Często dostaję listy polecone gabarytu B (np. książka czy kosmetyk). w 90% są obłożone papierem i obklejone taśmą, a rzadziej w kopertach. Gdy ja chcę taki wysłać, nawet w kopercie, ale zabezpiecznej taśmą, to słyszę, że nie można i mam kupić kopertę bąbelkową. To nie dziwne, że ciągle dostają takie listy (poobklejane, z taśmami, nie w kopertach), a wysłać tutaj już nie mogę (dla przykładu w Trojanowie czy Chodakowie te same mi wysyłano po odrzuceniu w centrum) Czy poczta główna w Socho ma osobny regulamin? Czy może to naciąganie na koszty tych pań, żeby kupować te bąbelkowe, nie tanie przecież (bo jeśli faktycznie trzeba tylko w kopercie bez śladu taśmy, to dlaczego nie zwykłą, tańszą przecież, czy jest wymów, że każdy polecony ma być w bąbelkowej?) I dlaczego na innych pocztach i w innych miastach tego wymogu nie ma?
Jest tu ktoś, kto często wysyła polecone gab. b i zna się na przepisach pocztowych? Faktycznie są wytyczne co do pakowania listów tylko w koperty babelkowe i zakaz zabezpieczenia taśmą? Bo coś nie tak, albo poczty naokoło nie praktykują tego nakazu (skoro nie ma problemu z wysyłaniem i sama dostaję owinięte w papier z taśmą) albo to panie na poczcie głównej w Socho same mają inny regulamin i naciągają na dodatkowe koszta? Jak to jest w końcu z poleconymi?
Kilka razy miałam podobne problemy, ale tylko u tych samych Pań. Jak trafiłam na inne kobiety, głównie te które pracują najdłużej na Poczcie to mówiły, że taśma nic nie przeszkadza i jak najbardziej można tak wysyłać. Widać te nowe, młodsze Panie chcą się wykazać i stąd te decyzje i wytyczne. Szkoda, że przez to traci jak zawsze - kieszeń klienta.
Dzięki za odpowiedź, czyli nie tylko ja mam ten problem...
Ja dodam, że niekoniecznie kieszeń traci, ale poczta traci klientów! Ja kilka razy się wkurzyłam i pojechałam na inną pocztę i tam te same przesyłki mi wysłali. Można by dyskutować, czy lepiej stracić kolejne złotówki na następną - niepotrzebną kopertę czy czas na dojazd gdzieindziej, ale ich zachowanie tak mnie wkurzyło, że wybiuerałam tę drugą opcję. Bo to, o czym pisałam, skoro już muszę zapakować w następną kopertę (i dlaczego?), to dlaczego nie chcą sprzedać zwykłej, tylko bąbelkowe, droższe.
Przy okazji - niesamowicie miłe panie (i to na młode zawsze trafiałam) w Trojanowie czy Chodakowie i nigdy nie było problemów. Ale szlag trafia człowieka, że chce wysłać z tej, co ma po drodze i z głównej, bo szybciej gdzieś dojdzie, a tu paniom się opakowanie nie podoba, a gdzie na to przepis?
Ale skoro faktycznie nie ma wytycznych co do pakowania listów tylko w koperty babelkowe i zakaz zabezpieczenia taśmą, to nie należy sie zbuntować i kazać im (jak odmawiają) niech pokażą, gdzie regulamin tego zabrania? Czy może jednak są takie wytyczne, jak, czym list ma być zapakowany?
należy sie zbuntować i kazać im (jak odmawiają) niech pokażą, gdzie regulamin tego zabrania?
Ja chyba jak najbardziej bym poprosił panią by mi pokazała gdzie to jest napisane, albo przynajmniej niech poda paragraf z regulaminu, w którym opisane są zasady pakowania. Właśnie przejrzałem Regulamin świadczenia powszechnych usług pocztowych i nie widzę nigdzie o tym informacji a konkretne zasady są podane co do adresowania gdzie wyczytałem w pkt.14 § 3, że paczka pocztowa może być nadana bez opakowania lub częściowo tylko opakowana. §11 mówi, że Do opakowania paczek pocztowych powinny być użyte materiały , które zabezpieczają przed dostępem do zawartości, a także dają możliwość trwałego umieszczenia adresów nadawcy i adresata oraz innych niezbędnych oznaczeń.... nie ma nic o listach poleconych więc podejrzewam, że to jest ogólnie określone jako paczka pocztowa.
Przypomniało mi się coś jeszcze, te panie to naprawdę naciągaczki chyba. Jak kiedyś rzadko korzystałam z poczty, list kojarzył mi się tylko z płaską kopertą i nie wiedziałam, że są też gabarytu b i do 2 kg. Jak ktoś nie ma potrzeby wysyłać, to nie wie przecież takich rzeczy. I wszystko większe wysyłałam jako paczkę, płacąc wtedy chyba ok. 9 zł, a pani na poczcie (nie na głównej oczywiście) doradziła mi, że poleconym jest dużo taniej i zapłaciłam chyba 3 czy 4 zł, bo to było leciutkie, Człowiek się nie zna, a pani na poczcie jak normalna pracownica poinformowała o opcji. A na poczcie głównej odwrotnie - naciąganie. Przede mna stała pani, co też jak ja przed laty, nie orientowała się, jak i co można wysyłać. Miała leciutką paczuszkę, niewielką, bo spokojnie przeszła pod okienkiem i mówi, że nie wie, czy to można listem czy paczką i ta paniusia z okienka dała jej do wypełnienia na paczkę, zapłaciła 9,50, a za polecony pewnie by zapłaciła 5,10 albo i mniej, jesli jeszcze lżejsze.
Często dostaję listy polecone gabarytu B (np. książka czy kosmetyk). w 90% są obłożone papierem i obklejone taśmą, a rzadziej w kopertach. Gdy ja chcę taki wysłać, nawet w kopercie, ale zabezpiecznej taśmą, to słyszę, że nie można i mam kupić kopertę bąbelkową.
To nie dziwne, że ciągle dostają takie listy (poobklejane, z taśmami, nie w kopertach), a wysłać tutaj już nie mogę (dla przykładu w Trojanowie czy Chodakowie te same mi wysyłano po odrzuceniu w centrum)
Czy poczta główna w Socho ma osobny regulamin? Czy może to naciąganie na koszty tych pań, żeby kupować te bąbelkowe, nie tanie przecież (bo jeśli faktycznie trzeba tylko w kopercie bez śladu taśmy, to dlaczego nie zwykłą, tańszą przecież, czy jest wymów, że każdy polecony ma być w bąbelkowej?) I dlaczego na innych pocztach i w innych miastach tego wymogu nie ma?
Jest tu ktoś, kto często wysyła polecone gab. b i zna się na przepisach pocztowych?
Faktycznie są wytyczne co do pakowania listów tylko w koperty babelkowe i zakaz zabezpieczenia taśmą?
Bo coś nie tak, albo poczty naokoło nie praktykują tego nakazu (skoro nie ma problemu z wysyłaniem i sama dostaję owinięte w papier z taśmą) albo to panie na poczcie głównej w Socho same mają inny regulamin i naciągają na dodatkowe koszta? Jak to jest w końcu z poleconymi?
Witam
Kilka razy miałam podobne problemy, ale tylko u tych samych Pań. Jak trafiłam na inne kobiety, głównie te które pracują najdłużej na Poczcie to mówiły, że taśma nic nie przeszkadza i jak najbardziej można tak wysyłać.
Widać te nowe, młodsze Panie chcą się wykazać i stąd te decyzje i wytyczne.
Szkoda, że przez to traci jak zawsze - kieszeń klienta.
Dzięki za odpowiedź, czyli nie tylko ja mam ten problem...
Ja dodam, że niekoniecznie kieszeń traci, ale poczta traci klientów!
Ja kilka razy się wkurzyłam i pojechałam na inną pocztę i tam te same przesyłki mi wysłali. Można by dyskutować, czy lepiej stracić kolejne złotówki na następną - niepotrzebną kopertę czy czas na dojazd gdzieindziej, ale ich zachowanie tak mnie wkurzyło, że wybiuerałam tę drugą opcję. Bo to, o czym pisałam, skoro już muszę zapakować w następną kopertę (i dlaczego?), to dlaczego nie chcą sprzedać zwykłej, tylko bąbelkowe, droższe.
Przy okazji - niesamowicie miłe panie (i to na młode zawsze trafiałam) w Trojanowie czy Chodakowie i nigdy nie było problemów. Ale szlag trafia człowieka, że chce wysłać z tej, co ma po drodze i z głównej, bo szybciej gdzieś dojdzie, a tu paniom się opakowanie nie podoba, a gdzie na to przepis?
Ale skoro faktycznie nie ma wytycznych co do pakowania listów tylko w koperty babelkowe i zakaz zabezpieczenia taśmą, to nie należy sie zbuntować i kazać im (jak odmawiają) niech pokażą, gdzie regulamin tego zabrania?
Czy może jednak są takie wytyczne, jak, czym list ma być zapakowany?
należy sie zbuntować i kazać im (jak odmawiają) niech pokażą, gdzie regulamin tego zabrania?
Ja chyba jak najbardziej bym poprosił panią by mi pokazała gdzie to jest napisane, albo przynajmniej niech poda paragraf z regulaminu, w którym opisane są zasady pakowania. Właśnie przejrzałem Regulamin świadczenia powszechnych usług pocztowych i nie widzę nigdzie o tym informacji a konkretne zasady są podane co do adresowania gdzie wyczytałem w pkt.14 § 3, że paczka pocztowa może być nadana bez opakowania lub częściowo tylko opakowana. §11 mówi, że
Do opakowania paczek pocztowych powinny być użyte materiały , które zabezpieczają przed dostępem do zawartości, a także dają możliwość trwałego umieszczenia adresów nadawcy i adresata oraz innych niezbędnych oznaczeń....
nie ma nic o listach poleconych więc podejrzewam, że to jest ogólnie określone jako paczka pocztowa.
To taśma jak najbardziej zabezpiecza...
Przypomniało mi się coś jeszcze, te panie to naprawdę naciągaczki chyba.
Jak kiedyś rzadko korzystałam z poczty, list kojarzył mi się tylko z płaską kopertą i nie wiedziałam, że są też gabarytu b i do 2 kg. Jak ktoś nie ma potrzeby wysyłać, to nie wie przecież takich rzeczy.
I wszystko większe wysyłałam jako paczkę, płacąc wtedy chyba ok. 9 zł, a pani na poczcie (nie na głównej oczywiście) doradziła mi, że poleconym jest dużo taniej i zapłaciłam chyba 3 czy 4 zł, bo to było leciutkie, Człowiek się nie zna, a pani na poczcie jak normalna pracownica poinformowała o opcji.
A na poczcie głównej odwrotnie - naciąganie.
Przede mna stała pani, co też jak ja przed laty, nie orientowała się, jak i co można wysyłać. Miała leciutką paczuszkę, niewielką, bo spokojnie przeszła pod okienkiem i mówi, że nie wie, czy to można listem czy paczką i ta paniusia z okienka dała jej do wypełnienia na paczkę, zapłaciła 9,50, a za polecony pewnie by zapłaciła 5,10 albo i mniej, jesli jeszcze lżejsze.