narobić na gacie.
Za chwilę w tym mieście nie będzie żadnego drzewa. Kretynom, którzy na to pozwalają bym łapy poobcinał.
Myśle, że w celu ratowania drzew w mieście, mogłoby powstać stowarzyszenie, które reprezentowałby interes drzew w kotaktach z UM. Pojedyncze osoby nie mają siły przebicia, a wręcz uważane są za takie co to maja coś n ie tak z głową. Z opinią takiego stowarzyszenia UM musiałby się liczyc, a także nie byłby bezbronny wobec agresywnych ludzi, którzy przychodza po zgodę na wycinkę. Inaczej w całym mieście miejsce drzew zajmą blaszaki na samochody.
To co wyprawiają z drzewami w naszym mieście to zgroza. Nastawiają tych skrzynek z jakimiś miniaturkami chyba roślin i po zamiatane.
Chodaków wyróżnia się od reszty miasta tym, że jest mnóstwo drzew. To jest jedyny atut tej dzielnicy. Jeśli znikną drzewa to zniknie urok chodakowa, a co za tym wartość mieszkań jeszcze bardziej spadnie.
A to że komuś przeszkadzają liście, to niech się do Antarktydę wyprowadzi!!!
Pozd.
Daniel
Panie Danielu. dziękuję za zainteresowanie.Niestety muszę sprostować, Chodaków miał zieleni.Jak przed wojną powstawał zakład, jego okolice zostały obsadzone srebrnymi świerkami, thujami i krzewami tawuły.Powstał też duży sad owocowy i tu można jeszcze znaleźć jakieś pojedyncze drzewo jabłoni, rodzącej do tej pory mimo braku oprysków.Powstała też aleja z włoskimi topolami. Świerki w większości już wypadły ze starościi, choć można jeszcze spotkać jakiś pojedynczy egzemplarz. Na obrzeżach posadzone zwykłe topole.W latach pięćdziesiątych zakład budował bloki dla pracowników. Ludzie, którzy dostawali w nich mieszkania, często dwie rodziny wprowadzały się do jednego, sadzili zaraz drzewa, powstawały altanki pod drzewami, wydzielano jakieś boisko do siatkówki.Te dorodne już drzewa padły w ostatnich kilku latach. Kto tylko się dorwał do władzy we wspólnotach mieszkaniowych wycinał. Zapraszam więc Pana Panie Danielu na spacer po Chodakowie teraz. Proszę zobaczyć Topolową, wycięto wszystko. To samo Parkowa. Okolice boiska Bzury, przedszkola no i wszystkich wspólnot.Pieńki pozasypywane, żeby nie było widać, jakie to zdrowe były drzewa.Wydaje się, że jest jeszcze trochę drzew przy ul. Chopina, ale to już sa ruiny, trzymające się na korze i poważnie zagrażające mieszkańcom.Na trawniku przed halą sportową jest rynek warzywny, choć za halą jest kawał nieużytku i byłoby gdzie ten rynek zorganizować.
Panie Danielu. dziękuję za zainteresowanie.Niestety muszę sprostować, Chodaków miał zieleni.Jak przed wojną powstawał zakład, jego okolice zostały obsadzone srebrnymi świerkami, thujami i krzewami tawuły.Powstał też duży sad owocowy i tu można jeszcze znaleźć jakieś pojedyncze drzewo jabłoni, rodzącej do tej pory mimo braku oprysków.Powstała też aleja z włoskimi topolami. Świerki w większości już wypadły ze starościi, choć można jeszcze spotkać jakiś pojedynczy egzemplarz. Na obrzeżach posadzone zwykłe topole.W latach pięćdziesiątych zakład budował bloki dla pracowników. Ludzie, którzy dostawali w nich mieszkania, często dwie rodziny wprowadzały się do jednego, sadzili zaraz drzewa, powstawały altanki pod drzewami, wydzielano jakieś boisko do siatkówki.Te dorodne już drzewa padły w ostatnich kilku latach. Kto tylko się dorwał do władzy we wspólnotach mieszkaniowych wycinał. Zapraszam więc Pana Panie Danielu na spacer po Chodakowie teraz. Proszę zobaczyć Topolową, wycięto wszystko. To samo Parkowa. Okolice boiska Bzury, przedszkola no i wszystkich wspólnot.Pieńki pozasypywane, żeby nie było widać, jakie to zdrowe były drzewa.Wydaje się, że jest jeszcze trochę drzew przy ul. Chopina, ale to już sa ruiny, trzymające się na korze i poważnie zagrażające mieszkańcom.Na trawniku przed halą sportową jest rynek warzywny, choć za halą jest kawał nieużytku i byłoby gdzie ten rynek zorganizować.
Też pisałam o wycinaniu drzew w naszym mieście. Na Wojska Polskiego trwa wycinka /szybka kasacja 2 lip/, na Księcia Janusza już nic chyba nie ocalało. To nasze miasto i tak jest brzydkie, a pozbawione drzew wygląda zupelnie do d... Wiem, że nie piszę o Chodakowie, ale ten proceder trwa w całym mieście!
Był już taki wątekCzemu z Sochaczewa znikają drzewa?
Yolka, nieszkodzi, że nie o Sochaczewie. To są wszystkie nasze drzewa, gdzie by nie rosły.Tyle, ze my pogadamy sobie a jak znam życie nic się ie zmieni.Żemy nasze głosy gdzieś się przedostały, to musi być jakaś organizacja, z której opinii przynajmniej UM musiałby zasięgnąc. Cóż, kiedy sie widzi szabrowanie drzew, dzwoni się do UM, a tam każą napisać pismo, to w ustawowym terminie odpowiedzą, czy legalnie czy nie.W tym czasie drzewo znika jak kamfora.Przecięż odpowiednie służby z UM czytają na tym portalu.Czy ktoś zareagował?Czy bała jakaś odpowiedź, czy na przykład ten wspaniły platan z Topolowej zniknął w majestacie prawa czy nie?
Przepraszam za usterki, ale bardzo mi kot przeszkadzał.
To się poprzywiązujcie jeszcze do drzew to w gazetach kretynów pokażą z Sochaczewa
Liście grabić trzeba, bo te barwne, tak miło szeleszczące pod nogami po krótkim czasie staną się brunatną breją dużo trudniejszą to uprzątnięcia. Albo wręcz po pierwszym deszczu można na nich się poślizgnąć. Kto wtedy będzie odpowiadał? Szybko znajdzie się ktoś kto krzyknie - wina wspólnoty, bo nie sprzątnęła liści!
Jak widać każdy kij ma dwa końce. Można kochać przyrodę ale trzeba też zadbać, żeby ona nam nie szkodziła. Suche konary nie spadały na głowy, chore czy pochylone drzewa w czasie porywistych wiatrów nie uszkodziły nam domu czy zaparkowanego przy nim auta.
Kiedy w Alei Duplickiego połamano wszystkie nowo posadzone drzewka nikt nie protestował, nie skrzykiwano się, żeby zrobić społeczne patrole których zadaniem byłoby pilnowanie tego cennego skarbu. Kiedy wspólnoty z określonego powodu, po uzyskaniu zgody z wydziału ochrony środowiska U.M., wycinają drzewa - wszczyna się larum.
Co do powiewającego na wietrze prania zgadzam się, żadna to ozdoba. Ale na balkonach też wiszą "gacie" i też nie stanowią ozdoby. Wspólnoty w Chodakowie mają ogromne tereny przy swoich blokach za co mieszkańcy płacą podatki. Dlaczego mają nie korzystać z własnego podwórka zgodnie z własnym regulaminem? To nie jest park, miejsce spacerów i odpoczynku wszystkich.
Zalewane działki to wina braku odwodnienia ( podobno w tym roku zostało to zrobione) a nie wycinania drzew na Topolowej. Myśląc w ten sposób należałoby oczekiwać wielkiej powodzi na wielu osiedlach w Sochaczewie.
No widzicie Pństwo ręce opadają. Po co nam drzewa, po co nam wiewiórki, po co nam ptaki?Gacie i owszem potrzebne, bo wolnoć Tomku w swoim domku.Tak mogą mówić ludzie, którzy nie znają praw natury. Ale w są wydziały w UM, gdzie zatrudnienie powinny znaleźć osoby, które przez swoją wiedzą powinny edukować ludzi i nie zezwalać, w ich trosce nawet, na takie niszczenie .Popatrzcie na miejscu tych drzew powstają blaszaki na samochody. Oddychacie spalinami, przecież każdy ma samochód, a liście drzew dawały Wam tlen. Nie znosicie skrzeczenia wron, a co rano macie warkot odjeżdżających spod okien samochodów.
podjeżdżając do wycinki drzew dewastują chodniki , ciekawe czy ktoś odbiera im robotę i zwraca uwagę na takie "szczegóły" (vide chodnik vis-a-vis hufca)
Liście grabić trzeba, bo te barwne, tak miło szeleszczące pod nogami po krótkim czasie staną się brunatną breją dużo trudniejszą to uprzątnięcia. Albo wręcz po pierwszym deszczu można na nich się poślizgnąć. Kto wtedy będzie odpowiadał? Szybko znajdzie się ktoś kto krzyknie - wina wspólnoty, bo nie sprzątnęła liści!
Jak widać każdy kij ma dwa końce. Można kochać przyrodę ale trzeba też zadbać, żeby ona nam nie szkodziła. Suche konary nie spadały na głowy, chore czy pochylone drzewa w czasie porywistych wiatrów nie uszkodziły nam domu czy zaparkowanego przy nim auta.
Kiedy w Alei Duplickiego połamano wszystkie nowo posadzone drzewka nikt nie protestował, nie skrzykiwano się, żeby zrobić społeczne patrole których zadaniem byłoby pilnowanie tego cennego skarbu. Kiedy wspólnoty z określonego powodu, po uzyskaniu zgody z wydziału ochrony środowiska U.M., wycinają drzewa - wszczyna się larum.
Co do powiewającego na wietrze prania zgadzam się, żadna to ozdoba. Ale na balkonach też wiszą "gacie" i też nie stanowią ozdoby. Wspólnoty w Chodakowie mają ogromne tereny przy swoich blokach za co mieszkańcy płacą podatki. Dlaczego mają nie korzystać z własnego podwórka zgodnie z własnym regulaminem? To nie jest park, miejsce spacerów i odpoczynku wszystkich.
Zalewane działki to wina braku odwodnienia ( podobno w tym roku zostało to zrobione) a nie wycinania drzew na Topolowej. Myśląc w ten sposób należałoby oczekiwać wielkiej powodzi na wielu osiedlach w Sochaczewie.
Tak, zgadza się, trzeba grabić tzn. ruszyć d z ławki przed blokiem. Dramat. A wielką powódź lada moment będziesz miał, przygrywkę do tego już miałeś 4 czerwca 2013.
Nikt roboty po wycince nie odbiera. Nawe jak zostaje wydana zgoda na czyszczenie drzew, to nikt tej roboty nioe dobiera. Wg przepisów przy czyszczeniu drzewa można usunąc 15 do 20 procent gałęzi, przy czym należy zachować pokrój drzewa. Taka robotę powinna wykonywać profesjinalna firma. Czyszczenie to zwykłe oszustwo, bo zostawia się pień drzewa jak na załączonej fotografii i udaje, że drzewo pozostało, albo dla picu zostawia sie dwie, trzy maleńkie gałązki. Przecież po takiej robocie powinien być zawiadomiany UM by skontrolować wykonane prace.Co do powodzi to faktycznie miniony rok dał przedsmak takowych. Chodaków był ł rozmywany.Ulice: Kolejowa, Wyszogrodzka to koleny przykład.Duże drzewa chronią domy przed wichurami, one sobą rozbijają podmuchy wiatru.Obawiacie się, że drzewo się powali i zaczepi o dach bloku, to raczej po wycięciu drzew pofrunie wasz dach.Nie wszyscy mieszkańcy bloków są zadowoleni z niszczenia zieleni, ale ci od rąbania są tak agrsywni, że boją sie nawet wyrazić swojego zdania.Dawniej jak zaczynała się budowa domu, działka na której powstawał była obsadzana szybko rosnącymi drzewami, które chronić miały dom przed wichurami. Teraz są iglaczki i pozrywane dachy w całych wsiach. Zastanówmy sie co robimy.
W myśl twojego wywodu powinniśmy się osiedlać w lasach, ale wiesz co w jaskini na pewno ci nic nie grozi;)
Najgorzej jak ktoś jest niereformowalny, wokoło Sochaczewa pełno leśnych terenów a ty tu bredzisz o kilku drzewach jako płucach dla miasta, ale po co jak tu niema prawie żadnego przemysłu oprócz handlu?
Ty obejżyj sobie czaem leci w tv albo przeczytaj Konopielkę bo to chyba o tobie.
Jak tak pięknie bez drzew, to przyjrzyj się ulicy Staszica. Goło i straszno. Najgorsze, ze ludzie bez jakiegokolwiek poczucia estetyki albo tacy którym wszystko przeszkadza maja zawsze większą siłę przebicia. Sochaczew bez drzew... no to bedzie raj, nie trzeba będzie sprzątać liści, ptaki nie narobią pod drzewem, korzenie nie wybrzuszą chodników... Będzie pieknie... i zostaniemy w okropnym, wykafelkowanym i popstrzonym bazgrołami mieście.
zieleń tak, ale to musi być właśnie jakoś gustownie i z sensem, chyba nie masz poczucia estetyki skoro podobają ci się te stare szpetne drzewska?!
A do tego ile parków jeszcze jest w mieście, wszystkiego nie wytną, nie bój.
zieleń tak, ale to musi być właśnie jakoś gustownie i z sensem, chyba nie masz poczucia estetyki skoro podobają ci się te stare szpetne drzewska?!
A do tego ile parków jeszcze jest w mieście, wszystkiego nie wytną, nie bój.
........nie wiem ile masz lat Olafie, myślę, że drzewa na "starość" nie wyglądają tak szpetnie....
zastanawiałeś się jak "TY" będziesz wyglądał na starość ????? Z całą pewnością nie tak "gustownie i estetycznie"?????? oj żeby tak młodzi nie pomyśleli o Tobie, że szpecisz nowy, nowoczesny i estetyczny dom czy ogród z iglakami....
Zaczyna się właśnie od takiego podejścia ....)
Pozdrawiam :)
pierwsza część to wypowiedź p.Olafa.... a dalej moja.....tak się jakoś to połączyło..:)
Heh, mam swój dom z pięknym ogrodem i ja będę decydował ale tu nie o to chodzi, jakiś sentyment, nostalgia itd. się tu pani wdziera i gdyby tak myśleć to by nie mogło powstać nowe bo każdy by gloryfikował stare nieprzydatne obiekty, domy, fabryki, sklepy itd. Ale tu pojechała pani bardzo prymitywnie porównując człowieka do rzeczy, czegoś co można kupić, sprzedać hurtowo i detalicznie , bądź nasadzić ile kto sobie życzy. Proponowałbym pomyśleć przed napisaniem postu albo go ze dwa razy przeczytać zanim pani go opublikuje. A to niestety to nas trochę blokuje bo ciągle sa tacy ludzie którzy się boja, widza jakieś niebywałe zagrożenia że kiedy ma coś powstać nowe, przyjmujemy coś z zachodu Europy , zbliżamy się do Świata to jest złe bo to nowe i nieznane. Nikt z nas nie będzie żył w nieskończoność ale nie zmuszajmy młodych ludzi, następnych pokoleń do zapóźnienia gospodarczego i cywilizacyjnego przez jakąś zacofaną, niereformowalną mentalność!
Pierwszy raz piszę na tym FORUM.....i dlatego robię to może niespranie, ale postaram się to jeszcze raz sprostować.
To pisałam do P.Olafa ,a jego ostatnią odpowiedź:
i tucytuję Pnan wypowiedź:
"zieleń tak, ale to musi być właśnie jakoś gustownie i z sensem, chyba nie masz poczucia estetyki skoro podobają ci się te stare szpetne drzewska?!
A do tego ile parków jeszcze jest w mieście, wszystkiego nie wytną, nie bój."
a to już moja wypowiedź:
"........nie wiem ile masz lat Olafie, myślę, że drzewa na "starość" nie wyglądają tak szpetnie....
zastanawiałeś się jak "TY" będziesz wyglądał na starość ????? Z całą pewnością nie tak "gustownie i estetycznie"?????? oj żeby tak młodzi nie pomyśleli o Tobie, że szpecisz nowy, nowoczesny i estetyczny dom czy ogród z iglakami....
Zaczyna się właśnie od takiego podejścia ....)
Pozdrawiam :)"
jeszcze raz pozdrawiam :)
Szkoda moich słów..... pan wie wszystko najlepiej..nawet zna "przyszłość"....... jak poczytałam, to we wszystkich tematach używa pan podobnych słów i argumentów.....nie staram się już dalej nic pisać....:)
Skąd tyle jadu w pani postach? Ja staram się tylko sensownie wytłumaczyć że nad takimi smętnymi sentymentami i powinien górować zdrowy rozsądek. Ja nie mówię że wiem najlepiej ale przebywam między młodymi ludźmi i wiem co o tym sadza, Oni są Obywatelami Świata a nie średniowiecznego zaścianku.
wyciąć drzewa , usunąć ptaki , zalać wszystko betonem , położyć kostkę , będzie ładnie i estetycznie ... aha i jeszcze iglaki , najlepiej sztuczne z plastiku. Olaf zrób wizualizację i wrzuć na forum.
Jeszcze kilka lat temu mogłam pospacerować z wnukiem w wózeczku pod tymi drzewami, było trochę cienia. Nie wiem gdzie pójdą teraz mamy w upalny dzień.
Do Parku, a ja jeżdżę po świecie i tylko u nas jakieś bezsensowne lipy, topole , takie paskudztwa, przynajmniej odetchną uczuleni na pyłki. Wcale nie musi być betonowo a teraz architekci krajobrazu zaprojektują to jakoś z sensem, szkoda że nie pisze tu pani jeszcze Wielkimi Literami Komuno Wróć, no bo by jeszcze czekolady pani pojadła bo była na kartki więc obowiązkowo trzeba było kupować, teraz władza tego nie nakazuje, a szkoda bo osłodziła by pani sobie życie i była może mniej zgryźliwa.
Proszę ....:) niech pan pisze jeszcze, jeszcze i jeszcze.......
tak pan to pięknie "bez jadu" opisuje.....sama poezja :)......
może dzieci poczytają będą uczyły się nowoczesności, kultury od pana...... brawo !!!!!
Pobił pan wszystkich na "swoje" argumenty...... gratuluję !!!!!
Dobranoc :)
Niektóre posty lepiej ignorować. Taka swiadomość i nic się nie poradzi.
A kogo obchodzi wycinka kilku drzew? Ja proponuję przeprowadzić się do Pobierowa w zachodniopomorskim, piękne miasteczko położone dosłownie i całkowicie w lesie wśród drzew, a jaki klimat, jakie powietrze. Albo Lubawskie przepiękne , zielone tereny tylko że tam straszna bida
Niestety ja o tym nie decyduje, tylko wyrażam swoją opinię i razi mnie to jak ciągle ludzie narzekają że wszystko im się nie podoba.
A nie pomyślała pani że drzewa te zagrażają bezpieczeństwu w ruchu drogowym?
Mogła się pani przywiązać do drzewa albo dzwonić do eko terrorystów to by zablokowali wycinkę.
I następne drzewa out. No pewnie, po co komu topola. Gdzie by tu jeszcze coś wyciąć, gdzie? Odsłanianie k..wa zamku. Wydawało mi się, że zamek stoi na wzgórzu. A tu patrzcie drzewo go zasłania.
http://www.sochaczewianin.pl/index.php?nazwa=dane_aktualnosci&id_ak=28766
„Skąd tyle jadu w pani postach? Ja staram się tylko sensownie wytłumaczyć że nad takimi smętnymi sentymentami i powinien górować zdrowy rozsądek. Ja nie mówię że wiem najlepiej ale przebywam między młodymi ludźmi i wiem co o tym sadza, Oni są Obywatelami Świata a nie średniowiecznego zaścianku.”
Od dawna śledzę Pana działalność na tym portalu, Sebek woli Wortalu nie wiem czemu.
Otóż Szanowny Panie -
zdrowy rozsądek, o którym Pan wyżej był łaskaw, w przypadku tradycji i sentymentów, przywodzi na myśl jedynie postawę młodego zdolnego enkawudzisty, który z racji na pochodzenie i doświadczenia w łatwy sposób rozprawia się z tradycją, sentymentem -ustalając ponad wszelką wątpliwość swój jedynie słuszny obraz i sposób widzenia świata, nie starając się choćby na chwilę pochylić się nad głosem innych. Otóż drogi Panie im więcej drzew, starych, zadbanych tym bliżej do estetyki ludzi cywilizowanych, w odróżnieniu od estetyki stepu, za którym jak widzę kilka osób w Sochaczewie obstaje.
I .... -starając się utrzymać na fotelu, by ze śmiechu z niego nie spaść, karmię swoją duszę narkotycznym zwrotem, czytając go co chwila, który popełnił Pan był na początku cytowanego powyżej posta: "Skąd tyle jadu w pani postach? ..."
Brawo!
SMA
Oj, nie poznałby Pan miejsca w którym przez jakis czas mieszkał. To już jest teraz pustynia.Już nie miałby Pan za oknem tej zielonej ściany drzew.Pozdrawiam.
Najlepiej gdyby znieść te kary i nałożyć obowiązek sadzenia konkretnej ilości innych drzew w zamian za ścięcie jednego. A jak ktoś nie wie jak się za to wszystko zabrać to niech lepiej skontaktuje się z http://ropeserwis.pl