dzisiaj o godz.11.15 byłam świadkiem niecodziennego wydarzenia:starszą kobietę skręcającą rowerem od strony Łowicza w ulicę Gawłowską ,potrącił samochód marki Jeep koloru jasnego wyjeżdżający z Gawłowskiej na Płocką.Kierująca nim kobieta szybko zgarnęła półprzytomną rowerzystkę i jej zgnieciony rower do swojego Jeepa i równie szybko odjechała ale nie do szpitala, jak myśleli liczni świadkowie,lecz w stronę miasta. Nr. rejestracyjny samochodu to WSC 3G66. A tak przy okazji :miała być na tym skrzyżowaniu sygnalizacja świetlna lub rondo i nie ma nic .
Czy w prawie drogowym istnieje formuła ;dogadać się,a może wyrzuciła ją gdzieś w lesie a starsza kobieta mogła doznać obrażeń wewnętrznych?! Co byś powiedział gdyby to spotkało Twoją matkę, babkę itd.
Dogadać mozna się w przypadkach drobnych kolizji samochodowych a nie w przypadku potrącenia człowieka. Bardzo dobrze, że są takie osoby jak Kasia W. reagujące szybko i konkretnie.
A poinformowałaś policję albo inne służby? Bo nie wiem jaki cel ma podanie nr rejestracyjnego?! Potrzebujesz instruktarzu komu przekazać taką informację!? Policji!!!
Mnie tego uczyć nie musisz! Napisałam tak, po to by sprawczyni wypadku się wstydziła! I następnym razem (czego jej nie życzę) nauczyła się że ludzi poszkodowanych wiezie się do szpitala a nie pakuje do samochodu i odjeżdża w dal! Usatysfakcjonowana myślą, że ujdzie jej to płazem!
Kasia W. podaje opis sytuacji wyglądającej na niebezpieczną, a większość forumowiczów naskakuje na Nią, że niepotrzebnie to robi. Monika już zupełnie przesadziła.
Rzadko się zgadzam z Karolem, ale ma racje. Dobrze że są takie osoby jak Kasia które reagują i nie zostawiają takich rzeczy samym sobie.
dzisiaj o godz.11.15 byłam świadkiem niecodziennego wydarzenia:starszą kobietę skręcającą rowerem od strony Łowicza w ulicę Gawłowską ,potrącił samochód marki Jeep koloru jasnego wyjeżdżający z Gawłowskiej na Płocką.Kierująca nim kobieta szybko zgarnęła półprzytomną rowerzystkę i jej zgnieciony rower do swojego Jeepa i równie szybko odjechała ale nie do szpitala, jak myśleli liczni świadkowie,lecz w stronę miasta. Nr. rejestracyjny samochodu to WSC 3G66. A tak przy okazji :miała być na tym skrzyżowaniu sygnalizacja świetlna lub rondo i nie ma nic .
A po co podajesz nr rejestracyjny? Skoro ja zabrala to raczej nie porwala a musialy sie dogadac
Czy w prawie drogowym istnieje formuła ;dogadać się,a może wyrzuciła ją gdzieś w lesie a starsza kobieta mogła doznać obrażeń wewnętrznych?! Co byś powiedział gdyby to spotkało Twoją matkę, babkę itd.
Dogadać mozna się w przypadkach drobnych kolizji samochodowych a nie w przypadku potrącenia człowieka. Bardzo dobrze, że są takie osoby jak Kasia W. reagujące szybko i konkretnie.
Pozdrawiam Karol
A poinformowałaś policję albo inne służby? Bo nie wiem jaki cel ma podanie nr rejestracyjnego?! Potrzebujesz instruktarzu komu przekazać taką informację!? Policji!!!
Mnie tego uczyć nie musisz! Napisałam tak, po to by sprawczyni wypadku się wstydziła! I następnym razem (czego jej nie życzę) nauczyła się że ludzi poszkodowanych wiezie się do szpitala a nie pakuje do samochodu i odjeżdża w dal! Usatysfakcjonowana myślą, że ujdzie jej to płazem!
Ludzie co z Wami?
Kasia W. podaje opis sytuacji wyglądającej na niebezpieczną, a większość forumowiczów naskakuje na Nią, że niepotrzebnie to robi.
Monika już zupełnie przesadziła.
Rzadko się zgadzam z Karolem, ale ma racje. Dobrze że są takie osoby jak Kasia które reagują i nie zostawiają takich rzeczy samym sobie.
Och, bardzo dziękuję, ostatnio spotykają mnie same miłe wypowiedzi...:)
Pozdrawiam Kasię i wszystkich którzy w takich chwilach potrafią odpowiednio reagować.
Skromny Karol...:)