WITAM WSZYSTKICH, CHOCIAŻ MAM JESZCZE TROCHĘ CZASU BO TERMIN PORODU MAM NA POCZĄTKU GRUDNIA, CHCIAŁABYM WAS PROSIĆ ŻEBYŚCIE DALI ZNAĆ JAK TO JEST W NASZYM SZPITALU Z WYPRAWKĄ DLA MALUSZKA. CO I W JAKICH ILOŚCIACH BYŁO WAM NIEZBĘDNE, A CZEGO NIE MA SENSU ZABIERAĆ. BĘDĘ BARDZO WDZIĘCZNA POZDRAWIAM
w szpitalu trzeba mieć swoje ubranka dla dziecka.po porodzie ubrali synka w szpitalne.następnego dnia po kąpieli już założyli moje no i na kolejne dni miałam swoje.aha,no i ubranie na wyjście.pieluchy musisz mieć swoje.kosmetyki też miałam swoje.rożek swój miałam bo ich to taki stary .
ubranka: wydaje mi się, że w grudniu najwygodniejsze będą pajace + niedrapki; rożek, pieluchy tetrowe ze 2-3szt., żebyś miala czym wytrzeć ulane mleczko:), pieluchy jednorazowe oczywiście, chusteczki nawilżajace; krem do pupy (sudocrem, ew. linomag, wybór szeroki) smoczek (ja od razu wzięłam, bo czasami mały ssak nie chce puścic nawet do łazienki); ręcznik 2szt., ew. czapeczka cieniutka - nie wiem czy zakladają w zime, ponieważ synów rodzilam latem :), ubranka na wyjscie: kombinezon, czapeczka, kocyk
Dla siebie:
2 koszule do karmienia (do porodu poprosilam szpitalną, są wygodniejsze,obszerne); szlafrok - moze sie przydac, ja latem nie zakladalam, bylo zbyt gorąco, podkłady higieniczne-pieluszki poporodowe bella mamma 2op., przybory toaletowe + reczniki, kapcie, klapki pod prysznic, WODA niegazowana + mala butelka do porodu, biszkopty, herbatniki - ja miedzy karmieniami podjadalam :) ; telefon + ladowarka, kubek + sztućce, ręcznik papierowy, papier toaletowy, majtki siateczkowe poporodowe - wielorazowe są najlepsze...może sie również przydać biustonosz do karmienia + wkładki laktacyjne.
Na pewno ktoś codziennie u Ciebie bedzie, wiec jak czegos zabraknie, to dowiezie :)
To na tyle :) rodzilam miesiąc temu, więc aktualne potrzeby ;)
Do porodu konieczne: karta przebiegu ciąży, oryginalny wypis z Twoją grupą krwi, dowód osobisty.
witam! zgadzam się w pełni z poprzedniczkami aczkolwiek mi się przydały jeszcze nakładki silikonowe na piersi o ile w grę wchodzi karmienie piersią. Również życzę szczęśliwego i szybkiego rozwiązania!!!!
Mi się bardzo przydała woda z ustnikiem do porodu,w szpitalu naszym musisz miec praktycznie wszyskto dla dziecka to czego byś używała w domu. mycie takiego malucha wyglada troche derastycznie bo dziecko myte jest w zlewie pod kranem..także jest bardziej opłukane niż umyte. Ręcznik musisz miec dla niego. weź rożek bo te szpitalne to takie z koca są zrobione i pare ubranek body mi najbardziej się przydały i to takie zapinane na bok, kombinezon na wyjście. pampersy to najlepiej mała paczke bo i tak nie zużywa sie dużo..chusteczki nawilżone kremy oliwke itp. szczęśliwego rozwiązania :)
dobra rada od doświadczonej mamy: jeżeli zamierzasz karmić piersią to daruj sobie od razu smoczek. Jak dziecku zamiast piersi będziesz wpychać smoczek to nauczy się ssać smoczek, a nie Twoją pierś. Przemęcz się trochę z płaczem, naprawdę warto bo inwestujesz w zdrowie Twojego malucha karmiąc go tylko piersią.
Ponadto nie polecam siateczkowych wielorazowych majtek, gdyż zrobione są z materiałów które nie oddychają, a jak wiadomo materiał który nie oddycha powoduje że rana dłużej się goi i "kisi". Lepiej kup sobie zwykłe bawełniane gatki.
Z tego co się orientuje to siateczkowe majtki są jednorazowe i nazwa sama wskazuje że ""siateczkowe"" czyli takie które przepuszczają powietrze więc... sama takich używałam i było wszystko OK, w sumie czemu miały by byc złe skoro proponują je praktycznie w każdej wyprawce. Ale może się nie znam :P
a z karmieniem piersią się zgodze, jak najbardziej pomęczysz się kilka dni ale po jakimś czasie ból brodawek minie. To sama przyjemnośc karmic swojego malucha piersią a jaka wygoda, sama też nie byłam przekonana, miałam kryzys ale teraz nie żałuje a wręcz jestem dumną mamą.
Myślę, że też mogę sie nazwać doświadczona mamą, i nie zgodze się, ze smoczek spowolni laktacje, lub dziecko bedzie mniej chętnie ssało. Jak rodziłam pierwsze dziecko, to sama pani z poradni laktacyjnej kazała smoczek przywieźć, bo mały chcial ssać non stop. smoczek uwielbiał, był spokojny, a ja karmilam piersią rok i tydzień, i odstawiłam z własnej wygody, a nie dlatego że mały nie chciał juz piersi. Ale oczywiscie każde dziecko jest inne.
Drugi syn absolutnie nie chce smoka, chce tylko pierś i bardzo ubolewam, ze nie mogę go czasami zaspokoić smoczkiem :( zasypia z brodawką w buzi...
Co do majtek, to są polecane przez ginekologów i położne, "oddychają" ponieważ wykonane są z delikatnych włókien a nie jakiegoś sztucznego materiału. Ja, mimo że mam bardzo wrażliwą skórę i z natury każda rana długo sie u mnie goi, byłam z nich bardzo zadowolona podczas połogu. Zarówno po pierwszym, jak i drugim porodzie.
Na obolołae i pogryzione brodawki polecam maśc puleran z medelli, troszke droga ale wystarczy maleńka tubka bo kładzie sie tego odrobine, goi i sie szybko.:)
Czytam Wasze porady i postanowilam dorzucic nieco moich doswiadczen. Otoz po pierwsze karmy swoje dzieci piersia. Po drugie nasze mleko jest nie tylko najlepszym pokarmem dla naszych maluszkow, ale rowniez ma wlasciwosci lecznicze. I tak np. poranione sutki wyleczylam wlasnie wlasnym mlekiem. Masc Purelan o ktorej pisze jamama, jest rowniez dobra, lagodzi podraznienia itd., ale jednak mleko duzo szybciej zagoilo ranki. Wystrczy pare kropel po kazdym karmieniu naniesc na sutki i jakies 15 minut nie zakrywac piersi. Rowniez dla dziecka mozna uzyc mleka do np.smarowania odpazonej pupci. Nic tak szybko nie wyleczy podraznienia. Efekty widac juz po dwoch, trzech zastosowaniach. Poza tym mleko jest dobre do przemywania ropiejacego oczka u niemowlecia, a nawet kilka kropelek wyleczy katarek badz zatkany nosek. Polecam! Wyprobowane i dziala:)
Jesli chodzi o smoczek to jak najbardziej uzywac bo to normalne,ze dziecko chce ssac i nie musi to byc non stop nasza piers:) Smoczek nie zaburza laktacji i uspokaja malego ssaczka:)
Anrut jesli Twoj synek nie chce ssac smoczka to wyprobuj inny typ. Mialam to samo ze swoim synkiem. Nie chcial ssac lateksowego NUKa i kupilam silikonowy AVENT i ssie chetnie.
WITAM WSZYSTKICH, CHOCIAŻ MAM JESZCZE TROCHĘ CZASU BO TERMIN PORODU MAM NA POCZĄTKU GRUDNIA, CHCIAŁABYM WAS PROSIĆ ŻEBYŚCIE DALI ZNAĆ JAK TO JEST W NASZYM SZPITALU Z WYPRAWKĄ DLA MALUSZKA. CO I W JAKICH ILOŚCIACH BYŁO WAM NIEZBĘDNE, A CZEGO NIE MA SENSU ZABIERAĆ. BĘDĘ BARDZO WDZIĘCZNA
POZDRAWIAM
w szpitalu trzeba mieć swoje ubranka dla dziecka.po porodzie ubrali synka w szpitalne.następnego dnia po kąpieli już założyli moje no i na kolejne dni miałam swoje.aha,no i ubranie na wyjście.pieluchy musisz mieć swoje.kosmetyki też miałam swoje.rożek swój miałam bo ich to taki stary .
Dla dziecka:
ubranka: wydaje mi się, że w grudniu najwygodniejsze będą pajace + niedrapki; rożek, pieluchy tetrowe ze 2-3szt., żebyś miala czym wytrzeć ulane mleczko:), pieluchy jednorazowe oczywiście, chusteczki nawilżajace; krem do pupy (sudocrem, ew. linomag, wybór szeroki) smoczek (ja od razu wzięłam, bo czasami mały ssak nie chce puścic nawet do łazienki); ręcznik 2szt., ew. czapeczka cieniutka - nie wiem czy zakladają w zime, ponieważ synów rodzilam latem :), ubranka na wyjscie: kombinezon, czapeczka, kocyk
Dla siebie:
2 koszule do karmienia (do porodu poprosilam szpitalną, są wygodniejsze,obszerne); szlafrok - moze sie przydac, ja latem nie zakladalam, bylo zbyt gorąco, podkłady higieniczne-pieluszki poporodowe bella mamma 2op., przybory toaletowe + reczniki, kapcie, klapki pod prysznic, WODA niegazowana + mala butelka do porodu, biszkopty, herbatniki - ja miedzy karmieniami podjadalam :) ; telefon + ladowarka, kubek + sztućce, ręcznik papierowy, papier toaletowy, majtki siateczkowe poporodowe - wielorazowe są najlepsze...może sie również przydać biustonosz do karmienia + wkładki laktacyjne.
Na pewno ktoś codziennie u Ciebie bedzie, wiec jak czegos zabraknie, to dowiezie :)
To na tyle :) rodzilam miesiąc temu, więc aktualne potrzeby ;)
Do porodu konieczne: karta przebiegu ciąży, oryginalny wypis z Twoją grupą krwi, dowód osobisty.
Życzę szczęśliwego rozwiązania!
pozdrawiam!
Ania
witam!
zgadzam się w pełni z poprzedniczkami aczkolwiek mi się przydały jeszcze nakładki silikonowe na piersi o ile w grę wchodzi karmienie piersią.
Również życzę szczęśliwego i szybkiego rozwiązania!!!!
Dodam od siebie papier toaletowy - brakowało go w toaletach więc lepiej się zabezpieczyć
Mi się bardzo przydała woda z ustnikiem do porodu,w szpitalu naszym musisz miec praktycznie wszyskto dla dziecka to czego byś używała w domu. mycie takiego malucha wyglada troche derastycznie bo dziecko myte jest w zlewie pod kranem..także jest bardziej opłukane niż umyte. Ręcznik musisz miec dla niego. weź rożek bo te szpitalne to takie z koca są zrobione i pare ubranek body mi najbardziej się przydały i to takie zapinane na bok, kombinezon na wyjście. pampersy to najlepiej mała paczke bo i tak nie zużywa sie dużo..chusteczki nawilżone kremy oliwke itp. szczęśliwego rozwiązania :)
dobra rada od doświadczonej mamy: jeżeli zamierzasz karmić piersią to daruj sobie od razu smoczek. Jak dziecku zamiast piersi będziesz wpychać smoczek to nauczy się ssać smoczek, a nie Twoją pierś. Przemęcz się trochę z płaczem, naprawdę warto bo inwestujesz w zdrowie Twojego malucha karmiąc go tylko piersią.
Ponadto nie polecam siateczkowych wielorazowych majtek, gdyż zrobione są z materiałów które nie oddychają, a jak wiadomo materiał który nie oddycha powoduje że rana dłużej się goi i "kisi". Lepiej kup sobie zwykłe bawełniane gatki.
Pozdrawiam i życzę lekkiego porodu :)
Z tego co się orientuje to siateczkowe majtki są jednorazowe i nazwa sama wskazuje że ""siateczkowe"" czyli takie które przepuszczają powietrze więc... sama takich używałam i było wszystko OK, w sumie czemu miały by byc złe skoro proponują je praktycznie w każdej wyprawce. Ale może się nie znam :P
a z karmieniem piersią się zgodze, jak najbardziej pomęczysz się kilka dni ale po jakimś czasie ból brodawek minie. To sama przyjemnośc karmic swojego malucha piersią a jaka wygoda, sama też nie byłam przekonana, miałam kryzys ale teraz nie żałuje a wręcz jestem dumną mamą.
Myślę, że też mogę sie nazwać doświadczona mamą, i nie zgodze się, ze smoczek spowolni laktacje, lub dziecko bedzie mniej chętnie ssało. Jak rodziłam pierwsze dziecko, to sama pani z poradni laktacyjnej kazała smoczek przywieźć, bo mały chcial ssać non stop. smoczek uwielbiał, był spokojny, a ja karmilam piersią rok i tydzień, i odstawiłam z własnej wygody, a nie dlatego że mały nie chciał juz piersi. Ale oczywiscie każde dziecko jest inne.
Drugi syn absolutnie nie chce smoka, chce tylko pierś i bardzo ubolewam, ze nie mogę go czasami zaspokoić smoczkiem :( zasypia z brodawką w buzi...
Co do majtek, to są polecane przez ginekologów i położne, "oddychają" ponieważ wykonane są z delikatnych włókien a nie jakiegoś sztucznego materiału. Ja, mimo że mam bardzo wrażliwą skórę i z natury każda rana długo sie u mnie goi, byłam z nich bardzo zadowolona podczas połogu. Zarówno po pierwszym, jak i drugim porodzie.
pozdrawiam
Na obolołae i pogryzione brodawki polecam maśc puleran z medelli, troszke droga ale wystarczy maleńka tubka bo kładzie sie tego odrobine, goi i sie szybko.:)
Czytam Wasze porady i postanowilam dorzucic nieco moich doswiadczen. Otoz po pierwsze karmy swoje dzieci piersia. Po drugie nasze mleko jest nie tylko najlepszym pokarmem dla naszych maluszkow, ale rowniez ma wlasciwosci lecznicze. I tak np. poranione sutki wyleczylam wlasnie wlasnym mlekiem. Masc Purelan o ktorej pisze jamama, jest rowniez dobra, lagodzi podraznienia itd., ale jednak mleko duzo szybciej zagoilo ranki. Wystrczy pare kropel po kazdym karmieniu naniesc na sutki i jakies 15 minut nie zakrywac piersi. Rowniez dla dziecka mozna uzyc mleka do np.smarowania odpazonej pupci. Nic tak szybko nie wyleczy podraznienia. Efekty widac juz po dwoch, trzech zastosowaniach. Poza tym mleko jest dobre do przemywania ropiejacego oczka u niemowlecia, a nawet kilka kropelek wyleczy katarek badz zatkany nosek. Polecam! Wyprobowane i dziala:)
Jesli chodzi o smoczek to jak najbardziej uzywac bo to normalne,ze dziecko chce ssac i nie musi to byc non stop nasza piers:) Smoczek nie zaburza laktacji i uspokaja malego ssaczka:)
Anrut jesli Twoj synek nie chce ssac smoczka to wyprobuj inny typ. Mialam to samo ze swoim synkiem. Nie chcial ssac lateksowego NUKa i kupilam silikonowy AVENT i ssie chetnie.
Pozdrawiam wszystkie mamy :)
Dzieki za podpowiedź. Smoczki jak narazie kupilismy 2 różne, chęci do ssania brak :( Będe próbować dalej, może natrafimy na odpowiedni :)
Fajny pomysł z tym mleczkiem, własnie został wypróbowany, bo borykamy się z dziwnymi krostkami na buźce. Zobaczymy czy będą efekty.
pozdrawiam
Mam nadzieje, ze mleczko pomoze. Ja akurat do krostek nie uzywalam bo nie bylo takiej potrzeby. Na pewno nie zaszkodzi. Daj znac czy podzialalo.