Sobota, godzina 2.20 (w nocy). Żywej duszy na świecie. Śnieg zalega wszędzie, pada deszcz, temperatura 0 stopni. Lód na drodze, lekka mgła. Koszmar kierowcy. Warunki drogowe najgorsze z możliwych. Wracam od znajomych od strony Kątów do Sochaczewa z prędkością 10-30km/h, jadąc właściwie po lodzie.
Na parkingu przy Kościele (tym za mostem, po prawej, na górce, przy "jutexie") stoi patrol Policji w busie. Gdy już mozolnie wjeżdżam pod górkę Wychodzi bardzo młoda policjantka i zatrzymuje mnie do kontroli. Od razu dopowiem - to nie był patrol policji Ruchu Drogowego!
"DLACZEGO NIE ZATRZYMAŁ SIĘ PAN NA ZNAKU STOP?"
Długa chwila zastanowienia. Rozglądam się, myślę, pasażer zachodzie ze mną w głowę O CO CHODZI!?
Otóż wyobraźcie sobie, że nasza dzielna policjantka potrafi z odległości 850 metrów w nocy dojrzeć spod kościoła gołym okiem, co robi samochód jadący 5km/h przy skrzyżowaniu na... ROZLAZŁOWIE (rozjazd Kąty - Rondo). Oczywiście sprawa idzie do sądu, bo z mojej najlepszej wiedzy nie mogę sobie przypomnieć czy faktycznie się zatrzymałem czy nie, bo jazda w takich warunkach, o tej porze i z taką prędkością ma to do siebie, że człowiek myśli o tym, żeby tylko jechać prosto. Nagrania nie ma.
Teraz mam pytanie do naszej sochaczewskiej policji:
Czy to naprawdę jest najlepsze co patrole mają do roboty w nocy w Sochaczewie w sobotę?
Czy patrole ruchu drogowego mają o tej porze TAK DUŻO PRACY, że ich koledzy muszą im pomagać??
Czy upatrywanie z niemal kilometra (!!!) w środku nocy pojedyńczego (na godzinę) samochodu to jest zadanie policji patrolowej???
Czy chowanie się na parkingu i szukanie zajęcia prawie poza miastem to jest to, czego Komendandt oczekuje od swoich pracowników?
WSTYDZIŁBYM SIĘ NOSIĆ MUNDUR POLICJANTA GDYBYM ROBIŁ TAKIE RZECZY!!!
To jest żałosne! To jest poniżej krytyki! To jest tak obrzydliwe, że ma się ochotę wyjechać z tego kraju! I dlaczego wizerunek naszej policji ma tracić w oczach przez takie incydenty?!!!
Nie rozczulaj się tak nad sobą, policjanci (NIEKTÓRZY) ma na swoich kontach jeszcze ciekawsze osiągnięcia. A w sądzie przegrasz. Ja to już przerabiałem. Fakty, logiczne argumenty okazać się mogą mało przydatne.
Mieliśmy podobny przypadek-ok.2.30 wracaliśmy z Krakowa ucieszeni że za chwilę będziemy spać ale koło Globusa na 600-lecia zatrzymał nas patrol do identyfikacji ,pech chciał że mieli zepsuty komputer i zeszło im się ponad pół godziny. Na pytanie "dla czego my i tak długo" odpowiedzieli że rejestracja im się nie podobała{WPR} ,tak jak by to była jakaś żadkość w Sochaczewie. A wystarczyło sprawdzić dokumenty, bo samochód był służbowy. Miałem też dwie "wizyty" złodziei, wezwany patrol stwierdził że"brak śladów" i odjechał-rano zobaczyłem że o ślady można się potykać. Pewien Brytyjski Lord stwierdził że"policja jest wtedy dobra jeśli łapie więcej złodziei niż sama zatrudnia"....
Panowie przepraszam, że się wtrącę. Powiem tak, warto walczyć też miałem podobny przypadek i sam zdziwiłem się iż miałem aż 6 wykroczeń na odcinku 20 metrów.
Sprawa trafiła do sądu i Wygrałem, sami policjanci z Sochaczewskiej drogówki zaplątali się w zeznaniach. Warto walczyć o prawo do prawdy jednak czy ono wszystkich obowiązuje jednakowo.
Knychu walcz!!! popieram Cie w 100% Taki podejscie jednego policjanta wypacza nasz stosunek do całej policji. Jak dobrze że policjanci znają topografie miasta i gdzie stoja znaki i jakie! (pewnie mieli lornetke :) -tragedia Ps jakis czas temu 2 minuty tłumaczyłem gzie jest ul Poprzeczna w sochaczewie-notabene 50m od posterunku!!!
Ano nie mają co robić ... Wydaję mi się, że szanowna pani wyczaiła Cię z lornetki ... Ale swoją drogą to pewnie zemsta za komentarze w sprawie wypadku na Żeromskiego ... Jak Bóg Kubie, tak Kuba Bogu :)) Pozdro ... i miłej rozprawy ...
Jeśli chodzi o pracę policji w weekendowe noce ( np. jak ta sobotnia ) to powinni zająć się tym co się dzieje na mieście ( w pobliżu barów, pubów, stacji paliw). Co kawałek dochodzi tam do jakiś awantur pobić, pełno wybryków pijanej młodzieży dewastacje itp. Tu panowie policjanci i panie policjantki powinni zaglądać częściej bo tam na pewno bardziej by się przydali.
P.S. Sam kiedyś wezwałem policję na interwencję to po przyjeździe pan policjant był bardzo niezadowolony z tego, że musi pracować i oznajmił mi że oni mają tyle obowiązków i żeby ich więcej nie wzywać
To Twoje zdanie. Nie zgadzam się z nim. Łatwo się poddałeś. Wszyscy w Sochaczewie tak mają?
To nie chodzi o Sochaczew! Tylko o całą Polskę. 20 lat temu powinno się zrobić porządki w policji i w tzw. wymiarze sprawiedliwości, Ale nic nie zrobiono i mamy co mamy. Spadek po PRL.
Każdy czas jest dobry na zmiany! Walczyć trzeba! Ja parę ładnych lat temu miałam złe doświadczenia z sochaczewską drogówką. Przy kolizji drogowej policjant nawet nie chciał słuchać moich wyjaśnień. Na drugi dzień poszłam na posterunek porozmawiać z nim i nie liczyłam że coś zwojuję. Narysowałam jemu na kartce papieru jak sytuacja wyglądała. Policjant aż się zawstydził, bo myślał że sytuacja była zupełnie inna. Skończyło się to się pomyślnie dla mnie. Więc czasami warto rozmawiać.
Niestety wiele osób które czuja władzę stara się nam wmówić że spodnie da się założyć przez głowę i pewnie tak jest z tą policjantką z którą miałeś okazję się spotkać na drodze.
Życzę powodzenia! Mam nadzieję że wygrasz sprawe i tym samym wzrośnie nasze zaufanie do Państwa!
Policjant aż się zawstydził, bo myślał że sytuacja była zupełnie inna.
hehehe To dopiero jest parodia. Nie warto było wysłuchać Cię dzień wcześniej? :) Walczyć trzeba zawsze, jak nie walczysz znaczy zgadzasz się na to co jest.
Jakiś czas temu zgłosiłam się z na komendę z prośbą o pomoc,wysłuchano mnie,przyznano mi rację,a dwa dni później policjant przyjeżdża i mów,że kolejnym razem przy interwencji ukarze mnie mandatem za wezwanie,słuchajcie kochani nóż w kieszeni się rozkłada... Dokąd udać się po pomoc, gdy jest potrzebna?? Do policji,aby nas wyśmiano,że zakrzątamy im głowę "pierdołami",bo oni mają dużo roboty? Macie rację tam,gdzie bójki,grupa agresywnych, policji nie ma! Ale pani z lornetką (i być może z kebabem w ręku) na cichym i spokojnym parkingu zawsze się znajdzie..... Policja jest chyba po to,aby służyć nam,a nie my policji!
Jeszcze tak około 40 lat i w policji zaczną pracować ludzie a nie stara SB"cka kadra która uczy młodych policjantów jak utrudniać życie i wyrabiać normy z mandatami. Szkoda że ich nie nauczli jak sie z szumowiną obchodzić przecież tak im świetnie szło a teraz sie jakoś jakby boją?? W sumie łatwiej zatrzymać takiego dajmy na to Roberta niż okiełznać tłum pijanych dresów przed tzw Warką. Niektórzy sprawiają wrażenie jak by szli do pracy w policji z przymusu. I muszą męczyć się za grosze. A przecież jest wiele innych zawodów.
calibromaniac do lokalu Warka dresy nie są wpuszczane a najgorsze jest to że niektórzy nie umią pić i szukaja zaczepki ... najgorsze jest to że pomiędzy sobą miedzy osobami z tego samego miasta to jest najwieksza żenada ... Ale to jest takie nasze miasto .. np w takich skierniewicach jest lokal drugi dom tam jest pełna kultura szkoda że u nas tak nie ma
Cześć, Ja jeszcze nie miałem styczności i tutejszą Policją.....zresztą tak mi nie śpieszno:-) lepiej niech sie zajmą dopalaczami...ha ha ha bo tu w tym mieście ich za dużo!!!!!!!!11
ja mialem do czynienia niestety, przerysowano mi bok samochodu jakims ostrym narzedziem, jednej nocy (samochod stal w 2 miejscach-jedno przy kamerze monitoringu praktycznie). Bylem na komendzie nastepnego dnia jak tylko to zauwazylem, Pan Policjant, siedzacy w swojej kanciapie przy kompie przegladajac allegro.pl z nudow, pierwszy raz poprosil, zebym przyjechal pozniej, bo nie ma odpowiedniej ekipy, ktora moglaby przyjac zawiadomienie o zniszczeniu mienia. Przyjechalem o ktorej mowil, nadal nie ma tej ekipy. Bylem jeszcze kolejny raz, rowniez nie chcieli przyjac ode mnie zgloszenia. Dalem sobie spokoj bo czesc rysy dalo sie usunac, ale powiedzialem sobie, ze osobiscie NIGDY W ZYCIU NIE POMOGE W NICZYM NASZEJ POLICJI! Podobnie władze miasta, porozkopywali mi przy plocie chodnik i wjazd na podworko i nie ma juz komu wjazdu przywrocic chociaz do stanu, ktory byl wczesniej! Teraz wjazd jest nie do uzytku, bo nie dosc, ze powstalo kilkudziesiecio centymetrowe zaglebienie to jeszcze do tego jest ono nieutwardzone!!! Dobrze, ze mam druga brame i drugi wjazd... A zeby wejsc na moja dzialke, wykosic mi 5 drzew bo przeszkadzaja w remoncie kamienicy to najlepiej za darmo i jeszcze dobrze by bylo, zebym plot sam im zdemontowal i te drzewa wycial. Moze mam im jeszcze toyTOYa z podgrzewana deska klozetowa na swoj koszt zamowic? Noz sie w kieszeni otwiera!
w ostatnim czasie spłonęły :budynek szkoły,kawałek fabryki,młyn i największy hotel(chyba nawet jedyny) to chyba trochę dużo jak na taką mieścinę.Policja nie dba o porządek w mieście ,auta stoją pod zakazem,podpalaczy nie są w stanie znaleźć ,czujecie się bezpiecznie?
Mieliśmy podobny przypadek-ok.2.30 wracaliśmy z Krakowa ucieszeni że za chwilę będziemy spać ale koło Globusa na 600-lecia zatrzymał nas patrol do identyfikacji ,pech chciał że mieli zepsuty komputer i zeszło im się ponad pół godziny. Na pytanie "dla czego my i tak długo" odpowiedzieli że rejestracja im się nie podobała{WPR} ,tak jak by to była jakaś żadkość w Sochaczewie. A wystarczyło sprawdzić dokumenty, bo samochód był służbowy. Miałem też dwie "wizyty" złodziei, wezwany patrol stwierdził że"brak śladów" i odjechał-rano zobaczyłem że o ślady można się potykać. Pewien Brytyjski Lord stwierdził że"policja jest wtedy dobra jeśli łapie więcej złodziei niż sama zatrudnia"....
Z tymi "obcymi blachami", to chyba jakieś wytyczne mają. Też zostałam zatrzymana, bo jechałam autem na warszawskich numerach. Na moje pytanie dotyczące powodu kontroli, pan policjant aż zagulgotał ze złości, że pytam i jakoś bez sensu mi odpowiedział. Po komentarzach moich pasażerów, którzy między sobą zaczęli dyskutować, pan policjant zmienił podejście o 180 stopni i zaczął mi się tłumaczyć, że mają obowiązek sprawdzać, czy ktoś się nie lansuje po Sochaczewie kradzionymi w stolicy samochodami... Niby zadanie jakieś konkretne, ale raczej wyglądali na znudzonych...
Długa chwila zastanowienia. Rozglądam się, myślę, pasażer zachodzie ze mną w głowę O CO CHODZI!?
Otóż wyobraźcie sobie, że nasza dzielna policjantka potrafi z odległości 850 metrów w nocy dojrzeć spod kościoła gołym okiem, co robi samochód jadący 5km/h przy skrzyżowaniu na... ROZLAZŁOWIE (rozjazd Kąty - Rondo). Oczywiście sprawa idzie do sądu, bo z mojej najlepszej wiedzy nie mogę sobie przypomnieć czy faktycznie się zatrzymałem czy nie, bo jazda w takich warunkach, o tej porze i z taką prędkością ma to do siebie, że człowiek myśli o tym, żeby tylko jechać prosto. Nagrania nie ma.
W takim wypadku jeśli w samochodzie jadą dwie osoby, żadna się nie przyznaje ,że to ona prowadziła w okolicach znaku STOP, funkcjonariuszka z odległości 850 m stwierdziła jedynie , że samochód nie zatrzymał się na znaku , ale tego kto wtedy prowadził już nie udowodni.
No i sprawa dobiegła końca (po niemal 1,5 roku :D).
Zostałem uznany NIEWINNYM zarzucanych czynów :)
Nie dawajcie się pajacowatym pseudopolicjantom leczącym kompleksy! Będą tak długo się panoszyć i szukać kozła ofiarnego, jak długo będą żyć w przekonaniu, że zawsze znajdą i będzie dobrze. Walczcie o swoje, pozdrawiam.
Policjantom leczącym kompleksy polecam przemaszerowanie o dowolnej porze w rejonie tzw. osiedla wojskowego.
Wystarczy 15-minutowy spacer, zeby zebrać stosik mandatów za parkowanie na środku chodnika, stoi samochód przy samochodzie, chodnikiem nie sposób przejść. Podobny sposób parkowania upodobali sobie kierowcy vis a vis dworca PKP - nie da się przejsć przez (miejsce, gdzie powinny być namalowane) pasy, ponieważ zazwyczaj ktoś tam parkuje.
Pominę sochaczewski standard - rowerzyści jadący z pełną prędkością środkiem chodnika...
Tak, że policja ma co robić, trzeba by tylko chcieć.
No i sprawa dobiegła końca (po niemal 1,5 roku :D).
Zostałem uznany NIEWINNYM zarzucanych czynów :)
Nie dawajcie się pajacowatym pseudopolicjantom leczącym kompleksy! Będą tak długo się panoszyć i szukać kozła ofiarnego, jak długo będą żyć w przekonaniu, że zawsze znajdą i będzie dobrze. Walczcie o swoje, pozdrawiam.
Gratuluję wytrwałości! Budujące jest to, że jest jeszcze sprawiedliwość!
Sobota, godzina 2.20 (w nocy). Żywej duszy na świecie. Śnieg zalega wszędzie, pada deszcz, temperatura 0 stopni. Lód na drodze, lekka mgła. Koszmar kierowcy. Warunki drogowe najgorsze z możliwych. Wracam od znajomych od strony Kątów do Sochaczewa z prędkością 10-30km/h, jadąc właściwie po lodzie.
Na parkingu przy Kościele (tym za mostem, po prawej, na górce, przy "jutexie") stoi patrol Policji w busie. Gdy już mozolnie wjeżdżam pod górkę Wychodzi bardzo młoda policjantka i zatrzymuje mnie do kontroli. Od razu dopowiem - to nie był patrol policji Ruchu Drogowego!
"DLACZEGO NIE ZATRZYMAŁ SIĘ PAN NA ZNAKU STOP?"
Długa chwila zastanowienia. Rozglądam się, myślę, pasażer zachodzie ze mną w głowę O CO CHODZI!?
Otóż wyobraźcie sobie, że nasza dzielna policjantka potrafi z odległości 850 metrów w nocy dojrzeć spod kościoła gołym okiem, co robi samochód jadący 5km/h przy skrzyżowaniu na... ROZLAZŁOWIE (rozjazd Kąty - Rondo). Oczywiście sprawa idzie do sądu, bo z mojej najlepszej wiedzy nie mogę sobie przypomnieć czy faktycznie się zatrzymałem czy nie, bo jazda w takich warunkach, o tej porze i z taką prędkością ma to do siebie, że człowiek myśli o tym, żeby tylko jechać prosto. Nagrania nie ma.
Teraz mam pytanie do naszej sochaczewskiej policji:
Czy to naprawdę jest najlepsze co patrole mają do roboty w nocy w Sochaczewie w sobotę?
Czy patrole ruchu drogowego mają o tej porze TAK DUŻO PRACY, że ich koledzy muszą im pomagać??
Czy upatrywanie z niemal kilometra (!!!) w środku nocy pojedyńczego (na godzinę) samochodu to jest zadanie policji patrolowej???
Czy chowanie się na parkingu i szukanie zajęcia prawie poza miastem to jest to, czego Komendandt oczekuje od swoich pracowników?
WSTYDZIŁBYM SIĘ NOSIĆ MUNDUR POLICJANTA GDYBYM ROBIŁ TAKIE RZECZY!!!
To jest żałosne! To jest poniżej krytyki! To jest tak obrzydliwe, że ma się ochotę wyjechać z tego kraju! I dlaczego wizerunek naszej policji ma tracić w oczach przez takie incydenty?!!!
Nie rozczulaj się tak nad sobą, policjanci (NIEKTÓRZY) ma na swoich kontach jeszcze ciekawsze osiągnięcia. A w sądzie przegrasz. Ja to już przerabiałem. Fakty, logiczne argumenty okazać się mogą mało przydatne.
Mieliśmy podobny przypadek-ok.2.30 wracaliśmy z Krakowa ucieszeni że za chwilę będziemy spać ale koło Globusa na 600-lecia zatrzymał nas patrol do identyfikacji ,pech chciał że mieli zepsuty komputer i zeszło im się ponad pół godziny. Na pytanie "dla czego my i tak długo" odpowiedzieli że rejestracja im się nie podobała{WPR} ,tak jak by to była jakaś żadkość w Sochaczewie. A wystarczyło sprawdzić dokumenty, bo samochód był służbowy. Miałem też dwie "wizyty" złodziei, wezwany patrol stwierdził że"brak śladów" i odjechał-rano zobaczyłem że o ślady można się potykać. Pewien Brytyjski Lord stwierdził że"policja jest wtedy dobra jeśli łapie więcej złodziei niż sama zatrudnia"....
Showman: Nie rozczulam się nad sobą tylko nad tym miastem. I nie wygraną czy przegraną chodzi. W jakim my kierunku idziemy!?
W złym kierunku, Obawiam się, że teraz jest za późno aby coś zmienić> czas na to był 20 lat temu. Szkoda.
To Twoje zdanie. Nie zgadzam się z nim. Łatwo się poddałeś. Wszyscy w Sochaczewie tak mają?
Panowie przepraszam, że się wtrącę. Powiem tak, warto walczyć też miałem podobny przypadek i sam zdziwiłem się iż miałem aż 6 wykroczeń na odcinku 20 metrów.
Sprawa trafiła do sądu i Wygrałem, sami policjanci z Sochaczewskiej drogówki zaplątali się w zeznaniach. Warto walczyć o prawo do prawdy jednak czy ono wszystkich obowiązuje jednakowo.
Pozdrawiam Karol
Knychu walcz!!! popieram Cie w 100% Taki podejscie jednego policjanta wypacza nasz stosunek do całej policji. Jak dobrze że policjanci znają topografie miasta i gdzie stoja znaki i jakie! (pewnie mieli lornetke :) -tragedia Ps jakis czas temu 2 minuty tłumaczyłem gzie jest ul Poprzeczna w sochaczewie-notabene 50m od posterunku!!!
Ano nie mają co robić ... Wydaję mi się, że szanowna pani wyczaiła Cię z lornetki ... Ale swoją drogą to pewnie zemsta za komentarze w sprawie wypadku na Żeromskiego ... Jak Bóg Kubie, tak Kuba Bogu :)) Pozdro ... i miłej rozprawy ...
Jeśli chodzi o pracę policji w weekendowe noce ( np. jak ta sobotnia ) to powinni zająć się tym co się dzieje na mieście ( w pobliżu barów, pubów, stacji paliw). Co kawałek dochodzi tam do jakiś awantur pobić, pełno wybryków pijanej młodzieży dewastacje itp. Tu panowie policjanci i panie policjantki powinni zaglądać częściej bo tam na pewno bardziej by się przydali.
P.S.
Sam kiedyś wezwałem policję na interwencję to po przyjeździe pan policjant był bardzo niezadowolony z tego, że musi pracować i oznajmił mi że oni mają tyle obowiązków i żeby ich więcej nie wzywać
To Twoje zdanie. Nie zgadzam się z nim. Łatwo się poddałeś. Wszyscy w Sochaczewie tak mają?
To nie chodzi o Sochaczew! Tylko o całą Polskę. 20 lat temu powinno się zrobić porządki w policji i w tzw. wymiarze sprawiedliwości, Ale nic nie zrobiono i mamy co mamy. Spadek po PRL.
Każdy czas jest dobry na zmiany! Walczyć trzeba! Ja parę ładnych lat temu miałam złe doświadczenia z sochaczewską drogówką. Przy kolizji drogowej policjant nawet nie chciał słuchać moich wyjaśnień. Na drugi dzień poszłam na posterunek porozmawiać z nim i nie liczyłam że coś zwojuję. Narysowałam jemu na kartce papieru jak sytuacja wyglądała. Policjant aż się zawstydził, bo myślał że sytuacja była zupełnie inna. Skończyło się to się pomyślnie dla mnie. Więc czasami warto rozmawiać.
Niestety wiele osób które czuja władzę stara się nam wmówić że spodnie da się założyć przez głowę i pewnie tak jest z tą policjantką z którą miałeś okazję się spotkać na drodze.
Życzę powodzenia! Mam nadzieję że wygrasz sprawe i tym samym wzrośnie nasze zaufanie do Państwa!
Policjant aż się zawstydził, bo myślał że sytuacja była zupełnie inna.
hehehe To dopiero jest parodia. Nie warto było wysłuchać Cię dzień wcześniej? :) Walczyć trzeba zawsze, jak nie walczysz znaczy zgadzasz się na to co jest.
Jakiś czas temu zgłosiłam się z na komendę z prośbą o pomoc,wysłuchano mnie,przyznano mi rację,a dwa dni później policjant przyjeżdża i mów,że kolejnym razem przy interwencji ukarze mnie mandatem za wezwanie,słuchajcie kochani nóż w kieszeni się rozkłada...
Dokąd udać się po pomoc, gdy jest potrzebna?? Do policji,aby nas wyśmiano,że zakrzątamy im głowę "pierdołami",bo oni mają dużo roboty?
Macie rację tam,gdzie bójki,grupa agresywnych, policji nie ma!
Ale pani z lornetką (i być może z kebabem w ręku) na cichym i spokojnym parkingu zawsze się znajdzie.....
Policja jest chyba po to,aby służyć nam,a nie my policji!
Szczawiu pierwszy raz się zgadzamy ;)
A Policjant męski szowinista dzień wcześniej zrobił ze mnie blondynkę.
Jeszcze tak około 40 lat i w policji zaczną pracować ludzie a nie stara SB"cka kadra która uczy młodych policjantów jak utrudniać życie i wyrabiać normy z mandatami. Szkoda że ich nie nauczli jak sie z szumowiną obchodzić przecież tak im świetnie szło a teraz sie jakoś jakby boją?? W sumie łatwiej zatrzymać takiego dajmy na to Roberta niż okiełznać tłum pijanych dresów przed tzw Warką. Niektórzy sprawiają wrażenie jak by szli do pracy w policji z przymusu. I muszą męczyć się za grosze. A przecież jest wiele innych zawodów.
calibromaniac do lokalu Warka dresy nie są wpuszczane a najgorsze jest to że niektórzy nie umią pić i szukaja zaczepki ... najgorsze jest to że pomiędzy sobą miedzy osobami z tego samego miasta to jest najwieksza żenada ... Ale to jest takie nasze miasto .. np w takich skierniewicach jest lokal drugi dom tam jest pełna kultura szkoda że u nas tak nie ma
Cześć,
Ja jeszcze nie miałem styczności i tutejszą Policją.....zresztą tak mi nie śpieszno:-) lepiej niech sie zajmą dopalaczami...ha ha ha bo tu w tym mieście ich za dużo!!!!!!!!11
ja mialem do czynienia niestety, przerysowano mi bok samochodu jakims ostrym narzedziem, jednej nocy (samochod stal w 2 miejscach-jedno przy kamerze monitoringu praktycznie). Bylem na komendzie nastepnego dnia jak tylko to zauwazylem, Pan Policjant, siedzacy w swojej kanciapie przy kompie przegladajac allegro.pl z nudow, pierwszy raz poprosil, zebym przyjechal pozniej, bo nie ma odpowiedniej ekipy, ktora moglaby przyjac zawiadomienie o zniszczeniu mienia. Przyjechalem o ktorej mowil, nadal nie ma tej ekipy. Bylem jeszcze kolejny raz, rowniez nie chcieli przyjac ode mnie zgloszenia. Dalem sobie spokoj bo czesc rysy dalo sie usunac, ale powiedzialem sobie, ze osobiscie NIGDY W ZYCIU NIE POMOGE W NICZYM NASZEJ POLICJI!
Podobnie władze miasta, porozkopywali mi przy plocie chodnik i wjazd na podworko i nie ma juz komu wjazdu przywrocic chociaz do stanu, ktory byl wczesniej! Teraz wjazd jest nie do uzytku, bo nie dosc, ze powstalo kilkudziesiecio centymetrowe zaglebienie to jeszcze do tego jest ono nieutwardzone!!! Dobrze, ze mam druga brame i drugi wjazd...
A zeby wejsc na moja dzialke, wykosic mi 5 drzew bo przeszkadzaja w remoncie kamienicy to najlepiej za darmo i jeszcze dobrze by bylo, zebym plot sam im zdemontowal i te drzewa wycial. Moze mam im jeszcze toyTOYa z podgrzewana deska klozetowa na swoj koszt zamowic? Noz sie w kieszeni otwiera!
w ostatnim czasie spłonęły :budynek szkoły,kawałek fabryki,młyn i największy hotel(chyba nawet jedyny) to chyba trochę dużo jak na taką mieścinę.Policja nie dba o porządek w mieście ,auta stoją pod zakazem,podpalaczy nie są w stanie znaleźć ,czujecie się bezpiecznie?
Mieliśmy podobny przypadek-ok.2.30 wracaliśmy z Krakowa ucieszeni że za chwilę będziemy spać ale koło Globusa na 600-lecia zatrzymał nas patrol do identyfikacji ,pech chciał że mieli zepsuty komputer i zeszło im się ponad pół godziny. Na pytanie "dla czego my i tak długo" odpowiedzieli że rejestracja im się nie podobała{WPR} ,tak jak by to była jakaś żadkość w Sochaczewie. A wystarczyło sprawdzić dokumenty, bo samochód był służbowy. Miałem też dwie "wizyty" złodziei, wezwany patrol stwierdził że"brak śladów" i odjechał-rano zobaczyłem że o ślady można się potykać. Pewien Brytyjski Lord stwierdził że"policja jest wtedy dobra jeśli łapie więcej złodziei niż sama zatrudnia"....
Z tymi "obcymi blachami", to chyba jakieś wytyczne mają. Też zostałam zatrzymana, bo jechałam autem na warszawskich numerach. Na moje pytanie dotyczące powodu kontroli, pan policjant aż zagulgotał ze złości, że pytam i jakoś bez sensu mi odpowiedział. Po komentarzach moich pasażerów, którzy między sobą zaczęli dyskutować, pan policjant zmienił podejście o 180 stopni i zaczął mi się tłumaczyć, że mają obowiązek sprawdzać, czy ktoś się nie lansuje po Sochaczewie kradzionymi w stolicy samochodami... Niby zadanie jakieś konkretne, ale raczej wyglądali na znudzonych...
DLACZEGO NIE ZATRZYMAŁ SIĘ PAN NA ZNAKU STOP?"
Długa chwila zastanowienia. Rozglądam się, myślę, pasażer zachodzie ze mną w głowę O CO CHODZI!?
Otóż wyobraźcie sobie, że nasza dzielna policjantka potrafi z odległości 850 metrów w nocy dojrzeć spod kościoła gołym okiem, co robi samochód jadący 5km/h przy skrzyżowaniu na... ROZLAZŁOWIE (rozjazd Kąty - Rondo). Oczywiście sprawa idzie do sądu, bo z mojej najlepszej wiedzy nie mogę sobie przypomnieć czy faktycznie się zatrzymałem czy nie, bo jazda w takich warunkach, o tej porze i z taką prędkością ma to do siebie, że człowiek myśli o tym, żeby tylko jechać prosto. Nagrania nie ma.
W takim wypadku jeśli w samochodzie jadą dwie osoby, żadna się nie przyznaje ,że to ona prowadziła w okolicach znaku STOP, funkcjonariuszka z odległości 850 m stwierdziła jedynie , że samochód nie zatrzymał się na znaku , ale tego kto wtedy prowadził już nie udowodni.
No i sprawa dobiegła końca (po niemal 1,5 roku :D).
Zostałem uznany NIEWINNYM zarzucanych czynów :)
Nie dawajcie się pajacowatym pseudopolicjantom leczącym kompleksy! Będą tak długo się panoszyć i szukać kozła ofiarnego, jak długo będą żyć w przekonaniu, że zawsze znajdą i będzie dobrze. Walczcie o swoje, pozdrawiam.
Gratulacje :) Przytarłeś im trochę nosa ;)
Policjantom leczącym kompleksy polecam przemaszerowanie o dowolnej porze w rejonie tzw. osiedla wojskowego.
Wystarczy 15-minutowy spacer, zeby zebrać stosik mandatów za parkowanie na środku chodnika, stoi samochód przy samochodzie, chodnikiem nie sposób przejść. Podobny sposób parkowania upodobali sobie kierowcy vis a vis dworca PKP - nie da się przejsć przez (miejsce, gdzie powinny być namalowane) pasy, ponieważ zazwyczaj ktoś tam parkuje.
Pominę sochaczewski standard - rowerzyści jadący z pełną prędkością środkiem chodnika...
Tak, że policja ma co robić, trzeba by tylko chcieć.
Knyszewr,bo z policją trza umić gadać,jak w Czechach http://www.youtube.com/watch?v=_ZHsG-lZh7M&feature=player_embedded
No i sprawa dobiegła końca (po niemal 1,5 roku :D).
Zostałem uznany NIEWINNYM zarzucanych czynów :)
Nie dawajcie się pajacowatym pseudopolicjantom leczącym kompleksy! Będą tak długo się panoszyć i szukać kozła ofiarnego, jak długo będą żyć w przekonaniu, że zawsze znajdą i będzie dobrze. Walczcie o swoje, pozdrawiam.
Gratuluję wytrwałości! Budujące jest to, że jest jeszcze sprawiedliwość!