Reklama
  • kajkaa2011-08-03 13:03:44

    Często dostaję listy polecone gabarytu B (np. książka czy kosmetyk). w 90% są obłożone papierem i obklejone taśmą, a rzadziej w kopertach. Gdy ja chcę taki wysłać, nawet w kopercie, ale zabezpiecznej taśmą, to słyszę, że nie można i mam kupić kopertę bąbelkową.
    To nie dziwne, że ciągle dostają takie listy (poobklejane, z taśmami, nie w kopertach), a wysłać tutaj już nie mogę (dla przykładu w Trojanowie czy Chodakowie te same mi wysyłano po odrzuceniu w centrum)
    Czy poczta główna w Socho ma osobny regulamin? Czy może to naciąganie na koszty tych pań, żeby kupować te bąbelkowe, nie tanie przecież (bo jeśli faktycznie trzeba tylko w kopercie bez śladu taśmy, to dlaczego nie zwykłą, tańszą przecież, czy jest wymów, że każdy polecony ma być w bąbelkowej?) I dlaczego na innych pocztach i w innych miastach tego wymogu nie ma?

    Jest tu ktoś, kto często wysyła polecone gab. b i zna się na przepisach pocztowych?
    Faktycznie są wytyczne co do pakowania listów tylko w koperty babelkowe i zakaz zabezpieczenia taśmą?
    Bo coś nie tak, albo poczty naokoło nie praktykują tego nakazu (skoro nie ma problemu z wysyłaniem i sama dostaję owinięte w papier z taśmą) albo to panie na poczcie głównej w Socho same mają inny regulamin i naciągają na dodatkowe koszta? Jak to jest w końcu z poleconymi?

  • MieszkankaSocho 2011-08-03 13:54:18

    Witam

    Kilka razy miałam podobne problemy, ale tylko u tych samych Pań. Jak trafiłam na inne kobiety, głównie te które pracują najdłużej na Poczcie to mówiły, że taśma nic nie przeszkadza i jak najbardziej można tak wysyłać.
    Widać te nowe, młodsze Panie chcą się wykazać i stąd te decyzje i wytyczne.
    Szkoda, że przez to traci jak zawsze - kieszeń klienta.

  • kajkaa 2011-08-03 14:20:57

    Dzięki za odpowiedź, czyli nie tylko ja mam ten problem...

    Ja dodam, że niekoniecznie kieszeń traci, ale poczta traci klientów!
    Ja kilka razy się wkurzyłam i pojechałam na inną pocztę i tam te same przesyłki mi wysłali. Można by dyskutować, czy lepiej stracić kolejne złotówki na następną - niepotrzebną kopertę czy czas na dojazd gdzieindziej, ale ich zachowanie tak mnie wkurzyło, że wybiuerałam tę drugą opcję. Bo to, o czym pisałam, skoro już muszę zapakować w następną kopertę (i dlaczego?), to dlaczego nie chcą sprzedać zwykłej, tylko bąbelkowe, droższe.

    Przy okazji - niesamowicie miłe panie (i to na młode zawsze trafiałam) w Trojanowie czy Chodakowie i nigdy nie było problemów. Ale szlag trafia człowieka, że chce wysłać  z tej, co ma po drodze i z głównej, bo szybciej gdzieś dojdzie, a tu paniom się opakowanie nie podoba, a gdzie na to przepis?

    Ale skoro faktycznie nie ma wytycznych co do pakowania listów tylko w koperty babelkowe i zakaz zabezpieczenia taśmą, to nie należy sie zbuntować i kazać im (jak odmawiają) niech pokażą, gdzie regulamin tego zabrania?
    Czy może jednak są takie wytyczne, jak, czym list ma być zapakowany?

  • Szczawiu 2011-08-03 14:52:56

    należy sie zbuntować i kazać im (jak odmawiają) niech pokażą, gdzie regulamin tego zabrania?

    Ja chyba jak najbardziej bym poprosił panią by mi pokazała gdzie to jest napisane, albo przynajmniej niech poda paragraf z regulaminu, w którym opisane są zasady pakowania. Właśnie przejrzałem Regulamin świadczenia powszechnych usług pocztowych i nie widzę nigdzie o tym informacji a konkretne zasady są podane co do adresowania gdzie wyczytałem w pkt.14 § 3, że paczka pocztowa może być nadana bez opakowania lub częściowo tylko opakowana. §11 mówi, że
    Do opakowania paczek pocztowych powinny być użyte materiały , które zabezpieczają przed dostępem do zawartości, a także dają możliwość trwałego umieszczenia adresów nadawcy i adresata oraz innych niezbędnych oznaczeń....
    nie ma nic o listach poleconych więc podejrzewam, że to jest ogólnie określone jako paczka pocztowa.

  • Reklama
  • kajkaa 2011-08-03 15:24:20

    To taśma jak najbardziej zabezpiecza...

    Przypomniało mi się coś jeszcze, te panie to naprawdę naciągaczki chyba.
    Jak kiedyś rzadko korzystałam z poczty, list kojarzył mi się tylko z płaską kopertą i nie wiedziałam, że są też gabarytu b i do 2 kg. Jak ktoś nie ma potrzeby wysyłać, to nie wie przecież takich rzeczy.
    I wszystko większe wysyłałam jako paczkę, płacąc wtedy chyba ok.  9 zł, a pani na poczcie (nie na głównej oczywiście) doradziła mi, że poleconym jest dużo taniej i zapłaciłam chyba 3 czy 4 zł, bo to było leciutkie, Człowiek się nie zna, a pani na poczcie jak normalna pracownica poinformowała o opcji.
    A na poczcie głównej odwrotnie - naciąganie.
    Przede mna stała pani, co też jak ja przed laty, nie orientowała się, jak i co można wysyłać. Miała leciutką paczuszkę, niewielką, bo spokojnie przeszła pod okienkiem i mówi, że nie wie, czy to można listem czy paczką i ta paniusia z okienka dała jej do wypełnienia na paczkę, zapłaciła 9,50,  a za polecony pewnie by zapłaciła 5,10 albo i mniej, jesli jeszcze lżejsze.



Reklama
Reklama