W DNIU WCZORAJSZYM MOJA SYNOWA ZOSTAŁA POTRĄCONA PRZEZ SAMOCHÓD NA ULICY 600-LECIA NA PASACH PRZED BIEDRONKĄ. PRZECHODZIŁA NA PASACH Z 4-LETNIM SYNKIEM. NA SZCZĘŚCIE SKOŃCZYŁO SIE TYLKO OBRAŻENIAMI JEJ, A DZIECKO CHYBA URATOWAŁA TYLKO RĘKA BOŻA BO JEST CAŁE I ZDROWE. BYŁ TO KOLEJNY CHYBA NASTY WYPADEK W TYM MIEJSCU ZNAMO OSOBIŚCIE OSOBY , KTÓRE ODNIOSŁY POWAŻNIEJSZE OBRAŻENIA, BYŁY TEŻ OFIARY ŚMIERTELNE. MYŚLĘ, ŻE PRZYSZEDŁ NAJWYŻSZY CZAS ZADAĆ PYTANIE WŁADZOM MIASTA CO ZAMIERZAJĄ ZROBIĆ Z TYM FAKTEM. ZAINSTALOWANIE ŚWIATEŁ, DOŚWIETLENIE TEGO MIEJSCA, OZNAKOWANIE ???? MYŚLĘ, ŻE NALEŻY WYSTĄPIĆ Z PETYCJĄ DO PANA BURMISTRZA. A MOŻE INNE POMYSŁY????? BARDZO PROSZĘ O UDOSTĘPNIANIE TEJ WIADOMOŚCI MOŻE WSPÓLNIE DA SIĘ COŚ ZROBIĆ W TEJ SPRAWIE. KAŻDY Z NAS MÓGŁY TAM SIĘ ZNALEŹĆ!!!!!!!
To prawda w tym miejscu często dochodzi do potrąceń pieszych. Przydałyby się światła na żądanie albo dobre doświetlenie przejścia z ostrzegawczym, migającym światełkiem.
Osobiście uważam, że światła w tym miejscu są bez sensu, zrobiłyby się straszne korki, najlepszym wyjściem byłoby światło ostrzegawcze oraz oznaczenie pasów na czerwono biało.
zwłaszcza, że chwilę wcześniej jadąc od strony centrum są światła na skrzyżowaniu z ul. Pokoju W godzinach szczytu powodowałoby to korki jak mówi bartosz9
Może oświetlenie tego przejścia dla pieszych byłoby lepsze, bo widoczność jest powiem szczerze słaba. Ja tam zawsze zwalniam tak na "w razie czego". Ci jadący od skrzyżowania z Pokoju są oślepiani przez auta jadące z przeciwka i samą Biedronkę. Rok temu chyba w wigilię jakaś pani tam nawet zginęła
zastanawiam się , dlaczego tak mało progów zwalniających się stosuje? a to takie skuteczne urządzenie...
Progi zwalniające to można sobie na osiedlowych uliczkach stosować, a nie ulicy typu 600-lecia :-) Kolejne światła w tym miejscu to nieporozumienie. Dołóżmy jeszcze kolejne przy przejściu przy Victorii i przy ulicy Długiej i miasto będzie stało całkowicie :-) Wystarczyłby pomarańczowy sygnalizator jak przy 80-tce, ewentualnie może wysepka.
Jak najbardziej zgadzam się, że światła w tamtym miejscu może nie ,ale doświetlenie, wysepka czy cokolwiek innego, ale niewątpliwie coś trzeba z tym zrobić
Proszę też aby coś zrobić z przejściem dla pieszych przy PZU Życie na 600-lecia. Tam przechodnie wchodzą na pasy zza drzew lub samochodów. Zaskakują kierowców, nawet tych jadących naprawdę wolno.
mam pomysl... zrobmy cos ze wszystkim przejsciami dla pieszych! zasypmy gruzem :)
nie wpadajmy w paranoje. moze maly odsetek to faktycznie chybione projekty drogowcow... ale generalnie nie ma miejsc niebezpiecznych, sa tylko nierozsadni kierowcy albo nieuwazni piesi.
ostatni wypadek na przejezcie kolejowym kolo magaznow.. czy tem przejazd jest niebezpieczny? z tego co pamietam zdarzyly sie tam dwa czy trzy smierltelne wypadki. nie jest! niebezpieczna byla glupota lub nieuwaga kierowcow.
Może by zaapelować do Policji aby karała pieszych za wtargnięcie na jezdnię w miejscu niedozwolonym prosto pod jadące auto, wg. taryfikatora mandat taki 250 zł
Jak najbardziej zgadzam się z tym sama jestem kierowcą i wiem jak piesi utrudniają życie, i jeśli przypadek znajdowania się na drugiej połowie jezdni gdy samochód jeden stoi ustępując miejsca pieszemu a z drugiej strony uderza można uznać za wtargnięcie to odsyłam do kodeksu drogowego.
Myślę że dobrej jakości, widoczna z daleka kamera skutecznie nauczy kierowców kultury i nie zatamuje ruchu.
:D Albo kamerka pokaże jak to piesi często wchodzą na przejście nie zachowując ostrożności. Z telefonem przy uchu, albo grając w gierki na sprytnofonie. Piesi wyskakujący nagle z pomiędzy stojących na drugim pasie aut.
Nie dajmy się zwariować z progami czy sygnalizacją świetlną. Zarówno piesi jak i kierowcy ponoszą czasem winę i nie ma co demonizować jednej z grup i nie ma co siać sygnalizacji świetlnej. Wyraźniejsze pasy i ewentualnie migacz + przestrzeganie zasady ograniczonego zaufania.
czy tem przejazd jest niebezpieczny? z tego co pamietam zdarzyly sie tam dwa czy trzy mierltelne wypadki. nie jest!
no tak, ale te dwa śmiertelne czy nawet trzy jak piszesz zdarzyły się na przestrzeni lat bodajże 12. Na przejściu przy Biedronce na 600-lecia potrącenia zdarzają się dość często. To o czymś świadczy.
Szanowny ""Szczawiu"" masz racje wystarczy oświetlić przejście dla pieszych... sam ten zabieg wystarczy... jest niewielkim kosztem ratującym zdrowie i życie pieszych.
Do Kika77 jak można dać się "trafić" na pasach? I do tego z małym dzieckiem. Jak można wejść na pasy nie będąc w 100% pewnym że zrobimy to bezpiecznie. Wg polskiego prawa w 99% winny jest kierowca, jednak to pieszy ryzykuje zdrowie i życie bo przepis to nie bariera chroniąca go przed uderzeniem.
jak można dać się "trafić" na pasach? I do tego z małym dzieckiem.
Z małym dzieckiem tym bardziej można. Patrzysz nie tylko wokół siebie ale i na dziecko. Poza tym co to za filozofia? Widzisz daleko samochód to wchodzisz a on np. nie patrzy na drogę tylko pisze SMSa albo grzebie przy radiu. Żaden problem
No nie żartuj że wejdziesz na jezdnie nie mając pewności czy kierowca Cie widzi i zdąży wyhamować (tym bardziej idąc z dzieckiem) - właśnie tacy ludzie później płaczą i piszą swe żale na forum. Nawet na zielonym nie wejdę jak nie jestem pewien że samochody dojeżdżające do świateł zdążą się zatrzymać.
" Z małym dzieckiem tym bardziej można. Patrzysz nie tylko wokół siebie ale i na dziecko." - dziecko trzymasz za rękę i nie musisz akurat w tym momencie się na nie przyglądać :)
ta zwłaszcza jak jest ciemno to czekam i przyglądam się czy mnie widzi kierowca. Jasne, że nie włażę pod samochód niezaleznie od tego czy sam czy z dzieckiem czy z ojcem. Różne są sytuacje i to, że samochód potrąca pieszego nie znaczy, że pieszy dał się "trafić" bo się nie upewnił czy kierowca go widzi.
To jest trochę takie mało zmyślne, piesi przyzwyczaili się że na pasach są świętymi krowami i że kierowca może czasami nie wyhamować mimo obowiązkowego od 2000r. we wszystkich już autach ABSu, który na bardzo śliskiej jezdni zamiast skrócić m drogę hamowania, może po prostu kierowcę oszukać. Sytuacja, na jezdni jest lód pokryty śniegiem, system abs niby działa, i reaguje ale żaden komputer nie pomyśli ani nie przewidzi dodatkowej sytuacji gdzie śnieg przesuwa się i ślizga na lodzie, w efekcie koła niby nie blokują a auto sunie identycznie jakby kierowca zblokował koła zamiast hamować pulsacyjnie
Tak czy inaczej, jeżeli jeden samochód już stoi przed pasami a drugi mimo to chce przejechać,nie ustępując pierwszeństwa pieszemu , to chyba wina ewidentna kierowcy, ktory albo się zagapił albo jest zwykłym chamem, takie jest moje zdanie.
adek10 - masz rację w 100%, tylko co to zmienia, skoro albo lądujesz w szpitalu albo w czarnym worku :) szczawiu - " ta zwłaszcza jak jest ciemno to czekam i przyglądam się czy mnie widzi kierowca." - moja rada - zamknij oczy i wchodź - przecież i tak to nie będzie Twoja wina :D Dużo jeżdżę po Polsce i różne rzeczy widziałem ale najbardziej przeraża mnie to że często widzę pieszych którzy wchodzą na "zebrę" nie rozglądając się. I nie ma tu znaczenia czy byłem daleko czy blisko przed przejściem :)
Jest taka zasada tzw."Ograniczonego zaufania" jeśli ktoś uważa że przepisy go uratują to na nagrobku mogą mu jeno napisać ave.." Tu leży ten który miał pierwszeństwo"
kostecki, glodny, subara, metro, olaf ty dalej sam sobie na posty odpowiadasz? twoj sztandardowy tekst.. duzo jezdze (palcem po mapie),. duzo widzialem (w TVN i w trwam).. a na tym forum to siedzisz jak stoisz :) na czerwonym czy jak? hahah
Kacperskyy i tu niestety się mylisz :), nie mam nic wspólnego z olafem, zresztą poszukaj wątku w którym olaf się obsrał (pozew do sądu ) - wtedy zobaczysz że nim nie jestem :). A skoro już tu napisałeś to sam zobacz - Twój wpis nijak się ma do tematu więc czym się od niego różnisz?
Kacpersky ja to nie ty żeby całymi dniami siedzieć na forum, a ty w ogóle nie jeździsz to nie masz pojęcia, 60tyś rocznie to jest mało ale akurat na tyle mam potrzebę, kolesie co jeżdżą tirami na okragło robią wielokrotnie więcej nawet do miliona km, 1 tyś to spokojnie w jeden dzień można zrobić.
kolega "kostecki" nie rozśmieszaj ludzi lepiej... 1.000.000km/365dni=2739km dziennie!!! 1000km dziennie - może w dwóch, a po Polsce to już na pewno na dwie raty... Dobry jesteś.
oko, chlopina zna sie wlasnie tak na wszystkim.. mądrkuje sie od obcasow, przez budowlancow, po kierowcow... ekspert od wszytkiego a do tego wszedzie byl i czego on nie robi...
No to mało wiesz eco, tiry na miedzynarodówkach chodzą przeważnie w podwójnej obsadzie, no ale nie mów mi że 60 tyś rocznie to wielki wyczyn, ja to robię z palcem w ... mógłbym dużo więcej ale muszę przy kompie najpierw porobić różne rzeczy zanim wyjdadę, od 14 do 20 czy czasem dłużej to robię jakieś 300/400, a do tego weekendy dochodzą jeszcze, a Kacpersky siedzi jak troll i myśli, czeka na mojego posta żeby potem przez godzinę albo dwie coś tam ułożyć, bo on tak szybko nie myśli a jeszcze wolniej pisze. Kacpersky ty to się nie mądrzyj bo w tyłku byłeś i gucio widziałeś a mądry jesteś jak ciotka klotka, przestań błaznować eco ty z takim podejściem stwarzałbyś tylko zagrożenie na autostradzie, normalnie sie pomyka jak wszyscy po lewym pasie w przedziale 140-170km/h
Kółka by Ci w tym golfie OPC poodpadały przy 170 :), ile razy jeszcze się zbłaźnisz na tym forum, zanim odpuścisz sobie pisanie głupot? z tym milionem kilometrów, to żeś jeszcze większego babola strzelił niż ostatnio z golfem, i ciekaw jestem jak ty tak tłuczesz te kilometry jak cały dzień na forum siedzisz? Może już od tych zmian nicków, coś Ci się poprzestawiało w tej małej główce, i masz rozdwojenie, a nie sorry, rozsiedemczenie jaźni i tak Ci się wydaje, że i piszesz na forum, i prowadzisz biznes i jeździsz, i w kościele jesteś, może jednak udasz się do lekarza, myślę, że wspólnie z użytkownikami forum, możemy zrobić zrzutę na specjalistę od głowy? Będziesz miał czas iść? Możemy nawet poszukać takiego 400km od Sochaczewa, żeby dziennej kilometrówki Ci nie zaburzyć?
ciebie kółka od audi wyprzedzają, ja nie jeżdżę Golfem tylko BMW lub oplem ew. fordem czasami. I nie muszę tego robić codziennie żeby te km nabić, a główkę to ty swoją lecz psychu. i mi bez takich łamago.
Co ty chcesz, mam gdzieś takich prymitywnych nieudaczników Sochaczewskich, przed kim bym miał się niby ośmieszać, jak wszyscy na tym forum to mniej niż zero , weź człowieku daj mi spokój
Napisałam kilka dni temu o zdarzeniu zaistniałym na pasach przed Biedronką, mając nadzieję na wywołanie dyskusji jak poprawić bezpieczeństwo w tym miejscu i nie tylko w tam, uważam że przejścia dla pieszch w naszym mieście są absolutnie żle oznakowane a wręcz niewidoczne, tak naprawdę nie widać tam nawet pasów.a tymczasem wywołałam jadowitą dyskusję i obrzucanie się wzajemne formuowiczów, strasznie to przykre, i to pokazuje jakim jesteśmy narodem. proponuję zakończyś tą nienawistną dyskusję, która nic nie wnosi. i nikomu do niczego potrzebna nie jest. A tak na marginesie jestem mieszkanką tego miasta i wiem w którym miejscu są przejścia dla pieszch i zwalniam z daleka żebym nie miała niespodzianek.No ale nie wszyscy tak muszą.I jeszcze jedno w cywilizowanych krajach tak, tak pieszy na pasach to święta krowa, i nie ustąpienie pieszemu to mandat bardzo, bardzo wysoki , a potrącenie pieszego na pasach to koniec wolności, no ale my do cywilizowanych krajów się nie zaliczmy, o czym świadczy chociażby ta dyskusja. Dziekuję państwu za super pomysły jak poprawić bezpieczeństwo. pozdrawiam wszzstkich serdecznie
Tak masz rację na zachodzie nie stoisz i nie patrzysz czy jedzie auto wręcz przeciwnie to kierujący z daleka widząc ciebie zatrzymuje auto. Na 600-lecia to możesz czekać na przejściu aż trafisz na kierowcę, który łaskawie się zatrzyma. Odnoszę wrażenie, że zatrzymanie auta przed pieszym na pasach jest dla kierowcy przeszkodą i nie ważne czy jest na dworze ciepło czy zimno im się spieszy a pieszy niech stoi lub ryzykuje na przejściu. Taka mentalność polskich kierowców panów szos i prędkości. Co więcej bliżej Kauflandu też jest strach przechodzić bo tam nasi kamikadze przejeżdżają na pomarańczowym świetle a często nawet na czerwonym więc pieszy mimo świateł musi bardzo uważać. Karol
Karol zacznijmy od tego że na zachodzie ludzie się tak nie śpieszą, jest kultura, jeden drugiemu ustąpi a cała infrastruktura, oznakowanie itd w lepszej kondycji
No proszę, nie wiem czy to przypadek??? Dziś właśnie Sejm zajmie się tym tematem,tzn, wprowadzeniem obowiązku zatrzymania się kierowcy przed pasami itd. miejmy nadzieję że za przepisem pójdą inne działania.Mozna zacząć choćby od częstszego malowania pasów???
To chyba jakaś bzdura, przecież taki obowiązek jest kiedy sa piesi, no było by totalną głupotą co sparaliżowało by ruch uliczny zatrzymywanie się przed każdymi pustymi pasami. Gdzie ty to słyszałaś?
Będąc pieszym żaden przepis mnie nie uchroni przed potrąceniem, nawet gdyby był obowiązek zatrzymywania się aut przed każdym przejściem. Skąd mam wiedzieć że auto dojeżdżające do pasów się zatrzyma jeżeli odległość nie jest duża a prędkość spora? A może jedzie nim jakiś narąbany lub naćpany debil. Co mi z tego że pójdzie on siedzieć jak mogę zostać kaleką. Żaden przepis przychylny dla kierowców czy pieszych nie zwalnia z myślenia. I nadal twierdzę że postępując dalej tak jak teraz nigdy nie zostanę jako pieszy potrącony na ulicy (czy to na pasach czy tez nie).
to nie przypadek.. olaf na pewno napisal znow do strasburgera :D
a sam pomysl? coz.. tak samo trafiony jak jazda na swiatlach caly rok, przez cala dobe.. z tym ze w przeciwienstwie do swiatel gdzie po prostu napychamy komus kieszenie kabzą (akumulatory, zarowki itd) to przepis z pasami bedzie niosl realne zagrozenie.
wyobrazcie sobie to przedmiotowe przejscie o ktorym piszemy: sobota, godzina miedzy 9-12, widzieliscie zeby ktos nie stal i nie czekal na przejscie? :) jesli wejdzie ten przepis to kierowcy w oczekiwaniu na przejazd beda mogli spokojnie zgasic silnik i udac sie do pobliskiego turka albo chinczyka na przekaske :)
fotoradarami, zakazami, nakazami - kulury oraz zyczliwosci nie nauczysz a przede wszystkim tego brakuje w tej sytuacji zarowno kierowcom jak i pieszym.
Ty w ogóle masz jakiś samochód że pitolisz takie głupie głupoty? Jakie akumulatory, jakie żarówki, to są normalne materiały eksploatacyjne i niema na nie wpływu żadnego jazda na światłach przez cały rk. Kacpersky znowu zamiast najpierw pomyśleć, zacząłeś od pisania, chłopie? puk puk jest tam kto, przyłóż palec do czoła puknij i zapytaj zgadzam się potrzeba większej kultury i życzliwości na drogach
w proponowanych przepisach jest stwierdzenie-"kierujący pojazdem powinien umożliwić pieszemu przejście jeżeli ten ZAMIERZA ,powtarzam-ZAMIERZA przejść,co to znaczy ZAMIERZA? przeklejone z WP: PRZEPISY
Czas na bezwzględne pierwszeństwo pieszych? 2014.11.24 12:01 wp.pl 702 opinie a a a fot. WP.PL
Policyjne statystyki nie napawają optymizmem. Co piąty zabity pieszy w Unii Europejskiej ginie w Polsce. Nic więc dziwnego w tym, ze politycy chcą zmienić tę sytuację. Ich pomysł to jak najszybsze dostosowanie polskich przepisów do tych, które funkcjonują w większości państw członkowskich, m.in. w Niemczech, czyli nadanie pieszym pierwszeństwa jeszcze zanim wejdą na przejście. Pytanie tylko, czy taka zmiana nie spowoduje wzrostu liczby ofiar?
Jak pokazują statystyki publikowane przez Komendę Główną Policji, w 2013 roku aż w 26,5 proc. spośród wszystkich wypadków brali udział piesi. W zdarzeniach tych zginęło 1147 osób. Aż 70 proc. takich kolizji zdarzyło się w miejscach udostępnionych pieszym, a najbardziej niebezpieczne okazują się przejścia, czyli miejsca, w których poruszający się na nogach powinni czuć się najpewniej. Dostrzegają to nie tylko policjanci, ale też politycy, którzy chcą zmiany przepisów.
Obecnie pieszy ma na przejściu pierwszeństwo przed samochodami, jeśli już znajduje się na pasach. Jednocześnie nie może na nie wkroczyć, jeśli widzi, że zbliżający się do niego samochód nie będzie w stanie się zatrzymać. Na przejściach, gdzie ruch nie jest regulowany światłami, a kierowcy nie wykazują się przychylnością dla oczekujących przed zebrą, może to oznaczać utratę kilku minut.
Obowiązkowe odblaski od 31 sierpnia 2014 r.00:00 / 00:32LQDzięki reklamom możesz oglądać filmy za darmo!Masz włączone blokowanie reklam, co uniemożliwia odtworzenie filmu. Wyłącz blokowanie (np. Adblock lub inne), aby zobaczyć film. (kod błędu: 10)
Parlamentarny zespół do spraw bezpieczeństwa drogowego pracuje nad nowelizacją Prawa o ruchu drogowym, która radykalnie zmieni obowiązujące przepisy. Zgodnie z propozycją posłów kierowca będzie zobowiązany zatrzymać pojazd, jeśli zauważy pieszego, który zamierza przejść na drugą stronę ulicy po „zebrze”. Takie prawo wymusi na kierowcach większą ostrożność i zwalnianie prze przejściem, które dziś jest jedynie sugestią martwego prawa. Przepisy o takim kształcie od dawna funkcjonują w wielu europejskich państwach, m.in. w Austrii, Czechach, Niemczech, a nawet Bułgarii. Czy więc i w Polsce warto je wprowadzić?
zaznaczenie na czerwono moje,zauważcie -nie stoi przy przejściu,nie sygnalizuje,ale ZAMIERZA,zawsze,nawet jak jakiś debil rozmawiając przez telefon wtargnie wam na maskę,wina będzie kierowcy,tak się kuźwa u nas prawo ustala ech ta pamięć-jeszcze dopisek-w kodeksie jest paragraf że pieszy może przejść przez jezdnię jeżeli do najbliższego oznakowanego przejścia jest więcej jak 100 metrów (w terenie niezabudowanym)
w kodeksie jest paragraf że pieszy może przejść przez jezdnię jeżeli do najbliższego oznakowanego przejścia jest więcej jak 100 metrów (w terenie niezabudowanym)
robroy nie ma tam mowy o terenie niezabudowanym. Art 13
2. Przechodzenie przez jezdnię poza przejściem dla pieszych jest dozwolone, gdy odległość od przejścia przekracza 100 m. Jeżeli jednak skrzyżowanie znajduje się w odległości mniejszej niż 100 m od wyznaczonego przejścia, przechodzenie jest dozwolone również na tym skrzyżowaniu.
3. Przechodzenie przez jezdnię poza przejściem dla pieszych, o którym mowa w ust. 2, jest dozwolone tylko pod warunkiem, że nie spowoduje zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub utrudnienia ruchu pojazdów. Pieszy jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pojazdom i do przeciwległej krawędzi jezdni iść drogą najkrótszą, prostopadle do osi jezdni.
Mam mieszane uczucia co do tego nowego przepisu o zamiarze przejścia po zebrze. Z jednej strony to może być nadużywane zarówno przez Policję, bo przez Straż miejską na pewno, ale i przez przechodniów. Już się pojawiają filmy w necie o ludziach wyłudzających ubezpieczenie. Tylko czekać kiedy do nas przyjdzie moda na wpadanie pod samochód. Z drugiej strony może to nauczy nas kierujących takiego nawyku zwalniania przed przejściem dla pieszych co na pewno ograniczy ewentualne wypadki przy wtargnięciu na jezdnię.
na odcinku 600-lecia,od Warszawskiej do Pokoju są ukryte-niewidoczne dwa przejścia dla pieszych,piesi wyłaniają się tam jak duchy , tubylcy wiedzą,ale dzikus z Łowicza albo burak ze Skierniewic skąd ma wiedzieć? znaki poziome i pionowe nieomal niewidoczne,a na Pokoju przy rynku inne zjawy wyłaniają się spoza stojących samochodów,mam kamerkę i kiedyś nagrałem jak mi się kobieta wyłoniła ,dobrze że wolno jechałem i zatrzymałem
Nic więc dziwnego w tym, ze politycy chcą zmienić tę sytuację. Ich pomysł to jak najszybsze dostosowanie polskich przepisów do tych, które funkcjonują w większości państw członkowskich, m.in. w Niemczech,
powiedzcie mi kiedy te tumany rozumieja, ze polska to zachod ale dziki :) - nie wszystko da sie kopiowac z zachodu zeby funkcjonowalo tak samo w tym wesolym kraju. prozaiczny przyklad "zjebolino".. pociag moze smigac 250 na zachodzie ale u nas HA HA ... no wlasnie
skoro juz z taka radoscia kopiuja wszystko z zachodu to czemu kur*** nadal zarabiam pińcet euro a nie 2500??? :)
to przejście przy Długiej jest tragiczne jadąc od Warszawskiej nie widać nikogo, bo stoi za drzewami, jadąc od Pokoju nie widać bo stoi za samochodami zaparkowanymi przed przystankiem. Jeżdżę tamtędy codziennie rano i wracam około 17:00. Teraz o tej porze jest już ciemno, zawsze zdejmuje kopyto z gazu, bo wiem, że w każdej chwili ktoś się tam może pojawić. Patrząc z perspektywy pieszego często jest tak, że jak nie wleziesz na jezdnię to się nikt nie zatrzyma. Zwłaszcza na takim przejściu gdzie nie widać, że ktoś, i tu mamy to słowo, ZAMIERZA przejść po zebrze.
Szczawiu przypomnij sobie od kiedy jest to przejście.Te pasy dla pieszych to zapomniane oznakowanie,które pozostało po remontach ul.Warszawskiej i Pokoju .Po wyznaczonych wówczas objazdach zostało przejście dla pieszych ,którego drogowcy nie zlikwidowali.
Muszę przyznać, że nie pamiętam. Ono jest przydatne bo wg kodeksu drogowego i tak można by tam przechodzić gdyby go nie było, bo jest właśnie ponad 100 metrów do najbliższego przejścia. Powinno chyba zostać ale być zdecydowanie lepiej oznaczone.
UWAGA !!!!! UWAGA !!!!! UWAGA !!!!!
W DNIU WCZORAJSZYM MOJA SYNOWA ZOSTAŁA POTRĄCONA PRZEZ SAMOCHÓD NA ULICY 600-LECIA NA PASACH PRZED BIEDRONKĄ. PRZECHODZIŁA NA PASACH Z 4-LETNIM SYNKIEM. NA SZCZĘŚCIE SKOŃCZYŁO SIE TYLKO OBRAŻENIAMI JEJ, A DZIECKO CHYBA URATOWAŁA TYLKO RĘKA BOŻA BO JEST CAŁE I ZDROWE. BYŁ TO KOLEJNY CHYBA NASTY WYPADEK W TYM MIEJSCU ZNAMO OSOBIŚCIE OSOBY , KTÓRE ODNIOSŁY POWAŻNIEJSZE OBRAŻENIA, BYŁY TEŻ OFIARY ŚMIERTELNE. MYŚLĘ, ŻE PRZYSZEDŁ NAJWYŻSZY CZAS ZADAĆ PYTANIE WŁADZOM MIASTA CO ZAMIERZAJĄ ZROBIĆ Z TYM FAKTEM. ZAINSTALOWANIE ŚWIATEŁ, DOŚWIETLENIE TEGO MIEJSCA, OZNAKOWANIE ???? MYŚLĘ, ŻE NALEŻY WYSTĄPIĆ Z PETYCJĄ DO PANA BURMISTRZA. A MOŻE INNE POMYSŁY????? BARDZO PROSZĘ O UDOSTĘPNIANIE TEJ WIADOMOŚCI MOŻE WSPÓLNIE DA SIĘ COŚ ZROBIĆ W TEJ SPRAWIE. KAŻDY Z NAS MÓGŁY TAM SIĘ ZNALEŹĆ!!!!!!!
To prawda w tym miejscu często dochodzi do potrąceń pieszych. Przydałyby się światła na żądanie albo dobre doświetlenie przejścia z ostrzegawczym, migającym światełkiem.
Osobiście uważam, że światła w tym miejscu są bez sensu, zrobiłyby się straszne korki, najlepszym wyjściem byłoby światło ostrzegawcze oraz oznaczenie pasów na czerwono biało.
zwłaszcza, że chwilę wcześniej jadąc od strony centrum są światła na skrzyżowaniu z ul. Pokoju W godzinach szczytu powodowałoby to korki jak mówi bartosz9
Może oświetlenie tego przejścia dla pieszych byłoby lepsze, bo widoczność jest powiem szczerze słaba. Ja tam zawsze zwalniam tak na "w razie czego". Ci jadący od skrzyżowania z Pokoju są oślepiani przez auta jadące z przeciwka i samą Biedronkę. Rok temu chyba w wigilię jakaś pani tam nawet zginęła
zastanawiam się , dlaczego tak mało progów zwalniających się stosuje? a to takie skuteczne urządzenie...
zastanawiam się , dlaczego tak mało progów zwalniających się stosuje? a to takie skuteczne urządzenie...
Progi zwalniające to można sobie na osiedlowych uliczkach stosować, a nie ulicy typu 600-lecia :-)
Kolejne światła w tym miejscu to nieporozumienie. Dołóżmy jeszcze kolejne przy przejściu przy Victorii i przy ulicy Długiej i miasto będzie stało całkowicie :-)
Wystarczyłby pomarańczowy sygnalizator jak przy 80-tce, ewentualnie może wysepka.
Jak najbardziej zgadzam się, że światła w tamtym miejscu może nie ,ale doświetlenie, wysepka czy cokolwiek innego, ale niewątpliwie coś trzeba z tym zrobić
Proszę też aby coś zrobić z przejściem dla pieszych przy PZU Życie na 600-lecia. Tam przechodnie wchodzą na pasy zza drzew lub samochodów. Zaskakują kierowców, nawet tych jadących naprawdę wolno.
mam pomysl... zrobmy cos ze wszystkim przejsciami dla pieszych! zasypmy gruzem :)
nie wpadajmy w paranoje. moze maly odsetek to faktycznie chybione projekty drogowcow... ale generalnie nie ma miejsc niebezpiecznych, sa tylko nierozsadni kierowcy albo nieuwazni piesi.
ostatni wypadek na przejezcie kolejowym kolo magaznow.. czy tem przejazd jest niebezpieczny? z tego co pamietam zdarzyly sie tam dwa czy trzy smierltelne wypadki. nie jest! niebezpieczna byla glupota lub nieuwaga kierowcow.
Może by zaapelować do Policji aby karała pieszych za wtargnięcie na jezdnię w miejscu niedozwolonym prosto pod jadące auto, wg. taryfikatora mandat taki 250 zł
Myślę że dobrej jakości, widoczna z daleka kamera skutecznie nauczy kierowców kultury i nie zatamuje ruchu.
Jak najbardziej zgadzam się z tym sama jestem kierowcą i wiem jak piesi utrudniają życie, i jeśli przypadek znajdowania się na drugiej połowie jezdni gdy samochód jeden stoi ustępując miejsca pieszemu a z drugiej strony uderza można uznać za wtargnięcie to odsyłam do kodeksu drogowego.
Myślę że dobrej jakości, widoczna z daleka kamera skutecznie nauczy kierowców kultury i nie zatamuje ruchu.
:D
Albo kamerka pokaże jak to piesi często wchodzą na przejście nie zachowując ostrożności.
Z telefonem przy uchu, albo grając w gierki na sprytnofonie.
Piesi wyskakujący nagle z pomiędzy stojących na drugim pasie aut.
Nie dajmy się zwariować z progami czy sygnalizacją świetlną.
Zarówno piesi jak i kierowcy ponoszą czasem winę i nie ma co demonizować jednej z grup i nie ma co siać sygnalizacji świetlnej.
Wyraźniejsze pasy i ewentualnie migacz + przestrzeganie zasady ograniczonego zaufania.
czy tem przejazd jest niebezpieczny? z tego co pamietam zdarzyly sie tam dwa czy trzy mierltelne wypadki. nie jest!
no tak, ale te dwa śmiertelne czy nawet trzy jak piszesz zdarzyły się na przestrzeni lat bodajże 12. Na przejściu przy Biedronce na 600-lecia potrącenia zdarzają się dość często. To o czymś świadczy.
Szanowny ""Szczawiu"" masz racje wystarczy oświetlić przejście dla pieszych... sam ten zabieg wystarczy... jest niewielkim kosztem ratującym zdrowie i życie pieszych.
Do Kika77 jak można dać się "trafić" na pasach? I do tego z małym dzieckiem. Jak można wejść na pasy nie będąc w 100% pewnym że zrobimy to bezpiecznie. Wg polskiego prawa w 99% winny jest kierowca, jednak to pieszy ryzykuje zdrowie i życie bo przepis to nie bariera chroniąca go przed uderzeniem.
jak można dać się "trafić" na pasach? I do tego z małym dzieckiem.
Z małym dzieckiem tym bardziej można. Patrzysz nie tylko wokół siebie ale i na dziecko. Poza tym co to za filozofia? Widzisz daleko samochód to wchodzisz a on np. nie patrzy na drogę tylko pisze SMSa albo grzebie przy radiu. Żaden problem
No nie żartuj że wejdziesz na jezdnie nie mając pewności czy kierowca Cie widzi i zdąży wyhamować (tym bardziej idąc z dzieckiem) - właśnie tacy ludzie później płaczą i piszą swe żale na forum. Nawet na zielonym nie wejdę jak nie jestem pewien że samochody dojeżdżające do świateł zdążą się zatrzymać.
" Z małym dzieckiem tym bardziej można. Patrzysz nie tylko wokół siebie ale i na dziecko." - dziecko trzymasz za rękę i nie musisz akurat w tym momencie się na nie przyglądać :)
ta zwłaszcza jak jest ciemno to czekam i przyglądam się czy mnie widzi kierowca. Jasne, że nie włażę pod samochód niezaleznie od tego czy sam czy z dzieckiem czy z ojcem. Różne są sytuacje i to, że samochód potrąca pieszego nie znaczy, że pieszy dał się "trafić" bo się nie upewnił czy kierowca go widzi.
To jest trochę takie mało zmyślne, piesi przyzwyczaili się że na pasach są świętymi krowami i że kierowca może czasami nie wyhamować mimo obowiązkowego od 2000r. we wszystkich już autach ABSu, który na bardzo śliskiej jezdni zamiast skrócić m drogę hamowania, może po prostu kierowcę oszukać. Sytuacja, na jezdni jest lód pokryty śniegiem, system abs niby działa, i reaguje ale żaden komputer nie pomyśli ani nie przewidzi dodatkowej sytuacji gdzie śnieg przesuwa się i ślizga na lodzie, w efekcie koła niby nie blokują a auto sunie identycznie jakby kierowca zblokował koła zamiast hamować pulsacyjnie
Tak czy inaczej, jeżeli jeden samochód już stoi przed pasami a drugi mimo to chce przejechać,nie ustępując pierwszeństwa pieszemu , to chyba wina ewidentna kierowcy, ktory albo się zagapił albo jest zwykłym chamem, takie jest moje zdanie.
adek10 - masz rację w 100%, tylko co to zmienia, skoro albo lądujesz w szpitalu albo w czarnym worku :)
szczawiu - " ta zwłaszcza jak jest ciemno to czekam i przyglądam się czy mnie widzi kierowca." - moja rada - zamknij oczy i wchodź - przecież i tak to nie będzie Twoja wina :D
Dużo jeżdżę po Polsce i różne rzeczy widziałem ale najbardziej przeraża mnie to że często widzę pieszych którzy wchodzą na "zebrę" nie rozglądając się. I nie ma tu znaczenia czy byłem daleko czy blisko przed przejściem :)
Jest taka zasada tzw."Ograniczonego zaufania" jeśli ktoś uważa że przepisy go uratują to na nagrobku mogą mu jeno napisać ave.." Tu leży ten który miał pierwszeństwo"
Dużo jeżdżę po Polsce i różne rzeczy widziałem
kostecki, glodny, subara, metro, olaf ty dalej sam sobie na posty odpowiadasz? twoj sztandardowy tekst.. duzo jezdze (palcem po mapie),. duzo widzialem (w TVN i w trwam).. a na tym forum to siedzisz jak stoisz :) na czerwonym czy jak? hahah
Kacperskyy i tu niestety się mylisz :), nie mam nic wspólnego z olafem, zresztą poszukaj wątku w którym olaf się obsrał (pozew do sądu ) - wtedy zobaczysz że nim nie jestem :).
A skoro już tu napisałeś to sam zobacz - Twój wpis nijak się ma do tematu więc czym się od niego różnisz?
Kacpersky ja to nie ty żeby całymi dniami siedzieć na forum, a ty w ogóle nie jeździsz to nie masz pojęcia, 60tyś rocznie to jest mało ale akurat na tyle mam potrzebę, kolesie co jeżdżą tirami na okragło robią wielokrotnie więcej nawet do miliona km, 1 tyś to spokojnie w jeden dzień można zrobić.
kolega "kostecki" nie rozśmieszaj ludzi lepiej... 1.000.000km/365dni=2739km dziennie!!! 1000km dziennie - może w dwóch, a po Polsce to już na pewno na dwie raty... Dobry jesteś.
oko, chlopina zna sie wlasnie tak na wszystkim.. mądrkuje sie od obcasow, przez budowlancow, po kierowcow... ekspert od wszytkiego a do tego wszedzie byl i czego on nie robi...
a rzeczywistosc ..... :)
No to mało wiesz eco, tiry na miedzynarodówkach chodzą przeważnie w podwójnej obsadzie, no ale nie mów mi że 60 tyś rocznie to wielki wyczyn, ja to robię z palcem w ... mógłbym dużo więcej ale muszę przy kompie najpierw porobić różne rzeczy zanim wyjdadę, od 14 do 20 czy czasem dłużej to robię jakieś 300/400, a do tego weekendy dochodzą jeszcze, a Kacpersky siedzi jak troll i myśli, czeka na mojego posta żeby potem przez godzinę albo dwie coś tam ułożyć, bo on tak szybko nie myśli a jeszcze wolniej pisze.
Kacpersky ty to się nie mądrzyj bo w tyłku byłeś i gucio widziałeś a mądry jesteś jak ciotka klotka, przestań błaznować
eco ty z takim podejściem stwarzałbyś tylko zagrożenie na autostradzie, normalnie sie pomyka jak wszyscy po lewym pasie w przedziale 140-170km/h
Kółka by Ci w tym golfie OPC poodpadały przy 170 :), ile razy jeszcze się zbłaźnisz na tym forum, zanim odpuścisz sobie pisanie głupot? z tym milionem kilometrów, to żeś jeszcze większego babola strzelił niż ostatnio z golfem, i ciekaw jestem jak ty tak tłuczesz te kilometry jak cały dzień na forum siedzisz? Może już od tych zmian nicków, coś Ci się poprzestawiało w tej małej główce, i masz rozdwojenie, a nie sorry, rozsiedemczenie jaźni i tak Ci się wydaje, że i piszesz na forum, i prowadzisz biznes i jeździsz, i w kościele jesteś, może jednak udasz się do lekarza, myślę, że wspólnie z użytkownikami forum, możemy zrobić zrzutę na specjalistę od głowy? Będziesz miał czas iść? Możemy nawet poszukać takiego 400km od Sochaczewa, żeby dziennej kilometrówki Ci nie zaburzyć?
ciebie kółka od audi wyprzedzają, ja nie jeżdżę Golfem tylko BMW lub oplem ew. fordem czasami. I nie muszę tego robić codziennie żeby te km nabić, a główkę to ty swoją lecz psychu. i mi bez takich łamago.
kostecki ,nawet ty powinieneś wiedzieć kiedy się wycofać i przestać brnąć w głupotę.Nie widzisz,że się ośmieszasz.Nawet twoje nowe kobo nie pomaga.
Co ty chcesz, mam gdzieś takich prymitywnych nieudaczników Sochaczewskich, przed kim bym miał się niby ośmieszać, jak wszyscy na tym forum to mniej niż zero , weź człowieku daj mi spokój
Napisałam kilka dni temu o zdarzeniu zaistniałym na pasach przed Biedronką, mając nadzieję na wywołanie dyskusji jak poprawić bezpieczeństwo w tym miejscu i nie tylko w tam, uważam że przejścia dla pieszch w naszym mieście są absolutnie żle oznakowane a wręcz niewidoczne, tak naprawdę nie widać tam nawet pasów.a tymczasem wywołałam jadowitą dyskusję i obrzucanie się wzajemne formuowiczów, strasznie to przykre, i to pokazuje jakim jesteśmy narodem. proponuję zakończyś tą nienawistną dyskusję, która nic nie wnosi. i nikomu do niczego potrzebna nie jest. A tak na marginesie jestem mieszkanką tego miasta i wiem w którym miejscu są przejścia dla pieszch i zwalniam z daleka żebym nie miała niespodzianek.No ale nie wszyscy tak muszą.I jeszcze jedno w cywilizowanych krajach tak, tak pieszy na pasach to święta krowa, i nie ustąpienie pieszemu to mandat bardzo, bardzo wysoki , a potrącenie pieszego na pasach to koniec wolności, no ale my do cywilizowanych krajów się nie zaliczmy, o czym świadczy chociażby ta dyskusja. Dziekuję państwu za super pomysły jak poprawić bezpieczeństwo. pozdrawiam wszzstkich serdecznie
Tak masz rację na zachodzie nie stoisz i nie patrzysz czy jedzie auto wręcz przeciwnie to kierujący z daleka widząc ciebie zatrzymuje auto. Na 600-lecia to możesz czekać na przejściu aż trafisz na kierowcę, który łaskawie się zatrzyma. Odnoszę wrażenie, że zatrzymanie auta przed pieszym na pasach jest dla kierowcy przeszkodą i nie ważne czy jest na dworze ciepło czy zimno im się spieszy a pieszy niech stoi lub ryzykuje na przejściu. Taka mentalność polskich kierowców panów szos i prędkości. Co więcej bliżej Kauflandu też jest strach przechodzić bo tam nasi kamikadze przejeżdżają na pomarańczowym świetle a często nawet na czerwonym więc pieszy mimo świateł musi bardzo uważać.
Karol
Karol zacznijmy od tego że na zachodzie ludzie się tak nie śpieszą, jest kultura, jeden drugiemu ustąpi a cała infrastruktura, oznakowanie itd w lepszej kondycji
No proszę, nie wiem czy to przypadek??? Dziś właśnie Sejm zajmie się tym tematem,tzn, wprowadzeniem obowiązku zatrzymania się kierowcy przed pasami itd. miejmy nadzieję że za przepisem pójdą inne działania.Mozna zacząć choćby od częstszego malowania pasów???
To chyba jakaś bzdura, przecież taki obowiązek jest kiedy sa piesi, no było by totalną głupotą co sparaliżowało by ruch uliczny zatrzymywanie się przed każdymi pustymi pasami. Gdzie ty to słyszałaś?
Będąc pieszym żaden przepis mnie nie uchroni przed potrąceniem, nawet gdyby był obowiązek zatrzymywania się aut przed każdym przejściem. Skąd mam wiedzieć że auto dojeżdżające do pasów się zatrzyma jeżeli odległość nie jest duża a prędkość spora? A może jedzie nim jakiś narąbany lub naćpany debil. Co mi z tego że pójdzie on siedzieć jak mogę zostać kaleką. Żaden przepis przychylny dla kierowców czy pieszych nie zwalnia z myślenia. I nadal twierdzę że postępując dalej tak jak teraz nigdy nie zostanę jako pieszy potrącony na ulicy (czy to na pasach czy tez nie).
to nie przypadek.. olaf na pewno napisal znow do strasburgera :D
a sam pomysl? coz.. tak samo trafiony jak jazda na swiatlach caly rok, przez cala dobe.. z tym ze w przeciwienstwie do swiatel gdzie po prostu napychamy komus kieszenie kabzą (akumulatory, zarowki itd) to przepis z pasami bedzie niosl realne zagrozenie.
wyobrazcie sobie to przedmiotowe przejscie o ktorym piszemy: sobota, godzina miedzy 9-12, widzieliscie zeby ktos nie stal i nie czekal na przejscie? :) jesli wejdzie ten przepis to kierowcy w oczekiwaniu na przejazd beda mogli spokojnie zgasic silnik i udac sie do pobliskiego turka albo chinczyka na przekaske :)
fotoradarami, zakazami, nakazami - kulury oraz zyczliwosci nie nauczysz a przede wszystkim tego brakuje w tej sytuacji zarowno kierowcom jak i pieszym.
Ty w ogóle masz jakiś samochód że pitolisz takie głupie głupoty? Jakie akumulatory, jakie żarówki, to są normalne materiały eksploatacyjne i niema na nie wpływu żadnego jazda na światłach przez cały rk. Kacpersky znowu zamiast najpierw pomyśleć, zacząłeś od pisania, chłopie? puk puk jest tam kto, przyłóż palec do czoła puknij i zapytaj
zgadzam się potrzeba większej kultury i życzliwości na drogach
Najważniejsze w ruchu drogowym to trzeźwość [myślenia] i wyobraźnia i dotyczy to wszystkich : pieszych, rowerzystów i kierowców.
Najważniejsze zasady :
- ograniczone zaufanie do pozostałych uczestników ruchu - zawsze
- trzy razy zobacz raz jedź /idź
- zwykła uprzejmość :)))))
w proponowanych przepisach jest stwierdzenie-"kierujący pojazdem powinien umożliwić pieszemu przejście jeżeli ten ZAMIERZA ,powtarzam-ZAMIERZA przejść,co to znaczy ZAMIERZA?
przeklejone z WP:
PRZEPISY
Za co stracisz prawo jazdy?
MANDATYOdcinkowy pomiar prędkości
TESTYNajlepsze opony zimowe
PRZEPISYObowiązkowe wyposażenie samochodu
Czas na bezwzględne pierwszeństwo pieszych? 2014.11.24 12:01 wp.pl 702 opinie a a a fot. WP.PLPolicyjne statystyki nie napawają optymizmem. Co piąty zabity pieszy w Unii Europejskiej ginie w Polsce. Nic więc dziwnego w tym, ze politycy chcą zmienić tę sytuację. Ich pomysł to jak najszybsze dostosowanie polskich przepisów do tych, które funkcjonują w większości państw członkowskich, m.in. w Niemczech, czyli nadanie pieszym pierwszeństwa jeszcze zanim wejdą na przejście. Pytanie tylko, czy taka zmiana nie spowoduje wzrostu liczby ofiar?
Będą nowe prawa dla rowerzystów? Obowiązkowe wyposażenie samochoduJak pokazują statystyki publikowane przez Komendę Główną Policji, w 2013 roku aż w 26,5 proc. spośród wszystkich wypadków brali udział piesi. W zdarzeniach tych zginęło 1147 osób. Aż 70 proc. takich kolizji zdarzyło się w miejscach udostępnionych pieszym, a najbardziej niebezpieczne okazują się przejścia, czyli miejsca, w których poruszający się na nogach powinni czuć się najpewniej. Dostrzegają to nie tylko policjanci, ale też politycy, którzy chcą zmiany przepisów.
Obecnie pieszy ma na przejściu pierwszeństwo przed samochodami, jeśli już znajduje się na pasach. Jednocześnie nie może na nie wkroczyć, jeśli widzi, że zbliżający się do niego samochód nie będzie w stanie się zatrzymać. Na przejściach, gdzie ruch nie jest regulowany światłami, a kierowcy nie wykazują się przychylnością dla oczekujących przed zebrą, może to oznaczać utratę kilku minut.
POZA TERENEM ZABUDOWANYM W NOCY TYLKO Z ODBLASKIEM
Obowiązkowe odblaski od 31 sierpnia 2014 r.00:00 / 00:32LQDzięki reklamom możesz oglądać filmy za darmo!Masz włączone blokowanie reklam, co uniemożliwia odtworzenie filmu. Wyłącz blokowanie (np. Adblock lub inne), aby zobaczyć film. (kod błędu: 10)Parlamentarny zespół do spraw bezpieczeństwa drogowego pracuje nad nowelizacją Prawa o ruchu drogowym, która radykalnie zmieni obowiązujące przepisy. Zgodnie z propozycją posłów kierowca będzie zobowiązany zatrzymać pojazd, jeśli zauważy pieszego, który zamierza przejść na drugą stronę ulicy po „zebrze”. Takie prawo wymusi na kierowcach większą ostrożność i zwalnianie prze przejściem, które dziś jest jedynie sugestią martwego prawa. Przepisy o takim kształcie od dawna funkcjonują w wielu europejskich państwach, m.in. w Austrii, Czechach, Niemczech, a nawet Bułgarii. Czy więc i w Polsce warto je wprowadzić?
zaznaczenie na czerwono moje,zauważcie -nie stoi przy przejściu,nie sygnalizuje,ale ZAMIERZA,zawsze,nawet jak jakiś debil rozmawiając przez telefon wtargnie wam na maskę,wina będzie kierowcy,tak się kuźwa u nas prawo ustalaech ta pamięć-jeszcze dopisek-w kodeksie jest paragraf że pieszy może przejść przez jezdnię jeżeli do najbliższego oznakowanego przejścia jest więcej jak 100 metrów (w terenie niezabudowanym)
w kodeksie jest paragraf że pieszy może przejść przez jezdnię jeżeli do najbliższego oznakowanego przejścia jest więcej jak 100 metrów (w terenie niezabudowanym)
robroy nie ma tam mowy o terenie niezabudowanym.
Art 13
2. Przechodzenie przez jezdnię poza przejściem dla pieszych jest dozwolone, gdy odległość od przejścia przekracza 100 m. Jeżeli jednak skrzyżowanie znajduje się w odległości mniejszej niż 100 m od wyznaczonego przejścia, przechodzenie jest dozwolone również na tym skrzyżowaniu.
3. Przechodzenie przez jezdnię poza przejściem dla pieszych, o którym mowa w ust. 2, jest dozwolone tylko pod warunkiem, że nie spowoduje zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub utrudnienia ruchu pojazdów. Pieszy jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pojazdom i do przeciwległej krawędzi jezdni iść drogą najkrótszą, prostopadle do osi jezdni.
Mam mieszane uczucia co do tego nowego przepisu o zamiarze przejścia po zebrze. Z jednej strony to może być nadużywane zarówno przez Policję, bo przez Straż miejską na pewno, ale i przez przechodniów. Już się pojawiają filmy w necie o ludziach wyłudzających ubezpieczenie. Tylko czekać kiedy do nas przyjdzie moda na wpadanie pod samochód. Z drugiej strony może to nauczy nas kierujących takiego nawyku zwalniania przed przejściem dla pieszych co na pewno ograniczy ewentualne wypadki przy wtargnięciu na jezdnię.
na odcinku 600-lecia,od Warszawskiej do Pokoju są ukryte-niewidoczne dwa przejścia dla pieszych,piesi wyłaniają się tam jak duchy , tubylcy wiedzą,ale dzikus z Łowicza albo burak ze Skierniewic skąd ma wiedzieć? znaki poziome i pionowe nieomal niewidoczne,a na Pokoju przy rynku inne zjawy wyłaniają się spoza stojących samochodów,mam kamerkę i kiedyś nagrałem jak mi się kobieta wyłoniła ,dobrze że wolno jechałem i zatrzymałem
Nic więc dziwnego w tym, ze politycy chcą zmienić tę sytuację. Ich pomysł to jak najszybsze dostosowanie polskich przepisów do tych, które funkcjonują w większości państw członkowskich, m.in. w Niemczech,
powiedzcie mi kiedy te tumany rozumieja, ze polska to zachod ale dziki :) - nie wszystko da sie kopiowac z zachodu zeby funkcjonowalo tak samo w tym wesolym kraju. prozaiczny przyklad "zjebolino".. pociag moze smigac 250 na zachodzie ale u nas HA HA ... no wlasnie
skoro juz z taka radoscia kopiuja wszystko z zachodu to czemu kur*** nadal zarabiam pińcet euro a nie 2500??? :)
Jedno przy skrzyżowaniu z ulicą Długą a drugie?
to przejście przy Długiej jest tragiczne jadąc od Warszawskiej nie widać nikogo, bo stoi za drzewami, jadąc od Pokoju nie widać bo stoi za samochodami zaparkowanymi przed przystankiem. Jeżdżę tamtędy codziennie rano i wracam około 17:00. Teraz o tej porze jest już ciemno, zawsze zdejmuje kopyto z gazu, bo wiem, że w każdej chwili ktoś się tam może pojawić. Patrząc z perspektywy pieszego często jest tak, że jak nie wleziesz na jezdnię to się nikt nie zatrzyma. Zwłaszcza na takim przejściu gdzie nie widać, że ktoś, i tu mamy to słowo, ZAMIERZA przejść po zebrze.
Szczawiu przypomnij sobie od kiedy jest to przejście.Te pasy dla pieszych to zapomniane oznakowanie,które pozostało po remontach ul.Warszawskiej i Pokoju .Po wyznaczonych wówczas objazdach zostało przejście dla pieszych ,którego drogowcy nie zlikwidowali.
Muszę przyznać, że nie pamiętam. Ono jest przydatne bo wg kodeksu drogowego i tak można by tam przechodzić gdyby go nie było, bo jest właśnie ponad 100 metrów do najbliższego przejścia. Powinno chyba zostać ale być zdecydowanie lepiej oznaczone.
poprzednie zdjęcie z maja 2013 a to z lipca 2012