A propos wykształcenia polityków. Wszyscy pamiętamy, jakie kontrowersje wywołała sprawa wykształcenia prezydenta A. Kwaśniewskiego. Zadawano sobie pytanie, czy posiadanie absolutorium (co również nie było w tym byłego prezydenta przypadku prawdą, gdyż skreślono go z listy studentów) uprawnia do legitymowania się wykształceniem wyższym. Okazało się, że obrona pracy mgr jest de facto ostatnim egzaminem w toku studiów. Natomiast w przypadku wykształcenia średniego sprawa wydaje się nieco prostsza. W latach komuny nie było oddzielnego świadectwa ukończenia szkoły i świadectwa maturalnego. Tak więc jeśli ktoś nie przystąpił do egzaminu maturalnego, to formalnie nie mógł w rubryce wykształcenie wpisać średnie. Z czasem zaczęto posługiwać się umownym terminem„średnie niepełne”.
I co w związku z tym? Co ma to wspólnego z wyborami w Sochaczewie? Jakiś wspólny mianowik poproszę? Chyba, że przewiduje Pan zwycięstwo Bogumiła Czubackiego? Faktem jest, że Kwaśniewski zwycieżył, a nie miał dyplomu magistra. Dowodzi, to jedynie tego, że nie wykształcenie, a dorobek i uczciwa praca jest oceniania przez wyborców.
hm... ja nie wiem czego tu nie rozumiecie. Mowa jest wszędzie o wykształceniu naszego obecnego burmistrza Bogumiła Czubackiego, który to podobno skończył technikum ale nie zdał matury.
W latach komuny nie było oddzielnego świadectwa ukończenia szkoły i świadectwa maturalnego. Tak więc jeśli ktoś nie przystąpił do egzaminu maturalnego, to formalnie nie mógł w rubryce wykształcenie wpisać średnie.
Powyższym zdaniem Szymon odpowiada lub zadaje pytanie czy p. Czubacki powinien wpisywać w rubryce wykształcenie średnie czy nie? Chyba, że to technikum kończył w ciągu ostatnich dwu dekad, ale zdaje się, że wcześniej.
I tak najgorsi są ci, o których - mimo spełnienia formalnych warunków posiadania wyższego wykształcenia - nie można powiedzieć, że się wy-kształcili. Przez grzeczność nie będę podawał konkretnych przykładów.
Problem, chyba jest w tym, że pan Cz. - jest na tyle "egzotycznym" kandydatem - że prawdopodobnie nie ukończył nawet technikum a zaledwie 2 klasy technikum? Zwracając się do PKW w tej sprawie można by ten problem chyba raz na zawsze wyjaśnić? Pan Cz. byłby zmuszony przedstawić PKW świadectwo ukończenia szkoły średniej.
Problem, chyba jest w tym, że pan Cz. - jest na tyle "egzotycznym" kandydatem - że prawdopodobnie nie ukończył nawet technikum a zaledwie 2 klasy technikum? Zwracając się do PKW w tej sprawie można by ten problem chyba raz na zawsze wyjaśnić? Pan Cz. byłby zmuszony przedstawić PKW świadectwo ukończenia szkoły średniej.
Ale męczycie kota z tym wykształceniem. Nie zauważyliście, że mieszkańców w większości niewiele obchodzi wykształcenie Czubackiego. Temat jest znany od kilku lat, a i tak Czubacki wygrywa. Ludzie wolą odpowiedzialnego faceta, choćby miał czy nie miał matury od wizjonera z jakimś tam wykształceniem. Zastanówcie się nad wałkowaniem tego tematu, bo chyba osiągacie skutki odwrotne do zamierzonych. Okazuje się, że jedyną przewagą Osieckiego nad Czubackim jest wykształcenie, wyższe co prawda, ale nie tak wysokie, jak to niektórzy lansują.
Niepełne, heh jakaś idiotyczna terminologia , wykształcenie albo jest albo go niema. Tak samo kompetencje, gdyby były nie mielibyśmy takiego fatalnego stanu naszego miasta jak jest.
polityka i kampania wyborcza polega na znalezieniu większej ilości głupszych od siebie niż znalazł przeciwnik , twoi znajomi jesli sa zbyt inteligentni to nie dadza sie omotac i sprzedac sobie kitu , wniosek taki ze im polityk głupszy i oszołom tym ma większe szanse, niestety
Burmistrz Bogumił Czubacki ma średnie wykształcenie.
Proszę, robi się to żenujące. Zachęcam do zapoznania się z ustawą o szkolnictwie.
Burmistrz Bogumił Czubacki ma średnie wykształcenie.
Proszę, robi się to żenujące. Zachęcam do zapoznania się z ustawą o szkolnictwie. Brak matury, to nie jest brak wykształcenia średniego.
Skupmy się na tym co kandydaci mają do zaoferowania dla nas mieszkańców na najbliższe 4 lata.
Wszelkie sugestie wynikające z postu Szymona Maciejewskiego trzeba traktować jako fantazje.
pzdr
Paweł
Widział pan świadectwo dojrzałości tego pana? Zapewne nie, zatem skąd ta pewność? "
Burmistrz Bogumił Czubacki ma średnie wykształcenie.
Proszę, robi się to żenujące. Zachęcam do zapoznania się z ustawą o szkolnictwie. Brak matury, to nie jest brak wykształcenia średniego."A jeśli ktoś ma tylko 2 klasy technikum? To też jest to średnie wykształcenie?
Wykształcenie polityka w zasadzie nie powinno mieć znaczenia. Np. Ronald Reagan miał stopień licencjata mało znanej uczelni i był wielką postacią. Niejaki Pol Pot miał stopień dra elitarnej Sorbony..... W przypadku prezydenta Kwaśniewskiego nie chodzi o to, jakim był politykiem i jakie miał de facto wykształcenie, ale o to, że w tej kwestii skłamał dwukrotnie. Raz, kiedy zadeklarował mgr i drugi raz twierdząc, że posiada absolutorium. Po sprawdzeniu akt na Politechnice Gdańskiej okazało się, że został skreślony z listy studentów na roku 5 za nierozliczenie 4. W ferworze tej zawieruchy Jolanta Kwaśniewska publicznie oświadczyła, że jej mąż ma wyższe wykształcenie, jednak dyplomu nigdy nie ujawniła.
Wikipedia chyba nie zawsze ma rację. W kwestii wykształcenia Pol Pota podaję dobre źródło niestety po niemiecku: Boris Barth: „Genozid. Völkermord im 20. Jahrhundert. Geschichte. Theorien. Kontroversen“, 2006, S. 150 oraz artykuł naukowy dostępny w internecie: http://www.dias-online.org/fileadmin/templates/downloads/DIAS_Analysen/Analyse41.pdf s. 11, na temat oceny zbrodni w Kambodży za czasów rządów Czerwonych Kmerów w świetle prawa międzynarodowego. Faktem jest, że można znaleźć róźne informacje na ten temat. Z przytoczonych przeze mnie pozycji jasno wynika, że złożył on pracę dr na temat uprzemysłowienia Kambodży. Najprawdopodobniej wszyscy mamy rację, gdyż Francja fundowała stypendia obywatelom krajów rozwijających się głównie na kierunkach technicznych - podobnie jak czyniła to Polska Ludowa. Jednak z socjalizmem Pol Pot zetknął się właśnie przebywając w kręgach uniwersyteckich.
Pozostaje mieć tylko nadzieję, że Piotr Osiecki nie wzoruje się na Pol Pocie, choć być może chciałby mieć skuteczność tego "polityka". Zmieniając trochę temat, chciałem zapytać, jakież uczelnie należy ukończyć, aby nazwać Bolesława Krzywoustego z "Władysławem Krzywoustym", patrz: super profesjonalna gazeta Sochaczewskiego Forum Samorządowego "Forum", tekst "Szare i brudne ulice, fajny zamek"? autorstwa Krzysztofa Srogosza. Rozumiem, że jest to postać fikcyjna, podobnie jak inne twory programowe ugrupowania Piotra Osieckiego...
Panie Szymonie, widzę że Pan dalej swoje. Jeśli podaje Pan źródło to wypada je rozumieć, w tym tekście jest napisane wyraźnie, że ktoś zupełnie inny studiował na Sorbonie (Khieu Samphan). Polecam poprosić o pomoc jakiegoś germanistę i wtedy wszystko stanie się dla Pana jasne.
Dla mnie osobiście wykształcenie przyszłego burmistrza ma znaczenie. Zgadzam się, że nie wykształcenie świadczy o człowieku, ale jego brak jak najbardziej.
A propos wykształcenia polityków. Wszyscy pamiętamy, jakie kontrowersje wywołała sprawa wykształcenia prezydenta A. Kwaśniewskiego. Zadawano sobie pytanie, czy posiadanie absolutorium (co również nie było w tym byłego prezydenta przypadku prawdą, gdyż skreślono go z listy studentów) uprawnia do legitymowania się wykształceniem wyższym. Okazało się, że obrona pracy mgr jest de facto ostatnim egzaminem w toku studiów. Natomiast w przypadku wykształcenia średniego sprawa wydaje się nieco prostsza. W latach komuny nie było oddzielnego świadectwa ukończenia szkoły i świadectwa maturalnego. Tak więc jeśli ktoś nie przystąpił do egzaminu maturalnego, to formalnie nie mógł w rubryce wykształcenie wpisać średnie. Z czasem zaczęto posługiwać się umownym terminem„średnie niepełne”.
I co w związku z tym? Co ma to wspólnego z wyborami w Sochaczewie? Jakiś wspólny mianowik poproszę? Chyba, że przewiduje Pan zwycięstwo Bogumiła Czubackiego? Faktem jest, że Kwaśniewski zwycieżył, a nie miał dyplomu magistra. Dowodzi, to jedynie tego, że nie wykształcenie, a dorobek i uczciwa praca jest oceniania przez wyborców.
pzdr
Paweł
Czy na pewno uczciwa?
no dobra ale "o so chozi?" jak sie powiedzialo A....
prosze rozwinac temat
między wierszami pana Szymona czytam: głosujcie na Osieckiego bo jest lepiej wykształcony.
hm... ja nie wiem czego tu nie rozumiecie. Mowa jest wszędzie o wykształceniu naszego obecnego burmistrza Bogumiła Czubackiego, który to podobno skończył technikum ale nie zdał matury.
W latach komuny nie było oddzielnego świadectwa ukończenia szkoły i świadectwa maturalnego. Tak więc jeśli ktoś nie przystąpił do egzaminu maturalnego, to formalnie nie mógł w rubryce wykształcenie wpisać średnie.
Powyższym zdaniem Szymon odpowiada lub zadaje pytanie czy p. Czubacki powinien wpisywać w rubryce wykształcenie średnie czy nie? Chyba, że to technikum kończył w ciągu ostatnich dwu dekad, ale zdaje się, że wcześniej.
I tak najgorsi są ci, o których - mimo spełnienia formalnych warunków posiadania wyższego wykształcenia - nie można powiedzieć, że się wy-kształcili. Przez grzeczność nie będę podawał konkretnych przykładów.
Problem, chyba jest w tym, że pan Cz. - jest na tyle "egzotycznym" kandydatem - że prawdopodobnie nie ukończył nawet technikum a zaledwie 2 klasy technikum? Zwracając się do PKW w tej sprawie można by ten problem chyba raz na zawsze wyjaśnić? Pan Cz. byłby zmuszony przedstawić PKW świadectwo ukończenia szkoły średniej.
Problem, chyba jest w tym, że pan Cz. - jest na tyle "egzotycznym" kandydatem - że prawdopodobnie nie ukończył nawet technikum a zaledwie 2 klasy technikum? Zwracając się do PKW w tej sprawie można by ten problem chyba raz na zawsze wyjaśnić? Pan Cz. byłby zmuszony przedstawić PKW świadectwo ukończenia szkoły średniej.
Ale męczycie kota z tym wykształceniem. Nie zauważyliście, że mieszkańców w większości niewiele obchodzi wykształcenie Czubackiego. Temat jest znany od kilku lat, a i tak Czubacki wygrywa. Ludzie wolą odpowiedzialnego faceta, choćby miał czy nie miał matury od wizjonera z jakimś tam wykształceniem. Zastanówcie się nad wałkowaniem tego tematu, bo chyba osiągacie skutki odwrotne do zamierzonych. Okazuje się, że jedyną przewagą Osieckiego nad Czubackim jest wykształcenie, wyższe co prawda, ale nie tak wysokie, jak to niektórzy lansują.
Jednak chyba warto aby wyborcy wiedzieli,czy ich burmistrz kłamie wpisując sobie wykształcenie średnie? I nich wtedy wygrywa.
Burmistrz Bogumił Czubacki ma średnie wykształcenie.
Proszę, robi się to żenujące. Zachęcam do zapoznania się z ustawą o szkolnictwie. Brak matury, to nie jest brak wykształcenia średniego.
Skupmy się na tym co kandydaci mają do zaoferowania dla nas mieszkańców na najbliższe 4 lata.
Wszelkie sugestie wynikające z postu Szymona Maciejewskiego trzeba traktować jako fantazje.
pzdr
Paweł
...mieszkańców w większości niewiele obchodzi wykształcenie Czubackiego.
Straker a jak tę większość wyliczyłeś? :)
Niepełne, heh jakaś idiotyczna terminologia , wykształcenie albo jest albo go niema. Tak samo kompetencje, gdyby były nie mielibyśmy takiego fatalnego stanu naszego miasta jak jest.
polityka i kampania wyborcza polega na znalezieniu większej ilości głupszych od siebie niż znalazł przeciwnik , twoi znajomi jesli sa zbyt inteligentni to nie dadza sie omotac i sprzedac sobie kitu , wniosek taki ze im polityk głupszy i oszołom tym ma większe szanse, niestety
Burmistrz Bogumił Czubacki ma średnie wykształcenie.
Proszę, robi się to żenujące. Zachęcam do zapoznania się z ustawą o szkolnictwie.
Burmistrz Bogumił Czubacki ma średnie wykształcenie.
Proszę, robi się to żenujące. Zachęcam do zapoznania się z ustawą o szkolnictwie. Brak matury, to nie jest brak wykształcenia średniego.
Skupmy się na tym co kandydaci mają do zaoferowania dla nas mieszkańców na najbliższe 4 lata.
Wszelkie sugestie wynikające z postu Szymona Maciejewskiego trzeba traktować jako fantazje.
pzdr
Paweł
Widział pan świadectwo dojrzałości tego pana? Zapewne nie, zatem skąd ta pewność? "
Burmistrz Bogumił Czubacki ma średnie wykształcenie.
Proszę, robi się to żenujące. Zachęcam do zapoznania się z ustawą o szkolnictwie. Brak matury, to nie jest brak wykształcenia średniego."A jeśli ktoś ma tylko 2 klasy technikum? To też jest to średnie wykształcenie?
Sprawdźmy to przez PKW!
To już nudne się robi. Było 8 lat na sprawdzanie kto jakie ma wykształcenie.
Kwaśniewski nie miał mgr, a został wybrany po raz drugi na urząd Prezydenta RP.
Nie ma określonych ustawowo wymagań co do wykształcenia wójta, burmistrza czy prezydenta.
Mieszkanko, jeśli to ma aż takie dla Ciebie znaczenie to masz przecież wybór.
Swoją drogę możesz temat zgłosić do PKW. Może tam wyjaśnią twoje wątpliwości.
5 grudnia II tura. Zapraszam
pzdr
Paweł
Wykształcenie polityka w zasadzie nie powinno mieć znaczenia. Np. Ronald Reagan miał stopień licencjata mało znanej uczelni i był wielką postacią. Niejaki Pol Pot miał stopień dra elitarnej Sorbony..... W przypadku prezydenta Kwaśniewskiego nie chodzi o to, jakim był politykiem i jakie miał de facto wykształcenie, ale o to, że w tej kwestii skłamał dwukrotnie. Raz, kiedy zadeklarował mgr i drugi raz twierdząc, że posiada absolutorium. Po sprawdzeniu akt na Politechnice Gdańskiej okazało się, że został skreślony z listy studentów na roku 5 za nierozliczenie 4. W ferworze tej zawieruchy Jolanta Kwaśniewska publicznie oświadczyła, że jej mąż ma wyższe wykształcenie, jednak dyplomu nigdy nie ujawniła.
Pol Pot nigdy nie studiował na Sorbonie. Jeśli już coś Pan pisze, to proszę, niech to nie będą takie brednie.
w Paryżu, ale nie na Sorbonie to fakt.
Wikipedia chyba nie zawsze ma rację. W kwestii wykształcenia Pol Pota podaję dobre źródło niestety po niemiecku: Boris Barth: „Genozid. Völkermord im 20. Jahrhundert. Geschichte. Theorien. Kontroversen“, 2006, S. 150 oraz artykuł naukowy dostępny w internecie: http://www.dias-online.org/fileadmin/templates/downloads/DIAS_Analysen/Analyse41.pdf s. 11, na temat oceny zbrodni w Kambodży za czasów rządów Czerwonych Kmerów w świetle prawa międzynarodowego. Faktem jest, że można znaleźć róźne informacje na ten temat. Z przytoczonych przeze mnie pozycji jasno wynika, że złożył on pracę dr na temat uprzemysłowienia Kambodży. Najprawdopodobniej wszyscy mamy rację, gdyż Francja fundowała stypendia obywatelom krajów rozwijających się głównie na kierunkach technicznych - podobnie jak czyniła to Polska Ludowa. Jednak z socjalizmem Pol Pot zetknął się właśnie przebywając w kręgach uniwersyteckich.
Pozostaje mieć tylko nadzieję, że Piotr Osiecki nie wzoruje się na Pol Pocie, choć być może chciałby mieć skuteczność tego "polityka". Zmieniając trochę temat, chciałem zapytać, jakież uczelnie należy ukończyć, aby nazwać Bolesława Krzywoustego z "Władysławem Krzywoustym", patrz: super profesjonalna gazeta Sochaczewskiego Forum Samorządowego "Forum", tekst "Szare i brudne ulice, fajny zamek"? autorstwa Krzysztofa Srogosza. Rozumiem, że jest to postać fikcyjna, podobnie jak inne twory programowe ugrupowania Piotra Osieckiego...
Panie Szymonie, widzę że Pan dalej swoje. Jeśli podaje Pan źródło to wypada je rozumieć, w tym tekście jest napisane wyraźnie, że ktoś zupełnie inny studiował na Sorbonie (Khieu Samphan). Polecam poprosić o pomoc jakiegoś germanistę i wtedy wszystko stanie się dla Pana jasne.
Dla mnie osobiście wykształcenie przyszłego burmistrza ma znaczenie.
Zgadzam się, że nie wykształcenie świadczy o człowieku, ale jego brak jak najbardziej.
Śmieszne są dysklusje na temat wykształcenia polityków w kraju, w którym prezydentem był człowiek po zawodówce a wicepremierem wyrokowiec.
W Polsce może rządzić każdy. Smutne ale prawdziwe.
wyksztalcenie wyksztalceniu nie rowne
zdobyc tutul magistra na UJ lub UW na tym samym kierunku co na niektorych prywatnych "uczelniach" w pipidowce robi roznice i to ogromna
wiekszosc absolwetow tych pseudouczelni nie byloby w stanie przejsc sesji egzaminacyjnyej na pierwszym roku na "prawdziwych" uczelniach
w wiekszosci tych prywatnych "oxfordow" jedynym wyznacznikiem wiedzy sa terminowo wnoszone oplaty za czesne
Śmieszne są dysklusje na temat wykształcenia polityków w kraju, w którym prezydentem był człowiek po zawodówce a wicepremierem wyrokowiec.
W Polsce może rządzić każdy. Smutne ale prawdziwe.
I prezydent A Kwaśniewski zaledwie z matura, premier Mazowiecki - matura i rok prawa itp, itd.
Przyklad A. Kwasniewskiego jest dosc niefortunny;
Przyklad A. Kwasniewskiego jest dosc niefortunny;
Przyklad A. Kwasniewskiego jest dosc niefortunny;
A to niby czemu?
Bardzo jest fortunny!
to ja juz nie bede dodawal jak dla pani A. Kwasniewski jest wyznacznikiem czegos innego niz "dziadostwa".