06.02.2012 zaginął owczarek niemiecki długowłosy, suczka ma 3 lata. Zaginęła na ulicy Płockiej. Jeżeli ktoś coś wie proszę o kontakt 503911144 lub info pod postem.
no i co,Milenka,leżał sobie piesek a ty wielka ich miłośniczka zobaczyłaś że nie Twój i zostawiłaś go na mrozie bo był lekko skundlony!?a wziąść do samochodu,podrzucić do schroniska,albo chociaż zdjęcie zrobić opublikować na forum i zająć się nim,może właściciel się znajdzie,może Twoim się ktoś zajmie a nie podjedzie i powie-nie mój!,co?psy wam dać mać!wylezie taka z bloku(obserwuję) przegoni psinę naokoło, kopa i do domu,szkoda gadać!
Szkoda gadać, to na Twój temat. Zabitemu psu mam zdjęcia robić? Czy zawieźć do schoroniska i prosić o przywrócenie życia? Naucz się czytać, a później komentuj. I z ortografią też kiepsko widzę.:) Pozdrawiam.
no to mnie walnęłaś,łapki całuję:-)) Wymowa i pisowniaWbrew temu, co wynika z uzusu językowego, ani w starannej, ani w potocznej polszczyźnie nie toleruje się bezokolicznika wziąść – jest on niezmiennie kwalifikowany jako rażący błąd językowy, zarówno w wymowie, jak i w pisowni. I na nic tu powoływanie się na analogię do takich czasowników, jak np. siąść, wieść, nieść. Jedyną poprawną postacią omawianego bezokolicznika jest wziąć [wźońć].
Magdalena Tytuła, Marta Łosiak "Polski bez błędów. Poradnik językowy dla każdego"
A tak w ogóle, to swego czasu to chciałem właśnie w taki sposób podrzucić pieska do schroniska , bo mieszkam w takiej okolicy ze sezonowo pojawia się ok 4-8 piesków porzuconych. Schronisko najpierw odmówiło przyjęcia, potem kazano nam zapłacić, po wezwaniu policji okazało się ze nic nie można zrobić. Niestety takie sytuacje odstraszają innych, którzy chcieliby pomóc. Kolejnym razem okazało się że żeby oddać takiego przybłędę trzeba zadzwonić do gminy, gdzie przekierują taką sprawę do osoby która ma z gminą podpisaną umowę, ale żeby tego było mało to taka osoba może przyjechać a może zapomnieć lub cokolwiek, kolejną sprawa jest że w schronisku musi być jeszcze miejsce. Jakiś czas temu były u nas 2 suczki, które nie dawały się złapać, głodne osłabione, na mrozie...tak, dokarmiłem, bo zdechłyby na naszych oczach, i co? i nic, mija 2 rok i jedynym przedsięwzięciem które poczyniono to przyjazd jakiegoś pana który uśpił 9 szczeniaków i pojechał...Oczywiście możemy dyskutować, wnioskować na przykładzie pomagania osobie która leży na ulicy, może być pijana w trupa, a może mieć zawał, ale nic nie zwalnia nas z obowiązku pomocy, bo może tym razem nasze widzimisie jest nietrafione... Ale jak narazie każdego w szpitalu przyjmą i ratownik w karetce każdemu pomoże, a na 112 czy 999 każdy wie jak zadzwonić. Życzę odnalezienia pieska, powodzenia, wiem jak to jest kiedy straci się przyjaciela.
06.02.2012 zaginął owczarek niemiecki długowłosy, suczka ma 3 lata. Zaginęła na ulicy Płockiej. Jeżeli ktoś coś wie proszę o kontakt 503911144 lub info pod postem.
Dzisiaj około godziny 8.00 rano mąż wracając z pracy widział takiego psa leżącego w rowie przy ulicy Płockiej.Okolice szkoły.
Czy ten piesek leżał na mostku przy jakiejś posesji? Pojechałam tam i widziałam pieska leżącego, ale krótkowłosego i lekko skundlonego.
no i co,Milenka,leżał sobie piesek a ty wielka ich miłośniczka zobaczyłaś że nie Twój i zostawiłaś go na mrozie bo był lekko skundlony!?a wziąść do samochodu,podrzucić do schroniska,albo chociaż zdjęcie zrobić opublikować na forum i zająć się nim,może właściciel się znajdzie,może Twoim się ktoś zajmie a nie podjedzie i powie-nie mój!,co?psy wam dać mać!wylezie taka z bloku(obserwuję) przegoni psinę naokoło, kopa i do domu,szkoda gadać!
Szkoda gadać, to na Twój temat. Zabitemu psu mam zdjęcia robić? Czy zawieźć do schoroniska i prosić o przywrócenie życia? Naucz się czytać, a później komentuj. I z ortografią też kiepsko widzę.:)
Pozdrawiam.
gdzie napisano że zabity?leżący-może osłabiony?! a z ortografią wskaż miejsce gdzie się walnąłem człowiek uczy się całe życie
Wziąć.-proszę. Czy uważasz, że jeżeli pies by żył, to bym go zostawiła i odjechała? Pies leżący w rowie zazwyczaj leży zabity....
no to mnie walnęłaś,łapki całuję:-))
Wymowa i pisowniaWbrew temu, co wynika z uzusu językowego, ani w starannej, ani w potocznej polszczyźnie nie toleruje się bezokolicznika wziąść – jest on niezmiennie kwalifikowany jako rażący błąd językowy, zarówno w wymowie, jak i w pisowni. I na nic tu powoływanie się na analogię do takich czasowników, jak np. siąść, wieść, nieść. Jedyną poprawną postacią omawianego bezokolicznika jest wziąć [wźońć].
Magdalena Tytuła, Marta Łosiak "Polski bez błędów. Poradnik językowy dla każdego"
Jak napisałeś, człowiek uczy się całe życie.:) W takim razie z pewnością zapamiętasz.
ale że zabity nie napisałaś,ten na zdjęciu też leży obok (koło,przy-bo już nie wiem)domu
Nie łapmy za słówka. W każdym bądź razie, tamten był zabity i nie mój, więc gdybyś wiedział, lub widział suczkę ze zdjęcia, to proszę o kontakt.
A tak w ogóle, to swego czasu to chciałem właśnie w taki sposób podrzucić pieska do schroniska , bo mieszkam w takiej okolicy ze sezonowo pojawia się ok 4-8 piesków porzuconych. Schronisko najpierw odmówiło przyjęcia, potem kazano nam zapłacić, po wezwaniu policji okazało się ze nic nie można zrobić. Niestety takie sytuacje odstraszają innych, którzy chcieliby pomóc. Kolejnym razem okazało się że żeby oddać takiego przybłędę trzeba zadzwonić do gminy, gdzie przekierują taką sprawę do osoby która ma z gminą podpisaną umowę, ale żeby tego było mało to taka osoba może przyjechać a może zapomnieć lub cokolwiek, kolejną sprawa jest że w schronisku musi być jeszcze miejsce.
Jakiś czas temu były u nas 2 suczki, które nie dawały się złapać, głodne osłabione, na mrozie...tak, dokarmiłem, bo zdechłyby na naszych oczach, i co? i nic, mija 2 rok i jedynym przedsięwzięciem które poczyniono to przyjazd jakiegoś pana który uśpił 9 szczeniaków i pojechał...Oczywiście możemy dyskutować, wnioskować na przykładzie pomagania osobie która leży na ulicy, może być pijana w trupa, a może mieć zawał, ale nic nie zwalnia nas z obowiązku pomocy, bo może tym razem nasze widzimisie jest nietrafione...
Ale jak narazie każdego w szpitalu przyjmą i ratownik w karetce każdemu pomoże, a na 112 czy 999 każdy wie jak zadzwonić.
Życzę odnalezienia pieska, powodzenia, wiem jak to jest kiedy straci się przyjaciela.
Przygarnąłem taką suczkę ze schroniska ( daleko od Waszego miasta ale kto wie )
Wiek pasuje.
Jeżeli to aktualne proszę o info jak się wabi